Potomstwo Abrahama

Bariera grzechu: Nieposłuszeństwo człowieka, względem Boga Stwórcy i dopuszczenie się przez człowieka grzechu, zniszczyły duchową jedność pomiędzy Stwórcą a stworzeniem. Grzechy ludzkie uczyniły pomiędzy Bogiem a człowiekiem barierę, utrudniającą kontakt Boga z człowiekiem. Pomimo, że grzechy ludzkie na ziemi coraz bardziej się wzmogły, to Bóg nie pozostawił rodu ludzkiego własnemu losowi, lecz utrzymywał z człowiekiem kontakt za pośrednictwem proroków oraz mężów bożych, będącymi pod wpływem Ducha Bożego. Do ludzi będących pod wpływem Ducha Bożego, chodządzących drogami bożymi, należał syn Adama Set oraz syn Seta Enosz (Rdz 4:25-26). W przyjaźni z Bogiem, żył także Henoch syn Jareda (Rdz 5:22-24)

Zepsucie moralne mieszkańców ziemi:  „Jahwe jednak widział, jak niegodziwie żyli ludzie na ziemi, jak bardzo przewrotne były ich myśli i pragnienia. [Doszło do tego, iż Jahwe] żałował, że stworzył człowieka. Smucił się bardzo“  (Rdz 6: 5-6, BWP).

Człowiek jako korona całego stworzenia, został stworzony na obraz i podobieństwo Boga. Bóg stworzył człowieka z miłości i obdarzył go całkowitą wolnością, którą człowiek użył niezgodnie z prawem miłości, lecz używał tej wolności egoistycznie.

Zagłada nieprawych mieszkańców ziemi: „Jedynie Noe był miły Jahwe. A oto dzieje Noego. Noe wyróżniał się niezwykłą prawością wśród współczesnego mu pokolenia. Żył też bardzo bogobojnie. Noemu urodziło się trzech synów: Sem, Cham i Jafet. A świat skaził się (przed Bogiem), wypełniła go nieprawość. Widząc tak skażony świat – wszyscy ludzie bowiem wypaczyli drogę [swego życia] na ziemi – rzekł Bóg do Noego: Położę kres istnieniu wszelkiego ciała, gdyż przez nich nieprawość napełniła ziemię; wytracę więc ich z tej ziemi“  (Rdz 6:8-13, BP).

Powołanie Abrahama: Szczególnym wybraniem Bożym cieszył się Abraham (Rdz 12:1-2), jak również jego syn Izaak oraz wnuk Abrahama Jakub. Po wielu wiekach potęgowania się zła na ziemi, Bóg wybrał spośród mieszkańców ziemi Abrahama, aby był ojcem nowego rodu ziemskiego, chodzącego drogami Bożymi i zachowującego prawa Boże: „Pan rzekł do Abrama: Wyjdź z twojej ziemi rodzinnej i z domu twego ojca do kraju, który ci ukażę. Uczynię bowiem z ciebie wielki naród, będę ci błogosławił i twoje imię rozsławię: staniesz się błogosławieństwem. Będę błogosławił tym, którzy ciebie błogosławić będą, a tym, którzy tobie będą złorzeczyli, i ja będę złorzeczył. Przez ciebie będą otrzymywały błogosławieństwo ludy całej ziemi“  (Rdz 12:1-3, BT,II).

Obietnica łask Bożych dla Abrahama:  „Po tych wydarzeniach Jahwe tak powiedział do Abrama podczas widzenia: Nie obawiaj się, Abramie, bo Ja jestem twoim obrońcą; nagroda twoja będzie sowita“  (Rdz 15:1, BT, II).  Jahwe obiecał Abrahamowi, że będzie jego obrońcą wpośród złych mieszkańców ziemi, i że jego nagroda będzie sowita: „Abram rzekł: O Panie, o Jahwe, na cóż mi ona, skoro zbliżam się do kresu mego życia, nie mając potomka; przyszłym zaś spadkobiercą mojej majętności jest Damasceńczyk Eliezer. I mówił: Ponieważ nie dałeś mi potomka, ten właśnie zrodzony u mnie sługa mój, zostanie moim spadkobiercą. Ale oto usłyszał słowa: Nie on będzie twoim spadkobiercą, lecz ten po tobie dziedziczyć będzie, który od ciebie będzie pochodził“ (Rdz 15:2-4, BT, II).

Obietnica licznego potomstwa: „I poleciwszy Abramowi wyjść z namiotu, rzekł: Spójrz na niebo i policz gwiazdy, jeśli zdołasz to uczynić; potem dodał: Tak liczne będzie twoje potomstwo.  Abram uwierzył i Jahwe poczytał mu to za zasługę“ (Rdz 15:5-6, BT,II).

Zapowiedź zniewolenia potomstwa Abrahama: „I wtedy to Jahwe rzekł do Abrama: Wiedz o tym dobrze, iż twoi potomkowie będą przebywać jako przybysze w kraju, który nie będzie ich krajem, i przez czterysta lat będą tam ciemiężeni jako niewolnicy;  aż wreszcie ześlę zasłużoną karę na ten naród, którego będą niewolnikami, po czym oni wyjdą z wielkim dobytkiem. Ale ty odejdziesz do twych przodków w pokoju, w późnej starości zejdziesz do grobu. Twoi potomkowie powrócą tu dopiero w czwartym pokoleniu, gdy już dopełni się miara niegodziwości Amorytów“ (Rdz 15:13-16, BT).

Ziemia Kanaan obiecana potomstwu Abrahama: „Potem zaś rzekł do niego: Ja jestem Jahwe, który ciebie wywiodłem z Ur chaldejskiego, aby ci dać ten oto kraj na własność.  A na to Abram: O Panie, o Jahwe, jak będę mógł się upewnić, że otrzymam go na własność? Wtedy Jahwe rzekł: Wybierz dla Mnie trzyletnią jałowicę, trzyletnią kozę i trzyletniego barana, a nadto synogarlicę i gołębicę. Wybrawszy to wszystko, przerąbywał je wzdłuż na połowy i przerąbane części ułożył jedną naprzeciw drugiej; ptaków nie porozcinał. Kiedy zaś do tego mięsa zaczęło zlatywać się ptactwo drapieżne, Abram je odpędził. A gdy słońce chyliło się ku zachodowi, Abram zapadł w głęboki sen i opanowało go uczucie lęku, jak gdyby ogarnęła go wielka ciemność“  (Rdz 15:7-12). „A kiedy słońce zaszło i nastał mrok nieprzenikniony, ukazał się dym jakby wydobywający się z pieca i ogień niby gorejąca pochodnia i przesunęły się między tymi połowami zwierząt. Wtedy to właśnie Pan zawarł przymierze z Abramem, mówiąc: Potomstwu twemu daję ten kraj, od Rzeki Egipskiej aż do rzeki wielkiej, rzeki Eufrat“  (Rdz 15:17-18, BT, II).

Faraon zamierza wyniszczyć potomstwo Abrahama: „Lecz rządy w Egipcie objął nowy król, który nie znał Józefa. I rzekł do swego ludu: Oto lud synów Izraela jest liczniejszy i potężniejszy od nas. Roztropnie przeciw niemu wystąpmy, ażeby się przestał rozmnażać …“  Ale im bardziej go uciskano, tym bardziej się rozmnażał i rozrastał, co jeszcze potęgowało wstręt do Izraelitów.  Potem do położnych u kobiet hebrajskich, z których jedna nazywała się Szifra, a druga Pua, powiedział król egipski te słowa: Jeśli będziecie przy porodach kobiet hebrajskich, to patrzcie na płeć noworodka. Jeśli będzie chłopiec, to winnyście go zabić, a jeśli dziewczynka, to zostawcie ją przy życiu. Lecz położne bały się Boga i nie wykonały rozkazu króla egipskiego, pozostawiając przy życiu nowo narodzonych chłopców.  Faraon wydał wtedy całemu narodowi rozkaz: Wszystkich nowo narodzonych chłopców Hebrajczyków należy wyrzucić do rzeki, a dziewczynki pozostawić przy życiu“  (Wj 1:8-10. 15-17. 22, BT, II).

Uciemiężenie potomków Abrahama w Egipcie: „Wołaliśmy wtedy do Jahwe, Boga ojców naszych. I Jahwe usłyszał nasz głos i wejrzał na nasze cierpienie, na nasz mozół i uciemiężenie“ (Pwt 26:7, BT/II).

Narodzenie Mojżesza: „Pewien człowiek z pokolenia Lewiego przyszedł, aby wziąć za żonę jedną z kobiet z tegoż pokolenia. Ta kobieta poczęła i urodziła syna, a widząc, że jest piękny, ukrywała go przez trzy miesiące. A nie mogąc ukrywać go dłużej, wzięła skrzynkę z papirusu, powlekła ją żywicą i smołą, i włożywszy w nią dziecko, umieściła w sitowiu na brzegu rzeki. A córka faraona zeszła ku rzece, aby się wykąpać, a jej służące przechadzały się nad brzegiem rzeki. Gdy spostrzegła skrzynkę pośród sitowia, posłała służącą, aby ją przyniosła. A otworzywszy ją, zobaczyła dziecko: był to płaczący chłopczyk. Ulitowała się nad nim mówiąc: Jest on spośród dzieci Hebrajczyków. Jego siostra rzekła wtedy do córki faraona: Chcesz, a pójdę zawołać ci karmicielkę spośród kobiet Hebrajczyków, która by wykarmiła ci to dziecko? Idź – powiedziała jej córka faraona. Poszła wówczas dziewczyna zawołać matkę dziecka.“ Córka faraona tak jej powiedziała: Weź to dziecko i wykarm je dla mnie, a ja dam ci za to zapłatę. Wówczas kobieta zabrała dziecko i wykarmiła je. Gdy chłopiec podrósł, zaprowadziła go do córki faraona, i był dla niej jak syn. Dała mu imię Mojżesz mówiąc: Bo wydobyłam go z wody“    (Wj 1:1-10, BT)

Ucieczka Mojżesza z Egiptu:  „W tym czasie Mojżesz dorósł, poszedł odwiedzić swych rodaków i zobaczył jak ciężko pracują. Ujrzał też Egipcjanina bijącego pewnego Hebrajczyka, jego rodaka. Rozejrzał się więc na wszystkie strony, a widząc, że nie ma nikogo, zabił Egipcjanina i ukrył go w piasku. Wyszedł znowu nazajutrz, a oto dwaj Hebrajczycy kłócili się ze sobą. I rzekł do winowajcy: Czemu bijesz twego rodaka? A ten mu odpowiedział: Któż cię ustanowił naszym przełożonym i rozjemcą? Czy chcesz mię zabić, jak zabiłeś Egipcjanina? Przeląkł się Mojżesz i pomyślał: Z całą pewnością sprawa się ujawniła. Także faraon usłyszał o tej sprawie i usiłował stracić Mojżesza. Uciekł więc Mojżesz przed faraonem i udał się do kraju Madian, i zatrzymał się tam przy studni.“   (Wj 2:11-15, BT)

Mojżesz w gościnie u kapłana Medianitów:  „A kapłan Madianitów miał siedem córek. Przyszły one, naczerpały wody i napełniły koryta, aby napoić owce swego ojca.  Ale nadeszli pasterze i odpędzili je. Mojżesz wtedy powstał, wziął je w obronę i napoił ich owce.  A gdy wróciły do Reuela, ojca swego, zapytał je: Dlaczego wracacie dziś tak wcześnie?  Odpowiedziały: Egipcjanin obronił nas przed pasterzami i naczerpał też wody dla nas i napoił nasze owce. Rzekł wówczas do córek: A gdzie on jest, i czemu pozostawiłyście tego człowieka? Zawołajcie go, aby pożywił się chlebem. Mojżesz zgodził się zamieszkać u tego człowieka, a ten dał mu Seforę, córkę swą, za żonę. I urodziła mu syna, a on dał mu imię Gerszom, bo mówił: Jestem cudzoziemcem w obcej ziemi“  (Wj 2:16-22, BT)

Jahwe Pan objawia się Mojżeszowi: „Gdy Mojżesz pasał owce swego teścia, Jetry, kapłana Madianitów, zaprowadził pewnego razu owce w głąb pustyni i przyszedł do góry Bożej Horeb. Wtedy ukazał mu się Anioł Pański w płomieniu ognia, ze środka krzewu. Mojżesz widział, jak krzew płonął ogniem, a nie spłonął od niego. Wtedy Mojżesz powiedział do siebie: Podejdę, żeby się przyjrzeć temu niezwykłemu zjawisku. Dlaczego krzew się nie spala? Gdy zaś Pan ujrzał, że Mojżesz podchodził, żeby się przyjrzeć, zawołał Bóg do niego ze środka krzewu: Mojżeszu, Mojżeszu! On zaś odpowiedział: Oto jestem. Rzekł mu Bóg: Nie zbliżaj się tu! Zdejm sandały z nóg, gdyż miejsce, na którym stoisz, jest ziemią świętą. Powiedział jeszcze Jahwe: Jestem Bogiem ojca twego, Bogiem Abrahama, Bogiem Izaaka i Bogiem Jakuba. Mojżeszzasłonił twarz, bał się bowiem zwrócić oczy na Boga.  (Wj 3:1-6, BT, II)

Bóg uwalnia potomstwo Abrahama z Egiptu: „Pan mówił Dosyć napatrzyłem się na udrękę ludu mego w Egipcie i nasłuchałem się narzekań jego na ciemiężców, znam więc jego uciemiężenie. Zstąpiłem, aby go wyrwać z ręki Egiptu i wyprowadzić z tej ziemi do ziemi żyznej i przestronnej, do ziemi, która opływa w mleko i miód  na miejsce Kananejczyka, Chetyty, Amoryty, Peryzzyty, Chiwwity i Jebusyty. Teraz oto doszło wołanie Izraelitów do Mnie, bo też naocznie przekonałem się o cierpieniach, jakie im zadają Egipcjanie. Idź przeto teraz, oto posyłam cię do faraona, i wyprowadź mój lud, Izraelitów, z Egiptu“   (Wj 3: 7-11, BT,II)

Jahwe Pan posyła Mojżesza do Faraona.  „A Mojżesz odrzekł Bogu: Kimże jestem, bym miał iść do faraona i wyprowadzić Izraelitów z Egiptu?  A On powiedział: Ja będę z tobą. Znakiem zaś dla ciebie, że Ja cię posłałem, będzie to, że po wyprowadzeniu tego ludu z Egiptu oddacie cześć Bogu na tej górze. Mojżesz zaś rzekł Bogu: Oto pójdę do Izraelitów i powiem im: Bóg ojców naszych posłał mię do was. Lecz gdy oni mnie zapytają, jakie jest Jego imię, to cóż im mam powiedzieć?  Odpowiedział Bóg Mojżeszowi: JESTEM, KTORY JESTEM. I dodał: Tak powiesz synom Izraela: Jahwe posłał mnie do was. Mówił dalej Bóg do Mojżesza: Tak powiesz Izraelitom: JESTEM, Bóg ojców waszych, Bóg Abrahama, Bóg Izaaka i Bóg Jakuba posłał mnie do was. To jest imię moje na wieki i to jest moje zawołanie na najdalsze pokolenia. Idź, a gdy zbierzesz starszych Izraela, powiesz im: Objawił mi się Jahwe, Bóg ojców waszych, Bóg Abrahama, Bóg Izaaka i Bóg Jakuba i powiedział: Nawiedziłem was i ujrzałem, co wam uczyniono w Egipcie“  (Wj 3:11-16, BT, II)

Faraon sprzeciwia się uwolnieniu Izraelczyków: „Ja zaś wiem, że król egipski pozwoli nam wyjść z Egiptu tylko wtedy, gdy będzie zmuszony ręką przemożną. Wyciągnę przeto rękę i uderzę Egipt różnymi cudami, jakich tam dokonam, a wypuści was. Sprawię też, że Egipcjanie okażą życzliwość ludowi temu, tak iż nie pójdziecie z niczym, gdy będziecie wychodzić. Każda bowiem kobieta pożyczy od swojej sąsiadki i od pani domu swego srebrnych i złotych naczyń oraz szat. Nałożycie to na synów i córki wasze i złupicie Egipcjan“  (Wj 3: 19-22, BT)

Mojżesz otrzymuje pełnomocnictwa Jahwe: „Na to powiedział Mojżesz: A jeśli nie uwierzą i nie usłuchają słów moich, mówiąc, że Jahwe nie ukazał mi się wcale? Wówczas Jahwe zapytał go: Co masz w ręku? Odpowiedział: Laskę. Wtedy rozkazał: Rzuć ją na ziemię. A on rzucił ją na ziemię, i zamieniła się w węża. Mojżesz zaś uciekał przed nim.  Jahwe powiedział wtedy do Mojżesza: Wyciągnij rękę i chwyć go za ogon. I wyciągnął rękę i uchwycił go, i stał się znów laską w jego ręku.  Tak uczyń, aby uwierzyli, że ukazał tobie Jahwe, Bóg ojców ich, Bóg Abrahama Bóg Izaaka i Bóg Jakuba.  Ponownie rzekł do niego Jahwe: Włóż rękę w zanadrze! I włożył rękę w zanadrze, a gdy ją wyjął, była pokryta trądem białym jak śnieg.  I rzekł znów: Włóż rękę w zanadrze! I włożył ją ponownie w zanadrze, a gdy ją po chwili wyciągnął, była taka jak reszta ciała.  Tak więc, jeśli nie uwierzą i nie przyjmą świadectwa pierwszego znaku, uwierzą świadectwu drugiego znaku.  A gdyby nawet nie uwierzyli tym dwom znakom i nie zważali na mowę twoją, wówczas zaczerpniesz wody z Nilu i wylejesz na suchą ziemię; a woda zaczerpnięta z Nilu stanie się krwią na ziemi“ (Wj 4:1-9, BT, II)

Mojżesz wzbrania się iść do Faraona: „I rzekł Mojżesz do Jahwe: Wybacz, Panie, ale ja nie jestem wymowny, od wczoraj i przedwczoraj, a nawet od czasu, gdy przemawiasz do Twego sługi. Ociężały usta moje i język mój zesztywniał. Jahwe zaś odrzekł: Kto dał człowiekowi usta? Kto czyni go niemym albo głuchym, widzącym albo niewidomym, czyż nie Ja, Jahwe? Przeto idź, a Ja będę przy ustach twoich i pouczę cię, co masz mówić.  Lecz Mojżesz rzekł: Wybacz, Panie, ale poślij kogo innego.  I rozgniewał się Jahwe na Mojżesza, mówiąc: Czyż nie masz brata twego Aarona, lewity? Wiem, że on ma łatwość przemawiania. Oto teraz wyszedł ci na spotkanie, a gdy cię ujrzy, szczerze się ucieszy. Ty będziesz mówił do niego i przekażesz te słowa w jego usta. Ja zaś będę przy ustach twoich i jego, i pouczę was, co winniście czynić. Zamiast ciebie on będzie mówić do ludu, on będzie dla ciebie ustami, a ty będziesz dla niego jakby Bogiem. A laskę tę weź do ręki, bo nią masz dokonać znaków. (Wj 4:10-17, BT, II)

Jetro wspomaga swego zięcia Mojżesza:  „I odszedł Mojżesz, a wróciwszy do teścia swego Jetry, powiedział mu: Pozwól mi iść z powrotem do braci moich, którzy są w Egipcie, aby zobaczyć, czy są jeszcze przy życiu. Jetro powiedział do Mojżesza: Idź w pokoju“ (Wj 4:18)

Wyprawa Mojżesza do Egiptu:  „Jahwe powiedział do Mojżesza w Madian wracajże do Egiptu, gdyż umarli wszyscy ci, którzy czyhali na twe życie. Wziął Mojżesz swą żonę i synów, wsadził ich na osła i powracał do ziemi egipskiej. Wziął też Mojżesz ze sobą laskę Boga. Pan rzekł do Mojżesza: Gdy będziesz zbliżał się do Egiptu, pamiętaj o władzy czynienia wszelkich cudów, jaką ci dałem do ręki, i okaż ją przed faraonem. Ja zaś uczynię upartym jego serce, że nie zechce zezwolić na wyjście ludu. A ty wtedy powiesz do faraona: To mówi Jahwe: Synem moim pierworodnym jest Izrael. Mówię ci: Wypuść mojego syna, aby mi cześć oddawał; bo jeśli zwlekać będziesz z wypuszczeniem go, to Ja ześlę śmierć na twego syna pierworodnego“ (Wj 4:18-23, BT, II)

Przymierze obowiązujące potomstwo Abrahama: Mojżesz udając się do Egiptu, aby wyprowadzić swoich współbraci z niewoli, dopuścił się wielkiego zaniedbania, udając się do Egiptu bez poświęcenia siebie oraz swojego domu Bogu. Podróż do Egipt z nieobrzezanymi synami, była przez Mojżesza, jako Hebrajczyka, będącego potomkiem Abrahama zlekceważeniem przymierza, które Jahwe zawarł z jego praojcem Abrahamem. Mojżesz został poinstruowany, aby w pełnieniu misji wyprowadzenia Izraela z Egiptu, nie dopuścił się jakiejś przewiny przeciwko prawu obowiązującego Izraelitów: „Oto ja posyłam Anioła przed tobą, aby cię strzegł w drodze, i wprowadził cię na miejsce, którem ci zgotował.  Ostrożnym bądź przed oblicznością jego; a słuchaj głosu jego; nie drażnij go, boć nie przepuści przestępstwu waszemu, gdyż imię moje w nim jest“ (Wj 23:20-21, BT)

Mojżesz był z pochodzenia Judejczykiem z pokolenia Lewiego (Wj 6:25-27), więc jako Hebrajczyk  i potomek Abrahama,  powinien przed wymarszem do Egiptu obrzezać swoich synów (Rdz 17:10-14, BT). Anioł Pański, w którym było imię Jahwe Zastępów udaremnił dalszą podróż, obezwładniając Mojżesza. Nie obezwładnił Mojżesza Jahwe Pan, jak czytamy w nowoczesnych przekładach, lecz uczynił to anioł Pana, jak sprawozdaje  Septuaginta, aby nie mógł pełnić zleconej mu przez Jahwe misji, ponieważ dopuścił się zaniedbania, zamierzając udać się ze swoimi nieobrzezanymi synami do Egiptu. O  zaniedbaniu Mojżesza wiedziała jego żona Sefora, która  uratowała Mojżesza przed gniewem anioła Pańskiego i prawdopodobną śmiercią:

„A w drodze, podczas nocnego postoju, Jahwe rzucił się na Mojżesza i chciał go zabić. Wówczas Cippora wzięła ostry kamień, odcięła napletek swego syna i dotknęła [nim] nóg s mówiąc: Jesteś dla mnie oblubieńcem krwi. Wtedy [Jahwe] odstąpił od niego. Ona rzekła wówczas: Oblubieniec krwi ze względu na obrzezanie“   (Wj 4:24-26, BP)

Spotkanie Mojżesza z Faraonem: „Potem udali się Mojżesz i Aaron do faraona i powiedzieli mu: Tak powiedział Jahwe, Bóg Izraela: Wypuść mój lud, aby urządził na pustyni uroczystość ku mojej czci. Faraon odpowiedział: Kimże jest Jahwe, abym musiał usłuchać Jego rozkazu i wypuścić Izraela? Nie znam Jahwe i nie wypuszczę Izraela. Rzekli: Bóg Hebrajczyków nam się ukazał. Pozwól przeto nam iść trzy dni drogą na pustynię i złożyć ofiarę Panu, Bogu naszemu, by nas nie nawiedził zarazą lub mieczem. Na to odpowiedział im król egipski: Dlaczego to, Mojżeszu i Aaronie, chcecie odwieść lud od pracy? Idźcie co prędzej do waszych robót. I powiedział jeszcze faraon: Oto lud kraju teraz jest liczny, a wy odciągacie go od pracy. Tego samego dnia taki rozkaz wydał faraon dozorcom robót ludu i pisarzom: Nie będziecie dostarczać więcej ludowi słomy do wyrabiania cegły, jak poprzednio. Odtąd niech sami starają się o słomę. Wyznaczycie zaś im tę samą ilość cegieł, jaką wyrabiali dotąd, nic im nie zmniejszając; ponieważ są leniwi, wołają przeto: Pójdźmy złożyć ofiarę naszemu Bogu. Praca tych ludzi musi się stać cięższa, aby się nią zajęli, a nie skłaniali się ku fałszywym wieściom“  (Wj 5:1-9, BT, II)

Noc paschalna i śmierć pierworodnych: „Mojżesz zwołał wszystkich starszych Izraela i rzekł do nich: Odłączcie i weźcie baranka dla waszych rodzin i zabijcie jako paschę. Weźcie gałązkę hizopu i zanurzcie ją we krwi, która jest w naczyniu, i krwią z naczynia skropcie próg i oba odrzwia. Aż do rana nie powinien nikt z was wychodzić przed drzwi swego domu. A gdy Pan będzie przechodził, aby porazić Egipcjan, a zobaczy krew na progu i na odrzwiach, to ominie Pan takie drzwi i nie pozwoli Niszczycielowi wejść do tych domów, aby was zabijał“ (Wj 12:21-23, BT, II)

„O północy Jahwe pozabijał wszystko pierworodne Egiptu: od pierworodnego syna faraona, który siedzi na swym tronie, aż do pierworodnego tego, który był zamknięty w więzieniu, a także wszelkie pierworodne z bydła. I wstał faraon jeszcze w nocy, a z nim wszyscy jego dworzanie i wszyscy Egipcjanie. I podniósł się wielki krzyk w Egipcie, gdyż nie było domu, w którym nie byłoby umarłego. I jeszcze w nocy kazał faraon wezwać Mojżesza i Aarona, i powiedział: Wstańcie, wyruszajcie z pośrodka mojego ludu, tak wy, jak Izraelici! Idźcie i oddajcie cześć Panu według waszego pragnienia. Weźcie ze sobą owce wasze i woły, jak pragnęliście, i idźcie. Proście także o łaskę dla mnie“  (Wj 12:29-32, BT,II)

Zawarcie przymierza z potomstwem Abrahama: „Mojżesz udał się na rozmowę z Bogiem. Wtedy Jahwe przywołał go ku sobie na górę i rzekł: Oto, co masz powiedzieć domowi Jakuba i wszystkim Izraelitom: Widzieliście, co uczyniłem Egipcjanom, jak was wyrwałem stamtąd i niczym na skrzydłach orłów przyniosłem aż do tego miejsca. A teraz, jeśli tylko będziecie słuchać mojego głosu i zachowywać moje przymierze, staniecie się moją szczególną własnością między wszystkimi narodami. Do Mnie należy cała ziemia. Wy zaś będziecie dla Mnie królestwem kapłanów i moim ludem świętym. Te słowa przekażesz Izraelitom. Poszedł tedy Mojżesz i zwoławszy całą starszyznę ludu, przedstawił im wszystko, co mu Jahwe nakazał. A cały lud jednogłośnie i wyraźnie odpowiedział: Chcemy uczynić wszystko, co Jahwe nakazał. Mojżesz zaniósł Jahwe odpowiedź ludu“   (Wj 19:3-8, BWP)

Budowa przybytku Pańskiego: Jahwe Pan polecił Mojżeszowi zbudować przybytek, zwanym „Namiotem Spotkania“, ponieważ chciał zamieszkać pośród potomków Abrahama i być ich jedynem Bogiem: „I uczynią Mi święty przybytek, abym mógł zamieszkać pośród was.  Budowę zaś przybytku i wykonanie wszelkich jego sprzętów przeprowadzicie dokładnie według tego, co ci ukażę“ (Wj 25:8, BT). „Tam będę się spotykał z Izraelitami, i to miejsce będzie uświęcone przez moją chwałę. I poświęcę Namiot Spotkania i ołtarz; Aarona i jego synów poświęcę, aby mi służyli jako kapłani. I będę mieszkał pośród Izraelitów i będę im Bogiem“  (Wj  29:43-45, BT)

Służba najwyższego kapłana w przybytku ziemskim, została urządzona według wzoru świątyni niebieskiej, która została Mojżeszowi ukazana w proroczym widzeniu na górze Horeb: „Gdy bowiem Mojżesz miał zbudować przybytek, to w ten sposób został pouczony przez Boga. Patrz zaś – mówi – abyś uczynił wszystko według wzoru, jaki ci został ukazany na górze“  (Hbr 8:5)

Potomek Abrahama zbawicielem świata: Bóg uczynił Abrahamowi obietnicę, że tym człowiekiem będzie jego potomek, który wyjdzie z ludu Bożego, czyli będzie nasieniem niewiasty – kościoła i on  potrze głowę węża: „Otóż Bóg dał pewne obietnice Abrahamowi i jego potomstwu. Pismo nie mówi o potomkach“ [Abrahama] , tak jakby chodziło o wiele osób, lecz o jednym potomku, wskazując przez to wyraźnie na jedną osobę, to jest na Chrystusa“  (Gl 3:16, BWP).

Kommentar verfassen