Herezja gnozy

Gnostycyzm podważał ludzką tożsamość Jezusa, jako prawdziwego Mesjasza, pochodzącego z rodu Dawida, którego narodzenie Bóg przez proroków, jako zbawiciela rodzaju ludzkiego przepowiedział: (Ps 22:10-11; Iz 11:1-2; Iz 49:1; 2 Tm 2:7-8; Ap 22:16). Gnostycy twierdzili, że ortodoksyjni chrześcijanie nie poznali prawdziwego Mesjasza, czyli Logosa zrodzonego przed wszystkimi wiekami, który przybył z nieba, aby wcielić się w łonie Marii w poczętego Jezusa i stać się istotą o dwóch naturach Boga i człowieka. Gnostycy myśleli o sobie bardzo wysoko i chełpili się, że zostali obdarzeni szczególnym poznaniem, które jest objawieniem przewyższającym wiedzę prostych wyznawców Chrystusa. Rzekome wyższe poznanie nauczycieli gnozy nie było ugruntowane na nauce Pisma Świętego, lecz na pogańskich wierzeniach mających swe korzenie w Syrii i Egipcie. Apostoł Paweł ostrzegał Tymoteusza przed tym błędnym wyższym poznaniem gnostycyzmu: „O Tymoteuszu, pilnuj bardzo troskliwie depozytu [prawd wiary]! Unikaj jałowych dyskusji i wzajemnie wykluczających się teorii, które są wyrazem rzekomej mądrości. Łudząc się posiadaniem takiej mądrości, niektórzy już odpadli od wiary. Łaska [Boża] niech będzie z wami!”   (1 Tm 6:20, BWP).

Logos fałszywy Mesjasz gnozy: Nauce gnozy uległo nominalne chrześcijaństwo, które wyznaje  przedwiecznego Chrystusa, zrodzonego przed wszystkimi wiekami. Chrześcijanie nurtu rzymskiego, zostali zwiedzeni do fałszywej ewangelii i uwierzyli, że prawdziwym Mesjaszem, nie jest syn Dawida, zrodzony w Betlejem, lecz prawdziwym zbawicielem jest „Chrystus przedwieczny”. To zaprzeczenie gnostyków nie odnosiło się do negacji Chrystusa, jako takiego, lecz odnosiło się do rozdzielenia pomiędzy Chrystusem żydowskim, będącym nasieniem Abrahama oraz synem Dawida, a Chrystusem przedwiecznym, zrodzonym przed wszystkimi wiekami. Apostoł Jan ostrzegał współbraci chrześcijan przed zgubną nauką gnostyków, którzy siali w chrystusowych gminach niepokój wpośród braci, twierdząc, że wierzą w fałszywego Chrystusa, który nie jest zdolny zbawić świata, ponieważ nie posiada dualnej pełni Boga i człowieka: „Ja wam nie pisałem, jakobyście nie znali prawdy, lecz że ją znacie i że żadna fałszywa nauka z prawdy nie pochodzi.  Któż zaś jest kłamcą, jeśli nie ten, kto zaprzecza, że Jezus jest Mesjaszem”  (1 Jana 2:21-22).

Szczególnym siedliskiem gnozy była Aleksandria, z której wywodziło się wielu pisarzy, nazywanych „Ojcami Kościoła”, wyznających doktrynę gnozy, uznających siebie za „nauczycieli mądrości” i chełpiących się, że poznali głębię i tajniki istoty Boga. Apostoł Paweł przestrzegał braci w wierze, aby nie pozwolili się omamić, tą kłamliwą demoniczną filozofią:  „Jak więc przejęliście naukę o Chrystusie Jezusie jako Panu, tak w Nim postępujcie: zapuśćcie w Niego korzenie i na Nim dalej się budujcie, i umacniajcie się w wierze, jak was nauczono, pełni wdzięczności. Baczcie, aby kto was nie zagarnął w niewolę przez tę filozofię będącą czczym oszustwem, opartą na ludzkiej tylko tradycji, na żywiołach świata, a nie na Chrystusie” (Kol 2:6-8).

W listach apostoła Jana, adresowanych do chrześcijańskich gmin, nie ma żadnej nowej nauki o Jezusie. Jan przypomina braciom w wierze, aby trwali w nauce, którą słyszeli na samym początku, gdy uwierzyli w Jezusa Chrystusa, zrodzonego w Betlejem (Ew. Jana 7:42), i stali się chrześcijanami (1 J. 2:7). Jan zapewnia współbraci, że oni nie potrzebują już żadnych nowych pouczeń, ponieważ otrzymali od Pana Jezusa i apostołów pełną prawdę: „Napisałem wam to wszystko o tych, którzy usiłują was zwieść na manowce. Wy zaś starajcie się o to, by pozostawało w was zawsze namaszczenie otrzymane od Niego. Nie potrzebujecie też innych pouczeń od nikogo, gdyż Jego namaszczenie poucza was o wszystkim. Jest to pouczenie niezawodne i w pełni prawdziwe. Trwajcie tedy przy Nim tak, jak was nauczył” (1 List Jana 2:26-27).

Gnostycy chełpili się tym, że posiadają znajomość istoty Boga i zarzucali kościołowi apostolskiemu, że głosi Chrystusa fałszywego, nie posiadającego pełnej dualnej osobowości, Boga i człowieka, w jednej osobie, zrodzonego przed wszystkimi wiekami: „Obawiam się jednak, ażeby nie były odwiedzione umysły wasze od prostoty i czystości wobec Chrystusa w taki sposób, jak w swojej chytrości wąż uwiódł Ewę. Jeśli bowiem przychodzi ktoś i głosi wam innego Jezusa, jakiegośmy wam nie głosili, lub bierzecie innego ducha, któregoście nie otrzymali, albo inną Ewangelię, nie tę, którąście przyjęli – znosicie to spokojnie„ (2 Kor 11:3-4, BT).

Mesjańskie proroctwa przepowiadały, że Mesjasz będzie nasieniem „Niewiasty-kościoła”, czyli będzie wywodził się z potomstwa Abrahama (Dzieje Ap 3:25). Bóg ustami Mojżesza potwierdził tę obietnicę Izraelitom w Egipcie, że Mesjasz będzie Izraelitą:  „Jahwe, twój Bóg, wzbudzi wam spośród waszych braci proroka takiego jak ja. Będziecie go słuchać” (Pwt 18: 15; Dzieje Ap. 3:25).

Podobne świadectwo o tożsamości przyszłego Mesjasza wypowiedział Zachariasz ojciec Jana Chrzciciela, który został natchniony Duchem Bożym i zaczął prorokować, potwierdzając, że Bóg Izraela „moc zbawczą” czyli Mesjasza, wzbudzi w domu sługi swego Dawida:  „Niech będzie uwielbiony Pan, Bóg Izraela, że nawiedził lud swój i wyzwolił go, i moc zbawczą nam wzbudził w domu sługi swego, Dawida:  jak zapowiedział to z dawien dawna przez usta swych świętych proroków”  (Łk 1:68-70, BT).

Herezja, którą głosili gnostycy, że Mesjasz został zrodzony już przed wszystkimi wiekami, była dla Kościoła apostolskiego wielkim zagrożeniem, ponieważ podważała sedno Ewangelii Bożej, czyli autentyczność Chrystusa zbawiciela świata, będącego synem Dawida. Pierwszy list Jana jest doniosłym dokumentem, adresowanym przez Jana do chrześcijańskich gmin, ostrzegającym współbraci chrześcijan przed zgubną filozofią gnozy. Herezję gnozy potępiało wielu wybitnych uczonych sprzed okresu nicejskiego. do których należał biskup z Lyonu Ireneusz (140-202 n.e.), który przeciw gnozie napisał słynne dzieło, Adversus haereses (Przeciw Herezjom) Ireneusz pisałał, że gnostycy głosili, że żydowski Jezus z Nazaretu, a przedwieczny Chrystus-Logos są różnymi osobami. Dzieło Ireneusza było źródłem wiarygodnych informacji o istocie gnostycyzmu, lecz dziwnym zbiegiem okoliczności oryginalne rękopisy zaginęły, natomiast późniejsza wersja Adversus haereses, została w istotnych kwestiach zmieniona, po myśli panującej religii Rzymu. Ireneusz w pierwotnej wersji pisał, że Cerynt gr. Kerinthos wyznawał i głosił Boga nieznanego, który stworzył nieśmiertelne dusze, do których Jezus nie należał, ponieważ posiadał ziemskich rodziców, uwięzionych w złej materii ciała. Cerynt głosił, że podczas chrztu Jezusa w Jordanie, nieśmiertelny i wieczny Bóg-Logos w kształcie gołębicy wcielił się w Jezusa i w nim działał, lecz opuścił Jezusa przed jego męką i powrócił do nieba. (Ireneusz z Lyonu, Przeciw Herezjom I 26.1). Gnostycyzm nie był w przeinaczaniu prawdy o Jezusie jednomyślny, jedni twierdzili, że wcielenie się Chrystusa przedwiecznego w ciało Chrystusa z Nazaretu, nastąpiło w czasie chrztu Jezusa, natomiast większość gnostyków wierzyła, że wcielenie się Chrystusa przedwiecznego w Jezusa z Nazaretu,  nastąpiło w łonie Marii. Gnostycy wierzyli, że Chrystus nie narodził się człowiekiem, lecz przyszedł z niebieskiej sfery, aby przyoblec się ciałem ludzkim i ukryć swoją boskość w człowieku Jezusie  (in-kar-na-ti-on). Tę naukę apostoł Jan demaskuje, jako anty chrystusową herezję: „Wszelki zaś duch, który nie wyznaje, że Jezus Chrystus przyszedł w ciele, nie jest z Boga. Jest to duch antychrysta, o którym słyszeliście, że ma przyjść, i teraz już jest na świecie”  (1 list J 4:3, BW).

Herezja gnozy głosząca podział pomiędzy Mesjaszem zrodzonym w domu Dawida, (Rz 15:12), a Chrystusem-Logosem, zrodzonym rzekomo przed wszystkimi wiekami, zagrażała podziałem młodego kościoła. I tej herezji poświęcony jest pierwszy list apostoła Jana, adresowany do chrześcijańskich gmin: „Wielu bowiem pojawiło się na świecie zwodzicieli, którzy nie uznają, że Jezus Chrystus przyszedł w ciele ludzkim”  (2 J. 1:7, BT).

W manuskryptach Nowego Testamentu występuje wiele fraz odnoszących się do herezji gnozy i one są wiarygodnymi źródłami informacji, czym była gnoza w ocenie natchnionych autorów Nowego Testamentu, lecz w nowoczesnych przekładach Pisma Świętego, te frazy zostały zaciemnione i sugerują, jakoby odnosiły się do jakichś niezidentyfikowanych heretyków. Natomiast wiadomo, że sztandarową doktryną kościoła rzymskokatolickiego, jest wyznanie konstantynopolitańskie (481 n.e.), które nie ma z nauką Pisma Świętego nic wspólnego. Pierwszy krok w kierunku ukrztałtowania się konstantynopolitańskiego wyznania wiary uczynił cesarz Konstantyn na soborze w Nicei  (325 n.e.), na którym ogłoszono, że Syn jest przedwiecznym Bogiem równym Ojcu, zrodzonym przed wszystkimi wiekami. Panujący antysemityzm w cesarstwie był sprzyjającym motywem, dla akceptacji gnostycyzmu przez społeczeństwo cesarstwa i negacji Chrystusa żydowskiego, zrodzonego w domu Dawida. Apostoł Jan  w swoich pismach dowodzi, że Chrystus, jest człowiekiem, lecz przesąd i zabobon ludzki, często odnosi zwycięstwo nad prawdą. Gnostycy podważali także człowieczeństwo Chrystusa, twierdząc, że Chrystus był tylko w ciele ludzkim pozornie. Przeciwko tej herezji gnozy występował również współczesny Janowi Ignacy Antiocheński, który argumentował, że Chrystus nie cierpiał pozornie, lecz był prawdziwie zabity, i jego krew była krwią prawdziwą:  I taką nową pieśń śpiewają: Godzien jesteś wziąć księgę i jej pieczęcie otworzyć, bo zostałeś zabity i nabyłeś Bogu krwią twoją [ludzi] z każdego pokolenia, języka, ludu i narodu”   (Ap 5:9).

Apostołowie sprzeciwiali się głoszonej przez gnostyków inkarnacji, że „Mesjasz-Logos” przybył z nieba i wcielił się w łonie Marii w poczętego Jezusa, aby narodzić się na ziemi Bogiem. Uważających się za oświeconych duchowo gnostycy powodowali w chrześcijańskich zborach zamieszanie, głosząc, że żydowski Mesjasz nie mógł zbawić ludzkości, ponieważ był tylko człowiekiem, nie posiadającym dualnej pełni „Boga – człowieka”  w jednej osobie,  i  dopiero  wcielenie się w Jezusa przedwiecznego Logosa, czyni Jezusa prawdziwym zbawicielem, zdolnym zbawić świat. Apostoł Jan w drugim liście adresowanym do Kościoła, który nazywa alegorycznie „Panią” (gr. kyria), i zarządza, aby bracia nie przyjmowali w dom nauczycieli gnozy i nie pozdrawiali ich braterskim pozdrowieniem: „Każdy, kto wychodzi poza naukę Chrystusa, a nie trwa w niej, ten nie ma Boga; kto zaś trwa w tej nauce, ten ma i Ojca, i Syna.  Jeśli ktoś przychodzi do was, a takiej nauki z sobą nie przynosi, to nie przyjmujcie go w swoim domu, a nawet go nie pozdrawiajcie” (2 J. 9-10, BT).

Jan pouczając współbraci argumentował, że kto nie uznaje od prawieków prawdy, że Bóg Ojciec jest dawcą życia, czyli rodzicem, a Syn jest dzieckiem, czyli zrodzonym, ten głosi diabelską naukę. Mieć Ojca i Syna – nie znaczy mieć dwóch Bogów, lecz znaczy mieć Boga Ojca, który jest dawcą życia i znaczy mieć Syna, który otrzymał życie od Ojca; Jak Mnie posłał żyjący Ojciec, a Ja żyję przez Ojca, tak i ten, kto Mnie spożywa, będzie żył przeze Mnie” (Ew. Jana 6:57).

Wszyscy ludzie są dziećmi Boga, jak nasi rodzice, tak też nasi przodkowie i nikt nie rodzi się na świat z własnej woli. Więc twierdzenie, że Jezus narodził się jako Bóg, ten głosi demonizm, jak wierzą poganie. Kto nie uznaje że Jezus jest człowiekiem i ma początek w Betlejem, ten jest kłamcą i Antychrystem: „Czyż nie ten jest kłamcą, kto przeczy, że Jezus jest Chrystusem? Ten jest Antychrystem, kto wypiera się Ojca i Syna. Każdy, kto wypiera się Syna, nie ma też i Ojca; kto zaś wyznaje Syna, ten ma też Ojca” (1 J. 2:22).

Apostoł Jan, aby uchronić braci chrześcijan przed zwiedzeniem, wyjaśnił istotę tej herezji, głoszoną przez gnostyków, która zaprzeczała tożsamości Mesjasza zrodzonego na ziemi. Gnostycy twierdzili, że Jezus z Nazaretu, był tylko zewnętrzną hipostazą nie posiadającą pełnej substancji Chrystusa przedwiecznego, czyli Boga-Logosa, który został rzekomo zrodzony przed stworzeniem świata. Tym twierdzeniem, że Chrystus niebieski został zrodzony przed wszystkim wiekami, gnostycy zaprzeczali, że Jezus zrodzony w Betlejem, jest Jednorodzonym Synem Bożym: „Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus. Będzie On wielki i będzie nazwany Synem Najwyższego, a Pan Bóg da Mu tron Jego praojca, Dawida” (Łk 1:31, BT)

Świadectwo Boga Ojca o Jezusie: Gnostycy, zaprzeczając, że Jezus z Nazaretu jest Synem Bożym, uczynili Boga kłamcą: „Kto wierzy w Syna Bożego, ten ma świadectwo w sobie; kto zaś nie wierzy Bogu, czyni Go kłamcą, ponieważ nie wierzy świadectwu, jakie Bóg daje o swoim Synu”  (1 list Jana 5:10).

Nigdy Pan Jezus nie wspomniał ani jednym słowem, o jakimś swoim odwiecznym pochodzeniu od Boga Ojca, z którego miałby się narodzić przed wszystkimi wiekami, lecz kto z ludzi może wyjaśnić i pojąć ludzkim rozumem, owe zrodzenie,  przed wszystkimi wiekami?, o którym nic nie zostało w Piśmie przekazane, o którym ani prorocy, ani Chrystus, ani apostołowie nic nie mówią. Chrystus Pan nie uczynił jakiejkolwiek sugestii, że jest takim samym Bogiem, jak Wiekuisty Ojciec, i że jest współistotny Ojcu, i że jego ciało posiada tę samą substancję, co Bóg Ojciec. Chrystus Pan zawsze mówił o sobie, że jest Synem Człowieczym, i Pismo Święte nigdzie nie mówi, że w niebie istnieje, jakiś przedwieczny Syn, zrodzony przed wszystkimi wiekami. Bóg objawił prorokom w jakim czasie oraz w jakim miejscu narodzi się oczekiwany Mesjasz:  „Czyż Pismo nie powiada, że Mesjasz przyjdzie z rodu Dawida i z miasteczka Betlejem, z którego pochodził Dawid?  (Ew. Jana 7:42, Biblia Poznańska).

Wielokrotnie Pismo mówi, że przyszły Mesjasz będzie się wywodził z miasta Betlejem, lecz chrześcijańskie kościoły nie wierzą w to co mówi Słowo Boże, lecz wierzą w dogmaty ogłoszone przez cesarski Rzym: „A ty, Betlejem, ziemio Judy, nie jesteś zgoła najlichsze spośród głównych miast Judy, albowiem z ciebie wyjdzie władca, który będzie pasterzem ludu mego, Izraela”  (Mt 2:6, BT).

Jahwe Pan przysiągł Dawidowi, że jego syn będzie obiecanym Mesjaszem, lecz filozofowie Rzymu cesarskiego, wymyślili jakieś zrodzenie przedwiecznego Chrystusa, który jest Wszechmogącemu Bogu równy: „Jahwe przysięgą potwierdził Dawidowi trwałą obietnicę, której nie odwoła: Potomka z twojego rodu osadzę na twoim tronie”  (Ps 132: 11, BP). Pismo mówi, że Mesjasz narodzi się na świat jako człowiek, natomiast gnostyków, którzy twierdzili, że Chrystus przyszedł na świat, jako „Bóg”, tych Jan nazywa antychrystami.  „Wielu bowiem pojawiło się na świecie zwodzicieli, którzy nie uznają, że Jezus Chrystus przyszedł w ciele ludzkim. Taki jest zwodzicielem i Antychrystem”  (1 J. 4:2, BW).

Doktryna gnozy zaprzecza, że Chrystus jest Synem Człowieczym, jak przepowiadali prorocy: „Jahwe, twój Bóg, wzbudzi ci bowiem podobnego do mnie proroka spośród ciebie, spośród twych braci. Jego będziecie słuchać”  (Pwt 18:15, BP).

Ortodoksyjni chrześcijanie, którzy inkarnację czyli podwójną naturę Chrystusa, jako Boga-człowieka w jednej osobie odrzucali, ci uznani zostali za heretyków i wrogów cesarstwa. Gnostycy podważali tożsamość przepowiedzianego przez mesjańskie proroctwa Mesjasza twierdząc, że ciało i duch Jezusa nie tworzą pełnej dualnej osoby, i dopiero inkarnacja, czyli wstąpienie „Boga-Logosa” do łona dziewicy i połączenie się boskości z człowieczeństwem w łonie Marii, czyni Chrystusa-Logosa zdolnym zbawić świat. Jeżeli dla Kościoła apostolskiego ta doktryna gnozy, czyli inkarnacja była herezją, to po soborze w Nicei (325), negacja „Chrystusa-Logosa”, była już przez cesarza uznana za herezję i zbrodnię przeciw panującej religii Rzymu. Wyszło więc tak, jak mówi łacińska maksyma: „Czyj rząd tego religia”, więc ortodoksyjni i prawowierni chrześcijanie, którzy inkarnację, czyli podwójną naturę Chrystusa, jako Boga i człowieka w jednej osobie odrzucali, ci uznani zostali za bezbożnych heretyków i wrogów Imperium Romanum. Natomiast apostoł Jan nazywał gnostyków głoszącym, że Jezus narodził się Bogiem, tych Jan nazywał Antychrystami: „Wielu bowiem pojawiło się na świecie zwodzicieli, którzy nie uznają, że Jezus Chrystus przyszedł w ciele ludzkim. Taki jest zwodzicielem i Antychrystem”  (2 J. 1:7, BT).

Mamy w Biblii wielką liczbę wiarygodnych świadków, mówiących o osobowości Mesjasza, lecz wcielenie nie ma żadnego świadectwa Pisma Świętego. Mamy świadectwa mesjańskie, że przepowiedziany Mesjasz będzie człowiekiem, który pokładał swoją nadzieję w Bogu, że będzie zbawiony i uniknie wiecznego niebytu:  „Mężowie izraelscy, słuchajcie tego, co mówię: Jezusa Nazarejczyka, Męża, którego posłannictwo Bóg potwierdził wam niezwykłymi czynami, cudami i znakami, jakich Bóg przez Niego dokonał wśród was, o czym sami wiecie, tego Męża, który z woli postanowienia i przewidzenia Bożego został wydany, przybiliście rękami bezbożnych do krzyża i zabiliście. Lecz Bóg wskrzesił Go, zerwawszy więzy śmierci, gdyż niemożliwe było, aby ona panowała nad Nim, bo Dawid mówił o Nim: Miałem Pana zawsze przed oczami, gdyż stoi po mojej prawicy, abym się nie zachwiał. Dlatego ucieszyło się moje serce i rozradował się mój język, także i moje ciało spoczywać będzie w nadziei, że nie zostawisz duszy mojej w Otchłani ani nie dasz Świętemu Twemu ulec skażeniu”  (Dzieje Ap. 22-27, BT).

O życiu Pana Jezusa, o jego chrzcie, o jego nauce, o jego cudach, o jego śmierci oraz zmartwychwstaniu wielu ludzi złożyło świadectwo, które zapieczętowali męczeńską śmiercią. Chrystus Pan niczego nie czynił w ukryciu, ani niczego nie zataił przed światem, lecz nikt spośród mnóstwa jego świadków nie wspomniał, owego wstąpienia logosa do łona dziewicy i zjednoczenia się substancji Boga z ciałem Jezusa. Zdumienie ogarnia każdego studiującego Pismo Święte, że chrześcijańscy teolodzy odważyli się interpretować, że anioł Gabriel zwiastował Marii, że porodzi przedwiecznego Boga-Logosa”. Anioł Gabriel nie zwiastował Marii, że porodzi Boga, lecz zwiastował Marii, że porodzi człowieka, który będzie synem, praojca Dawida, i będzie nazwany Synem, Najwyższego: „Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus. Będzie On wielki i będzie nazwany Synem Najwyższego, a Pan Bóg da Mu tron Jego praojca, Dawida”   (Łk 1:31-32, BT).

Tenże z woli Boga Ojca powołany do bytu Mesjasz, będzie sądził świat. Nie będzie sądził świata rzekomy „Mesjasz-Logos”, lecz świat będzie sądzony przez Syna Człowieczego.  Patrzałem w nocnych widzeniach: a oto na obłokach nieba przybywa jakby Syn Człowieczy. Podchodzi do Przedwiecznego i wprowadzają Go przed Niego. Powierzono Mu panowanie, chwałę i władzę królewską, a służyły Mu wszystkie narody, ludy i języki. Panowanie Jego jest wiecznym panowaniem, które nie przeminie, a Jego królestwo nie ulegnie zagładzie”  (Dan 7:13-14, BT).  

Doktryna gnozy dyskryminująca Mesjasza narodzonego w Betlejem Judzkim, preferuje Mesjasza-Logosa, rzekomo „zrodzonego przed wszystkimi wiekami”, natomiast Mesjasz żydowski z Nazaretu, według gnozy nie posiada preferencji do zbawienia świata. Lecz wiekuisty Bóg Ojciec, wydał świadectwo o swoim ludzkim synu, namaszczając Jezusa swoim świętym Duchem: Podano Mu księgę proroka Izajasza. Rozwinąwszy księgę, natrafił na miejsce, gdzie było napisane: „Duch Pana, Jahwe, nade mną, bo oto namaścił mię Jahwe i posłał mię, bym głosił radosną nowinę ubogim, łagodził ból tych, których serca złamane, więzionym wyzwolenie ogłaszał, a jeńcom – wolność”  (Ks. Izajasza 61:1, BP).

Grzechy i hipokryzja gnostyków:   Gnostycy przeciw którym Jan występował, nie tylko zakłamywali prawdę Ewangelii, lecz także swoim nie poświęconym życiem zapierali się Chrystusa. Duch gnostyków jest duchem samego księcia ciemności, oni zuchwale twierdzili, że ich istota jest boska, i że to boskie w ich wnętrzu, nie może być przez grzechy, których gnostycy się dopuszczali zniszczone. Przed tą diabelską nauką gnostyków apostoł Jan przestrzegał braci chrześcijan: „Dzieci, nie dajcie się zwodzić nikomu; kto postępuje sprawiedliwie jest sprawiedliwy, tak jak On jest sprawiedliwy. Kto grzeszy, jest dzieckiem diabła, ponieważ diabeł trwa w grzechu od początku. Syn Boży objawił się po to, aby zniszczyć dzieła diabła”  (1 J 3:7-8, BT).

Nie przez wiedzę, którą gnostycy tak się szczycili, lecz przez czynienie woli Bożej, okazuje się prawdziwe synostwo z Bogiem Ojcem. Gnostycy chwalili się swoją znajomością Boga, podczas gdy z premedytacją przestępowali przykazania Boże: „Jeżeli twierdzimy, że stanowimy z Nim jedno, a równocześnie trwamy w ciemnościach, to i słowem, i czynem sprzeniewierzamy się prawdzie”  (1 J. 1:6).

Ciemności, w których chodzili gnostycy apostoł Jan odnosi do ich seksualnego wyuzdania. Gnostycy szczycili się wyższym duchowym poznaniem i uznawali siebie za bezgrzesznych, dlatego Jan nazywa ich hipokrytami, czyniących Boga kłamcą, ponieważ rozwiązłości seksualnej, którą uprawiali, nie uznawali za grzech. Naukę gnostyków oraz ich seksualną rozwiązłość piętnował także apostoł Szymon Piotr: „Lecz jak kiedyś znaleźli się wśród ludu fałszywi prorocy, tak i teraz pojawią się między wami fałszywi nauczyciele, którzy poczną szerzyć zgubne błędy. Wzgardzą Panem, któremu zawdzięczają swoje ocalenie, i sprowadzą w ten sposób na siebie samych rychłą zagładę. Wielu też, oddając się rozpuście, pójdzie w ich ślady i przez nich znieważana będzie bluźnierczo droga prawdy”  (2 P 2:1-2, BT).

Apostoł Piotr przepowiedział pojawienie się gnostyków w chrześcijańskim kościele, którzy obłudnymi mowami, będą zwodzić braci do grzechów sodomy. Piotr ostrzegał braci, aby nie dali się uwieść temu moralnemu zepsuciu: „Powodowani żądzą zdobycia pieniądza, ci pseudo nauczyciele będą was zwodzić zmyślonymi przez siebie bajeczkami. Lecz wyrok potępienia już dawno został na nich wydany, a ich zguba jest nieunikniona”  (2 List Piotra 2:3, BT).

Szymon Piotr ostrzegał współbraci przed zgubnymi naukami gnostyków, przybyłych  z  pogańsko – chrześcijańskich zborów, którzy szydzili z proroctw i zaprzeczali powtórnemu przyjściu Pana Jezusa oraz prowadzili  niemoralne życie: Jeżeli bowiem Bóg aniołom, którzy zgrzeszyli, nie odpuścił, ale wydał ich do ciemnych lochów Tartaru, aby byli zachowani na sąd; jeżeli staremu światu nie odpuścił, ale jako ósmego Noego, który ogłaszał sprawiedliwość, ustrzegł, gdy zesłał potop na świat bezbożnych;  także miasta Sodomę i Gomorę obróciwszy w popiół skazał na zagładę dając przykład /kary/ tym, którzy będą żyli bezbożnie”  (2 List Piotra  2:4-6, BT).

Szczególnie ci będą ukarani, którzy oddają się swoim nieczystym żądzom i swoim postępowaniem pogardę okazują Bogu. Ci fałszywi nauczyciele są bezczelni, nie mają żadnych oporów moralnych głosić bluźnierstwa:  „Szczególnie zaś tych, którzy oddają się niecnym pożądliwościom cielesnym, a zwierzchnością pogardzają. Zuchwali, zarozumiali, nie lękają się nawet bluźnić mocom niebieskim” (2 List Piotra  2:10, BW).

Piotr pisze, że gnostycy zaślepieni seksualną żądzą postępują tak, jak nierozumne zwierzęta, które idą za swoim seksualnym popędem: „Ci zaś, jak nierozumne zwierzęta, przeznaczone z natury na schwytanie i zagładę, wypowiadając bluźnierstwa na to, czego nie znają, podlegną właśnie takiej zagładzie jak one, otrzymując karę jako zapłatę za niesprawiedliwość. Za przyjemność uważają rozpustę uprawianą za dnia, jako zakały i plugawcy pławią się w swych uciechach, gdy z wami są przy stole. Oczy mają pełne kobiety cudzołożnej, oczy nie przestające grzeszyć, uwodzą oni dusze nieutwierdzone. Mają serca wyćwiczone w chciwości, synowie przekleństwa”  (2 List Piotra 2:12-14, BT).

Apostoł Piotr nazywa gnostyków: obłokami wichrem pędzonymi, ponieważ twierdzili, że Bóg obdarzył ich prawdziwą wolnością,  którą gnostycy okazywali, nawet publicznie, przez uprawianie  seksualnej  rozpusty:   Ci są źródłami bez wody i obłokami wichrem pędzonymi, których czeka mrok ciemności. Wypowiadając bowiem słowa wyniosłe a próżne, uwodzą żądzami cielesnymi i rozpustą tych, którzy zbyt mało odsuwają się od postępujących w błędzie. Wolność im głoszą, a sami są niewolnikami zepsucia. Komu bowiem kto uległ, temu też służy jako niewolnik” (2 List Piotra 2: 17-19, BT).

Kommentar verfassen