Prymat Piotra mega oszustwo

Brak dowodów w Piśmie Świętym o prymacie Piotra: Jeżeli mesjańskie proroctwa przepowiadają przyjście Mesjasza oraz miejsce jego narodzenia, jak też jego śmierć oraz jego zmartwychwstanie, o tyle brak jest jakiejkolwiek wzmianki w ST, że zastępcą Chrystusa w Kościele chrześcijańskim będzie Izraelita, który przez samego Chrystusa zostanie mianowany opoką Kościoła Nowego Przymierza. Oprócz greckiej wersji Ewangelii Mateusza, napisanej na przełomie IV/V wieku, nie ma, w księgach Pisma Świętego NT, żadnego potwierdzenia, że Chrystus Pan na przywódcę Kościoła, Nowego Przymierza, powołał Szymona Piotra, któremu przekazał władzę sądowniczą nad Kościołem Bożym, sięgającą aż do samego nieba. Proklamacji Apostoła Piotra na opokę Kościoła, rzekomo dokonanej przez Chrystusa, nie potwierdzają ewangeliści: Marek, Łukasz oraz Jan, którzy o tak ważnej nominacji Piotra, rzekomo dokonanej przez Chrystusa, nie raczyli ani jednym słowem napomknąć. Proklamacja Szymona Piotra na opokę kościoła i wywyższenie go ponad apostołów, znajduje się tylko w greckiej wersji Ewangelii Mateusza, którą przetłumaczył z języka aramejskiego święty Hieronim. Nie zachowały się też żadne wcześniejsze wersje Ewangelii Mateusza w języku aramejskim, zawierające tą perykopę 16:16-19, znajdującą się w greckiej wersji ewangelii Mateusza. Bibliści uznają pierwsze trzy ewangelie za synoptyczne, lecz ani Ewangelia Marka, ani Ewangelia Łukasza, perykopy proklamacji Piotra, jako opoki Kościoła nie zawierają.  Wiele też wątpliwości wzbudza fakt, że o proklamacji Piotra na opokę Kościoła nie wspomniał umiłowany uczeń Pana Jezusa Jan, jeżeli rzeczywiście Chrystus Pan mianował Piotra kamieniem węgielnym Kościoła, zatem dziwić musi, że tego faktu proklamacji Piotra oprócz ewangelii Mateusza, nie potwierdzają pozostałe trzy Ewangelie. 

Dary Ducha Świętego w apostolskim Kościele: W Chrystusowej wspólnocie sprawowane były różne służebne funkcje potrzebne do rozwoju Kościoła chrześcijańskiego, (1Kor 12:1-7) i Pismo Święte wszystkie te duchowe dary, potrzebne do budowania Kościoła wyszczególnia, natomiast nie wyszczególnia jakiegoś urzędu „prymatu” i władzy nad Kościołem, sięgającej aż do samego nieba, rzekomo udzielonej Piotrowi przez samego Chrystusa; „On to również ustanowił jednych apostołami, drugich prorokami, innych ewangelistami, a jeszcze innych duszpasterzami i nauczycielami. Wszystko zaś po to, aby lud wierny mógł lepiej wypełniać swoją posługę i przyczyniać się do budowania Ciała Chrystusowego” (Ef 4:11-12, BWP).

Łukasz autor Dziejów Apostolskich, opisuje dzieje i rozwój apostolskiego Kościoła przez okres 40 lat, lecz o desygnowaniu Szymona Piotra do Rzymu, jako misjonarza Chrystusa, nie ma w księdze Dziejów Apostolskich żadnej informacji. Nie mógłby Łukasz pominąć tak ważnego dla Kościoła faktu, jakim byłoby założenie w pogańskim imperium cesarstwa chrześcijańskiego Kościoła.  W księdze Dziejów Apostolskich Łukasz pisze o trzech wyprawach misyjnych apostoła Pawła, lecz nic nie wspomniał, o jakiejś wyprawie Szymona Piotra do Rzymu, gdzie rzekomo Piotr miał założyć chrześcijańską gminę i pełnić w niej urząd pierwszego papieża. Mając na uwadze z jaką radością Łukasz pisze o każdym sukcesie misyjnym apostołów, dziwić musi, że Łukasz nie raczył wspomnieć nic o założeniu przez Piotra chrześcijańskiego Kościoła w stolicy cesarstwa. Jeżeli, jak katoliccy historycy twierdzą, że Piotr rzekomo już 15 lat przed przybyciem do Rzymu apostoła Pawła, założył chrześcijańską gminę, to dlaczego Łukasz, tak wyśmienity kronikarz, o tym fakcie nie wspomniał? Jeżeli desygnacja Szymona Piotra na urząd opoki w Kościele, jest rzekomo postanowieniem Chrystusa, to dlaczego ani Łukasz, ani Marek, ani Jan, jak też apostoł Paweł, tego rzekomego sukcesu misyjnego Piotra, w stolicy cesarstwa, nie potwierdzają?

Duch Boga Ojca, zwany Duchem Świętym, był tą mocą, która inspirowała i powoływała wierzących do dzieła głoszenia świętej Ewangelii i budowania Kościoła: I tak ustanowił Bóg w Kościele najprzód apostołów, po wtóre proroków, po trzecie nauczycieli, a następnie tych, co mają dar czynienia cudów, wspierania pomocą, rządzenia oraz przemawiania rozmaitymi językami. (1 Kor 12:28). Nie działo się to według trynitarnej wyobraźni, że do Zboru przyszła trzecia osoba Ducha świętego, lecz Duch Boży przemawiał przez proroków, którzy byli w każdym lokalnym kościele: „A gdy oni odprawiali służbę Pańską i pościli, rzekł Duch Święty”, czyli natchnął będących wpośród zgromadzenia proroków. „Odłączcie mi Barnabę i Saula do tego dzieła, do którego ich powołałem”. Duch Święty objawił Kościołowi w Jerozolimie, że bracia pochodzący z pogan, nie powinni się obrzezywać: Postanowiliśmy bowiem, Duch Święty i my, by nie nakładać na was żadnego innego ciężaru oprócz następujących rzeczy niezbędnych” (Dzieje Ap. 15:28). Duch Święty posłał Barnabę oraz Pawła głosić Ewangelię do Seleucji: A oni wysłani przez Ducha Świętego zeszli do Seleucji, a stamtąd odpłynęli na Cypr.”(Dzieje Ap. 13:4). Święty Duch Boga Ojca, pokierował Pawła i jego pomocników, Sylasa oraz Tymoteusza, głosić Ewangelię Macedończykom:  „Przeszli przez Frygię i Galację, ponieważ Duch Święty zabronił im głosić nauki w Azji. Gdy skierowali się ku Myzji, próbowali wyruszyć do Bitynii, ale znowu nie pozwalał im Duch Jezusa. Ominęli więc Myzję i przybyli do Troady. W nocy miał Paweł widzenie: stanął przed nim jakiś Macedończyk i zapraszając go powiedział: Przyjdź do Macedonii i pomóż nam!  (Dzieje Ap. 16:6-9, BP).

Pismo Święte dostarcza nam wiele  faktów, które ten rzymskokatolicki mit, o rzekomym prymacie Piotra, któremu rzekomo Chrystus przekazał władzę sięgającą aż do samego nieba, jak też o odpuszczania oraz zatrzymywania ludziom grzechów obalają. Dowodem, że Szymon Piotr nie był przez grono apostołów traktowany, jako ich zwierzchnik, jest sprawozdanie Łukasza, który pisze:  że  gdy mieszkańcy Samarii przyjęli Ewangelię Chrystusową, to kolegium apostołów w Jerozolimie wysłało Piotra i Jana do Samarii:  „A usłyszawszy apostołowie, którzy byli w Jeruzalem, iż Samaria przyjęła słowo Boże, posłali do nich Piotra i Jana” (Dzieje Ap. 8:14). Posłanie Piotra oraz Jana przez apostołów do Samarii ukazuje, że Piotr nie sprawował wpośród apostołów przełożeństwa, ponieważ Szymon Piotr, oraz Jan, jako wysłańcy apostołów  w Jerozolimie,  nie byli więksi, od tych którzy ich wysłali, (J. 13:16). Chrystus Pan nie ustanowił w Kościele hierarchicznej władzy, lecz Bóg Ojciec darował swojemu kościołowi  swego  świętego Ducha, któremu obce są wywyższenie, i panowanie nad innymi. Dowodem, że apostoł Szymon Piotr nie pełnił przewodniej roli w Kościele,  jest synod, w Jerozolimie, który odbył się około 49 roku, na którym została rozstrzygnięta bardzo ważna kwestia, czy nawróceni z pogaństwa bracia, przyjmujący chrzest święty, powinni jeszcze dodatkowo być obrzezywani, (Dzieje Ap. 15:1; 15:24). Kolegium apostołów na tym soborze podjęło jednomyślną decyzję, że nawróceni z pogan bracia, nie powinni się obrzezywać i napisali do zborów w Antiochii, Syrii oraz Cylicji list pasterski, w którym powiadomili te gminy, o ich postanowieniu, Dzieje Ap. 15:22-29. List pasterski napisany do kościołów w Antiochii, Syrii oraz Cylicji, nie był autoryzowany przez Szymona Piotra, lecz autorem tego pasterskiego listu, był Duch Święty, który przemawiał przez proroków oraz kolegium apostołów:  Ponieważ dowiedzieliśmy się, że niektórzy bez naszego upoważnienia wyszli od nas i zaniepokoili was naukami, siejąc zamęt w waszych duszach, postanowiliśmy jednomyślnie wybrać mężów i wysłać razem z naszymi drogimi: Barnabą i Pawłem,  którzy dla imienia Pana naszego Jezusa Chrystusa poświęcili swe życie. Wysyłamy więc Judę i Sylasa, którzy powtórzą wam ustnie to samo. Postanowiliśmy bowiem, Duch Święty i my, nie nakładać na was żadnego ciężaru oprócz tego, co konieczne. Powstrzymajcie się od ofiar składanych bożkom, od krwi, od tego, co uduszone, i od nierządu. Dobrze uczynicie, jeżeli powstrzymacie się od tego. Bywajcie zdrowi!”  (Dzieje Ap. 15:24-29, BT

Decyzja o głoszeniu Ewangelii Bożej ludom pogańskim, była podjęta przez samego Boga Ojca, po uprzednim odrzuceniu Mesjasza przez kapłanów oraz przywódców Izraela. Łukasz relacjonuje, że pierwsza wyprawa misyjna Pawła oraz Barnaby, w głąb pogańskiego cesarstwa, była postanowieniem samego Boga Ojca (Dzieje Ap. 13: 47), który, za pośrednictwem proroków, którzy byli w Kościele Antiocheńskim, oznajmił, że Szaweł oraz Barnaba zostali przeznaczeni do głoszenia Ewangelii wśród pogan: „W Antiochii, w tamtejszym Kościele, prorokami i nauczycielami byli: Barnaba i Szymon Niger, Lucjusz z Cyreny, Manahen, który wychowywał się razem z Herodem tetrarchą, i Szaweł. Gdy pełnili służbę Pańską, powiedział Duch Święty: Wyznaczcie mi Barnabę i Szawła do dzieła, do którego ich powołałem.” (Dzieje Ap. 13:1-2).

Wyprawa i wysłanie Pawła oraz Barnaby do pracy misyjnej na terenie cesarstwa, przez Kościół w Antiochii i jego starszych, było poprzedzone  modlitwą i prośbą o błogosławieństwo Boże, dla tej wyprawy misyjnej: Wyprawili ich tedy w drogę po uprzednim poście, modlitwie i włożeniu na nich rąk. Oni zaś, wspierani pomocą Ducha Świętego, przybyli do Seleucji; stąd odpłynęli na Cypr.  (Dzieje Ap. 13:4-5). Działalność misyjna Pawła i Barnaby została ukoronowana wielkim sukcesem, ponieważ w Azji Mniejszej pozyskali wielu wierzących i zorganizowali kilka zborów (Dzieje Ap. 14: 23-26). Gdy Paweł i Barnaba powrócili ze tej wyprawy do Antiochii, opowiedzieli o wszystkim braciom w Kościele antiocheńskim: „Po swym przybyciu opowiedzieli zebranemu tam Kościołowi, jak wielkich rzeczy dokonał Bóg będąc z nimi i jak poganom otworzył bramy wiary”   (Dzieje Ap. 14:27).  Łukasz relacjonuje, że dzieło głoszenia Ewangelii Bóg Ojciec wspierał  swoim wszechmocnym duchem, którego zgodnie z obietnicą udzieli swojemu Kościołowi:  Wy jesteście świadkami tego. A oto Ja zsyłam na was obietnicę mojego Ojca. Wy zaś pozostańcie w mieście, aż zostaniecie przyobleczeni mocą z wysokości.”  (Ew Łukasza. 24:46-49). Apostoł Paweł oraz jego ekipa misyjna, nie była wspierana przez jakąś trzecią osobę boską, lecz była wspierana przez moc Ducha Jahwe Zastępów:  Oni zaś, wspierani pomocą Ducha Świętego, przybyli do Seleucji; stąd odpłynęli na Cypr.” (Dzieje Ap 13:4, BWP). Był to ten sam Duch Boży, który wspierał swą mocą mężów Bożych oraz proroków w Starym Przymierzu: „To najpierw wiedząc, iż żadne proroctwo Pisma nie jest własnego wykładu. Albowiem nie z woli ludzkiej przyniesione jest niekiedy proroctwo, ale od Ducha Świętego pędzeni będąc mówili święci Boży ludzie”  (2 List Piotra 1:20-21).  Duch Święty, czyli Duch Boży nie był w Starym Przymierzu innym duchem od tego ducha, który był darowany kościołowi w Nowym Przymierzu, lecz jest to ten sam Duch Jahwe Zastępów, który od początku świata prowadził swoje sługi drogami sprawiedliwości, a sprzeciwiał się ludziom złej woli (Rdz 6:3). Tymczasem kościół, budując się i żyjąc w bojaźni Pańskiej, cieszył się pokojem po całej Judei, Galilei i Samarii, i wspomagany przez Ducha Świętego, pomnażał się”  (Dzieje Ap 9:31). Ten święty duch, który od Jahwe Zastępów wychodzi, był darowany Kościołowi Apostolskiemu, aby oświecał braci i radził im jak uniknąć śmierci:  „Odszukaliśmy uczniów i pozostaliśmy u nich przez siedem dni. A oni, oświeceni Duchem Świętym, radzili Pawłowi, żeby nie udawał się do Jerozolimy(Dzieje Ap. 21:4)

Chrystus Pan powołuje Szawła apostołem pogan: Relacje natchnionych autorów Pisma Świętego, przeczą twierdzeniu katolickich egzegetów, że apostoł Piotr został wybrany misjonarzem pogan i pełnił urząd biskupa w Rzymie, od  33 aż do 64 roku, czyli aż do swojej śmierci. Temu twierdzeniu zaprzecza powołanie przez Chrystusa Pawła, na osobistego świadka, który zaniesie Ewangelię Bożą do cesarzy Rzymu: W Damaszku zaś znajdował się pewien uczeń [Chrystusa] imieniem Ananiasz. I zawołał do niego w widzeniu Pan: Ananiaszu! A on odrzekł: Jestem, Panie.  A Pan wydał mu takie polecenie: Idź na ulicę Prostą i zapytaj w domu niejakiego Judy o Szawła z Tarsu. On właśnie modli się w tej chwili,  a przedtem już miał widzenie, jak pewien człowiek imieniem Ananiasz wszedł do niego i położył na nim swe ręce, aby odzyskał wzrok.  Odpowiedział Ananiasz: Panie, zewsząd słyszy się o tym, jak wiele zła wyrządził ten człowiek Twoim świętym w Jerozolimie.  Ma on również specjalne pełnomocnictwo od arcykapłanów, aby uwięzić także i tu wszystkich, którzy wzywają Twego imienia. Lecz Pan rzekł ponownie: Idź gdyż właśnie ten człowiek, będzie moim szczególnym narzędziem. To on zaniesie wieść o moim imieniu do pogan, do ich władców i do całego Izraela. (Dzieje Ap. 9 10-15, BWP). 

Fakt powołania Pawła apostołem pogan, przez Pana Jezusa, dowodzi, że nie Szymon Piotr, lecz Paweł, został posłany do Rzymu, aby w pogańskiej stolicy świata głosić Chrystusa i Jego Ewangelię: Niejaki Ananiasz, człowiek przestrzegający wiernie Prawa, o którym wszyscy tamtejsi Żydzi wydawali dobre świadectwo, przyszedł, przystąpił do mnie i powiedział: Szawle, bracie, przejrzyj! W tejże chwili spojrzałem na niego,  on zaś powiedział: Bóg naszych ojców wybrał cię, abyś poznał Jego wolę i ujrzał Sprawiedliwego i Jego własny głos usłyszał. Bo wobec wszystkich ludzi będziesz świadczył o tym, co widziałeś i słyszałeś”   (Dzieje Ap. 22:12-15, BT).

Pomimo, że Szaweł początkowo prześladował wyznawców Chrystusa, to nie Piotr został posłany do Rzymu, lecz Paweł z Tarsu. Chrystus Pan znał nieobłudną wiarę Pawła, i że będzie on skutecznym narzędziem, który zaniesie ewangelię do Rzymu:  „A drugiej nocy stanąwszy przy nim Pan, rzekł: Bądź dobrego serca, Pawle! albowiem jakoś o mnie świadczył w Jerozolimie, tak musisz świadczyć i w Rzymie”  (Dzieje Ap. 23:11, BG).  W księdze Dziejów Apostolskich brak jest informacji, o wyprawie misyjnej Szymona Piotra do Rzymu, jak też informacji, o założeniu przez Piotra w stolicy pogańskiego cesarstwa chrześcijańskiego kościoła, nie ma też postanowienia Soboru Jerozolimskiego o desygnowaniu Szymona Piotra do działalności w Rzymie, natomiast posiadamy wiele świadectw Pisma Świętego, że apostołem pogan, wybranym przez Jezusa Chrystusa, został Szaweł z Tarsu: Lecz Pan rzekł ponownie: Idź gdyż właśnie ten człowiek, będzie moim szczególnym narzędziem. To on zaniesie wieść o moim imieniu do pogan, do ich władców i do całego Izraela.  Ja również pokażę mu, jak wiele będzie musiał wycierpieć dla mojego imienia. (Dzieje Ap. 9: 15-16, BT).

Tak zwany „prymat Piotra” czyli proklamacja Piotra na opokę kościoła, rzekomo dokonana przez Chrystusa jest oszustwem, wspieranym przez samego Szatana (2 List do Tes 2:9), o czym niżej będzie jeszcze mowa. Nikogo Chrystus Pan nie uczynił w swoim Kościele opoką ani też swoim zastępcą, lecz do głoszenia świętej Ewangelii w stolicy rzymskiego cesarstwa Chrystus desygnował swojego wiernego sługę apostoła Pawła: „Dzięki niej jestem z urzędu sługą Chrystusa Jezusa wobec pogan sprawującym świętą czynność głoszenia Ewangelii Bożej po to, by poganie stali się ofiarą Bogu przyjemną, uświęconą Duchem Świętym” (Rz 15:16, BT).

Dowody przeczące pobytowi Piotra w Rzymie:  To nie rzymscy Ojcowie Kościoła, lecz Pismo Święte dostarcza nam wiarygodnych dowodów, że apostoł Szymon Piotr, nigdy nie był w Rzymie. Legenda, że w okresie, od 33 aż do 66 roku, Piotr przebywał w Rzymie, jest sprzeczna z relacją autora Dziejów Apostolskich, który sprawozdaje, że Piotr w roku 44, nie przebywał w Rzymie, lecz w Jerozolimie, gdzie za przynależność do Chrystusowego Kościoła został przez Heroda Agrypę aresztowany,  (Dz. 12: 1-5). Następnie dowiadujemy się, że Piotr także w roku 49, nie mógł przebywać w Rzymie, ponieważ był obecny na synodzie apostołów w Jerozolimie, (Dzieje Ap. 15: 7-11). Kilka lat później apostoł Paweł spotyka Piotra w Antiochii (53 r.), gdzie był zmuszony udzielić Piotrowi napomnienia z powodu jego niewłaściwego postępowania wobec braci pochodzących z pogan. Piotr wychowany w faryzejskiej tradycji, nie umiał całkowicie wyzbyć się uprzedzenia do pogan, z którymi nie chciał zasiadać do wspólnego stołu, i spożywać z nimi posiłków, ponieważ uważał ich za ludzi nieczystych. Dlatego Bóg objawił Piotrowi, że nie powinien braci pogan uważać za nieczystych, (Dzieje Ap. 10: 1-28).  Pomimo, tego specjalnego objawienia, Piotr nadal postępował wobec pogan dwulicowo, co spowodowało, że utworzyła się stronnicza frakcja, popierająca stosunek Piotra do pogan, (Gal. 2:12-13), co groziło podziałem pierwszego Kościoła i mogło stać się przyczyną konfliktów, pomiędzy braćmi pochodzących z pogan, a braćmi pochodzących z Żydów. O niewłaściwym postępowaniu Piotra dowiedział się apostoł Paweł, który spotkał Piotra w Antiochii, gdzie udzielił mu ostrej nagany: „A gdy przyszedł Piotr do Antyjochii, sprzeciwiłem się mu w twarz; i był godzien nagany. Albowiem przedtem, niż przyszli niektórzy od Jakóba, wespół z poganami jadał; a gdy ci przyszli, schraniał się i odłączał, bojąc się tych, którzy byli z obrzezania. A wespół z nim obłudnie się obchodzili i drudzy Żydzi, tak że i Barnabasz uwiedziony był tą ich obłudą. Ale gdym obaczył, iż nie prosto chodzą w prawdzie Ewangelii, rzekłem Piotrowi przed wszystkimi: Ponieważ ty, będąc Żydem, [nie żyjesz po żydowsku] czemuż pogan przymuszasz po żydowsku żyć?”  (Gal. 2:11-14):

Nie szukał Paweł Piotra w Rzymie, aby Piotrowi udzielić reprymendy, lecz w roku 53, spotkał Piotra w Antiochii.  Dwulicowe zachowanie Szymona Piotra w pełni ukazuje jego charakterystyczną niestabilność, co nie dyskredytowało go, jako apostoła Pana Jezusa, ponieważ Szymon był zaangażowanym misjonarzem, który dla rozgłoszenia Ewangelii Chrystusowej uczynił bardzo wiele. Ujemne fakty o Szymonie zostały przywołane, by ukazać, że Piotr nie pełnił w Kościele apostolskim roli, jakiejś nieomylnej „głowy”, która o wszystkim sama decyduje. Księga Dziejów Apostolskich, ukazująca życie religijne pierwotnego Kościoła, dowodzi z absolutną pewnością, że Chrystus Pan nie proklamował Szymona Piotra na „opokę”, ponieważ tą przewodnią mocą w Kościele, Nowego Przymierza, był dar Ducha Świętego, (1Kor 12:1-6), pochodzącego Boga Ojca, który był obiecany Kościołowi: Wyście tego świadkami.  I ześlę na was dar obiecany przez mojego Ojca. Wy zaś zostańcie w mieście, aż nie otrzymacie mocy z wysokości.  (Łk 24:48).

Szymon Piotr misjonarzem obrzezanych: Katoliccy egzegeci twierdzą, że po niespełna dziesięciu latach od zmartwychwstania Pana Jezusa, Szymon Piotr miał się rzekomo udać do Rzymu, aby tam założyć chrześcijański Kościół i sprawować w nim urząd pierwszego chrześcijańskiego biskupa Rzymu: „Papież jest następcą świętego Piotra i widzialną głową kościoła oraz reprezentantem Chrystusa na ziemi. Święty Piotr około roku 64 n.e. zmarł jako urzędujący biskup Rzymu, dlatego papież jest prawomocnym następcą Piotra i rządzi całym kościołem” (Katechizm Kościoła Katolickiego, 1927).

Apostoł Paweł kierował się zasadą, aby głosić Ewangelię tam, gdzie imię Chrystusa nie było jeszcze znane, aby nie posądzono go, że buduje na cudzym fundamencie, który położył już ktoś inny: „A poczytywałem sobie za punkt honoru głosić Ewangelię jedynie tam, gdzie imię Chrystusa było jeszcze nie znane, by nie budować na fundamencie położonym przez kogo innego”  (Rz 15:20, BT). Ta honorowa zasada apostoła Pawła wyklucza twierdzenie katolickich egzegetów, że Szymon sprawował urząd biskupa w Rzymie i głosił tam Ewangelię Chrystusową, rzekomo już kilka lat przed przybyciem do Rzymu apostoła Pawła. Twierdzenie katolickiego Kościoła, że Piotr prowadził działalność misyjną w Rzymie, nie jest poparta wiarygodnymi dowodami z Pisma świętego.  Dowodzi tego postanowienie soboru Jerozolimskiego, na którym zostało ustalone, że Paweł oraz Barnaba pójdą misjonarzować do pogan, natomiast: Jakub, Jan oraz Szymon Piotr, zostali wyznaczeni do działalności misyjnej wpośród braci obrzezanych, to postanowienie nabrało mocy urzędowej, przez podanie sobie rąk obojga grup misyjnych:  Co się zaś tyczy stanowiska tych, którzy się cieszą powagą – jakimi oni dawniej byli, jest dla mnie bez znaczenia; u Boga nie ma względu na osobę – otóż ci, co są uznani za powagi, nie polecili mi oddawać czegokolwiek. Wręcz przeciwnie, stwierdziwszy, że mnie zostało powierzone głoszenie Ewangelii wśród nieobrzezanych, podobnie jak Piotrowi wśród obrzezanych – Ten bowiem, który współdziałał z Piotrem w apostołowaniu obrzezanych, współdziałał i ze mną wśród pogan- i uznawszy daną mi łaskę, Jakub, Kefas i Jan, uważani za filary, podali mnie i Barnabie prawicę na znak wspólnoty, byśmy szli do pogan, oni zaś do obrzezanych”  (Gal 2:6-9, BT)

Gdyby, jak twierdzą egzegeci katoliccy, Piotr już od 33 roku rezydował w Rzymie, czyli ok. 16 lat przed Jerozolimskim soborem, i tam założył chrześcijański Kościół, to postanowienie soboru apostolskiego w Jerozolimie, powzięte w 49 roku, byłoby pozbawione sensu, ponieważ Piotr nie mógł w Rzymie być  pierwszym biskupem, jeżeli w roku 49 sobór jerozolimski polecił mu apostołowanie wpośród jego ziomków Apostoła Szymona Piotra do pracy misyjnej wpośród swoich ziomków Żydów. Przeciwko wyprawie misyjnej Piotra do Rzymu, przemawia wiele trudnych okoliczności, którym Szymon Piotr nie byłby w stanie sprostać w pojedynkę, bez pomocy towarzyszących mu osób oraz finansowej pomocy lokalnych kościołów, zważywszy, że Piotr wodził z sobą małżonkę z dziećmi, (1 Kor 9: 4-5, BT).  Łukasz kronikarz apostolskiego Kościoła, cieszył się z każdego sukcesu misyjnego, na terenie cesarstwa Dz 15: 3-4, dlatego z pewnością, tak wielkiego ewangelizacyjnego sukcesu, założenia przez Piotra chrześcijańskiego Kościoła w Rzymie Łukasz z pewnością by nie przemilczał. Pismo Święte to twierdzenie o papieżu Piotrze, rezydującym w Rzymie od 33 roku, demaskuje, jako niesłychane kłamstwo. Ponieważ nie ma w księdze Dziejów Apostolskich żadnej informacji, o wyprawie misyjnej Piotra do Rzymu, ani też o jego działalności misyjnej w Rzymie, a dowodzi tego fak, że nie apostoł Szymon Piotr został powołany apostołem pogan, lecz Paweł

Szaweł, Akwila oraz Pryska – świadkami Chrystusa w Rzymie:  Wygnanie wszystkich Żydów z Rzymu, przez cesarza Klaudiusza w 49 roku, spowodowało spotkanie się Pawła z Akwilą i jego małżonką Pryscyllą. Znalazł tam pewnego Żyda, imieniem Akwila, rodem z Pontu, który z żoną Pryscyllą przybył niedawno z Italii, ponieważ Klaudiusz wysiedlił z Rzymu wszystkich Żydów” (Dzieje Ap. 18:2).  Spotkanie Pawła z Akwilą i Pryscylą nie było przypadkowe, lecz było zrządzeniem opatrzności Bożej, wspomagającą Pawła w jego trudnym zadaniu zleconemu przez Chrystusa zaniesienia Ewangelii Bożej do Rzymu.  Poznanie  się  Pawła z Akwilą i Pryską było dla Pawła szczęśliwym zbiegiem okoliczności, którego efektem było znalezienie przez Pawła pracy w ich warsztacie rzemieślniczym:   „Odwiedził ich kiedyś Paweł, a ponieważ nieobce mu było rzemiosło, z którego oni żyli zajmowali się wyrobem namiotów  zamieszkał u nich i razem pracowali. (Dzieje Ap. 18:3, BWP). 

Wspólna praca Pawła z Akwilą i Pryscką oraz codzienne kontakt, zaowocował nawróceniem się Akwili oraz Pryscyli, którzy uwierzyli w Jezusa Chrystusa, i zostali ochrzczeni w imieniu Jezusa.  Akwila oraz Pryska byli wyznawcami Judaizmu, i o Chrystusie słyszeli tylko negatywne rzeczy, szkalujące go jako awanturnika i heretyka. Jednak Paweł przekonał Akwilę i Prycylę, że Jezus z Nazaretu narodzony w Betlejem, jest rzeczywiście przepowiedzianym przez proroków Mesjaszem i zbawicielem świata. Paweł dzięki pracy w warsztacie Akwili i Pryscyli, zapewniającej mu utrzymanie, mógł się całkowicie poświęcić pracy misyjnej i przekonywać Żydów i Greków, że Jezus Chrystus narodzony w Betlejem, jest przepowiedzianym przez proroków Mesjaszem i Zbawicielem świata:  „A w każdy szabat udawał się [Paweł] na dysputy do synagogi i starał się przekonać o słuszności swojej nauki tak Żydów, jak i Greków. Kiedy zaś Sylas i Tymoteusz przybyli z Macedonii, Paweł poświęcił się już wyłącznie nauczaniu, wykazując Żydom, że Jezus jest Mesjaszem”. (Dzieje Ap. 18:4-5, BWP).

Powracając do kontekstu wygnania przez cesarza Klaudiusza, w roku 49 wszystkich Żydów z Rzymu, nieodparcie cisną się na usta ważne pytania: „Gdzie podział się żyd Piotr, gdy cesarz Klaudiusz wypędzał z Rzymu wszystkich Żydów? Jeżeli jak twierdzą katoliccy historycy, że Piotr rezydował już w Rzymie od 33 roku, jako chrześcijański biskup i pierwszy papież, to dlaczego o tym fakcie nie wspomniał ani apostoł Paweł, ani też kronikarz kościoła Łukasz?  Z księgi „Dziejów Apostolskich” dowiadujemy się, że Łukasz był osobiście w Rzymie, co najmniej dwukrotnie, wobec tego, czy Łukasz o fakcie założenia przez Apostoła Szymona-Piotra chrześcijańskiego kościoła w Rzymie, gdyby to było prawdą – mógłby nie wiedzieć?  Dlaczego Akwila i jego małżonka Pryscyla, będący z pochodzenia Żydami, zostali z Rzymu wygnani, natomiast, o wygnaniu Piotra pełniącego rzekomo w Rzymie urząd biskupa – nie istnieje żadne świadectwo.

  • Około 55 roku Paweł napisał list do Kościoła chrześcijańskiego w Rzymie, który został założony przez Akwilą i Pryscyllę, którzy po śmierci cesarza Klaudiusza powrócili do Rzymu. W tym liście Paweł pozdrawia imiennie 27 osób, (Rz 16: 3-16), lecz wpośród tych 27 osób, Paweł nie wymienił Piotra, który rzekomo w Rzymie sprawował urząd biskupa? Natomiast Paweł pozdrawia Pryscylę i Akwilę, którzy uprzednio razem z Pawłem pracowali w dziele Ewangelii,  i  zakładali chrześcijańskie kościoły w Koryncie oraz w Efezie: „Pozdrówcie współpracowników moich w Chrystusie Jezusie, Pryskę i Akwilę, którzy za moje życie nadstawili swe głowy i którym winienem wdzięczność nie tylko ja sam, ale i wszystkie Kościoły [nawróconych] pogan. Pozdrówcie także Kościół, który się zbiera w ich domu. (Rz 16: 3.5). 
  • Dla właściwego zrozumienia listu apostoła Pawła do Rzymian, należy  mieć na uwadze, że adresatami tego listu są chrześcijanie, zarówno żydowskiego, jak i pogańskiego pochodzenia, czyli „powołani przez Chrystusa święci” (Rz 1: 6-7) Apostoł Paweł w tym liście zwraca się do judaistycznej diaspory, która jednak w odróżnieniu od chrześcijan, nie wierzyła w Mesjasza, narodzonego w Betlejem. Paweł pisze  do swoich ziomków, że gorąco się modlił, aby wreszcie mógł za wolą Bożą do nich przybyć, i użyczyć im daru duchowego dla ich umocnienia,to jest, abyśmy się wzajemnie podnieśli na duchu poprzez wspólną wiarę, waszą i moją”  (Rz 1:12). Apostoł Paweł miał gorące pragnienie podzielić się swoją wiarą w Chrystusa, ze swoimi braćmi z Palestyny, którzy Chrystusa nie wyznawali: Tak więc, gdy chodzi o mnie, gotów jestem także i wam w Rzymie głosić Dobrą Nowinę”  (List do Rzymian 1:15). Ta judaistyczna diaspora mieszkająca już w Rzymie nie znała prawdy o Mesjaszu, a wieści jakie do nich docierały z ojczystego kraju przedstawiały Jezusa z Nazaretu, jako  samozwańca i bluźniercę, czyniącym się rzekomo równym Bogu. Paweł pisze, do swoich ziomków, że wielokrotnie zamierzał przybyć do Rzymu i opowiedzieć im prawdę o Mesjaszu, przepowiedzianym przez Pisma prorockie: „Nie chcę też, byście nie wiedzieli, bracia, że wiele razy miałem zamiar przybyć do was – ale aż dotąd doznawałem przeszkód – aby zebrać nieco owocu także wśród was, podobnie jak wśród innych pogan.”  (Rz 1: 13, BW). Powyższy cytat Pawła dowodzi, że Piotr nie prowadził  w Rzymie działalności ewangelizacyjnej, ani wpośród żydowskiej diaspory, ani też nie głosił Ewangelii Rzymianom.
  • Pragnienie apostoła Pawła, zwiastowania w Rzymie Jezusa Chrystusa. byłoby ze strony Pawła bez sensu, gdyby Piotr już 22 lata przed Pawłem głosił Chrytsusa w Rzymie, który miał, jak twierdzą papiescy historycy, założyć tam pierwszy chrześcijański kościół. W tym miejscu należy znowu wspomnieć, że pierwszy chrześcijański Kościół, wyznający Chrystusa, jako zbawiciela świata, został założony w Rzymie przez Akwilę i Pryscylę, dopiero  po śmierci cesarza Klaudiusza w 55 roku. Pierwszymi adresatami listu Pawła do Rzymian, są umiłowani w Panu powołani święci, czyli członkowie Kościoła w Rzymie, którzy uwierzyli Ewangelii, i przyjęli  Chrystusa, jako swego zbawiciela. Umiłowani przez Pawła Pryska i Akwila, jego współpracownicy w dziele Ewangelii, którzy z Pawłem pracowali w Koryncie oraz w Efezie, po śmierci cesarza Klaudiusza, wrócili do Rzymu, gdzie założyli pierwszą chrześcijańską gminę, która zbierała się w ich domu: Pozdrówcie Pryskę i Akwilę, współpracowników moich w Chrystusie Jesusie,  Którzy za moje życie szyi swej nadstawili, którym nie tylko ja sam dziękuję, ale i wszystkie zbory pogańskie”  (Rz 16: 3-4,  Biblia Mesjańska).

Tych wszystkich nawróconych i świętych braci, którzy gromadzili się w domu Akwili i Pryscyli, apostoł Paweł w liście napisanym z Efezu, pozdrawia imiennie, każdego z osobna:  Do wszystkich przez Boga umiłowanych, powołanych świętych, którzy mieszkają w Rzymie: Łaska wam i pokój od Boga, Ojca naszego, i Pana Jezusa Chrystusa! „ (Rz 1:7, BT). 

Zatem pozdrowienia Pawła przesłane do wszystkich braci chrześcijan mieszkających w Rzymie, obejmowało by także Apostoła Szymona Piotra, gdyby był w Rzymie. Ponieważ Apostoł Paweł wymienia w tym liście wszystkich braci z imienia, oprócz Piotra, dowodzi to, że w tym pierwszym Kościele który zbierał się w prywatnym domu  Akwili oraz Pryscyli, osoba Szymon Piotr nie został wymieniony.

Tylko Łukasz jest ze mną:  Apostoł Paweł w drugim liście do Tymoteusza, skarży się, że nikt nie był przy nim, podczas jego rozprawy przed cesarskim sądem, przed którym musiał osamotniony sam się bronić, i odpierać fałszywe oskarżenia, o rzekomym zbezczeszczeniu przez niego cesarskiego Majestatu, przez wszczęcie wielkiego zamieszania, mającego miejsce w Efezie, (Ef 19: 21-34, BT), Z tych oszczerstw i posądzeń, o wszczęcie  publicznego zgorszenia, odciążyć mogliby Pawła tylko naoczni świadkowie tego zgorszenia, którymi byli Azjarchowie, którzy byli Pawłowi życzliwi, (Dzieje Ap. 19:31, BT). Najbardziej dogłębnie dotknęło jednak Pawła tchórzostwo braci w Azji, którzy mogli Pawła przed sądem odciążyć, jako świadkowie obrony, lecz oni stchórzyli, bojąc się poświadczyć prawdę przed majestatem cesarza:  Wiesz o tym, że odwrócili się ode mnie wszyscy ci, którzy są w Azji, do których należą Figelos i Hermogenes.”  (2 Tym 1:15). Lecz Paweł, pomimo doznanego zawodu, ze strony braci w wierze, nie miał do nich żalu, ani nie chciał, aby im to kiedyś było poczytane za grzech: W pierwszej mojej obronie nikt przy mnie nie stanął, ale mię wszyscy opuścili: niech im to nie będzie policzone!” (2 Tm. 4: 16).

Pomimo złego stanu zdrowia, Paweł z więzienia nadal kieruje sprawami Kościoła, posyłając Tychika do Kościoła w Efezie (2 Tm. 4,13).  Schorowany Paweł, potrzebował opieki, dlatego w pierwszym liście  do Tymoteusza, prosi go, aby postarał się przybyć do niego jak najprędzej i przyniósł mu jego płaszcz oraz przyprowadził ze sobą Marka, który by wspomagał chorego Pawła w jego służbie dla Chrystusa: Tylko Łukasz jest ze mną. Niech przybędzie do mnie razem z tobą Marek. Może się teraz bardzo przydać w spełnianiu mojej posługi.” (2 Tym 4:11, BWP). Stwierdzenie Pawła, że „tylko Łukasz jest zemną„, wskazuje, że w czasie drugiego uwięzienia apostoła Pawła oraz jego rozprawy przed cesarskim sądem, bliscy jego sercu Akwila i Pryscyla przebywali w dalekim Efezie, i wspierali duchowo kościół, który potrzebował pomocy, z powodu wszczętego terroru przeciwko kościołowi w Efezie. Z listu Pawła do Rzymian dowiadujemy się, że Pryscyla i Akwila już uprzednio w Efezie, w czasie współpracy misyjnej z Pawłem, wykorzystywali swoje rzymskie obywatelstwo, gdy zastawiali się o uwolnienie Pawła z więzienia i narażali się na śmierć, Którzy za moje życie szyi swej nadstawili, którym nie tylko ja sam dziękuję, ale i wszystkie zbory pogańskie” (Rz 16:4, Biblia Mesjańska). 

Paweł pisał z Rzymu do Tymoteusza. „Wszyscy mnie opuścili”.  I w tym miejscu ponownie nieodparcie ciśnie się na usta pytanie: Gdzie podział się Piotr „skała”, który jak twierdzą katoliccy historycy był w Rzymie biskupem chrześcijańskiego kościoła? Czy, nie byłoby to hańbiącym piętnem wiarołomstwa, gdyby apostoł Piotr był w Rzymie chrześcijańskim biskupem, i nie wspierał by apostoła Pawła, w jego trudnym położeniu?  Nie ulega żadnej wątpliwości, że Piotr nie mógł przyjść z pomocą Pawłowi, ponieważ nie był w Rzymie obecny, lecz zgodnie z postanowieniem soboru Jerozolimskiego pracował misyjnie na terenie dzisiejszej Syrii, czyli na dawnym terytorium starożytnego Babilonu, gdzie przekonywał swoich ziomków wyznających religię Mojżesza, że Mesjasz narodzony Betlejem jest zbawicielem świata. (2Tym 2:8). O licznej żydowskiej diasporze, zamieszkującej w Mezopotamii i pielgrzymujących corocznie do Jerozolimy, na obchody biblijnych świąt, dowiadujemy się z księgi Dziejów Apostolskich:  Partowie i Medowie, i Elamici, i mieszkańcy Mezopotamii, Judei oraz Kapadocji, Pontu i Azji, Frygii oraz Pamfilii, Egiptu i tych części Libii, które leżą blisko Cyreny, i przybysze z Rzymu, Żydzi oraz prozelici, Kreteńczycy i Arabowie – słyszymy ich głoszących w naszych językach wielkie dzieła Boże. (Dzieje Ap. 2:9-11). Tym wszystkim  mieszkańcom Mezopotamii, wyznających judaizm Piotr głosił, że Jezus narodzony w Betlejem, jest obiecanym Mesjaszem i zbawicielem świata, przepowiedzianym przez pisma prorockie. Apostoł Szymon Piotr, tam w antycznym Babilonie założył chrześcijańską gminę, skąd  przesyła pozdrowienia, dla bratnich Kościołów w Azji: Pozdrawia was ta, która jest w Babilonie razem z wami wybrana, oraz Marek, mój syn.”  (1 P. 5:13, BT). 

Otóż ja tobie powiadam ty jesteś opoką: Nauka Pisma Świętego w pełni zaprzecza roszczeniom Kościoła rzymskokatolickiego, że Szymon Piotr został przez Jezusa ustanowiony « skałą i opoką » kościoła chrześcijańskiego. Mesjańskie proroctwa z księgi Izajasza, już siedem wieków przed n.e.  przepowiadały, że „skałą” na której zbudowany będzie kościół Nowego Przymierza, będzie Mesjasz: „Przeto tak mówi Jahwe Pan: „Oto Ja kładę na Syjonie kamień: kamień dobrany, węgielny cenny do fundamentów założony, Kto uwierzy nie potknie się” (Ks. Izajasza 28:16, BT). Tego kluczowego mesjańskiego tekstu nie można przekręcić i wbrew wielu świadectwom Pisma Świętego, twierdzić, że Piotr jest opoką Kościoła Bożego.

Listy Szymona Piotra świadczą bezspornie, że on nic nie wie, o tym, że Chrystus ustanowił go głową wszystkich apostołów, oraz „skałą” w Kościele Bożym: „To bowiem zawiera się w Piśmie: Oto kładę na Syjonie kamień węgielny, wybrany, drogocenny, a kto wierzy w niego, na pewno nie zostanie zawiedziony. Wam zatem, którzy wierzycie, cześć! Dla tych zaś, co nie wierzą, właśnie ten kamień, który odrzucili budowniczowie, stał się głowicą węgła”  (1 Pt 2,6-7, BT). W powyższym tekście Szymon nie uznaje siebie samego za „skałę” kościoła, co potwierdził, gdy przemawiał do członków Sanhedrynu, którym głosił, że kamieniem, czyli skałą odrzuconą przez Żydów, nie jest on sam, lecz jest nią Chrystus: „On jest kamieniem, odrzuconym przez was budujących, tym, który stał się głowicą węgła” (Dzieje Ap. 4:11). Paweł był jednym z wielkich budowniczych Kościoła chrześcijańskiego, (1Kor 3:10), lecz Pawłowi o rzekomym prymacie Szymona nic nie jest wiadomo, a w jego licznych pismach o jakimś prymacie Piotra nic nie mówi, lecz do braci w Koryncie pisał: „Fundamentu bowiem nikt nie może położyć innego, jak ten, który jest położony, a którym jest Jezus Chrystus” (1 Kor  3:11, BT). Sam Apostoł Szymon Piotr, w swoim pierwszym liście, definitywnie rozwiewa wszelkie wątpliwości, że on sam nie jest opoką Kościoła, lecz jest nią zmartwychwstały Chrystus: Zbliżając się do Tego, który jest żywym kamieniem, odrzuconym wprawdzie przez ludzi, ale u Boga wybranym i drogocennym”  (1 List Piotra 2:4).  Jednak kościelny skryba, czyli redaktor greckiej wersji ewangelii Mateusza, dokonał fałszerstwa i sfabrykował proklamację Piotra, na opokę kościoła, rzekomo dokonaną przez samego Chrystusa, co jest oszustwem, w które uwierzyło powszechne chrześcijaństwo.

Wbrew wszystkim świadectwom Pisma Świętego, kościelny skryba zmanipulował słowa Ojca niebieskiego, który na Górze Przemienienia zapewnił Syna Człowieczego, że Szatan nie będzie mógł go przemóc i w grobie zatrzymać:  To usłyszawszy uczniowie, upadli na twarz swoje i bali się bardzo. Tedy przystąpiwszy Jezus dotknął się ich i rzekł: Wstańcie, a nie bójcie się.  A oni podniósłszy oczy swoje, nikogo nie widzieli, tylko Jezusa samego. A gdy zstępowali z góry, przykazał im Jezus, mówiąc: Nikomu nie powiadajcie tego widzenia, aż Syn człowieczy zmartwychwstanie”  (Mt 17: 6-9, BT).

Kościelny manipulant w imieniu najwyższej cesarskiej władzy, sfałszował Pismo Święte i dokonał  przekrętu, przypisując Piotrowi, czyli na tej skale status kościoła niezwyciężonego: i na tej Skale zbuduję Kościół mój, a bramy piekielne go nie przemogą”, ponieważ takie było życzenie i wola cesarza Teodozjusza Wielkiego I, który był przekonany, że tego kościoła zbudowanego na piotrowej skale, żadne demoniczne upiory piekła, nie są w stanie przemóc. 

Niewiedza Marka o proklamacji Piotra na opokę:  Ewangelista Jan/Marek, relacjonuje dialog Jezusa z uczniami w Cezarii Filipowej, lecz o tym, że Pan Jezus rzekomo Szymona Piotra w Cezarii Filipowej proklamował na „opokę” Kościoła, Markowi nic nie jest wiadomo: „Potem Jezus udał się ze swoimi uczniami do wiosek pod Cezareą Filipową. W drodze pytał uczniów: Za kogo uważają Mnie ludzie? Oni Mu odpowiedzieli: Za Jana Chrzciciela, inni za Eliasza, jeszcze inni za jednego z proroków. On ich zapytał: A wy za kogo mnie uważacie? Odpowiedział Mu Piotr: Ty jesteś Mesjasz. Wtedy surowo im przykazał, żeby nikomu o Nim nie mówili” (Mk 8:27-30, BT). Nie zabronił Pan Jezus uczniom mówić o proklamacji Piotra na opokę, ponieważ nie miała ona wcale miejsca, lecz zabronił im mówić o sobie, jako Mesjaszu, który jako prawdziwy Baranek Boży będzie zabity, ponieważ ten czas jeszcze nie nadszedł, (Mt 26:2).

W relacji Marka, z Cezarii Filipowej, nie ma mowy o tych wszystkich  boskich prerogatywach, które fałszerz przyznał Piotrowi, w szesnastym rozdziale ewangelii Mateusza. Markowi nic nie jest wiadomo, że Chrystus Pan przyznał Piotrowi władzę odpuszczania ludziom wszelkich grzechów: I tobie dam klucze królestwa niebieskiego; cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane w niebie” (Mt 16:19). Kościół rzymski z papieżem Piotrem na czele, uzurpuje sobie prawo do sądzenia świata, czyli prawo do odpuszczania ludziom wszelkich grzechów, jak też prawo do wyklinania nieposłusznych kościelnym dogmatom (anatema).  

Wobec tego, że prerogatywy przyznane Piotrowi są tak niebotyczne, że fakt przemilczenia ich w ewangeliach Marka oraz Łukasza, jak też przez apostoła Jana, utwierdza w przekonaniu, że ta proklamacja Piotra na „opokę” kościoła wcale nie miała miejsca, w czasie Chrystusa, lecz dopiero w czwartym wieku, gdy chrześcijaństwo w Imperium Romanum stało się kościołem państwowym, do czego przyczynił antysemityzm panujący w cesarstwie. Korzystniej było na opokę w kościele preferować Piotra papieża, niż Jezusa Chrystusa, ponieważ Chrystus, jako Baranek Boży, który gładzi grzechy świata nie odpowiadał koncepcji totalitarnego religijnego cesarstwa. Ponieważ preferowanie Piotra na opokę Kościoła rozpoczęła się dopiero w IV wieku, potwierdza to fakt, że apostołowie o proklamacji Piotra na opokę kościoła jednogłośnie milczą.    

Objawienie się fałszywego Chrystusa: O tym, że Antychryst pojawi się w kościele chrześcijańskim przepowiedział prorok Daniel: Będzie wypowiadał słowa przeciw Najwyższemu i wytracał świętych Najwyższego, będzie zamierzał zmienić czasy i Prawo, a święci będą wydani w jego ręce aż do czasu, czasów i połowy czasu.” (Dan 7:26).

Prorok Daniel przepowiedział, że jakiś fałszywy prorok pojawi się na świecie, który będzie się czynił równym Najwyższemu Bogu, i że będzie on wytracał świętych, czyli lud Boży,  i że dokona on zmiany kalendarza Bożego oraz zmiany prawa Bożego. Historia potwierdza, że taki fałszywy Chrystus pojawił się w kościele rządzonym cesarzy Imperium Romanum i tego uzurpatora świat czci i uznaje za następcę Chrystusa, i pomimo jego antychrystusowych cech świat pokłoni mu się i uzna, że jest on na ziemi zastępcą Chrystusa.

O przyjściu do Kościoła Bożego fałszywego Chrystusa, i o jego destruktywnej działalności pisał prorok Daniel:  „Będzie wypowiadał słowa przeciw Najwyższemu i wytracał świętych Najwyższego, będzie zamierzał zmienić czasy i Prawo, a święci będą wydani w jego ręce aż do czasu, czasów i połowy czasu”. (Dan 7:25)

Proroctwo mówi, że ten fałszywy Chrystus wśliźnie się do Kościoła Bożego za sprawą samego Szatana: Pojawieniu się jego towarzyszyć będzie działanie szatana, z całą mocą, wśród znaków i fałszywych cudów, działanie z wszelkim zwodzeniem ku nieprawości tych, którzy giną, ponieważ nie przyjęli miłości prawdy, aby dostąpić zbawienia.  Dlatego Bóg dopuszcza działanie na nich oszustwa, tak iż uwierzą kłamstwu” (2 Tes 2: 9-11). Świat oraz powszechne chrześcijaństwo będzie tego fałszywego Chrystusa czcić i respektować, aż do czasu, gdy  Pan Jezus powróci, i „zgładzi go tchnieniem swoich ust” (2 Tes 2:8, BT).

Ewangelia Marka demaskuje fałszerstwa kościelnego skryby:Jezus zapytał ich: A wy za kogo Mnie uważacie?  Odpowiedział Szymon Piotr: Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego.  Na to Jezus mu rzekł: Błogosławiony jesteś, Szymonie, synu Jony. Albowiem nie objawiły ci tego ciało i krew, lecz Ojciec mój, który jest w niebie.”  (Mt 16:15-17, BT). Nazwanie Szymona Piotra „błogosławionym” przez Pana Jezusa, byłoby całkiem naturalne, gdyby nie przeczyły temu słowa Jezusa, powiedziane do Szymona Piotra, zaledwie po dwóch zdaniach niżej: Zejdź Mi z oczu, szatanie! Jesteś Mi zawadą, bo nie myślisz o tym, co Boże, ale o tym, co ludzkie” (Mk 8:33). Słowa powiedziane do Piotra, zupełnie nie odpowiadają powadze i autorytetowi Chrystusa, aby w jednej perykopie, mianować Piotra skałą Kościoła Bożego i nadać Piotrowi władzę oraz pełnomocnictwa sięgające aż do samego nieba, a zaledwie trzy zdania po tej nominacji na skałę Kościoła, zgromić Piotra i nazwać go Szatanem. Nie ma też w Ewangelii Marka potwierdzenia, że Pan Jezus w Cezarii Filipowej uznał Piotra za „błogosławionego”, za to, że był rzekomo przekonany, że Jezus jest  Synem Boga żywego, czemu zaprzecza sam Piotr, sprzeciwiając się stanowczo Jezusowi pójść do Jerozolimy.

Jeżeli Marek był tak skrupulatny i nie pominął skarcenia Piotra przez Pana Jezusa, i gromi go za jego przyziemność i krótkowzroczność, to dlaczego Marek nie zanotował tak ważnego faktu, że Chrystus Pan, Szymona ustanowił „opoką” kościoła?  Wymowne jest także to, że gdy Pan Jezus objawił uczniom oraz Piotrowi w Cezarii Filipowej, że uda się do Jerozolimy, i tam zostanie zabity, ale po trzech dniach zmartwychwstanie (Ew. Marka 8:31, BT), to tenże Piotr, po tej proklamacji na opokę kościoła Bożego, nie bardzo w to wierzył, że Pan Jezus zmartwychwstanie:  A Piotr wziął Go na bok i począł robić Mu wyrzuty: Panie, niech Cię Bóg broni! Nie przyjdzie to nigdy na Ciebie” (Mat 16:22). „Wtedy Piotr wziął Go na bok i zaczął Go upominać. (Ew. Marka 8:32).  Próba odwiedzenia Jezusa od woli zbawienia rodzaju ludzkiego i dokonania dzieła zbawienia świata, zleconego Jezusowi przez Ojca (Ew. Jana 3.17), ukazuje, że Szymon nie rozumiał jeszcze w tym czasie, jakie dzieło do wykonania miał Mesjasz, tak długo oczekiwany przez świat. Szymon Piotr, namawiając Jezusa, aby odstąpił od wypełnienia zbawczej misji, zleconej mu przez Ojca, stał się przez chwilę narzędziem Szatana, aby udaremnić zbawienie upadłego świata, dlatego nic dziwnego jest w tym, że Pan Jezus nazwał Piotra Szatanem: „Lecz On obrócił się i patrząc na swych uczniów, zgromił Piotra słowami: Zejdź Mi z oczu, szatanie, bo nie myślisz o tym, co Boże, ale o tym, co ludzkie” (Ew. Marka 8:33). Czy Chrystus Pan był opętany, aby wcześniej proklamować Piotra na duchową skałę Kościoła Bożego, przyznając mu władzę odpuszczania ludziom wszelkich grzechów, oraz obietnicę, że bramy piekła go nie przemogą, a zaledwie po trzech zdaniach, nazywa Piotra Szatanem?

Reasumując Czy Chrystus Pan, mógłby wbrew nauce Pisma Świętego, proklamować Szymona Piotra na skałę i opokę Kościoła, jeżeli wszystkie mesjańskie proroctwa przepowiadają, że skałą i opoką Kościoła Bożego Nowego Przymierza, będzie on sam, którego Ojciec niebieski wywyższył ponad wszelkie stworzenie i pozwolił mu usiąść po swojej prawicy?  (List do Efezjan 1:20).

Uwielbienie Jezusa na Górze Przemienienia:  O tym, że Jezus jest Synem Boga żywego, uczniowie przekonali się dopiero na Górze Przemienienia, na której usłyszeli głos Ojca, Niebieskiego, wielbiącego Syna Człowieczego: „Tam przemienił się wobec nich: twarz Jego zajaśniała jak słońce, odzienie zaś stało się białe jak światło. A oto im się ukazali Mojżesz i Eliasz, którzy rozmawiali z Nim. Wtedy Piotr rzekł do Jezusa: Panie, dobrze, że tu jesteśmy; jeśli chcesz, postawię tu trzy namioty: jeden dla Ciebie, jeden dla Mojżesza i jeden dla Eliasza. Nie wiedział bowiem, co należy mówić, tak byli przestraszeni. Gdy on jeszcze mówił, oto obłok świetlany osłonił ich, a z obłoku odezwał się głos: To jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie, Jego słuchajcie! Uczniowie, słysząc to, upadli na twarz i bardzo się zlękli. A Jezus zbliżył się do nich, dotknął ich i rzekł: Wstańcie, nie lękajcie się! Gdy podnieśli oczy, nikogo nie widzieli, tylko samego Jezusa. A gdy schodzili z góry, Jezus przykazał im mówiąc: Nie opowiadajcie nikomu o tym widzeniu, aż Syn Człowieczy zmartwychwstanie.” (Mt 17:2-9).

Wiekuisty Bóg Ojcie na skałę i opokę żywego  Kościoła, już przed wiekami przewidział Syna Człowieczego, o czym powiedział przez proroków: „Przeto tak mówi Jahwe Pan: Oto Ja kładę na Syjonie kamień, kamień dobrany, węgielny, cenny, do fundamentów założony. Kto wierzy, nie potknie się” (Ks. Izajasza 28:16, BT/II). Jest zatem proklamacja Szymona Piotra, na skałę, rzekomo dokonana przez Pana Jezusa, kłamstwem, ponieważ jedyną „opoką”, którą bramy piekła (grobu) nie przemogły, jest Chrstus Pan. Pan: „Zbudowani jesteście na fundamencie apostołów i proroków, gdzie kamieniem węgielnym jest sam Chrystus Jezus.”  (Ef 2:20).

Jeżeli Kościół Boży miał być zbudowany na Piotrze, jako „opoce” który otrzymał klucze do Królestwa Bożego, oraz nieograniczoną władzę odpuszczenia ludzkich grzechów, sięgającą aż do samego nieba, to dlaczego Pan Jezus nie kończy tej rzekomej proklamacji słowami: „a nikomu nie mówcie że Piotr jest  opoką Kościoła? , lecz zakończył tę rozmowę zupełnie nielogicznie, zabraniając uczniom, aby nikomu nie mówili, że on Jezus jest Mesjaszem: „Wtedy surowo zabronił uczniom, aby nikomu nie mówili, że. On jest Mesjaszem” (Mt 16.20). Zakaz mówienia, że Jezus jest Mesjaszem, jest w kontekście misji Jana Chrzciciela zupełnie irracjonalny, ponieważ po to właśnie Jan Chrzciciel został, jako prorok posłany od Boga (J. 1:6-7), aby przygotować drogę Mesjaszowi i objawić Izraelowi zbawiciela świata, (Łuk 3:14-16). Kościelny skryba pozostawił wiele śladów swoich fałszerstw, ponieważ nie to, że Chrystus jest Mesjaszem, miało być utrzymywane w tajemnicy, lecz zmartwychwstanie Chrystusa, które Ojciec Niebieski zagwarantował Jezusowi w obecności trzech świadków na górze Hormon. Ta dyskrepancja jest dowodem tego fałszerstwa. Prerogatywy, jakie w obecności uczniów: Piotra Jakuba i Jana, Ojciec Niebieski na Górze Przemienienia obiecał swojemu umiłowanemu Synowi, manipulant, będący na usługach cesarza Teodozjusza I. przypisał Piotrowi. Fałszerz aby uwiarygodnić tą proklamację Piotra, włożył je w usta Jezusa: A Ja ci też powiadam, żeś ty jest Piotr; a na tej opoce zbuduję kościół mój, a bramy piekielne nie przemogą go” (Mt 16:18).

Dlaczego rzymski skryba w tym dialogu, nagle bez uzasadnionego powodu, zmienia orzeczenie oraz podmiot tego zdania, i przypisuje Piotrowi prerogatywy, które Ojciec na Górze Przemienienia zagwarantował Synowi Człowieczemu?  Przecież Pan Jezus nie pytał się uczniów za kogo ludzie uważają Szymona, lecz pytał się za kogo ludzie uważają Syna Człowieczego. W spreparowanej proklamacji kościelny skryba pozostawił wiele śladów swego fałszerstwa. Piotr w Cezarii Filipowej nie wierzył, że Jezus  jest Synem Boga żywego, ponieważ chciał Panu Jezusowi wyperswadować pójście do Jerozolimy, gdzie  oczekiwała go męka i śmierć .

Olśnienie uczniów na Górze Błogosławieństwa: O tym, że Jezus jest synem Boga żywego, Szymon Piotr przekonał się dopiero po sześciu dniach na Górze Przemienienia, (Mt 17:1-2), gdzie Pan Jezus został przed uczniami przemieniony, gdy jego twarz zalśniła jak słońce, a z potężnego majestatu nieba doszedł ich głos Boga Ojca: I zjawił się obłok, osłaniający ich, a z obłoku odezwał się głos: To jest mój Syn umiłowany, Jego słuchajcie” (Mk 9:7,BT). 

Uczniom objawił im się wspaniały majestat, który im oznajmił, że powinni Jezusa słuchać, (Mk 9:3.7; Łk 9:28-35). Przydawkę, którą w Cezarei Filipowej ,skryba włożył w usta Piotra: „Ty jesteś Synem Boga żywego“ zdradziła go, ponieważ w Cezarii Filipowej Piotr nie bardzo był przekonany, że Jezus jest Synem Boga żywego.  To właśnie potwierdza Szymon Piotr w swoim drugim liście, że na świętej górze został im objawiony majestat Boga Ojca: Otrzymał bowiem od Boga Ojca cześć i chwałę, gdy taki oto głos Go doszedł od wspaniałego Majestatu: To jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie. I słyszeliśmy, jak ten głos doszedł z nieba, kiedy z Nim razem byliśmy na górze świętej” (2 Piotra 1:17-18).  

Jeżeli w Cezarii Filipowej od początku do końca, podmiotem tego dialogu był Chrystus Pan, a nie Piotr, to dlaczego skryba w Cezarii Filipowej, ni stąd, ni zowąd, zmienia podmiot dialogu, i wkłada w usta Pana Jezusa zmyśloną przez siebie proklamację: „Otóż i Ja tobie powiadam: Ty jesteś Piotr [czyli Skała], i na tej Skale zbuduję Kościół mój”,  Co więc jest prawdą, to co katolicki skryba powiedział ustami Pana Jezusa do Piotra, czy to co obwieścił Bóg Ojciec Jezusowi na Górze Błogosławieństwa, że nie pozostawi Jezusa martwym w grobie?  To usłyszeli uczniowie Jakób Jan oraz Szymon Piotr, który na pytanie kim jest Jezus odpowiedział: „Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego” na to Jezus mu odpowiedział: „Błogosławiony jesteś, Szymonie, synu Jony. Albowiem nie objawiły ci tego ciało i krew, lecz Ojciec mój, który jest w niebie”.  Ten Ojciec, który jest w niebie, objawił Piotrowi na Górze Przemienienia, że Pan Jezus jest Synem Boga żywego. Lecz uwaga !!!, nie objawił tego Ojciec Pana Jezusa Piotrowi w Cezarii Filipowej, lecz dopiero po siedmiu dniach na Górze Przemienienia. Tam na świętej górze, Piotr trząsł się ze strachu, i nogi się pod nim ugięły, a także język mu się poplątał (Mk 9:6), gdy usłyszał głos Ojca Niebieskiego. Gdy on jeszcze mówił, oto obłok świetlany osłonił ich, a z obłoku odezwał się głos: To jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie, Jego słuchajcie!  Uczniowie, słysząc to, upadli na twarz i bardzo się zlękli. A Jezus zbliżył się do nich, dotknął ich i rzekł: Wstańcie, nie lękajcie się!  Gdy podnieśli oczy, nikogo nie widzieli, tylko samego Jezusa. A gdy schodzili z góry, Jezus przykazał im mówiąc: Nie opowiadajcie nikomu o tym widzeniu, aż Syn Człowieczy zmartwychwstanie”. (Mt 17: 5-9, BT).

Kogo bramy piekła nie przemogły?   Czy św. Piotr siedzi po prawicy Bożej w niebie, czy siedzi w Rzymie na kamiennym tronie?  Kto wyszedł z grobu Piotr czy Chrystus Pan? Ta dyskrepancja jest dowodem fałszerstwa, sfabrykowanego przez kościelnego skrybę, który na polecenie cesarza uczynił Piotra opoką Kościoła. Nie kto inny, jak św. Hieronim jest autorem tej perykopy o Piotrze, którego bramy piekła nie miały przemóc.  Kościelny skryba wykreował Piotra na opokę kościoła i obiecał mu, że bramy piekła go nie przemogą. Na czym więc to zwycięstwo rzymskiego Piotra oraz Kościoła rzymskiego, miało polegać? – na przesądzie posiadania nieśmiertelnej duszy? Czy na przesądzie, że „Niepokalna Maryja dziewica” , wyzwala z grobów w dzień zaduszny tysiące dusz i wprowadza je do nieba ?                                                       Czy jakiś jakiś rzymski Piotr „skała”, zasiadający na cesarskim tronie, wyszedł z grobu i zmartwychwstał?  Czy te sarkofagi papieskich Piotrów w watykańskiej bazylice są puste? Pismo Święte wiele wieków przepowiadało, że opoką którą śmierć i grób nie pochłonie, będzie syn Dawida, którym jest nasz Pan Jezus Chrystus, a nie Piotr, którego posadzono na cesarskim tronie w Rzymie: Dawid jednak, zasłużywszy się swemu pokoleniu, zasnął z woli Bożej i został złożony u boku swych przodków, i uległ skażeniu. Lecz nie uległ skażeniu Ten, którego Bóg wskrzesił.  (Dzieje Ap, 13: 36-37, BT). Dlatego oskarżamy kościelnego skrybę o fałszerstwo i manipulację w Ewangelii Mateusza, który perfidnie posłużył się ustami Pana Jezusa, mianując Piotra „opoką”, którą bramy piekła nie przemogą. 

Nie uległ skażeniu w grobie jedynie Jezus, potomek króla Dawida, któremu na Górze Błogosławieństwa Ojciec Niebieski zagwarantował, że chociaż rzymscy żołdacy go zabiją, to po trzech dniach zmartwychwstanie: „Więc jako prorok, który wiedział, że Bóg przysiągł mu uroczyście, iż jego Potomek zasiądzie na jego tronie, widział przyszłość i przepowiedział zmartwychwstanie Mesjasza, że ani nie pozostanie w Otchłani, ani ciało Jego nie ulegnie rozkładowi. Tego właśnie Jezusa wskrzesił Bóg, a my wszyscy jesteśmy tego świadkami”  (Dzieje Ap. 2:30-32). 

Hieronim wypełnił polecenie papieża Damazego I. oraz spełnił wolę cesarza, czyniąc Piotra „opoką” Kościoła Imperium Romanum. Święty Hieronim nie był bezinteresowny, w okazywaniu lojalności wobec cesarza Teodozjusza I, spełniał służalczo jego dyrektywy, w oczekiwaniu, że rychło zostanie przez cesarza wynagrodzony i osadzony na papieskim tronie, w miejsce papieża Damazego I. przeciwko któremu toczyło się dochodzenie o zamordowanie 137 osób, w bazylice Liberiusza. Hieronim był aktywnym współtwórcą totalitarnego państwa religijnego, o czym świadczy fakt, że niezwłocznie po ogłoszeniu przez cesarza Teodozjusza I. chrześcijaństwa religią państwową (380), Hieronim przystąpił do pracy nad nową Biblią, zwaną Wulgatą (382), przeznaczoną dla kościoła imperium Rzymu, w języku łacińskim, którego to języka przez wiele wieków świat nie rozumiał. Święty Hieronim wielce się także przysłużył  totalitarnemu państwu, spełniając dyrektywy cesarza oraz papieża, przez zredagowanie nowej Ewangelii Mateusza, w języku greckim, w której dokonał największego oszustwa świata, wkładając w usta Chrystusa słowa: Otóż i Ja tobie powiadam: Ty jesteś Piotr [czyli Skała], i na tej Skale zbuduję Kościół mój, a bramy piekielne go nie przemogą”  (Ew. Mateusza 16: 18, BT).

Proklamacja Piotra na skałę kościoła, jest tworem kościelnego skryby, będącego na usługach cesarza Teodozjusza I Wielkiego. Mając na uwadze, doniosłość tej rzekomej proklamacji Piotra na „skałę”, dziwić musi, że obaj ewangeliści Marek oraz Łukasz ani też apostoł Jan, tej rzekomej proklamacji Piotra nie potwierdzają. Dowodzi to, że ta  perykopa  w greckiej wersji ewangelii Mateusza, jest obcym wtrętem, dokonanym przez redaktora tej ewangelii. Wobec tego, że nie przetrwał też żaden manuskrypt Ewangelii Mateusza w języku aramejskim, istnienie których potwierdzają Ojcowie Kościoła, w swoich pismach, zatem dziwić musi takie kompleksowe zniknięcie starych aramejskich manuskryptów,  pochodzących z przed okresu nicejskiego (325), które potwierdzałyby proklamację Piotra, na skałę Kościoła. Ponieważ wszystkie rękopisy pra-ewangelii Mateusza w języku aramejskim, co do jednej, jakimś dziwnym zbiegiem okoliczności uległy zniszczeniu,  dowodzi  to, że ta jedyna proklamacja istniejąca w greckiej wersji ewangelii Mateusza jest interpolacją, dokonaną z polecenia władzy cesarskiej oraz władzy biskupiej w Rzymie. Święty Hieronim redagując w czwartym wieku nową ewangelię Mateusza, dokonał licznych przeróbek w jej tekstach, o czym dowiadujemy się z korespondencji św. Hieronima do papieża Damazego I, w której św Hieronim przyznaje się poczynionych przeróbek, z polecenia papieża Damazego I, (305-384) oraz cesarza Teodozjusza I Wielkiego.

*Łaciński tekst korespondencji Hieronima do papieża Damazego I. cytuje w swoim dziele: P. Migne,  Patroogiae cursus completus, series Graeca (MPG) 29, Sp. 525 ff.).

O procederze ingerowania w tekst Pisma Świętego, dowiadujemy się także z korespondencji, pomiędzy św. Hieronimem a św. Augustynem. 

Przechrzczenie Szymona na Piotra:  Według tekstu zapisanego w Ewangelii Jana, Pan Jezus przechrzcił rzekomo Szymona i nadał mu nowe łacińskie imię Piotr: I przyprowadził go do Jezusa. A Jezus wejrzawszy na niego rzekł: Ty jesteś Szymon, syn Jana, ty będziesz nazywał się Kefas – to znaczy: Piotr, (Ew. Jana 1:42). Ta nieuzasadniona zamiana imienia Szymonowi przez Pana Jezusa, nie tylko jest niedorzeczna, lecz jest dowodem fałszerstwa, ponieważ w tym czasie imię Piotr, nie było jeszcze w Palestynie znane, i nie jest znany też żaden Izraelita, noszący to imię. Gdy Szymon przez swojego brata Andrzeja został zaprowadzony do Jezusa, to nosił on aramejskie imię Simeon Barjona, czyli Szymon syn Jona“, które było zapisane w rodzinnej genealogii i ten wpis do rodowej księgi, nie dopuszczał żadnej korektury. Nie miał więc Pan Jezus żadnego uzasadnionego powodu zmieniać Szymonowi jego imienia. Twierdzenie egzegetów, że powodem przechrzczenia Szymona, był rzekomo plan Jezusa, który chciał utworzyć alegoryczną grę słów, Piotr / petros, mającą uwiarygodnić późniejszą rzekomą nominację Piotra przez Pana Jezusa na „skałę” Kościoła. Ten argument jest zupełnie niespójny z mesjańskimi proroctwami, które to przechrzczenie Szymona demaskują jako kłamstwo i manipulację, ponieważ nie jakaś alegoryczna gra słów jest dowodem, że Piotr miałby być tą „skałą”, czyli kamieniem węgielnym Kościoła, lecz mesjańskie przepowiednie przepowiadały, że tym kamieniem będzie Chrystus (Ps 118;22-23).                         Argumentacja egzegetów, o Piotrze/skale, stała się dla nich pułapką demaskującą ich kłamstwa, ponieważ Pan Jezus nie mógł planować, że Piotr, czyli kamień gr. Petros, będzie opoką Kościoła, jeżeli wszystkie mesjańskie proroctwa przepowiadały, że „skałą“ Kościoła Bożego, która zostanie przez przywódców żydowskich odrzucona, będzie Jezus Chrystus: „To On właśnie stał się kamieniem węgielnym odrzuconym przez budowniczych. Nie ma bowiem poza Nim zbawienia, gdyż na świecie nie ma innego imienia danego ludziom, dzięki któremu moglibyśmy być zbawieni.”  (Dzieje Ap, 4:11-12).

Przechrzczenie Szymona na Piotra, zapisane w greckiej wersji Ewangelii Jana, jest manipulacją, która miała znaczenie tylko dla kościelnego fałszerza. Dowodem, że przechrzczenie Szymona i nadanie mu łacińskiego imienia „Piotr”, nie miało miejsca, potwierdza fakt, że Chrystus Pan, nie nazwał Szymona nigdy Piotrem, lecz zawsze nazywa go Szymonem synem Jony, (Mt. 16:17; Mt. 17:25-26; Mk.14:37; Łuk 7:40; Łk. 22:31.34; J. 21:16-17).  Tak samo postępuje brat Pana Jezusa Jakub, który nie nazywa Szymona Piotrem, lecz tylko Szymonem: A gdy i oni umilkli, zabrał głos Jakub i rzekł: Posłuchajcie mnie, bracia!  Szymon opowiedział, jak Bóg raczył wybrać sobie lud spośród pogan.”  (Dzieje Ap. 15 13.14). Urzędowy skryba koniecznie chciał spreparować alegorię Piotr / Petros, aby uwiarygodnić, że Chrystus Pan Piotra ustanowił skałą Kościoła, lecz skryba nie przewidział że ta jego manipulacja spowoduje wiele niespójności, które go zdradzą. Szymon syn Jony nie urodził się w Grecji ani też w Rzymie, aby nosić łacińskie imię Piotr, potwierdza to zachowanie Pana Jezusa, który nigdy nie nazwał Szymona Piotrem, lecz zawsze konsekwentnie nazywa Szymona Szymonem: Szymonie, Szymonie, oto szatan uprosił sobie, że was przesieje jak pszenicę. Ale Ja wstawiłem się za tobą, aby twoja wiara nie ustała. A ty ze swej strony umacniaj twoich braci”  (Łk 22:30-32).

Jezus wyposażony obietnicą Ojca – udaje się do Jerozolimy: Na Górze Przemienienia Ojciec niebieski zapewnił swego Syna, że Szatan nie będzie mógł Jezusa w grobie zatrzymać, ponieważ zmartwychwstanie: „A gdy zstępowali z góry, przykazał im Jezus, mówiąc: Nikomu nie powiadajcie tego widzenia, aż Syn Człowieczy zmartwychwstanie” (Mt 17:9). Chrystus Pan pokrzepiony obietnicą Ojca Niebieskiego, że Szatan nie zdoła go w grobie zatrzymać, udaje się pełen otuchy do Jerozolimy, zabierając ze sobą swoich uczniów, aby przywódcom Izraela oznajmić ostatecznie, że on jest tym przepowiedzianym przez proroków Mesjaszem i zbawicielem świata:  A kiedy byli w drodze, zdążając do Jerozolimy, Jezus wyprzedzał ich, tak że się dziwili; ci zaś, którzy szli za Nim, byli strwożeni. Wziął znowu Dwunastu i zaczął mówić im o tym, co miało Go spotkać: Oto idziemy do Jerozolimy. Tam Syn Człowieczy zostanie wydany arcykapłanom i uczonym w Piśmie. Oni skażą Go na śmierć i wydadzą poganom. I będą z Niego szydzić, oplują Go, ubiczują i zabiją, a po trzech dniach zmartwychwstanie.”  (Mk. 10:32-34).

„Błogosławiony jesteś Szymonie” Tych słów Pan Jezus nie powiedział do Piotra w Cezarei Filipowej, ponieważ w Cezarii Filipowej Szymon Piotr nie wierzył jeszcze, że Jezus jest Synem Boga żywego: „że będzie zabity i trzeciego dnia zmartwychwstanie. A Piotr wziął Go na bok i począł robić Mu wyrzuty: Panie, niech Cię Bóg broni! Nie przyjdzie to nigdy na Ciebie.” (Mt 16:21).

Tego przekonania, że Jezus jest Synem Boga żywego, i że pomimo poniesionej śmierci,, trzeciego dnia zmartwychwstanie, Piotr nie nabrał w Cezarii Filipowiej, lecz dopiero na Górze Przemienienia, gdzie usłyszał głos Ojca Niebieskiego, i drżąc ze strachu upadł na ziemię, przed Majestatem żywego Boga:  „oto obłok świetlany osłonił ich, a z obłoku odezwał się głos: To jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie, Jego słuchajcie! Uczniowie, słysząc to, upadli na twarz i bardzo się zlękli.” (Mat 17:5-6).

I zaraz potem, gdy się rozejrzeli, nikogo już nie widzieli przy sobie, tylko samego Jezusa. A gdy schodzili z góry, przykazał im, aby nikomu nie rozpowiadali o tym, co widzieli, zanim Syn Człowieczy nie powstanie z martwych.  Zachowali to polecenie, rozprawiając tylko między sobą, co znaczy powstać z martwych. (Mk. 9: 7-10). Natomiast rzeczywiste słowa, które Jezus powiedział do Szymona Piotra w Cezarei Filipowej, były odpowiedzią na wątpliwości Piotra, że Jezus mógłby po trzech dniach zostać ożywiony. Dlatego Piotr chciał Jezusowi wyperswadować pójście do Jerozolimy, aby tam głosił na świadectwo przywódcom Izraela Ewangelię, o zmartwychwstaniu ciał, gdzie oczekiwała go męka i śmierć krzyżowa. Zatem słowa Pana Jezusa, powiedziane do Szymona Piotra, „błogosławiony jesteś Szymonie”, pochodzą z Góry Błogosławieństwa, a nie z Cezarii Filipowej. Apostoł Piotr uwierzył, że Pan Jezus jest „Synem Boga żywego” dopiero na świętej górze, gdzie zatrwożony upadł na ziemię przed Majestatem żywego Boga, i usłyszał jego głos, który oznajmił Piotrowi oraz jego towarzyszom, że Syn Człowieczy Jezus, jest umiłowanym Synem żywego Boga, którego powinni słuchać.  A Piotr wziął Go na bok i począł robić Mu wyrzuty: Panie, niech Cię Bóg broni! Nie przyjdzie to nigdy na Ciebie. Lecz On odwrócił się i rzekł do Piotra: Zejdź Mi z oczu, szatanie! Jesteś Mi zawadą, bo nie myślisz o tym, co Boże, ale o tym, co ludzkie”  (Mt 16:22-23, BT).

Przekonania, że Chrystus Pan jest Synem Boga żywego, nie objawiły Piotrowi „ciało i krew”, lecz Ojciec Pana Jezusa na górze Hormon, co potwierdził sam Pan Jezus: Błogosławiony jesteś, Szymonie, synu Jona. Albowiem nie objawiły ci tego ciało i krew, lecz Ojciec mój, który jest w niebie.”  (Mt 16:17). Powyższych słów Jezus nie powiedział do Piotra w Cezarii Filipowej, lecz dopiero po sześciu dniach na świętej górze, dokąd Jezus wziął ze sobą Piotra, Jakuba oraz Jana: A po sześciu dniach Jezus bierze Piotra, Jakuba i jego brata Jana i prowadzi ich na wysoką, ustronną górę”  (Mt 17:1).

     Ten fakt, że kościelny skryba w Cezarii Filipowej, cytuje już słowa Jezusa, powiedziane do Piotra dopiero na Górze Błogosławieństwa, są dowodem fałszerstwa.  Szatan nigdy nie pogodził się z tym, że Jezus syn Dawida, jest Synem Boga żywego. Ponieważ Szatan nie zdołał Jezusowi dowieść grzechu i zakwestionować jego synostwo Boże, został zmuszony do fałszerstwa Pisma Świętego. Jest zatem perykopa z Mateusza 16: 16-21, interpolacją, dokonaną  przez kościelnego skrybę, inspirowanego przez samego Szatana, (Ap 2:12-13).

Chrystus Pan nie był w Cezarii Filipowej opętany, ażeby dwa wiersze wcześniej nazywać Szymona błogosławionym oraz rzekomo dokonuje jego intronizacji, na skałę Kościoła Bożego, i daje mu gwarancję, że bramy piekła go nie przemogą, oraz przekazuje Piotrowi klucze do Królestwa Niebieskiego, a zaledwie dwa wiersze poniżej, nazywa Szymona Piotra zawadą i Szatanem, i że powinien zejść Jezusowi z oczu.  Powyższa dyskrepancja jest dziełem sfabrykowanym przez rzymskiego skrybę, powstałym w wyniku dokonanych  fałszerstw. Tak – to jest prawdą, że Piotr w swoim myśleniu był jeszcze przyziemny, lecz nie jest prawdą, że Chrystus Pan Piotra ustanowił opoką i skałą Kościoła i dał mu władzę sięgającą aż do samego nieba.

Kto kto jest największy w Kościele Bożym?  Słowa Jezusa: Otóż i Ja tobie powiadam“ (Mt 16:18), Pismo Święte demaskuje jako kłamstwo fałszerza, który aby nadać im wiarygodność, włożył je w usta Jezusa, lecz skryba nie przemyślał, że dziesiątki tekstów Pisma Świętego, przeczy tej proklamacji, rzekomo dokonanej przez Jezusa. Nie mógł Jezus raz głosić uczonym w Piśmie, że on sam jest „skałą“ Kościoła, że jeżeli w to nie uwierzą, to poginą, a innym razem mówić, że tą „skałą“ jest Szymon Piotr?

Słowa: Otóż i Ja tobie powiadam: Ty jesteś Piotr [czyli Skała], i na tej Skale zbuduję Kościół mój, a bramy piekielne go nie przemogą” (Mt 16:18), są same w sobie dowodem fałszerstwa, ponieważ Chrystus Pan nie mógł by dokonać wyświęcenia Szymona Piotra, na skałę Kościoła Bożego i tym samym zdyskredytować postanowienie swoje Ojca Jahwe Zastępów (Iz 28:16) oraz wszystkich proroczych przepowiedni, głoszących, że skałą Kościoła Nowego Przymierza na Syjonie, będzie Mesjasz: On jest kamieniem, odrzuconym przez was budujących, tym, który stał się głowicą węgła. I nie ma w żadnym innym zbawienia, gdyż nie dano ludziom pod niebem żadnego innego imienia, w którym moglibyśmy być zbawieni. (Dzieje Ap. 4:11-12, BT).

Innym potwierdzającym to fałszerstwo faktem, jest to, że tej perykopy (Mt 16: 16-20), nie można odnaleźć w żadnym starym manuskrypcie, datowanym przed IV wiekiem chrześcijańskiej ery. Wywyższenie Piotra przez kościelnego fałszerza, przyznające mu uprawnienia sięgające aż do wieczności, są wielkim oszustwem, czego dowodzi także spór uczniów Pana Jezusa, którzy posprzeczali się między sobą, kto z nich jest największy: „Tak przyszli do Kafarnaum. Gdy był w domu, zapytał ich: O czym to rozprawialiście w drodze? Lecz oni milczeli, w drodze bowiem posprzeczali się między sobą o to, kto z nich jest największy” (Mk 9:33-34, BT).  Sprzeczka pomiędzy uczniami, kto z nich jest największy, która miała miejsce po zejściu Pana Jezusa z uczniami z Góry Błogosławieństwa, dowodzi, że nic uczniom nie było wiadomo, o jakiejś  proklamacji Szymona Piotra na „skałę“, dokonanej przez Pana Jezusa. Jeżeli Pan Jezus w drodze do Cezarii Filipowej, w obecności wszystkich uczniów nominował  Szymona, Piotra głową apostołów oraz opoką Kościoła, to fakt, że uczniowie rozważali pomiędzy sobą: kto z nich jest największy dowodzi, że takiej nominacji Piotra na opokę Kościoła dokonanej przez Pana Jezusa wcale nie było. Nigdy nie było intencją Pana Jezusa kogokolwiek uczynić w Kościele pierwszym, którego władza sięgałaby aż do samego nieba:  I wszczęła się gadka między nimi, kto by z nich był największym. A Jezus widząc myśl serca ich, wziąwszy dziecię, postawił je podle siebie.I rzekł im: Ktobykolwiek przyjął to dzieciątko w imieniu mojem, mnie przyjmuje; a kto bykolwiek mnie przyjął, przyjmuje onego, który mię posłał: albowiem kto jest najmniejszy między wszystkimi wami, tenci będzie wielkim. (Łk 9:46-48).

Kolejny dowód, że Piotr nie był przez Pana Jezusa ustanowiony największym, czyli „skałą” w Kościele Bożym, świadczy fakt, że ewangeliści: Marek, Łukasz, oraz Jan, w swoich relacjach, są tak skrupulatni i jednomyślni, że wszyscy zanotowali przepowiednię Pana Jezusa, o trzykrotnym wyparciu się Piotra  Jezusa, natomiast żaden z nich nie zanotował tak ważnego faktu, rzekomej proklamacji Piotra na skałę i opokę Kościoła. Ich milczenie odnośnie nominacji Piotra, dowodzi, że takie nominacji wcale nie było. O tak ważnej proklamacji Piotra, na opokę Kościoła Bożego, nie wie także apostoł Paweł, który w liście do Rzymian pisał: „zbudowani na fundamencie apostołów i proroków, gdzie kamieniem węgielnym jest sam Chrystus Jezus. W Nim zespalana cała budowla rośnie na świętą w Panu świątynię,”  (List do Efezjan 2:20-21).

Antychryst wkroczył do Kościoła za sprawą Szatana: Apostoł Paweł w swoim drugim liście demaskuje papiestwo i jego roszczenie do prymatu w chrześcijańskim kościele, jako mega oszustwo, w które chrześcijański świat uwierzył jako prawdę. Chrześcijańskie narody pozbawione światła Słowa Bożego, zostały pogrążone w ciemności religijnej, i nie rozpoznały, gdy w Kościele pojawił się Antychryst: Niech was nikt w żaden sposób nie wprowadza w błąd. Bo najpierw musi dojść do odstępstwa i objawi się człowiek grzechu, syn zatracenia,”  (2 Tes 2:3).  Antychryst pojawił się już w Kościele, a chrześcijańskie narody tego wcale nie zauważyły, że zostały zwiedzione. Przed  zwodzicielską potęgą Antychrysta przestrzegał swoich naśladowców  Chrystus Pan:  Albowiem wiele ich przyjdzie pod imieniem moim, mówiąc: Jam jest Chrystus, a wiele ich zwiodą” (Mk 13:6, BG).  To  świadectwo apostoła Pawła, ukazuje jak perfidnie rzymscy możnowładcy oszukali chrześcijan, i dekretami państwowymi, przymusili chrześcijan do wiary, że biskup Rzymu jest zastępcą Chrystusa na ziemi, i że ta sukcesja przyznana Kościołowi Imperium Romanum obowiązuje aż do końca świata. Pismo mówi, że przyjście Antychrysta  do Kościoła odbędzie się pod patronatem samego księcia ciemności Szatana: „Pojawieniu się jego towarzyszyć będzie działanie szatana, z całą mocą, wśród znaków i fałszywych cudów, (2Tes 2:9). Pycha, wywyższenie bogactwo i obłudna pobożność, oraz czczenie bożków, to są cechy religii Antychrysta: „Biada, biada, wielka stolico, odziana w bisior, purpurę i szkarłat, cała zdobna w złoto, drogi kamień i perłę” (Ap 18:16).

O  ironio! – czy Chrystus Pan nakazał wierzyć swoim naśladowcom, w ozłoconego i odzianego w purpurę oraz szkarłat Piotra, jako swego następcę?  Nie ten jest opoką Kościoła na Syjonie, który siedzi w Rzymie na cesarskim tronie, lecz Ten jest opoką, Kościoła, który został przez Ojca Niebieskiego wywyższony aż do samego nieba i siedzi po prawicy Bożej: Jest to [ta sama] wszechwładna moc, którą okazał w Chrystusie, kiedy wskrzesił Go z martwych i w niebie po swojej prawicy posadził” (Ef 1:20).  Bóg Ojciec sam wybrał duchową opokę, którą położył jako duchowy fundament swojej świątyni: „I wszystko poddał pod Jego stopy, a Jego samego ustanowił nade wszystko  głową dla Kościoła (Ef 1:22, BT). Perykopa, w ewangelii Mateusza 16:16-20, nie jest integralną częścią tego rozdziału, lecz jest ona zmanipulowaną parafrazą pochodzącą z Góry Błogosławieństwa, którą Papieski skryba przeinaczył, przypisując obietnicę zwycięstwa nad śmiercią, daną Jezusowi, w Cezarii Filipowej przypisał Piotrowi, posługując się perfidnie ustami Pana Jezusa:  „Otóż ja tobie powiadam ….” (Mt 16:18).

Nie zostawisz duszy mojej w Otchłani”  Że Mesjasz potomek Dawida wyjdzie z grobu, i że jego ciało nie ulegnie rozkładowi, o tym zapewnił Jahwe Zastępów króla Dawida, już przed wieloma wiekami: „Będąc jednak prorokiem i wiedząc, że mu Bóg zaręczył przysięgą, iż jego cielesny potomek zasiądzie na tronie jego,  mówił, przewidziawszy to, o zmartwychwstaniu Chrystusa, że nie pozostanie w otchłani ani ciało jego nie ujrzy skażenia. Tego to Jezusa wzbudził Bóg, czego my wszyscy świadkami jesteśmy.” (Dzieje Ap. 2:30-32, BT). Obietnicę, że Chrystus potomek Dawida nie ulegnie w grobie rozkładowi, Jahwe Zastępów powtórzył na Górze Przemienienia swojemu umiłowanemu Synowi Jezusowi w obecności trzech uczniów, lecz fałszerz przekręcił obietnicę Ojca daną Jezusowi, i w 16 rozdziale Ewangelii Mateusza i przypisał ją Kościołowi rzymskokatolickiemu, że kościół zbudowany na piotrowej skale, nie będzie przez „bramy piekielne przemożony”. Kościelny skryba, jak również papież Damazy I. oraz cesarze Rzymu byli przekonani, że Imperium Romanum jest wieczne, i że bramy piekła Kościoła rzymskiego, nie przemogą.

Lecz dzięki niech będą Bogu Ojcu! że nie Kościół katolicki odniósł zwycięstwo nad bramami piekła, lecz nasz Pan Jezus Chrystus: „Bogu niech będą dzięki za to, że dał nam odnieść zwycięstwo przez Pana naszego Jezusa Chrystusa” (1 Kor 15:57).

Klucz Dawida do Królestwa Niebieskiego: Tak jak kościelny skryba przeinaczył prawdę, że nie Chrystus jest opoką, lecz Piotr jest opoką”, tak też fałszerz przekręcił słowa proroka Izajasza, który mówi, że Jahwe Zastępów położy klucz domu Dawidowego na Eliakimie, będącego typem symbolem Mesjasza: Oblokę go w twoją tunikę, przepaszę go twoim pasem, twoją władzę oddam w jego ręce: on będzie ojcem dla mieszkańców Jeruzalem oraz dla domu Judy. Położę klucz domu Dawidowego na jego ramieniu; gdy on otworzy, nikt nie zamknie, gdy on zamknie, nikt nie otworzy. (Iz 22:21-22, BT). Natomiast kościelny skryba przekręcił prawdę, i klucz zarezerwowany dla Chrystusa potomka Dawida, przypisał Piotrowi: I tobie  dam klucze królestwa niebieskiego; cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane w niebie” (Mt 16:19). Na powyższym fałszerstwie Kościół rzymskokatolicki opiera swoje roszczenie do piotrowej sukcesji i dziedziczenia piotrowego tronu. Skryba nie spodziewał się, że wpadnie w pułapkę i że jego fałszerstwo zostanie zdemaskowane, i że papieski prymat okaże się wielkim oszustwem, zbudowanym na fałszerstwie Pisma Świętego.  Metafora „klucza“ jest przenośnią ukazującą, że Chrystus Pan jest zwycięzcą śmierci, i że wszyscy, którzy w niego wierzą, zostaną z martwych wskrzeszeni. Albowiem jak Ojciec wzbudza z martwych i ożywia, tak i Syn ożywia tych, których chce. Bo i Ojciec nikogo nie sądzi, lecz wszelki sąd przekazał Synowi,”  (Ew Jana 5:21-22). Chrystus Pan posiada życie sam w sobie, i może do życia przywrócić każdego, kto w Niego wierzy. Tę kluczową prawdę świętej Ewangelii, zmartwychwstały Chrystus, potwierdził swojemu słudze Janowi na wyspie Patmos:  Ujrzawszy Go upadłem Mu jak martwy do stóp, a On położył na mnie swą prawą rękę i powiedział: Nie bój się! Ja jestem Pierwszy i Ostatni. Jestem żywy. Byłem już umarły, ale znów żyję [teraz już] na wieki wieków. Mam również klucze do królestwa śmierci i otchłani.”  (Ks. Apokalipsy 1:17-18, BT).

Jeżeli zatem Jezus rozsądzi, (Mt 16:27), że komuś drzwi do Królestwa Bożego winne być otwarte, temu będą one otworzone, natomiast komu drzwi do Królestwa Bożego winne być zamknięte, temu będą one na zawsze zamknięte; „Aniołowi Kościoła w Filadelfii napisz: To mówi Święty, Prawdomówny, Ten, co ma klucz Dawida, Ten, co otwiera, a nikt nie zamknie, i Ten, co zamyka, a nikt nie otwiera” (Ap 3:7, BT).

Władza odpuszczenia wszelkich grzechów:  W celu przydania papieżowi i jego następcom przywilejów i pełnomocnictw, obowiązujących nawet w niebie, kościelny skryba przekręcił także liczbę pojedynczą tego „klucza” (Ks. Izajasza 22:22), na liczbę mnogą, aby przydać Piotrowi rzymskiemu nieograniczony zakres uprawnień:I tobie dam klucze królestwa niebieskiego; cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane w niebie” (Mt 16:19, BT).  Z tych to rzekomych „kluczy“ Kościół rzymski wyprowadza swoje uprawnienia do sprawowania tkz. „Sakramentu pokuty”, aby móc decydować, o śmierci i życiu swoich wiernych oraz o odpuszczeniu im grzechów, albo o skazaniu ich na wieczne potępienie w piekielnym ogniu. „Klucz“ Dawida, będący przenośnią obrazującą władzę sądowniczą Syna Człowieczego nad żywymi i umarłymi, przekazaną mu przez Ojca, nie jest władzą przekazaną przez Boga Ojca jakiemuś człowiekowi na ziemi, który mieni się być  zastępcą Chrystusa, ponieważ takiego urzędu w Kościele Nowego Przymierza, nie ma. Natomiast lud Boży, czyli Kościół ma swojego reprezentanta i orędownika  przed tronem Bożym, Który jest naszym Najwyższym Kapłanem w świątyni niebieskiej: „A przyszedłszy zwiastował pokój wam, którzyście daleko, i pokój tym, którzy blisko, bo przez Niego jedni i drudzy w jednym Duchu mamy przystęp do Ojca” (Ef 2:17-18). Nie takiego bowiem mamy arcykapłana, który by nie mógł współczuć naszym słabościom, lecz doświadczonego we wszystkim na nasze podobieństwo, z wyjątkiem grzechu. Przybliżmy się więc z ufnością do tronu łaski, abyśmy otrzymali miłosierdzie i znaleźli łaskę dla /uzyskania/ pomocy w stosownej chwili” (Hbr 4:15-16).

Natomiast rzekomy Piotr i zastępca Chrystusa na ziemi, przywłaszczył sobie władzę sądowniczą nad duszami zmarłych, i niektórych z nich kanonizuje i budzi ich z grobów, posyłając ich, jako orędowników przed tron Boży. „Kluczem Dawida” nie można grzechów „rozwiązywać“ ani też grzechów „związywać“, ponieważ „Kluczem Dawida“ można tylko drzwi  zamknąć lub drzwi otworzyć, natomiast tym kluczem nie można grzechów ludzkich odpuszczać lub zatrzymać. Klucz Dawidowy przypisany przez kościelnego fałszerza Stolicy Piotra, nie jest monopolem na odpuszczenie grzechów, lecz jest nadużyciem i przekrętem nauki Chrystusa, o wzajemnym przebaczaniu sobie przewin czyli grzechów przeciwko bliźnim. Klucz Dawidowy nie jest prawem ani władzą odpuszczania grzechów przez księdza osobom, które są winowajcami wobec swoich bliźnich. (patrz, Wikipedia „Sakrament Pokuty”. Grzechy odpuścić pokutującemu grzesznikowi, może tylko Wszechmogący Bóg, lub osoba pokrzywdzona przez winowajcę, lecz nigdy ksiądz, który w stosunku do winowajcy nie jest osobą pokrzywdzoną. Nie nadał Jezus katolickiemu Piotrowi oraz jego następcom, prawa do sądzenia ludzi za ich przekonania religijne, i  nie nadał Pan Jezus Piotrowi w Rzymie prawa do wyklinania ludzi za ich rzekome herezje i spalania ich na stosie. Nie nadał Jezus Piotrowi w Rzymie prawa do kanonizowania świętych i ogłaszania ich za bezgrzesznych i zbawionych, którzy rzekomo orędują przed tronem Bożym za grzeszników.  Lecz Chrystus Pan nałożył na jego naśladowców, jak też na Szymona Piotra obowiązek przebaczania swoim bliźnim ich przewiny, aż siedemdziesiąt siedem razy:  Wtedy Piotr zbliżył się do Niego i zapytał: Panie, ile razy mam przebaczyć, jeśli mój brat wykroczy przeciwko mnie? Czy aż siedem razy? Jezus mu odrzekł: Nie mówię ci, że aż siedem razy, lecz aż siedemdziesiąt siedem razy. (Mt 18:21-22, BT). Katolicki „Sakrament pokuty”, w którym centralnym punktem jest spowiedź uszna, jest zbudowany na przekręcie i fałszerstwie dokonanym przez kościelnego skrybę, natomiast Chrystus Pan, zobowiązuje swoich naśladowców, aby przebaczali przewiny swoim winowajcom, (Mt 18:15-18, BT). Grzechy przebaczone przez naśladowców Jezusa swoim winowajcom, będą także rozwiązane, czyli przebaczone przez Boga Ojca w niebie. Natomiast grzech nie przebaczony swoim winowajcom, spowoduje, że ich własne grzechy, nie będą im przebaczone lecz  zatrzymane: „Podobnie uczyni wam Ojciec mój niebieski, jeżeli każdy z was nie przebaczy z serca swemu bratu” (Mt 18:35, BT). Nie jest zatem możliwe, aby „kluczem“, który został dany tylko Synowi Dawida, papież i jego księża spowiednicy rozwiązywali, czyli odpuszczali ludziom grzechy, lub zatrzymywali ludziom grzechy i nakładali na winowajców jakieś pokutne kary. Grzechy mogą być winowajcom przebaczone, lecz tylko przez osoby pokrzywdzone przez winowajców:  “i przebacz nam nasze winy, jak i my przebaczamy tym, którzy przeciw nam zawinili;  (Mt 6:12). Kto zatem chce dostąpić odpuszczenia grzechów popełnionych wobec bliźnich przez przystąpienie do katolickiej spowiedzi, ten postępuje wbrew fundamentalnej nauce Pana Jezusa, ponieważ tylko osoba skrzywdzona przez winowajcę, może przebaczyć winę winowajcy, natomiast ksiądz jako osoba trzecia nie jest do tego uprawniony. Ponieważ Chrystus Pan uczy, że wzajemne międzyludzkie i braterskie odpuszczenie grzechów, jest powinnością każdego prawdziwego jego naśladowcy:  „Jeśli więc przyniesiesz dar swój przed ołtarz i tam wspomnisz, że brat twój ma coś przeciw tobie, zostaw tam dar swój przez ołtarzem, a najpierw idź i pojednaj się z bratem swoim. Potem przyjdź i dar swój ofiaruj!”  (Mt 5:23-24, BT).

Rekonstrukcja proklamacji Jezusa na Górze Przemienienia: Po sześciu dniach Jezus wziął z sobą Piotra, Jakuba i brata jego Jana i zaprowadził ich na górę wysoką, osobno. (2) Tam przemienił się wobec nich: twarz Jego zajaśniała jak słońce, odzienie zaś stało się białe jak światło. (3)  A oto im się ukazali Mojżesz i Eliasz, którzy rozmawiali z Nim. (4)  Wtedy Piotr rzekł do Jezusa: Panie, dobrze, że tu jesteśmy; jeśli chcesz, postawię tu trzy namioty: jeden dla Ciebie, jeden dla Mojżesza i jeden dla Eliasza. (5) Gdy on [Piotr] jeszcze mówił, oto obłok świetlany osłonił ich, a z obłoku odezwał się głos: To jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie. (6) Jego słuchajcie! albowiem on [Jezus] jest skałą i na tej skale zbuduję moją świątynię. (7) Uczniowie, słysząc to, upadli na twarz i bardzo się zlękli. (7) A Jezus zbliżył się do nich, dotknął ich i rzekł: Wstańcie, nie lękajcie się! (8) Gdy podnieśli oczy, nikogo nie widzieli, tylko samego Jezusa. (9) Wtedy Jezus zapytał ich: Za kogo mnie teraz uważacie? Piotr odpowiedział: Ty jesteś Synem Boga żywego. (10) Na to Jezus mu rzekł: Błogosławiony jesteś Szymonie synu Jonasza, gdyż ciało i krew nie objawiły tego tobie, lecz Ojciec mój, który jest w niebie. (11)  A gdy schodzili z góry, przykazał im, aby nikomu nie rozpowiadali o tym, co widzieli, zanim Syn Człowieczy nie powstanie z martwych. (12)  Zachowali to polecenie, rozprawiając tylko między sobą, co znaczy powstać z martwych. 

Fałszerstwo (nie) doskonałe: Kościelny skryba był przekonany, że jego manipulacje, których się dopuścił, w Ewangelii Mateusza, nie zostaną nigdy odkryte. Lecz Duch Boży zaćmił jego umysł, aby nie spostrzegł, że pozostawił wiele śladów swojego fałszerstwa. Pierwszym dowodem manipulacji kościelnego skryby, jest wykreowanie Szymona Piotra na „skałę“, skryba posługując się przewrotnie ustami Pana Jezusa, czynił Piotra duchowa opoką Kościoła rzymskokatolickiego, wbrew nauce Pisma Świętego, które od wieków przepowiadało, że tą skałą i duchowym fundamentem Kościoła Nowego Przymierza na Syjonie będzie sam Jezus Chrystus:  Izaj 28:16; Dzieje Ap 4:11; Ef 2:19.20;  1 List Piotra 2:6-8, BG.

Leave a Reply