Prymat Piotra mega oszustwo

Brak dowodów w Piśmie Świętym o prymacie Piotra: Jeżeli mesjańskie proroctwa przepowiadają przyjście Mesjasza oraz miejsce jego narodzenia, jak też jego śmierć oraz jego zmartwychwstanie, o tyle brak jest jakiejkolwiek wzmianki w ST, że zastępcą Chrystusa w Kościele chrześcijańskim będzie Izraelita, który przez samego Chrystusa zostanie mianowany opoką Kościoła Nowego Przymierza. Oprócz greckiej wersji Ewangelii Mateusza, napisanej na przełomie IV/V wieku, nie ma, w księgach Pisma Świętego NT, żadnego potwierdzenia, że Chrystus Pan na przywódcę Kościoła, Nowego Przymierza, powołał Szymona Piotra, któremu przekazał władzę sądowniczą nad Kościołem Bożym, sięgającą aż do samego nieba. Proklamacji Apostoła Piotra na opokę Kościoła, rzekomo dokonanej przez Chrystusa, nie potwierdzają ewangeliści: Marek, Łukasz oraz Jan, którzy o tak ważnej nominacji Piotra, rzekomo dokonanej przez Chrystusa, nie raczyli ani jednym słowem napomknąć. Proklamacja Szymona Piotra na opokę kościoła i wywyższenie go ponad apostołów, znajduje się tylko w greckiej wersji Ewangelii Mateusza, którą przetłumaczył z języka aramejskiego święty Hieronim. Nie zachowały się też żadne wcześniejsze wersje Ewangelii Mateusza w języku aramejskim, zawierające tą perykopę 16:16-19, znajdującą się w greckiej wersji ewangelii Mateusza. Bibliści uznają pierwsze trzy ewangelie za synoptyczne, lecz ani Ewangelia Marka, ani Ewangelia Łukasza, perykopy proklamacji Piotra, jako opoki Kościoła nie zawierają.  Wiele też wątpliwości wzbudza fakt, że o proklamacji Piotra na opokę Kościoła nie wspomniał umiłowany uczeń Pana Jezusa Jan, jeżeli rzeczywiście Chrystus Pan mianował Piotra kamieniem węgielnym Kościoła, zatem dziwić musi, że tego faktu proklamacji Piotra oprócz ewangelii Mateusza, nie potwierdzają pozostałe trzy Ewangelie. 

Dary Ducha Świętego w apostolskim Kościele: W Chrystusowej wspólnocie sprawowane były różne służebne funkcje potrzebne do rozwoju Kościoła chrześcijańskiego, (1Kor 12:1-7) i Pismo Święte wszystkie te duchowe dary, potrzebne do budowania Kościoła wyszczególnia, natomiast nie wyszczególnia jakiegoś urzędu „prymatu” i władzy nad Kościołem, sięgającej aż do samego nieba, rzekomo udzielonej Piotrowi przez samego Chrystusa; „On to również ustanowił jednych apostołami, drugich prorokami, innych ewangelistami, a jeszcze innych duszpasterzami i nauczycielami. Wszystko zaś po to, aby lud wierny mógł lepiej wypełniać swoją posługę i przyczyniać się do budowania Ciała Chrystusowego” (Ef 4:11-12, BWP).

Łukasz autor Dziejów Apostolskich, opisuje dzieje i rozwój apostolskiego Kościoła przez okres 40 lat, lecz o desygnowaniu Szymona Piotra do Rzymu, jako misjonarza Chrystusa, nie ma w księdze Dziejów Apostolskich żadnej informacji. Nie mógłby Łukasz pominąć tak ważnego dla Kościoła faktu, jakim byłoby założenie w pogańskim imperium cesarstwa chrześcijańskiego Kościoła.  W księdze Dziejów Apostolskich Łukasz pisze o trzech wyprawach misyjnych apostoła Pawła, lecz nic nie wspomniał, o jakiejś wyprawie Szymona Piotra do Rzymu, gdzie rzekomo Piotr miał założyć chrześcijańską gminę i pełnić w niej urząd pierwszego papieża. Mając na uwadze z jaką radością Łukasz pisze o każdym sukcesie misyjnym apostołów, dziwić musi, że Łukasz nie raczył wspomnieć nic o założeniu przez Piotra chrześcijańskiego Kościoła w stolicy cesarstwa. Jeżeli, jak katoliccy historycy twierdzą, że Piotr rzekomo już 15 lat przed przybyciem do Rzymu apostoła Pawła, założył chrześcijańską gminę, to dlaczego Łukasz, tak wyśmienity kronikarz, o tym fakcie nie wspomniał? Jeżeli desygnacja Szymona Piotra na urząd opoki w Kościele, jest rzekomo postanowieniem Chrystusa, to dlaczego ani Łukasz, ani Marek, ani Jan, jak też apostoł Paweł, tego rzekomego sukcesu misyjnego Piotra, w stolicy cesarstwa, nie potwierdzają?

Duch Boga Ojca, zwany Duchem Świętym, był tą mocą, która inspirowała i powoływała wierzących do dzieła głoszenia świętej Ewangelii i budowania Kościoła: I tak ustanowił Bóg w Kościele najprzód apostołów, po wtóre proroków, po trzecie nauczycieli, a następnie tych, co mają dar czynienia cudów, wspierania pomocą, rządzenia oraz przemawiania rozmaitymi językami. (1 Kor 12:28). Nie działo się to według trynitarnej wyobraźni, że do Zboru przyszła trzecia osoba Ducha świętego, lecz Duch Boży przemawiał przez proroków, którzy byli w każdym lokalnym kościele: „A gdy oni odprawiali służbę Pańską i pościli, rzekł Duch Święty”, czyli natchnął będących wpośród zgromadzenia proroków. „Odłączcie mi Barnabę i Saula do tego dzieła, do którego ich powołałem”. Duch Święty objawił Kościołowi w Jerozolimie, że bracia pochodzący z pogan, nie powinni się obrzezywać: „Postanowiliśmy bowiem, Duch Święty i my, by nie nakładać na was żadnego innego ciężaru oprócz następujących rzeczy niezbędnych” (Dzieje Ap. 15:28). Duch Święty posłał Barnabę oraz Pawła głosić Ewangelię do Seleucji: A oni wysłani przez Ducha Świętego zeszli do Seleucji, a stamtąd odpłynęli na Cypr.”(Dzieje Ap. 13:4). Święty Duch Boga Ojca, pokierował Pawła i jego pomocników, Sylasa oraz Tymoteusza, głosić Ewangelię Macedończykom:  „Przeszli przez Frygię i Galację, ponieważ Duch Święty zabronił im głosić nauki w Azji. Gdy skierowali się ku Myzji, próbowali wyruszyć do Bitynii, ale znowu nie pozwalał im Duch Jezusa. Ominęli więc Myzję i przybyli do Troady. W nocy miał Paweł widzenie: stanął przed nim jakiś Macedończyk i zapraszając go powiedział: Przyjdź do Macedonii i pomóż nam!  (Dzieje Ap. 16:6-9, BP).

Pismo Święte dostarcza nam wiele  faktów, które ten rzymskokatolicki mit, o rzekomym prymacie Piotra, któremu rzekomo Chrystus przekazał władzę sięgającą aż do samego nieba, jak też o dpuszczania oraz zatrzymywania ludzim grzechów obalają. Dowodem, że Szymon Piotr nie był przez grono apostołów traktowany, jako ich zwierzchnik, jest sprawozdanie Łukasza, który pisze:  że  gdy mieszkańcy Samarii przyjęli Ewangelię Chrystusową, to kolegium apostołów w Jerozolimie wysłało Piotra i Jana do Samarii:  „A usłyszawszy apostołowie, którzy byli w Jeruzalem, iż Samaria przyjęła słowo Boże, posłali do nich Piotra i Jana”(Dzieje Ap. 8:14). Posłanie Piotra oraz Jana przez apostołów do Samarii ukazuje, że Piotr nie sprawował wpośród apostołów przełożeństwa, ponieważ Szymon Piotr, oraz Jan, jako wysłańcy apostołów  w Jerozolimie,  nie byli więksi, od tych którzy ich wysłali, (J. 13:16). Chrystus Pan nie ustanowił w Kościele hierarchicznej władzy, lecz Bóg Ojciec darował swojemu kościołowi  swego  świętego Ducha, któremu obce są wywyższenie, i panowanie nad innymi. Dowodem, że apostoł Szymon Piotr nie pełnił przewodniej roli w Kościele,  jest synod, w Jerozolimie, który odbył się około 49 roku, na którym została rozstrzygnięta bardzo ważna kwestia, czy nawróceni z pogaństwa bracia, przyjmujący chrzest święty, powinni jeszcze dodatkowo być obrzezywani, (Dzieje Ap. 15:1; 15:24). Kolegium apostołów na tym soborze podjęło jednomyślną decyzję, że nawróceni z pogan bracia, nie powinni się obrzezywać i napisali do zborów w Antiochii, Syrii oraz Cylicji list pasterski, w którym powiadomili te gminy, o ich postanowieniu, Dzieje Ap. 15:22-29. List pasterski napisany do kościołów w Antiochii, Syrii oraz Cylicji, nie był autoryzowany przez Szymona Piotra, lecz autorem tego pasterskiego listu, był Duch Święty, który przemawiał przez proroków oraz kolegium apostołów:  Ponieważ dowiedzieliśmy się, że niektórzy bez naszego upoważnienia wyszli od nas i zaniepokoili was naukami, siejąc zamęt w waszych duszach, postanowiliśmy jednomyślnie wybrać mężów i wysłać razem z naszymi drogimi: Barnabą i Pawłem,  którzy dla imienia Pana naszego Jezusa Chrystusa poświęcili swe życie. Wysyłamy więc Judę i Sylasa, którzy powtórzą wam ustnie to samo. Postanowiliśmy bowiem, Duch Święty i my, nie nakładać na was żadnego ciężaru oprócz tego, co konieczne. Powstrzymajcie się od ofiar składanych bożkom, od krwi, od tego, co uduszone, i od nierządu. Dobrze uczynicie, jeżeli powstrzymacie się od tego. Bywajcie zdrowi!”  (Dzieje Ap. 15:24-29, BT

Decyzja o głoszeniu Ewangelii Bożej ludom pogańskim, była podjęta przez samego Boga Ojca, po uprzednim odrzuceniu Mesjasza przez kapłanów oraz przywódców Izraela. Łukasz relacjonuje, że pierwsza wyprawa misyjna Pawła oraz Barnaby, w głąb pogańskiego cesarstwa, była postanowieniem samego Boga Ojca (Dzieje Ap. 13: 47), który, za pośrednictwem proroków, którzy byli w Kościele Antiocheńskim, oznajmił, że Szaweł oraz Barnaba zostali przeznaczeni do głoszenia Ewangelii wśród pogan: „W Antiochii, w tamtejszym Kościele, prorokami i nauczycielami byli: Barnaba i Szymon Niger, Lucjusz z Cyreny, Manahen, który wychowywał się razem z Herodem tetrarchą, i Szaweł. Gdy pełnili służbę Pańską, powiedział Duch Święty: Wyznaczcie mi Barnabę i Szawła do dzieła, do którego ich powołałem.” (Dzieje Ap. 13:1-2).

Wyprawa i wysłanie Pawła oraz Barnaby do pracy misyjnej na terenie cesarstwa, przez Kościół w Antiochii i jego starszych, było poprzedzone  modlitwą i prośbą o błogosławieństwo Boże, dla tej wyprawy misyjnej: Wyprawili ich tedy w drogę po uprzednim poście, modlitwie i włożeniu na nich rąk. Oni zaś, wspierani pomocą Ducha Świętego, przybyli do Seleucji; stąd odpłynęli na Cypr.  (Dzieje Ap. 13:4-5). Działalność misyjna Pawła i Barnaby została ukoronowana wielkim sukcesem, ponieważ w Azji Mniejszej pozyskali wielu wierzących i zorganizowali kilka zborów (Dzieje Ap. 14: 23-26). Gdy Paweł i Barnaba powrócili ze tej wyprawy do Antiochii, opowiedzieli o wszystkim braciom w Kościele antiocheńskim: „Po swym przybyciu opowiedzieli zebranemu tam Kościołowi, jak wielkich rzeczy dokonał Bóg będąc z nimi i jak poganom otworzył bramy wiary”   (Dzieje Ap. 14:27).  Łukasz relacjonuje, że dzieło głoszenia Ewangelii Bóg Ojciec wspierał  swoim wszechmocnym duchem, którego zgodnie z obietnicą udzieli swojemu Kościołowi:  Wy jesteście świadkami tego. A oto Ja zsyłam na was obietnicę mojego Ojca. Wy zaś pozostańcie w mieście, aż zostaniecie przyobleczeni mocą z wysokości.”  (Ew Łukasza. 24:46-49). Apostoł Paweł oraz jego ekipa misyjna, nie była wspierana przez jakąś trzecią osobę boską, lecz była wspierana przez moc Ducha Jahwe Zastępów:  Oni zaś, wspierani pomocą Ducha Świętego, przybyli do Seleucji; stąd odpłynęli na Cypr.” (Dzieje Ap 13:4, BWP). Był to ten sam Duch Boży, który wspierał swą mocą mężów Bożych oraz proroków w Starym Przymierzu: „To najpierw wiedząc, iż żadne proroctwo Pisma nie jest własnego wykładu. Albowiem nie z woli ludzkiej przyniesione jest niekiedy proroctwo, ale od Ducha Świętego pędzeni będąc mówili święci Boży ludzie”  (2 List Piotra 1:20-21).  Duch Święty, czyli Duch Boży nie był w Starym Przymierzu innym duchem od tego ducha, który był darowany kościołowi w Nowym Przymierzu, lecz jest to ten sam Duch Jahwe Zastępów, który od początku świata prowadził swoje sługi drogami sprawiedliwości, a sprzeciwiał się ludziom złej woli (Rdz 6:3). Tymczasem kościół, budując się i żyjąc w bojaźni Pańskiej, cieszył się pokojem po całej Judei, Galilei i Samarii, i wspomagany przez Ducha Świętego, pomnażał się”  (Dzieje Ap 9:31). 

Chrystus Pan powołuje Szawła apostołem pogan: Relacje natchnionych autorów Pisma Świętego, przeczą twierdzeniu katolickich egzegetów, że apostoł Piotr został wybrany misjonarzem pogan i pełnił urząd biskupa w Rzymie, od  33 aż do 64 roku, czyli aż do swojej śmierci. Temu twierdzeniu zaprzecza powołanie przez Chrystusa Pawła, na osobistego świadka, który zaniesie Ewangelię Bożą do cesarzy Rzymu: W Damaszku zaś znajdował się pewien uczeń [Chrystusa] imieniem Ananiasz. I zawołał do niego w widzeniu Pan: Ananiaszu! A on odrzekł: Jestem, Panie.  A Pan wydał mu takie polecenie: Idź na ulicę Prostą i zapytaj w domu niejakiego Judy o Szawła z Tarsu. On właśnie modli się w tej chwili,  a przedtem już miał widzenie, jak pewien człowiek imieniem Ananiasz wszedł do niego i położył na nim swe ręce, aby odzyskał wzrok.  Odpowiedział Ananiasz: Panie, zewsząd słyszy się o tym, jak wiele zła wyrządził ten człowiek Twoim świętym w Jerozolimie.  Ma on również specjalne pełnomocnictwo od arcykapłanów, aby uwięzić także i tu wszystkich, którzy wzywają Twego imienia. Lecz Pan rzekł ponownie: Idź gdyż właśnie ten człowiek, będzie moim szczególnym narzędziem. To on zaniesie wieść o moim imieniu do pogan, do ich władców i do całego Izraela. (Dzieje Ap. 9 10-15, BWP). 

Fakt powołania Pawła apostołem pogan, przez Pana Jezusa, dowodzi, że nie Szymon Piotr, lecz Paweł, został posłany do Rzymu, aby w pogańskiej stolicy świata głosić Chrystusa i Jego Ewangelię: Niejaki Ananiasz, człowiek przestrzegający wiernie Prawa, o którym wszyscy tamtejsi Żydzi wydawali dobre świadectwo, przyszedł, przystąpił do mnie i powiedział: Szawle, bracie, przejrzyj! W tejże chwili spojrzałem na niego,  on zaś powiedział: Bóg naszych ojców wybrał cię, abyś poznał Jego wolę i ujrzał Sprawiedliwego i Jego własny głos usłyszał. Bo wobec wszystkich ludzi będziesz świadczył o tym, co widziałeś i słyszałeś”   (Dzieje Ap. 22:12-15, BT).

Pomimo, że Szaweł początkowo prześladował wyznawców Chrystusa, to nie Piotr został posłany do Rzymu, lecz Paweł z Tarsu. Chrystus Pan znał nieobłudną wiarę Pawła, i że będzie on skutecznym narzędziem, który zaniesie ewangelię do Rzymu:  „A drugiej nocy stanąwszy przy nim Pan, rzekł: Bądź dobrego serca, Pawle! albowiem jakoś o mnie świadczył w Jerozolimie, tak musisz świadczyć i w Rzymie”  (Dzieje Ap. 23:11, BG).  W księdze Dziejów Apostolskich brak jest informacji, o wyprawie misyjnej Szymona Piotra do Rzymu, jak też informacji, o założeniu przez Piotra w stolicy pogańskiego cesarstwa chrześcijańskiego kościoła, nie ma też postanowienia Soboru Jerozolimskiego o desygnowaniu Szymona Piotra do działalności w Rzymie, natomiast posiadamy wiele świadectw Pisma Świętego, że apostołem pogan, wybranym przez Jezusa Chrystusa, został Szaweł z Tarsu: Lecz Pan rzekł ponownie: Idź gdyż właśnie ten człowiek, będzie moim szczególnym narzędziem. To on zaniesie wieść o moim imieniu do pogan, do ich władców i do całego Izraela.  Ja również pokażę mu, jak wiele będzie musiał wycierpieć dla mojego imienia. (Dzieje Ap. 9: 15-16, BT).

Tak zwany „prymat Piotra” czyli proklamacja Piotra na opokę kościoła, rzekomo dokonana przez Chrystusa jest oszustwem, wspieranym przez samego Szatana (2 List do Tes 2:9), o czym niżej będzie jeszcze mowa. Nikogo Chrystus Pan nie uczynił w swoim Kościele opoką ani też swoim zastępcą, lecz do głoszenia świętej Ewangelii w stolicy rzymskiego cesarstwa Chrystus desygnował swojego wiernego sługę apostoła Pawła: „Dzięki niej jestem z urzędu sługą Chrystusa Jezusa wobec pogan sprawującym świętą czynność głoszenia Ewangelii Bożej po to, by poganie stali się ofiarą Bogu przyjemną, uświęconą Duchem Świętym” (Rz 15:16, BT).

Dowody przeczące pobytowi Piotra w Rzymie:  To nie rzymscy Ojcowie Kościoła, lecz Pismo Święte dostarcza nam wiarygodnych dowodów, że apostoł Szymon Piotr, nigdy nie był w Rzymie. Legenda, że w okresie, od 33 aż do 66 roku, Piotr przebywał w Rzymie, jest sprzeczna z relacją autora Dziejów Apostolskich, który sprawozdaje, że Piotr w roku 44, nie przebywał w Rzymie, lecz w Jerozolimie, gdzie za przynależność do Chrystusowego Kościoła został przez Heroda Agrypę aresztowany,  (Dz. 12: 1-5). Następnie dowiadujemy się, że Piotr także w roku 49, nie mógł przebywać w Rzymie, ponieważ był obecny na synodzie apostołów w Jerozolimie, (Dzieje Ap. 15: 7-11). Kilka lat później apostoł Paweł spotyka Piotra w Antiochii (53 r.), gdzie był zmuszony udzielić Piotrowi napomnienia z powodu jego niewłaściwego postępowania wobec braci pochodzących z pogan. Piotr wychowany w faryzejskiej tradycji, nie umiał całkowicie wyzbyć się uprzedzenia do pogan, z którymi nie chciał zasiadać do wspólnego stołu, i spożywać z nimi posiłków, ponieważ uważał ich za ludzi nieczystych. Dlatego Bóg objawił Piotrowi, że nie powinien braci pogan uważać za nieczystych, (Dzieje Ap. 10: 1-28).  Pomimo, tego specjalnego objawienia, Piotr nadal postępował wobec pogan dwulicowo, co spowodowało, że utworzyła się stronnicza frakcja, popierająca stosunek Piotra do pogan, (Gal. 2:12-13), co groziło podziałem pierwszego Kościoła i mogło stać się przyczyną konfliktów, pomiędzy braćmi pochodzących z pogan, a braćmi pochodzących z Żydów. O niewłaściwym postępowaniu Piotra dowiedział się apostoł Paweł, który spotkał Piotra w Antiochii, gdzie udzielił mu ostrej nagany: „A gdy przyszedł Piotr do Antyjochii, sprzeciwiłem się mu w twarz; i był godzien nagany. Albowiem przedtem, niż przyszli niektórzy od Jakóba, wespół z poganami jadał; a gdy ci przyszli, schraniał się i odłączał, bojąc się tych, którzy byli z obrzezania. A wespół z nim obłudnie się obchodzili i drudzy Żydzi, tak że i Barnabasz uwiedziony był tą ich obłudą. Ale gdym obaczył, iż nie prosto chodzą w prawdzie Ewangelii, rzekłem Piotrowi przed wszystkimi: Ponieważ ty, będąc Żydem, [nie żyjesz po żydowsku] czemuż pogan przymuszasz po żydowsku żyć?”  (Gal. 2:11-14

Nie szukał Paweł Piotra w Rzymie, aby Piotrowi udzielić reprymendy, lecz w roku 53, spotkał Piotra w Antiochii.  Dwulicowe zachowanie Szymona Piotra w pełni ukazuje jego charakterystyczną niestabilność, co nie dyskredytowało go, jako apostoła Pana Jezusa, ponieważ Szymon był zaangażowanym misjonarzem, który dla rozgłoszenia Ewangelii Chrystusowej uczynił bardzo wiele. Ujemne fakty o Szymonie zostały przywołane, by ukazać, że Piotr nie pełnił w Kościele apostolskim roli, jakiejś nieomylnej „głowy”, która o wszystkim sama decyduje. Księga Dziejów Apostolskich, ukazująca życie religijne pierwotnego Kościoła, dowodzi z absolutną pewnością, że Chrystus Pan nie proklamował Szymona Piotra na „opokę”, ponieważ tą przewodnią mocą w Kościele, Nowego Przymierza, był dar Ducha Świętego, (1Kor 12:1-6), pochodzącego Boga Ojca, który był obiecany Kościołowi: Wyście tego świadkami.  I ześlę na was dar obiecany przez mojego Ojca. Wy zaś zostańcie w mieście, aż nie otrzymacie mocy z wysokości. ” (Łk 24:48).

Szymon Piotr misjonarzem obrzezanych: Katoliccy egzegeci twierdzą, że po niespełna dziesięciu latach od zmartwychwstania Pana Jezusa, Szymon Piotr miał się rzekomo udać do Rzymu, aby tam założyć chrześcijański Kościół i sprawować w nim urząd pierwszego chrześcijańskiego biskupa Rzymu: „Papież jest następcą świętego Piotra i widzialną głową kościoła oraz reprezentantem Chrystusa na ziemi. Święty Piotr około roku 64 n.e. zmarł jako urzędujący biskup Rzymu, dlatego papież jest prawomocnym następcą Piotra i rządzi całym kościołem” (Katechizm Kościoła Katolickiego, 1927).

Apostoł Paweł kierował się zasadą, aby głosić Ewangelię tam, gdzie imię Chrystusa nie było jeszcze znane, aby nie posądzono go, że buduje na cudzym fundamencie, który położył już ktoś inny: „A poczytywałem sobie za punkt honoru głosić Ewangelię jedynie tam, gdzie imię Chrystusa było jeszcze nie znane, by nie budować na fundamencie położonym przez kogo innego”  (Rz 15:20, BT). Ta honorowa zasada apostoła Pawła wyklucza twierdzenie katolickich egzegetów, że Szymon sprawował urząd biskupa w Rzymie i głosił tam Ewangelię Chrystusową, rzekomo już kilka lat przed przybyciem do Rzymu apostoła Pawła. Twierdzenie katolickiego Kościoła, że Piotr prowadził działalność misyjną w Rzymie, nie jest poparta wiarygodnymi dowodami z Pisma świętego.  Dowodzi tego postanowienie soboru Jerozolimskiego, na którym zostało ustalone, że Paweł oraz Barnaba pójdą misjonarzować do pogan, natomiast: Jakub, Jan oraz Szymon Piotr, zostali wyznaczeni do działalności misyjnej wpośród braci obrzezanych, to postanowienie nabrało mocy urzędowej, przez podanie sobie rąk obojga grup misyjnych:  Co się zaś tyczy stanowiska tych, którzy się cieszą powagą – jakimi oni dawniej byli, jest dla mnie bez znaczenia; u Boga nie ma względu na osobę – otóż ci, co są uznani za powagi, nie polecili mi oddawać czegokolwiek. Wręcz przeciwnie, stwierdziwszy, że mnie zostało powierzone głoszenie Ewangelii wśród nieobrzezanych, podobnie jak Piotrowi wśród obrzezanych – Ten bowiem, który współdziałał z Piotrem w apostołowaniu obrzezanych, współdziałał i ze mną wśród pogan- i uznawszy daną mi łaskę, Jakub, Kefas i Jan, uważani za filary, podali mnie i Barnabie prawicę na znak wspólnoty, byśmy szli do pogan, oni zaś do obrzezanych”  (Gal 2:6-9, BT)

Gdyby, jak twierdzą egzegeci katoliccy, Piotr już od 33 roku rezydował w Rzymie, czyli ok. 16 lat przed Jerozolimskim soborem, i tam założył chrześcijański Kościół, to postanowienie soboru apostolskiego w Jerozolimie, powzięte w 49 roku, byłoby pozbawione sensu, ponieważ Piotr nie mógł w Rzymie być  pierwszym biskupem, jeżeli w roku 49 sobór jerozolimski polecił mu apostołowanie wpośród jego zimków Apostoła Szymona Piotra do pracy misyjnej wpośród swoich ziomków Żydów. Przeciwko wyprawie misyjnej Piotra do Rzymu, przemawia wiele trudnych okoliczności, którym Szymon Piotr nie byłby w stanie sprostać w pojedynkę, bez pomocy towarzyszących mu osób oraz finansowej pomocy lokalnych kościołów, zważywszy, że Piotr wodził z sobą małżonkę z dziećmi, (1 Kor 9: 4-5, BT).  Łukasz kronikarz apostolskiego Kościoła, cieszył się z każdego sukcesu misyjnego, na terenie cesarstwa Dz 15: 3-4, dlatego z pewnością, tak wielkiego ewangelizacyjnego sukcesu, założenia przez Piotra chrześcijańskiego Kościoła w Rzymie Łukasz z pewnością by nie przemilczał. Pismo Święte to twierdzenie o papieżu Piotrze, rezydującym w Rzymie od 33 roku, demaskuje, jako niesłychane kłamstwo. Ponieważ nie ma w księdze Dziejów Apostolskich żadnej informacji, o wyprawie misyjnej Piotra do Rzymu, ani też o jego działalności misyjnej w Rzymie, a dowodzi tego fak, że nie apostoł Szymon Piotr został powołany apostołem pogan, lecz Paweł

Szaweł, Akwila oraz Pryska – świadkami Chrystusa w Rzymie:  Wygnanie wszystkich Żydów z Rzymu, przez cesarza Klaudiusza w 49 roku, spowodowało spotkanie się Pawła z Akwilą i jego małżonką Pryscyllą. Znalazł tam pewnego Żyda, imieniem Akwila, rodem z Pontu, który z żoną Pryscyllą przybył niedawno z Italii, ponieważ Klaudiusz wysiedlił z Rzymu wszystkich Żydów” (Dzieje Ap. 18:2).  Spotkanie Pawła z Akwilą i Pryscylą nie było przypadkowe, lecz było zrządzeniem opatrzności Bożej, wspomagającą Pawła w jego trudnym zadaniu zleconemu przez Chrystusa zaniesienia Ewangelii Bożej do Rzymu.  Poznanie  się  Pawła z Akwilą i Pryską było dla Pawła szczęśliwym zbiegiem okoliczności, którego efektem było znalezienie przez Pawła pracy w ich warsztacie rzemieślniczym:   „Odwiedził ich kiedyś Paweł, a ponieważ nieobce mu było rzemiosło, z którego oni żyli zajmowali się wyrobem namiotów  zamieszkał u nich i razem pracowali. (Dzieje Ap. 18:3, BWP). 

Wspólna praca Pawła z Akwilą i Pryscką oraz codzienne kontakt, zaowocował nawróceniem się Akwili oraz Pryscyli, którzy uwierzyli w Jezusa Chrystusa, i zostali ochrzczeni w imieniu Jezusa.  Akwila oraz Pryska byli wyznawcami Judaizmu, i o Chrystusie słyszeli tylko negatywne rzeczy, szkaluące go jako awanturnika i heretyka. Jednak Paweł przekonał Akwilę i Prycylę, że Jezus z Nazaretu narodzony w Betlejem, jest rzeczywiście przepowiedzianym przez proroków Mesjaszem i zbawicielem świata. Paweł dzięki pracy w warsztacie Akwili i Pryscyli, zapewniającej mu utrzymanie, mógł się całkowicie poświęcić pracy misyjnej i przekonywać Żydów i Greków, że Jezus Chrystus narodzony w Betlejem, jest przepowiedzianym przez proroków Mesjaszem i Zbawicielem świata:  „A w każdy szabat udawał się [Paweł] na dysputy do synagogi i starał się przekonać o słuszności swojej nauki tak Żydów, jak i Greków. Kiedy zaś Sylas i Tymoteusz przybyli z Macedonii, Paweł poświęcił się już wyłącznie nauczaniu, wykazując Żydom, że Jezus jest Mesjaszem”. (Dzieje Ap. 18:4-5, BWP).

Powracając do kontekstu wygnania przez cesarza Klaudiusza, w roku 49 wszystkich Żydów z Rzymu, nieodparcie cisną się na usta ważne pytania: „Gdzie podział się żyd Piotr, gdy cesarz Klaudiusz wypędzał z Rzymu wszystkich Żydów? Jeżeli jak twierdzą katoliccy historycy, że Piotr rezydował już w Rzymie od 33 roku, jako chrześcijański biskup i pierwszy papież, to dlaczego o tym fakcie nie wspomniał ani apostoł Paweł, ani też kronikarz kościoła Łukasz?  Z księgi „Dziejów Apostolskich” dowiadujemy się, że Łukasz był osobiście w Rzymie, co najmniej dwukrotnie, wobec tego, czy Łukasz o fakcie założenia przez Apostoła Szymona-Piotra chrześcijańskiego kościoła w Rzymie, gdyby to było prawdą – mógłby nie wiedzieć?  Dlaczego Akwila i jego małżonka Pryscyla, będący z pochodzenia Żydami, zostali z Rzymu wygnani, natomiast, o wygnaniu Piotra pełniącego rzekomo w Rzymie urząd biskupa – nie istnieje żadne świadectwo.

  • Około 55 roku Paweł napisał list do Kościoła chrześcijańskiego w Rzymie, który został założony przez Akwilą i Pryscyllę, którzy po śmierci cesarza Klaudiusza powrócili do Rzymu. W tym liście Paweł pozdrawia imiennie 27 osób, (Rz 16: 3-16), lecz wpośród tych 27 osób, Paweł nie wymienił Piotra, który rzekomo w Rzymie sprawował urząd biskupa? Natomiast Paweł pozdrawia Pryscylę i Akwilę, którzy uprzednio razem z Pawłem pracowali w dziele Ewangelii,  i  zakładali chrześcijańskie kościoły w Koryncie oraz w Efezie: „Pozdrówcie współpracowników moich w Chrystusie Jezusie, Pryskę i Akwilę, którzy za moje życie nadstawili swe głowy i którym winienem wdzięczność nie tylko ja sam, ale i wszystkie Kościoły [nawróconych] pogan. Pozdrówcie także Kościół, który się zbiera w ich domu. (Rz 16: 3.5). 
  • Dla właściwego zrozumienia listu apostoła Pawła do Rzymian, należy  mieć na uwadze, że adresatami tego listu są chrześcijanie, zarówno żydowskiego, jak i pogańskiego pochodzenia, czyli „powołani przez Chrystusa święci” (Rz 1: 6-7) Apostoł Paweł w tym liście zwraca się do judaistycznej diaspory, która jednak w odróżnieniu od chrześcijan, nie wierzyła w Mesjasza, narodzonego w Betlejem. Paweł pisze  do swoich ziomków, że gorąco się modlił, aby wreszcie mógł za wolą Bożą do nich przybyć, i użyczyć im daru duchowego dla ich umocnienia, „to jest, abyśmy się wzajemnie podnieśli na duchu poprzez wspólną wiarę, waszą i moją”  (Rz 1:12). Apostoł Paweł miał gorące pragnienie podzielić się swoją wiarą w Chrystusa, ze swoimi braćmi z Palestyny, którzy Chrystusa nie wyznawali: Tak więc, gdy chodzi o mnie, gotów jestem także i wam w Rzymie głosić Dobrą Nowinę”  (List do Rzymian 1:15). Ta judaistyczna diaspora mieszkająca już w Rzymie nie znała prawdy o Mesjaszu, a wieści jakie do nich docierały z ojczystego kraju przedstawiały Jezusa z Nazaretu, jako  samozwańca i bluźniercę, czyniącym się rzekomo równym Bogu. Paweł pisze, do swoich ziomków, że wielokrotnie zamierzał przybyć do Rzymu i opowiedzieć im prawdę o Mesjaszu, przepowiedzianym przez Pisma prorockie: „Nie chcę też, byście nie wiedzieli, bracia, że wiele razy miałem zamiar przybyć do was – ale aż dotąd doznawałem przeszkód – aby zebrać nieco owocu także wśród was, podobnie jak wśród innych pogan.”  (Rz 1: 13, BW). Powyższy cytat Pawła dowodzi, że Piotr nie prowadził  w Rzymie działalności ewangelizacyjnej, ani wpośród żydowskiej diaspory, ani też nie głosił Ewangelii Rzymianom.
  • Pragnienie apostoła Pawła, zwiastowania w Rzymie Jezusa Chrystusa. byłoby ze strony Pawła bez sensu, gdyby już 22 lata przed Pawłem głosił Chrytsusa w Rzymie Piotr, który jak twierdzą papiescy historycy miał rzekomo w Rzymie założyć pierwszy chrześcijański kościół.   W tym miejscu należy znowu wspomnieć, że pierwszy chrześcijański Kościół, wyznający Chrystusa, jako zbawiciela świata, został założony w Rzymie przez Akwilę i Pryscylę, dopiero  po śmierci cesarza Klaudiusza w 55 roku. Pierwszymi adresatami listu Pawła do Rzymian, są umiłowani w Panu powołani święci, czyli członkowie Kościoła w Rzymie, którzy uwierzyli Ewangelii, i przyjęli  Chrystusa, jako swego zbawiciela. Umiłowani przez Pawła Pryska i Akwila, jego współpracownicy w dziele Ewangelii, którzy z Pawłem pracowali w Koryncie oraz w Efezie, a po śmierci cesarza Klaudiusza, wrócili do Rzymu, gdzie założyli pierwszą chrześcijańską gminę, która zbierała się w ich domu: Pozdrówcie Pryskę i Akwilę, współpracowników moich w Chrystusie Jesusie,  Którzy za moje życie szyi swej nadstawili, którym nie tylko ja sam dziękuję, ale i wszystkie zbory pogańskie”  (Rz 16: 3-4,  Biblia Mesjańska).

Tych wszystkich nawróconych i świętych braci, którzy gromadzili się w domu Akwili i Pryscyli, apostoł Paweł w liście napisanym z Efezu, pozdrawia imiennie, każdego z osobna:  Do wszystkich przez Boga umiłowanych, powołanych świętych, którzy mieszkają w Rzymie: Łaska wam i pokój od Boga, Ojca naszego, i Pana Jezusa Chrystusa! „ (Rz 1:7, BT). 

Zatem pozdrowienia Pawła przesłane do wszystkich braci chrześcijan mieszkających w Rzymie, obejmowało by także Apostoła Szymona Piotra, gdyby był w Rzymie. Ponieważ Apostoł Paweł wymienia w tym liście wszystkich braci z imienia, oprócz Piotra, dowodzi to, że w tym pierwszym Kościele który zbierał się w prywatnym domu  Akwili oraz Pryscyli, osoba Szymon Piotr nie został wymieniony.

Tylko Łukasz jest ze mną:  Apostoł Paweł w drugim liście do Tymoteusza, skarży się, że nikt nie był przy nim, podczas jego rozprawy przed cesarskim sądem, przed którym musiał osamotniony sam się bronić, i odpierać fałszywe oskarżenia, o rzekomym zbezczeszczeniu przez niego cesarskiego Majestatu, przez wszczęcie wielkiego zamieszania, mającego miejsce w Efezie, (Ef 19: 21-34, BT), Z tych oszczerstw i posądzeń, o wszczęcie  publicznego zgorszenia, odciążyć mogliby Pawła tylko naoczni świadkowie tego zgorszenia, którymi byli Azjarchowie, którzy byli Pawłowi życzliwi, (Dzieje Ap. 19:31, BT). Najbardziej dogłębnie dotknęło jednak Pawła tchórzostwo braci w Azji, którzy mogli Pawła przed sądem odciążyć, jako świadkowie obrony, lecz oni stchórzyli, bojąc się poświadczyć prawdę przed majestatem cesarza:  Wiesz o tym, że odwrócili się ode mnie wszyscy ci, którzy są w Azji, do których należą Figelos i Hermogenes.”  (2 Tym 1:15). Lecz Paweł, pomimo doznanego zawodu, ze strony braci w wierze, nie miał do nich żalu, ani nie chciał, aby im to kiedyś było poczytane za grzech: W pierwszej mojej obronie nikt przy mnie nie stanął, ale mię wszyscy opuścili: niech im to nie będzie policzone!” (2 Tm. 4: 16).

Pomimo złego stanu zdrowia, Paweł z więzienia nadal kieruje sprawami Kościoła, posyłając Tychika do Kościoła w Efezie (2 Tm. 4,13).  Schorowany Paweł, potrzebował opieki, dlatego w pierwszym liście  do Tymoteusza, prosi go, aby postarał się przybyć do niego jak najprędzej i przyniósł mu jego płaszcz oraz przyprowadził ze sobą Marka, który by wspomagał chorego Pawła w jego służbie dla Chrystusa: Tylko Łukasz jest ze mną. Niech przybędzie do mnie razem z tobą Marek. Może się teraz bardzo przydać w spełnianiu mojej posługi.” (2 Tym 4:11, BWP). Stwierdzenie Pawła, że „tylko Łukasz jest zemną„, wskazuje, że w czasie drugiego uwięzienia apostoła Pawła oraz jego rozprawy przed cesarskim sądem, bliscy jego sercu Akwila i Pryscyla przebywali w dalekim Efezie, i wspierali duchowo kościół, który potrzebował pomocy, z powodu wszczętego terroru przeciwko kościołowi w Efezie. Z listu Pawła do Rzymian dowiadujemy się, że Pryscyla i Akwila już uprzednio w Efezie, w czasie współpracy misyjnej z Pawłem, wykorzystywali swoje rzymskie obywatelstwo, gdy zastawiali się o uwolnienie Pawła z więzienia i narażali się na śmierć, Którzy za moje życie szyi swej nadstawili, którym nie tylko ja sam dziękuję, ale i wszystkie zbory pogańskie” (Rz 16:4, Biblia Mesjańska). 

Paweł pisał z Rzymu do Tymoteusza. „Wszyscy mnie opuścili”.  I w tym miejscu ponownie nieodparcie ciśnie się na usta pytanie: Gdzie podział się Piotr „skała”, który jak twierdzą katoliccy historycy był w Rzymie biskupem chrześcijańskiego kościoła? Czy, nie byłoby to hańbiącym piętnem wiarołomstwa, gdyby apostoł Piotr był w Rzymie chrześcijańskim biskupem, i nie wspierał by apostoła Pawła, w jego trudnym położeniu?  Nie ulega żadnej wątpliwości, że Piotr nie mógł przyjść z pomocą Pawłowi, ponieważ nie był w Rzymie obecny, lecz zgodnie z postanowieniem soboru Jerozolimskiego pracował misyjnie na terenie dzisiejszej Syrii, czyli na dawnym terytorium starożytnego Babilonu, gdzie przekonywał swoich ziomków wyznających religię Mojżesza, że Mesjasz narodzony Betlejem jest zbawicielem świata. (2Tym 2:8). O licznej żydowskiej diasporze, zamieszkującej w Mezopotamii i pielgrzymujących corocznie do Jerozolimy, na obchody biblijnych świąt, dowiadujemy się z księgi Dziejów Apostolskich:  Partowie i Medowie, i Elamici, i mieszkańcy Mezopotamii, Judei oraz Kapadocji, Pontu i Azji, Frygii oraz Pamfilii, Egiptu i tych części Libii, które leżą blisko Cyreny, i przybysze z Rzymu, Żydzi oraz prozelici, Kreteńczycy i Arabowie – słyszymy ich głoszących w naszych językach wielkie dzieła Boże. (Dzieje Ap. 2:9-11). Tym wszystkim  mieszkańcom Mezopotamii, wyznających judaizm Piotr głosił, że Jezus narodzony w Betlejem, jest obiecanym Mesjaszem i zbawicielem świata, przepowiedzianym przez pisma prorockie. Apostoł Szymon Piotr, tam w antycznym Babilonie założył chrześcijańską gminę, skąd  przesyła pozdrowienia, dla bratnich Kościołów w Azji: Pozdrawia was ta, która jest w Babilonie razem z wami wybrana, oraz Marek, mój syn.”  (1 P. 5:13, BT). 

Otóż ja tobie powiadam ty jesteś opoką: Nauka Pisma Świętego w pełni zaprzecza roszczeniom Kościoła rzymskokatolickiego, że Szymon Piotr został przez Jezusa ustanowiony « skałą i opoką » kościoła chrześcijańskiego. Mesjańskie proroctwa z księgi Izajasza, już siedem wieków przed n.e.  przepowiadały, że „skałą” na której zbudowany będzie kościół Nowego Przymierza, będzie Mesjasz: „Przeto tak mówi Jahwe Pan: „Oto Ja kładę na Syjonie kamień: kamień dobrany, węgielny cenny do fundamentów założony, Kto uwierzy nie potknie się” (Ks. Izajasza 28:16, BT). Tego kluczowego mesjańskiego tekstu nie można przekręcić i wbrew wielu świadectwom Pisma Świętego, twierdzić, że Piotr jest opoką Kościoła Bożego.

Listy Szymona Piotra świadczą bezspornie, że on nic nie wie, o tym, że Chrystus ustanowił go głową wszystkich apostołów, oraz „skałą” w Kościele Bożym: „To bowiem zawiera się w Piśmie: Oto kładę na Syjonie kamień węgielny, wybrany, drogocenny, a kto wierzy w niego, na pewno nie zostanie zawiedziony. Wam zatem, którzy wierzycie, cześć! Dla tych zaś, co nie wierzą, właśnie ten kamień, który odrzucili budowniczowie, stał się głowicą węgła”  (1 Pt 2,6-7, BT). W powyższym tekście Szymon nie uznaje siebie samego za „skałę” kościoła, co potwierdził, gdy przemawiał do członków Sanhedrynu, którym głosił, że kamieniem, czyli skałą odrzuconą przez Żydów, nie jest on sam, lecz jest nią Chrystus: „On jest kamieniem, odrzuconym przez was budujących, tym, który stał się głowicą węgła” (Dzieje Ap. 4:11). Paweł był jednym z wielkich budowniczych Kościoła chrześcijańskiego, (1Kor 3:10), lecz Pawłowi o rzekomym prymacie Szymona nic nie jest wiadomo, a w jego licznych pismach o jakimś prymacie Piotra nic nie mówi, lecz do braci w Koryncie pisał: „Fundamentu bowiem nikt nie może położyć innego, jak ten, który jest położony, a którym jest Jezus Chrystus” (1 Kor  3:11, BT). Sam Apostoł Szymon Piotr, w swoim pierwszym liście, definitywnie rozwiewa wszelkie wątpliwości, że on sam nie jest opoką Kościoła, lecz jest nią zmartwychwstały Chrystus: Zbliżając się do Tego, który jest żywym kamieniem, odrzuconym wprawdzie przez ludzi, ale u Boga wybranym i drogocennym”  (1 List Piotra 2:4).  Jednak kościelny skryba, czyli redaktor greckiej wersji ewangelii Mateusza, dokonał fałszerstwa i sfabrykował proklamację Piotra, na opokę kościoła, rzekomo dokonaną przez samego Chrystusa, co jest oszustwem, w które uwierzyło powszechne chrześcijaństwo.

Wbrew wszystkim świadectwom Pisma Świętego, kościelny skryba zmanipulował słowa Ojca niebieskiego, który na Górze Przemienienia zapewnił Syna Człowieczego, że Szatan nie będzie mógł go przemóc i w grobie zatrzymać:  To usłyszawszy uczniowie, upadli na twarz swoje i bali się bardzo. Tedy przystąpiwszy Jezus dotknął się ich i rzekł: Wstańcie, a nie bójcie się.  A oni podniósłszy oczy swoje, nikogo nie widzieli, tylko Jezusa samego. A gdy zstępowali z góry, przykazał im Jezus, mówiąc: Nikomu nie powiadajcie tego widzenia, aż Syn człowieczy zmartwychwstanie”  (Mt 17: 6-9, BT).

Kościelny manipulant w imieniu najwyższej cesarskiej władzy, sfałszował Pismo Święte i dokonał  przekrętu, przypisując Piotrowi, czyli na tej skale status kościoła niezwyciężonego: i na tej Skale zbuduję Kościół mój, a bramy piekielne go nie przemogą”, ponieważ takie było życzenie i wola cesarza Teodozjusza Wielkiego I, który był przekonany, że tego kościoła zbudowanego na piotrowej skale, żadne demoniczne upiory piekła, nie są w stanie przemóc. 

Niewiedza Marka o proklamacji Piotra na opokę:  Ewangelista Jan/Marek, relacjonuje dialog Jezusa z uczniami w Cezarii Filipowej, lecz o tym, że Pan Jezus rzekomo Szymona Piotra w Cezarii Filipowej proklamował na „opokę” Kościoła, Markowi nic nie jest wiadomo: „Potem Jezus udał się ze swoimi uczniami do wiosek pod Cezareą Filipową. W drodze pytał uczniów: Za kogo uważają Mnie ludzie? Oni Mu odpowiedzieli: Za Jana Chrzciciela, inni za Eliasza, jeszcze inni za jednego z proroków. On ich zapytał: A wy za kogo mnie uważacie? Odpowiedział Mu Piotr: Ty jesteś Mesjasz. Wtedy surowo im przykazał, żeby nikomu o Nim nie mówili” (Mk 8:27-30, BT). Nie zabronił Pan Jezus uczniom mówić o proklamacji Piotra na opokę, ponieważ nie miała ona wcale miejsca, lecz zabronił im mówić o sobie, jako Mesjaszu, który jako prawdziwy Baranek Boży będzie zabity, ponieważ ten czas jeszcze nie nadszedł, (Mt 26:2).

W relacji Marka, z Cezarii Filipowej, nie ma mowy o tych wszystkich  boskich prerogatywach, które fałszerz przyznał Piotrowi, w szesnastym rozdziale ewangelii Mateusza. Markowi nic nie jest wiadomo, że Chrystus Pan przyznał Piotrowi władzę odpuszczania ludziom wszelkich grzechów: I tobie dam klucze królestwa niebieskiego; cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane w niebie” (Mt 16:19). Kościół rzymski z papieżem Piotrem na czele, uzurpuje sobie prawo do sądzenia świata, czyli prawo do odpuszczania ludziom wszelkich grzechów, jak też prawo do wyklinania nieposłusznych kościelnym dogmatom (anatema).  

Wobec tego, że prerogatywy przyznane Piotrowi są tak niebotyczne, że fakt przemilczenia ich w ewangeliach Marka oraz Łukasza, jak też przez apostoła Jana, utwierdza w przekonaniu, że ta proklamacja Piotra na „opokę” kościoła wcale nie miała miejsca, w czasie Chrystusa, lecz dopiero w czwartym wieku, gdy chrzecijaństwo w Imperium Romanum stało się kościołem państwowym, do czego przyczynił antysemityzm panujący w cesarstwie. Korzystniej było na opokę w kościele preferować Piotra papieża, niż Jezusa Chrystusa, ponieważ Chrystus, jako Baranek Boży, który gładzi grzechy świata nie odpowiadał koncepcji totalitarnego religijnego cesarstwa. Ponieważ preferowanie Piotra na opokę Kościoła rozpoczęła się dopiero w IV wieku, potweirdza to fakt, że apostołowie o proklamacji Piotra na opokę kościoła jednogłośnie milczą.    

Objawienie się fałszywego Chrystusa: O tym, że Antychryst pojawi się w kościele chrześcijańskim przepowiedział prorok Daniel: Będzie wypowiadał słowa przeciw Najwyższemu i wytracał świętych Najwyższego, będzie zamierzał zmienić czasy i Prawo, a święci będą wydani w jego ręce aż do czasu, czasów i połowy czasu.” (Dan 7:26).

Prorok Daniel przepowiedział, że jakiś fałszywy prorok pojawi się na świecie, który będzie się czynił równym Najwyższemu Bogu, i że będzie on  wytracał świętych Najwyższego Boga, i że dokona on zmiany kalendarza Bożego oraz zmiany prawa Bożego. Historia potwierdza, że taki fałszywy Chrystus pojawił się w kościele i świat go czci i uznaje go za następcę Chrystusa, pomimo że ten uzurpator ukoronował się potrójną koroną i posadził siebie na złotym tronie.                                                                                                   O przyjściu do kościoła fałszywego Chrystusa, i o jego destruktywnej działalności pisał Apostoł Paweł: Niech was w żaden sposób nikt nie zwodzi, bo [dzień ten nie nadejdzie], dopóki nie przyjdzie najpierw odstępstwo i nie objawi się człowiek grzechu, syn zatracenia,  który się sprzeciwia i wynosi ponad wszystko, co nazywa się Bogiem lub tym, co odbiera cześć, tak że zasiądzie w świątyni Boga dowodząc, że sam jest Bogiem. (2 Tes 2:3-4, BT).

Proroctwo mówi, że ten uzurpator przyjdzie do kościoła za sprawą samego Szatana: Pojawieniu się jego towarzyszyć będzie działanie szatana, z całą mocą, wśród znaków i fałszywych cudów, działanie z wszelkim zwodzeniem ku nieprawości tych, którzy giną, ponieważ nie przyjęli miłości prawdy, aby dostąpić zbawienia.  Dlatego Bóg dopuszcza działanie na nich oszustwa, tak iż uwierzą kłamstwu” (2 Tes 2: 9-11). Świat oraz powszechne chrześcijaństwo będzie tego fałszywego Chrystusa czcić i respektować, aż do czasu, gdy  Pan Jezus powróci, i „zgładzi go tchnieniem swoich ust” (2 Tes 2:8, BT).

Ewangelia Marka demaskuje fałszerstwa kościelnego skryby:Jezus zapytał ich: A wy za kogo Mnie uważacie?  Odpowiedział Szymon Piotr: Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego.  Na to Jezus mu rzekł: Błogosławiony jesteś, Szymonie, synu Jony. Albowiem nie objawiły ci tego ciało i krew, lecz Ojciec mój, który jest w niebie.”  (Mt 16:15-17, BT). Nazwanie Szymona Piotra „błogosławionym” przez Pana Jezusa, byłoby całkiem naturalne, gdyby nie przeczyły temu słowa Jezusa, powiedziane do Szymona Piotra, zaledwie po dwóch zdaniach niżej: „Zejdź Mi z oczu, szatanie! Jesteś Mi zawadą, bo nie myślisz o tym, co Boże, ale o tym, co ludzkie” (Mk 8:33). Słowa powiedziane do Piotra, zupełnie nie odpowiadają powadze i autorytetowi Chrystusa, aby w jednej perykopie, mianować Piotra skałą Kościoła Bożego i nadać Piotrowi władzę oraz pełnomocnictwa sięgające aż do samego nieba, a zaledwie trzy zdania po tej nominacji na skałę Kościoła, zgromić Piotra i nazwać go Szatanem. Nie ma też w Ewangelii Marka potwierdzenia, że Pan Jezus w Cezarii Filipowej uznał Piotra za „błogosławionego”, za to, że był rzekomo przekonany, że Jezus jest  Synem Boga żywego, czemu zaprzecza sam Piotr, sprzeciwiając się stanowczo Jezusowi pójść do Jerozolimy.

Jeżeli Marek był tak skrupulatny i nie pominął skarcenia Piotra przez Pana Jezusa, i gromi go za jego przyziemność i krótkowzroczność, to dlaczego Marek nie zanotował tak ważnego faktu, że Chrystus Pan, Szymona ustanowił „opoką” kościoła?  Wymowne jest także to, że gdy Pan Jezus objawił uczniom oraz Piotrowi w Cezarii Filipowej, że uda się do Jerozolimy, i tam zostanie zabity, ale po trzech dniach zmartwychwstanie (Ew. Marka 8:31, BT), to tenże Piotr, po tej proklamacji na opokę kościoła Bożego, nie bardzo w to wierzył, że Pan Jezus zmartwychwstanie:  A Piotr wziął Go na bok i począł robić Mu wyrzuty: Panie, niech Cię Bóg broni! Nie przyjdzie to nigdy na Ciebie” (Mat 16:22). „Wtedy Piotr wziął Go na bok i zaczął Go upominać. (Ew. Marka 8:32).  Próba odwiedzenia Jezusa od woli zbawienia rodzaju ludzkiego i dokonania dzieła zbawienia świata, zleconego Jezusowi przez Ojca (Ew. Jana 3.17), ukazuje, że Szymon nie rozumiał jeszcze w tym czasie, jakie dzieło do wykonania miał Mesjasz, tak długo oczekiwany przez świat. Szymon Piotr, namawiając Jezusa, aby odstąpił od wypełnienia zbawczej misji, zleconej mu przez Ojca, stał się przez chwilę narzędziem Szatana, aby udaremnić zbawienie upadłego świata, dlatego nic dziwnego jest w tym, że Pan Jezus nazwał Piotra Szatanem: „Lecz On obrócił się i patrząc na swych uczniów, zgromił Piotra słowami: Zejdź Mi z oczu, szatanie, bo nie myślisz o tym, co Boże, ale o tym, co ludzkie” (Ew. Marka 8:33). Czy Chrystus Pan był opętany, aby wcześniej proklamować Piotra na duchową skałę Kościoła Bożego, przyznając mu władzę odpuszczania ludziom wszelkich grzechów, oraz obietnicę, że bramy piekła go nie przemogą, a zaledwie po trzech zdaniach, nazywa Piotra Szatanem?

Reasumując Czy Chrystus Pan, mógłby wbrew nauce Pisma Świętego, proklamować Szymona Piotra na skałę i opokę Kościoła, jeżeli wszystkie mesjańskie proroctwa przepowiadają, że skałą i opoką Kościoła Bożego Nowego Przymierza, będzieon sam, którego Ojciec niebieski wywyższył ponad wszelkie stworzenie i pozwolił mu usiąść po swojej prawicy?  (List do Efezjan 1:20).

Uwielbienie Jezusa na Górze Przemienienia:  O tym, że Jezus jest Synem Boga żywego, uczniowie przekonali się dopiero na Górze Przemienienia, na której usłyszeli głos Ojca, Niebieskiego, wielbiącego Syna Człowieczego: „Tam przemienił się wobec nich: twarz Jego zajaśniała jak słońce, odzienie zaś stało się białe jak światło. A oto im się ukazali Mojżesz i Eliasz, którzy rozmawiali z Nim. Wtedy Piotr rzekł do Jezusa: Panie, dobrze, że tu jesteśmy; jeśli chcesz, postawię tu trzy namioty: jeden dla Ciebie, jeden dla Mojżesza i jeden dla Eliasza. Nie wiedział bowiem, co należy mówić, tak byli przestraszeni. Gdy on jeszcze mówił, oto obłok świetlany osłonił ich, a z obłoku odezwał się głos: To jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie, Jego słuchajcie! Uczniowie, słysząc to, upadli na twarz i bardzo się zlękli. A Jezus zbliżył się do nich, dotknął ich i rzekł: Wstańcie, nie lękajcie się! Gdy podnieśli oczy, nikogo nie widzieli, tylko samego Jezusa. A gdy schodzili z góry, Jezus przykazał im mówiąc: Nie opowiadajcie nikomu o tym widzeniu, aż Syn Człowieczy zmartwychwstanie.” (Mt 17:2-9).

Wiekuisty Bóg Ojcie na skałę i opokę żywego  Kościoła, już przed wiekami przewidział Syna Człowieczego, o czym powiedział przez proroków: „Przeto tak mówi Jahwe Pan: Oto Ja kładę na Syjonie kamień, kamień dobrany, węgielny, cenny, do fundamentów założony. Kto wierzy, nie potknie się” (Ks. Izajasza 28:16, BT/II). Jest zatem proklamacja Szymona Piotra, na skałę, rzekomo dokonana przez Pana Jezusa, kłamstwem, ponieważ jedyną „opoką”, którą bramy piekła (grobu) nie przemogły, jest Chrstus Pan. Pan: Zbudowani jesteście na fundamencie apostołów i proroków, gdzie kamieniem węgielnym jest sam Chrystus Jezus.”  (Ef 2:20).

Jeżeli Kościół Boży miał być zbudowany na Piotrze, jako „opoce” który otrzymał klucze do Królestwa Bożego, oraz nieograniczoną władzę odpuszczenia ludzkich grzechów, sięgającą aż do samego nieba, to dlaczego Pan Jezus nie kończy tej rzekomej proklamacji słowami: „a nikomu nie mówcie że Piotr jest  opoką Kościoła? , lecz zakończył tę rozmowę zupełnie nielogicznie, zabraniając uczniom, aby nikomu nie mówili, że on Jezus jest Mesjaszem: „Wtedy surowo zabronił uczniom, aby nikomu nie mówili, że. On jest Mesjaszem” (Mt 16.20). Zakaz mówienia, że Jezus jest Mesjaszem, jest w kontekście misji Jana Chrzciciela zupełnie irracjonalny, ponieważ po to właśnie Jan Chrzciciel został, jako prorok posłany od Boga (J. 1:6-7), aby przygotować drogę Mesjaszowi i objawić Izraelowi zbawiciela świata, (Łuk 3:14-16). Kościelny skryba pozostawił wiele śladów swoich fałszerstw, ponieważ nie to, że Chrystus jest Mesjaszem, miało być utrzymywane w tajemnicy, lecz zmartwychwstanie Chrystusa, które Ojciec Niebieski zagwarantował Jezusowi w obecności trzech świadków na górze Hormon. Ta dyskrepancja jest dowodem tego fałszerstwa. Prerogatywy, jakie w obecności uczniów: Piotra Jakuba i Jana, Ojciec Niebieski na Górze Przemienienia obiecał swojemu umiłowanemu Synowi, manipulant, będący na usługach cesarza Teodozjusza I. przypisał Piotrowi. Fałszerz aby uwiarygodnić tą proklamację Piotra, włożył je w usta Jezusa:A Ja ci też powiadam, żeś ty jest Piotr; a na tej opoce zbuduję kościół mój, a bramy piekielne nie przemogą go” (Mt 16:18).

Dlaczego rzymski skryba w tym dialogu, nagle bez uzasadnionego powodu, zmienia orzeczenie oraz podmiot tego zdania, i przypisuje Piotrowi prerogatywy, które Ojciec na Górze Przemienienia zagwarantował Synowi Człowieczemu?  Przecież Pan Jezus nie pytał się uczniów za kogo ludzie uważają Szymona, lecz pytał się za kogo ludzie uważają Syna Człowieczego. W spreparowanej proklamacji kościelny skryba pozostawił wiele śladów swego fałszerstwa. Piotr w Cezarii Filipowej nie wierzył, że Jezus  jest Synem Boga żywego, ponieważ chciał Panu Jezusowi wyperswadować pójście do Jerozolimy, gdzie  oczekiwała go męka i śmierć .

Olśnienie uczniów na Górze Błogosławieństwa: O tym, że Jezus jest synem Boga żywego, Szymon Piotr przekonał się dopiero po sześciu dniach na Górze Przemienienia, (Mt 17:1-2), gdzie Pan Jezus został przed uczniami przemieniony, gdy jego twarz zalśniła jak słońce, a z potężnego majestatu nieba doszedł ich głos Boga Ojca: I zjawił się obłok, osłaniający ich, a z obłoku odezwał się głos: To jest mój Syn umiłowany, Jego słuchajcie” (Mk 9:7,BT). 

Uczniom objawił im się wspaniały majestat, który im oznajmił, że powinni Jezusa słuchać, (Mk 9:3.7; Łk 9:28-35). Przydawkę, którą w Cezari Filipowej ,skryba włożył w usta Piotra: „Ty jesteś Synem Boga żywego“ zdradziła go, ponieważ w Cezarii Filipowej Piotr nie bardzo był przekonany, że Jezus jest Synem Boga żywego.  To właśnie potwierdza Szymon Piotr w swoim drugim liście, że na świętej górze został im objawiony majestat Boga Ojca: Otrzymał bowiem od Boga Ojca cześć i chwałę, gdy taki oto głos Go doszedł od wspaniałego Majestatu: To jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie. I słyszeliśmy, jak ten głos doszedł z nieba, kiedy z Nim razem byliśmy na górze świętej” (2 Piotra 1:17-18).  

Jeżeli w Cezarii Filipowej od początku do końca, podmiotem tego dialogu był Chrystus Pan, a nie Piotr, to dlaczego skryba w Cezarii Filipowej, ni stąd, ni zowąd, zmienia podmiot dialogu, i wkłada w usta Pana Jezusa zmyśloną przez siebie proklamację: „Otóż i Ja tobie powiadam: Ty jesteś Piotr [czyli Skała], i na tej Skale zbuduję Kościół mój”,  Co więc jest prawdą, to co katolicki skryba powiedział ustami Pana Jezusa do Piotra, czy to co obwieścił Bóg Ojciec Jezusowi na Górze Błogosławieństwa, że nie pozostawi Jezusa martwym w grobie?  To usłyszeli uczniowie Jakób Jan oraz Szymon Piotr, który na pytanie kim jest Jezus odpowiedział: „Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego” na to Jezus mu odpowiedział: „Błogosławiony jesteś, Szymonie, synu Jony. Albowiem nie objawiły ci tego ciało i krew, lecz Ojciec mój, który jest w niebie”.  Ten Ojciec, który jest w niebie, objawił Piotrowi na Górze Przemienienia, że Pan Jezus jest Synem Boga żywego. Lecz uwaga !!!, nie objawił tego Ojciec Pana Jezusa Piotrowi w Cezarii Filipowej, lecz dopiero po siedmiu dniach na Górze Przemienienia. Tam na świętej górze, Piotr trząsł się ze strachu, i nogi się pod nim ugięły, a także język mu się poplątał (Mk 9:6), gdy usłyszał głos Ojca Niebieskiego. Gdy on jeszcze mówił, oto obłok świetlany osłonił ich, a z obłoku odezwał się głos: To jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie, Jego słuchajcie!  Uczniowie, słysząc to, upadli na twarz i bardzo się zlękli. A Jezus zbliżył się do nich, dotknął ich i rzekł: Wstańcie, nie lękajcie się!  Gdy podnieśli oczy, nikogo nie widzieli, tylko samego Jezusa. A gdy schodzili z góry, Jezus przykazał im mówiąc: Nie opowiadajcie nikomu o tym widzeniu, aż Syn Człowieczy zmartwychwstanie”. (Mt 17: 5-9, BT).

Kogo bramy piekła nie przemogły?   Czy św. siedzi po prawicy Bożej w niebie, czy siedzi w Rzymie na kamiennym tronie?  Kto wyszedł z grobu Piotr czy Chrystus Pan? Ta dyskrepancja jest dowodem fałszerstwa, sfabrykowanego przez kościelnego skrybę, który na polecenie cesarza uczynił Piotra opoką Kościoła. Nie kto inny, jak św. Hieronim jest autorem tej perykopy o Piotrze, którego bramy piekła nie miały przemóc.  Kościelny skryba wykreował Piotra na opokę kościoła i obiecał mu, że bramy piekła go nie przemogą. Na czym więc to zwycięstwo rzymskiego Piotra oraz Kościoła rzymskiego, miało polegać? – na przesądzie posiadania nieśmiertelnej duszy? Czy na przesądzie, że „Niepokalna Maryja dziewica” , wyzwala z grobów w dzień zaduszny tysiące dusz i wprowadza je do nieba ?                                                       Czy jakiś jakiś rzymski Piotr „skała”, zasiadający na cesarskim tronie, wyszedł z grobu i zmartwychwstał?  Czy te sarkofagi papieskich Piotrów w watykańskiej bazylice są puste? Pismo Święte wiele wieków przepowiadało, że opoką którą śmierć i grób nie pochłonie, będzie syn Dawida, którym jest nasz Pan Jezus Chrystus, a nie Piotr, którego posadzono na cesarskim tronie w Rzymie: Dawid jednak, zasłużywszy się swemu pokoleniu, zasnął z woli Bożej i został złożony u boku swych przodków, i uległ skażeniu. Lecz nie uległ skażeniu Ten, którego Bóg wskrzesił.  (Dzieje Ap, 13: 36-37, BT). Dlatego oskarżamy kościelnego skrybę o fałszerstwo i manipulację w Ewangelii Mateusza, który perfidnie posłużył się ustami Pana Jezusa, mianując Piotra „opoką”, którą bramy piekła nie przemogą. 

Nie uległ skażeniu w grobie jedynie Jezus, potomek króla Dawida, któremu na Górze Błogosławieństwa Ojciec Niebieski zagwarantował, że chociaż rzymscy żołdacy go zabiją, to po trzech dniach zmartwychwstanie: „Więc jako prorok, który wiedział, że Bóg przysiągł mu uroczyście, iż jego Potomek zasiądzie na jego tronie, widział przyszłość i przepowiedział zmartwychwstanie Mesjasza, że ani nie pozostanie w Otchłani, ani ciało Jego nie ulegnie rozkładowi. Tego właśnie Jezusa wskrzesił Bóg, a my wszyscy jesteśmy tego świadkami”  (Dzieje Ap. 2:30-32). 

Hieronim wypełnił polecenie papieża Damazego I. oraz spełnił wolę cesarza, czyniąc Piotra „opoką” Kościoła Imperium Romanum. Święty Hieronim nie był bezinteresowny, w okazywaniu lojalności wobec cesarza Teodozjusza I, spełniał służalczo jego dyrektywy, w oczekiwaniu, że rychło zostanie przez cesarza wynagrodzony i osadzony na papieskim tronie, w miejsce papieża Damazego I. przeciwko któremu toczyło się dochodzenie o zamordowanie 137 osób, w bazylice Liberiusza. Hieronim był aktywnym współtwórcą totalitarnego państwa religijnego, o czym świadczy fakt, że niezwłocznie po ogłoszeniu przez cesarza Teodozjusza I. chrześcijaństwa religią państwową (380), Hieronim przystąpił do pracy nad nową Biblią, zwaną Wulgatą (382), przeznaczoną dla kościoła imperium Rzymu, w języku łacińskim, którego to języka przez wiele wieków świat nie rozumiał. Święty Hieronim wielce się także przysłużył  totalitarnemu państwu, spełniając dyrektywy cesarza oraz papieża, przez zredagowanie nowej Ewangelii Mateusza, w języku greckim, w której dokonał największego oszustwa świata, wkładając w usta Chrystusa słowa: Otóż i Ja tobie powiadam: Ty jesteś Piotr [czyli Skała], i na tej Skale zbuduję Kościół mój, a bramy piekielne go nie przemogą”  (Ew. Mateusza 16: 18, BT).

Proklamacja Piotra na skałę kościoła, jest tworem kościelnego skryby, będącego na usługach cesarza Teodozjusza I Wielkiego. Mając na uwadze, doniosłość tej rzekomej proklamacji Piotra na „skałę”, dziwić musi, że obaj ewangeliści Marek oraz Łukasz ani też apostoł Jan, tej rzekomej proklamacji Piotra nie potwierdzają. Dowodzi to, że ta  perykopa  w greckiej wersji ewangeli Mateusza, jest obcym wtrętem, dokonanym przez redaktora tej ewangelii. Wobec tego, że nie przetrwał też żaden manuskrypt Ewangelii Mateusza w języku aramejskim, istnienie których potwierdzają Ojcowie Kościoła, w swoich pismach, zatem dziwić musi takie kompleksowe zniknięcie starych aramejskich manuskryptów,  pochodzących z przed okresu nicejskiego (325), które potwierdzałyby proklamację Piotra, na skałę Kościoła. Ponieważ wszystkie rękopisy pra-ewangelii Mateusza w języku aramejskim, co do jednej, jakimś dziwnym zbiegiem okoliczności uległy zniszczeniu,  dowodzi  to, że ta jedyna proklamacja istniejąca w greckiej wersji ewangelii Mateusza jest interpolacją, dokonaną z polecenia władzy cesarskiej oraz władzy biskupiej w Rzymie. Święty Hieronim redagując w czwratym wieku nową ewangelię Mateusza, dokonał licznych przeróbek w jej tekstach, o czym dowiadujemy się z korespondencji św. Hieronima do papieża Damazego I, w której św Hieronim przyznaje się poczynionych przeróbek, z polecenia papieża Damazego I, (305-384) oraz cesarza Teodozjusza I Wielkiego.

*Łaciński tekst korespondencji Hieronima do papieża Damazego I. cytuje w swoim dziele: P. Migne,  Patroogiae cursus completus, series Graeca (MPG) 29, Sp. 525 ff.).

O procederze ingerowania w tekst Pisma Świętego, dowiadujemy się także z korespondencji, pomiędzy św. Hieronimem a św. Augustynem. 

Przechrzczenie Szymona na Piotra:  Według tekstu zapisanego w Ewangelii Jana, Pan Jezus przechrzcił rzekomo Szymona i nadał mu nowe łacińskie imię Piotr: I przyprowadził go do Jezusa. A Jezus wejrzawszy na niego rzekł: Ty jesteś Szymon, syn Jana, ty będziesz nazywał się Kefas – to znaczy: Piotr, (Ew. Jana 1:42). Ta nieuzasadniona zamiana imienia Szymonowi przez Pana Jezusa, nie tylko jest niedorzeczna, lecz jest dowodem fałszerstwa, ponieważ w tym czasie imię Piotr, nie było jeszcze w Palestynie znane, i nie jest znany też żaden Izraelita, noszący to imię. Gdy Szymon przez swojego brata Andrzeja został zaprowadzony do Jezusa, to nosił on aramejskie imię Simeon Barjona, czyli Szymon syn Jona“, które było zapisane w rodzinnej genealogii i ten wpis do rodowej księgi, nie dopuszczał żadnej korektury. Nie miał więc Pan Jezus żadnego uzasadnionego powodu zmieniać Szymonowi jego imienia. Twierdzenie egzegetów, że powodem przechrzczenia Szymona, był rzekomo plan Jezusa, który chciał utworzyć alegoryczną grę słów, Piotr / petros, mającą uwiarygodnić późniejszą rzekomą nominację Piotra przez Pana Jezusa na „skałę” Kościoła. Ten argument jest zupełnie niespójny z mesjańskimi proroctwami, które to przechrzczenie Szymona demaskują jako kłamstwo i manipulację, ponieważ nie jakaś alegoryczna gra słów jest dowodem, że Piotr miałby być tą „skałą”, czyli kamieniem węgielnym Kościoła, lecz mesjańskie przepowiednie przepowiadały, że tym kamieniem będzie Chrystus (Ps 118;22-23).                         Argumentacja egzegetów, o Piotrze/skale, stała się dla nich pułapką demaskującą ich kłamstwa, ponieważ Pan Jezus nie mógł planować, że Piotr, czyli kamień gr. Petros, będzie opoką Kościeła, jeżeli wszystkie mesjańskie proroctwa przepowiadały, że „skałą“ Kościoła Bożego, która zostanie przez przywódców żydowskich odrzucona, będzie Jezus Chrystus: „To On właśnie stał się kamieniem węgielnym odrzuconym przez budowniczych. Nie ma bowiem poza Nim zbawienia, gdyż na świecie nie ma innego imienia danego ludziom, dzięki któremu moglibyśmy być zbawieni.”  (Dzieje Ap, 4:11-12).

Przechrzczenie Szymona na Piotra, zapisane w greckiej wersji Ewangelii Jana, jest manipulacją, która miała znaczenie tylko dla kościelnego fałszerza. Dowodem, że przechrzczenie Szymona i nadanie mu łacińskiego imienia „Piotr”, nie miało miejsca, potwierdza fakt, że Chrystus Pan, nie nazwał Szymona nigdy Piotrem, lecz zawsze nazywa go Szymonem synem Jony, (Mt. 16:17; Mt. 17:25-26; Mk.14:37; Łuk 7:40; Łk. 22:31.34; J. 21:16-17).  Tak samo postępuje brat Pana Jezusa Jakub, który nie nazywa Szymona Piotrem, lecz tylko Szymonem: A gdy i oni umilkli, zabrał głos Jakub i rzekł: Posłuchajcie mnie, bracia!  Szymon opowiedział, jak Bóg raczył wybrać sobie lud spośród pogan.”  (Dzieje Ap. 15 13.14). Urzędowy skryba koniecznie chciał spreparować alegorię Piotr / Petros, aby uwiarygodnić, że Chrystus Pan Piotra ustanowił skałą Kościoła, lecz skryba nie przewidział że ta jego manipulacja spowoduje wiele niespójności, które go zdradzą.. Szymon syn Jony nie urodził się w Grecji ani też w Rzymie, aby nosić łacińskie imię Piotr, potwierdza to zachowanie Pana Jezusa, który nigdy nie nazwał Szymona Piotrem, lecz zawsze konsekwentnie nazywa Szymona Szymonem: Szymonie, Szymonie, oto szatan uprosił sobie, że was przesieje jak pszenicę. Ale Ja wstawiłem się za tobą, aby twoja wiara nie ustała. A ty ze swej strony umacniaj twoich braci”  (Łk 22:30-32).

Jezus wyposażony obietnicą Ojca – udaje się do Jerozolimy: Na Górze Przemienienia Ojciec niebieski zapewnił swego Syna, że Szatan nie będzie mógł Jezusa w grobie zatrzymać, ponieważ zmartwychwstanie: „A gdy zstępowali z góry, przykazał im Jezus, mówiąc: Nikomu nie powiadajcie tego widzenia, aż Syn Człowieczy zmartwychwstanie” (Mt 17:9). Chrystus Pan pokrzepiony obietnicą Ojca Niebieskiego, że Szatan nie zdoła go w grobie zatrzymać, udaje się pełen otuchy do Jerozolimy, zabierając ze sobą swoich uczniów, aby przywódcom Izraela oznajmić ostatecznie, że on jest tym przepowiedzianym przez proroków Mesjaszem i zbawicielem świata:  A kiedy byli w drodze, zdążając do Jerozolimy, Jezus wyprzedzał ich, tak że się dziwili; ci zaś, którzy szli za Nim, byli strwożeni. Wziął znowu Dwunastu i zaczął mówić im o tym, co miało Go spotkać: Oto idziemy do Jerozolimy. Tam Syn Człowieczy zostanie wydany arcykapłanom i uczonym w Piśmie. Oni skażą Go na śmierć i wydadzą poganom. I będą z Niego szydzić, oplują Go, ubiczują i zabiją, a po trzech dniach zmartwychwstanie.”  (Mk. 10:32-34).

„Błogosławiony jesteś Szymonie” Tych słów Pan Jezus nie powiedział do Piotra w Cezarei Filipowej, ponieważ w Cezarii Filipowej Szymon Piotr nie wierzył jeszcze, że Jezus jest Synem Boga żywego: „że będzie zabity i trzeciego dnia zmartwychwstanie. A Piotr wziął Go na bok i począł robić Mu wyrzuty: Panie, niech Cię Bóg broni! Nie przyjdzie to nigdy na Ciebie.” (Mt 16:21).

Tego przekonania, że Jezus jest Synem Boga żywego, i że pomimo poniesionej śmierci,, trzeciego dnia zmartwychwstanie, Piotr nie nabrał w Cezarii Filipowiej, lecz dopiero na Górze Przemienienia, gdzie usłyszał głos Ojca Niebieskiego, i drżąc ze strachu upadł na ziemię, przed Majestatem żywego Boga:  „oto obłok świetlany osłonił ich, a z obłoku odezwał się głos: To jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie, Jego słuchajcie! Uczniowie, słysząc to, upadli na twarz i bardzo się zlękli.” (Mat 17:5-6).  I zaraz potem, gdy się rozejrzeli, nikogo już nie widzieli przy sobie, tylko samego Jezusa. A gdy schodzili z góry, przykazał im, aby nikomu nie rozpowiadali o tym, co widzieli, zanim Syn Człowieczy nie powstanie z martwych.  Zachowali to polecenie, rozprawiając tylko między sobą, co znaczy powstać z martwych. (Mk. 9: 7-10). Natomiast rzeczywiste słowa, które Jezus powiedział do Szymona Piotra w Cezarei Filipowej, były odpowiedzią na wątpliwości Piotra, że Jezus mógłby po trzech dniach zostać ożywiony. Dlatego Piotr chciał Jezusowi wyperswadować pójście do Jerozolimy, aby tam głosił na świadectwo przywódcom Izraela Ewangelię, o zmartwychwstaniu ciał, gdzie oczekiwała go męka i śmierć krzyżowa. Zatem słowa Pana Jezusa, powiedziane do Szymona Piotra, „błogosławiony jesteś Szymonie”, pochodzą z Góry Błogosławieństwa, a nie z Cezarii Filipowej. Apostoł Piotr uwierzył, że Pan Jezus jest „Synem Boga żywego” dopiero na świętej górze, gdzie zatrwożony upadł na ziemię przed Majestatem żywego Boga, i usłyszał jego głos, który oznajmił Piotrowi oraz jego towarzyszom, że Syn Człowieczy Jezus, jest umiłowanym Synem żywego Boga, którego powinni słuchać.  A Piotr wziął Go na bok i począł robić Mu wyrzuty: Panie, niech Cię Bóg broni! Nie przyjdzie to nigdy na Ciebie. Lecz On odwrócił się i rzekł do Piotra: Zejdź Mi z oczu, szatanie! Jesteś Mi zawadą, bo nie myślisz o tym, co Boże, ale o tym, co ludzkie”  (Mt 16:22-23, BT).

Przekonania, że Chrystus Pan jest Synem Boga żywego, nie objawiły Piotrowi „ciało i krew”, lecz Ojciec Pana Jezusa na górze Hormon, co potwierdził sam Pan Jezus: Błogosławiony jesteś, Szymonie, synu Jona. Albowiem nie objawiły ci tego ciało i krew, lecz Ojciec mój, który jest w niebie.”  (Mt 16:17). Powyższych słów Jezus nie powiedział do Piotra w Cezarii Filipowej, lecz dopiero po sześciu dniach na świętej górze, dokąd Jezus wziął ze sobą Piotra, Jakuba oraz Jana: „A po sześciu dniach Jezus bierze Piotra, Jakuba i jego brata Jana i prowadzi ich na wysoką, ustronną górę”  (Mt 17:1).

     Ten fakt, że kościelny skryba w Cezarii Filipowej, cytuje już słowa Jezusa, powiedziane do Piotra dopiero na Górze Błogosławieństwa, są dowodem fałszerstwa.  Szatan nigdy nie pogodził się z tym, że Jezus syn Dawida, jest Synem Boga żywego. Ponieważ Szatan nie zdołał Jezusowi dowieść grzechu i zakwestionować jego synostwo Boże, został zmuszony do fałszerstwa Pisma Świętego. Jest zatem perykopa z Mateusza 16: 16-21, interpolacją, dokonaną  przez kościelnego skrybę, inspirowanego przez samego Szatana, (Ap 2:12-13).

Chrystus Pan nie był w Cezarii Filipowej opętany, ażeby dwa wiersze wcześniej nazywać Szymona błogosławionym oraz rzekomo dokonuje jego intronizacji, na skałę Kościoła Bożego, i daje mu gwarancję, że bramy piekła go nie przemogą, oraz przekazuje Piotrowi klucze do Królestwa Niebieskiego, a zaledwie dwa wiersze poniżej, nazywa Szymona Piotra zawadą i Szatanem, i że powinien zejść Jezusowi z oczu.  Powyższa dyskrypancja jest dziełem sfabrykowanym przez rzymskiego skrybę, powstałym w wyniku dokonanych  fałszerstw. Tak – to jest prawdą, że Piotr w swoim myśleniu był jeszcze przyziemny, lecz nie jest prawdą, że Chrystus Pan Piotra ustanowił opoką i skałą Kościoła i dał mu władzę sięgającą aż do samego nieba.

Kto kto jest największy w Kościele Bożym?  Słowa Jezusa: Otóż i Ja tobie powiadam“ (Mt 16:18), Pismo Święte demaskuje jako kłamstwo fałszerza, który aby nadać im wiarygodność, włożył je w usta Jezusa, lecz skryba nie przemyślał, że dziesiątki tekstów Pisma Świętego, przeczy tej proklamacji, rzekomo dokonanej przez Jezusa. Nie mógł Jezus raz głosić uczonym w Piśmie, że on sam jest „skałą“ Kościoła, że jeżeli w to nie uwierzą, to poginą, a innym razem mówić, że tą „skałą“ jest Szymon Piotr?

Słowa: Otóż i Ja tobie powiadam: Ty jesteś Piotr [czyli Skała], i na tej Skale zbuduję Kościół mój, a bramy piekielne go nie przemogą” (Mt 16:18), są same w sobie dowodem fałszerstwa, ponieważ Chrystus Pan nie mógł by dokonać wyświęcenia Szymona Piotra, na skałę Kościoła Bożego i tym samym zdyskredytować postanowienie swoje Ojca Jahwe Zastępów (Iz 28:16) oraz wszystkich proroczych przepowiedni, głoszących, że skałą Kościoła Nowego Przymierza na Syjonie, będzie Mesjasz: On jest kamieniem, odrzuconym przez was budujących, tym, który stał się głowicą węgła. I nie ma w żadnym innym zbawienia, gdyż nie dano ludziom pod niebem żadnego innego imienia, w którym moglibyśmy być zbawieni. (Dzieje Ap. 4:11-12, BT).

Innym potwierdzającym to fałszerstwo faktem, jest to, że tej perykopy (Mt 16: 16-20), nie można odnaleźć w żadnym starym manuskrypcie, datowanym przed IV wiekiem chrześcijańskiej ery. Wywyższenie Piotra przez kościelnego fałszerza, przyznające mu uprawnienia sięgające aż do wieczności, są wielkim oszustwem, czego dowodzi także spór uczniów Pana Jezusa, którzy posprzeczali się między sobą, kto z nich jest największy: „Tak przyszli do Kafarnaum. Gdy był w domu, zapytał ich: O czym to rozprawialiście w drodze? Lecz oni milczeli, w drodze bowiem posprzeczali się między sobą o to, kto z nich jest największy” (Mk 9:33-34, BT).  Sprzeczka pomiędzy uczniami, kto z nich jest największy, która miała miejsce po zejściu Pana Jezusa z uczniami z Góry Błogosławieństwa, dowodzi, że nic uczniom nie było wiadomo, o jakiejś  proklamacji Szymona Piotra na „skałę“, dokonanej przez Pana Jezusa. Jeżeli Pan Jezus w drodze do Cezarii Filipowej, w obecności wszystkich uczniów nominował  Szymona, Piotra głową apostołów oraz opoką Kościoła, to fakt, że uczniowie rozważali pomiędzy sobą: kto z nich jest największy dowodzi, że takiej nominacji Piotra na opokę Kościoła dokonanej przez Pana Jezusa wcale nie było. Nigdy nie było intencją Pana Jezusa kogokolwiek uczynić w Kościele pierwszym, którego władza sięgałaby aż do samego nieba:  I wszczęła się gadka między nimi, kto by z nich był największym. A Jezus widząc myśl serca ich, wziąwszy dziecię, postawił je podle siebie.I rzekł im: Ktobykolwiek przyjął to dzieciątko w imieniu mojem, mnie przyjmuje; a kto bykolwiek mnie przyjął, przyjmuje onego, który mię posłał: albowiem kto jest najmniejszy między wszystkimi wami, tenci będzie wielkim. (Łk 9:46-48).

Kolejny dowód, że Piotr nie był przez Pana Jezusa ustanowiony największym, czyli „skałą” w Kościele Bożym, świadczy fakt, że ewangeliści: Marek, Łukasz, oraz Jan, w swoich relacjach, są tak skrupulatni i jednomyślni, że wszyscy zanotowali przepowiednię Pana Jezusa, o trzykrotnym wyparciu się Piotra  Jezusa, natomiast żaden z nich nie zanotował tak ważnego faktu, rzekomej proklamacji Piotra na skałę i opokę Kościoła. Ich milczenie odnośnie nominacji Piotra, dowodzi, że takie nominacji wcale nie było. O tak ważnej proklamacji Piotra, na opokę Kościoła Bożego, nie wie także apostoł Paweł, który w liście do Rzymian pisał: „zbudowani na fundamencie apostołów i proroków, gdzie kamieniem węgielnym jest sam Chrystus Jezus. W Nim zespalana cała budowla rośnie na świętą w Panu świątynię,”  (List do Efezjan 2:20-21).

Antychryst wkroczył do Kościoła za sprawą Szatana: Apostoł Paweł w swoim drugim liście demaskuje papiestwo i jego roszczenie do prymatu w chrześcijańskim kościele, jako mega oszustwo, w które chrześcijański świat uwierzył jako prawdę. Chrześcijańskie narody pozbawione światła Słowa Bożego, zostały pogrążone w ciemności religijnej, i nie rozpoznały, gdy w Kościele pojawił się Antychryst: Niech was nikt w żaden sposób nie wprowadza w błąd. Bo najpierw musi dojść do odstępstwa i objawi się człowiek grzechu, syn zatracenia,”  (2 Tes 2:3).  Antychryst pojawił się już w Kościele, a chrześcijańskie narody tego wcale nie zauważyły, że zostały zwiedzione. Przed  zwodzicielską potęgą Antychrysta przestrzegał swoich naśladowców  Chrystus Pan:  Albowiem wiele ich przyjdzie pod imieniem moim, mówiąc: Jam jest Chrystus, a wiele ich zwiodą” (Mk 13:6, BG).  To  świadectwo apostoła Pawła, ukazuje jak perfidnie rzymscy możnowładcy oszukali chrześcijan, i dekretami państwowymi, przymusili chrześcijan do wiary, że biskup Rzymu jest zastępcą Chrystusa na ziemi, i że ta sukcesja przyznana Kościołowi Imperium Romanum obowiązuje aż do końca świata. Pismo mówi, że przyjście Antychrysta  do Kościoła odbędzie się pod patronatem samego księcia ciemności Szatana: „Pojawieniu się jego towarzyszyć będzie działanie szatana, z całą mocą, wśród znaków i fałszywych cudów, (2Tes 2:9). Pycha, wywyższenie bogactwo i obłudna pobożność, oraz czczenie bożków, to są cechy religii Antychrysta: „Biada, biada, wielka stolico, odziana w bisior, purpurę i szkarłat, cała zdobna w złoto, drogi kamień i perłę” (Ap 18:16).

O  ironio! – czy Chrystus Pan nakazał wierzyć swoim naśladowcom, w ozłoconego i odzianego w purpurę oraz szkarłat Piotra, jako swego następcę?  Nie ten jest opoką Kościoła na Syjonie, który siedzi w Rzymie na cesarskim tronie, lecz Ten jest opoką, Kościoła, który został przez Ojca Niebieskiego wywyższony aż do samego nieba i siedzi po prawicy Bożej: Jest to [ta sama] wszechwładna moc, którą okazał w Chrystusie, kiedy wskrzesił Go z martwych i w niebie po swojej prawicy posadził” (Ef 1:20).  Bóg Ojciec sam wybrał duchową opokę, którą położył jako duchowy fundament swojej świątyni: „I wszystko poddał pod Jego stopy, a Jego samego ustanowił nade wszystko  głową dla Kościoła” (Ef 1:22, BT). Perykopa, w ewangelii Mateusza 16:16-20, nie jest integralną częścią tego rozdziału, lecz jest ona zmanipulowaną prafrazą pochodzącą z Góry Błogosławieństwa, którą Papieski skryba przeinaczył, przypisując obietnicę zwycięstwa nad śmiercią, daną Jezusowi, w Cezarii Pilipowej przypisał Piotrowi, posługując się perfidnie ustami Pana Jezusa:  „Otóż ja tobie powiadam ….” (Mt 16:18).

Nie zostawisz duszy mojej w Otchłani”  Że Mesjasz potomek Dawida wyjdzie z grobu, i że jego ciało nie ulegnie rozkładowi, o tym zapewnił Jahwe Zastępów króla Dawida, już przed wieloma wiekami: „Będąc jednak prorokiem i wiedząc, że mu Bóg zaręczył przysięgą, iż jego cielesny potomek zasiądzie na tronie jego,  mówił, przewidziawszy to, o zmartwychwstaniu Chrystusa, że nie pozostanie w otchłani ani ciało jego nie ujrzy skażenia. Tego to Jezusa wzbudził Bóg, czego my wszyscy świadkami jesteśmy.” (Dzieje Ap. 2:30-32, BT). Obietnicę, że Chrystus potomek Dawida nie ulegnie w grobie rozkładowi, Jahwe Zastępów powtórzył na Górze Przemienienia swojemu umiłowanemu Synowi Jezusowi w obecności trzech uczniów, lecz fałszerz przekręcił obietnicę Ojca daną Jezusowi, i w 16 rozdziale Ewangelii Mateusza i przypisał ją Kościołowi rzymskokatolickiemu, że kościół zbudowany na piotrowej skale, nie będzie przez „bramy piekielne przemożony”. Kościelny skryba, jak również papież Damazy I. oraz cesarze Rzymu byli przekonani, że Imperium Romanum jest wieczne, i że bramy piekła Kościoła rzymskiego, nie przemogą.

Lecz dzięki niech będą Bogu Ojcu! że nie Kościół katolicki odniósł zwycięstwo nad bramami piekła, lecz nasz Pan Jezus Chrystus: „Bogu niech będą dzięki za to, że dał nam odnieść zwycięstwo przez Pana naszego Jezusa Chrystusa” (1 Kor 15:57).

Klucz Dawida do Królestwa Niebieskiego: Tak jak kościelny skryba przeinaczył prawdę, że nie Chrystus jest opoką, lecz Piotr jest opoką”, tak też fałszerz przekręcił słowa proroka Izajasza, który mówi, że Jahwe Zastępów położy klucz domu Dawidowego na Eliakimie, będącego typem symbolem Mesjasza: Oblokę go w twoją tunikę, przepaszę go twoim pasem, twoją władzę oddam w jego ręce: on będzie ojcem dla mieszkańców Jeruzalem oraz dla domu Judy. Położę klucz domu Dawidowego na jego ramieniu; gdy on otworzy, nikt nie zamknie, gdy on zamknie, nikt nie otworzy. (Iz 22:21-22, BT). Natomiast kościelny skryba przekręcił prawdę, i klucz zarezerwowany dla Chrystusa potomka Dawida, przypisał Piotrowi: I tobie  dam klucze królestwa niebieskiego; cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane w niebie” (Mt 16:19). Na powyższym fałszerstwie Kościół rzymskokatolicki opiera swoje roszczenie do piotrowej sukcesji i dziedziczenia piotrowego tronu. Skryba nie spodziewał się, że wpadnie w pułapkę i że jego fałszerstwo zostanie zdemaskowane, i że papieski prymat okaże się wielkim oszustwem, zbudowanym na fałszerstwie Pisma Świętego.  Metafora „klucza“ jest przenośnią ukazującą, że Chrystus Pan jest zwycięzcą śmierci, i że wszyscy, którzy w niego wierzą, zostaną z martwych wskrzeszeni. Albowiem jak Ojciec wzbudza z martwych i ożywia, tak i Syn ożywia tych, których chce. Bo i Ojciec nikogo nie sądzi, lecz wszelki sąd przekazał Synowi,”  (Ew Jana 5:21-22). Chrystus Pan posiada życie sam w sobie, i może do życia przywrócić każdego, kto w Niego wierzy. Tę kluczową prawdę świętej Ewangelii, zmartwychwstały Chrystus, potwierdził swojemu słudze Janowi na wyspie Patmos:  Ujrzawszy Go upadłem Mu jak martwy do stóp, a On położył na mnie swą prawą rękę i powiedział: Nie bój się! Ja jestem Pierwszy i Ostatni. Jestem żywy. Byłem już umarły, ale znów żyję [teraz już] na wieki wieków. Mam również klucze do królestwa śmierci i otchłani.”  (Ks. Apokalipsy 1:17-18, BT).

Jeżeli zatem Jezus rozsądzi, (Mt 16:27), że komuś drzwi do Królestwa Bożego winne być otwarte, temu będą one otworzone, natomiast komu drzwi do Królestwa Bożego winne być zamknięte, temu będą one na zawsze zamknięte; „Aniołowi Kościoła w Filadelfii napisz: To mówi Święty, Prawdomówny, Ten, co ma klucz Dawida, Ten, co otwiera, a nikt nie zamknie, i Ten, co zamyka, a nikt nie otwiera” (Ap 3:7, BT).

Władza odpuszczenia wszelkich grzechów:  W celu przydania papieżowi i jego następcom przywilejów i pełnomocnictw, obowiązujących nawet w niebie, kościelny skryba przekręcił także liczbę pojedynczą tego „klucza” (Ks. Izajasza 22:22), na liczbę mnogą, aby przydać Piotrowi rzymskiemu nieograniczony zakres uprawnień:  I tobie dam klucze królestwa niebieskiego; cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane w niebie” (Mt 16:19, BT).  Z tych to rzekomych „kluczy“ Kościół rzymski wyprowadza swoje uprawnienia do sprawowania tkz. „Sakramentu pokuty”, aby móc decydować, o śmierci i życiu swoich wiernych oraz o odpuszczeniu im grzechów, albo o skazaniu ich na wieczne potępienie w piekielnym ogniu. „Klucz“ Dawida, będący przenośnią obrazującą władzę sądowniczą Syna Człowieczego nad żywymi i umarłymi, przekazaną mu przez Ojca, nie jest władzą przekazaną przez Boga Ojca jakiemuś człowiekowi na ziemi, który mieni się być  zastępcą Chrystusa, ponieważ takiego urzędu w Kościele Nowego Przymierza, nie ma. Natomiast lud Boży, czyli Kościół ma swojego reprezentanta i orędownika  przed tronem Bożym, Który jest naszym Najwyższym Kapłanem w świątyni niebieskiej: „A przyszedłszy zwiastował pokój wam, którzyście daleko, i pokój tym, którzy blisko, bo przez Niego jedni i drudzy w jednym Duchu mamy przystęp do Ojca” (Ef 2:17-18). Nie takiego bowiem mamy arcykapłana, który by nie mógł współczuć naszym słabościom, lecz doświadczonego we wszystkim na nasze podobieństwo, z wyjątkiem grzechu. Przybliżmy się więc z ufnością do tronu łaski, abyśmy otrzymali miłosierdzie i znaleźli łaskę dla /uzyskania/ pomocy w stosownej chwili” (Hbr 4:15-16).

Natomiast rzekomy Piotr i zastępca Chrystusa na ziemi, przywłaszczył sobie władzę sądowniczą nad duszami zmarłych, i niektórych z nich kanonizuje i budzi ich z grobów, posyłając ich, jako orędowników przed tron Boży. „Kluczem Dawida” nie można grzechów „rozwiązywać“ ani też grzechów „związywać“, ponieważ „Kluczem Dawida“ można tylko drzwi  zamknąć lub drzwi otworzyć, natomiast tym kluczem nie można grzechów ludzkich odpuszczać lub zatrzymać. Klucz Dawidowy przypisany przez kościelnego fałszerza Stolicy Piotra, nie jest monopolem na odpuszczenie grzechów, lecz jest nadużyciem i przekrętem nauki Chrystusa, o wzajemnym przebaczaniu sobie przewin czyli grzechów przeciwko bliźnim. Klucz Dawidowy nie jest prawem ani władzą odpuszczania grzechów przez księdza osobom, które są winowajcami wobec swoich bliźnich. (patrz, Wikipedia „Sakrament Pokuty”. Grzechy odpuścić pokutującemu grzesznikowi, może tylko Wszechmogący Bóg, lub osoba pokrzywdzona przez winowajcę, lecz nigdy ksiądz, który w stosunku do winowajcy nie jest osobą pokrzywdzoną. Nie nadał Jezus katolickiemu Piotrowi oraz jego następcom, prawa do sądzenia ludzi za ich przekonania religijne, i  nie nadał Pan Jezus Piotrowi w Rzymie prawa do wyklinania ludzi za ich rzekome herezje i spalania ich na stosie. Nie nadał Jezus Piotrowi w Rzymie prawa do kanonizowania świętych i ogłaszania ich za bezgrzesznych i zbawionych, którzy rzekomo orędują przed tronem Bożym za grzeszników.  Lecz Chrystus Pan nałożył na jego naśladowców, jak też na Szymona Piotra obowiązek przebaczania swoim bliźnim ich przewiny, aż siedemdziesiąt siedem razy:  Wtedy Piotr zbliżył się do Niego i zapytał: Panie, ile razy mam przebaczyć, jeśli mój brat wykroczy przeciwko mnie? Czy aż siedem razy? Jezus mu odrzekł: Nie mówię ci, że aż siedem razy, lecz aż siedemdziesiąt siedem razy. (Mt 18:21-22, BT). Katolicki „Sakrament pokuty”, w którym centralnym punktem jest spowiedź uszna, jest zbudowany na przekręcie i fałszerstwie dokonanym przez kościelnego skrybę, natomiast Chrystus Pan, zobowiązuje swoich naśladowców, aby przebaczali przewiny swoim winowajcom, (Mt 18:15-18, BT). Grzechy przebaczone przez naśladowców Jezusa swoim winowajcom, będą także rozwiązane, czyli przebaczone przez Boga Ojca w niebie. Natomiast grzech nie przebaczony swoim winowajcom, spowoduje, że ich własne grzechy, nie będą im przebaczone lecz  zatrzymane: „Podobnie uczyni wam Ojciec mój niebieski, jeżeli każdy z was nie przebaczy z serca swemu bratu” (Mt 18:35, BT). Nie jest zatem możliwe, aby „kluczem“, który został dany tylko Synowi Dawida, papież i jego księża spowiednicy rozwiązywali, czyli odpuszczali ludziom grzechy, lub zatrzymywali ludziom grzechy i nakładali na winowajców jakieś pokutne kary. Grzechy mogą być winowajcom przebaczone, lecz tylko przez osoby pokrzywdzone przez winowajców:  “i przebacz nam nasze winy, jak i my przebaczamy tym, którzy przeciw nam zawinili;  (Mt 6:12). Kto zatem chce dostąpić odpuszczenia grzechów popełnionych wobec bliźnich przez przystąpienie do katolickiej spowiedzi, ten postępuje wbrew fundamentalnej nauce Pana Jezusa, ponieważ tylko osoba skrzywdzona przez winowajcę, może przebaczyć winę winowajcy, natomiast ksiądz jako osoba trzecia nie jest do tego uprawniony. Ponieważ Chrystus Pan uczy, że wzajemne międzyludzkie i braterskie odpuszczenie grzechów, jest powinnością każdego prawdziwego jego naśladowcy:  „Jeśli więc przyniesiesz dar swój przed ołtarz i tam wspomnisz, że brat twój ma coś przeciw tobie, zostaw tam dar swój przez ołtarzem, a najpierw idź i pojednaj się z bratem swoim. Potem przyjdź i dar swój ofiaruj!”  (Mt 5:23-24, BT).

Rekonstrukcja proklamacji Jezusa na Górze Przemienienia: Po sześciu dniach Jezus wziął z sobą Piotra, Jakuba i brata jego Jana i zaprowadził ich na górę wysoką, osobno. (2) Tam przemienił się wobec nich: twarz Jego zajaśniała jak słońce, odzienie zaś stało się białe jak światło. (3) A oto im się ukazali Mojżesz i Eliasz, którzy rozmawiali z Nim. (4) Wtedy Piotr rzekł do Jezusa: Panie, dobrze, że tu jesteśmy; jeśli chcesz, postawię tu trzy namioty: jeden dla Ciebie, jeden dla Mojżesza i jeden dla Eliasza. (5) Gdy on [Piotr] jeszcze mówił, oto obłok świetlany osłonił ich, a z obłoku odezwał się głos: To jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie. (6) Jego słuchajcie! albowiem on [Jezus] jest skałą i na tej skale zbuduję moją świątynię. (7) Uczniowie, słysząc to, upadli na twarz i bardzo się zlękli. (7) A Jezus zbliżył się do nich, dotknął ich i rzekł: Wstańcie, nie lękajcie się! (8) Gdy podnieśli oczy, nikogo nie widzieli, tylko samego Jezusa. (9) Wtedy Jezus zapytał ich: Za kogo mnie teraz uważacie?  Piotr odpowiedział: Ty jesteś Synem Boga żywego. (10) Na to Jezus mu rzekł: Błogosławiony jesteś Szymonie synu Jonasza, gdyż ciało i krew nie objawiły tego tobie, lecz Ojciec mój, który jest w niebie. (11) A gdy schodzili z góry, przykazał im, aby nikomu nie rozpowiadali o tym, co widzieli, zanim Syn Człowieczy nie powstanie z martwych. (12) Zachowali to polecenie, rozprawiając tylko między sobą, co znaczy powstać z martwych. 

Fałszerstwo (nie) doskonałe: Kościelny skryba był przekonany, że jego manipulacje, których się dopuścił, w Ewangelii Mateusza, nie zostaną nigdy odkryte. Lecz Duch Boży zaćmił jego umysł, aby nie spostrzegł, że pozostawił wiele śladów swojego fałszerstwa. Pierwszym dowodem manipulacji kościelnego skryby, jest wykreowanie Szymona Piotra na „skałę“, skryba posługując się przewrotnie ustami Pana Jezusa, czynił Piotra duchowa opoką Kościoła rzymskokatolickiego, wbrew nauce Pisma Świętego, które od wieków przepowiadało, że tą skałą i duchowym fundamentem Kościoła Nowego Przymierza na Syjonie będzie Izaj 28:16; Dzieje Ap 4:11; Ef 2:19.20;  1 List Piotra 2:6-8, BG.

Rzekł Pan Panu memu

Bóg ukazał Kólowi Dawidowi w widzeniu, że jeden z królów Izraela zostanie wywyższony na prawicę Bożą, i tym widzeniem Dawid bardzo się uradował, gdyż to ugruntowało jego wiarę w nastanie Królestwa Bożego, o którym mówili prorocy. Dawid w widzeniu usłaszał słowa Boga Izraela Jahwe, który powiedział do jego Pana, i przyszłego Mesjasza, aby usiadł po prawicy Bożej:  „Rzekł Pan Panu memu: Siądź po prawicy mojej, Aż położę nieprzyjaciół twoich jako podnóżek pod nogi twoje! (Ps 110:1 Biblia Warszawska)

Król Dawid cieszył się wielką łaską u Boga i jemu Bóg uczynił obietnicę, że tym przyszłym władcą Królestwa Bożego będzie jego daleki potomek: „Złożył Pan Dawidowi niezłomną przysięgę, Której nie cofnie: Jednego z potomków twoich Osadzę na tronie twoim! (Ps 132:11 Biblia Warszawska)

Pod naciskiem trynitarnej teologii mesjańska przepowiednia Dawida o wywyższeniu króla Izraela na prawicę Bożą została w przekładach Biblii bałamutnie przetłumaczona, ponieważ podważa ona trynitarną teorię Trójcy. Tranitarianie twierdzą, że obaj panowie z Psalmu 110:1 są na równi Bogami. Tłumacze nie respektują rozróżnienia pomiedzy tytułami: „Jahwe“ (Strong H # 3068) oraz „Adon“ (Strong H # 113), jakie one posiadają w hebrajskim języku.

Hebrajski tytuł „adon” nie odnosi się w żadnym miejscu Biblii do Pana Boga, lecz zawsze do ludzkich dostojników, i ludzi wpywowych. Wywyższonym Panem Dawida nie miała być druga osoba Trójcy „Bóg-Syn”, lecz człowiek, który będzie do bytu powołany z nasienia Dawida. Obietnica jaką Bóg dał Dawidowi nie została jeszcze do końca spełniona. Potomek Dawida Chrystus i król Izraela (Mt 21:9), został wywyższony i usiadł po prawicy Bożej (Ef 1:20), lecz jego wrogowie, którzy zmówili się przeciw Pomazańcowi Pańskiemu (Ps 2:2), nie zostali jeszcze położeni podnóżkiem pod jego stopy, i Królestwo Boże nie zostało jeszcze potomkowi Dawida przekazane; „Oczekując już tylko na moment, gdy Jego nieprzyjaciele legną jako podnóżek u stóp Jego”. (Hbr 10:13, Biblia Warszawsko-Praska)

Tysiące lat oczekiwali Żydzi na obiecanego Mesjasza i nie oczekiwali oni na jakiegoś Boga-Syna, który już od wieczności preegzystuje i rzekomo stworzył świat, lecz oczekiwali na Mesjasza Bożego, którego Jahwe Pan miał im wzbudzić spośród ich braci, aby wybawił ich z niebezpieczeństwa grożącego im ze strony, otaczających ich kraj wrogów. Psalm 45. przedstawia przyszłego wodza Królestwa Bożego, jako najpiękniejszego spośród wszystkich ludzi: „Tyś najpiękniejszy z synów ludzkich, wdzięk rozlał się na twoich wargach: przeto pobłogosławił tobie Bóg na wieki”. (Ps 45:3, Biblia Tysiąclecia)

Przyszły władca królestwa Bożego i Pomazaniec Boży jest wyjątkowym człowiekiem, który został wywyższony ponad wszystkich królów świata, ponieważ jego pryncypia rządzenia będą zbudowane na zasadach Bożej miłości i sprawiedliwości: „Miłujesz sprawiedliwość, a nienawidzisz bezprawia; Dlatego pomazał cię Bóg… twój Bóg Olejkiem wesela jak żadnego towarzysza twego”. (Ps 45:8 Biblia Warszawska).

Słowa: „Miłujesz sprawiedliwość, a nienawidzisz bezprawia; odnoszą się do Mesjasza potomka dawidowego, a nie do Wszechmogącego Boga, ponieważ Bóg jest i był zawsze sprawiedliwy i doskonały, natomiast Syn Boży Jezus został za umiłowanie sprawiedliwości i znienawidzenie bezprawia wywyższony na prawicę Boga Ojca. Pomazanie przyszłego wodza królestwa Bożego dokonuje sam Wszechmogący Bóg. Słowa: Dlatego pomazał cię Bóg … twój Bóg, odnosiły się do potomka dawidowego a nie do jakiegoś wcielonego Boga, (Dzieje Apost. 2:30-32). Nigdy żaden ziemski król nie został namaszczony olejem wesela przez samego Boga, lecz Chrystus został przez swojego Boga namaszczony Duchem Świętym (Mt 3:16-17). Ta natchniona wypowiedź nie pozostawia najmniejszej wątpliwości, że królewski Syn nie jest Bogiem. Wyrażenie: „jak żadnego towarzysza twego“ ukazuje, że królewski Syn jest człowiekiem, tak jak inni jego towarzysze królowie Izraela, którzy jednak nie rządzili sprawiedliwie i czynili bezprawie.

Tłumacze w liście do Hebrajczyków dokonali własnej samowolnej interpretacji, że jeden Bóg innego Boga namaścił olejem wesela, i sfałszowali natchniony tekst, aby wspierał trynitarny dogmat. Uczeni o trynitarnym przekonaniu zamiast przetłumaczyć w liście do Habrajczyków 1:8, że Bóg wywyższył Mesjasza i uczynił go Panem Niebieskiego Królestwa, dopuścili się kostruując taki tekst, jakoby Bóg Izraela nazwał Masjasza Bogiem. Królestwem Bożym nie będzie władał „Bóg-Syn”, jak to zostało przekręcone , lecz królestwem Bożym będzie władał Syn Człowieczy, (Mt 25:31). W Psalmie 45 natchniony autor nazwał Bożego księcia i Pomazańca „elohim” , co odnosi się do człowieka (Ew. Jana 33-36, BP) .

Trynitarni tłumacze zarzucili biblijną interpretację tych mesjańskich przepowiedni o królestwie przekazanemu Synowi Człowieczemu przez Boga Ojca (Rdz 49:10; Dan 7:14; Łk 21:27). Chrystus, czyli Syn Człowieczy jest najpiękniejszym spośród wszystkich synów ludzkich (Ps 45:3), dlatego Bóg Ojciec w jego ręce przekazał królestwo, i wywyższył go na swoją prawicę:  „Niech ręka Twoja będzie nad mężem Twej prawicy, nad synem człowieczym, któregoś utwierdził dla siebie.” (Ps 80:18, Biblia Tysiąclecia).

Jahwe Pan wywyższył Syna Człowieczego jak to widział prorok Daniel, lecz tłumacze fałszują biblijną interpretację, i wmawiają światu, że Bóg Ojciec drugiego Boga wywyższył, i do tego absurdu zostało zwiedzione całe chrześcijaństwo. Prawdziwego Boga nie można wywyższać i powiedzieć do niego: „usiądź po mojej prawicy“, gdyż to byłoby poniżeniem i zniewagą osoby będącej Bogiem. Bóg siedzi na własnym tronie, a nie na miejscu łaskawie wskazanym mu przez kogoś dostojniejszego. Mesjańskie proroctwa mówiły, że Bóg wywyższy swego Pomazańca, i położy pod jego stopy wszystkich wrogów sprawiedliwości. Tłumacze o trynitarnej orientacji zaciemnili biblijną naukę i wmawiają czytelnikom Pisma. Świętego, że Dawid natchniony Duchem Świętym naucza w Psalmie 110. o dwóch Panach Bogach. Wiele angielskich tłumaczeń wspiera to fałszerstwo, pisząc w obu przypadkach słowo „pan“ (Lord) dużą początkową literą, i sugerują czytelnikom Biblii, że obaj ci panowie są na równi Bogami. Psalm 110:1 jest w Nowym Testamencie wielokrotnie cytowany i nigdzie syn Dawida Jezus nie został nazwany Bogiem. Apostoł Piotr przemawiając do zgromadzonych w dniu Święta Tygodni powiedział, że Bóg Jezusa swego sługę uczynił Panem i Mesjaszem:  „Niech więc cały dom Izraela wie z niewzruszoną pewnością, że tego Jezusa, którego wyście ukrzyżowali, uczynił Bóg i Panem, i Mesjaszem.”  (Dzieje Apost. 2:36, Biblia Tysiąclecia)

Bóg Ojciec nie wywyższył jakiegoś równego sobie Boga, lecz wywyższył człowieka, którego uczynił Panem i dziedzicem przyszłego świata. Bóg Ojciec uczynił Jezusa Panem, ponieważ jemu dał władzę sądzenia w dniu ostatecznym:  „I dał mu władzę sądzenia, bo jest Synem Człowieczym. Nie dziwcie się temu, gdyż nadchodzi godzina, kiedy wszyscy w grobach usłyszą głos jego;” (Ew. Jana 5:27-28, Biblia Warszawska)

Wywyższenie Jezusa na prawicę Bożą ukazuje absurdalność trynitarnego dogmatu , jakoby po prawicy Boga Ojca siedziała druga osoba Trójcy Bóg-Syn. Jeżeli osoby Trójcy są sobie równe, nie może jeden Bóg drugiego Boga wywyższać i posadzać po swojej prawicy i nie może jeden Bóg drugiego Boga Trójcy uczynić Panem i absurdem jest, aby jeden Bóg innemu Bogu Trójcy udzielał władzy sądowniczej nad ludźmi w dniu ostatcznym. Apostoł Paweł jednym tekstem obala trynitarną filozofię, gdy mówi: „Albowiem jeden jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek, Chrystus Jezus,” (1 List do Tymoteusza 2:5, Biblia Tysiąclecia)

Świadectwo apostoła Pawła, że po prawicy Boga Ojca zasiada człowiek a nie Bóg potwierdza także Szczepan, który widział stojącego po prawicy Boga Ojca Syna Człowieczego:  „I rzekł: Widzę niebo otwarte i Syna Człowieczego, stojącego po prawicy Boga.” (Dzieje Apost. 7:55-56 Biblia Tysiąclecia)

Żydzi bardzo się zgorszyli gdy Szczepan oświadczył, że widzi Syna Człowieczego stojącego po prawicy Bożej, zatkali uszy i zazgrzytali zębami przed tak okropnym bluźnierstwem, że człowiek został wywyższony na prawicę Wszechmogącego Boga, co Szczepan przepłacił życiem. Jezus jest Pomazańcem, którego Bóg Ojciec wywyższył i uczynił dziedzicem i Panem przyszłego Królestwa Niebieskiego. Jezus odpowiadając żydowskim kapłanom, którzy oskarżali go o bluźnierstwo, że czyni się równym Bogu, odpowiada również trynitarnym teologom, że on nie jest Bogiem, lecz Synem Człowieczym wywyższonym na prawicę Bożą: „Lecz Jezus milczał. A najwyższy kapłan rzekł do Niego: Poprzysięgam Cię na Boga żywego, powiedz nam: Czy Ty jesteś Mesjasz, Syn Boży? Jezus mu odpowiedział: Tak, Ja Nim jestem. Ale powiadam wam: Odtąd ujrzycie Syna Człowieczego, siedzącego po prawicy Wszechmocnego, i nadchodzącego na obłokach niebieskich,” (Ew. Mateusza 26:63-64, Biblia Tysiąclecia)

Wywyższenie Syna Człowieczego przez Boga Ojca ponad aniołów jest bezspornym dowodem, że on nie preegzystował od wieczności, jako druga osoba Trójcy Bóg-Syn i nie był wyższy od aniołów. Odziedziczenie imienia wyższego od aniołów przez Syna Człowieczego nastąpiło na postawie faktu, że Jezus jest zrodzony przez Boga Ojca na ziemi. Do nikogo poza Jezusem Bóg nigdy wcześniej nie powiedział, że jest jego Synem:   „Do którego bowiem z aniołów powiedział kiedykolwiek: Ty jesteś moim Synem, Jam Cię dziś zrodził? I znowu: Ja będę Mu Ojcem, a On będzie Mi Synem.” (Hbr 1:5 Biblia Tysiąclecia)

Chrystus jest Pierworodnym Synem Bożym i dopiero od czasu, gdy przez zrodzenie został wprowadzony na świat i to stało się w Betlejem, a nie przed stworzeniem świata: „Kiedy zaś wprowadzał swego Pierworodnego na świat, wtedy polecił: Niech Mu oddają cześć wszys-cy aniołowie Boży.” (List do Hbr 1:6, Biblia Warszawsko-Praska).

Kolejnym faktem wykluczającym twierdzenie, że Chrystus jest Bogiem równym Ojcu, jest stwierdzenie natchnionego autora listu do Hebrajczyków, że Chrystus stał się zacniejszym od aniołów. O Bogu, który rzekomo jest równy Bogu Ojcu, nie można powiedzieć, że jest zacniejszym od aniołów, jeżeli rzekomo od wieczności był już Bogiem-Synem, czyli drugą osobą Przenajświętszej Trójcy. Czyżby druga osoba Trójcy nie była przed rzekomą inkarnacją doskonała? Autorowi listu do Hebrajczyków nauka o dwóch równych Bogach jest zupełnie obca, natomiast powołując się na Psalm ósmy dowodzi, że Jahwe wywyższył Syna Człowieczego ponad aniołów, ale także poddał mu dzieło swoich rąk:

„Albowiem nie aniołom poddał Bóg przyszły świat, o którym mówimy. A świadczył ktoś na pewnym miejscu, mówiąc: „Cóż jest człowiek, że nań pamiętasz, albo syn człowieczy, że go nawiedzasz? Umniejszyłeś go nieco od aniołów, chwałą i czcią go ukoronowałeś i postanowiłeś go nad dziełem rąk swoich.” (Hbr 2:5-7 Biblia Warszawska)

Postanowienie Syna Człowieczego „nad dziełem rąk Bożych“ ukazuje absurdalność twierdzenia, że przez Syna Człowieczego świat został stworzony, jak to zostało fałszywie przetłumaczone w Hbr 1:2, co oznaczałoby, że Bóg postanowił nad dziełem swoich rąk kogoś, kto sam to dzieło na początku stworzył. Chrystus oświadczył żydowskim kapłanom, że oni ujrzą Syna Człowieczego siedzącego po prawicy Boga. Jezus nie powiedział do kapłanów, że jest Bogiem i że zasiądzie po prawicy Bożej, lecz powiedział, że oni ujżą Syna Człowieczego siedzącego po prawicy Bożej;

Lecz On milczał i nic nie odpowiedział. Najwyższy kapłan zapytał Go ponownie: Czy Ty jesteś Mesjasz, Syn Błogosławionego? Jezus odpowiedział: Ja jestem. Ujrzycie Syna Człowieczego, siedzącego po prawicy Wszechmocnego i nadchodzącego z obłokami niebieskimi.” (Mk 14:61-62 Biblia Tysiąclecia)

Niedziela – Sunday – Sonntag

Cesarz Konstantyn Wielki w 321 roku wydał dekret nakazujący babilońsko-grecki dzień boga słońca – niedzielę, przestrzegać jako święto państwowe. Tekst tego dekretu zapisany jest w dwóch wersjach, w kodeksie Teodozjusza II, spisanym w 438 roku, oraz w kodeksie Justyniana spisanym w 535 roku. Treść dekretu cesarza Konstantyna jest wyrazem jego czci dla słonecznego bóstwa Sol Invictus, który w roku 321. dekretem państwowym ustanowił niedzielę dniem świętym i wolnym od pracy. Motywem cesarza Konstantyna ustanowienia niedzieli dniem świątecznym i wolnym od pracy nie była pamiątka zmartwychwstania Chrystusa, lecz wdzięczność cesarza za odniesione zwycięstwa nad Maksencjuszem oraz Licyniuszem. Ustanowienie niedzieli dniem świątecznym przez cesarza Konstantyna nie ma żadnego związku z chrześcijaństwem, i imię Chrystusa w tym dekrecie nie jest wymienione. Treść edyktu cesarza Konstantyna nie pozwala rozpoznać żadnych motywów jego rzekomej chrześcijańskiej wiary. Ten fakt w pełni koresponduje z numizmatycznym przekazem zawartym w wybitych przez cesarza Konstantyna monetach, w których wiara i religia cesarza Konstantyna została udokumentowana. Monety będące bezspornymi dowodami wiary Konstantyna w boga słońca Sol Invictus, nie pozwalają się w żaden sposób schrystianizować. “Apostołowie“ niedzielnej ideologii nie mogąc znaleźć żadnych świadectw chrześcijaństwa pozostawionych przez cesarza Konstantyna, zmuszeni są schrystianizować dzień słońca niedzielę oraz święta Bożego Narodzenia. Szczególnie milczącym świadkiem skłaniającym do refleksji jest złota moneta, która jest godna wyróżnienia, dlatego że została przez cesarza Konstantyna wybita w roku 325, w którym to roku cesarz Konstantyn w Nicei, zaingerował w naukę Pisma świętego oraz apostolskiej ortodoksi i zgłosił roszczenie bycia najwyższym kapłanem Kościoła. Złota moneta solidus, wybita przez cesarza w roku 325 przedstawia Konstantyna, któremu Bóg słońca Sol wręcza statuetkę bogini zwycięstwa Wiktorii. Na monecie widnieje napis: Dla Sol towarzysza Augusta“. Przekonywującym dowodem, że Konstantyn niczym nie był związany z Chrystusem, jest fakt, że z niezliczonych złotych monet wydanych przez cesarza Konstantyna od od roku 309 aż do roku 337, nie ma ani jednej monety na której nie widniałby napis Dies Solis, i nie ma też ani jednej monety, na której znajdowałoby się imię Jezusa Chrystusa. Monety Konstantyna są niedającymi się schrystianizować świadectwami historii, zaprzeczającymi bajkowym opowieściom biografów cesarza, o pobożności i nawróceniu się cesarza Konstantyna. Jakiemu bogu Konstantyn był wdzięczny za zwycięstwo odniesione w roku 312 w bitwie na moście Mulwijskim, jeżeli w dziesięć lat później Konstantyn ustanawia święto niedzielne dla uczczenia boga słońca Sol Invictus?

Dies Solis – Pierwszy dzień tygodnia: Świat chrześcijański został przez Rzym zwiedziony do świętowania niedzieli, o której w Piśmie Świętym nie ma ani jednego słowa. Niedziela, jako dzień święty jest tworem ustanowionym przez cesarski oraz papieski Rzym, a jednym z motywów wyrugowania szabatu ustanowienia niedzieli jako dnia świętego był antysemityzm panujący w cesarstwie rzymskim. Nowy Testament nie dostarcza nam żadnych dowodów, że pierwsi chrześcijanie świętowali niedzielę, jak więc doszło do tego, że w chrześcijaństwie niedziela jest dniem świętym? Historia mówi że niedziela, czyli dzień słońca była w religii pogan dniem kultu ku czci boga Mitry, którego czcicielem był cesarz Konstantyn. Ten rzekomo chrześcijański cesarz i dobroczyńca kościoła katolickiego, uważał dzień słońca Dies Solis za wielce czcigodny i w roku 321 ustanowił prawo, zabraniające pracować obywatelom cesarstwa w dniu niedzielnym. Równocześnie z ustanowieniem niedzielnego dekretu, cesarz Konstantyn zreformował kalendarz, wprowadzając w miejsce ośmiodniowego tygodnia Nundinae tydzień siedmiodniowy, na wzór kalendarza księżycowego, który był przez Semitów, Noego oraz Abrahama przestrzegany. Biblijnego Szabatu, jako dnia siódmego nie można zidentyfikować i prawidłowo zachowywać, bez znajomości kalendarza księżycowego. Celem tej reformy kalendarza, prze cesarza Konstantyna, było wyrugowanie biblijnego szabatu dniem Dis Solis i uniezależnienia się od żydowskiej rachuby czasu, która przez chrześcijan, oraz przez zdecydowaną większość ludności w imperium rzymskim była przestrzegana. Reforma cesarza Konstantyna w pełni się udała i zapoczątkowała proces faworyzowania niedzieli, która zaczęła wypierać siódmy dzień tygodnia szabat. Coraz częściej zaczęto pierwszy dzień tygodnia w chrześcijaństwie świętować jako dzień zmartwychwstania Chrystusa, najpierw raz w roku w dniu święta rzymskiej Wielkanocy, a później już cotygodniowo.

Interpolacje w przekładach Pisma Świętego:  Argumentacja zwolenników świętowania niedzieli jest oparta tylko na spekulatywnych przesłankach. Twierdzenie propagatorów niedzieli, że pierwotni chrześcijanie po zmartwychwstaniu Chrystusa świętowali rzekomo pierwszy dzień tygodnia, jest kłamstwem. Nie ma w oryginalnych tekstach Pisma Świętego, ani jednej wypowiedzi Chrystusa i apostołów uzasadniającej zmianę świętowania szabatu na niedzielę. Natomiast frazy dowodzące, że pierwotni chrześcijanie zachowywali szabat, stały się przedmiotem knowań i matactw zwolenników czczenia niedzieli. Brak bezpośredniego nakazu świętowania niedzieli w oryginalnych księgach Pisma Świętego, skłonił tłumaczy do fałszowania nowoczesnych wydań Pisma Świętego. Fakty manipulacji w Piśmie Świętym na korzyść niedzieli są bezsporne, co w niniejszym studium zostanie ukazane.

Fałszywy grunt świętowania niedzieli:  Odpowiednikiem hebrajskiego shabbathon (H7677), odnoszącego się do świętego dnia szabatu, ustanowionego przez stwórcę nieba i ziemi (Rdz 2:3), jest w Nowym Testamencie rzeczownik: sabbaton gr. σάββατον, (G4521), który nie jest oryginalnym słowem greckim i nie pochodzi z kultury hellenistycznej, lecz jest wyrazem pochodnym z języka hebrajskiego (H7677, asymilowanym do starożytnej greki (koine), w czasie panowania Aleksandra Wielkiego. Definicja greckiego sabbaton σάββατον (G4521), którą utworzyli chrześcijańscy uczeni nurtu rzymskiego, różni się diametralnie tym, że zwolennicy świętowania niedzieli, nadają greckiemu σάββατον (G4521) znaczenie: tygodnia, oraz znaczenie zwykłego dnia tygodnia, natomiast σάββατον, jako odpowiednik hebrajskiego shabbathon (H7677), znaczy szabat pański, siódmy dzień księżycowego tygodnia. Uczeni chrześcijańscy nurtu rzymskiego dokonali w nowoczesnych przekładach NT, karygodnego fałszerstwa, na rzecz świętowania pierwszego dnia tygodnia niedzieli. Termin shabbathon (H7677) z którego wywodzi się  σάββατον (G4521), nie został w ST nigdy użyty na określenie tygodnia, ani też język grecki nie używa słowa σάββατον do oznaczenia tygodnia, co potwierdza Septuaginta, oraz Wulgata, w których do oznaczenia księżycowego tygodnia shabua używany jest wyraz hebdomadon: „και αριθμησετε υμεις απο της επαυριον των σαββατων απο της ημερας ης αν προσενεγκητε το δραγμα του επιθεματος επτα εβδομαδας ολοκληρους” (Ks. Kapłańska 23:15, Septuaginta). „numerabitis ergo ab altero die sabbati in quo obtulistis manipulum primitiarum septem ebdomadas plenas” (Ks. Kapłańska 23:15, Biblia sacra Wulgata).

Mia ton sabbaton: Wiersze w których występują frazy: μία τῶν σαββάτων“ zostały w nowoczesnych przekładach Pisma Świętego przetłumaczone na pierwszy dzień tygodnia, co ma być dowodem, że pierwsi chrześcijanie świętowali ten dzień jako pamiątkę zmartwychwstania Chrystusa. Zaprzecza temu zachowanie pierwszych chrześcijan, którzy po zmartwychwstaniu Pan Jezusa nadal zachowują szabat, zgodnie z przykazaniem Bożym: Były przy tym niewiasty, które z Nim przyszły z Galilei. Obejrzały grób i w jaki sposób zostało złożone ciało Jezusa. Po powrocie przygotowały wonności i olejki; lecz zgodnie z przykazaniem zachowały spoczynek szabatu. (Łk 23:55-56, BT).

Ponieważ w dniu święta paschy, które wypadało w szabat, Chrystus Pan leżał w grobie (Ew. Jana 19:31), pobożne niewiasty postanowiły wstrzymać się od prac pogrzebowych, związanych ze śmiercią Pana Jezusa. Gdy szabat pański, będący wielkim świętem paschy upłynął,  pobożne niewiasty –  Maria Magdalena oraz druga Maria, udały się wcześnie rano do grobu, z zamiarem namaszczenia ciała Pana Jezusa, lecz niewiasty nie zdążyły namaścić ciała Pana Jezusa, ponieważ ich umiłowany Pan i Nauczyciel zmartwychwstał. Według rachuby biblijnego kalendarza, Chrystus Pan zmartwychwstał w drugim dniu przaśników, czyli w dniu podnoszenia snopa przez najwyższego kapłana, po dniu paschalnego szabatu, (Ks. Kapłańska 23:10-11 BT). Wielki gmach chrześcijańskiej teologii dowodzącej, że niedziela była rzekomo dniem odprawiania eucharystii, jest zbudowany na wielkim fałszerstwie, którym jest wcielenie do tekstu Pisma Świętego sformułowania: “pierwszy dzień tygodnia“. Fałszywa definicja słowa sabbaton, jest powodem zamieszania, spowodowanym przez matactwo tłumaczy, usiłujących stworzyć przesłanki do świętowania niedzieli. Ewenementem potwierdzającym te manipulacje jest fakt, że rzeczownik sabbaton, został w Nowym Testamencie przetłumaczony jako, pierwszy dzień tygodnia, tylko w tych frazach, które mówią o świętowaniu szabatu przez pierwszych chrześcijan: Mt. 28:1, Mar. 16:2; Łk 23:56; Łk. 24:1; J.20:1; J. 20:19; Dzieje Ap. 20:7.  To jest oczywiste, że frazy NT, mówiące o świętowaniu szabatu przez wyznawców Chrystusa, były dla rzymskiego Kościoła kłopotliwe, i rzucały cień na katolicką propagandę świętości dnia niedzielnego, przeto uległy deformacji i zostały sfałszowane po myśli niedzielnej ideologii, rozpoczętą przez cesarza Konstantyna Wielkiego, w dniu 7 Marca 321 roku, w którym ustanowił niedzielę, jako obowiązkowy dzień święty dla chrześcijan, którzy opierali się czcić boga słońca Sol Invictus, i zmusić ich do zachowania niedzieli, jako prawa państwowego, za pogwałcenie którego groziła kara śmierci.

Święto paschy oraz dni przaśników, Mat 28:1:  W przekładzie Pisma Świętego Martina Lutra nie znajdujemy zdania pierwszy dzień tygodnia, lecz słowo sabbath, które jest rzeczownikiem liczby mnogiej: Am abend aber des Sabbaths / welcher anbricht am morgen des ersten Feiertages der Sabbathen / kam Maria Magdalena / vnd die ander Maria / das Grab zu besehen. Mt. 28:1, (Martin Luther 1545).

Martin Luter przetłumaczył słowo sabbaton gr. σαββάτων zgodnie z greckim oraz łacińskim tekstem, to znaczy, że dzień w którym niewiasty przyszły do grobu, był szabatem żydowskich świąt przaśników: welcher anbricht am morgen des ersten Feiertages der Sabbathen, co dosłownie znaczy: “który świta o poranku drugiego święta szabatów“. Marcin Luter święta przaśników, które następują po paschalnym szabacie, przełożył zgodnie z oryginalnym tekstem w liczbie mnogiej: der Sabbathen (Feiertages), ponieważ były one obchodzone przez siedem dni, i ten kompleks siedmiu dni, zwany jest w hebrajskim języku shabua. Natomiast doszukiwanie się przez teologów niedzieli w szabatowym kompleksie shabua, jakiegoś pierwszego dnia tygodnia, jest niesłychanym absurdem, ponieważ w tym czasie w Izraelu przestrzegany był kalendarz księżycowy, w którym tygodnie liczyły siedem dni. Natomiast w cesarstwie rzymskim w tym czasie przestrzegany był kalendarz juliański, którego tygodnie liczyły osiem dni, „nundinae”, jest zatem twierdzenie teologów niedzieli, że dzień po paschalnym szabacie, jest  pierwszym dniem tygodnia” niedorzecznością.  Dowodem obnażającym kłamstwa i manipulacje teologów niedzieli, dostarcza nam także Wulgata, zredagowana przez Hieronima w roku 393, w której nie występuje fraza: pierwszy dzień tygodnia, lecz tylko stwierdzenie, że niewiasty przyszły do grobu po zachodzie słońca, czyli po dniu święta paschy, który jest drugim dniem przaśników:  “vespere autem sabbati quae lucescit in primam sabbati venit Maria Magdalene et altera Maria videre sepulchru“ (Mat. 28:1, Wulgata)

O tym samym zdarzeniu co Mateusz w 28:1, sprawozdaje  Marek 16:1-2, że niewiasty przyszły do grobu po zakończeniu paschalnego szabatu, który był największym świętem w Izraelu, które wypadało w dniu pełni księżyca, 15 dnia miesiąca Abib. Była więc pascha wielkim świętem, o podwójnym znaczeniu (Ew, Jana 19:31), symbolizującym Izraelitom zbawienie świata przez paschalnego Baranka Chrystusa. Ponieważ szabat był dla pierwszych wyznawców Chrystusa dniem świętym (Rdz 2:3), niewiasty postanowiły po upływie szabatu, następnego dnia rankiem, udać się do grobu, z zamiarem namaszczenia ciała Pana Jezusa. Wyraz sabbaton jest rzeczownikiem dzierżawczym rodzaju nijakiego liczby mnogiej, to znaczy, że niewiasty przybyły do grobu w czasie jednego z dni przaśników, (an einem) który był już drugim dniem  przaśników, które obchodzono przez siedem dni, w czasie których jedzono tylko przaśny chleb. Także i w tym miejscu Martin Luter okazał się rzetelny, tłumacząc, że niewiasty przyszły do grobu w jednym z przaśnikowych szabatów: VND da der Sabbath vergangen war / kaufften Maria Magdalena / vnd Maria Jacobi vnd Salome specerey / auff das sie kemen / vnd salbeten jn. Vnd sie kamen zum Grabe am einem Sabbather seer früe / da die Sonne auffgieng. (Ew. Marka 16:1-2, Martin Luther 1545).

Gdy więc Maria Magdalena oraz druga Maria udały się po szabacie do grobu, aby namaścić ciało Pana Jezusa, spotkało je ogromne zaskoczenie, ponieważ Chrystus Pan już zmartwychwstał i grób był pusty. I chociaż namaszczenie ciała Pana Jezusa było dla pobożnych niewiast bardzo ważne, to jednak postanowiły zachować przykazanie Boże i namaścić ciało Pana Jezusa po upływie szabatu, czego im się nie udało się uczynić, ponieważ ich Pan już zmartwychwstał, lecz Pismo mówi, że Pan Jezus został przez Marię siostrę Łazarza, na dzień swojego pogrzebu, już sześć dni wcześniej  namaszczony, (Ew. Jana 12:1-7).

Ewangelia Marka 16:9:  Grecki tekst mówi, że Chrystus Pan zmartwychwstał w jedno ze świąt szabatowych, należących do świąt paschy. (πρωῒ πρώτῃ σαββάτου) Również tę frazę Marcin Luter przetłumaczył zgodnie z greckim tekstem, i mówi o tych dniach przaśników szabatach w liczbie mnogiej: früe am ersten tage der Sabbather, co znaczy w szabat przaśników, następujący po dniu paschy:  „JHesus aber / da er aufferstanden war / früe am ersten tage der Sabbather / erschein er am ersten der Maria Magdalene / Von welcher er sieben Teufel ausgetrieben hatte. (Mar 16:9, Martin Luther 1545). W nowoczesnych przekładach tę frazę sfałszowano, i w miejsce frazy: mia ton sabbton, / co się przekłada, „a w jeden szabat”, wstawiono zdanie: “pierwszy dzień tygodnia“,  co jest przekrętem Pisma Świętego.

Ewangelia Łukasza 23: 54-56:  Łukasz relacjonuje, że pobożne niewiasty które przyszły z Galilei za Jezusem do Jerozolimy, na święta paschy, doznały przez nagłą śmierć Pana Jezusa wielkiego wstrząsu, i ogarnął je głęboki smutek, lecz pomimo tych trudnych okoliczności i wielkiego smutku, postanowiły swojemu ukochanemu przyjacielowi sprawić godny pochówek:  Był to dzień Przygotowania i szabat się zbliżał. Niewiasty, które Mu towarzyszyły i szły za Nim z Galilei, obejrzały grób i w jaki sposób zostało złożone Jego ciało. Potem wróciły i przygotowały wonne zioła i olejki, w szabat jednak odpoczywały zgodnie z przykazaniem. (Łk 23: 54-56).  Niewiasty przyszły do grobu w dniu przygotowania, przed rozpoczęciem się szabatu, a ponieważ czas naglił, z powodu zbliżającego się szabatu, dokończenie czynności pogrzebowych niewiasty postanowiły wykonać po szabacie paschalnym: W pierwszy dzień tygodnia poszły skoro świt do grobu, niosąc przygotowane wonności. Kamień od grobu zastały odsunięty. A skoro weszły, nie znalazły ciała Pana Jezusa,  (Łk 24: 1-3). Niewiasty nie przyszły do grobu w „pierwszy dzień tygodnia” jak twierdzą tłumacze nowoczesnych przekładów, lecz przyszły do grobu wczesnym rankiem, po paschalnym szabacie, czyli w drugim dniu przaśników, (an der Sabbather einem), co dosłownie znaczy: w jednym z dni przaśników. Również i tę frazę Marcin Luter przetłumaczył zgodnie z prawdą:  ABer an der Sabbather einem seer früe / kamen sie zum Grabe vnd trugen die Specerey / die sie bereitet hatten / vnd etlich mit jnen. (Łk 24: 1-2, Martin Luther 1545).

Ewangelia Jana 20:1: Apostoł Jan pisze, że niewiasty przyszły do grobu bardzo wcześnie po szabacie: <Τῇ δὲ μιᾷ τῶν σαββάτων Μαρία ἡ Μαγδαληνὴ ἔρχεται πρωῒ > Ponieważ dzień szabatu kończy się  zachodem słońca, niewiasty nie poszły do grobu wieczorem, lecz przeczekały noc i o świcie w dniu przaśników udały się do grobu: „AN der Sabbather einem / kompt Maria Magdalena früe / da es noch finster war / zum Grabe / vnd sihet / das der stein vom grabe hin weg war.” (Ew. Jana 20:1 Martin Luther 1545)

Ewangelia Jana 20:19: Zwolennicy niedzieli twierdzą, że Apostołowie zgromadzili się w pierwszy dzień tygodnia we Wieczerniku, aby świętować zmartwychwstanie Pana Jezusa. Temu twierdzeniu zaprzecza wielki uczony katolicki Hieronim, który w Wulgacie napisał, że uczniowie w Wieczerniku zebrali się w szabat:  „Cum esset ergo sero die illo una sabbatorum et fores essent clausae ubi erant discipuli propter metum Iudaeorum venit Iesus et stetit in medio et dicit eis pax vobis” (Ew. Jana 20,19, Biblia sacra Wulgata)  Apostoł Jan pisze, że powodem zebrania się uczniów w Wieczerniku był strach przed Żydami, a nie odprawienie nabożeństwa, ku czci zmartwychwstania Chrystusa, ponieważ w tym czasie o zmartwychwstaniu Chrystusa, uczniowie jeszcze nic nie wiedzieli, więc nie mogli świętować czegoś o czym nic nie wiedzieli. Uczniowie ukryli się we Wieczerniku ze strachu przed żydami i zaryglowali drzwi:  „AM abend aber desselbigen Sabbaths / da die Jünger versamlet vnd die thür verschlossen waren / aus furcht fur den Jüden / kam Jhesus / vnd trat mitten ein / vnd spricht zu jnen / Friede sey mit euch.” (Ew. Jana 20:19 Martin Luther 1545). Marek sprawozdaje, że gdy uczniom ukrywającym się we Wieczerniku doniesiono, że Chrystus zmartwychwstał, to nie chcieli w to uwierzyć, dlatego absurdem jest twierdzenie, że uczniowie we Wieczerniku świętowali zmartwychwstanie Chrystusa, w które nie wierzyli. To potwierdza również skarcenie uczniów przez Pana Jezusa, za to, że nie chcieli uwierzyć Marii Magdalenie, która doniosła im we Wieczerniku, o zmartwychwstaniu Pana Jezusa: „Ona poszła i oznajmiła to tym, którzy z nim przebywali, a którzy się smucili i płakali. Lecz oni, gdy usłyszeli, że żyje i że się jej ukazał, nie uwierzyli. W końcu ukazał się samym Jedenastu, gdy siedzieli za stołem, i wyrzucał im brak wiary i upór, że nie wierzyli tym, którzy widzieli Go zmartwychwstałego” (Mk.16:10-11.14).

Dzieje Apostolskie 20:7:  Łukasz autor Dziejów Apostolskich sprawozdaje, że zbór w Troadzie zgromadził się w dzień szabatu na nabożeństwo, jak jest napisane w greckim tekście: Ἐν δὲ τῇ μιᾷ τῶν σαββάτων συνηγμένων ἡμῶν κλάσαι ἄρτον ὁ Παῦλος διελέγετο αὐτοῖς, μέλλων ἐξιέναι τῇ ἐπαύριον, παρέτεινέν τε τὸν λόγον μέχρι μεσονυκτίου. (Dzieje Ap. 20:7). Powyższa fraza, jest niepodważalnym dowodem, że pierwotni chrześcijanie, kilkanaście lat po zmartwychwstaniu Chrystusa, zachowywali szabat zgodnie z przekazaniem Bożym. W nowoczesnych przekładach Pisma Świętego ten tekst został sfałszowany i w miejscemia ton sabbaton” tłumacze wstawili zdanie:pierwszy dzień tygodnia”. Na temat tej frazy, napisano już wiele fałszywych rozpraw, aby zatrzeć i zniszczyć dowód, że pierwsi chrześcijanie zachowywali szabat. Ani jeden tekst Nowego Testamentu nie mówi, że pierwotni chrześcijanie zgromadzali się na nabożeństwa w pierwszym dniu tygodnia, lecz wszystkie mówią, że nabożeństwa pierwszych chrześcijan odbywały się w szabat. Twierdzenie Kościoła katolickiego, że pierwotni chrześcijanie zgromadzali się w Troadzie w pierwszy dzień tygodnia, aby odprawiać eucharystię jest niesłychanym kłamstwem a także absurdem, ponieważ takie pojęcie, „Pierwszy dzień tygodnia” nie istniało jeszcze w terminologii tego czasu, ponieważ ten termin pojawił sie dopiero po reformie kalendarza juliańskiego, przez cesarza Konstantyna Wielkiego 7. Marca 21 roku. Aby to kłamstwo podbudować dopuszczono się w nowoczesnych przekładach Pisma Świętego fałszerstwa przez wstawienie do pism Nowego Testamentu frazy: pierwszy dzień tygodnia, lecz to fałszerstwo demaskują wcześniejsze przekłady Pisma Świętego. Wszystkie Biblie przetłumaczone w okresie Wielkiej Reformacji, a także katolicka Wulgata, jak również tłumaczenie Marcina Lutra mają w tej frazie słowo szabat:  AVff einen Sabbath aber / da die Jünger zusamen kamen / das Brot zu brechen / prediget jnen Paulus / vnd wolte des andern tages ausreisen / vnd verzoch das wort bis zu mitternacht. (Dzieje Ap. 20:7, Martin Luther 1545)

Profesorowie niedzielnej ideologii twierdzą, że Marcin Luter nie posiadał dostatecznej wiedzy, dlatego tę frazę błędnie przetłumaczył, lecz ci profesorowie są zmuszeni zaprzeczyć także wielu innym teologicznym autorytetom okresu Wielkiej Reformacji. Biblia szwajcarskiego reformatora Zwingli (1534), a także Biblia Calvina (1551), a także Biblia Erazma z Rotterdamu (1516), a także Biblia Gutenberga (1554), mają w tych frazach słowo szabat, tak samo jak Marcin Luter.

Doktor katolickiego Kościoła Hieronim w Wulgacie przetłumaczył, że zbór w Troadzie na nabożeństwo zebrał się w dniu szabatu, “in una autem sabbati cum convenissemus“, temu świadectwu świętego Hieronima sprzeciwiają się tłumacze w nowoczesnych przekładach Pisma Świętego i przekręcają słowa swojego wielkiego świętego. Chrześcijanie w Troadzie nie zebrali się na nabożeństwo w pierwszym dniu tygodnia, lecz przyszli na nabożeństwo w dniu szabatu:   A w jeden z sabathów, gdy się zebrali uczniowie łamać chleb, Paweł przepowiedział im, mając wyciągnąć  nazajutrz, i przedłużył rzecz aż do pułnocy.  (Dzieje Apostolskie 20,7, Biblia Szymona Budnego 1574).

Tyndale New Testament:  On a saboth day the disciples came to gedger for to break bread, and Paul preached unto them (ready to depart on the morrow) and continued the preaching unto midnight.  (ACTS 20,7)

Tyndale Neues Testament:    An einem Saboth-Tag kamen die Jünger nach Gedger, um das Brot zu brechen, und Paulus predigte ihnen (bereit, am nächsten Tag abzureisen) und setzte die Predigt bis Mitternacht fort.  (Apostelgeschichte 20:7)

Gute Nachrichten Übersetzung:  Am Samstag Abend versammelten wir uns zum Gemeinsamen Essen. Paulus sprach zu den Menschen und sprach bis Mitternacht, da er am nächsten Tag gehen würde. (Apostelgeschichte 20:7)

Pierwszy list do Koryntian 16:2:  Wszystkie współczesne wydania Pisma Świętego frazę z listu do Koryntów 16:2, permanentnie fałszują, tłumacząc słowo < σαββάτου > jako “pierwszy dzień tygodnia“ mający rzekomo sugerować świętowanie niedzieli. Nie ma w tej frazie żadnego polecenia o zgromadzeniu się wiernych w Koryncie w dniu niedzielnym, jak to wmawiają teolodzy rzymskiego chrześcijaństwa swoim wiernym, lecz jest tylko polecenie apostoła Pawła, aby wierni w Koryncie swoje dobrowolne dary odkładali w swoich domach “u siebie“, a także, aby odkładali te dary już od pierwszego dnia księżycowego cyklu <κατα μιαν σαββατου>. „Pierwszego dnia w tygodniu niech każdy z was odkłada u siebie i przechowuje to, co może zaoszczędzić, żeby składki wnoszono nie dopiero wtedy, kiedy ja przyjdę.” (1Kor. 16:2 BW). Chrześcijanie poza granicami Palestyny przestrzegali kalendarz biblijny, którego centralnym dniem jest  siódmy dzień księżycowego cyklu, natomiast propagatorzy niedzieli interpretują rozporządzenie Pawła odkładania darów, jako dowód, że chrześcijanie rzekomo odprawiali niedzielne nabożeństwo, w czasie którego zbierali dary. W tej frazie nie ma mowy, o jakimkolwiek nabożeństwie, odbywanym rzekomo w pierwszym dniu tygodnia. Paweł nie polecił przynosić tych darów do domu modlitwy, lecz polecił, aby wierni odkładali te dary w swoich domach, już na początku biblijnego tygodnia – κατα μιαν σαββατου. Tę fałszywą i błędną interpretację współczesnych teologów, i propagatorów świętowania pierwszego dnia tygodnia obala Wulgata świętego Hieronima, w której nie znajdujemy frazy pierwszego dnia tygodnia, lecz znajdujemy: per unam sabbati: “per unam sabbati unusquisque vestrum apud se ponat recondens quod ei beneplacuerit ut non cum venero tunc collectae fiant“ (1Kor. 16:2, Biblia sacra Wulgata). Polecnie apostoła Pawła zbierania darów oparte jest na prawie ustanowionym przez Boga Izraela Jahwe, nakazującym składanie darów z płodów rolnych, według otrzymanego błogosławieństwa, czyli według obfitości urodzaju, tak jak to nakazuje Pismo: (Ks. Wyjścia 23:16-17: Ks. Pwt. 16:16-17). Na podstawie tego prawa Bożego praktykowanego w starym Izraelu Paweł polecił, aby chrześcijanie odkładali dary dla braci w Jerozolimie. (1Kor 16:1-3; 2Kor. 8:4), które następnie dostarczono do Judei. (Dzieje Ap. 11:29; List do Rzymian 15:26).

Łamanie chleba Pamiątka odkupienia: Ilekroć bowiem spożywacie ten chleb albo pijecie kielich, śmierć Pańską głosicie, aż przyjdzie” (1 Kor 11:26). Łamanie chleba praktykowane przez pierwszych chrześcijan, na pamiątkę odkupienia, katoliccy mistycy podnoszą jako dowód, że Kościół apostolski sprawował “ofiaręmszy świętej, podczas której łamany chleb przemieniał się rzekomo w rzeczywiste ciało Chrystusa. (Patrz “Ofiara mszy świętej“) Twierdzenie katolików, że łamanie chleba przez pierwszych chrześcijan jest dowodem celebrowania przez nich eucharystii, jest argumentem bałamutnym, ponieważ ostateczne zdefiniowanie dogmatów eucharystycznych w katolickim Kościele nastąpiło dopiero na soborze w Trydencie (1545-1563). Twierdzenie, że zbór w Troadzie zebrał się w niedzielę, aby sprawować rzekomo eucharystię jest kłamstwem, ponieważ to zgromadzenie rozpoczęło się w szabat i trwało aż do świtu następnego dnia. Powodem przedłużenia się tego nabożeństwa był pośpiech apostoła Pawła, który chciał o świcie udać się w podróż do Miletu.Paweł, który nazajutrz zamierzał odjechać, przemawiał do nich i przedłużył mowę aż do północy. (Dzieje Ap. 20:7). Zgromadzenie w Troadzie przeciągnęło się aż do północy, i zakończyło się po zachodzie słońca, czyli pierwszego dnia po szabacie, i wczesnym rankiem, w pierwszy dzień tygodnia apostoł Paweł udał się w uciążliwą drogę do Miletu. Gdyby apostoł Paweł, uznawałby ten dzień za święty, to pozostałby w Troadzie na nabożeństwie, lecz Paweł udał się w pierwszy dzień tygodnia w uciążliwą podróż. Przy czym należy pamiętać, że terminologia „pierwszy dzień tygodnia” w tym czasie jeszcze nie istniała. Nieprawdą jest także twierdzenie, że pierwszy dzień tygodnia był dla pierwszych chrześcijan rzekomo dniem eucharystii, ponieważ łamanie chleba praktykowane było także w inne dni. Zwyczaj łamania chleba przez pierwotnych chrześcijan miał charakter czysto biesiadny i nie był aktem magicznym ani misteryjnym, tak jak orzekają to katolickie sobory. Natomiast celem biesiad, zwanych przez pierwotnych chrześcijan łamaniem chleba, było wewnętrzne duchowe zespolenie, dające naśladowcom Chrystusa poczucie bezpieczeństwa, wyrażające się w solidarności i okazywaniu wzajemnej życzliwości oraz wzajemnym utwierdzaniu się w wierze: „Codziennie trwali jednomyślnie w świątyni, a łamiąc chleb po domach, przyjmowali posiłek z radością i prostotą serca.” (Dzieje. Ap. 2:46). Identyfikowanie się czcicieli niedzieli z praktyką łamania chleba, przez chrześcijan w Troadzie, jest przewrotne i nie jest spójne z faktami historycznymi. Jak widomo synod w Laodycei (363-381) ustanowił i ogłosił rygorystyczne zakazy odbywania w domach sobotnich nabożeństw i łamania chleba, a za tę niesubordynację ekskomunikowano chrześcijan i wypędzano ich z kraju oraz konfiskowano ich majątki. Kanony ogłoszone przez synod w Laodycei są dowodem, że łamanie chleba przez chrześcijan, których nazywano żydami nie odbywało się w pierwszy dzień tygodnia, lecz w dniu szabatu: Kanon XXIX. „Chrześcijanie nie powinni judaizować i próżnować w sobotę, ale powinni pracować w tym dniu; powinni szczególnie, będąc chrześcijanami uczcić Dzień Pański, i jeśli to możliwe, nie pracować w tym dniu. Jeśli jednak będą judaizować w tym dniu, to zostaną odłączeni od Chrystusa” (Anatema) (Rada synodu w Laodycei 363) .

Kanon XXXIX.  Jest zabronione przaśny chleb od Żydów przyjmować i mieć udział w ich bezbożności (Rada synodu w Laodycei 363).

Kanon XXXVII. Jest zabronione przyjmować od Żydów oraz heretyków posłane w darze części z ich uczty i razem z nimi się obżerać“ (Rada synodu w Laodycei 363-381).

Sprzeniewierzenie się protestantyzmu: Tego samego przekrętu, szabatu na pierwszy dzień tygodnia. dopuścili się spadkobiercy Wielkiej Reformacji, którzy pod pretekstem stylistycznych poprawek sfałszowali wszystkie teksty, które dowodzą, że pierwotni chrześcijanie zachowywali dzień szabatu. Księga Dziejów Apostolskich świadczy, że chrześcijanie obywali swoje nabożeństwa w dzień szabatu (Dzieje Ap. 20:7), jak przetłumaczył to Marcin Luter: AVff einen Sabbath aber, lecz “spadkobiercy“ Wielkiej Reformacji dopuścili się zdrady swojego duchowego przywódcy, i sfałszowali jego Biblię, wpisując w miejsce szabatu słowa: pierwszy dzień tygodnia. Od roku 1892, w którym pierwsza zrewidowana Biblia Lutra została wydana, nie ukazała się już żadna Biblia Lutra, według pierwotnego tekstu z roku 1545. Wszystkie teksty w zrewidowanych protestanckich bibliach, zostały na korzyść świętowania niedzieli zrewidowane, czyli sfałszowane.

Nadejście dnia Pańskiego Apokalipsa 1:10: Księga Objawienia apostoła Jana przepowiada nadejście dnia sądu, czyli nadejście dnia Pańskiego, w którym ziemia zostanie pogrążona w ogniu: „A dzień Pański [δὲ ἡμέρα κυρίου] nadejdzie jak złodziej; wtedy niebiosa z trzaskiem przeminą, a żywioły rozpalone stopnieją, ziemia i dzieła ludzkie na niej spłoną.” (2 Piotra 3:10, Biblia Warszawska). Zwolennicy czczenia niedzieli powołują się na frazę z księgi Apokalipsy, 1:10, jako dowód że dzień Pański τῇ κυριακῇ ἡμέρᾳ jest katolicką niedzielą: „ἐγενόμην ἐν πνεύματι ἐν τῇ κυριακῇ ἡμέρᾳ, καὶ ἤκουσα ὀπίσω μου φωνὴν μεγάλην ὡς σάλπιγγος” (Ap. 1:10).

Tej spekulatywnej interpretacji zaprzeczają paralelne teksty Pisma Świętego. Oryginalny tekst grecki: κυριακῇ ἡμέρᾳ, nigdzie w Nowym Testamencie nie odnosi się do niedzieli, lecz zarówno apostoł Piotr, (2 Piotra 3:10), jak również apostoł Paweł, kuriake hemera odnoszą do przyszłego dnia eschatologicznego: „Sami nazbyt dobrze wiecie o tym, że dzień Pański [ ὅτι ἡμέρα κυρίου] nadejdzie tak jak złodziej w nocy”. (1Tes. 5:2). O tym dniu Pańskim prorokują prorocy (Iza. 13:6; Joel 2:1) o tym dniu mówił także apostoł Piotr w dzień zesłania Ducha Świętego, i nazwał powtórne przyjście Chrystusa , dniem Pańskim wspaniałym i wielkim: „Słońce przemieni się w ciemność, A księżyc w krew, zanim przyjdzie dzień Pański [ἐλθεῖν ἡμέραν κυρίου ] wielki i wspaniały.” (Dzieje Ap. 2:20)

Zwolennicy niedzieli twierdzą, że to objawienie które przyszłych dziejów ludu Bożego, apostoł Jan otrzymał w niedzielę, i to jest dowodem że niedziela jest teraz w Nowym Testamencie dniem odpoczynku. Interpretatorzy tej spekulacji nie chcą zaakceptować paralelnych fraz z Pisma Świętego mówiących o dniu Pańskim i przyjąć interpretacji apostołów Piotra i Pawła, którzy używając sformułowania: ἐλθεῖν ἡμέραν κυρίου, wyjaśnili o jaki dzień Pański się rozchodzi. Sformułowanie: ἐλθεῖν ἡμέραν κυρίου (Ml. 4:5 LXX), nie jest nowe, ono było już użyte w czasach Starego Testamentu przez proroka Malachiasza, czy wobec tego, czy w świadomości tych Izraelitów, mogło w tym czasie istnieć już pojęcie pierwszego dnia tygodnia, jako niedzieli?

Oto, Ja wam poślę Elijasza proroka, pierwej niż przyjdzie on wielki i straszny dzień Pański, [ὅτι ἡμέρα κυρίου] (Mal. 2:5 BT).

 

 

Rozwój trynitaryzmu w Kościele Adwentystów DS

Kościół Adwentystów Dnia Siódmego na początku odznaczał się orientacją ariańską i naukę trynitaryzmu we wszystkich jej wersjach odrzucał. Adwentowi pionierzy byli rzetelnymi studentami Biblii i wierzyli, że Chrystus jest człowiekiem, powołanym do bytu przez Boga Ojca. Wybitny biblista Loughborough w Review § Herald (1861), wypowiadał się przeciwko każdej wersji trynitaryzmu, która uczy, że istnieją trzy istoty, z których każda jest Bogiem, lecz tworzą rzekomo tylko jednego Boga. Takie samo stanowisko zajmował J. N. Andrews który pisał: Nauka o Trójcy została na soborze w Nicei 325 po Chr. przez Kościół ustanowiona. Ta nauka zniekrztałciła i zniszczyła osobowość Boga Ojca oraz jego jednorodzonego Syna Jezusa Chrystusa. Bezeceństwa przez które Kościołowi Bożemu ta nauka została narzucona, dokumentuje historia chrześcijaństwa. Każdy, kto w tę naukę wierzy, powinien się ze wstydu zaczerwienić. (Review & Herald, 6. March 1855).  Do pionierów ruchu adwentowego, należeli wybitni bibliści i pisarze, którzy opublikowali wiele krytycznych artykułów, opowiadając się przeciw trynitaryzmowi we wszystkich jego formach. Joseph Bates pisał w 1827 roku, że odwrócił się od trynitaryzmu, ponieważ nie mógł uwierzyć, że Pan Jezus Chrystus, Syn Ojca, jest równocześnie Bogiem Wszechmogącym, i Ojcem, czyli jest jedną i tą samą osobą. John Loughborough (1861) pisał: Jeżeli Duch Święty jest Bogiem, wtedy byłoby trzech Bogów. (The Advent Review and Sabbath Herald 5 November, page 184). Pionierzy adwentowi nie uznawali Chrystusa za wszechmogącego Boga, lecz za istotę stworzoną, a Duch Święty nie był dla nich samoistną odrębną osobą boską, lecz był mocą pochodzącą od Boga. Inne stanowisko w tej kwestii zajmowała Ellen White, która pomimo tak wielkiego dorobku pisarskiego, nie wyraziła do końca swego życia żadnej antytrynitarnej krytyki, a w teologicznej dyspucie z pionierami adwentowymi, wyrażała niejasne opinie, które można było dwuznacznie interpretować, natomiast na zadawane jej pytania, odnośnie Ducha Świętego, odpowiadała: że to jest tajemnica, i wobec której milczenie jest złotem. Cytat:  Natura Ducha Świętego stanowi tajemnicę; ludzie nie są w stanie wyjaśnić jej, gdyż Bóg im tego nie objawił. Ktoś mający dziwaczne poglądy mógłby zebrać teksty Pisma i oprzeć na nich ludzką interpretację, ale przyjęcie jej nie umocni Kościoła. Wobec, tajemnic takich zbyt głębokich dla umysłu ludzkiego, milczenie jest złotem.  (Działalność Apostołów” s. 13)

Jeżeli, jak Pani White mówi: że natura Ducha Świętego jest tajemnicą, to dlaczego nie milczała? lecz w roku 1898, w książce “Życie Jezusa“ nazwała tę tajemnicę, trzecią osobą bóstwa. Cytat: Grzechowi można się przeciwstawić i odnieść nad nim zwycięstwo jedynie za pośrednictwem trzeciej osoby bóstwa, która przybyła na ziemię nie z inną siłą, ale w pełni boskiej mocy (Życie Jezusa, strona 483)

Ellen White nazywając Ducha Świętego „trzecią osobą Bóstwa” otwarcie wyraziła swoją wiarę w istnienie trzech bogów trójcy. Niezrozumiałe jest, że Ellen White sama tej własnej rady o milczeniu w kwestii Ducha Świętego nie przestrzegała, lecz gdy wpływowi pionierzy ruchu adwentowego byli już na wymarciu, opublikowała w roku 1901, że Duch Święty jest trzecią osobą boską. Cytat:  Ojciec i Syn oraz Duch Święty, ci trzej nosiciele chwały nieba, oświadczyli, że będą wspomagać człowieka, aby mógł pokonać moce ciemności (Ellen White G. manuscript 92, 1901; and Bible Commentary, band 6 letter 1110).

Przełomowym momentem w dziejach adwentyzmu było opublikowanie przez E.G. White w roku 1898, monumentalnego dzieła: “The Desire of Ages“ w którym Pani Ellen White otwarcie wyraziła swoje trynitarnej poglądy, zakładając zręby trynitaryzmu w Kościele Adwentystów DS. Liczne bulwersujące twierdzenia wyrażone w tej książce, przysłoniły ewangeliczną prawdę o powtórnym przyjściu Chrystusa i wywołały w ruchu adwentowym teologiczną wrzawę na temat istoty Boga. Jednym z najbardziej kontrowersyjnych twierdzeń Pani White, przeciwnych przekonaniu pionierów, było twierdzenie, że Chrystus nie jest potomkiem Abrahama i Dawida, lecz jest samoistnym Bogiem, który powstał do bytu sam z siebie. Cytat: „W Chrystusie tkwi życie prawdziwe nie zapożyczone ani też nie dziedziczone” (Życie Jezusa, strona  379).  Tym twierdzeniem E.G. White sprzeciwiła się słowom samego Chrystusa, który powiedział: Podobnie jak Ojciec ma życie w sobie, tak również dał Synowi: mieć życie w sobie samym” (Ew. Jan 5:26).

Pani Ellen White przeinaczyła fundamentalną prawdę Pisma Świętego, twierdząc, że Syn posiada życie nie odziedziczone, ani od nikogo nie zapożyczone. Żyjący jeszcze w tym czasie pionierzy adwentowi, temu trynitarnemu poglądowi White zdecydowanie się sprzeciwili, odpowiadając: że nieśmiertelny jest tylko Bóg Ojciec i jeżeli Chrystus jest sam z siebie istniejącym bogiem,  to jest on nieśmiertelnym, przeto nie mógłby umrzeć i swoją krew przelać za zbawienie świata. Na ten argument Ellen White odpowiedziała, że na golgocie boskość nie umarła, tylko umarło człowieczeństwo. Cytat: “Boskość nie umarła, człowieczeństwo umarło”  (Manuscript 131, 1897).

Trynitarne spekulacje prorokini Ellen White: Śmierć Chrystusa na krzyżu golgoty w pełni demaskuje błędną naukę p. White o drugiej osobie trójcy, która rzekomo zstąpiła na ziemię, aby wcielić się w Jezusa z Nazaretu. Ellen White twierdzi, że Chrystus jest wcielonym Bogiem, w którym dwie osobowości; Chrystusa przedwiecznego oraz Chrystusa z Nazaretu, połączyły się w tajemniczy sposób.  Cytat: „Jego ludzka natura nie zajęła miejsca boskiej natury, oraz boska natura nie zajęła miejsca ludzkiej natury. To jest błogosławiona tajemnica. Oba wyrażenia ludzka oraz boska były nierozłącznie jedno, jednak miały zróżnicowaną osobowość”.  (Sing of the Times 10. May, 1899). Nie istnieje przedwieczny Chrystus o dwóch naturach, tak samo nie istnieją bogowie w jednej trójcy. Pismo Święte uczy konsekwentnie, że istnieje tylko jeden Bóg Ojciec, tak samo jak istnieje tylko jeden pośrednik pomiędzy Bogiem a ludźmi, człowiek Jezus Chrystus: Albowiem jeden jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek, Chrystus Jezus” (1 Tm 2:5). Tak samo jak istnieje tylko jeden Bóg Ojciec, przez którego świat został powołany do bytu, tak samo istnieje tylko jeden zbawiciel, przez którego świat został zbawiony: „A choćby byli na niebie i na ziemi tak zwani bogowie – jest zresztą mnóstwo takich bogów i panów – dla nas istnieje tylko jeden Bóg, Ojciec, od którego wszystko pochodzi i dla którego my istniejemy, oraz jeden Pan, Jezus Chrystus, przez którego wszystko się stało i dzięki któremu także my jesteśmy.” (1 Kor 8:5-6, BT)

Pomieszanie osoby Boga z osobą człowieka ?  Pani White twierdzi że Chrystus składa się z dwóch różnych osób, ludzkiej oraz boskiej, które były ze sobą ściśle zjednoczone i pomimo, że boska osoba nie została do człowieczej osoby obniżona, to widoczna była tylko ludzka osoba Chrystusa. Cytat: W Chrystusie była boskość oraz człowieczeństwo zjednoczone. Boska natura nie została do człowieczej natury obniżona: Boska natura zachowała swoją pozycję”.  (Thie Review and Herald 18. February 1890)

Sofistyczne opowieści p. White o Chrystusie, w którym rzekomo zjednoczone są dwie odmienne osoby, boga i człowieka, jest nauką demoniczną, której celem jest zakłamać prawdę i podważyć zwycięstwo Syna Człowieczego nad grzechem: Wiecie bowiem, że z waszego, odziedziczonego po przodkach, złego postępowania zostaliście wykupieni nie czymś przemijającym, srebrem lub złotem, ale drogocenną krwią Chrystusa, jako baranka niepokalanego i bez zmazy” (1 P. 1:18-19)

To zwycięstwo Syna Człowieczego zostało osiągnięte przez jego posłuszeństwo, aż do końca, co okupione zostało jego męczeńską śmiercią na krzyżu. Jezus wywodzący się z pokolenia Judy, dokonał tego niesłychanego czynu, umierając dobrowolnie, jako bezgrzeszny za grzesznych: Boskość przypisywana przez p. White przedwiecznemu Chrystusowi, nie pozwala mu, jako rzekomemu bogu umrzeć i przelać swojej krwi, na odkupienie świata, co według Ewangelii było konieczne, (Hbr 2:22). Gdzie jest w Piśmie świętym taka nauka, że przedwieczny Chrystus, zrodzony jako Bóg, posiada krew, i jego krew zostanie w przyszłości przelana dla odkupienie rodu ludzkiego? Czy Pismo nie mówi, że Chrystus będzie synem Dawida?  I mówi do mnie jeden ze Starców: Przestań płakać: Oto zwyciężył Lew z pokolenia Judy, Odrośl Dawida, tak że otworzy księgę i siedem jej pieczęci” (Ap 5:5). I taką nową pieśń śpiewają: Godzien jesteś wziąć księgę i jej pieczęcie otworzyć, bo zostałeś zabity i nabyłeś Bogu krwią twoją [ludzi] z każdego pokolenia, języka, ludu i narodu” (Ap 5:9). Zwycięstwo nad grzechem i Szatanem,  osiągnięte zostało przez śmierć i przelanie krwi Baranka Bożego, pochodzącego z ludzkiego rodu (2 Tm. 2:8). Pani White czyni z Mesjasza demona, który raz jest Bogiem i człowiekiem w jednej osobie, a innym razem jest on wszechmogącym bogiem równym Ojcu. Wielu nie może tej mistyfikacji przeniknąć, ponieważ jest to filozofia absurdu, zaprzeczająca sama sobie. Najpierw w jednym zdaniu autorka twierdzi że Bóg-Syn wyzbył się swojej boskości, przekazując ją w ręce Boga Ojca, a w tym samym zdaniu twierdzi, że boskość zachowała w Chrystusie dominującą pozycję. Cytat: „Chrystus nie zamienił swojej boskości na człowieczeństwo, lecz swoją boskość oblekł w człowieczeństwo.” (The Advent Review and Sabbath Herald, 29. Okt. 1895)

Mesjańskie proroctwa przepowiadały, że Mesjasz będzie pomazańcem Bożym:  Duch Pana, Jahwe, nade mną, bo oto namaścił mię Jahwe i posłał mię, bym głosił radosną nowinę ubogim, łagodził ból tych, których serca złamane, więzionym wyzwolenie ogłaszał, a jeńcom – wolność”  (Iz 61:1, BP). Jest zatem twierdzenie p. White, że Chrystus jest bogiem namaszczonym przez Jahwe Zastępów trynitarną herezją, fałszującą Ewangelię. Cytat: „Chrystus przybierając człowieczą naturę nie przestał być bogiem, choć zniżył się do człowieczeństwa, boskość nadal należała do Niego.”  (Życie Jezusa, strona 478). Z powyższego twierdzenia p. White wynika, że Ojciec namaszczając przedwiecznego Chrystusa, który nigdy nie przestał być bogiem, namaścił Boga równego sobie ?

Rzekomy przedwieczny Chrystus uniżył się do człowieczeństwa?  Pani White twierdzi, że  przedwieczny Chrystus, godząc się przyjąć na siebie ludzką naturę, bardzo się poniżył, i to rzekome poniżenie jest  wielką zasługą, dlatego przedwieczny Chrystus zasługuje na szacunek i uznanie, ze strony ludzkości, że zgodził się przykryć swoje Bóstwo ciałem Jezusa z Nazaretu. Ta teoria rzekomego poniżenia się, jest wielką trynitarną mistyfikacją, mającą potwierdzać, istnienie rzekomego przedwiecznego Chrystusa logosa. Nie jakieś rzekome uniżenie i wcielenie się logosa w Jezusa, jest istotą zbawienia, lecz zwycięstwo Jezusa z Nazaretu nad grzechem, które osiągnął przez doskonałe posłuszeństwo: uniżył samego siebie, stawszy się posłusznym aż do śmierci – i to śmierci krzyżowej”  (Flp 2:8). Jezus aby wykupić rodzaj ludzki z przekleństwa śmierci, musiał, jako przedstawiciel rodu ludzkiego złożyć z siebie ofiarę doskonałą, która wymagała, posłuszeństwa Bożemu prawu miłości, aż do śmierci: Gdyż i Chrystus raz za grzechy cierpiał, sprawiedliwy za niesprawiedliwych, aby was przywieść do Boga; w ciele wprawdzie poniósł śmierć, lecz w duchu został przywrócony życiu.”  (1 Pt 3:18, BM). Mesjańskie proroctwa przepowiadały, że Mesjasz, narodzi się człowiekiem, (Pwt 18:15; 2 Sm 7:12-14; Ps 2:2,7; Ps 22:10-11; Iz 11:1-3; Łk 1:67-70; Ap 22:16), więc twierdzenie p. White, że przedwieczny Chrystus poniżył się do człowieczeństwa jest absurdalnym wymysłem. Mistyfikacje stosowane przez p. White, oraz lawirowanie pomiędzy boskością a człowieczeństwem oraz nieśmiertelnością a śmiercią, są typową metodą stosowaną przez fałszywych proroków (Ew Jana. 8:44).  Idea, że nieśmiertelny Bóg może przemienić się w śmiertelnego człowieka,  jest nauką demoniczną (1 Tm 4:1). To nie jakiś demon wcielił się w Jezusa, lecz Bóg wzbudził do bytu Mesjasza z potomstwa Abrahama i rodu Dawida: „Wzbudzę im proroka spośród ich braci, takiego jak ty, i włożę w jego usta moje słowa, będzie im mówił wszystko, co rozkażę”  (Pwt 18:18, BT)  „Oto nadejdą dni – wyrocznia Jahwe – kiedy wzbudzę Dawidowi Odrośl sprawiedliwą. Będzie panował jako król, postępując roztropnie, i będzie wykonywał prawo i sprawiedliwość na ziemi”  (Ks. Jeremiasza 23:5).  Anioł Gabriel polecił Józefowi, aby nadał swojemu synowi imię Jezus, co się wykłada, „On bowiem zbawi swój lud od jego grzechów”.  Chrystus jest tym przepowiedzianym potomkiem niewiasty, który zmiażdżył głowę Smokowi i wybawił rodzaj ludzki z przekleństwa grzechu (Rdz 3:15). Natomiast Żydzi oskarżyli Jezusa o bluźnierstwo, że czynił się równym bogu i skazali go na śmierć. Chrystus Pan wyznał, przed całym światem, że on jest człowiekiem i za to swoje pokrewieństwo z rodziną ludzką wcale się nie wstydzi, ponieważ on sam oraz jego bracia ludzie, pochodzą od jednego Boga Ojca: „W ten sposób wszyscy pochodzą od jednego [Ojca]: zarówno ten, który uświęca, jak i ci, którzy uświęcenia dostępują. Dlatego Jezus nie wstydzi się nazywać ludzi swymi braćmi, mówiąc: Ogłoszę [o Boże] Twoje imię moim braciom będę Cię wychwalał wobec całego zgromadzenia.”   (Hbr 2:11-12, BWP)

Pani White głosi Boga mającego początek:  Nazywanie przedwiecznego  Chrystusa „jednorodzonym” Bogiem, jak czyni to p. White jest nonsensem, ponieważ kto jest zrodzony i ma początek, ten nie jest bogiem, natomiast przepowiedziany Mesjasz i zbawiciel świata, ma początek w łonie matki (Iz 49:1; Ps 22:10-11). Nazywanie przedwiecznego Chrystusa „jednorodzonym” synem Boga, przed narodzeniem Jezusa w Betlejem, jest wykręcaniem prawdziwej Ewangelii. Proroctwa mesjańskie  przepowiadały, że narodzenie zbawiciela świata nastąpi na ziemi, w Betlejem oraz w oznaczonym czasie (Dan 9:25), a nie przed wszystkimi wiekami:  A ty, Betlejem, ziemio Judy, nie jesteś zgoła najlichsze spośród głównych miast Judy, albowiem z ciebie wyjdzie władca, który będzie pasterzem ludu mego, Izraela”  (Mt 2:6). Słowo „będzie” jest czasownikiem czasu przyszłego niedokonanego, co wyklucza, że  Mesjasz „władca”, wyszedł i istniał w czasie przeszłym dokonanym, rodząc się przed wszystkimi wiekami.  Teoria istnienia przedwiecznego „Boga-Syna” jest fikcją, która nie posiada oparcia w Biblii.  Jednak p. White twierdzi, że ten przedwieczny Chrystus od wieczności siedział z Ojcem na jednym tronie i dzielił z nim władzę nad całym wszechświatem. Cytat: „Przed zaistnieniem grzechu wpośród aniołów, „Chrystus – Słowo, Jednorodzony Syn Boży, był jedno z przedwiecznym Ojcem – jedno pod względem natury, charakteru i celów – jedyną istotą we wszechświecie, która mogła brać udział we wszystkich naradach i zamiarach Stwórcy. Przez Chrystusa działał Ojciec przy stworzeniu wszystkich niebieskich istot”  (The Great Controversy  S. 496).

Nie przed zaistnieniem grzechu istniał Chrystus, lecz został obiecany Abrahamowi, jako jego potomek, w którym błogosławione będą wszystkie narody:  I błogosławione będą w nasieniu twoim wszystkie narody ziemi, dla tego, żeś usłuchał głosu mego” (Rdz 22:18). Pani White mieni się prorokinią posłaną od Boga, lecz duch Boży nie dał jej zrozumienia, że Ewangelia o zbawieniu rodu ludzkiego w Chrystusie, jest obietnicą daną Abrahamowi: Z jego to potomstwa, stosownie do obietnicy, wyprowadził Bóg Izraelowi Zbawiciela Jezusa” (Dzieje Ap. 13:23). Ta obietnica nie ma nic wspólnego z jakimś demonem logosem, czyli z rzekomym „przedwiecznym Chrystusem”, ponieważ Jahwe Zastępów wyprowadził Izraelowi Zbawiciela z nasienia Abrahama: „Otóż Bóg dał pewne obietnice Abrahamowi i jego potomstwu. Pismo nie mówi o potomkach” [Abrahama] I tak jakby chodziło o wiele osób, lecz o jednym potomku, wskazując przez to wyraźnie na jedną osobę, to jest na Chrystusa.”  (Gal 3:16, BWP).

Pani White głosi światu fałszywego Chrystusa, oraz fałszywą Ewangelię, która nie pochodzi od Boga Ojca. Autorka pisze, że widziała w widzeniu, jak ów przedwieczny Chrystus odłożył insygnia swojej boskości berło i koronę, aby móc zstąpić  na ziemię i w łonie Marii wcielić się  w  poczętego Jezusa.  Cytat: „Chrystus  sam się na okup oddał, odkładając swoją królewską szatę oraz swoją królewską koronę, i  jako dowódca nad całym niebem poniżył się, przyodziewając swoją boskość człowieczeństwem, ażeby wszystkie słabości oraz pokusy ludzkie nosić”  (Brief  22, 190).

Czy Bog umarł na krzyżu golgoty?   Pismo Święte mówi, że Bóg jest Duchem  (J. 4.22-24) i Boga nikt nie może oglądać, natomiast Pani White twierdzi, że Chrystus jest widzialnym „bogiem-człowiekiem”, a gdy ten przedwieczny rzekomy bóg Chrystus, stanął w obliczu śmierci, to p. White szybko rozdzieliła to jego bóstwo od człowieczeństwa, pozwalając umrzeć tylko tej człowieczej naturze Jezusa.  Jeżeli p. White twierdzi że Chrystus nazarejczyk sam w pojedynkę nie mógłby zbawić świata, gdyby przedwieczny Chrystus nie wcielił się w Jezusa, to dlaczego p. White, aby wyjść z absurdu ukrzyżowanego Boga, rozdzieliła przedwiecznego Chrystusa od Jezusa z Nazaretu?  cytat: „Człowieczeństwo umarło, boskość nie umarła”  (The Seventh-day Adventist Bible Commentary, band 5, page 1113). „Gdy Chrystus był ukrzyżowany, to jego ludzka natura umarła, natura boska nie odeszła i nie zmarła. To byłoby niemożliwe”  (EGW letter 280, 1904).  To jest oczywiste, że ta boska natura Chrystusa nie umarła na krzyżu, lecz gdzie ukryła się ta boska natura przedwiecznego Chrystusa, zrodzona „przed wszystkimi wiekami”?  Skąd p. White zaczerpnęła tą wiedzę, że przedwieczny Chrystus, odłączył się od Jezusa z Nazaretu?  Jeżeli Chrystus z Nazaretu, jak twierdzi p. White nie byłby zdolnym w pojedynkę zbawić świata, to zbawienie głoszone przez p. White jest fikcją.  Lecz pomimo tego, że ludzka natura Jezusa została przez tą boską naturę przedwiecznego Chrystusa sromotnie opuszczona, i na kalwarii umarł tylko Jezus z Nazaretu, to p. White i tak dopatrzyła się w Jezusie, leżącego martwym w grobie, nieśmiertelnego Boga. Cytat: „Umierając daje świadectwo swej boskości i chwały Ojca”  (Życie Jezusa strona 541) W swej boskości Chrystus miał moc złamać kajdany śmierci  (Życie Jezusa,  strona 564). Pani White twierdzeniem, że Chrystus umierając na krzyżu, dał dowód swojej boskości, okazała się prawdziwą manipulantką, kłamiącą przeciw Słowu Bożemu, W obłudzie kłamstwo mówiących i piętnowane mających sumienie swoje”  (1 List do Tm 4:2). Nieśmiertelnym jest tylko wszechmogący Bóg (1Tm 6:16), a śmierć nie nie jest dowodem boskości, lecz jest skutkiem grzechu. Jeżeli p. White twierdzi, że śmierć Jezusa była dowodem jego boskości, to dlaczego koniecznym było wskrzeszenie Jezusa przez Ojca? Tego to Jezusa Bóg wskrzesił, czego my wszyscy jesteśmy świadkami”  (Dzieje Apostolskie 2:32)  Jest zatem twierdzenie p. White, że śmierć Jezusa była dowodem Jego boskości, takim samym absurdem, jakbyśmy twierdzili, że nasza śmierć, jest dowodem naszego zbawienia? Śmierć jest spowodowana przez grzech, i Chrystus Pan przez odniesienie zwycięstwa na grzechem, pozbawił grzech jego śmiertelnej mocy, dlatego Chrystus Pan nie mógł być zatrzymany w grobie, ponieważ był bez grzechu: Albowiem zapłatą za grzech jest śmierć, a łaska przez Boga dana to życie wieczne w Chrystusie Jezusie, Panu naszym” (Rz 6:23).

Przez człowieka zapanowała śmierć, przez człowieka zapanuje życie:  Jeżeli bowiem wskutek przestępstwa popełnionego przez jednego człowieka zapanowała śmierć, to tym bardziej ci, którzy doznali obfitej łaskawości i otrzymali dar usprawiedliwienia, znajdą się w królestwie życia dzięki jednemu człowiekowi, Jezusowi Chrystusowi. (Rzym 5:17, BP). Pani White, aby nie uwikłać się w absurd śmierci boga na krzyżu, rozdzieliła szybko od Jezusa jego rzekome bóstwo. Czy można jeszcze coś bardziej bezsensownego dowodzić?  Autorka w swoich publikacjach permanentnie kontynuuje trynitarną mistyfikację i wypowiada absurd za absurdem oraz herezję za herezją i fałszuje Pismo Święte. Cytat: „Gdy przy grobie potężny anioł zawołał: Twój Ojciec cię wzywa, Zbawiciel wyszedł z grobu dzięki sile życia, która była w Nim” (Życie Jezusa s. 564)  „Chrystus został ukrzyżowany, lecz w cudownej mocy i wspaniałości podniósł się z grobu i wziął w swoje ręce świat, nad którym Szatan rościł sobie przewodnictwo, przywracając ludzkości życzliwość Bożą.” (The Youth’s Instrucktor, 16, April 1903).

Ellen White, mieniąca się posłanką Boga strasznie błądzi, ponieważ Pismo Święte mówi, że Pan Jezus został z martwych wskrzeszony przez Boga Ojca. Twierdzenie Pani White, że Chrystus wyszedł z grobu „dzięki własnej sile” czyli wskrzesił się sam, jest fałszerstwem Ewangelii,  za co grozi przekleństwo Boże  (Gl 1:8). Pani White brnie w swoich kłamliwych mistyfikacjach i dopuściła się wiele fałszerstw, twierdząc, że Chrystus Pan wskrzesił się  sam z grobu: „Bóg naszych ojców wskrzesił Jezusa, którego straciliście, zawiesiwszy na drzewie”  (Dzieje Ap. 5:30)  „Jeżeli więc ustami swoimi wyznasz, że Jezus jest Panem, i w sercu swoim uwierzysz, że Bóg Go wskrzesił z martwych – osiągniesz zbawienie”  (Rz 10:9).

W licznych rozprawach teologicznych dowodzi się, że jeżeli Chrystus nie jest wcielonym Bogiem, to religia chrześcijańska jest tylko ludzką teorią, a zatem wybawienie świata z śmierci przez Chrystusa, nie będącego bogiem, byłoby niemożliwe. Lecz takie rozumowanie jest rozumowaniem ludzkim, ponieważ Bóg nie posłał na świat wszechmogącego Boga, aby ratować rodzinę ludzką, lecz posłał na świat człowieka, będącego nasieniem Abrahama (Ga 3:8) oraz synem Dawida (Łk 1: 67-70), który nie tylko zbawił rodzinę ludzką,  (Rz 5:17-18)  lecz jest jej odnowicielem i moralnym początkiem nowego rodu ludzkiego: „Jak to też Izajasz przepowiedział: Gdyby Pan Zastępów nie zostawił nam potomstwa, stalibyśmy się jak Sodoma i bylibyśmy podobni do Gomory”  (Rz  9:29, BT). Tym potomkiem jest Chrystus nasienie niewiasty, będący początkiem nowego Izraela, zbudowanym na wierze Abrahama, czyli na wierze w Chrystusa: „A wy przecież jesteście synami proroków i Przymierza, które Bóg zawarł z waszymi ojcami, kiedy mówił do Abrahama: Przez twoje potomstwo wszyscy ludzie na ziemi zyskają błogosławieństwo.”  (Dzieje Ap. 3:25).  Zatem nie przez przedwiecznego Chrystusa świat będzie wybawiony z grobu, lecz przez człowieka Jezusa, który zwyciężył grzech, i to jego zwycięstwo będzie przypisane każdemu, kto wierzy w Jezusa: Skoro bowiem człowiek sprowadził śmierć, to również dzięki Człowiekowi nastąpi zmartwychwstanie umarłych.”  (1 Kor 15:21, BP).

Czy przedwieczny Chrystus posłał się sam?  Kolejną herezją Pani White jest twierdzenie, że gdy ludzkość upadła w grzech, to jedyny ratunek dla niej znajdował się w mocy Chrystusa, który już od wieczności z Ojcem wspólnie siedział na jednym tronie i był Ojcu równy. Cytat: „Syn Boży dzielił tron z Ojcem a wspaniałość wiecznego, samo w sobie egzystującego Boga, otaczała obydwóch” (Patriarchs and Prophets, S. 36).  Ellen White twierdzi, że o ratunku i odkupieniu rodu ludzkiego, zadecydował przedwieczny Chrystus, posyłając się sam na świat. Pani White snuje znaną już fabułę, o uniżeniu się przedwiecznego Chrystusa przez wcielenie się w ciało Jezusa z Nazaretu. Cytat: „Gdy człowiek stał się rebeliantem Chrystus stanął dla człowieka ze swoimi zasługami i stał się jego reprezentantem i poręczycielem. On posłał się sam, by moce ciemności zwalczyć, i osiągnął zwycięstwo nad wrogiem naszych dusz, podając ludziom kielich zbawienia”  (The Review and Herald, 8. Nov. 1892).

W Powyższym cytacie p. White dopuściła się kolejnego bezczelnego kłamstwa, fałszując Słowo Boże oraz świętą Ewangelię, twierdząc, że przedwieczny Chrystus logos, sam się posłał na ziemię ratować grzeszników, lecz to twierdzenie p. White, Pan Jezus demaskuje jako kłamstwo:  „Duch Pański spoczywa na Mnie, ponieważ Mnie namaścił i posłał Mnie, abym ubogim niósł dobrą nowinę, więźniom głosił wolność, a niewidomym przejrzenie; abym uciśnionych odsyłał wolnymi,  abym obwoływał rok łaski od Pana.”   (Łk 4:18-19, BW).

Pani White przekręciła fundamentalną prawdę świętej Ewangelii twierdząc, że ten przedwieczny Chrystus-Logos posłał siebie samego, aby ratować i zbawić ród ludzki.  Lecz to twierdzenie p. White, że inicjatywa ratunku rodu ludzkiego, z grożącej mu wiecznej śmierci, wyszła od przedwiecznego Chrystusa – jest kolejnym kłamstwem, mającym usankcjonować istnienie trójcy: Ja sam z siebie nic czynić nie mogę. Tak, jak słyszę, sądzę, a sąd mój jest sprawiedliwy; nie szukam bowiem własnej woli, lecz woli Tego, który Mnie posłał”  (Ew. Jana 5:30). Posłanie przepowiedzianego przez proroków Mesjasza na świat, nie było wojskowym rozkazem, lecz było zrodzeniem człowieka,  tak samo, jak to miało miejsce w narodzeniu Jana Chrzciciela:  Pojawił się człowiek posłany przez Boga – Jan mu było na imię” (Ew. Jana 1:6). Posłanie Chrystusa na świat, było takie same, jak posłanie Jana  Chrzciciela, to posłanie Chrystusa, było wypełnieniem obietnicy danej Abrahamowi, że w jego potomku błogosławione będą wszystkie narody (Łk 1:46-55). Pani White, aby dowieść prawdziwość rzekomej preegzystencji Chrystusa, zmanipulowała frazę proroka Izajasza, 6,8,  jakoby w niej  było polecenie, o przedwiecznym Chrystusie logosie, i posłaniu go przez Jahwe Zastępów na świat, lecz w tej frazie jest mowa o proroku Izajaszu i posłaniu go przez Jahwe Zastępów do Izraelitów: I powiedziałem: Biada mi! Jestem zgubiony! Wszak jestem mężem o nieczystych wargach i mieszkam pośród ludu o nieczystych wargach, a oczy moje oglądały Króla, Jahwe Zastępów! Wówczas przyleciał do mnie jeden z serafinów, trzymając w ręce węgiel, który kleszczami wziął z ołtarza. Dotknął nim ust moich i rzekł: Oto dotknęło to twoich warg: twoja wina jest zmazana, zgładzony twój grzech. I usłyszałem głos Pana mówiącego: Kogo mam posłać? Kto by Nam poszedł? Odpowiedziałem: Oto ja, poślij mnie!”   (Ks. Izajasza 6:1.5-8, BT, II). 

Czy Chrystus był pośrednikiem Starym Przymierzu?  Pani Ellen White twierdzi, że od czasów Adama bezpośredni kontakt Boga z człowiekiem został przerwany, i że pośrednikiem pomiędzy niebem a ziemią w Starym Przymierzu był Chrystus. Cytat: „Od czasu upadku Adama w grzech bezpośredni kontakt człowieka z Bogiem został przerwany; w stosunkach pomiędzy niebem a ziemią pośredniczył Chrystus. Lecz teraz gdy Jezus przyszedł, “słaby z powodu ciała”. Ojciec sam przemówił. Wcześniej Bóg komunikował się z ludzkością przez Chrystusa, teraz komunikował się z nią w Chrystusie.”  (Życie Jezusa; s. 74).

Ponieważ sprawa pośrednictwa pomiędzy Bogiem a człowiekiem, jest fundamentalną nauką Pisma Świętego, zatem należy ją dokładnie wyjaśnić, czy p. White ma rację?  W twierdzeniu p. White znajdują się dwie podstawowe nieprawdy. Po pierwsze, bezpośredni kontakt człowieka z Bogiem, po zaistnieniu grzechu nigdy nie został przerwany: „Jahwe zapytał więc Kaina: Dlaczego to ciebie rozgniewało? Dlaczego twarz ci się zmieniła? Czyż [ofiara] bywa nie przyjęta, jeśli postępujesz dobrze? Jeżeli jednak postępujesz źle, wtedy grzech niby demon [czyha] przy wrotach i pożąda ciebie. Ty jednak masz nad nim panować!” (Rdz 4:6-7, BP).

Dowodem, że Jahwe Zastępów po upadku człowieka w grzech nie przerwał bezpośredniego kontaktu z ludzkością, są świadectwa Pisma Świętego. Jahwe Pan komunikował się twarzą w twarz z umiłowanym Jakubem; „I nazwał Jakub to miejsce Peniel, mówiąc: Oglądałem Boga twarzą w twarz, a jednak ocalało życie moje” (Rdz 32: 30, BM)  A Pan rozmawiał z Mojżeszem twarzą w twarz, jak się rozmawia z przyjacielem” (Wj 33:11).

Największym prorokiem Starego Przymierza był Mojżesz, który pośredniczył pomiędzy Hebrajczykami a Bogiem Abrahama Izaaka oraz Jakuba, o którym Pismo mówi, że był największym prorokiem Bożym (Księga Liczb 12:3), dlatego twierdzenie p. White, że Chrystus w Starym Przymierzu był pośrednikiem pomiędzy Bogiem a upadłym rodzajem ludzkim, jest manipulacją, mającą na celu potwierdzić rzekomą preegzystencję przedwiecznego Chrystusa i jego rzekome pośrednictwo. Czas narodzenia się obiecanego przez Boga wybawiciela rodzaju ludzkiego, miał dopiero nastąpić w Betlejem, o czym Jahwe Pan oznajmił Mojżeszowi:  Jahwe, twój Bóg, wzbudzi ci bowiem podobnego do mnie proroka spośród ciebie, spośród twych braci. Jego będziecie słuchać”   (Pwt 18:15, BP).

Po wyjściu synów Izraela z ziemi egipskiej centralnym miejscem komunikowania się Boga z Izraelem, był przybytek Pański zwany też  „namiotem spotkania”, w którym  Jahwe Zastępów  komunikował się ze swoim ludem przez najwyższego kapłana: „I uczynią Mi święty przybytek, abym mógł zamieszkać pośród was. (…) Tam będę się spotykał z tobą i sponad przebłagalni i spośród cherubów, które są ponad Arką świadectwa, będę z tobą rozmawiał o wszystkich nakazach, które dam za twoim pośrednictwem Izraelitom”  (Wj. 25:8.22).

Na jakiej podstawie p. White ośmiela się korygować Pismo Święte i twierdzić, że w Starym Testamencie pośrednikiem był rzekomo Chrystus?  W Biblii znajdujemy wiele świadectw w jaki sposób i przez kogo Bóg komunikował się z mieszkańcami ziemi oraz z Izraelem. Te świadectwa Biblii są jasne i nie budzą żadnych wątpliwości, lecz Pani White, aby potwierdzić rzekomą preegzystencję Chrystusa, przypisuje Chrystusowi przedwiecznemu pośrednictwo w Starym Przymierzu. Cytat: „Odziany w słup obłoku Zbawiciel świata mówił z Izraelem. My nie chcemy powiedzieć, że oni nie mieli Chrystusa. Gdy oddali się szemraniu i narzekaniu, był Chrystus dla nich tym, czym on jest dla nas – Zbawicielem pełnym współczucia, Pośrednikiem pomiędzy nimi a Bogiem.”  (The Youth’s Instructor, 18. July 1901)

Urząd pośrednika pomiędzy Bogiem a Izraelem w osobie Najwyższego Kapłana, był aktualny, aż do skazania  Pana Jezusa na śmierć przez najwyższego kapłana Kajfasza, który był ostatnim pośrednikiem Starego Przymierza. Wiele mówiącym zrządzeniem Bożym jest przesłuchanie Jezusa przez Kajfasza i oskarżenie Jezusa o bluźnierstwo, że czynił się Bogiem, co oczywiście było oszczerstwem i pretekstem, by móc Jezusa skazać na śmierć. (Ew. Marka 14: 60-64). Kajfasz, rozdzierając swoje kapłańskie szaty (Ew. Mateusza 26:57.63-65), przypieczętował tym czynem koniec swojej arcykapłańskiej służby, pomiędzy Bogiem Izraela a ludem Izraela w Starym Przymierzu. Z chwilą śmierci Chrystusa na golgocie, jako prawdziwego Baranka Bożego, kończy się pośrednictwo najwyższych kałanów w świątyni ziemskiej, a rozpoczyna się pośrednictwo Jezusa Chrystusa w przybytku niebieskim (Hbr 7:25).  Chrystus nie był pośrednikiem, w Starym Przymierzu, jak twierdzi Pani White, lecz jest pośrednikiem, czyli najwyższym kapłanem Nowego Przymierza: „Dlatego [Chrystus] jest pośrednikiem Nowego Przymierza: przez śmierć Jego poniesioną dla zgładzenia grzechów, popełnionych [przez ludzi] za czasów pierwszego przymierza, ci, którzy zostali wezwani do odziedziczenia dóbr wiecznych, mogą dostąpić wypełnienia się obietnic.”   (Hbr 9:15)

Przepowiedziany przez proroków Mesjasz, nie pośredniczył w Starym Przymierzu w żadnym zdarzeniu, ponieważ był przez naród Izraela oczekiwany i egzystował on w planach Bożych tylko obrazowo, którego pierwowzorem był najwyższy kapłan w świątyni ziemskiej i jego służba. (Hbr 7:22-27). Chrystus nie był kapłanem Starego Przymierza i nie składał w ofierze krwi zwierząt i cielców, ponieważ ta krew nie miała mocy i nie zmywała grzechu i była tylko zastępczym środkiem, aż do naprawienia skutków grzechu przez krew Chrystusa: „Ale Chrystus, zjawiwszy się jako arcykapłan dóbr przyszłych, przez wyższy i doskonalszy, i nie ręką – to jest nie na tym świecie – uczyniony przybytek, ani nie przez krew kozłów i cielców, lecz przez własną krew wszedł raz na zawsze do Miejsca Świętego, zdobywszy wieczne odkupienie”  (Hbr 9:11-12).

Chrystus Pan pojawił się dopiero w ostatnich czasach i przez Jezusa swojego sługę, Bóg Ojciec przemawiał do Izraela: „Wiele razy i na różne sposoby przemawiał Bóg kiedyś przez proroków do naszych ojców, teraz zaś w dniach, które uchodzą za ostatnie, przemówił do nas przez Syna”  (Hbr 1:1-2, BWP)

Pani Ellen White manipuluje każdą podstawową nauką objawioną w Piśmie Świętym. To, co adwentyści nazywają duchem proroczym, jest w istocie duchem zwodzącym i wierzgającym przeciw prawdzie. Apostoł Paweł mówi: „Albowiem jeden jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek, Chrystus Jezus” (1Tym. 2:5).

Pismo mówi, że jest tylko jeden Bóg i jeden pośrednik, pomiędzy Bogiem a ludźmi, człowiek Jezus Chrystus, i to jest oczywiste. Natomiast p. White sprzeciwia się tej prawdzie, że pośrednikiem pomiędzy Bogiem a ludźmi, jest człowiek Jezus Chrystus, i twierdzi, że pośrednikiem pomiędzy Bogiem a Izraelem w Starym Przymierzu był przedwieczny Chrystus, zrodzony rzekomo przed wszystkimi wiekami. Cytat: „Tylko sam Jezus może Bogu dać pewność skutecznego pośrednictwa, ponieważ on był Bogu równy. Tylko on sam może być pośrednikiem pomiędzy Bogiem a ludźmi, ponieważ on posiada boską oraz ludzką naturę”  (The Advent Review and Sabbath Herald, 3. April 1894).

Bóg nie może być pośrednikiem pomiędzy człowiekiem a Bogiem, ponieważ każdy kapłan,  który składa ofiary ma do czynienia z krwią (Hbr 9:22), bez której  nikt nie może być oczyszczony z grzechu. (Hbr  9:24), natomiast p. White twierdzi, że tylko przedwieczny Chrystus równy Bogu, może ludziom gwarantować właściwe pośrednictwo, oparte na jego boskości. Cytat: „Pojednanie ludzi z Bogiem mogło być tylko przez jednego pośrednika osiągnięte, który był Bogu był równy i posiadał właściwości, które jemu pozwalały okazać się godnym, świadczącym o jego świętości: z jednej strony z nieskończonym Bogiem dla ludzi negocjować, a z drugiej strony Bogu upadły świat przedstawić.”   (The Review and Herald,  Dez. 1891)

Nie boskość przedwiecznego Chrystusa, jest tym warunkiem na podstawie której możemy być z Bogiem pojednani, jak twierdzi  p. White? lecz my czytamy w Piśmie, że zostaliśmy z Bogiem pojednani przez śmierć Jezusa Chrystusa: „Jeśli bowiem, będąc nieprzyjaciółmi, zostaliśmy pojednani z Bogiem przez śmierć Syna jego, tym bardziej, będąc pojednani, dostąpimy zbawienia przez życie jego”  (Rz 5:10). Pani White przekręciła fundamentalne pryncypium Nowego Przymierza, że kapłanem i pośrednikiem pomiędzy Bogiem a człowiekiem w Nowym Przymierzu jest człowiek Jezus Chrystus, który stał się ofiarą przebłagalną za grzechy świata:  „Dziatki moje! to wam piszę, abyście nie grzeszyli; i jeśliby kto zgrzeszył, mamy orędownika u Ojca, Jezusa Chrystusa sprawiedliwego. On bowiem jest ofiarą przebłagalną za nasze grzechy i nie tylko za nasze, lecz również za grzechy całego świata. (1 J. 2:1-2, BG). Nie równość Jezusa z bogiem jest gwarantem doskonałego pośrednictwa, jak twierdzi p. White,  lecz doskonała ofiara Jezusa, którą złożył z samego siebie: „Ponieważ on jest Bogu równy, może On dać Bogu pewność doskonałego pośrednictwa pomiędzy Bogiem a ludźmi, ponieważ on posiada boską oraz ludzką naturę”  (The Advent Review and Sabbath Herald, 3. April 1894).  Powyższy cytat p. White i zawarte w nim twierdzenie, jest niesłychaną herezją, którą mógł podyktować p. White tylko sam Lucyfer (J. 8:44). Pani White nie wytrwała w prawdzie, którą na początku zbór Adwentystów wyznawał. To nie jakiś przedwieczny Chrystus równy najwyższemu Bogu jest pośrednikiem ludu Bożego, lecz człowiek imieniem Jezus: „Oto co podoba się Bogu, Zbawicielowi naszemu, który pragnie, by wszyscy ludzie zostali zbawieni i doszli do poznania prawdy. Jeden jest bowiem Bóg, jeden jest także Pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek Chrystus Jezus” (1 Tm 2:4-5).

Pani White fałszuje tożsamość Mesjasza: Pomimo, że Pismo Święte podaje wiele razy, że Mesjasz jest potomkiem Abrahama oraz Dawida, to p. White fałszuje w swoich pismach, pochodzenie Mesjasza oraz czas, czyli datę narodzenia Mesjasza. Pani White bez podania biblijnego dowodu twierdzi, że przedwieczny Chrystus, którego p. White zwie: „Jednorodzonym Synem?”, tylko tego faktu zrodzenia przedwiecznego „Jednorodzonego Syna”. który rzekomo już od wieczności siedział z Ojcem na jednym tronie, nie można w Biblii odnaleźć. Te opowieści p. White nie posiadają świadectwa Pisma Świętego, lecz tylko gnostyczną herezję wymyśloną przez p. White:  Cytat: „Pan Jezus Chrystus, boski Syn Boży, egzystował już od wieczności, jako odmienna osoba, jednak jedno z Ojcem. On był wybitną osobistością nieba i był dowódcą niebieskich stworzeń, toteż należnym mu prawem, przyjmował ubóstwiającą go cześć i hołd. To nie było ograbieniem Boga.”   (Advent Review and Herald, 5. April 1906, S. 8.)

Na dowód zrodzenia Chrystusa, czyli logosa, przed wszystkimi wiekami, nie ma potwierdzenia Pisma Świętego, przeto nazywanie przez p. White przedwiecznego Chrystusa „Jednorodzonym Synem Boga” , jest po prostu głupstwem. Prawdziwe pochodzenie Jednorodzonego Syna Człowieczego jest podane w rodowodzie sporządzonym przez Mateusza (Mt 1:1-6), oraz przez Łukasza (Łk 3:23-24), lecz te świadectwa p. White ignoruje. Według świadectwa Pisma Świętego oczekiwany przez Izraela Mesjasz, będzie pochodził z rodu Jessego – ojca  Dawida: „Wyrośnie gałązka z pnia Jessego i pęd wypuści z jego korzeni. Spocznie na nim Duch Jahwe, Duch mądrości i rozumu, Duch rady i mocy, Duch wiedzy i bojaźni Jahwe..”  (Iz 11:1-2, BL). Skąd wziął się przed wiecznością Chrystus, noszący w niebie królewską koronę i będący rzekomo wodzem niebios, zanim narodził się Jezus w Betlejem?  Mistyfikacja p. White przerasta wszelkie granice i jest grzechem przeciwko proroczemu Słowu Boga, które zapowiadało, że Mesjasz narodzi  się w ziemi Judzkiej, i w miasteczku Betlejem, a nie przed wszystkimi wiekami:  „Czyż Pismo nie mówi, że Mesjasz będzie pochodził z potomstwa Dawidowego i z miasteczka Betlejem?  (Ew. Jana 7:42, BT).  Apostoł Paweł, pouczając Tymoteusza, pisał do niego: „Rozważaj, co mówię, albowiem Pan da ci zrozumienie we wszystkim.  Pamiętaj na Jezusa Chrystusa, potomka Dawida! On według Ewangelii mojej powstał z martwych”  (2 Tm. 2:7-8). Nie powstał z martwych logos, czyli przedwieczny Chrystus, który rzekomo od wieczności siedział z Ojcem na jednym tronie?  bo jeżeli byłby równy nieśmiertelnemu Bogu, to nie mógłby umrzeć i odkupić świata:  „Lecz On był przebity za nasze grzechy, zdruzgotany za nasze winy. Spadła Nań chłosta zbawienna dla nas, a w Jego ranach jest nasze zdrowie. Wszyscyśmy pobłądzili jak owce, każdy z nas się obrócił ku własnej drodze, a Jahwe zwalił na Niego winy nas wszystkich”  (Iz 53:5-6, BT/II).

Pani Ellen White w swoich licznych książkach i traktatach permanentnie fałszuje tożsamość Jezusa z Nazaretu, twierdząc, że logos, którego chrześcijaństwo, zwiedzione przez cesarski Rzym do trynitaryzmu, jest Chrystusem, zrodzonym „przed wszystkimi wiekami”. Lecz na poparcie tej trynitarnej filozofii, nie ma dowodów Biblii. Pismo Święte, tym którzy fałszują świętą Ewangelię grozi przekleństwem Bożym: Ale gdybyśmy nawet my lub anioł z nieba głosił wam Ewangelię różną od tej, którą wam głosiliśmy – niech będzie przeklęty!  Już to przedtem powiedzieliśmy, a teraz jeszcze mówię: Gdyby wam kto głosił Ewangelię różną od tej, którą /od nas/ otrzymaliście – niech będzie przeklęty!”   (List do Galatów 1:8-9, BT).  Pani White głosząc Chrystusa przedwiecznego, który razem z Ojcem siedzi na jednym tronie, wyznaje fałszywego Boga, gdyż obok Boga Ojca, nie ma innego boga. Nauczać oraz wierzyć, że jest dwóch równych bogów siedzących na jednym tronie,  jest przestępstwem przykazania Bożego: „Nie będziesz miał bogów innych oprócz Mnie” (Pwt 5:7). Chrystus Pan wyznawał zasadę monoteizmu i czcił swojego Boga Ojca (Ew. Jana 17:3), lecz p. White nie wyznaje nauki Pana Jezusa (J. 8:30-32), lecz wyznaje dogmaty ogłoszone przez katolickie sobory. W pismach p. White jest mnóstwo nauk nie mających potwierdzenia w Piśmie Świętym, jej własne twierdzenia zawierają wiele niespójności. Pismo Święte stoi mocno na gruncie monoteizmu i zabrania czcić więcej jak jednego Boga – stwórcę nieba i ziemi (Ap 14:6-7), lecz p. White posiada, jakieś inne zrozumienie tego poselstwa z Apokalipsy, które jest orędziem Boga Wszechmogącego, a zarazem ostrzeżeniem skierowanym do mieszkańców ziemi, aby oddali cześć jedynemu Bogu, który stworzył niebo i ziemię, lecz temu poselstwu jedynego Boga p, Whute się sprzeciwia.

Fałszywe pełnomocnictwo przedwiecznego Chrystusa:  Pani  White twierdzi, że przedwieczny Chrystus dzieło zbawienia rodzaju ludzkiego dokonał na podstawie własnego upoważnienia oraz z własnej inicjatywy, jako druga osoba trójcy: Cytat: „Zbawiciel świata był równy Bogu. Jego pełnomocnictwo było pełnomocnictwem Boga. On świadczył, że jego byt nie pochodzi od Ojca. Jego upoważnienie w którym on mówił i czynił cuda, było wyłącznie jego własnym, jednak zapewnia nas, że on i Ojciec są jedno”  (The Advent Review and Sabbath Herald 7. January, 1890).  Czy tak Chrystus mówił, jak przedstawia to p. White, „że jego byt nie pochodzi od Ojca”Czy Chrystus Pan, gdziekolwiek w  Piśmie Świętym mówi, „że jego byt nie pochodzi od Ojca”?  W powyższym cytacie p. White opublikowała paszkwil, jakoby Pan Jezus nie był jednorodzonym synem Ojca i nie otrzymał od Ojca swojego życia: Każdy, kto wierzy, iż Jezus jest Chrystusem, z Boga się narodził, a każdy, kto miłuje tego, który go zrodził, miłuje też tego, który się z niego narodził” (1 List Jana 5:1, BW). Chrystus został zgodnie z tym, jak przepowiadały to mesjańskie proroctwa, posłany na świat, czyli został zrodzony przez Jahwe Zastępów. Jezus, jako Pomazaniec Boży wszystko czynił w imieniu Ojca, który posłał go na świat: „Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Sługa nie jest większy od swego pana ani wysłannik od tego, który go posłał”   (J. 13:16). Ja sam z siebie nic czynić nie mogę. Tak, jak słyszę, sądzę, a sąd mój jest sprawiedliwy; nie szukam bowiem własnej woli, lecz woli Tego, który Mnie posłał” (J 5:30).

W pismach Pani White znajduje się niezliczona ilość przekrętów i manipulacji, które każdego człowieka wierzącego Biblii gorszą, ponieważ Chrystus Pan niczego nie czynił samowolnie, lecz wszystko czynił w jedności z Ojcem: „Ja bowiem nie mówiłem niczego od siebie samego. To Ten, który Mnie posłał, Ojciec, On przekazał Mi wszystko, co mam powiedzieć wam i obwieścić.  Ja zaś wiem, że Jego przykazanie jest życiem wiecznym, a to, co sam mówię, mówię tak, jak Mi nakazał Ojciec.”  (Ew. Jana 12:49-50, BWP).

Duch p. White kłamie przeciw prawdzie Pisma Świętego, twierdząc, że Chrystus pełni dzieło zbawienia  rodzaju ludzkiego, wyłącznie we własnym imieniu oraz z własnej inicjatywy:  „Powiedział im Jezus: Moim pokarmem jest wypełnić wolę Tego, który Mnie posłał, i wykonać Jego dzieło”   (J. 4:34).

Kto jest stworzycielem świata?  W Piśmie Świętym znany jest tylko jeden Bóg i jeden Stwórca  nieba i ziemi,  jednak p. White twierdzi, że  Chrystus jest stwórcą świata. Cytat: „Gdy Chrystus wszystkie rzeczy stworzył, istniał on przed wszystkimi rzeczami. Te słowa są tak jasne, że nikt nie jest pozostawiony wątpliwościom. Chrystus był Bogiem w mieszkającej w nim naturze, jak też  w najwyższym sensie. On od wieczności był  przy Bogu, był bogiem ponad wszystko i jemu niech będą dzięki oraz cześć i wieczna chwała.”  (The Advent Review and Sabbath Herald, 5. April 1906)

Niebiblijne twierdzenia p. White, że Chrystus jest w pełni Bogiem oraz w pełni człowiekiem równym Ojcu,  jak też stwórcą świata, są brutalnym fałszerstwem Pisma Świętego (Iz 44:24, BWP). Nie ma w Piśmie nauki o przedwiecznym bogu Chrystusie, ponieważ mesjańskie proroctwa przepowiadały, że Mesjasz narodzi się dopiero w przyszłości: i że będzie on pochodził z pokolenia Dawida: Niech będzie uwielbiony Pan, Bóg Izraela, że nawiedził lud swój i wyzwolił go, i moc zbawczą nam wzbudził w domu sługi swego, Dawida: jak zapowiedział to z dawien dawna przez usta swych świętych proroków”  (Łk 1:68-70).

Ewangeliści są świadkami Bożymi, którzy przekazali światu Ewangelię  prawdziwą, o Synu  Dawida, będącym nasieniem Abrahama: (Dz 3:25; Gal  3:16). Natomiast Pani White twierdzi, że zanim narodził się Chrystus w Betlejem, będący synem Dawida, (2 Tm 2:8) istniał już przedwieczny Chrystus, stworzyciel świata oraz wszystkich żyjących istot. Cytat: „Przed zaistnieniem grzechu wśród aniołów był Chrystus, Słowo, jednorodzony Syn Boży, jedno z Ojcem – jedno w naturze – w charakterze i zamiarach – on (Chrystus) był jedyną istotą  we wszechświecie, co we wszystkich naradach oraz w zamiarach Bożych miał udział. Przez Chrystusa działał Ojciec przy stworzeniu wszystkich niebieskich istot.”   (The Great Controversy, S. 493)

Pani White twierdzi, że przepowiedziany potomek Abrahama Chrystus, istniał już przed zaistnieniem grzechu i brał udział we wszystkich naradach, rzekomo mających miejsce przed zaistnieniem grzechu, oraz uczestniczył w planowaniu przedsięwzięć Bożych w przyszłości. Cytat: „Chrystus, Słowo, jednorodzony Syn Boży, był jedno z Ojcem –  jedno w naturze, Istocie oraz zamiarze – on był jedyną istotą, która we wszystkich obradach i zamiarach miała udział”  (Patriarchs and Prophets, S. 34). Twierdzenie p. White, że Chrystus już przed stworzeniem świata, razem z Ojcem brał udział we wszystkich obradach, dotyczących bożych zamiarów, jest kolejną insynuacją wobec Pana Jezusa, sugerującą, że Jezusowi są wszystkie plany Boga Ojca znane, i znany mu jest dzień sądu ostatecznego, lecz Jezus temu stanowczo zaprzecza: Lecz o dniu owym lub godzinie nikt nie wie, ani aniołowie w niebie, ani Syn, tylko Ojciec”   (Mk 13:32).  Jest zatem opowieść p. Ellen White, że Chrystus Pan brał udział we wszystkich  rzekomych naradach, w których Ojciec planował przyszłe wydarzenia świata, zmyśloną fikcją, mającą potwierdzać boskość Chrystusa i jego preegzystencję. 

Chrystus był w każdym czasie Bogiem, ale nie występował jako Bóg?   Twierdzenie, że Jezus Chrystus jest Bogiem o dwóch naturach, które w tajemniczy sposób zostały nierozerwalnie zespolone, są wierzeniami gnostycznymi, mającymi swoje korzenie w religiach pogańskich. Pani White  twierdzi, że przedwieczny  Chrystus oraz Wiekuisty Bóg Ojciec tworzą duet bogów równych sobie, przez których rzekomo stworzony został świat. Natomiast ten przedwieczny  Chrystus  w  konstelacji z Jezusem z Nazaretu, tworzy jeszcze inny duet o dwóch naturach, składających się z natury Chrystusa przedwiecznego oraz natury Chrystusa z Nazaretu. Cytat: „On przyjął ludzką naturę dobrowolnie. To było jego działanie, które nastąpiło  z własnej zgody. On ubrał swoją bóstwo w człowieczeństwo i był w każdym czasie Bogiem, ale nie występował jako Bóg.”  (The Advent Review and Sabbath Herald 4. Sept. 1900)   Te wszystkie gnostyczne wymiociny p. White, nie mają nic wspólnego z nauką Pisma Świętego. Twierdzenie p. White, że przedwieczny Chrystus, przybył na ziemię wcielić w łonie Marii w poczętego Jezusa, i dzięki temu wcieleniu i połączeniu sie natury boskiej z naturą ludzką, Jezus odniósł zwycięstwo podczas kuszenia na pustyni. Cytat:  “On odłożył swoją królewską koronę na bok, i jako wódz niebios uniżył się, ubierając boskość w człowieczeństwo, ażeby mógł wszystkie słabości i pokusy ludzkie znosić”  (Letter 22.1900).         

Kto zwyciężył grzech i pokusy?  Pismo mówi, że Bóg nie ulega grzechowi i nie może być kuszony:Żaden, gdy bywa kuszony, niech nie mówi: Od Boga kuszony bywam; bo Bóg nie może kuszony być we złem, a sam nikogo nie kusi.”  (Jk 1:12, BG).  Lecz Pan Jezus był  kuszony:  Właśnie dlatego, że On sam doznał, czym jest pokusa, może wspomagać kuszonych” (Hbr 2:18, BP). Jeżeli Jezus był kuszony, to jest to dowód, że nie jest on Bogiem, ponieważ, „Bóg nie może być kuszony w złem”. Boga nie można kusić do złego. jednak p. White twierdzi, że dzięki wcieleniu się natury przedwiecznego Chrystusa w naturę  ludzką Jezusa, Jezus mógł się sprzeciwić trudnemu  egzaminowi kuszenia, lecz jeżeli boska natura zachował swoją dominującą pozycję, jak twierdzi p. White, to która z tych natur pościła czterdzieści dni, ta boska, czy ta natura ludzka?  Cytat: „W Chrystusie była Boskość oraz człowieczeństwo zjednoczone. Boska natura nie została do człowieczej natury obniżona: Boska natura zachowała swoją pozycję, lecz ludzka natura zjednoczona z Boską naturą, sprzeciwiła się na pustyni trudnemu egzaminowi kuszenia”  (The Review and Herald 18. February 1890).  Jeżeli ludzka natura zjednoczona z boską naturą, sprzeciwiła na pustyni  trudnemu egzaminowi kuszenia, to porównywanie p. White Chrystusa mającego rzekomo dwie natury, z jedną naturą Adama, jest nonsensem. Tego Chrystusa, który rzekomo stworzył świat i od wieczności siedział na jednym tronie z Ojcem, nie można porównywać z Adamem „Gdy Adam w Edenie został przez  kusiciela zaatakowany,  to Adam był jeszcze bez zmazy grzechu … Chrystus stał na pustyni na miejscu Adama, ażeby egzamin zdać, którego Adam nie zdał”.  (The Review and Herald , 28. Juli 1874). Absurdem jest, ze strony p. White, porównywanie przedwiecznego Chrystusa Boga, z człowiekiem Adamem, ponieważ Pismo mówi, że pokusy i grzech zostały przezwyciężone przez człowieka, a nie przez rzekomego przedwiecznego Boga Chrystusa, mającego die natury: „Bo jako przez nieposłuszeństwo jednego człowieka wiele się ich stało grzesznymi; tak przez posłuszeństwo jednego człowieka wiele się ich stało sprawiedliwymi” (Rz 5:19, BG).

Jeżeli bowiem wskutek przestępstwa popełnionego przez jednego człowieka zapanowała śmierć, to tym bardziej ci, którzy doznali obfitej łaskawości i otrzymali dar usprawiedliwienia, znajdą się w królestwie życia dzięki jednemu człowiekowi, Jezusowi Chrystusowi” (Rz 5:17, BP).

Szatan nie uważał Chrystusa za Boga, gdy kusząc go, proponował mu wszystkie królestwa świata, za oddanie mu pokłonu.  Pani White twierdzi, że świat jest własnością przedwiecznego Chrystusa, jak zatem Szatan mógł Jezusowi, za oddanie mu pokłonu, darować Chrystusowi wszystkie królestwa świata? „Jeszcze raz wziął Go diabeł na bardzo wysoką górę, pokazał Mu wszystkie królestwa świata oraz ich przepych  i rzekł do Niego: Dam Ci to wszystko, jeśli upadniesz i oddasz mi pokłon. Na to odrzekł mu Jezus: Idź precz, szatanie! Jest bowiem napisane: Panu, Bogu swemu, będziesz oddawał pokłon i Jemu samemu służyć będziesz”  (Mt 4:8-10) 

Pani White pomówiła Pana Jezusa o herezję:  Ellen White przekręciła słowa apostoła Pawła z listu do Filipian, gdzie Paweł mówi, o chrześcijańskiej pokorze, aby bracia nie pielęgnowali zazdrości i pychy, lecz powinni naśladować Jezusa, (1 Pt 2:21),  który chociaż był nazwany Synem Bożym  (Łk. 1:35),  to nie czynił się równym Bogu, (Filp. 2:6). Paweł wskazał Jezusa Chrystus, jako przykład do naśladowania, że pomimo, że Pan Jezus  był wolny od grzechu, czyli był tak samo jak Bóg, wolny od grzechu, i pomimo tego  to nie czynił się równym Bogu, lecz uniżył się aż do śmierci. Natomiast p. White oczerniła Pana Jezusa  ponieważ według p. White, tylko bycie przez Jezusa bogiem, mogło uchronić ludzkość przed ukąszeniem Smoka. Cytat; Jezus Chrystus nie uważał tego za drapiestwo, być równym Bogu, ponieważ tylko jego boskość, mogła uchronić ludzkość przed przed ukąszeniem Smoka”  (Youth’s Instructor 11. February 1897)

Skąd p. White dowiedziała się, że Chrystus Pan nie uważał tego za drapiestwo, czynić się równym Bogu? kto jej to podszepnął? Przecież tym pomówieniem p. White oczerniła Pana Jezusa  i  przypisała mu te same skłonności, które pielęgnował Lucyfer: „Wstąpię na wysokość obłoków, będę równy Najwyższemu”  (Iz 14:14). Tylko ten chrześcijanin, który poznał istotę prawdziwej Ewangelii, jest w stanie zrozumieć, ile przewrotności oraz złości, jest zawarte w tym zniesławieniu Chrystusa. Przedwieczny Chrystus, którego preferuje p. White, jest fałszywym Chrystusem, którego Biblia zwie Szatanem. Pani White przypisuje Panu Jezusowi wolę bycia równym Bogu, za co Lucyfer został wyrzucony z nieba, (Iz 14: 13-13), natomiast Chrystus Pan, czyli Syn Człowieczy został przez Boga Ojca wywyższony na prawicę tronu Bożego: „I postawą znaleziony jako człowiek, sam się poniżył, będąc posłusznym aż do śmierci, a to śmierci krzyżowej. Dlatego też Bóg nader go wywyższył i darował mu imię, które jest nad wszystkie imię” (Fil, 2:8 -11, BG). Insynuacja  przypisana Jezusowi przez p. White, zawiera jeszcze inny bardzo ważny  aspekt zbawienia, a mianowicie ten, że zostało ono dokonane przez Syna Człowieczego, natomiast p. White we wszystkich swoich pismach zbawienie rodzaju ludzkiego przypisuje trójcy, co jest fałszerstwem Ewangelii: „Ponieważ tedy dzieci społeczność mają ciała i krwi, i on także stał się ich uczestnikiem, aby przez śmierć zniszczył tego, który miał władzę śmierci, to jest dyjabła”   (Hbr 2:14, BG).

To zwycięstwo Jezusa, czyli „Potomka Niewiasty” nad Smokiem (Rdz 3:15), będzie opiewane przez lud Boży na nowej ziemi: „Gdzież jest, o śmierci twoje zwycięstwo? Gdzież jest, o śmierci, twój oścień?   „Bogu niech będą dzięki za to, że dał nam odnieść zwycięstwo przez Pana naszego Jezusa Chrystusa”  (1 Kor 15:55.57). Jest zatem twierdzenie Pani White, że tylko bóstwo Jezusa, czyli równość z Wszechmogącym Bogiem, mogło zwyciężyć Smoka, herezją i przekrętem świętej Ewangelii. Oślepiona trynitarną filozofią p. White nie zrozumiała na czym polegało zwycięstwo Pana Jezusa nad grzechem i śmiercią:

Czy zrodzony w Betlejem Syn Człowieczy jest równy Bogu Ojcu?  Pani White twierdzi, że przedwieczny Chrystus, czyli ten według wyznania: „Nicejsko-konstantynopolitańskiego”, nie uważał tego wcale za drapiestwo bycia równym Bogu,  ponieważ według jej zdania to mu się prawnie należy. Pani White twierdzi, że ten rzekomy przedwieczny Chrystus, był już bogiem równym Ojcu przed stworzeniem świata. Cytat: „Chrystus  boski  Syn Boga, był już przed wiecznością różną osobą, lecz  jedno z Ojcem. On był wspaniałą osobistością  i dowódcą rozsądnie myślących istot nieba, przyjmujący  z szacunkiem oddawane mu uwielbienie od aniołów, jako jemu należne prawo. To nie było ograbieniem Boga” (The Review and Harald, 5 April 1906, S. 8)  

Nie przed wiecznością był już Chrystus wywyższony, lecz dopiero po osiągnięciu zwycięstwa na an Kalwarii. jak sprawozdają ewangeliści. Pani White  przypisuje  Panu Jezusowi wolę bycia równym Bogu i sprzeciwia się świadectwu Pisma świętego, mówiącego, że Chrystus nie jest równy Bogu Ojcu:

Rzekł do niej Jezus: Nie zatrzymuj Mnie, jeszcze bowiem nie wstąpiłem do Ojca. Natomiast udaj się do moich braci powiedz im: Wstępuję do Ojca mego i Ojca waszego oraz do Boga mego i Boga waszego” (Ew Jana 20:17).  Słyszeliście, że wam powiedziałem: Odchodzę i przyjdę znów do was. Gdybyście Mnie miłowali, rozradowalibyście się, że idę do Ojca, bo Ojciec większy jest ode Mnie.” (J 14:28, BT)

Pani White odwróciła całą chronologię zbawienia objawionego Piśmie świętym. jako, że według p. White najpierw było panowanie przedwiecznego Chrystusa przed „wszystkimi wiekami”, który rzekomo już przed wiecznością siedział z Wiekuistym Ojcem na jednym tronie i odbierał hołd boski od aniołów Bożych, a następnie poniżył się, godząc się na przyjęcie na siebie ludzkiego ciała, w którym musiał ukryć swoją bóstwo, przed grzesznymi ludźmi. Cytat: „Chwała Chrystusa przez przyjęcie ludzkiej natury była przez jakiś czas zakryta i zaciemniona, lecz on nie przestał jednak być Bogiem, gdy stał się człowiekiem”   (Signs  of the Times, 10. Mai  1899). 

Czy Majestat niebios równy Bogu umarł na krzyżu? „Zbawienie upadłych ludzi było osiągnięte ogromnym kosztem, tak, że aniołowie byli zdumieni i nie mogli pojąć tej tajemnicy, jak Majestat niebios, równy Bogu, mógł umrzeć za buntowniczą ludzkość”  (Spirit of Prophecy band 2, page 11, 12). Pani White w powyższym cytacie insynuuje, jakoby aniołowie rzekomo byli oburzeni, że Majestat niebios umarł za buntowniczą ludzkość. Kto p. White ujawnił, że przedwieczny Chrystus pozostawił swoje bóstwo w niebie i oddał je w ręce Ojca, aby mógł nosić grzechy ludzkie, zaś innym razem twierdzi, że to swoje bóstwo przedwieczny Chrystus przykrył ciałem Jezusa, a jeszcze innym razem twierdzi, że bóstwo przedwiecznego Chrystusa zachowało w ciele Jezusa dominującą pozycję. Więc jak to właściwie było z tym bóstwem Chrystusa? Pani White jest bardzo nie konsekwentna, gdyż raz twierdzi, że bóstwo przedwiecznego Chrystusa na golgocie nie umarło, natomiast innym razem twierdzi, że tylko Bóstwo przedwiecznego Chrystusa było wystarczającą ofiarą, aby zbawić grzeszników. Cytat: „Chrystus jest Bogu równy, jest nieskończony i wszechmogący. Tylko on mógł za wolność ludzi okup zapłacić. On jest wiecznym z siebie egzystującym Synem” (The Youth’s Instructor, 21 June 1900).  Gdy   Chrystus   Pan   mówi,   że  wszystko,  co  posiada,  otrzymał  od  Ojca,  to  p. White zaprzecza  temu  i   twierdzi,  że   Chrystus   wszystko   posiada   sam  z  siebie,  swoją egzystencję, a nawet to swoje synostwo posiada sam z siebie: „On okrył swoją boską naturę w szatę człowieczej natury, lecz on nie rozdzielił się od swojej Boskości. (…) W Chrystusie była Boskość oraz człowieczeństwo zjednoczone. Boska natura nie została do człowieczej natury obniżona: Boska natura zachowała swoją pozycję”  (Thie Review and Herald 18. February 1890).

Pismo mówi, że zostaliśmy pojednani z Bogiem Ojcem, przez śmierć Syna Człowieczego (1 List Piotra 2:24).  Jeżeli, przez śmierć Syna Człowieczego, zostaliśmy pojednani z Bogiem, więc jak przez tę boskość przedwiecznego Chrystusa, która nie umarła, możemy być z Bogiem pojednani? Cytat:  „Doskonałość jego człowieczeństwa oraz doskonałość jego Bóstwa tworzą mocną podstawę dla nas, na której możemy być z Bogiem pojednani”  (EGW, letter 35. 1894).

„Jeżeli bowiem, będąc nieprzyjaciółmi,  zostaliśmy pojednani z Bogiem przez śmierć Jego Syna, to tym bardziej, będąc już pojednani, dostąpimy zbawienia przez Jego życie.   I nie tylko to – ale i chlubić się możemy w Bogu przez Pana naszego Jezusa Chrystusa, przez którego teraz uzyskaliśmy pojednanie.”  (Rz 5: 10-11).  Nie ma w Piśmie Świętym nauki, że w Chrystusie były dwie rzeczywiste istoty Boga oraz człowieka. Jezus jest obrazem i odbiciem Bożej miłości i charakteru Boga Ojca (J 10:27-30;  2Kor 4:4, BT), a nie rzeczywistym Bogiem równym Ojcu:  „Po udręce i sądzie został usunięty; a kto się przejmuje Jego losem? Tak! Zgładzono Go z krainy żyjących; za grzechy mego ludu został zbity na śmierć. (…) „Dlatego w nagrodę przydzielę Mu tłumy, i posiądzie możnych jako zdobycz, za to, że Siebie na śmierć ofiarował i policzony został pomiędzy przestępców. A On poniósł grzechy wielu, i oręduje za przestępcami.”  (Iz 53:8. 12, BT).

„A więc jak wskutek przestępstwa jednego człowieka spadło potępienie na wszystkich ludzi, tak też dzięki sprawiedliwemu postępowaniu jednego Człowieka na wszystkich ludzi zstąpiła sprawiedliwość, która napełnia życiem”  (Rz 5:18, BP)

Trzej bogowie Pani White: To jest szczyt herezji powoływać się na Biblię i nauczać  oraz dowodzić, że istnieją trzej bogowie trójcy: „Każdy, kto wierzy, że Jezus jest Mesjaszem, z Boga się narodził, i każdy miłujący Tego, który dał życie, miłuje również tego, który życie od Niego otrzymał”  (1 J 5:1, BT).

Jezus Chrystus, który został  przez Boga zrodzony i życie od Boga otrzymał, nie jest i nie może być Bogiem, ponieważ Bóg nie ma początku: „Wer glaubt, dass in Jesus der Sohn Gottes erschienen ist, hat Gott zum Vater. Und wer den Vater liebt, der ihn gezeugt hat, wird auch alle anderen lieben, die vom selben Vater stammen” (1 Joh 5:1, Gute Nachricht Bibel).  Ellen White w swoich pismach posługuje się wyrażeniami, które nie występują w Biblii: Trzy osoby boskie” – „trzy potęgi nieba” – „niebieskie trio”, jak też „trzej nosiciele chwały”. Pismo mówi o Bogu, że On jest tym, który jest i który trwa, (Wyj 3:14), i że nie istnieje żaden inny Bóg,  lecz Pani White z Biblią w ręku ośmiela się twierdzić, że jest trzech Bogów Trójcy oraz ignorować trzy pierwsze przykazania Bożego dekalogu: Cytat: “Obecność Ojca Syna oraz Ducha Świętego, tych trzech najwyższych potęg wszechświata, jest każdej walczącej duszy obiecana“ (Ellen White, Sabbath School Worker”, “Honoring God”, 15. December 1908).

„Mojżesz zaś rzekł Bogu: Oto pójdę do Izraelitów i powiem im: Bóg ojców naszych posłał mię do was. Lecz gdy oni mnie zapytają, jakie jest Jego imię, to cóż im mam powiedzieć? Odpowiedział Bóg Mojżeszowi: JESTEM, KTORY JESTEM. I dodał: Tak powiesz synom Izraela: JESTEM posłał mnie do was.”  (Wj 3:13-14, BT).

Pismo Święte jednoznacznie mówi, że nie istnieją inni bogowie oprócz Jahwe Zastępów, lecz p. White uważająca siebie za prorokinię posłaną przez Boga, twierdzi że istnieją trzej bogowie trójcy: „Jam jest Jahwe i nie ma innego, poza mną – nie ma boga! Ja cię przepaszę, chociaż mnie nie znałeś,  aby poznano od wschodu słońca i od zachodu, że poza mną nie ma nikogo! Jam jest Jahwe – i nie ma innego!”  (Iz 45:5-6, BP). Tę prawdę, że nie istnieją inni bogowie, Chrystus Pan podniósł do największego przykazania Bożego: Jezus odpowiedział: Pierwsze jest: Słuchaj, Izraelu, Pan Bóg nasz, Pan jest jeden. Będziesz miłował Pana, Boga swego, całym swoim sercem, całą swoją duszą, całym swoim umysłem i całą swoją mocą. Drugie jest to: Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego. Nie ma innego przykazania większego od tych” (Mk 12: 29-31, BT).

Sofistyka stosowana przez Panią White, jest typową metodą fałszywych nauczycieli, którzy interpretują Pismo w zależności od potrzeby chwili, i od własnego mniemania. Gdy Chrystus o dwóch naturach ma umierać, to Pani White pozwala umierać tylko ludzkiej naturze Chrystusa, gdy zaś Chrystus ma zmartwychwstawać, to zmartwychwstaje tylko ten przedwieczny Chrystus, który dzielił rzekomo z Bogiem Ojcem niebieski Tron i jest Bogu równy:  „Wielu bowiem pojawiło się na świecie zwodzicieli, którzy nie uznają, że Jezus Chrystus przyszedł w ciele ludzkim. Taki jest zwodzicielem i Antychrystem”. (2 List Jana 7, BT).

Ile Bogów siedzi na Bożym tronie w niebie?  Pani White w książce „Patriarchowie i Prorocy” pisze, że widziała w widzeniu, że Syn Boży, czyli przedwieczny Chrystus dzielił tron z Ojcem: Cytat: „Król wszechświata zwołał zastępy anielskie do siebie, aby w ich obecności, zarówno prawdziwe stanowisko swojego Syna przedstawić, jak też stosunek jaki on do wszystkich stworzeń posiada. Syn Boży dzielił tron z Ojcem, a chwała wiecznego, w sobie egzystującego Boga otaczała obydwóch”.   (Patriarchs and Prophets, S. 36).  Mitologiczne opowieści p. White, o jakiejś konferencji prasowej, na której Jahwe Zastępów miał wyjaśnić  istotom niebieskim, że „przedwieczny Chrystus”,  siedzący z Ojcem na jednym tronie, jest równy Bogu, to Szatan który chciał być równy Bogu oskarża Chrystusa, że on czyni się równym Bogu a orędowniczką tej herezji  jest p. White.  Gdzie w Piśmie świętym jest napisane, że istnieje jakiś Chrystus, zrodzony przed wszystkimi wiekami, który z Jahwe Zastępów siedzi na jednym tronie?  Janowi apostołowi Chrystusa, został ukazany tron Boży w niebie, i Jan widział, że na tronie siedziała tylko jedna osoba: A potem miałem takie oto widzenie: Ujrzałem bramę otwartą w niebie, a głos owej jakby trąby skierowanej już przedtem w moją stronę mówił do mnie: Wejdź tutaj, a ja ukażę ci to [wszystko], co musi nastąpić.  I zaraz zostałem uniesiony w zachwycie. Ujrzałem w niebie tron i kogoś, kto siedział na tronie” (Apokalipsa 4:1-2, BWP)

Jan widział, że Ten, który siedział na tronie był sam i był podobny jaspisowi oraz sardynowi, a tron Boży otoczony był tęczą podobną do szmaragdu. Gdzie p. White dopatrzyła się, że na boskim tronie siedzą dwie osoby?  Gdzie p. White dopatrzyła się w widzeniu Jana, że na tronie siedzi dwóch równych sobie Bogów? Jan widział, że na tronie zasiada tylko JEDEN, którego twarz przypominała jaspis i sardoniks: „Ów zasiadający na tronie miał twarz przypominającą jaspis lub sardoniks. Dokoła Jego tronu znajdowała się tęcza [grająca kolorami] jak szmaragd”  (Ap 4:3, BWP)

Ta pokrętna nauka Pani White, że jakiś wyimaginowany „przedwieczny Chrystus”, jest Bogiem równym Bogu Ojcu, i że on siedzi z Wiekuistym Bogiem Jahwe Zastępów na jednym tronie, musi zgorszyć i oburzyć każdego wierzącego chrześcijanina wierzącemu Biblii.  Innym fałszerstwem Pisma Świętego p. White jest twierdzenie, że w czasie wzięcia Pana Jezusa do nieba, dwaj aniołowie w białych szatach, miało rzekomo uczniom oświadczyć, że Pan Jezus poszedł do nieba, „zająć tron swojego Ojca”. cytat; „Uczniowie widzieli nie tylko, jak Pan wznosił się ku niebu, oni mieli także świadectwo aniołów, że on poszedł do nieba zająć tron swojego Ojca”  (Spirit of  Prophecy, S. 254/255).  Jednak my nie możemy doczytać się, w opisie wzięcia Pana Jezusa do nieba. aby ci dwaj mężowie coś mówili o tym, że Pan Jezus jest równy Ojcu i poszedł do nieba zająć tron Boga. Cytat: „Gdy Chrystus wszedł w niebieskie bramy, wstąpił na tron, i aniołowie wokoło oddali mu cześć”  (The  Acts of the Times, S. 38, 39).

Chrystus przedstawiony przez p. White nie jest Chrystusem, lecz jest Lucyferem, który nigdy nie wyzbył się bycia równym Wiekuistemu Bogu – Jahwe Zastępów:  Ty, który mówiłeś w swym sercu: Wstąpię na niebiosa; powyżej gwiazd Bożych postawię mój tron. Zasiądę na Górze Obrad, na krańcach północy. Wstąpię na szczyty obłoków, podobny będę do Najwyższego” (Iz 14: 13-14, BT). Chrystus Pan nie przedstawił się Janowi w księdze Apokalipsy, jako ten, który siedzi z Ojcem na jednym tronie, jako Bóg równy Ojcu, lecz przedstawił się Janowi, jako Syn Człowieczy, w białej kapłańskiej szacie pośrednika Nowego Przymierza: „I obróciłem się, abym widział on głos, który mówił ze mną; a obróciwszy się, ujrzałem siedem świeczników złotych, A w pośrodku onych siedmiu świeczników podobnego Synowi człowieczemu, obleczonego w długą szatę, i przepasanego na piersiach pasem złotym”  (Ap 1: 12-13, BG).

Który Chrystus jest prawdziwy, ten który jest równy Bogu Ojcu, i siedzi z Bogiem na jednym tronie, jak twierdzi p. White? czy ten Chrystus, którego Ojciec wskrzesił z martwych i posadził po swojej prawicy? Wykazał On je, gdy wskrzesił Go z martwych i posadził po swojej prawicy na wyżynach niebieskich” (Ef 1:20).

Przedwieczny Chrystus zabrał Jezusa z Nazaretu ze sobą do nieba?  Następną herezji p. White jest twierdzenie, że osoba Pana Jezusa została zaniesiona przez przedwiecznego Chrystusa  do nieba. Cytat: „Chrystus, jadąc ku niebu niósł ludzką i uświęconą naturę ze sobą. On wziął swoją człowieczą naturę ze sobą do niebieskich przybytków, i będzie ją przez całą wieczność nosić, jako ten, który wszystkich uratował”  (The Review and Herald, 9. March 1905).

Herezje Ellen White sięgają aż do samego nieba, te nieprawdopodobne mistyfikacje, wykręcające Ewangelię Bożą, że „przedwieczny Chrystus”, jadąc ku niebu niósł ludzką i uświęconą naturę ze sobą” mógł tylko wymyśleć księże ciemności, czyli ojciec kłamstwa, od którego p. White te herezje zaczerpnęła. Kogo właściwie Bóg wywyższył i posadził po swojej prawicy? jakąś uświęconą naturę, czy swojego umiłowanego Syna Jezusa?  „Wykazał On je, gdy wskrzesił Go z martwych i posadził po swojej prawicy na wyżynach niebieskich”  (Ef 1:20).

Chrystus przyszedł na świat przez zrodzenie, jako człowiek z ciała i krwi, i jako człowiek umarł i jako człowiek został z martwych wskrzeszony. Jako zwycięzca grzechu, został przez Boga Ojca powołany na urząd pośrednika, pomiędzy Bogiem a człowiekiem, i jako pośrednik został przez Boga Ojca wywyższony na prawicę Bożą. Nie zabrał do nieba Jezusa przedwieczny Chrystus, lecz Ojciec niebieski wywyższył Chrystusa, jako Władcę i Zbawiciela rodu ludzkiego. 

To nie „Bóg-Logos” wziął ze sobą do nieba uświęconą naturę Jezusa z Nazaretu, aby ją na sobie nosić w niebieskich przybytkach. Jezus z Nazaretu nie został do nieba zaniesiony przez drugą osobę Trójcy, lecz umiłowany Syn Człowieczy został przez Boga Ojca wywyższony i posadzony po prawicy tronu Bożego: Bóg naszych ojców wskrzesił Jezusa, którego straciliście, zawiesiwszy na drzewie. Bóg wywyższył Go na prawicę swoją jako Władcę i Zbawiciela” (Dz.  5:30-31, BT). 

Kto posłał Mesjasza z poselstwem Ewangelii?  Pani White twierdzi, że o czasie narodzenia się Chrystusa w Betlejem zadecydował zespół trójcy. Cytat: „Rada Niebiańska zadecydowała o godzinie przyjścia Chrystusa. Gdy na wielkim zegarze czasu wybiła owa godzina,  Jezus narodził się w Betlejem”  (Życie Jezusa,  s.  20).

Natomiast Pismo Święte mówi, że gdy nastąpiło wypełnienie czasu, Bóg posłał Syna swego zrodzonego z niewiasty:  „Lecz kiedy nadeszła [z dawna określona] pełnia czasu, posłał Bóg Syna swego, który narodził się z niewiasty i był poddany przepisom Prawa [żydowskiego]”  (List do Galatów  4:4,  BWP).  “Niebiańska Rada”, czyli w mniemaniu p. White, jest to „Przenajświętsza Trójca”, która opanowana współczuciem nad ludzkością posłała się sama na świat. O tej nieprawdopodobnej herezji p. White napisała w książce: „Counsels on Health” Cytat: „Bóstwo opanowane współczuciem nad ludzkością – Ojciec, Syn i Duch Święty, posłali się, aby urzeczywistnić plan zbawienia.”  (Counsels on Health, page 222). 

Prorok natchniony Duchem Bożym, mówi tylko prawdę i nie może mówić nieprawdy, ponieważ z jednego źródła nie może wypływać czysta i zatruta woda. Ellen G. White wypowiedziała wiele herezji i przekręciła wiele nauk Pisma Świętego i wycisnęła na umysłach adwentystów piętno odstępstwa od prawdziwego i jedynego Boga, (Pwt. 6:4-9 BWP; Ap. 14:1). Adwentyści Dnia Siódmego łudzą się, że są w posiadaniu biblijnej prawdy i są przekonani, że Bóg posłał im siostrę Ellen White, jako prorokinię, która ma prowadzić nie tylko adwentystów do pełnej prawdy, lecz również wszystkie narody, przeto wyznawcy Adwentystów DS są nauczani, że na nich spoczywa moralny obowiązek zwiastowania Ewangelii wszystkim mieszkańcom ziemi. Niczym Adwentyści DS, nie różnią doktrynalnie od powszechnego chrześcijaństwa, lecz łączy adwentystów z powszechnym chrześcijaństwem pryncypialna nauka, jaką jest trynitaryzm, czyli wiara w Boga trójosobowego. Według Tadeusza Adwentowicza (Zachariasz Łyko), nie istnieje żadna rozbieżność poglądów w kwestii Trójcy, pomiędzy Kościołem rzymskokatolickim a Kościołem Adwentystów DS.

“Wspólnie tj. [adwentyści i katolicy] wierzymy w Trójcę Przenajświętszą, tj. W Boga Ojca, Syna Bożego Ducha Świętego. Tutaj istnieje całkowita zbieżność naszych poglądów”   (Tadeusz Adwentowicz  “Co nas łączy co nas dzieli” s. 16)

„Jedyny Bóg, Zbawiciel nasz, może was ustrzec od upadku, abyście nieskazitelni stanęli z radością przed Jego majestatem.  Jemu niech będzie chwała, uwielbienie, moc i władza przez Jezusa Chrystusa, naszego Pana, od wieków, teraz i po wszystkie wieki. Amen” (List Judy 24-25).

 

 

Chrystus Pisma Świętego

Ludzkie pochodzenie Jezusa Chrystusa: Mesjasza zrodzonego w Betlejem  łączy z rodziną ludzką związek pokrewieństwa i Chrystus tego pokrewieństwa się nie wstydzi. Chrystus nie został zrodzony przed wszystkimi wiekami, lecz on jest synem Józefa i Marii, będących potomkami Abrahama. On jako wybrany przez Boga Ojca człowiek, został przez dziewicze zrodzenie posłany na świat i namaszczony Duchem Bożym, aby zwiastować ludziom Ewangelię i objawić światu miłość Boga Ojca do ludzi. Tak, jak rodzina ludzka powiązana jest ze sobą wspólnotą ciała i krwi, tak też Chrystus Pan  bez żadnej różnicy powiązany jest z rodziną ludzką wspólnotą ciała i krwi:  Ponieważ zaś dzieci powiązane są nawzajem wspólnotą krwi i ciała, dlatego On, bez żadnej różnicy, również wszedł w ową wspólnotę, aby następnie przez śmierć pokonać diabła, który także posiadał władzę nad śmiercią, (Hbr 2:14, BWP).

Nie ma w mesjańskich przepowiedniach Pisma Świętego żadnej informacji, że przyszły Mesjasz będzie istotą dualną, o dwóch naturach, i że ta boska natura rzekomego Boga-Logosa, poprzez inkarnację zjednoczy się z ludzką naturą Jezusa. Tej trynitarnej filozofii zaprzecza Pismo Święte, które mówi, że Mesjasz będzie potomkiem Abrahama: Otóż, obietnice dane były Abrahamowi i potomkowi jego. Pismo nie mówi: I potomkom – jako o wielu, lecz jako o jednym: I potomkowi twemu, a tym jest Chrystus. (Gal. 3:15-16, BT).

Przepowiednia, mesjańska mówi, że Mesjasz będzie pochodził z rodu Izraela, i będzie tak samo prorokiem jak Mojżesz był prorokiem: Wzbudzę im proroka spośród ich braci, takiego jak ty. Włożę moje słowa w jego usta i będzie mówił do nich wszystko, co mu rozkażę. (Ks. Pwt. 18:18, BW).

Pochodzenie i rodowód Mesjasza został przez proroków  objawiony,  i ten rodowód Jezusa Chrystusa jest zapisany w Ewangelii św. Mateusza (Mt 1: 1-17). Nie akceptują zatem wyznawcy Jezusa rodowodu Chrystusa -Logosa, zrodzonego rzekomo: przed: wszystkimi wiekami”lecz wierzą Pismu Świętemu, które mówi, że Jezus jest potomkiem Abrahama, pochodzącym z rodu Dawida:  Gdy zaś jego odrzucił, powołał Dawida na ich króla, o którym też dał świadectwo w słowach: Znalazłem Dawida, syna Jessego, człowieka po mojej myśli, który we wszystkim wypełni moją wolę. Z jego to potomstwa, stosownie do obietnicy, wyprowadził Bóg Izraelowi Zbawiciela Jezusa. (Dzieje Ap. 13:22-23)

Pismo mówi, że zarówno Chrystus, który zbawia człowieka, jak również ci, którzy zbawienia dostępują, otrzymują życie od jedynego Boga Stwórcy. Chrystus Pan pochodzi z ludzkiego rodu i został powołany do bytu, tak samo jak każdy człowiek jest przez Boga powołany do bytu, dlatego Jezus nie wstydzi się być nazwanym: „bratem rodziny ludzkiej”:  W ten sposób wszyscy pochodzą od jednego [Ojca]: zarówno ten, który uświęca, jak i ci, którzy uświęcenia dostępują. Dlatego Jezus nie wstydzi się nazywać ludzi swymi braćmi, mówiąc: Ogłoszę [o Boże] Twoje imię moim braciom będę Cię wychwalał wobec całego zgromadzenia.  (Hbr 2:10-12, BWP).

Człowiek Jezus podlegał pokusom: Jeżeli Nazareński Jezus jest rzekomo drugą osobą Trójcy „Bogiem-Synem” to nie mógł być kuszony do złego, ponieważ Boga nie można kusić: „Kto doznaje pokusy, niech nie mówi, że Bóg go kusi. Bóg bowiem ani nie podlega pokusie ku złemu, ani też nikogo nie kusi” (List Jakuba 1:13). Chrystus Pan był poddany słabościom ludzkim, tak jak wszyscy ludzie i był kuszony do złego, lecz Pan Jezus odniósł na nad pokusami i grzechem zwycięstwo:  Skąd miał być we wszystkiem podobny braciom, aby był miłosiernym i wiernym najwyższym kapłanem w tym, co się u Boga na ubłaganie za grzechy ludzkie dziać miało.  Albowiem że sam cierpiał będąc kuszony, może tych, którzy są w pokusach, ratować” (Hbr 2: 17-18, BG). Jeżeli Chrystus Pan, jak mówi Pismo był kuszony, nie można twierdzić Chrystus jest Bogiem, ponieważ Boga nie można ani kusić do złego , ani też nie można Boga zabić:  A tymczasem wy chcecie zabić Mnie, człowieka, który wam powiedział prawdę usłyszaną od Boga. Abraham tego nie uczynił” (Ew. Jana 6:40, BP)

Człowiek Jezus sprawcą zbawienia:  “Jeżeli bowiem wskutek przestępstwa jednego człowieka wielu ludzi umarło, to łaskawość Boga i dar udzielony dzięki tej łaskawości przez jednego człowieka, Jezusa Chrystusa, tym obficiej spłynęły na wielu ludzi” (Rz  5:15, BP). Pismo porównuje Chrystusa z Adamem, co nie jest porównaniem człowieka z Bogiem, lecz jest porównaniem człowieka z człowiekiem, co ukazuje, że Chrystus jest tak samo człowiekiem, jak pierwszy Adam. Jednak w Chrystusie  drugim Adamie rozpoczyna się nowa karta rodu ludzkiego, ponieważ Chrystus jest pierwszym człowiekiem, który nie uległ grzechowi i powrócił z śmierci do życia: Tymczasem jednak Chrystus zmartwychwstał jako pierwszy spośród tych, co pomarli”  (1 Kor  15:20). Świat nie został zbawiony przez “Boga z Boga prawdziwego“, jak wykręca to Konstantynopolitańskie wyznanie wiary (381 n.e.), lecz świat został zbawiony przez człowieka, pochodzącego z rodu Dawida, którego Bóg Najwyższy powołał do bytu w przewidzianym przez siebie czasie, zgodnie z mesjańską obietnicą: „Z jego to potomstwa, stosownie do obietnicy, wyprowadził Bóg Izraelowi Zbawiciela Jezusa” (Dzieje Ap. 13:23, BT). „Miej w pamięci Jezusa Chrystusa, który został wskrzeszony z martwych, jest z rodu Dawidowego, według mojej ewangelii”  (2 Tm. 2:8).

Apostoł Jan podał ludowi Bożemu nieomylny znak, jak rozpoznać ewangelię sfałszowaną. Nieomylnym znakiem prawdziwej Ewangelii jest krew Jezusa Chrystusa, którą przelał na Kalwarii, przez co  odkupił ludzkość z przekleństwa grzechu i śmierci: „I taką nową pieśń śpiewają: Godzien jesteś wziąć księgę i jej pieczęcie otworzyć, bo zostałeś zabity i nabyłeś Bogu krwią twoją [ludzi] z każdego pokolenia, języka, ludu i narodu” (Ap 5:9).

Świat nie został zbawiony przez “unię osobową“, czyli przez trójcę, jak ogłosił sobór w Chalcedonie (451). Pismo Święte nie zna takich pojęć, jak: „Unia osobowa”, czy też „Unia hipostatyczna”, te  terminy są herezjami fałszującymi Pismo Święte. Chrystus Pan jest potomkiem Abrahama, zrodzony przez ludzką matkę i podlegał śmierci, tak jak każdy człowiek podlega śmierci. Nie zmartwychwstał Pan Jezus, jako jakiś demon o podwójnej osobowości, lecz został z martwych wzbudzony przez Wszechmogącego Boga Ojca, jako człowiek, o czym Pan Jezus przekonywał swoich uczniów przez czterdzieści dni, (Dzieje Ap 1:3), po swoim zmartwychwstaniu: Oni również opowiadali, co ich spotkało w drodze, i jak Go poznali przy łamaniu chleba. A gdy rozmawiali o tym, On sam stanął pośród nich i rzekł do nich: Pokój wam!  Zatrwożonym i wylękłym zdawało się, że widzą ducha.  Lecz On rzekł do nich: Czemu jesteście zmieszani i dlaczego wątpliwości budzą się w waszych sercach?  Popatrzcie na moje ręce i nogi: to Ja jestem. Dotknijcie się Mnie i przekonajcie: duch nie ma ciała ani kości, jak widzicie, że Ja mam. Przy tych słowach pokazał im swoje ręce i nogi.  Lecz gdy oni z radości jeszcze nie wierzyli i pełni byli zdumienia, rzekł do nich: Macie tu coś do jedzenia?  Oni podali Mu kawałek pieczonej ryby.  Wziął i jadł wobec nich” (Łk 24:35-43, BT). Bóg wskrzesił Go trzeciego dnia i pozwolił Mu ukazać się nie całemu ludowi, ale nam, wybranym uprzednio przez Boga na świadków, którzyśmy z Nim jedli i pili po Jego zmartwychwstaniu” (Dzieje Ap. 10:41, BT).

Chrześcijanie wyznający trynitaryzm usiłują osiągnąć zbawienie w fałszywym imieniu, czyli w imieniu boga, który stworzył rzekomo świat, i który jest równy Najwyższemu Bogu, lecz Chrystus Pan ostrzegł swój lud przed fałszywymi mesjaszami, którzy pojawią się na świecie i zwiedzą wielu; „Na to Jezus im odpowiedział: Strzeżcie się, żeby was kto nie zwiódł. Wielu bowiem przyjdzie pod moim imieniem i będą mówić: Ja jestem Mesjaszem. I wielu w błąd wprowadzą.”  (Mt 24:4-5).  Chrześcijanie wyznający trynitarne kredo, wierzą w nieprawdziwą ewangelię, skonstruowaną przez cesarzy Rzymu pogańskiego oraz katolickie sobory. To nie jakiś bóg, przybyły z kosmosu na ziemię zbawił świat, lecz człowiek imieniem Jezus, będący potomkiem Abrahama:  A Pismo, które przewidziało, że Bóg z wiary usprawiedliwia pogan, uprzednio zapowiedziało Abrahamowi: W tobie będą błogosławione wszystkie narody”  (Gl 3:8, BT) „Lecz Abrahamowi uczynione są obietnice i nasieniu jego; nie mówi: I nasieniom jego, jako o wielu, ale jako o jednem: I nasieniu twemu, które jest Chrystus”  (Gl 3:16). Rzymski Chrystus „logos” jest fałszywym Chrystusem, w którym nie ma zbawienia: I nie ma w żadnym innym zbawienia, gdyż nie dano ludziom pod niebem żadnego innego imienia, w którym moglibyśmy być zbawieni”  (Dzieje Ap. 4:12). Chrystus Pan jest jedynym zbawcą oraz jedynym orędownikiem, poza którym nie ma zbawienia, (Ap 5:5), lecz chrześcijanie wierzą w fałszywego Mesjasza Logosa, zrodzonego rzekomo przed wszystkimi wiekami, który rzekomo zstąpił z nieba, jako bóg  i wcielił się w łonie Marii w Jezusa: „Ale gdybyśmy nawet my lub anioł z nieba głosił wam Ewangelię różną od tej, którą wam głosiliśmy – niech będzie przeklęty! Już to przedtem powiedzieliśmy, a teraz jeszcze mówię: Gdyby wam kto głosił Ewangelię różną od tej, którą /od nas/ otrzymaliście – niech będzie przeklęty!   (List do Galatów 1:8-9, BT).

Człowiek Jezus sędzią żywych i umarłych:  Świata nie będzie sądził „Bóg-Logos”, lecz świat będzie sądzony przez Syna Człowieczego: „Żeby się wypełniło, co powiedziano przez Izajasza proroka, mówiącego: Oto sługa mój, którego wybrałem, umiłowany mój, w którym moja dusza ma upodobanie. Złożę na niego Ducha mego, a On obwieści narodom sąd” (Mt. 12:17-18, BW). Chrystus Pan polecił swoim apostołom, aby tę prawdę, że Bóg Ojciec jego ustanowił sędzią żywych i umarłych głosili światu: Przykazał nam też, abyśmy ludowi głosili i składali świadectwo, że On jest ustanowionym przez Boga sędzią żywych i umarłych. (Dzieje Ap. 10:42).

Prawda o sądzeniu żywych oraz wskrzeszeniu  umarłych w dniu ostatecznym (Ew. Jana 6:40), została  przez Kościół rzymskokatolicki przeinaczona. Kanonizowanie zmarłych i ogłaszanie ich za świętych i sprawiedliwych przed dniem sądu ostatecznego, jest fałszerstwem  świętej Ewangelii, i przywłaszczenie sobie przez Kościół rzymskokatolicki kompetencji osądzania ludzi i ogłaszania ich za świętych i zbawionych.  Sąd nad zmarłymi oraz  żywymi,  Bóg Ojciec powierzył wyłącznie kompetencji Syna Człowieczego, i ten sąd nastąpi dopiero w dniu powtórnego przyjścia Pana Jezusa:  „Nie zważając na czasy nieświadomości, wzywa Bóg teraz wszędzie i wszystkich ludzi do nawrócenia, dlatego że wyznaczył dzień, w którym sprawiedliwie będzie sądzić świat przez Człowieka, którego na to przeznaczył, po uwierzytelnieniu Go wobec wszystkich przez wskrzeszenie Go z martwych” (Dzieje Ap. 17: 30-31 BT). Bóg Ojciec nie przekazał władzy sądzenia świata, Bogu, lecz swojemu umiłowanemu Synowi, którego ustanowił królem przyszłego świata: „Proszę cię bardzo usilnie, odwołując się do powagi Boga i Chrystusa Jezusa, przyszłego Sędziego żywych i umarłych, przez wzgląd na Jego pojawienie się i Jego królowanie” (2 Tm 4:1, BWP).  [Okaże się to] w dniu, w którym Bóg sądzić będzie przez Jezusa Chrystusa ukryte czyny ludzkie według mojej Ewangelii” (Rz 2:16, BT).

To nie Bóg sprawuje urząd pośrednika pomiędzy człowiekiem a Bogiem, ponieważ Bóg jest nieśmiertelny i nie przelewa swojej krwi. Chrystus Pan, jako Bóg  – nie mógłby sprawować urzędu kapłańskiego i przelać własnej krwi, aby odkupić swoich braci ludzi z przekleństwa grzechu i śmierci: Ale Chrystus, zjawiwszy się jako arcykapłan dóbr przyszłych, przez wyższy i doskonalszy, i nie ręką – to jest nie na tym świecie – uczyniony przybytek, ani nie przez krew kozłów i cielców, lecz przez własną krew wszedł raz na zawsze do Miejsca Świętego, zdobywszy wieczne odkupienie” (Hbr 9:11-12, BT).

Tą proroczą przepowiednię o królestwie Jezusa, anioł Gabriel powtórzył Marii przy zwiastowaniu: „Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus. Będzie On wielki i będzie nazwany Synem Najwyższego, a Pan Bóg da Mu tron Jego praojca, Dawida. Będzie panował nad domem Jakuba na wieki, a Jego panowaniu nie będzie końca”  (Łk 1:31-33, BT).

Pan Bóg nie da  władzy nad przyszłym światem, jakiemuś logosowi, który rzekomo jest drugą osobą trójcy, ponieważ to byłoby nonsensem, aby bogu, rzekomo będącego drugą osobą trójcy, przekazywać władzę nad przyszłym światem. Lecz Jahwe Zastępów wywyższy Syna Człowieczego, i wszystkich wrogów sprawiedliwości podda pod jego stopy.  „Wyrocznia Jahwe dla Pana mego: Siądź po mojej prawicy, aż Twych wrogów położę jako podnóżek pod Twoje stopy. Twoje potężne berło niech Jahwe rozciągnie z Syjonu: Panuj wśród swych nieprzyjaciół!  (Ps 110:1-2, BT/II).

Człowiek Panem przyszłego świata:  Greckie słowo  kurios , oznacza „pana” , czyli właściciela, który posiada pełne prawo jurysdykcji nad swoją własnością (Ew. Mat. 20:10-15). Apostoł Piotr oświadczył przed wielką rzeszą ludzi zebranych w dniu Święta Tygodni, że Bóg Ojciec uczynił Jezusa Panem i Mesjaszem: Niech więc cały dom Izraela wie z niewzruszoną pewnością, że tego Jezusa, którego wyście ukrzyżowali, uczynił Bóg i Panem, i Mesjaszem” (Dzieje Ap. 2:36, BT).

Wszechmogący Bóg Ojciec nie uczyni panem świata „boga-logosa”, wymyślonego przez pogańską filozofię gnozy, lecz uczynił Panem swojego pierworodnego Syna Jezusa, ustanawiając go dziedzicem i Panem nad dziełem swoich rąk, (Hbr 1:2). Relacja pomiędzy bogiem Jahwe Zastępów a Synem Człowieczym, jest w Piśmie Świętym wyraźnie określona, lecz wiele studentów Pisma, będących pod wpływem trynitarnych dogmatów, nie jest w stanie tej relacji pomiędzy Jahwe Zastępów, który dał życie Synowi Człowieczemu logicznie interpretować, ponieważ zostało to zaciemnione przez sofistykę trynitarną sofistykę: Podobnie jak Ojciec ma życie w sobie, tak również dał Synowi: mieć życie w sobie samym. Przekazał Mu władzę wykonywania sądu, ponieważ jest Synem Człowieczym.” (Ewangelia Jana 5:25-27). Według biblijnej reguły, nie ten jest większy kto jest biorcą życia, lecz ten jest większy, kto jest dawcą życia:  Wszystko poddałeś pod jego stopy. Ponieważ zaś poddał Mu wszystko, nic nie zostawił nie poddanego Jemu“  (Hbr 2:8, BT). Liczne doksologie Nowego Testamentu ukazują, że apostolski Zbór wierzył, że Bóg Ojciec jest Bogiem Jezusa Chrystusa, którego Ojciec uczynił Panem i dziedzicem świata: „Niech będzie błogosławiony Bóg i Ojciec Pana naszego Jezusa Chrystusa; który napełnił nas wszelkim błogosławieństwem duchowym na wyżynach niebieskich – w Chrystusie” (Ef 1:3, BT). 

W księdze Apokalipsy Chrystus jest nazwany: „pierworodnym z umarłych”, ponieważ Jezus jest pierwszym człowiekiem z  umarłych, któremu Bóg Ojciec darował życie, wskrzeszając go z martwych. Tak, jak każdy pierwszy syn zrodzony w rodzinie izraelskiej, był pierworodnym synem i z tego tytułu należało mu się dziedzictwo po ojcu,  tak Chrystus Pan jest pierworodnym z umarłych oraz dziedzicem Królestwa Bożego: „I On jest Głową Ciała – Kościoła. On jest Początkiem, Pierworodnym spośród umarłych, aby sam zyskał pierwszeństwo we wszystkim”    (Kol 1:18, BG).

Arcykapłan Nowego Przymierza

Dzień Sądny (Jom Kippur)  Pośrednictwo Jezusa Chrystusa przed tronem Bożym obrazuje służba sprawowana w przybytku ziemskim przez najwyższego kapłana. Kulminacyjnym obrządkiem najwyższego kapłana, sprawowanym w dniu sądnym  (Jom Kippur), było wejście do miejsca najświętszego świątyni, aby dokonać oczyszczenia za grzechy swoje oraz za grzechy ludu (Kpł 16:19-34). Święto Jom Kippur było poprzedzone dziesięciodniowym trąbieniem w rogi, które zwiastowało nadchodzący dzień sądny, czyli dzień pojednania Jom Kippur. Dziesięć dni czasu miał każdy Izraelita, aby pojednać się Bogiem i uregulować ewentualne konflikty z bliźnimi i przygotować się na ten wielki dzień, aby dostąpić oczyszczenia z grzechów. Święto Jom Kippur jest obrazem dnia sądu ostatecznego (Mt 25:31; Rz 14:10). Dalej Jahwe powiedział do Mojżesza: «Dziesiątego dnia siódmego miesiąca jest Dzień Przebłagania. Będzie to dla was zwołanie święte. Będziecie pościć i będziecie składać dla Jahwe ofiary spalane. W tym dniu nie będziecie wykonywać żadnej pracy, bo jest to Dzień Przebłagania, ażeby dokonano przebłagania za wasze winy przed Bogiem waszym Jahwe. Każdy człowiek, który nie będzie pościł tego dnia, będzie wyłączony spośród swego ludu”  (Kpł 23: 26-29).

W  dniu Jom Kippur najwyższy kapłan wchodził w imieniu ludu Izraela poza zasłonę do miejsca najświętszego (Kpł 16:2-4), aby krwią ofiarnego kozła wylosowanego, jako ofiarę za grzechy ludu pokropić przebłagalnię, czyli wieko skrzyni Arki Przymierza, (Kpł 16:15-19)  i oczyścić lud Izraela z  grzechów: “Tak zaś te rzeczy były urządzone, iż do pierwszej części przybytku zawsze wchodzą kapłani sprawujący służbę świętą, do drugiej zaś części jedynie arcykapłan, i to tylko raz w roku, i nie bez krwi, którą składa w ofierze za grzechy swoje i swojego ludu“ (Hbr 9:6-7).

Pośrednikiem pomiędzy Bogiem a Izraelem w Starym Przymierzu był najwyższy kapłan,  i  ten urząd był aktualny w osobie arcykapłana Kaifasza, aż do skazania Pana Jezusa na śmierć. Kaifasz był ostatnim arcykapłanem Starego Przymierza i on osobiście,  przez  skazanie Jezusa na śmierć, zburzył, czyli uczynił koniec tymczasowemu systemowi oczyszczania Izraela z grzechu, przez krew zwierząt ofiarnych. Proces sądowy i skazanie Chrystusa na śmierć, zawiera wiele symbolicznych skojarzeń i przenośni, które obrazują dzień sądu ostatecznego. Kajfasz, rozdzierając swoje kapłańskie szaty, bezwiednie potwierdził koniec arcykapłańskiej służby, w ziemskim przybytku, natomiast skazując Chrystusa na śmierć, na podstawie fałszywego zeznania świadków, uczynił Chrystusa niewinną ofiarą Nowego Przymierza: „W końcu stanęli dwaj  i zeznali: On powiedział: Mogę zburzyć przybytek Boży i w ciągu trzech dni go odbudować” (Mt 26: 60-61, BT),

Wiele mówiącym zrządzeniem Bożym jest również przesłuchanie Jezusa przez Kaifasza i oskarżenie Jezusa o bluźnierstwo, że czynił się Bogiem, co oczywiście było oszczerstwem i pretekstem, aby móc Jezusa skazać na śmierć: „Wtedy najwyższy kapłan wystąpił na środek i zapytał Jezusa: Nic nie odpowiadasz na to, co oni zeznają przeciw Tobie?   Lecz On milczał i nic nie odpowiedział. Najwyższy kapłan zapytał Go ponownie: Czy Ty jesteś Mesjasz, Syn Błogosławionego?  Jezus odpowiedział: Ja jestem ! Ujrzycie Syna Człowieczego, siedzącego po prawicy Wszechmocnego i nadchodzącego z obłokami niebieskimi.  Wówczas najwyższy kapłan rozdarł swoje szaty i rzekł: Na cóż nam jeszcze potrzeba świadków?  Słyszeliście bluźnierstwo. Cóż wam się zdaje? Oni zaś wszyscy wydali wyrok, że winien jest śmierci” (Mk 14: 60-64).

Z chwilą śmierci Chrystusa na golgocie, jako prawdziwego Baranka Bożego, który gładzi grzechy świata, kończy się kapłaństwo najwyższego kapłana w Starym Przymierzu, a rozpoczyna się kapłaństwo Chrystusa w świątyni niebieskiej: “Sedno zaś wywodów stanowi prawda: takiego mamy arcykapłana, który zasiadł po prawicy tronu Majestatu w niebiosach, jako sługa świątyni i prawdziwego przybytku zbudowanego przez Pana, a nie przez człowieka“  (Hbr 8:1-2, BT).

Jezus jako ofiarnik i ofiara w jednej osobie, jest ofiarą doskonałą, która nie potrzebuje być powtarzana, jak musiał to każdego roku powtarzać kapłan w świątyni ziemskiej: Ale Chrystus, zjawiwszy się jako arcykapłan dóbr przyszłych, przez wyższy i doskonalszy, i nie ręką – to jest nie na tym świecie – uczyniony przybytek, ani nie przez krew kozłów i cielców, lecz przez własną krew wszedł raz na zawsze do Miejsca Świętego, zdobywszy wieczne odkupienie”  (Hbr 9:11-12).

Lud Izraela nie mógł być obmyty z grzechu przez krew baranków i kozłów, składanych w ofierze w Starym Przymierzu, ponieważ służba najwyższego kapłana, oraz przybytek ziemski, jak też ofiary z  baranków i kozłów były tylko tymczasowe, i miały znaczenie, aż do czasu złożenia doskonałej ofiary z samego siebie, przez z Baranka niewinnego i niepokalanego grzechem – Jezusa Chrystusa. Pismo mówi, że obmycie grzechów, tych ludzi, którzy żyli w czasach pierwszego przymierza,  nastąpiło dopiero przez krew Jezusa Chrystusa wylanej na golgocie. Krwią Chrystusa zgładzone zostaną grzechy ludzi, żyjących w czasie  Pierwszego Przymierza, jak również grzechy tych ludzi, którzy żyli w czasie Nowego Przymierza: Dlatego [Chrystus] jest pośrednikiem Nowego Przymierza: przez śmierć Jego poniesioną dla zgładzenia grzechów, popełnionych [przez ludzi] za czasów pierwszego przymierza, ci, którzy zostali wezwani do odziedziczenia dóbr wiecznych, mogą dostąpić wypełnienia się obietnic” (Hbr 9:15, BWP).

Świątynia ziemska cieniem świątyni niebieskiej: Nie pełnił Chrystus żadnej służby kapłańskiej w Starym Przymierzu ponieważ byli inni kapłani, którzy składali ofiary i kropili krwią zwierząt, w przybytku ziemskim. Natomiast tymczasowa służba kapłanów ziemskich została zastąpiona służbą Chrystusa, w świątyni niebieskiej. Podobnie, jak krew zwierząt ofiarnych  Starego Przymierza, zastąpiona została w Nowym Przymierzu krwią Jezusa Chrystusa: „Gdyby zaś był na ziemi, nie mógłby być kapłanem, gdyż byli tam już inni, którzy składali ofiary zgodnie z wymaganiami Prawa. Lecz ich posługiwanie jest zaledwie obrazem i cieniem tego, co dzieje się w niebie. Dlatego już Mojżesz, gdy zabierał się do budowy przybytku, otrzymał takie oto polecenie od Boga: Staraj się wykonać wszystko według tego wzoru, który ci został ukazany na górze. Otóż [Jezus] otrzymał w udziale posługiwanie o tyle wznioślejsze, o ile doskonalsze było przymierze, którego stał się pośrednikiem i które było oparte na lepszych obietnicach” (Hbr 8: 4-6, BWP).

Trynitarna doktryna o preegzystencji Chrystusa suponuje, że Chrystus rzekomo, jako Melchizedek pełnił na ziemi kapłańską służbę, co jest trynitarną mistyfikacją, zaciemniającą naukę Biblii. W związku z powyższym potrzeba w tym miejscu przypomnieć, że Chrystus nie jest jakimś dualnym demonem zrodzonym przed wszystkimi wiekami, lecz jest synem Dawida i potomstwem Abrahama, zrodzonym dopiero w Betlejem (Łk 1: 68-70; Gal 4:4).  Autor listu do Hebrajczyków sprawozdaje, że Pan Bóg przemawiał w Starym Przymierzu do Ojców Izraela przez proroków a nie przez Chrystusa, natomiast w ostatecznych dniach przemówił przez swego Syna:  „Częstokroć i wieloma sposobami mawiał niekiedy Bóg ojcom przez proroków; W te dni ostateczne mówił nam przez Syna swego, którego postanowił dziedzicem wszystkich rzeczy, przez którego i wieki uczynił”  (Hbr 1:1-2, BG).

Nie przemawiał więc Bóg w Starym Przymierzu do ojców Izraela przez Chrystusa, lecz przemawiał przez proroków. Nie pełnił Chrystus w Starym Przymierzu urzędu kapłańskiego, ponieważ byli tam inni kapłani, którzy składali ofiary: „Gdyby więc był na ziemi, to nie byłby kapłanem, gdyż są tu inni, którzy składają ofiary według postanowień Prawa”   (Hbr 8:4, BT).

W Starym Przymierzu w dniu sądnym, kropiono krwią zwierząt nad ubłagalnią w miejscu najświętszym, i tą krwią zwierząt musiał być oczyszczony z grzechów najwyższy kapłan, zanim wstąpił poza zasłonę do miejsca najświętszego. Tą krwią zwierząt ofiarnych został oczyszczony lud Izraela, i tą krwią oczyszczony został także sam przybytek, czyli namiot spotkania. Ponieważ krew zwierząt ofiarnych nie miała mocy grzechu zgładzić:   Albowiem nie można rzec, aby krew wołów i kozłów miała gładzić grzechy” (Hbr 10:4), była ona dla narodu wybranego tylko środkiem tymczasowym,  aż do czasu naprawienia skutków grzechu przez złożenie doskonałej ofiary z samego siebie,  przez Jezusa Chrystusa: „Jeśli bowiem krew kozłów i cielców oraz popiół z krowy, którymi skrapia się zanieczyszczonych, sprawiają oczyszczenie ciała,  to o ile bardziej krew Chrystusa, który przez Ducha wiecznego złożył Bogu samego siebie jako nieskalaną ofiarę, oczyści wasze sumienia z martwych uczynków, abyście służyć mogli Bogu żywemu” (Hbr 9:13-14).

Zatem twierdzenie, teologów chrześcijańskich, że Chrystus był  rzekomo w  Starym Przymierzu kapłanem Melchizedekiem, składającym ofiary ze zwierząt oraz kropiącym ich krwią, aby oczyścić ludzi z grzechów, jest niesłychanym pogmatwaniem biblijnej nauki, o jedynym skutecznym zmyciu grzechów, przez krew prawdziwego Baranka Bożego Jezusa. Jeżeli Pismo mówi, że Jezus Chrystus jest pośrednikiem czyli arcykapłanem Nowego Przymierza, to  nie mógł być pośrednikiem czyli najwyższym kapłanem w Starym Przymierzu. Nie uczestniczył więc Chrystus w składaniu tymczasowych ofiar, które nie gładziły grzechu w Starym Przymierzu, ponieważ Chrystus Pan urząd najwyższego kapłana pełni dopiero po złożeniu doskonałej ofiary z samego siebie, która jest jedyną ofiarą posiadającą  moc skutecznie obmyć człowieka z jego grzechów:  „W ten sposób oczyszcza się to wszystko, co jest jedynie obrazem rzeczy niebieskich, natomiast same rzeczy niebieskie domagały się ofiar o wiele bardziej doskonałych”  (Hbr 9:23, BWP).

Chrystus w Starym Przymierzu nie kropił i nie oczyszczał grzechów krwią zwierząt,  jak  twierdzi p. White,  jest zatem twierdzenie, że Chrystus w Starym Testamencie spełnił urząd kapłana w nauką błędną. Nie uczestniczył Chrystus w kapłańskiej służbie Starego Przymierza, ponieważ kapłani Starego Przymierza umierali i śmierć nie pozwalała im skutecznie, pomiędzy Izraelem o Bogiem pośredniczyć. Dlatego fakt umierania kapłanów Starego Przymierza, nie może odnosić do Chrystusa, ponieważ Chrystus pojawił się na świecie dopiero w dniach ostatnich:  Wprawdzie był On na to przeznaczony już przed założeniem świata, ale objawiony został dopiero w czasach ostatnich ze względu na was”  (1 List Piotra 1:20, Biblia Mesjańska).

Jest zatem twierdzenie, że Chrystus był arcykapłanem w Starym Przymierzu, założeniem zgoła błędnym, co potwierdza też Pismo: O tyle też Jezus stał się poręczycielem lepszego przymierza. I gdy tamtych wielu było kapłanami, gdyż śmierć nie zezwalała im trwać przy życiu, Ten właśnie, ponieważ trwa na wieki, ma kapłaństwo nieprzemijające. Przeto i zbawiać na wieki może całkowicie tych, którzy przez Niego zbliżają się do Boga, bo zawsze żyje, aby się wstawiać za nimi. Takiego bowiem potrzeba nam było arcykapłana: świętego, niewinnego, nieskalanego, oddzielonego od grzeszników, wywyższonego ponad niebiosa,  takiego, który nie jest obowiązany, jak inni arcykapłani, do składania codziennej ofiary najpierw za swoje grzechy, a potem za grzechy ludu. To bowiem uczynił raz na zawsze, ofiarując samego siebie” (Hbr 7:22-27).

Chrystus jest arcykapłanem Nowego Przymierza i jego kapłańska służba rozpoczęła się dopiero po złożeniu ofiary z samego siebie, bez której nie mógłby wejść poza zasłonę i ukazać się przed majestatem Wiekuistego Boga.  Nie pełnił Chrystus kapłańskiej służby w przybytku ziemskim, o którym pismo mówi, że był przybytkiem niedoskonałym, zbudowanym przez grzesznych ludzi: „Otóż [Jezus] otrzymał w udziale posługiwanie o tyle wznioślejsze, o ile doskonalsze było przymierze, którego stał się pośrednikiem i które było oparte na lepszych obietnicach. Gdyby owo pierwsze przymierze było w pełni doskonałe, nie byłoby potrzeby zastępowania go drugim” (Hbr 8:6, BWP).

Zatem Chrystus Pan mówi nam, abyśmy o wszystko prosili Ojca w Jego imieniu. Każdy chrześcijanin wyznający Chrystusa, jako swego odkupiciela, powinien wiedzieć, że Jezus jest Arcykapłanem Nowego Przymierza, i nikt z ludzi, wyznających Chrystusa, nie powinien prosić o wstawiennictwo  innych pośredników, jak tylko Jezusa Chrystusa:  Sedno zaś wywodów stanowi prawda: takiego mamy arcykapłana, który zasiadł po prawicy tronu Majestatu w niebiosach,  jako sługa świątyni i prawdziwego przybytku zbudowanego przez Pana, a nie przez człowieka.”  (Hbr 8:1-2).

Tylko przez Jezusa arcykapłana Nowego Przymierza, lud Boży ma dostęp do Boga Ojca: w którym mamy swobodę i dostęp do Boga z ufnością przez wiarę w niego” (Ef 3:12). „Albowiem jeden jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek Chrystus Jezus”   (1 Tm 2:5).

Początek Jezusa Chrystusa

Protoewangelia mówi, że jeden z potomków ludu Bożego, czyli kościoła, nazwany „nasieniem niewiasty”, zmiażdży głowę Szatanowi (Rdz 3,15). Obietnicę tę Bóg powtórzył Abrahamowi (Gal 3,16), oraz Jakubowi (Iz 65,9), a także Dawidowi: Kiedy wypełnią się twoje dni i spoczniesz obok swych przodków, wtedy wzbudzę po tobie potomka twojego, który wyjdzie z twoich wnętrzności, i utwierdzę jego królestwo. On zbuduje dom imieniu memu, a Ja utwierdzę tron jego królestwa na wieki. Ja będę mu ojcem, a on będzie Mi synem“ (2 Ks. Samuela 7,12-14, BT).

Biblia nie dostarcza nam żadnych informacji, że nasieniem  jest rzekomo już od wieczności preegzystujący „Bóg Syn”, czyli druga osoba Trójcy. Owo przepowiedziane nasienie „Niewiasty”, czyli kościoła (Rdz 3:15) zostało obiecane Abrahamowi,  i w  nasieniu Abrahama miały być błogosławione wszystkie narody ziemi: Wiarą ofiarował Abraham Izaaka, będąc kuszony, a ofiarował jednorodzonego ten, który był wziął obietnicę. Do którego rzeczono: W Izaaku tobie będzie nazwane nasienie” (Hbr 11:17-18, BG)

Bóg przysiągł uroczyście Dawidowi, że jego potomek, który wyjdzie z jego wnętrzności, będzie w przyszłości rządził narodami (Dzieje Ap. 2:30). Ta obietnica uczyniona Dawidowi wyklucza definitywnie twierdzenie trynitarian, o preegzystencji Chrystusa. Bóg nie obiecywał Abrahamowi, Jakubowi, oraz Dawidowi, że z ich nasienia wzbudzi im Mesjasza,  który będzie rządził przyszłym światem, a faktycznie jest nim preegzystujący rzekomo od wieczności, jeden z bogów trójgłowego zespołu „Bóg Syn”. Tego rodzaju obietnica dana Dawidowi, byłaby ze strony Boga obietnicą dwuznaczną, nieuczciwą, a wręcz kłamliwą. Izajasz przepowiedział, że Mesjasz wyjdzie z rodu Jessego, i że na nim spocznie Duch Boży i napełni go wszystkimi boskimi cechami charakteru:  I wyrośnie różdżka z pnia Jessego, wypuści się odrośl z jego korzeni. I spocznie na niej Duch Pański, duch mądrości i rozumu, duch rady i męstwa, duch wiedzy i bojaźni Pańskiej“ (Ks. Izajasza 11,1-2, BT).

Fakt, że na przyszłam Mesjaszu miał spocząć duch Jahwe Zastępów definitywnie wyklucza inkarnację, czyli wcielenie się rzekomej drugiej osoby trójcy Boga – Syna, w poczętego w łonie Marii Jezusa, ponieważ to byłby absurd, aby jeden z bogów trójcy, który uprzednio „wcielił się” w  poczętego Jezusa, miał być namaszczony jeszcze innym bogiem trójcy, zwanym duchem świętym; Nie duch  trzeciej osoby trójcy spoczął na Jezusie, lecz Duch Jahwe Zastępów spoczął na Jezusie: Wyrośnie gałązka z pnia Jessego i pęd wypuści z jego korzeni. Spocznie na nim Duch Jahwe, Duch mądrości i rozumu, Duch rady i mocy, Duch wiedzy i bojaźni Jahwe” (Iz 11:1-2, Biblia Lubelska).

Narodzenie się Mesjasza zostało przez proroka Daniela przepowiedziane w dniach przyszłych, to znaczy, że Mesjasz miał się narodzić w przewidzianym przez Boga czasie (Dan 9,25). Mesjasz, nie istniał przed stworzeniem świata, on istniał tylko w zamyśle Bożym, o czym pisał Szymon Piotr:  On był wprawdzie przewidziany przed stworzeniem świata, dopiero jednak w ostatnich czasach się objawił ze względu na was“ (1 List Piotra 1:20). Fakt, że narodzenie Mesjasza było przewidywane dopiero w przyszłości, dowodzi, że nie egzystował on w przeszłości, czyli przed stworzeniem świata, jak głosi trynitaryzm. Pojawienie się na świecie Mesjasza, Syna Bożego, jest powołaniem go do bytu, co zostało zainicjowane przez Boga Ojca w łonie dziewicy. Nadzwyczajne poczęcie jest początkiem egzystencji Mesjasza,  i tylko o takim zrodzeniu Pismo Święte sprawozdaje: „Teraz zaś mówi Jahwe, który ukształtował mnie od łona [matki] na swojego sługę, by sprowadzić Jakuba do Niego i zgromadzić do Niego Izraela; doznałem chwały w oczach Jahwe, a Bóg mój stał się moją mocą. I rzekł: «To zbyt mało, że jesteś moim sługą, by podźwignąć pokolenia Jakuba i sprowadzić pozostałych z Izraela. Ustanawiam cię światłem dla narodów, aby moje zbawienie rozprzestrzeniło się aż po krańce ziemi»   (Iz 49: 5-6, Biblia Lubelska).

Mesjańskie przepowiednie wiele razy mówią o przyjściu na świat Mesjasza, lecz ani jeden raz nie wspominają o jego rzekomej preegzystencji, czyli o jego rzekomym zrodzeniu przed „wszystkimi wiekami”. Syn Boży narodził się na świat z woli Ojca i przyszedł na świat tak, jak każdy człowiek na świat przychodzi, jednak z tą nadzwyczajną różnicą, że narodził się w nadnaturalny sposób z dziewicy, która poczęła z Ducha Świętego, czyli przez  moc Najwyższego Boga (Ps 2;7, BP), dlatego Jahwe Zastępów jest jego ojcem: „Anioł Jej odpowiedział: «Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego osłoni Cię. Dlatego też Święte, które się narodzi, będzie nazwane Synem Bożym ” (Ew. Łukasza 1, 35, BT).

Trynitarianie wyznają że Chrystus został zrodzony przed stworzeniem świata, lecz w Piśmie Świętym o czymś takim jest głucho. Według obietnicy Mesjasz, jako Jednorodzony Syn Boży został zrodzony na ziemi, i o tym tysiące świadków wydało świadectwo, za co wielu zapłaciło swoim życiem:  A Słowo stało się ciałem i zamieszkało wśród nas. I oglądaliśmy Jego chwałę, chwałę, jaką Jednorodzony otrzymuje od Ojca, pełen łaski i prawdy” (Ew. Jana 1:14, BT).

Słowo prorocze, przepowiwdające zrodzenie Masjasza stało się ciałem, czyli obietnica został spełniona. Nie mówi Pismo o Chrystusie, że został dwukrotnie zrodzony, lecz Pismo nazywa Mesjasza jednorodzonym Synem Bożym, to znaczy że Jezus, został zrodzony tylko jeden raz, i nie przed stworzeniem świata, lecz w Betlejem. Tak, jak jest tylko jeden Bóg, tak też jest tylko jeden Syn Ojca, zrodzony z dziewicy w czasie wyznaczonym przez Boga. Ten Syn Jezus jest Jednorodzonym Synem Ojca, i oprócz tego jedynego syna, zrodzonego w Betlejem, nie ma Ojciec innego Syna. Rodowód Chrystusa sporządzony przez Mateusza, nic nie mówi o jakimś przed wiecznym synu, lecz tylko o Jezusie, który narodził się w Betlejem. Czy Mateusz uczeń Chrystusa nie znał prawdziwego życiorysu swojego Pana? Czy mógł apostoł Jezusa, sporządzać życiorys swojego mistrza i pominąć tak ważny fakt jego preegzystencji? dlatego też Pismo Święte o rzekomej preegzystencji Mesjasza milczy. Fakt. że Mateusz sporządzając rodowód Mesjasza nic nie mówi o jego preegzystencji, dowodzi, że katolickie wyznanie wiary: „Bóg prawdziwy z Boga prawdziwego jest Mateuszowi obce, a w sporządzonym życiorysie Mesjasza wykazał, że Jezus jest genetycznym potomkiem Dawida, (Mt 1:1-16):  „Lecz anioł rzekł do Niej: Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga. Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus. Będzie On wielki i będzie nazwany Synem Najwyższego, a Pan Bóg da Mu tron Jego praojca, Dawida” (Łk 1:30-32, BT). Nie był Jezus nazwany Synem Najwyższego „przed wszystkimi wiekami”, lecz był nazwany Synem Najwyższego, dopiero po namaszczeniu Jezusa Duchem Jahwe w czasie chrztu Jezusa w Jordanie, (Iz 11:1-2, BP). Teologom trynitaryzmu jest niezręcznie mówić o genealogicznym początku Mesjasza, przeto wolą mówić o porodzie Marii, niż o początku egzystencji Jezusa Chrystusa, Natomiast intencją autora ewangelii Mateusza, było ukazanie potomnym, że Jezus ma początek i został w łonie swojej matki ukształtowany przez  moc Bożą. Dwukrotne występowanie w frazie Mt 1:18 czasownika  ginomai  G1088,  jest dowodem, że autor nie znał preegzystencji Chrystusa, i że poczęcie Jezusa w łonie Marii uważał za początek jego egzystencji. Trynitarianie zaprzeczają rodowodowi Jezusa Chrystusa przekazanego nam przez Pismo Święte i wystawiają Jezusowi fałszywą tożsamość, twierdząc, że jest on wiecznym Bogiem i równocześnie człowiekiem. Dwoiste natury, to demony, które rodzą się tylko w pogańskiej gnozie, natomiast Maria urodziła człowieka z krwi i kości, którego Bóg uroczyście proklamował na swego Syna, przez namaszczenie go swoim duchem: (Mt 3,16-17). Apostołowie nie postrzegali Chrystusa, jako Boga, lecz wierzyli, że jest on człowiekiem wywodzącym się z Izraelitów: Powiedział przecież Mojżesz: Proroka jak ja wzbudzi wam Pan, Bóg nasz, spośród braci waszych. Słuchajcie Go we wszystkim, co wam powie” (Dzieje Ap. 3,22, BT).

Główny twórca katolickiej teologii św. Augustyn twierdzi w swoich pismach, że Chrystus zmartwychwstał przez własną moc, ponieważ był wcielonym Bogiem, co w świetle Pisma Świętego jest absurdem, ponieważ Pan Jezus został z martwych wskrzeszony przez Boga Ojca, Dz 2:32; 1Kor 6:14. Chrystus Pan po zmartwychwstaniu stanowczo zaprzecza, że jest Bogiem i przekonuje swych uczniów, o swoim zupełnym człowieczeństwie:  Popatrzcie na moje ręce i nogi: to Ja jestem. Dotknijcie się Mnie i przekonajcie: duch nie ma ciała ani kości, jak widzicie, że Ja mam”  (Łk 24:39, BT).

Powyższe słowa Chrystusa : „duch nie ma ciała ani kości, jak widzicie, że Ja mam“,  byłyby kłamstwem, gdyby Jezus był wcielonym Bogiem. Bóg jest Duchem; J 4,24, przeto słowa Jezusa, że „duch nie ma ciała ani kości“ dowodzą, że Chrystus przekonywał swoich uczniów, że to nie Bóg, który jest duchem zmartwychwstał, lecz człowiek, mający ciało i kości, został z martwych wskrzeszony. Zwycięstwo nad grzechem i śmiercią nie zostało osiągnięte przez drugą osobę Trójcy, lecz przez człowieka Jezusa Chrystusa, którego Jahwe Pan uczynił swoim sługą: „Oto sługa mój, którego wybrałem, umiłowany mój, w którym moja dusza ma upodobanie. Złożę na niego Ducha mego, a On obwieści narodom sąd. Nie będzie się spierał i nie będzie krzyczał, i nikt na ulicach nie usłyszy głosu jego. Trzciny nadłamanej nie do łamie, a lnu tlejącego nie zagasi, dopóki nie doprowadzi do zwycięstwa sprawiedliwości. A w imieniu jego narody pokładać będą nadzieję” Mt 12:18-21 Bw.

Chrystus trynitarian jest demonem o dwóch naturach, który przyszedł ze świata grecko-rzymskiej mitologii, natomiast Pismo święte mówi, że Chrystus Pan jest człowiekiem wywodzącym się z nasienia Dawida:  „Z jego to potomstwa, stosownie do obietnicy, wyprowadził Bóg Izraelowi Zbawiciela Jezusa” (Dz 13, 23, BT).

Apostoł Paweł napomina Tymoteusza, aby nigdy nie zapomniał i starał się zrozumieć fundament prawdziwej Ewangelii, według, której Syn Boży Jezus Chrystus, jest genetycznym synem Dawida:  „Rozumiej, co mówię, a Pan niech ci da we wszystkim wyrozumienie. Pamiętaj, iż Jezus Chrystus powstał z martwych, który jest z nasienia Dawidowego, według Ewangelii mojej” (2 Tm 2:7-9, BG)

A gdy przyszedł Jezus w strony Cezarei Filipowej, pytał uczniów swoich, mówiąc: Kimże mię powiadają być ludzie Syna człowieczego? A oni rzekli: Jedni Janem Chrzcicielem, a drudzy Eliaszem, insi Jeremiaszem, albo jednym z proroków. I zapytał ich Jezus: A wy kim mię być powiadacie? Nie zapytał się Chrystus uczniów, czy ludzie uważają Jezusa za Boga, lecz zapytał ich, za kogo ludzie uważają Syna Człowieczego;  A odpowiadając Szymon Piotr rzekł: Tyś jest Chrystus, on Syn Boga żywego. Nie odpowiedział Piotr, że jest jeden Syn Człowieczy, zrodzony w Betlejem, a drugim jest Syn-Logos, zrodzony przed wszystkimi wiekami, lecz odpowiedział, że Jezus jest Synem Boga żywego. Nie skorygował Pan Jezus, mniemania uczniów, że on Jezus,  jest Synem Boga żywego, i że oprócz niego istnieje jeszcze jakiś Syn, zrodzony przed wszystkimi wiekami, będący rzekomo drugą osobą trójcy. Czy inny jest Syn zrodzony rzekomo przed wszystkimi wiekami, a inny jest Syn zrodzony w Betlejem? Pismo święte mówi, że Bóg Ojciec ma wielu synów, i wszyscy ludzie, którzy wierzą Ewangelii Bożej, są synami Bożymi, Albowiem wszyscy ci, których prowadzi Duch Boży, są synami Bożymi” (Rz 8:14, BT). Trynitaryzm tworzy dwóch synów, czyli dwie osoby. Tak jak jednemu bytowi odpowiada jeden syn, tak też dwa byty, tworzą dwóch synów. Dowodem, że Jezus nie uważał siebie za prawdziwego Boga, zrodzonego przed wszystkimi wiekami, jest świadectwo Piłata, który nie potwierdzał oskarżenia żydowskich kapłanów, oczerniających Jezusa, że czyni się równym Bogu: Piłat więc oświadczył arcykapłanom i tłumom: Nie znajduję żadnej winy w tym człowieku” (Łk 23:4). Gdy Go ujrzeli arcykapłani i słudzy, zawołali: Ukrzyżuj! Ukrzyżuj! Rzekł do nich Piłat: Weźcie Go i sami ukrzyżujcie! Ja bowiem nie znajduję w Nim winy” (Ew Jana 19:6)

Nie powiedział Piłat: „Nie znajduję żadnej winy w tym Bogu”, lecz widział w Chrystusie człowieka prawdziwie sprawiedliwego, czyli Syna Bożego. W księdze Apokalipsy Pan Jezus napomina swój pielgrzymujący kościół, aby pamiętał o jego ludzkiej tożsamości. To świadectwo samego Jezusa o swoim pochodzeniu, jest ostrzeżeniem dla tych, co wystawiają Jezusowi fałszywą tożsamość i czynią z niego demona o podwójnej naturze: „Ja, Jezus, wysłałem anioła mego, by poświadczył wam to w zborach. Jam jest korzeń i ród Dawidowy, gwiazda jasna poranna”  (Ap 22:16, BW).

Jednorodzony wpośród wielu braci – Trynitaryzm interpretuje słowo pierworodny gr. πρωτοστάτης  G4416, jako boski tytuł przedwiecznego Chrystusa, czyli Boga-logosa, fałszując tym rzeczywiste znaczenie słowa „pierworodny”. Słowo pierworodny jest biblijnym terminem, który nie ma żadnego związku z jakimś demonem, rzekomo zrodzonym przed wszystkimi wiekami, lecz odnosi się do biblijnej struktury rodziny ludzkiej, w której najstarszy syn po śmierci ojca sprawował patriarchalne przełożeństwo w rodzinie. Trynitaryzm sfałszował znaczenie słowa pierworodny, i  przypisuje mu filozoficzne znaczenie, mające potwierdzać boskość drugiej osoby trójcy – Boga Syna, który, jako pierworodny Bóg-Syn, rzekomo preegzystował od wieczności w niebie. Jest to interpretacja fałszywa wykręcająca Pismo Święte, któremu nie są znane techniczne definicje, terminów wymyślonych przez teologów. Osoba Boga nie może być nazwana „pierworodnym Synem”, co zakłada początek, ponieważ prawdziwy Bóg nie posiada początku.  Biblia mówi bez dwuznaczności, że Mesjasz jest pierworodnym  ludzkim Synem Boga Ojca, powołanym do bytu w łonie Marii przez moc Bożą: Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus. Będzie On wielki i będzie nazwany Synem Najwyższego, a Pan Bóg da Mu tron Jego praojca, Dawida”  (Łk 1,31-32, BT).

W Biblii słowo „pierworodny“ posiada dosłowne znaczenie, i odnosi się do pierwszego syna spośród całego rodzeństwa. Trynitaryzm interpretuje słowo „pierworodny“ w oderwaniu od kontekstu Biblii i przypisuje mu nie biblijne znaczenie. Słowo pierworodny nie jest terminem technicznym, mającym potwierdzać rzekomą preegzystencję Chrystusa-logosa. Prawo pierworództwa zostało ustanowione w Izraelu przez Boga Izraela; Łk 2:23-24, i to prawo, dane Izraelowi, było przez całą historię Izraela przestrzegane (Lb 3:13). Doktryna trynitarna neguje dosłowne pierworództwo Chrystusa, ponieważ nie potwierdza ono atanazjańskiego wyznania wiary, o wcielonym Bogu. Psalm 89 przedstawia Chrystusa, jako człowieka powołanego do Bytu przez moc Boga Ojca, dlatego jest nazwany pierworodnym synem Bożym: On będzie wołał do Mnie: Ty jesteś moim Ojcem, Bogiem moim i Skałą mojego ocalenia. A Ja go ustanowię pierworodnym, największym wśród królów ziemi. Zachowam dla niego łaskawość swą na wieki i wierne będzie moje z nim przymierze. Sprawię, że potomstwo jego będzie wieczne, a jego tron – [trwały] jak dni nieba”  (Ps 89,27-30, BT). Zachariasz ojciec Jana Chrzciciela, nie prorokował, że Jezus-Logos już egzystuje w niebie, lecz prorokował, że Mesjasz, będzie dopiero w przyszłości zrodzony z potomków Dawida: „Niech będzie uwielbiony Pan, Bóg Izraela, że nawiedził lud swój i wyzwolił go, i moc zbawczą nam wzbudził w domu sługi swego, Dawida: jak zapowiedział to z dawien dawna przez usta swych świętych proroków” (Łk 1:68-70, BT).

Przez nadzwyczajne zrodzenie Syna Bożego w łonie dziewicy (Łk 1:35), Bóg Ojciec wprowadził na świat nowy ród ludzki: I znowu, kiedy wprowadza Pierworodnego na świat, mówi: Niechże mu oddają pokłon wszyscy aniołowie Boży“ (Hbr 1:6, BW). Jakiego pierworodnego Syna, Bóg Ojciec wprowadził na świat? Tego zrodzonego przed wszystkimi wiekami, czy tego, zrodzonego w Betlejem i przepowiedzianego przez proroków? Jezus, jako ludzki Syn Boga Ojca,  został wybrany przez Boga, aby był pierworodnym Synem nowego odrodzonego rodzaju ludzkiego, i w Chrystusie rozpoczyna się nowa karta rodziny ludzkiej: Albowiem tych, których od wieków poznał, tych też przeznaczył na to, by się stali na wzór obrazu Jego Syna, aby On był pierworodnym między wielu braćmi”  (Rz 8:29, BT).

Słowa Psalmu drugiego: „Tyś Synem moim, Ja ciebie dziś zrodziłem“, odnoszą się do zrodzenia pierworodnego Syna Bożego, i tego jednorodzonego Syna Bożego, mieszkańcy Jeruzalem zawiesili na krzyżu i przebili:  „I wyleję na dom Dawidowy, i na obywateli Jeruzalemskich Ducha łaski i modlitw, a patrzyć będą na mię, którego przebodli; i płakać będą nad nim płaczem, jako nad jednorodzonym; gorzko, mówię, płakać będą nad nim, jako gorzko płaczą nad pierworodnym” (Zach 12:10 BG).

Fakt, że pierworodny Syn Boży został zrodzony na ziemi, a nie przed stworzeniem świata, potwierdza apostoł Paweł, który słowa Psalmu drugiego odnosi do zrodzenia Jezusa w Betlejem: I my wam opowiadamy tę obietnicę, która się ojcom stała, iż ją Bóg wypełnił nam, dziatkom ich, wzbudziwszy Jezusa. Jako też w Psalmie wtórym napisane jest: Syn mój jesteś ty, jam ciebie dziś spłodził” (Dzieje Ap 13:32-33, Biblia Gdańska)

Biblia sprawozdaje tylko o jednym zrodzeniu Mesjasza, które zostało Marii przez anioła Gabriela zwiastowane. To nadzwyczajne wydarzenie mające dla rodzaju ludzkiego egzystencjalne znaczenie, przepowiadały mesjańskie proroctwa od najdawniejszych pokoleń, przeto nie mogą one odnosić się do zaprzeszłej wieczności, lecz odnosiły się do przyszłości, co znalazło swoje wypełnienie w Betlejem: Czyż Pismo nie mówi, że Mesjasz będzie pochodził z potomstwa Dawidowego i z miasteczka Betlejem?” J 7:42 BT .

Trynitarna filozofia, czyli gnoza wymyśla jakieś wcześniejsze zrodzenie Mesjasza Syna Bożego, o którym Biblia nic nie mówi. Fakt, że ten, którego Maria w cudowny sposób porodziła, miał dopiero w przyszłości być nazwanym Synem Najwyższego, jest dowodem, że nie istniał on przed cudownym poczęciem Marii: Będzie On wielki i będzie nazwany Synem Najwyższego, a Pan Bóg da Mu tron Jego praojca, Dawida“ (Łk 1,32)

Słowa anioła Gabriela:Będzie on wielki dowodzą , że nie był on wielki wcześniej, jako rzekomy „Bóg-Syn” i druga osoba Trójcy, przez którą rzekomo świat został stworzony? Natomiast trynitaryzm twierdzi, że Logos był już wielki „przed wszystkimi wiekami? Kolejnym faktem wykluczającym preegzystencję jest fraza: „będzie nazwany Synem Najwyższego”, ponieważ, jest to kolejny absurd, aby jednej i tej samej osobie nadawać dwukrotnie imię Syna Bożego? Bóg nigdy wcześniej nie powiedział do nikogo, że jest jego Synem, (Hbr 1:5), to nastąpiło dopiero gdy Jezus został zrodzony w Betlejem, a następnie zostało to potwierdzone na górze Przemienienia w obecności uczniów,  i uczniowie Pana Jezusa są świadkami tej proklamacji: „Gdy on jeszcze mówił, oto obłok świetlany osłonił ich, a z obłoku odezwał się głos: To jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie, Jego słuchajcie!” (Mt 17:5-6, BT).

Poprzez wielowiekową indoktrynację, trynitaryzm wmówił chrześcijańskiemu światu, że słowa Psalmu drugiego: „Tyś Synem moim, Ja Ciebie dziś zrodziłem“ odnoszą się do zrodzenia „Syna Boga“ przed stworzeniem świata. Co jest wrogim Biblii przekrętem, podważającym prawdomówność Słowa Bożego i wszystkich mesjańskich przepowiedni. Świadectwo zrodzenia Syna Bożego zostało przez Pismo tak jasno i dobitnie udokumentowane, że wyraźniejszego świadectwa Bóg nie mógł już światu ukazać. Lecz trynitarianie doszukują się jakiejś preegzystencji Chrystusa, w przedwiecznej ciemności, natomiast światła gwiazdy betlejemskiej, nie chcą widzieć: Lud, pogrążony w mroku, ujrzał światłość wielką, i tym, którzy siedzieli w krainie i cieniu śmierci, rozbłysła jasność” (Mt 4:16, BW).

W Biblii znajduje się wiele mesjańskich przepowiedni, opisujących pochodzenie i cechy przyszłego Mesjasza, lecz nie ma żadnego świadectwa o jego preegzystencji. Teoria, że „Bóg Syn” porzucił swoje boskie tronowanie w niebie i wcielił się w człowieka Jezusa, jest filozofią, którą do chrześcijańskiego kościoła wprowadzili greccy oraz rzymscy Ojcowie Kościoła. Wszystkie biblijne argumenty trynitarian mające potwierdzać istnienie Trójcy, a także potwierdzać preegzystencję oraz bóstwo Chrystusa, nie wytrzymują krytyki rzetelnej egzegezy Pisma Świętego. Natomiast frazy nowoczesnych przekładów Pisma Świętego, na których trynitaryzm się opiera, są zmanipulowane. Argumenty trynitarian mające rzekomo potwierdzać istnienie Trójcy, są oparte na filozoficznych spekulacjach, oraz na fałszywych przekładach Biblii. Jedno z szkaradnych fałszerstw Pisma świętego, którego dopuszczono się w Psalmie 110:3, w którym zamieniono rzeczownik; מֵרֶ֣חֶם / rechem (H7358) na „jutrzenkę”, aby zatuszować, że Mesjasz, Syn Boży zaczął istnieć, czyli został powołany do bytu w łonie macicy, (the womb): Wyrocznia Boga dla Pana mego: Siądź po mojej prawicy, aż Twych wrogów położę jako podnóżek pod Twoje stopy. Twoje potężne berło niech Pan rozciągnie z Syjonu: Panuj wśród swych nieprzyjaciół! „Przy Tobie panowanie w dniu Twej potęgi, w świętych szatach [będziesz chodził]. Z łona jutrzenki jak rosę Cię zrodziłem” (Ps 110:3, BT). Nie z łona „jutrzenki” Jahwe Zastępów zrodził Syna Bożego, lecz z macicy czystej dziewicy, rechem H7358, którą była Maria matka zbawiciela Jezusa:Przetoż da wam sam PAN znamię. Oto Panna pocznie i porodzi syna, i nazową imię jego Emanuel” (Iz 7:14, Biblia J. Wujka).

Czy w niebie są panny dziewice? Jeżeli panna dziewica zrodziła Emanuela, jak twierdzą profesorowie trynitaryzmu, czyli zrodziła  Boga-logosa, to większego absurdu nie można już dowodzić. Panną i dziewicą była Maria matka Jezusa, która porodziła Jezusa, i to zrodzenie mało miejsce na ziemi, a nie przed wszystkimi wiekami, ponieważ w niebie nie ma dziewic, posiadających macice. Chrześcijańskie kościoły chełpią się uczonością swoich teologów, lecz żaden z nich nie odważył się tego fałszerstwa w Psalmie 110:3, zdemaskować i potępić. Przekład tego wersetu w trynitarnych wydaniach Biblii, jest bezczelnym fałszerstwem.  Abrahamowi jako ojcu wierzących Bóg obiecał, że w jego nasieniu błogosławione będą wszystkie narody ziemi: “Już Abrahamowi oznajmiło tę radosną nowinę: W tobie będą błogosławione wszystkie narody” (Gl 3:8). Nie poprzez spłodzenie Boga-Logosa, przed wszystkimi wiekami, miały być błogosławione wszystkie narody ziemi, lecz w nasieniu Abrahama, któremu Bóg Najwyższy wzbudził obiecanego potomka Gl 3:16. Trynitarna filozofia w narodzeniu Mesjasza widzi inkarnację “Boga -Syna” lecz to jest przekręt Pisma, które mówi, że Mesjasz będzie człowiekiem, tak samo jak Mojżesz, a nie jakimś mieszańcem o podwójnej naturze: Wzbudzę im proroka spośród ich braci, takiego jak ty, i włożę w jego usta moje słowa, będzie im mówił wszystko, co rozkażę“ (5 Pwt 18,18). Nie ma żadnego biblijnego potwierdzenia, że zrodzony w Betlejem Mesjasz, jest preegzystującym od przedwieczności Bogiem – Logosem, który zstąpił z nieba i wcielił się w nazareńskiego Jezusa. Pismo Święte wielokrotnie mówi, że początek Mesjasza, czyli Syna Bożego, będzie miał miejsce w łonie jego matki: Wyspy posłuchajcie Mnie! Ludy najdalsze uważajcie! Powołał mnie Jahwe już z łona matki, od jej wnętrzności wspomniał moje imię” (Iz 49,1, BT). Proroctwa nie mówią, że Chrystus Syn Boży już istnieje, lecz przepowiadały, że Syn Boży zostanie zrodzony w przyszłości i ta przepowiednia wypełniła się w Betlejem. Syn Boży został stworzony przez nadzwyczajne poczęcie, i o tym powołaniu do bytu  Syna Bożego prorokował Izajasz:  „Teraz zaś mówi Jahwe, który ukształtował mnie od łona [matki] na swojego sługę, by sprowadzić Jakuba do Niego i zgromadzić do Niego Izraela; doznałem chwały w oczach Jahwe, a Bóg mój stał się moją mocą” (Iz 49:5, BL). 

Jahwe Zastępów przysiągł królowi Dawidowi, że jego potomek, który wyjdzie z jego wnętrzności, będzie panował w królestwie Bożym: „Kiedy wypełnią się twoje dni i spoczniesz obok swych przodków, wtedy wzbudzę po tobie potomka twojego, który wyjdzie z twoich wnętrzności, i utwierdzę jego królestwo”  (2 Sam 7:12, BT).  Izajasz natchniony Duchem Bożym obwieścił królowi Achazowi, że nadzwyczajnym znakiem narodzenia się Mesjasza będzie poczęcie dziewicy; Izaj 7: 14, i to dziewicze poczęcie jest największym cudem Bożym, uczynionym dla zbawienia rodzaju ludzkiego: „Ty mnie zaiste wydobyłeś z matczynego łona; Ty mnie czyniłeś bezpiecznym u piersi mej matki. Tobie mnie poruczono przed urodzeniem, Ty jesteś moim Bogiem od łona mojej matki”  (Ks. Psalmów 22:10 -11, BT).  Jezus, Syn Boży pochodzi od Boga Ojca, tak jak każdy człowiek pochodzi od Boga Ojca: W ten sposób wszyscy pochodzą od jednego [Ojca]: zarówno ten, który uświęca, jak i ci, którzy uświęcenia dostępują. Dlatego Jezus nie wstydzi się nazywać ludzi swymi braćmi, mówiąc: Ogłoszę [o Boże] Twoje imię moim braciom, będę Cię wychwalał wobec całego zgromadzenia”  (Hbr 2:11-12, BP).

Ojcem Jezusa jest Wszechmogący Bóg i przez Jego moc Chrystus został, jako drugi Adam powołany do bytu, i On jako pierworodny Syn Boży przez swoją niewinnie przelaną krwią, wykupił i usprawiedliwił z przekleństwa grzechu rodzaj ludzki: (Ap 1:5), dlatego tylko Jezusa nazareńskiego Bóg Ojciec uznał za swojego syna „Albowiem któremuż kiedy z Aniołów rzekł: Tyś jest syn mój, jam cię dziś spłodził? I zasię: Ja mu będę ojcem, a on mnie będzie synem? A zasię, gdy wprowadza pierworodnego na okrąg świata, mówi: A niech się mu kłaniają wszyscy Aniołowie Boży” (Hbr 1:5-6 Bg.

Herezja gnozy

Gnostycyzm podważał ludzką tożsamość Jezusa, jako prawdziwego Mesjasza, pochodzącego z rodu Dawida, którego narodzenie Bóg przez proroków, jako zbawiciela rodzaju ludzkiego przepowiedział: (Ps 22:10-11; Iz 11:1-2; Iz 49:1; 2 Tm 2:7-8; Ap 22:16). Gnostycy twierdzili, że ortodoksyjni chrześcijanie nie poznali prawdziwego Mesjasza, czyli Logosa zrodzonego przed wszystkimi wiekami, który przybył z nieba, aby wcielić się w łonie Marii w poczętego Jezusa i stać się istotą o dwóch naturach Boga i człowieka. Gnostycy myśleli o sobie bardzo wysoko i chełpili się, że zostali obdarzeni szczególnym poznaniem, które jest objawieniem przewyższającym wiedzę prostych wyznawców Chrystusa. Rzekome wyższe poznanie nauczycieli gnozy nie było ugruntowane na nauce Pisma Świętego, lecz na pogańskich wierzeniach mających swe korzenie w Syrii i Egipcie. Apostoł Paweł ostrzegał Tymoteusza przed tym błędnym wyższym poznaniem gnostycyzmu: „O Tymoteuszu, pilnuj bardzo troskliwie depozytu [prawd wiary]! Unikaj jałowych dyskusji i wzajemnie wykluczających się teorii, które są wyrazem rzekomej mądrości. Łudząc się posiadaniem takiej mądrości, niektórzy już odpadli od wiary. Łaska [Boża] niech będzie z wami!”   (1 Tm 6:20, BWP).

Logos fałszywy Mesjasz gnozy: Nauce gnozy uległo nominalne chrześcijaństwo, które wyznaje  przedwiecznego Chrystusa, zrodzonego przed wszystkimi wiekami. Chrześcijanie nurtu rzymskiego, zostali zwiedzeni do fałszywej ewangelii i uwierzyli, że prawdziwym Mesjaszem, nie jest syn Dawida, zrodzony w Betlejem, lecz prawdziwym zbawicielem jest „Chrystus przedwieczny”. To zaprzeczenie gnostyków nie odnosiło się do negacji Chrystusa, jako takiego, lecz odnosiło się do rozdzielenia pomiędzy Chrystusem żydowskim, będącym nasieniem Abrahama oraz synem Dawida, a Chrystusem przedwiecznym, zrodzonym przed wszystkimi wiekami. Apostoł Jan ostrzegał współbraci chrześcijan przed zgubną nauką gnostyków, którzy siali w chrystusowych gminach niepokój wpośród braci, twierdząc, że wierzą w fałszywego Chrystusa, który nie jest zdolny zbawić świata, ponieważ nie posiada dualnej pełni Boga i człowieka: „Ja wam nie pisałem, jakobyście nie znali prawdy, lecz że ją znacie i że żadna fałszywa nauka z prawdy nie pochodzi.  Któż zaś jest kłamcą, jeśli nie ten, kto zaprzecza, że Jezus jest Mesjaszem”  (1 Jana 2:21-22).

Szczególnym siedliskiem gnozy była Aleksandria, z której wywodziło się wielu pisarzy, nazywanych „Ojcami Kościoła”, wyznających doktrynę gnozy, uznających siebie za „nauczycieli mądrości” i chełpiących się, że poznali głębię i tajniki istoty Boga. Apostoł Paweł przestrzegał braci w wierze, aby nie pozwolili się omamić, tą kłamliwą demoniczną filozofią:  „Jak więc przejęliście naukę o Chrystusie Jezusie jako Panu, tak w Nim postępujcie: zapuśćcie w Niego korzenie i na Nim dalej się budujcie, i umacniajcie się w wierze, jak was nauczono, pełni wdzięczności. Baczcie, aby kto was nie zagarnął w niewolę przez tę filozofię będącą czczym oszustwem, opartą na ludzkiej tylko tradycji, na żywiołach świata, a nie na Chrystusie” (Kol 2:6-8).

W listach apostoła Jana, adresowanych do chrześcijańskich gmin, nie ma żadnej nowej nauki o Jezusie. Jan przypomina braciom w wierze, aby trwali w nauce, którą słyszeli na samym początku, gdy uwierzyli w Jezusa Chrystusa, zrodzonego w Betlejem (Ew. Jana 7:42), i stali się chrześcijanami (1 J. 2:7). Jan zapewnia współbraci, że oni nie potrzebują już żadnych nowych pouczeń, ponieważ otrzymali od Pana Jezusa i apostołów pełną prawdę: „Napisałem wam to wszystko o tych, którzy usiłują was zwieść na manowce. Wy zaś starajcie się o to, by pozostawało w was zawsze namaszczenie otrzymane od Niego. Nie potrzebujecie też innych pouczeń od nikogo, gdyż Jego namaszczenie poucza was o wszystkim. Jest to pouczenie niezawodne i w pełni prawdziwe. Trwajcie tedy przy Nim tak, jak was nauczył” (1 List Jana 2:26-27).

Gnostycy chełpili się tym, że posiadają znajomość istoty Boga i zarzucali kościołowi apostolskiemu, że głosi Chrystusa fałszywego, nie posiadającego pełnej dualnej osobowości, Boga i człowieka, w jednej osobie, zrodzonego przed wszystkimi wiekami: „Obawiam się jednak, ażeby nie były odwiedzione umysły wasze od prostoty i czystości wobec Chrystusa w taki sposób, jak w swojej chytrości wąż uwiódł Ewę. Jeśli bowiem przychodzi ktoś i głosi wam innego Jezusa, jakiegośmy wam nie głosili, lub bierzecie innego ducha, któregoście nie otrzymali, albo inną Ewangelię, nie tę, którąście przyjęli – znosicie to spokojnie„ (2 Kor 11:3-4, BT).

Mesjańskie proroctwa przepowiadały, że Mesjasz będzie nasieniem „Niewiasty-kościoła”, czyli będzie wywodził się z potomstwa Abrahama (Dzieje Ap 3:25). Bóg ustami Mojżesza potwierdził tę obietnicę Izraelitom w Egipcie, że Mesjasz będzie Izraelitą:  „Jahwe, twój Bóg, wzbudzi wam spośród waszych braci proroka takiego jak ja. Będziecie go słuchać” (Pwt 18: 15; Dzieje Ap. 3:25).

Podobne świadectwo o tożsamości przyszłego Mesjasza wypowiedział Zachariasz ojciec Jana Chrzciciela, który został natchniony Duchem Bożym i zaczął prorokować, potwierdzając, że Bóg Izraela „moc zbawczą” czyli Mesjasza, wzbudzi w domu sługi swego Dawida:  „Niech będzie uwielbiony Pan, Bóg Izraela, że nawiedził lud swój i wyzwolił go, i moc zbawczą nam wzbudził w domu sługi swego, Dawida:  jak zapowiedział to z dawien dawna przez usta swych świętych proroków”  (Łk 1:68-70, BT).

Herezja, którą głosili gnostycy, że Mesjasz został zrodzony już przed wszystkimi wiekami, była dla Kościoła apostolskiego wielkim zagrożeniem, ponieważ podważała sedno Ewangelii Bożej, czyli autentyczność Chrystusa zbawiciela świata, będącego synem Dawida. Pierwszy list Jana jest doniosłym dokumentem, adresowanym przez Jana do chrześcijańskich gmin, ostrzegającym współbraci chrześcijan przed zgubną filozofią gnozy. Herezję gnozy potępiało wielu wybitnych uczonych sprzed okresu nicejskiego. do których należał biskup z Lyonu Ireneusz (140-202 n.e.), który przeciw gnozie napisał słynne dzieło, Adversus haereses (Przeciw Herezjom) Ireneusz pisałał, że gnostycy głosili, że żydowski Jezus z Nazaretu, a przedwieczny Chrystus-Logos są różnymi osobami. Dzieło Ireneusza było źródłem wiarygodnych informacji o istocie gnostycyzmu, lecz dziwnym zbiegiem okoliczności oryginalne rękopisy zaginęły, natomiast późniejsza wersja Adversus haereses, została w istotnych kwestiach zmieniona, po myśli panującej religii Rzymu. Ireneusz w pierwotnej wersji pisał, że Cerynt gr. Kerinthos wyznawał i głosił Boga nieznanego, który stworzył nieśmiertelne dusze, do których Jezus nie należał, ponieważ posiadał ziemskich rodziców, uwięzionych w złej materii ciała. Cerynt głosił, że podczas chrztu Jezusa w Jordanie, nieśmiertelny i wieczny Bóg-Logos w kształcie gołębicy wcielił się w Jezusa i w nim działał, lecz opuścił Jezusa przed jego męką i powrócił do nieba. (Ireneusz z Lyonu, Przeciw Herezjom I 26.1). Gnostycyzm nie był w przeinaczaniu prawdy o Jezusie jednomyślny, jedni twierdzili, że wcielenie się Chrystusa przedwiecznego w ciało Chrystusa z Nazaretu, nastąpiło w czasie chrztu Jezusa, natomiast większość gnostyków wierzyła, że wcielenie się Chrystusa przedwiecznego w Jezusa z Nazaretu,  nastąpiło w łonie Marii. Gnostycy wierzyli, że Chrystus nie narodził się człowiekiem, lecz przyszedł z niebieskiej sfery, aby przyoblec się ciałem ludzkim i ukryć swoją boskość w człowieku Jezusie  (in-kar-na-ti-on). Tę naukę apostoł Jan demaskuje, jako anty chrystusową herezję: „Wszelki zaś duch, który nie wyznaje, że Jezus Chrystus przyszedł w ciele, nie jest z Boga. Jest to duch antychrysta, o którym słyszeliście, że ma przyjść, i teraz już jest na świecie”  (1 list J 4:3, BW).

Herezja gnozy głosząca podział pomiędzy Mesjaszem zrodzonym w domu Dawida, (Rz 15:12), a Chrystusem-Logosem, zrodzonym rzekomo przed wszystkimi wiekami, zagrażała podziałem młodego kościoła. I tej herezji poświęcony jest pierwszy list apostoła Jana, adresowany do chrześcijańskich gmin: „Wielu bowiem pojawiło się na świecie zwodzicieli, którzy nie uznają, że Jezus Chrystus przyszedł w ciele ludzkim”  (2 J. 1:7, BT).

W manuskryptach Nowego Testamentu występuje wiele fraz odnoszących się do herezji gnozy i one są wiarygodnymi źródłami informacji, czym była gnoza w ocenie natchnionych autorów Nowego Testamentu, lecz w nowoczesnych przekładach Pisma Świętego, te frazy zostały zaciemnione i sugerują, jakoby odnosiły się do jakichś niezidentyfikowanych heretyków. Natomiast wiadomo, że sztandarową doktryną kościoła rzymskokatolickiego, jest wyznanie konstantynopolitańskie (481 n.e.), które nie ma z nauką Pisma Świętego nic wspólnego. Pierwszy krok w kierunku ukrztałtowania się konstantynopolitańskiego wyznania wiary uczynił cesarz Konstantyn na soborze w Nicei  (325 n.e.), na którym ogłoszono, że Syn jest przedwiecznym Bogiem równym Ojcu, zrodzonym przed wszystkimi wiekami. Panujący antysemityzm w cesarstwie był sprzyjającym motywem, dla akceptacji gnostycyzmu przez społeczeństwo cesarstwa i negacji Chrystusa żydowskiego, zrodzonego w domu Dawida. Apostoł Jan  w swoich pismach dowodzi, że Chrystus, jest człowiekiem, lecz przesąd i zabobon ludzki, często odnosi zwycięstwo nad prawdą. Gnostycy podważali także człowieczeństwo Chrystusa, twierdząc, że Chrystus był tylko w ciele ludzkim pozornie. Przeciwko tej herezji gnozy występował również współczesny Janowi Ignacy Antiocheński, który argumentował, że Chrystus nie cierpiał pozornie, lecz był prawdziwie zabity, i jego krew była krwią prawdziwą:  I taką nową pieśń śpiewają: Godzien jesteś wziąć księgę i jej pieczęcie otworzyć, bo zostałeś zabity i nabyłeś Bogu krwią twoją [ludzi] z każdego pokolenia, języka, ludu i narodu”   (Ap 5:9).

Apostołowie sprzeciwiali się głoszonej przez gnostyków inkarnacji, że „Mesjasz-Logos” przybył z nieba i wcielił się w łonie Marii w poczętego Jezusa, aby narodzić się na ziemi Bogiem. Uważających się za oświeconych duchowo gnostycy powodowali w chrześcijańskich zborach zamieszanie, głosząc, że żydowski Mesjasz nie mógł zbawić ludzkości, ponieważ był tylko człowiekiem, nie posiadającym dualnej pełni „Boga – człowieka”  w jednej osobie,  i  dopiero  wcielenie się w Jezusa przedwiecznego Logosa, czyni Jezusa prawdziwym zbawicielem, zdolnym zbawić świat. Apostoł Jan w drugim liście adresowanym do Kościoła, który nazywa alegorycznie „Panią” (gr. kyria), i zarządza, aby bracia nie przyjmowali w dom nauczycieli gnozy i nie pozdrawiali ich braterskim pozdrowieniem: „Każdy, kto wychodzi poza naukę Chrystusa, a nie trwa w niej, ten nie ma Boga; kto zaś trwa w tej nauce, ten ma i Ojca, i Syna.  Jeśli ktoś przychodzi do was, a takiej nauki z sobą nie przynosi, to nie przyjmujcie go w swoim domu, a nawet go nie pozdrawiajcie” (2 J. 9-10, BT).

Jan pouczając współbraci argumentował, że kto nie uznaje od prawieków prawdy, że Bóg Ojciec jest dawcą życia, czyli rodzicem, a Syn jest dzieckiem, czyli zrodzonym, ten głosi diabelską naukę. Mieć Ojca i Syna – nie znaczy mieć dwóch Bogów, lecz znaczy mieć Boga Ojca, który jest dawcą życia i znaczy mieć Syna, który otrzymał życie od Ojca; Jak Mnie posłał żyjący Ojciec, a Ja żyję przez Ojca, tak i ten, kto Mnie spożywa, będzie żył przeze Mnie” (Ew. Jana 6:57).

Wszyscy ludzie są dziećmi Boga, jak nasi rodzice, tak też nasi przodkowie i nikt nie rodzi się na świat z własnej woli. Więc twierdzenie, że Jezus narodził się jako Bóg, ten głosi demonizm, jak wierzą poganie. Kto nie uznaje że Jezus jest człowiekiem i ma początek w Betlejem, ten jest kłamcą i Antychrystem: „Czyż nie ten jest kłamcą, kto przeczy, że Jezus jest Chrystusem? Ten jest Antychrystem, kto wypiera się Ojca i Syna. Każdy, kto wypiera się Syna, nie ma też i Ojca; kto zaś wyznaje Syna, ten ma też Ojca” (1 J. 2:22).

Apostoł Jan, aby uchronić braci chrześcijan przed zwiedzeniem, wyjaśnił istotę tej herezji, głoszoną przez gnostyków, która zaprzeczała tożsamości Mesjasza zrodzonego na ziemi. Gnostycy twierdzili, że Jezus z Nazaretu, był tylko zewnętrzną hipostazą nie posiadającą pełnej substancji Chrystusa przedwiecznego, czyli Boga-Logosa, który został rzekomo zrodzony przed stworzeniem świata. Tym twierdzeniem, że Chrystus niebieski został zrodzony przed wszystkim wiekami, gnostycy zaprzeczali, że Jezus zrodzony w Betlejem, jest Jednorodzonym Synem Bożym: „Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus. Będzie On wielki i będzie nazwany Synem Najwyższego, a Pan Bóg da Mu tron Jego praojca, Dawida” (Łk 1:31, BT)

Świadectwo Boga Ojca o Jezusie: Gnostycy, zaprzeczając, że Jezus z Nazaretu jest Synem Bożym, uczynili Boga kłamcą: „Kto wierzy w Syna Bożego, ten ma świadectwo w sobie; kto zaś nie wierzy Bogu, czyni Go kłamcą, ponieważ nie wierzy świadectwu, jakie Bóg daje o swoim Synu”  (1 list Jana 5:10).

Nigdy Pan Jezus nie wspomniał ani jednym słowem, o jakimś swoim odwiecznym pochodzeniu od Boga Ojca, z którego miałby się narodzić przed wszystkimi wiekami, lecz kto z ludzi może wyjaśnić i pojąć ludzkim rozumem, owe zrodzenie,  przed wszystkimi wiekami?, o którym nic nie zostało w Piśmie przekazane, o którym ani prorocy, ani Chrystus, ani apostołowie nic nie mówią. Chrystus Pan nie uczynił jakiejkolwiek sugestii, że jest takim samym Bogiem, jak Wiekuisty Ojciec, i że jest współistotny Ojcu, i że jego ciało posiada tę samą substancję, co Bóg Ojciec. Chrystus Pan zawsze mówił o sobie, że jest Synem Człowieczym, i Pismo Święte nigdzie nie mówi, że w niebie istnieje, jakiś przedwieczny Syn, zrodzony przed wszystkimi wiekami. Bóg objawił prorokom w jakim czasie oraz w jakim miejscu narodzi się oczekiwany Mesjasz:  „Czyż Pismo nie powiada, że Mesjasz przyjdzie z rodu Dawida i z miasteczka Betlejem, z którego pochodził Dawid?  (Ew. Jana 7:42, Biblia Poznańska).

Wielokrotnie Pismo mówi, że przyszły Mesjasz będzie się wywodził z miasta Betlejem, lecz chrześcijańskie kościoły nie wierzą w to co mówi Słowo Boże, lecz wierzą w dogmaty ogłoszone przez cesarski Rzym: „A ty, Betlejem, ziemio Judy, nie jesteś zgoła najlichsze spośród głównych miast Judy, albowiem z ciebie wyjdzie władca, który będzie pasterzem ludu mego, Izraela”  (Mt 2:6, BT).

Jahwe Pan przysiągł Dawidowi, że jego syn będzie obiecanym Mesjaszem, lecz filozofowie Rzymu cesarskiego, wymyślili jakieś zrodzenie przedwiecznego Chrystusa, który jest Wszechmogącemu Bogu równy: „Jahwe przysięgą potwierdził Dawidowi trwałą obietnicę, której nie odwoła: Potomka z twojego rodu osadzę na twoim tronie”  (Ps 132: 11, BP). Pismo mówi, że Mesjasz narodzi się na świat jako człowiek, natomiast gnostyków, którzy twierdzili, że Chrystus przyszedł na świat, jako „Bóg”, tych Jan nazywa antychrystami.  „Wielu bowiem pojawiło się na świecie zwodzicieli, którzy nie uznają, że Jezus Chrystus przyszedł w ciele ludzkim. Taki jest zwodzicielem i Antychrystem”  (1 J. 4:2, BW).

Doktryna gnozy zaprzecza, że Chrystus jest Synem Człowieczym, jak przepowiadali prorocy: „Jahwe, twój Bóg, wzbudzi ci bowiem podobnego do mnie proroka spośród ciebie, spośród twych braci. Jego będziecie słuchać”  (Pwt 18:15, BP).

Ortodoksyjni chrześcijanie, którzy inkarnację czyli podwójną naturę Chrystusa, jako Boga-człowieka w jednej osobie odrzucali, ci uznani zostali za heretyków i wrogów cesarstwa. Gnostycy podważali tożsamość przepowiedzianego przez mesjańskie proroctwa Mesjasza twierdząc, że ciało i duch Jezusa nie tworzą pełnej dualnej osoby, i dopiero inkarnacja, czyli wstąpienie „Boga-Logosa” do łona dziewicy i połączenie się boskości z człowieczeństwem w łonie Marii, czyni Chrystusa-Logosa zdolnym zbawić świat. Jeżeli dla Kościoła apostolskiego ta doktryna gnozy, czyli inkarnacja była herezją, to po soborze w Nicei (325), negacja „Chrystusa-Logosa”, była już przez cesarza uznana za herezję i zbrodnię przeciw panującej religii Rzymu. Wyszło więc tak, jak mówi łacińska maksyma: „Czyj rząd tego religia”, więc ortodoksyjni i prawowierni chrześcijanie, którzy inkarnację, czyli podwójną naturę Chrystusa, jako Boga i człowieka w jednej osobie odrzucali, ci uznani zostali za bezbożnych heretyków i wrogów Imperium Romanum. Natomiast apostoł Jan nazywał gnostyków głoszącym, że Jezus narodził się Bogiem, tych Jan nazywał Antychrystami: „Wielu bowiem pojawiło się na świecie zwodzicieli, którzy nie uznają, że Jezus Chrystus przyszedł w ciele ludzkim. Taki jest zwodzicielem i Antychrystem”  (2 J. 1:7, BT).

Mamy w Biblii wielką liczbę wiarygodnych świadków, mówiących o osobowości Mesjasza, lecz wcielenie nie ma żadnego świadectwa Pisma Świętego. Mamy świadectwa mesjańskie, że przepowiedziany Mesjasz będzie człowiekiem, który pokładał swoją nadzieję w Bogu, że będzie zbawiony i uniknie wiecznego niebytu:  „Mężowie izraelscy, słuchajcie tego, co mówię: Jezusa Nazarejczyka, Męża, którego posłannictwo Bóg potwierdził wam niezwykłymi czynami, cudami i znakami, jakich Bóg przez Niego dokonał wśród was, o czym sami wiecie, tego Męża, który z woli postanowienia i przewidzenia Bożego został wydany, przybiliście rękami bezbożnych do krzyża i zabiliście. Lecz Bóg wskrzesił Go, zerwawszy więzy śmierci, gdyż niemożliwe było, aby ona panowała nad Nim, bo Dawid mówił o Nim: Miałem Pana zawsze przed oczami, gdyż stoi po mojej prawicy, abym się nie zachwiał. Dlatego ucieszyło się moje serce i rozradował się mój język, także i moje ciało spoczywać będzie w nadziei, że nie zostawisz duszy mojej w Otchłani ani nie dasz Świętemu Twemu ulec skażeniu”  (Dzieje Ap. 22-27, BT).

O życiu Pana Jezusa, o jego chrzcie, o jego nauce, o jego cudach, o jego śmierci oraz zmartwychwstaniu wielu ludzi złożyło świadectwo, które zapieczętowali męczeńską śmiercią. Chrystus Pan niczego nie czynił w ukryciu, ani niczego nie zataił przed światem, lecz nikt spośród mnóstwa jego świadków nie wspomniał, owego wstąpienia logosa do łona dziewicy i zjednoczenia się substancji Boga z ciałem Jezusa. Zdumienie ogarnia każdego studiującego Pismo Święte, że chrześcijańscy teolodzy odważyli się interpretować, że anioł Gabriel zwiastował Marii, że porodzi przedwiecznego Boga-Logosa”. Anioł Gabriel nie zwiastował Marii, że porodzi Boga, lecz zwiastował Marii, że porodzi człowieka, który będzie synem, praojca Dawida, i będzie nazwany Synem, Najwyższego: „Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus. Będzie On wielki i będzie nazwany Synem Najwyższego, a Pan Bóg da Mu tron Jego praojca, Dawida”   (Łk 1:31-32, BT).

Tenże z woli Boga Ojca powołany do bytu Mesjasz, będzie sądził świat. Nie będzie sądził świata rzekomy „Mesjasz-Logos”, lecz świat będzie sądzony przez Syna Człowieczego.  Patrzałem w nocnych widzeniach: a oto na obłokach nieba przybywa jakby Syn Człowieczy. Podchodzi do Przedwiecznego i wprowadzają Go przed Niego. Powierzono Mu panowanie, chwałę i władzę królewską, a służyły Mu wszystkie narody, ludy i języki. Panowanie Jego jest wiecznym panowaniem, które nie przeminie, a Jego królestwo nie ulegnie zagładzie”  (Dan 7:13-14, BT).  

Doktryna gnozy dyskryminująca Mesjasza narodzonego w Betlejem Judzkim, preferuje Mesjasza-Logosa, rzekomo „zrodzonego przed wszystkimi wiekami”, natomiast Mesjasz żydowski z Nazaretu, według gnozy nie posiada preferencji do zbawienia świata. Lecz wiekuisty Bóg Ojciec, wydał świadectwo o swoim ludzkim synu, namaszczając Jezusa swoim świętym Duchem: Podano Mu księgę proroka Izajasza. Rozwinąwszy księgę, natrafił na miejsce, gdzie było napisane: „Duch Pana, Jahwe, nade mną, bo oto namaścił mię Jahwe i posłał mię, bym głosił radosną nowinę ubogim, łagodził ból tych, których serca złamane, więzionym wyzwolenie ogłaszał, a jeńcom – wolność”  (Ks. Izajasza 61:1, BP).

Grzechy i hipokryzja gnostyków:   Gnostycy przeciw którym Jan występował, nie tylko zakłamywali prawdę Ewangelii, lecz także swoim nie poświęconym życiem zapierali się Chrystusa. Duch gnostyków jest duchem samego księcia ciemności, oni zuchwale twierdzili, że ich istota jest boska, i że to boskie w ich wnętrzu, nie może być przez grzechy, których gnostycy się dopuszczali zniszczone. Przed tą diabelską nauką gnostyków apostoł Jan przestrzegał braci chrześcijan: „Dzieci, nie dajcie się zwodzić nikomu; kto postępuje sprawiedliwie jest sprawiedliwy, tak jak On jest sprawiedliwy. Kto grzeszy, jest dzieckiem diabła, ponieważ diabeł trwa w grzechu od początku. Syn Boży objawił się po to, aby zniszczyć dzieła diabła”  (1 J 3:7-8, BT).

Nie przez wiedzę, którą gnostycy tak się szczycili, lecz przez czynienie woli Bożej, okazuje się prawdziwe synostwo z Bogiem Ojcem. Gnostycy chwalili się swoją znajomością Boga, podczas gdy z premedytacją przestępowali przykazania Boże: „Jeżeli twierdzimy, że stanowimy z Nim jedno, a równocześnie trwamy w ciemnościach, to i słowem, i czynem sprzeniewierzamy się prawdzie”  (1 J. 1:6).

Ciemności, w których chodzili gnostycy apostoł Jan odnosi do ich seksualnego wyuzdania. Gnostycy szczycili się wyższym duchowym poznaniem i uznawali siebie za bezgrzesznych, dlatego Jan nazywa ich hipokrytami, czyniących Boga kłamcą, ponieważ rozwiązłości seksualnej, którą uprawiali, nie uznawali za grzech. Naukę gnostyków oraz ich seksualną rozwiązłość piętnował także apostoł Szymon Piotr: „Lecz jak kiedyś znaleźli się wśród ludu fałszywi prorocy, tak i teraz pojawią się między wami fałszywi nauczyciele, którzy poczną szerzyć zgubne błędy. Wzgardzą Panem, któremu zawdzięczają swoje ocalenie, i sprowadzą w ten sposób na siebie samych rychłą zagładę. Wielu też, oddając się rozpuście, pójdzie w ich ślady i przez nich znieważana będzie bluźnierczo droga prawdy”  (2 P 2:1-2, BT).

Apostoł Piotr przepowiedział pojawienie się gnostyków w chrześcijańskim kościele, którzy obłudnymi mowami, będą zwodzić braci do grzechów sodomy. Piotr ostrzegał braci, aby nie dali się uwieść temu moralnemu zepsuciu: „Powodowani żądzą zdobycia pieniądza, ci pseudo nauczyciele będą was zwodzić zmyślonymi przez siebie bajeczkami. Lecz wyrok potępienia już dawno został na nich wydany, a ich zguba jest nieunikniona”  (2 List Piotra 2:3, BT).

Szymon Piotr ostrzegał współbraci przed zgubnymi naukami gnostyków, przybyłych  z  pogańsko – chrześcijańskich zborów, którzy szydzili z proroctw i zaprzeczali powtórnemu przyjściu Pana Jezusa oraz prowadzili  niemoralne życie: Jeżeli bowiem Bóg aniołom, którzy zgrzeszyli, nie odpuścił, ale wydał ich do ciemnych lochów Tartaru, aby byli zachowani na sąd; jeżeli staremu światu nie odpuścił, ale jako ósmego Noego, który ogłaszał sprawiedliwość, ustrzegł, gdy zesłał potop na świat bezbożnych;  także miasta Sodomę i Gomorę obróciwszy w popiół skazał na zagładę dając przykład /kary/ tym, którzy będą żyli bezbożnie”  (2 List Piotra  2:4-6, BT).

Szczególnie ci będą ukarani, którzy oddają się swoim nieczystym żądzom i swoim postępowaniem pogardę okazują Bogu. Ci fałszywi nauczyciele są bezczelni, nie mają żadnych oporów moralnych głosić bluźnierstwa:  „Szczególnie zaś tych, którzy oddają się niecnym pożądliwościom cielesnym, a zwierzchnością pogardzają. Zuchwali, zarozumiali, nie lękają się nawet bluźnić mocom niebieskim” (2 List Piotra  2:10, BW).

Piotr pisze, że gnostycy zaślepieni seksualną żądzą postępują tak, jak nierozumne zwierzęta, które idą za swoim seksualnym popędem: „Ci zaś, jak nierozumne zwierzęta, przeznaczone z natury na schwytanie i zagładę, wypowiadając bluźnierstwa na to, czego nie znają, podlegną właśnie takiej zagładzie jak one, otrzymując karę jako zapłatę za niesprawiedliwość. Za przyjemność uważają rozpustę uprawianą za dnia, jako zakały i plugawcy pławią się w swych uciechach, gdy z wami są przy stole. Oczy mają pełne kobiety cudzołożnej, oczy nie przestające grzeszyć, uwodzą oni dusze nieutwierdzone. Mają serca wyćwiczone w chciwości, synowie przekleństwa”  (2 List Piotra 2:12-14, BT).

Apostoł Piotr nazywa gnostyków: obłokami wichrem pędzonymi, ponieważ twierdzili, że Bóg obdarzył ich prawdziwą wolnością,  którą gnostycy okazywali, nawet publicznie, przez uprawianie  seksualnej  rozpusty:   Ci są źródłami bez wody i obłokami wichrem pędzonymi, których czeka mrok ciemności. Wypowiadając bowiem słowa wyniosłe a próżne, uwodzą żądzami cielesnymi i rozpustą tych, którzy zbyt mało odsuwają się od postępujących w błędzie. Wolność im głoszą, a sami są niewolnikami zepsucia. Komu bowiem kto uległ, temu też służy jako niewolnik” (2 List Piotra 2: 17-19, BT).

Cesarz Konstantyn Wielki – założyciel katolickiego Kościoła

Historycy chrześcijaństwa przedstawiają Kościół rzymskokatolicki, jakoby on był tym prawdziwie ortodoksyjnym kościołem, który wywodzi się od Chrystusa i apostołów, lecz to jest niesłychane przekłamanie historii i wielka mistyfikacja. Rzymscy Ojcowie Kościoła II-IV wieku pomieszali naukę Pisma świętego z tradycją i wierzeniami pogańskimi i przyczynili się do odstępstwa od biblijnej i apostolskiej nauki, co zostało przez sobór w Nicei (325) prawnie usankcjonowane. Sobór nicejski był zwrotnym momentem w dziejach chrześcijaństwa, po którym głoszenie  biblijnego monoteizmu oraz wyznawanie Ewangelii Chrystusa było surowo zabronione.  Sobór orzekł, że sprzeciwiający się nicejskiemu wyznaniu wiary, zostaną skazani na wygnanie. Już przed soborem w Nice na synodzie w Elwirze (305) wydano dekret surowo, zabraniający obywatelom rzymskim, wspólnie z członkami żydowskiej sekty się zgromadzać,  oraz spożywać wspólnie posiłki i zachowywać biblijny Szabat.

Fikcje i fakty o cesarzu Konstantynie:  Fakty  historyczne ukazują całkiem inne oblicze sesarza, niż te przekazane przez historyków katolickich, opiewających  cudowne czyny cesarza Konstantyna  i jego rzekome przyjęcie Ewangelii Chrystusa oraz nawrócenie się do Boga. Cesarz Konstantym był żarliwym czcicielem bogów słońca, Sol Invictus oraz Mitry, jak również Apollo boga światła, których czcił aż do końca swojego życia, czego wyrazem były świątynie, które wznosił ku ich czci. Despotyzm Cesarza Konstantyna przerastał wszelkie granice, wola cesarza była świętym prawem, a najmniejszy przejaw nieposłuszeństwa karany był konfiskatą majątku i  wygnaniem z kraju. Cesarz pod pozorem nie zachowania religijnej moralności wszczął krzykliwą  kampanię  przeciw  żydowskim  „heretykom, którzy wzbraniali się brać udział w pogańskich ceremoniach i składać krwawe ofiary bożkom oraz cesarzowi,  co było pretekstem do oskarżenia, rzekomych heretyków o  szkalowanie świętej religii Rzymu, co było podstawą do  konfiskacji majątku  i  wygnania. Zupełnie fałszywy obraz cesarza Konstantyna przekazał potomnym Euzebiusz z Cezarei, który był przewrotnym pochlebcą cesarza i wychwalał go, jako skromnego i  bogobojnego chrześcijanina, nieznoszącego pochlebstw, lecz ten Euzebiusz prześcigał się w pochlebstwach, obdarząjąc cesarza honorowymi tytułami, ponieważ spodziewał się, że cesarz mianuje go biskupem Cezarei. Także biskupi nowej państwowej religii prześcigali się w pochlebstwach i obdarzali cesarza honorowymi tytułami, jak: „Apostoł Chrystusa”, „Posłaniec Boga”, „Wysłannik Nieba”, a także „Biskup Kościoła”. Szczytem tych pochlebstw było uhonorowanie cesarza tytułem: „religionis et fidei auctor”, co znaczy: „Wierny Pomnożyciel religii”. Te pochlebstwa biskupów nie były podyktowane troską o rozwój i umocnienie apostolskiego Kościoła i umiłowanie Chrystusowej Ewangelii, lecz były podyktowane egoizmem oraz dążeniem do zapewnienia sobie doczesnej egzystencji przez otrzymanie kardynalskiej nominacji, lub intratnej posady w cesarskiej administracji państwowego kościoła. Fikcje o cesarzu Konstantynie i jego zasługach dla katolickiego Kościoła przetrwały aż do nowożytnych czasów, i te puszczone w obieg kłamstwa o rzekomej pobożności cesarza Konstantyna, chrześcijański świat przyjął, jako prawdę. Tylko to co przez kościelną propagandę państwowego kościoła pozwolono ujawnić, było niepodważalną prawdą o „pobożnym” cesarzu i rzekomym dobroczyńcy kościoła, który w rzeczywistości był skorumpowanym strategiem, który handlował kardynalskimi kapeluszami i wyrządził Chrystusowej Ewangelii wielką szkodę. Ten fikcyjny obraz pierwszego chrześcijańskiego cesarza, jest aż dzisiejszego dnia propagowany przez  historyków, którzy powołują się na to pseudo  chrześcijaństwo cesarza Konstantyna, którego wysławiają, jako wielkiego dobroczyńcę  Kościoła, któremu chrześcijańskie narody Europy, a także Unia Europejska zawdzięczają rzekomo bardzo wiele: „Lecz On rzekł do nich: Królowie narodów panują nad nimi, a ich władcy przyjmują nazwę dobroczyńców” (Łk 22:25).

 Antyjudaizm cesarza Konstantyna   Z chwilą gdy wszystkie cugle władzy znalazły się w rękach cesarza Konstantyna, cesarz rozpoczął antyżydowską kampanię przeciwko wyznawcom Chrystusowej Ewangelii.  Mieszkający na terenie cesarstwa, wyznawcy Chrystusa, którzy ze względów religijnych nie akceptowali kultu cesarza, który zobowiązywał ich do składania cesarzowi krwawych ofiar i oddawania mu boskiej czci, co stawiało judochrześcijan, jako wyznawców monoteizmu przed dylematem –  albo sprzeciwić się oddaniu cesarzowi boskiej czci, i być napiętnowanym, heretykiem i wrogiem cesarza, co pociągało za sobą:  wygnanie, konfiskatę majątku lub skazanie na śmierć. Polityka religijna  inspirowana przez cesarza Konstantyna, miała na celu wyplenić sektę „żydowskich heretyków”, jak zwano w cesarstwie judochrześcijan. Pomimo, że nie było przed Konstantynem ani jednego cesarza przychylnego żydom, to Konstantyn był szczególnie wyrachowanym antysemitą. Nie mniejszymi antysemitami byli także, tak zwani katoliccy Ojcowie Kościoła, którzy oskarżali żydów o nielojalność wobec cesarza, a także zamordowanie „Boga-Logosa”, czczonego w cesarstwie jako Boga Stwórcę, „zrodzonego przed wszystkimi wiekami”. Oskarżanie chrześcijan pochodzących z Palestyny, o bogobójstwo, stało się skuteczną metodą wzbudzania i siania nienawiści do chrześcijan mających korzenie żydowskie. Szkalowanie i pomawianie prawowiernych naśladowców Chrystusa o najrozmaitsze bezeceństwa, stało się skuteczną metodą walki z Ewangelią Chrystusa. Antysemityzm ówczesnych Ojców Kościoła był cesarzowi bardzo na rękę, gdyż on tak samo nienawidził tej żydowskiej Ewangelii, jak jego poprzednik cesarz Dioklecjan.

Cesarz Konstantyn prawodawcą święta Wielkanocy:  Cesarz nie wierzył w Chrystusa i był głęboko przekonany, że swoje militarne zwycięstwa zawdzięcza bogu słońca Sol Invicktus. Cesarz wierzył, że on sam jest opatrznościowym wybawicielem  Imperium, Romanum, wspieranym przez swojego boga Sol Invictus. Gdy więc wszystkie cugle władzy znalazły się w rękach cesarza postanowił wykorzenić żydowską sektę, świętującą Paschę Chrystusa oraz Szabat Pański. To przedsięwzięcie było bardzo trudne do zrealizowania, ponieważ Pascha była, nie tylko pamiątką wyzwolenia Izraela z niewoli egipskiej, ale była także ustanowioną przez Chrystusa pamiątką odkupienia Izraela Nowego oraz Starego Przymierza: „Podobnie i kielich po wieczerzy, mówiąc: Ten kielich to nowe przymierze we krwi mojej; to czyńcie, ilekroć pić będziecie, na pamiątkę moją” (1 Kor 11:25). Cesarz Konstantyn uczynił wszystko, aby datę Chrystusowej Paschy tak zmienić, ażeby nie była obchodzona w dniu wiosennej pełni księżyca, wypadającej w kalendarzu biblijnym 15 Nisan. Sobór w Nicei, któremu przewodniczył cesarz Konstantyn postanowił zmienić datę święta Paschy, zwaną przez chrześcijan pochodzenia pogańskiego „Wielkanocą”,  i przenieść jej obchodzenie na pierwszą niedzielę po marcowej pełni księżyca. Pierwsza niedziela po pełni księżyca nie była przypadkową datą, gdyż było to święto teutońskiej bogini miłości oraz płodności, które obchodzono, ku czci  bogini  Astarte, już przed narodzeniem Chrystusa. Święto Wielkanocy jest kukułczym jajem, zniesionym chrześcijaństwu przez cesarza Konstantyna. Historycy chrześcijaństwa twierdzą przewrotnie, że motywem zwołania soboru w Nicei przez Konstantyna było rzekome osiągnięcie jedności, co do daty obchodzenia Wielkanocy przez chrześcijan, lecz to jest kłamstwo, ponieważ prawdziwym motywem zwołania soboru przez cesarza, było zastąpienie Paschy, obchodzonej przez ortodoksyjnych chrześcijan dniem  niedzielnym  – Dies Solis, ku czci boga słońca. Chrystus Pan obchodził ze swoimi uczniami Paschę w dniu 14 Nisan, tak jak Jahwe Pan nakazał Izraelitom, (Ks. Kapłańska. 23:15). Natomiast cesarz Konstantyn czciciel boga słońca Mitry wszystko pozmieniał, i przesunął datę obchodzenia Paschy na pierwszą niedzielę po pełni księżyca, zabraniając pod karą śmierci obchodzić ją w jego cesarstwie. Cesarz był przeciwny temu, aby obchodzenie święta Paschy, było obchodzone według kalendarza judaistów, jak nazywano ortodoksyjnych chrześcijan, więc postanowił Paschę odczepić od kalendarza księżycowego i ustalić ją według solarnego kalendarza Juliusza cezara. Obradujący pod przewodnictwem cesarza Konstantyna sobór w Nicei postanowił, że Wielkanoc będzie obchodzona w pierwszą niedzielę po wiosennej pełni księżyca, i nie powinna nigdy zbiegać się z żydowską Paschą. Ortodoksyjni chrześcijanie pomimo represji ze strony państwa rzymskiego, nadal obchodzili Paschę piętnastego Nisan w dniu pełni księżyca, ponieważ będzie ona również jako pamiątka odkupienia świata obchodzona w królestwie Bożym:

„A gdy oni jedli, Jezus wziął chleb i odmówiwszy błogosławieństwo, połamał i dał uczniom, mówiąc: Bierzcie i jedzcie, to jest Ciało moje. Następnie wziął kielich i odmówiwszy dziękczynienie, dał im, mówiąc: Pijcie z niego wszyscy,  bo to jest moja Krew Przymierza, która za wielu będzie wylana na odpuszczenie grzechów. Lecz powiadam wam: Odtąd nie będę już pił z tego owocu winnego krzewu aż do owego dnia, kiedy pić go będę z wami nowy, w królestwie Ojca mojego”  (Mt 26:26-29, BT).

Święto Paschy Bóg nakazał Izraelitom obchodzić po wszystkie czasy (Wyj. 12:14-17). Chrześcijanie ortodoksyjni zachowywali Paschę, a także Święto Tygodni oraz Święto Namiotów, ponieważ te biblijne święta mają ścisły związek z Królestwem Bożym, będą na nowej ziemi  dniami radości i szczęścia, tak samo jak Szabat Pański.

„Bo jak nowe niebiosa i nowa ziemia, które Ja uczynię, trwać będą przede Mną – wyrocznia Jahwe- tak będzie trwało wasze potomstwo i wasze imię. Sprawdzi się to, że każdego miesiąca podczas nowiu i każdego tygodnia w szabat, przyjdzie każdy człowiek, by Mi oddać pokłon – mówi Jahwe”  (Iz 66:22-23, BT/w. II).

aż do soboru w Nicei, lecz na terenie cesarstwa zostali dekretami państwowymi zmuszeni do przestrzegania nowego kalendarza i obchodzenia innych świąt, mających solarne korzenie. Historycy oraz teologowie katolicyzmu fałszują fakty historyczne, twierdząc, że biblijne święta, które nazywają żydowskimi utraciły swoją aktualność, a na ich miejsce Chrystus rzekomo ustanowił:  święta „Wielkanocy”, święta „Bożego Ciała” oraz święto „Bożego Narodzenia”, które mają pogańskie pochodzenie.  Uczeni nominalnego chrześcijaństwa twierdzą, że biblijne święta obchodzone przez Chrystusa i apostołów utraciły rzekomo swoją aktualność, natomiast dekrety pogańskiego cesarza oraz dekrety papieskie uznawane są za biblijne. Chrystus Pan obchodził Paschę i ustanowił ją dla swoich naśladowców, jako pamiątkę odkupienia, to czyńcie na pamiątkę moją (Łuk. 22:19), lecz rzymskie chrześcijaństwo przekręciło prawdziwy motyw obchodzenia Paschy i czci swoją Wielkanoc, ku czci pogańskiej bogini płodności Astarte. Euzebiusz z Cezarei w swoim dziele , „De Vita Constantini“ pisze, że cesarz Konstantyn, niezwłocznie po soborze w Nicei wystosował urzędowe pismo do wszystkich biskupów następującej treści:

Konstantyn August do wszystkich kościołów:  “ …Gdy na soborze w Nicei została podniesiona sprawa święta “Wielkanocy” zostało jednomyślnie postanowione, że to święto przez wszystkich i wszędzie w jednym dniu powinno być świętowane. Gdyż wszystkim okazało się w najwyższym stopniu niegodne, abyśmy to nasze najświętsze święto według zwyczaju Żydów, tych draniów naśladować mieli. Ich ręce są splamione niecną zbrodnią, to jest sprawiedliwe, że oni są w swoim zrozumieniu oślepieni. (…) Nie pozwólmy przeto nic wspólnego mieć z tym skrajnym żydowskim motłochem. (…) Myśmy otrzymali od naszego Zbawiciela kurs zgodny z prawem dla naszej najświętszej religii, przeto idźmy za nim, i odwróćmy się, moi szanowni bracia, od tej obrzydliwej wspólnoty”.

Cesarz Konstantyn konsekwentnie starał się wyeliminować z publicznego życia żydowską sektę, czyli tych prawdziwie ortodoksyjnych chrześcijan. W tym celu w roku 326, wydał edykt zabraniający zgromadzać się w synagogach naśladowcom Chrystusa, który zezwalał również konfiskować i odbierać im miejsca zgromadzeń. Cesarz stał ponad państwem i religią, a jego wola była prawem, i opór albo krytyka była grzechem przeciw boskiemu majestatowi cesarza, co było karane wygnaniem lub śmiercią. Nowa religia zwana katolicką była tym chrześcijaństwem, któremu patronował Konstantyn, i on był jej prawodawcą. Dzisiejsze chrześcijaństwo zawdzięcza pogańskiemu cesarzowi fundamentalne prawa i zwyczaje swojej wiary, które nie pochodzą z Pisma świętego, lecz są ustanowione przez czciciela słonecznych bóstw, który usankcjonował  je prawem państwowym, ustanawiając  świętowanie niedzieli w miejsce biblijnego Szabatu. Był to akt wdzięczności cesarza dla niezwyciężonego Boga słońca Mitry za zwycięstwo odniesione nad Maksencjuszem. Cześć Konstantyna dla niezwyciężonego słońca była niezłomna, a dowodem tego są wszystkie jego edykty faworyzujące boga Sol Invictus, co znalazło również wyraz w nakazie świętowania Wielkanocy w pierwszą niedzielę po święcie Paschy.

Pochodzenie świąt Bożego Narodzenia  Święto w dniu 25. grudnia zwane „natalis solis invicti,“ czyli narodziny niezwyciężonego słońca, zostało przez cesarza Aureliana w roku 274 n.e. podniesione do rangi święta państwowego. Politykę cesarza Aureliana poparł również Doklecjan (284-305), znany jako zaciekły prześladowca chrześcijan, który mianował boga słońca niezwyciężonego Mitrę, jako obrońcę imperium przed heretykami, czyli przed apostolską zarazą. Cesarz Konstantyn na soborze w Nicei (325) potwierdził politykę swoich poprzedników i usankcjonował świętowanie Saturnalii, które z biegiem czasu nazwano świętem „Bożego Narodzenia”, które jako święta Saturnalii obchodzono w dniach 17-24 grudnia. Świętowanie Saturnalii polegało na upijaniu się i uprawianiu seksualnych orgii, co było wielkodusznie fundowane przez Cesarza i senat. Kulminacyjnym dniem Saturnalii był dzień 25 grudnia, który był dniem narodzenia się niezwyciężonego boga słońca Mitry. Drugi Synod w Konstantynopolu (381) ustanowił święta Saturnalii, które były w cesarstwie obchodzone, już przed narodzeniem Chrystusa, jako święta „Bożego Narodzenia”.  Katoliccy profesorowie historii twierdzą, że poganie swoje bałwochwalcze praktyki zastąpili zwyczajami chrześcijańskimi, czyli świętowanie Saturnalii zastąpili świętowaniem „Bożego Narodzenia“, i nie ma nic bardziej przewrotnego i wykrętnego, niż to twierdzenie. Żaden apostoł nigdy nie świętował pogańskich Saturnalii, ku czci Chrystusa, ponieważ Chrystus Pan nie nakazał czcić swoich narodzin, lecz nakazał pamiętać na święto Paschy, (Łk 22:7-8: 19; 1Kor 11:23-26), która jest pamiątką jego śmierci i pamiątką odkupienia ludu Bożego.

Pontifeks Maximus: Cesarz Konstantyn, pierwszy rzekomo chrześcijański cesarz, jak kłamią historycy, był najwyższym kapłanem pogańskiej religii  „Pontifex Maximus“, i nigdy tego urzędu się nie zrzekł. Cesarz jako najwyższy kapłan uczestniczył w misteriach dionizyjskich oraz misteriach eleuzyńskich; Cesarz Konstantyn najwyższy kapłan w Imperium Romanum, był najwyższą instancją sądowniczą i sam decydował o jej zasadach. Będąc rzekomo chrześcijaninem Konstantyn nigdy nie zabronił kultu własnej osoby (łac. Divius), co było związane ze składaniem krwawych ofiar ku czci cesarza. Kult ten obowiązywał wszystkich obywateli, przed którym wzbraniali się brać udział pierwotni chrześcijanie, aby nie przestąpić pierwszego przykazania Bożego, ponieważ dla nich istniał tylko jeden niewidzialny Bóg. Ten kult był niezawodnym środkiem demaskowania prawdziwych chrześcijan, którzy nie oddawali czci rzymskim bogom, ani też cesarzowi, co było uznawane za odmowę posłuszeństwa, i stało się przyczyną prześladowania wyznawców Chrystusa, oskarżonych o herezję i bunt przeciw cesarzowi. Kto wzbraniał czcić cesarza jako boga, ten wyłączał się spośród rzymskiej społeczności, i był uznany za wroga ludu (łac. odium generis). Cesarz Konstantyn obdarzył siebie bardzo wymownymi tytułami jak: „Zastępca Boga na ziemi“ oraz „Z woli Boga wybrany Zbawiciel“. Cesarz nie potrzebował Chrystusa jako Zbawiciela, ponieważ sam uważał się za opatrznościowego boga, który przyniósł zbawienie obywatelom cesarstwa, i zupełnie nie obchodziły go przykazania Boże. Urząd  Pontifex Maximus Konstantyn sprawował aż do końca swego życia, a który na skutek słabości cesarstwa i rezygnacji z niego cesarza Gracjana w roku 376, odziedziczyli biskupi Rzymu, którzy sprawowali ten urząd i uczestniczyli w pogańskich misteriach.

Mordercza i przekupna władza państwowej religii: Kler i kapłaństwo katolickiej czyli państwowej religii, skupionej wokół cesarskiego dworu, zdemoralizowane nadmiarem przywilejów przyznanych im przez cesarza, bezczelnie żądało nowych przywilejów, potrzebnych im rzekomo do walki z herezją. Wielka armia biskupów i dygnitarzy katolickiego kościoła była zorganizowana na wzór rzymskiej armii i była na utrzymaniu państwa. Hierarchia kościoła podlegająca cesarzowi nie dbała o prawdę ewangelii, lecz wykorzystywała religię do osiągnięcia własnych korzyści materialnych, i oni byli o wiele gorszymi zdrajcami Chrystusa niż Judasz. Wywyższenie, i egoizm cesarza Konstantyna nie znały granic, i to jest przez historyków chrześcijaństwa przemilczane. Konstantyn był uosobieniem doskonałej soldateski, co jest dla katolickich biografów cesarza Konstantyna tabu, i ten fałszywy obraz pobożnego cesarza, jest przez większość historyków aż do dzisiejszego dnia preferowany. Fakty ukazują, że Konstantyn, był okrutnym despotem, który dla osiągnięcia swoich celów posługiwał się gwałtem, intrygą oraz morderstwem, i był bezwzględny nie tylko wobec wyznawców Chrystusa, których nazywał „żydowską sektą“, lecz był okrutny i bezwzględny także wobec najbliższych członków własnej rodziny. Rzekome nawrócenie cesarza Konstantyna , które miało nastąpić w 313 roku, opisane w „Donacji Konstantyna“ nie odmieniło jego morderczego charakteru, jak mordował przed swoim rzekomym nawróceniem, tak samo był okrutny i bezwzględny po swoim rzekomym chrzcie. Cesarz rozkazał pod fałszywym zarzutem obcowania ze swoją macochą Faustą, zamordować swego pierworodnego syna Cryspusa, a w rok później również Faustę swoją żonę, natomiast swego szwagra Liciniusza rozkazał otruć, równocześnie pozbawić życia jego syna Liciniusa, i tę listę jego ofiar można jeszcze bardzo powiększyć.

Zmowa ołtarza z tronem: Dzięki polityce Konstantyna została utworzona symbioza tronu i ołtarza. Przez wiele wieków Kościół rzymsko-katolicki żądał przywilejów od panujących, i wyklinał tych, którzy nie respektowali jego rzekomego prawa do doczesnych dóbr, które kościołowi przyznał cesarz Konstantyn. Od czasu cesarza Konstantyna Kościół rzymsko-katolicki uzurpuje sobie, prawo wyższości władzy papieskiej, nad władzą królewską, czyli władzą świecką. Ten model kościoła, czyli państwa kościelnego przetrwał aż do Rewolucji Francuskiej, na skutek której Państwo kościelne Watykan, zostało pozbawione swojego militarnego ramienia. Konstantym Wielki był praojcem symbiozy, która stała się największym przekleństwem dla Europy, w imię której z imieniem Chrystusa na ustach, armie królewskie poddane władzy papieskiej dokonały bestialskich zbrodni, i to wszystko czyniono przez piętnaście wieków, pod przewodnictwem Stolicy Piotrowej, której poddane były wszystkie trony ówczesnego świata. Przywileje, jakie cesarz Konstantyn przyznał kościołowi, tak opiewane przez katolickich pisarzy, były w rzeczywistości aliansem, zabezpieczającym następcy Piotra oraz królom, utrzymanie swojej władzy nad uciemiężonymi narodami. Ten uniwersalny model państwowej religii utworzony przez Konstantyna przetrwał aż do nowożytnych czasów, jak mawiali panujący nad narodami: „Jeden cesarz, jeden kościół, i jedno królestwo”. Przymierze tronu z ołtarzem było odstępstwem od Chrystusa i zaparciem się ewangelicznych ideałów. Pierwotny Kościół apostolski był zorientowany pacyfistycznie, lecz cesarz Konstantyn jako religijny przywódca wypracował całkiem inny model chrześcijaństwa, zwany „katolicyzmem“, którego najważniejszym filarem, był  obowiązek  służby wojskowej, co miało fatalne skutki w mentalności nowego państwowego chrześcijaństwa, gdyż tym zarządzeniem, pacyfistyczna i pokojowa religijność pierwszych chrześcijan, została przeobrażona w religijność militarną. Nowe rzymskie chrześcijaństwo Konstantyna, stało się „Kościołem walczącym“ (ecclesia militans) i kościołem gwałtu, który siłą nawracał narody i mordował tych, którzy stawiali opór i nie chcieli przyjąć świętej katolickiej wiary. Kościół rzymskokatolicki, kumając się z możnowładcami i królami tej ziemi, zaparł się ewangelicznych ideałów Chrystusa, wchodząc w nieczysty związek, który Pismo święte nazywa nierządem:  „A Niewiasta, którą widziałeś, jest to Wielkie Miasto, mające władzę królewską nad królami ziemi”  (Ap 17:18). „bo winem zapalczywości swojego nierządu napoiła wszystkie narody, i królowie ziemi dopuścili się z nią nierządu, a kupcy ziemi doszli do bogactwa przez ogrom jej przepychu    (Ap 18:3).

To nieczyste przymierze ołtarza z tronem jest przyczyną wymordowania milionów naśladowców Chrystusa. Moralne prawo do stosowania siły i gwałtu dostarczyli kościołowi katolickiemu jego wielcy ojcowie, jak: święty Augustyn, oraz święty Tomasz z Akwinu, którzy propagowali i twierdzili, że nawracanie narodów do katolicyzmu siłą, jest wolą Bożą. Skutki teologicznego usprawiedliwienia świętych wojen przez Ojców Kościoła były tragiczne, i były przyczyną ludobójstwa, którego dopuścił się Kościół katolicki w swojej misyjnej działalności na wielu narodach Europy, jak również na narodach Ameryki południowej. Z imieniem Bożym na ustach i z błogosławieństwem kościoła, katoliccy żołnierze wyruszali do sprawiedliwej wojny nawracać innowierców i zniszczyć heretyków, a także konfiskować ich majątki na rzecz kościoła, dopuszczając się niesłychanych okrucieństw, za które otrzymywali papieskie odpuszczenie grzechów. Kościół chwali i gloryfikuje swojego dobroczyńcę cesarza Konstantyna, którego nieoficjalnie czci jako świętego, poświęcając mu w liturgicznym kalendarzu jeden dzień w roku. To jest zrozumiałe, bo przecież jemu kościół zawdzięcza swoją egzystencję, i zwycięski marsz katolicyzmu. Z tych praw i przywilejów przyznanych przez cesarza, kościół nigdy nie chciał zrezygnować, i dopuścił się po śmierci cesarza Konstantyna największego w dziejach ludzkich fałszerstwa, fabrykując testament swojego dobroczyńcy zwany „Donacją Konstantyna“. To fałszerstwo dokonane przez papiestwo i bezprawne przywłaszczenie sobie połowy zachodniego królestwa Konstantyna, jest najlepszą rekomendacją wystawioną sobie przez stolicę Piotra, ukazującą kryminalną przeszłość tej instytucji, która twierdzi z tupetem, że jest kościołem prawdy, poza którym nie ma zbawienia.

Chrześcijański cesarz ochrzczony po śmierci: Istnieją dwie zupełnie odmienne wersje rzekomego chrztu cesarza Konstantyna, całkowicie zaprzeczające sobie. Według wersji podanej przez biografa Konstantyna Euzebiusza z Cezarei, opisanej w jego „Vita Constanini“, cesarz miał przyjąć chrzest z rąk ariańskiego biskupa Euzebiusza z Nikomedii, pod koniec swego życia w roku 337. Przyjęcie chrztu z rąk ariańskiego biskupa uczyniło z cesarza Konstantyna heretyka, i jest zaskakującym oraz sensacyjnym sprawozdaniem sporządzonym przez Euzebiusza, zważywszy, że wielu ariańskich biskupów było w tym czasie z rozkazu cesarza na wygnaniu. Ta zupełna metamorfoza cesarza na końcu jego życia jest niewiarygodna, i jest fikcją sporządzoną przez Euzebiusza z Cezarei, który nie mogąc pozyskać przychylności cesarza do arianizmu za jego życia – uczynił go arianinem po jego śmierci, aby przysporzyć swojemu wyznaniu cesarskiego autorytetu. Druga wersja chrztu cesarza została zapisana w tak zwanej „Donacji Konstantyna“, czyli w rzekomym testamencie cesarza sporządzonego niezwłocznie po cudownym uzdrowieniu, które miało nastąpić po chrzcie, udzielonego mu przez ówczesnego papieża Sylwestra, w roku 313. Chrzest cesarza przez papieża Sylwestra I. uchodził aż do XV wieku za wiarygodny, lecz zdemaskowanie „Donacji Konstantyna“ jako fałszerstwa, całkowicie dyskwalifikuje i weryfikuje zawarty w nim opis chrztu cesarza cesarza, jako wymyśloną fikcję, celem której było zaprzeczyć chrztowi przyjętemu przez Konstantyna na łożu śmierci z rąk ariańskiego biskupa z Nikomedii. Zdemaskowanie „Donacji Konstantyna“ jako fałszerstwa ugruntowało istniejące wcześniej przekonanie, że cesarz Konstantyn nigdy się nie nawrócił, i wcale nie poddał się obrządkowi chrztu, lecz tego faktu stolica Piotra nie mogła tak pozostawić. Nie do przyjęcia było, aby pobożny cesarz i dobroczyńca katolickiej religii, pozostał nie ochrzczonym katolikiem, więc postarano się ochrzcić cesarza po jego śmierci. Ażeby cała ta fikcja wyglądała wiarygodnie, wymyślono chorobę trądu, z której cesarz został cudownie uleczony. W tej fikcyjnej akcji nawrócenia i chrztu cesarza, wzięli także udział spoczywający w grobach Piotr i Paweł, którzy ukazali się cesarzowi we śnie, i plecili mu udać się do papieża Sylwestra, z prośbą o udzielenie chrztu, a wtedy zostanie z trądu uzdrowiony. Cesarz posłuchał rady Piotra i Pawła otrzymanej we śnie, dał się od papieża Sylwestra ochrzcić, i został cudownie uzdrowiony. Ten cud, jakiego cesarz Konstantyn doznał na sobie, przekonał go do prawdziwości katolickiej wiary. Cesarz z głębokiej wdzięczności za uzdrowienie z trądu, połowę swego zachodniego królestwa przepisał czcigodnemu papieżowi Sylwestrowi I. i jego następcom. Ten akt został rzekomo zapieczętowany osobistym wręczeniem testamentu przez cesarza Konstantyna papieżowi Sylwestrowi, który z wdzięczności świętemu Piotrowi, za poradę udzielonej cesarzowi, o poddanie się obrządkowi chrztu, umieścił otrzymany od cesarza testament w grobie świętego Piotra.

Donacja Konstantyna: Przykazanie Boże mówi: „…  Nie zabijaj, nie cudzołóż, nie kradnij, nie zeznawaj fałszywie, nie oszukuj, czcij swego ojca i matkę”  (Mk 10:19).  Przeminęło sześćset lat, zanim to fałszerstwo rzekomego testamentu cesarza Konstantyna zostało zdemaskowane, a następnie upłynęło znowu czterysta lat, zanim Kościół katolicki do tego kłamstwa i złodziejstwa się przyznał, nie mówiąc już o tym, że to, bezprawne przywłaszczenie sobie Watykanu, i prawie połowy zachodniego imperium przez stolicę Piotra, do dzisiaj nie zostało zwrócone. Pismo Święte mówi, że ojcem oszustwa i fałszywego świadectwa jest sam Szatan. To jest oszołamiające odkrycie, że połowa terytorium zachodniego cesarstwa Rzymu, była aż do Rewolucji Francuskiej  w bezprawnym posiadaniu Stolicy Piotra, która weszła w posiadanie tego ogromnego majątku w sposób kryminalny, przez sfabrykowanie fałszywego testamentu. Lecz nie bezpodstawnie mówi proroctwo Apokalipsy, że to miasto, któremu żadne miasto świata nie jest podobne, zbudowane jest na fundamencie kłamstwa, zbrodni oraz pożądania władzy i bogactwa, bogactwa, którego  właścicielem jest Szatan: „…. i dał jej smok moc swoję i stolicę swoję, i zwierzchność wielką”  (Ap 13:2, Biblia Brzeska).

Kościół rzymskokatolicki, którego widoczną opoką jest Mały Róg,  jest kościołem zbudowanym na kłamstwie, na bogactwie oraz na zbrodni, dlatego, jak mówi proroctwo, nadchodzi dzień, gdy to miasto stolicę Małego Roga strawi ogień, i nie będzie jej więcej:  „Biada, biada, wielka stolico, odziana w bisior, purpurę i szkarłat, cała zdobna w złoto, drogi kamień i perłę, bo w jednej godzinie przepadło tak wielkie bogactwo! ”  A każdy sternik i każdy żeglarz przybrzeżny, i marynarze, i wszyscy, co pracują na morzu, stanęli z daleka i patrząc na dym jej pożaru, tak wołali: ” Jakież jest miasto podobne do stolicy? ” I rzucali proch sobie na głowy, i wołali płacząc i żaląc się w słowach: „Biada, biada, bo wielka stolica, w której się wzbogacili wszyscy, co mają okręty na morzu, dzięki jej dostatkowi, przepadła w jednej godzinie”  (Ap 18:16-17).

  • Literatura przewodnia z której zaczerpnięto niektóre fakty:
  • Manfred Clauss: „Konstantin der Große und seine Zeit”. C. H. Beck, München 1996.   
  • Karlheinz Deschner: „Kriminalgeschichte des Christentums”  Bd. 1, Berlin 2005.

Potomstwo Abrahama

Bariera grzechu: Nieposłuszeństwo człowieka, względem Boga Stwórcy i dopuszczenie się przez człowieka grzechu, zniszczyły duchową jedność pomiędzy Stwórcą a stworzeniem. Grzechy ludzkie uczyniły pomiędzy Bogiem a człowiekiem barierę, utrudniającą kontakt Boga z człowiekiem. Pomimo, że grzechy ludzkie na ziemi coraz bardziej się wzmogły, to Bóg nie pozostawił rodu ludzkiego własnemu losowi, lecz utrzymywał z człowiekiem kontakt za pośrednictwem proroków oraz mężów bożych, będącymi pod wpływem Ducha Bożego. Do ludzi będących pod wpływem Ducha Bożego, chodządzących drogami bożymi, należał syn Adama Set oraz syn Seta Enosz (Rdz 4:25-26). W przyjaźni z Bogiem, żył także Henoch syn Jareda (Rdz 5:22-24)

Zepsucie moralne mieszkańców ziemi:  „Jahwe jednak widział, jak niegodziwie żyli ludzie na ziemi, jak bardzo przewrotne były ich myśli i pragnienia. [Doszło do tego, iż Jahwe] żałował, że stworzył człowieka. Smucił się bardzo”  (Rdz 6: 5-6, BWP).

Człowiek jako korona całego stworzenia, został stworzony na obraz i podobieństwo Boga. Bóg stworzył człowieka z miłości i obdarzył go całkowitą wolnością, którą człowiek użył niezgodnie z prawem miłości, lecz używał tej wolności egoistycznie.

Zagłada nieprawych mieszkańców ziemi: „Jedynie Noe był miły Jahwe. A oto dzieje Noego. Noe wyróżniał się niezwykłą prawością wśród współczesnego mu pokolenia. Żył też bardzo bogobojnie. Noemu urodziło się trzech synów: Sem, Cham i Jafet. A świat skaził się (przed Bogiem), wypełniła go nieprawość. Widząc tak skażony świat – wszyscy ludzie bowiem wypaczyli drogę [swego życia] na ziemi – rzekł Bóg do Noego: Położę kres istnieniu wszelkiego ciała, gdyż przez nich nieprawość napełniła ziemię; wytracę więc ich z tej ziemi”  (Rdz 6:8-13, BP).

Powołanie Abrahama: Szczególnym wybraniem Bożym cieszył się Abraham (Rdz 12:1-2), jak również jego syn Izaak oraz wnuk Abrahama Jakub. Po wielu wiekach potęgowania się zła na ziemi, Bóg wybrał spośród mieszkańców ziemi Abrahama, aby był ojcem nowego rodu ziemskiego, chodzącego drogami Bożymi i zachowującego prawa Boże: „Pan rzekł do Abrama: Wyjdź z twojej ziemi rodzinnej i z domu twego ojca do kraju, który ci ukażę. Uczynię bowiem z ciebie wielki naród, będę ci błogosławił i twoje imię rozsławię: staniesz się błogosławieństwem. Będę błogosławił tym, którzy ciebie błogosławić będą, a tym, którzy tobie będą złorzeczyli, i ja będę złorzeczył. Przez ciebie będą otrzymywały błogosławieństwo ludy całej ziemi”  (Rdz 12:1-3, BT,II).

Obietnica łask Bożych dla Abrahama:  „Po tych wydarzeniach Jahwe tak powiedział do Abrama podczas widzenia: Nie obawiaj się, Abramie, bo Ja jestem twoim obrońcą; nagroda twoja będzie sowita”  (Rdz 15:1, BT, II).  Jahwe obiecał Abrahamowi, że będzie jego obrońcą wpośród złych mieszkańców ziemi, i że jego nagroda będzie sowita: „Abram rzekł: O Panie, o Jahwe, na cóż mi ona, skoro zbliżam się do kresu mego życia, nie mając potomka; przyszłym zaś spadkobiercą mojej majętności jest Damasceńczyk Eliezer. I mówił: Ponieważ nie dałeś mi potomka, ten właśnie zrodzony u mnie sługa mój, zostanie moim spadkobiercą. Ale oto usłyszał słowa: Nie on będzie twoim spadkobiercą, lecz ten po tobie dziedziczyć będzie, który od ciebie będzie pochodził” (Rdz 15:2-4, BT, II).

Obietnica licznego potomstwa: „I poleciwszy Abramowi wyjść z namiotu, rzekł: Spójrz na niebo i policz gwiazdy, jeśli zdołasz to uczynić; potem dodał: Tak liczne będzie twoje potomstwo.  Abram uwierzył i Jahwe poczytał mu to za zasługę” (Rdz 15:5-6, BT,II).

Zapowiedź zniewolenia potomstwa Abrahama: „I wtedy to Jahwe rzekł do Abrama: Wiedz o tym dobrze, iż twoi potomkowie będą przebywać jako przybysze w kraju, który nie będzie ich krajem, i przez czterysta lat będą tam ciemiężeni jako niewolnicy;  aż wreszcie ześlę zasłużoną karę na ten naród, którego będą niewolnikami, po czym oni wyjdą z wielkim dobytkiem. Ale ty odejdziesz do twych przodków w pokoju, w późnej starości zejdziesz do grobu. Twoi potomkowie powrócą tu dopiero w czwartym pokoleniu, gdy już dopełni się miara niegodziwości Amorytów” (Rdz 15:13-16, BT).

Ziemia Kanaan obiecana potomstwu Abrahama: „Potem zaś rzekł do niego: Ja jestem Jahwe, który ciebie wywiodłem z Ur chaldejskiego, aby ci dać ten oto kraj na własność.  A na to Abram: O Panie, o Jahwe, jak będę mógł się upewnić, że otrzymam go na własność? Wtedy Jahwe rzekł: Wybierz dla Mnie trzyletnią jałowicę, trzyletnią kozę i trzyletniego barana, a nadto synogarlicę i gołębicę. Wybrawszy to wszystko, przerąbywał je wzdłuż na połowy i przerąbane części ułożył jedną naprzeciw drugiej; ptaków nie porozcinał. Kiedy zaś do tego mięsa zaczęło zlatywać się ptactwo drapieżne, Abram je odpędził. A gdy słońce chyliło się ku zachodowi, Abram zapadł w głęboki sen i opanowało go uczucie lęku, jak gdyby ogarnęła go wielka ciemność”  (Rdz 15:7-12). „A kiedy słońce zaszło i nastał mrok nieprzenikniony, ukazał się dym jakby wydobywający się z pieca i ogień niby gorejąca pochodnia i przesunęły się między tymi połowami zwierząt. Wtedy to właśnie Pan zawarł przymierze z Abramem, mówiąc: Potomstwu twemu daję ten kraj, od Rzeki Egipskiej aż do rzeki wielkiej, rzeki Eufrat”  (Rdz 15:17-18, BT, II).

Faraon zamierza wyniszczyć potomstwo Abrahama: „Lecz rządy w Egipcie objął nowy król, który nie znał Józefa. I rzekł do swego ludu: Oto lud synów Izraela jest liczniejszy i potężniejszy od nas. Roztropnie przeciw niemu wystąpmy, ażeby się przestał rozmnażać …”  Ale im bardziej go uciskano, tym bardziej się rozmnażał i rozrastał, co jeszcze potęgowało wstręt do Izraelitów.  Potem do położnych u kobiet hebrajskich, z których jedna nazywała się Szifra, a druga Pua, powiedział król egipski te słowa: Jeśli będziecie przy porodach kobiet hebrajskich, to patrzcie na płeć noworodka. Jeśli będzie chłopiec, to winnyście go zabić, a jeśli dziewczynka, to zostawcie ją przy życiu. Lecz położne bały się Boga i nie wykonały rozkazu króla egipskiego, pozostawiając przy życiu nowo narodzonych chłopców.  Faraon wydał wtedy całemu narodowi rozkaz: Wszystkich nowo narodzonych chłopców Hebrajczyków należy wyrzucić do rzeki, a dziewczynki pozostawić przy życiu”  (Wj 1:8-10. 15-17. 22, BT, II).

Uciemiężenie potomków Abrahama w Egipcie: „Wołaliśmy wtedy do Jahwe, Boga ojców naszych. I Jahwe usłyszał nasz głos i wejrzał na nasze cierpienie, na nasz mozół i uciemiężenie” (Pwt 26:7, BT/II).

Narodzenie Mojżesza: „Pewien człowiek z pokolenia Lewiego przyszedł, aby wziąć za żonę jedną z kobiet z tegoż pokolenia. Ta kobieta poczęła i urodziła syna, a widząc, że jest piękny, ukrywała go przez trzy miesiące. A nie mogąc ukrywać go dłużej, wzięła skrzynkę z papirusu, powlekła ją żywicą i smołą, i włożywszy w nią dziecko, umieściła w sitowiu na brzegu rzeki. A córka faraona zeszła ku rzece, aby się wykąpać, a jej służące przechadzały się nad brzegiem rzeki. Gdy spostrzegła skrzynkę pośród sitowia, posłała służącą, aby ją przyniosła. A otworzywszy ją, zobaczyła dziecko: był to płaczący chłopczyk. Ulitowała się nad nim mówiąc: Jest on spośród dzieci Hebrajczyków. Jego siostra rzekła wtedy do córki faraona: Chcesz, a pójdę zawołać ci karmicielkę spośród kobiet Hebrajczyków, która by wykarmiła ci to dziecko? Idź – powiedziała jej córka faraona. Poszła wówczas dziewczyna zawołać matkę dziecka.” Córka faraona tak jej powiedziała: Weź to dziecko i wykarm je dla mnie, a ja dam ci za to zapłatę. Wówczas kobieta zabrała dziecko i wykarmiła je. Gdy chłopiec podrósł, zaprowadziła go do córki faraona, i był dla niej jak syn. Dała mu imię Mojżesz mówiąc: Bo wydobyłam go z wody”    (Wj 1:1-10, BT)

Ucieczka Mojżesza z Egiptu:  „W tym czasie Mojżesz dorósł, poszedł odwiedzić swych rodaków i zobaczył jak ciężko pracują. Ujrzał też Egipcjanina bijącego pewnego Hebrajczyka, jego rodaka. Rozejrzał się więc na wszystkie strony, a widząc, że nie ma nikogo, zabił Egipcjanina i ukrył go w piasku. Wyszedł znowu nazajutrz, a oto dwaj Hebrajczycy kłócili się ze sobą. I rzekł do winowajcy: Czemu bijesz twego rodaka? A ten mu odpowiedział: Któż cię ustanowił naszym przełożonym i rozjemcą? Czy chcesz mię zabić, jak zabiłeś Egipcjanina? Przeląkł się Mojżesz i pomyślał: Z całą pewnością sprawa się ujawniła. Także faraon usłyszał o tej sprawie i usiłował stracić Mojżesza. Uciekł więc Mojżesz przed faraonem i udał się do kraju Madian, i zatrzymał się tam przy studni.”   (Wj 2:11-15, BT)

Mojżesz w gościnie u kapłana Medianitów:  „A kapłan Madianitów miał siedem córek. Przyszły one, naczerpały wody i napełniły koryta, aby napoić owce swego ojca.  Ale nadeszli pasterze i odpędzili je. Mojżesz wtedy powstał, wziął je w obronę i napoił ich owce.  A gdy wróciły do Reuela, ojca swego, zapytał je: Dlaczego wracacie dziś tak wcześnie?  Odpowiedziały: Egipcjanin obronił nas przed pasterzami i naczerpał też wody dla nas i napoił nasze owce. Rzekł wówczas do córek: A gdzie on jest, i czemu pozostawiłyście tego człowieka? Zawołajcie go, aby pożywił się chlebem. Mojżesz zgodził się zamieszkać u tego człowieka, a ten dał mu Seforę, córkę swą, za żonę. I urodziła mu syna, a on dał mu imię Gerszom, bo mówił: Jestem cudzoziemcem w obcej ziemi”  (Wj 2:16-22, BT)

Jahwe Pan objawia się Mojżeszowi: „Gdy Mojżesz pasał owce swego teścia, Jetry, kapłana Madianitów, zaprowadził pewnego razu owce w głąb pustyni i przyszedł do góry Bożej Horeb. Wtedy ukazał mu się Anioł Pański w płomieniu ognia, ze środka krzewu. Mojżesz widział, jak krzew płonął ogniem, a nie spłonął od niego. Wtedy Mojżesz powiedział do siebie: Podejdę, żeby się przyjrzeć temu niezwykłemu zjawisku. Dlaczego krzew się nie spala? Gdy zaś Pan ujrzał, że Mojżesz podchodził, żeby się przyjrzeć, zawołał Bóg do niego ze środka krzewu: Mojżeszu, Mojżeszu! On zaś odpowiedział: Oto jestem. Rzekł mu Bóg: Nie zbliżaj się tu! Zdejm sandały z nóg, gdyż miejsce, na którym stoisz, jest ziemią świętą. Powiedział jeszcze Jahwe: Jestem Bogiem ojca twego, Bogiem Abrahama, Bogiem Izaaka i Bogiem Jakuba. Mojżeszzasłonił twarz, bał się bowiem zwrócić oczy na Boga.  (Wj 3:1-6, BT, II)

Bóg uwalnia potomstwo Abrahama z Egiptu: „Pan mówił Dosyć napatrzyłem się na udrękę ludu mego w Egipcie i nasłuchałem się narzekań jego na ciemiężców, znam więc jego uciemiężenie. Zstąpiłem, aby go wyrwać z ręki Egiptu i wyprowadzić z tej ziemi do ziemi żyznej i przestronnej, do ziemi, która opływa w mleko i miód  na miejsce Kananejczyka, Chetyty, Amoryty, Peryzzyty, Chiwwity i Jebusyty. Teraz oto doszło wołanie Izraelitów do Mnie, bo też naocznie przekonałem się o cierpieniach, jakie im zadają Egipcjanie. Idź przeto teraz, oto posyłam cię do faraona, i wyprowadź mój lud, Izraelitów, z Egiptu”   (Wj 3: 7-11, BT,II)

Jahwe Pan posyła Mojżesza do Faraona.  „A Mojżesz odrzekł Bogu: Kimże jestem, bym miał iść do faraona i wyprowadzić Izraelitów z Egiptu?  A On powiedział: Ja będę z tobą. Znakiem zaś dla ciebie, że Ja cię posłałem, będzie to, że po wyprowadzeniu tego ludu z Egiptu oddacie cześć Bogu na tej górze. Mojżesz zaś rzekł Bogu: Oto pójdę do Izraelitów i powiem im: Bóg ojców naszych posłał mię do was. Lecz gdy oni mnie zapytają, jakie jest Jego imię, to cóż im mam powiedzieć?  Odpowiedział Bóg Mojżeszowi: JESTEM, KTORY JESTEM. I dodał: Tak powiesz synom Izraela: Jahwe posłał mnie do was. Mówił dalej Bóg do Mojżesza: Tak powiesz Izraelitom: JESTEM, Bóg ojców waszych, Bóg Abrahama, Bóg Izaaka i Bóg Jakuba posłał mnie do was. To jest imię moje na wieki i to jest moje zawołanie na najdalsze pokolenia. Idź, a gdy zbierzesz starszych Izraela, powiesz im: Objawił mi się Jahwe, Bóg ojców waszych, Bóg Abrahama, Bóg Izaaka i Bóg Jakuba i powiedział: Nawiedziłem was i ujrzałem, co wam uczyniono w Egipcie”  (Wj 3:11-16, BT, II)

Faraon sprzeciwia się uwolnieniu Izraelczyków: „Ja zaś wiem, że król egipski pozwoli nam wyjść z Egiptu tylko wtedy, gdy będzie zmuszony ręką przemożną. Wyciągnę przeto rękę i uderzę Egipt różnymi cudami, jakich tam dokonam, a wypuści was. Sprawię też, że Egipcjanie okażą życzliwość ludowi temu, tak iż nie pójdziecie z niczym, gdy będziecie wychodzić. Każda bowiem kobieta pożyczy od swojej sąsiadki i od pani domu swego srebrnych i złotych naczyń oraz szat. Nałożycie to na synów i córki wasze i złupicie Egipcjan”  (Wj 3: 19-22, BT)

Mojżesz otrzymuje pełnomocnictwa Jahwe: „Na to powiedział Mojżesz: A jeśli nie uwierzą i nie usłuchają słów moich, mówiąc, że Jahwe nie ukazał mi się wcale? Wówczas Jahwe zapytał go: Co masz w ręku? Odpowiedział: Laskę. Wtedy rozkazał: Rzuć ją na ziemię. A on rzucił ją na ziemię, i zamieniła się w węża. Mojżesz zaś uciekał przed nim.  Jahwe powiedział wtedy do Mojżesza: Wyciągnij rękę i chwyć go za ogon. I wyciągnął rękę i uchwycił go, i stał się znów laską w jego ręku.  Tak uczyń, aby uwierzyli, że ukazał tobie Jahwe, Bóg ojców ich, Bóg Abrahama Bóg Izaaka i Bóg Jakuba.  Ponownie rzekł do niego Jahwe: Włóż rękę w zanadrze! I włożył rękę w zanadrze, a gdy ją wyjął, była pokryta trądem białym jak śnieg.  I rzekł znów: Włóż rękę w zanadrze! I włożył ją ponownie w zanadrze, a gdy ją po chwili wyciągnął, była taka jak reszta ciała.  Tak więc, jeśli nie uwierzą i nie przyjmą świadectwa pierwszego znaku, uwierzą świadectwu drugiego znaku.  A gdyby nawet nie uwierzyli tym dwom znakom i nie zważali na mowę twoją, wówczas zaczerpniesz wody z Nilu i wylejesz na suchą ziemię; a woda zaczerpnięta z Nilu stanie się krwią na ziemi” (Wj 4:1-9, BT, II)

Mojżesz wzbrania się iść do Faraona: „I rzekł Mojżesz do Jahwe: Wybacz, Panie, ale ja nie jestem wymowny, od wczoraj i przedwczoraj, a nawet od czasu, gdy przemawiasz do Twego sługi. Ociężały usta moje i język mój zesztywniał. Jahwe zaś odrzekł: Kto dał człowiekowi usta? Kto czyni go niemym albo głuchym, widzącym albo niewidomym, czyż nie Ja, Jahwe? Przeto idź, a Ja będę przy ustach twoich i pouczę cię, co masz mówić.  Lecz Mojżesz rzekł: Wybacz, Panie, ale poślij kogo innego.  I rozgniewał się Jahwe na Mojżesza, mówiąc: Czyż nie masz brata twego Aarona, lewity? Wiem, że on ma łatwość przemawiania. Oto teraz wyszedł ci na spotkanie, a gdy cię ujrzy, szczerze się ucieszy. Ty będziesz mówił do niego i przekażesz te słowa w jego usta. Ja zaś będę przy ustach twoich i jego, i pouczę was, co winniście czynić. Zamiast ciebie on będzie mówić do ludu, on będzie dla ciebie ustami, a ty będziesz dla niego jakby Bogiem. A laskę tę weź do ręki, bo nią masz dokonać znaków. (Wj 4:10-17, BT, II)

Jetro wspomaga swego zięcia Mojżesza:  „I odszedł Mojżesz, a wróciwszy do teścia swego Jetry, powiedział mu: Pozwól mi iść z powrotem do braci moich, którzy są w Egipcie, aby zobaczyć, czy są jeszcze przy życiu. Jetro powiedział do Mojżesza: Idź w pokoju” (Wj 4:18)

Wyprawa Mojżesza do Egiptu:  „Jahwe powiedział do Mojżesza w Madian wracajże do Egiptu, gdyż umarli wszyscy ci, którzy czyhali na twe życie. Wziął Mojżesz swą żonę i synów, wsadził ich na osła i powracał do ziemi egipskiej. Wziął też Mojżesz ze sobą laskę Boga. Pan rzekł do Mojżesza: Gdy będziesz zbliżał się do Egiptu, pamiętaj o władzy czynienia wszelkich cudów, jaką ci dałem do ręki, i okaż ją przed faraonem. Ja zaś uczynię upartym jego serce, że nie zechce zezwolić na wyjście ludu. A ty wtedy powiesz do faraona: To mówi Jahwe: Synem moim pierworodnym jest Izrael. Mówię ci: Wypuść mojego syna, aby mi cześć oddawał; bo jeśli zwlekać będziesz z wypuszczeniem go, to Ja ześlę śmierć na twego syna pierworodnego” (Wj 4:18-23, BT, II)

Przymierze obowiązujące potomstwo Abrahama: Mojżesz udając się do Egiptu, aby wyprowadzić swoich współbraci z niewoli, dopuścił się wielkiego zaniedbania, udając się do Egiptu bez poświęcenia siebie oraz swojego domu Bogu. Podróż do Egipt z nieobrzezanymi synami, była przez Mojżesza, jako Hebrajczyka, będącego potomkiem Abrahama zlekceważeniem przymierza, które Jahwe zawarł z jego praojcem Abrahamem. Mojżesz został poinstruowany, aby w pełnieniu misji wyprowadzenia Izraela z Egiptu, nie dopuścił się jakiejś przewiny przeciwko prawu obowiązującego Izraelitów: „Oto ja posyłam Anioła przed tobą, aby cię strzegł w drodze, i wprowadził cię na miejsce, którem ci zgotował.  Ostrożnym bądź przed oblicznością jego; a słuchaj głosu jego; nie drażnij go, boć nie przepuści przestępstwu waszemu, gdyż imię moje w nim jest” (Wj 23:20-21, BT)

Mojżesz był z pochodzenia Judejczykiem z pokolenia Lewiego (Wj 6:25-27), więc jako Hebrajczyk  i potomek Abrahama,  powinien przed wymarszem do Egiptu obrzezać swoich synów (Rdz 17:10-14, BT). Anioł Pański, w którym było imię Jahwe Zastępów udaremnił dalszą podróż, obezwładniając Mojżesza. Nie obezwładnił Mojżesza Jahwe Pan, jak czytamy w nowoczesnych przekładach, lecz uczynił to anioł Pana, jak sprawozdaje  Septuaginta, aby nie mógł pełnić zleconej mu przez Jahwe misji, ponieważ dopuścił się zaniedbania, zamierzając udać się ze swoimi nieobrzezanymi synami do Egiptu. O  zaniedbaniu Mojżesza wiedziała jego żona Sefora, która  uratowała Mojżesza przed gniewem anioła Pańskiego i prawdopodobną śmiercią:

„A w drodze, podczas nocnego postoju, Jahwe rzucił się na Mojżesza i chciał go zabić. Wówczas Cippora wzięła ostry kamień, odcięła napletek swego syna i dotknęła [nim] nóg s mówiąc: Jesteś dla mnie oblubieńcem krwi. Wtedy [Jahwe] odstąpił od niego. Ona rzekła wówczas: Oblubieniec krwi ze względu na obrzezanie”   (Wj 4:24-26, BP)

Spotkanie Mojżesza z Faraonem: „Potem udali się Mojżesz i Aaron do faraona i powiedzieli mu: Tak powiedział Jahwe, Bóg Izraela: Wypuść mój lud, aby urządził na pustyni uroczystość ku mojej czci. Faraon odpowiedział: Kimże jest Jahwe, abym musiał usłuchać Jego rozkazu i wypuścić Izraela? Nie znam Jahwe i nie wypuszczę Izraela. Rzekli: Bóg Hebrajczyków nam się ukazał. Pozwól przeto nam iść trzy dni drogą na pustynię i złożyć ofiarę Panu, Bogu naszemu, by nas nie nawiedził zarazą lub mieczem. Na to odpowiedział im król egipski: Dlaczego to, Mojżeszu i Aaronie, chcecie odwieść lud od pracy? Idźcie co prędzej do waszych robót. I powiedział jeszcze faraon: Oto lud kraju teraz jest liczny, a wy odciągacie go od pracy. Tego samego dnia taki rozkaz wydał faraon dozorcom robót ludu i pisarzom: Nie będziecie dostarczać więcej ludowi słomy do wyrabiania cegły, jak poprzednio. Odtąd niech sami starają się o słomę. Wyznaczycie zaś im tę samą ilość cegieł, jaką wyrabiali dotąd, nic im nie zmniejszając; ponieważ są leniwi, wołają przeto: Pójdźmy złożyć ofiarę naszemu Bogu. Praca tych ludzi musi się stać cięższa, aby się nią zajęli, a nie skłaniali się ku fałszywym wieściom”  (Wj 5:1-9, BT, II)

Noc paschalna i śmierć pierworodnych: „Mojżesz zwołał wszystkich starszych Izraela i rzekł do nich: Odłączcie i weźcie baranka dla waszych rodzin i zabijcie jako paschę. Weźcie gałązkę hizopu i zanurzcie ją we krwi, która jest w naczyniu, i krwią z naczynia skropcie próg i oba odrzwia. Aż do rana nie powinien nikt z was wychodzić przed drzwi swego domu. A gdy Pan będzie przechodził, aby porazić Egipcjan, a zobaczy krew na progu i na odrzwiach, to ominie Pan takie drzwi i nie pozwoli Niszczycielowi wejść do tych domów, aby was zabijał” (Wj 12:21-23, BT, II)

„O północy Jahwe pozabijał wszystko pierworodne Egiptu: od pierworodnego syna faraona, który siedzi na swym tronie, aż do pierworodnego tego, który był zamknięty w więzieniu, a także wszelkie pierworodne z bydła. I wstał faraon jeszcze w nocy, a z nim wszyscy jego dworzanie i wszyscy Egipcjanie. I podniósł się wielki krzyk w Egipcie, gdyż nie było domu, w którym nie byłoby umarłego. I jeszcze w nocy kazał faraon wezwać Mojżesza i Aarona, i powiedział: Wstańcie, wyruszajcie z pośrodka mojego ludu, tak wy, jak Izraelici! Idźcie i oddajcie cześć Panu według waszego pragnienia. Weźcie ze sobą owce wasze i woły, jak pragnęliście, i idźcie. Proście także o łaskę dla mnie”  (Wj 12:29-32, BT,II)

Zawarcie przymierza z potomstwem Abrahama: „Mojżesz udał się na rozmowę z Bogiem. Wtedy Jahwe przywołał go ku sobie na górę i rzekł: Oto, co masz powiedzieć domowi Jakuba i wszystkim Izraelitom: Widzieliście, co uczyniłem Egipcjanom, jak was wyrwałem stamtąd i niczym na skrzydłach orłów przyniosłem aż do tego miejsca. A teraz, jeśli tylko będziecie słuchać mojego głosu i zachowywać moje przymierze, staniecie się moją szczególną własnością między wszystkimi narodami. Do Mnie należy cała ziemia. Wy zaś będziecie dla Mnie królestwem kapłanów i moim ludem świętym. Te słowa przekażesz Izraelitom. Poszedł tedy Mojżesz i zwoławszy całą starszyznę ludu, przedstawił im wszystko, co mu Jahwe nakazał. A cały lud jednogłośnie i wyraźnie odpowiedział: Chcemy uczynić wszystko, co Jahwe nakazał. Mojżesz zaniósł Jahwe odpowiedź ludu”   (Wj 19:3-8, BWP)

Budowa przybytku Pańskiego: Jahwe Pan polecił Mojżeszowi zbudować przybytek, zwanym „Namiotem Spotkania”, ponieważ chciał zamieszkać pośród potomków Abrahama i być ich jedynem Bogiem: „I uczynią Mi święty przybytek, abym mógł zamieszkać pośród was.  Budowę zaś przybytku i wykonanie wszelkich jego sprzętów przeprowadzicie dokładnie według tego, co ci ukażę” (Wj 25:8, BT). „Tam będę się spotykał z Izraelitami, i to miejsce będzie uświęcone przez moją chwałę. I poświęcę Namiot Spotkania i ołtarz; Aarona i jego synów poświęcę, aby mi służyli jako kapłani. I będę mieszkał pośród Izraelitów i będę im Bogiem”  (Wj  29:43-45, BT)

Służba najwyższego kapłana w przybytku ziemskim, została urządzona według wzoru świątyni niebieskiej, która została Mojżeszowi ukazana w proroczym widzeniu na górze Horeb: „Gdy bowiem Mojżesz miał zbudować przybytek, to w ten sposób został pouczony przez Boga. Patrz zaś – mówi – abyś uczynił wszystko według wzoru, jaki ci został ukazany na górze”  (Hbr 8:5)

Potomek Abrahama zbawicielem świata: Bóg uczynił Abrahamowi obietnicę, że tym człowiekiem będzie jego potomek, który wyjdzie z ludu Bożego, czyli będzie nasieniem niewiasty – kościoła i on  potrze głowę węża: „Otóż Bóg dał pewne obietnice Abrahamowi i jego potomstwu. Pismo nie mówi o potomkach” [Abrahama] , tak jakby chodziło o wiele osób, lecz o jednym potomku, wskazując przez to wyraźnie na jedną osobę, to jest na Chrystusa”  (Gl 3:16, BWP).

Antychryst objawiony w proroctwie Daniela

Przyszłość świata szczegółowo objawiona:  Bóg objawił Danielowi w śnie przyszłość świata,  od królestwa starożytnego Babilonu, aż do nastania sądu ostatecznego i założenia królestwa Bożego:

Królestwo Babilon 605-539 p.n.e.   Ja, Daniel, miałem w nocy widzenie: Oto cztery wiatry niebieskie wzburzyły Wielkie Morze, i cztery wielkie zwierzęta wychodziły z morza, każde inne. Pierwsze było podobne do lwa i miało orle skrzydła. Gdy potem spojrzałem, wyrwano jego skrzydła; wtedy podniosło się z ziemi i stanęło na dwóch nogach jak człowiek i dano mu ludzkie serce” (Ks. Daniela 7:3-4, BW).

Królestwo Medo-Perskie 538-331 p.n.e.   Potem pojawiło się inne, drugie zwierzę, podobne do niedźwiedzia; było ono podniesione tylko jedną stroną, a miało w paszczy między zębami trzy żebra, i powiedziano mu: Wstań, jedz dużo mięsa!   (Ks. Daniela 7:5).

Królestwo Greckie 332-168 p.n.e.   „Potem spojrzałem, a oto pojawiło się inne, podobne do pantery; miało ono na grzbiecie cztery ptasie skrzydła, i cztery głowy miało to zwierzę, i dano mu władzę”  (Ks. Daniela 7:6).

Filip II Macedoński (357-336 p.n.e.), dzięki sukcesom wojennym powiększył terytorium swojego  królestwa, tworząc z Macedonii silne państwo z bardzo silną i bobrze wyszkoloną armią. Spadkobiercą Filipa został jego syn Aleksander Macedoński (335-323), który wyruszył na podbój Babilonu z Egiptu i w niespełna 10 lat stał się władcą największego imperium świata. Bóg  Danielowi w proroczej wizji, że królestwo trzecie Aleksandra Wielkiego zostanie po jego śmierci rozdzielone pomiędzy jego generałów na cztery inne rogi, które wyrosły ku czterem stronom świata, a z jednego z tych czterech rogów, wyrósł inny mały Róg:

„Tedy on kozieł z kóz stał się bardzo wielkim; ale gdy się wzmocnił, złamał się on róg wielki, a wyrosły cztery rogi znaczne miasto niego na cztery strony świata. A z jednego z nich wyszedł róg jeden mały, a ten wielce urósł ku południowi, i ku wschodowi i ku ziemi ozdobnej”     (Ks. Daniela  8:8-9, BG)

Czwarte mocarstwo – Rzym 168 p.n.e. – 476 n.e.    Po panowaniu Grecji, czyli po Aleksandrze Wielkim oraz po jego czterech następcach Didochach, nad światem zapanował Rzym: „Potem spojrzałem i w widzeniu nocnym pojawiło się czwarte zwierzę, straszne i groźne, i nadzwyczaj silne; miało ono potężne żelazne zęby: pożerało i miażdżyło, a co pozostało, deptało swoimi nogami, było ono inne aniżeli wszystkie poprzednie zwierzęta, a miało dziesięć rogów”  (Ks. Daniela 7:7).

Bóg ukazał Danielowi w widzeniu, że bestia czwarta była niesłychanie silna i miała wielkie żelazne zęby, którymi wszystko pożerała i kruszyła, a co pozostało zdeptała do reszty. Bestia czwarta, określona jako okropna i przerażająca różniła się od wszystkich poprzednich i miała dziesięć rogów: „gdy uważnie przypatrywałem się rogom, zaczął wyrastać między nimi inny, mały róg, i trzy spośród poprzednich rogów zostały wyrwane. Na tym rogu były oczy jakby oczy ludzkie i usta, które mówiły zuchwałe słowa”   (Ks. Daniela 7, 8, BW)

Pojawienie się „Małego Roga” na arenie dziejów:   Koniec panowania królów Grecji, czyli Seleukidów nie nastąpił przez zbrojną interwencję Rzymu, lecz przez rozkład wewnętrzny państwa Seleukidów, których terytoria sukcesywnie stawały się bez wojny prowincjami nowej potęgi Rzymu. Seleukidzi i Ptolomeusze toczyli pomiędzy sobą zaciekłe wojny i pogrążyli antyczny świat w morzu krwi, i dopiero po zbrodniach dokonanych przez następców Aleksandra Wielkiego, na arenę historii wyłonił się mały Róg, o którym proroctwo mówi, że on będzie dysponował potężną i niszczycielską siłą. Prześladowcza działalność małego Roga przeciwko Chrystusowi oraz ludowi Bożemu, trwać będzie aż do dnia sądu ostatecznego. Proroctwo opisuje czwarte mocarstwo światowe Rzym, jako najbardziej brutalne i bezwzględne ze wszystkich dotychczas istniejących mocarstw świata, i mały Róg wyrósł z tego czwartego mocarstwa, dziedzicząc jego charakter, Jest zatem mały Róg przedłużeniem cesarstwa rzymskiego i reprezentuje na świecie jego spuściznę: „Potem chciałem się upewnić co do czwartej bestii, odmiennej od pozostałych i nader strasznej, która miała zęby z żelaza i miedziane pazury, a pożerała, kruszyła i deptała nogami resztę; oraz co do dziesięciu rogów na jej głowie, i co do innego, przed którym, gdy wyrósł, upadły trzy tamte. Róg ten miał oczy i usta, wypowiadające wielkie rzeczy, i wydawał się większy od swoich towarzyszy”   (Ks. Daniela 7:19-20, BT)

Mały Róg jest bastardem wychowanym na dworze cesarzy Rzymu i on stał się największym i okrutnym prześladowcą ludu Bożego po upadku cesarstwa rzymskiego, o jego pojawieniu się przepowiadają Chrystus Pan oraz apostołowie.

Gdy zbrodniarze dopełnią swej miary:   Proroctwo nazywa cztery królestwa, które powstały z mocarstwa Aleksandra Wielkiego zbrodniarzami, i dopiero gdy miara ich grzechów się dopełni i ich panowanie dobiegnie końca, wtedy na arenie dziejów pojawi się przepowiedziany Mały Róg. Jak już o tym wyżej była mowa, Mały Róg nie wystąpił indywidualnie na scenę historii, lecz on wyrasta na głowie bestii czwartej, czyli Rzymu cesarskiego, który zapanował nad światem pod koniec królowania następców Aleksandra Wielkiego: „Lecz pod koniec ich królowania, gdy zbrodniarze dopełnią swej miary, powstanie król zuchwały i podstępny”  (Ks. Daniela 8:23, BW).

Król Antioch IV. Epifanes jest synem Antiocha III. wielkiego, będącego potomkiem następców Aleksandra Wielkiego, którzy toczyli pomiędzy sobą bratobójcze wojny i sprowadzili na ówczesny świat ogrom nieszczęść. Autor pierwszej księgi Machabejskiej, o złych czynach diadochów tak pisze: „Aleksander zmarł po dwunastoletnim panowaniu, a jego wodzowie objęli władzę, każdy nad swoim działem. Po jego śmierci wszyscy włożyli sobie na głowy diademy [królewskie] – po nich zaś ich synowie przez wiele lat – i dokonali wiele złego na ziemi” (1 Ks. Mach 1:7-9, BT)

Proroctwo przepowiada, że gdy miara grzechów królów Grecji się dopełni, wtedy na światem zapanuje mocarstwo czwarte, na głowie którego wyrośnie mały Róg, który po upadku cesarstwa rzymskiego, stanie się jego spadkobiercą. Panowanie Małego Roga, który wyrósł na głowie czwartej bestii  trwać będzie aż do nastania sądu ostatecznego, a jego wyniosłość sięgać będzie, aż do samego nieba: „Następnie patrzałem i ujrzałem w nocnych widzeniach: a oto czwarta bestia, okropna i przerażająca, o nadzwyczajnej sile. Miała wielkie zęby z żelaza miedziane pazury; pożerała i kruszyła, depcąc nogami to, co pozostawało. Różniła się od wszystkich poprzednich bestii i miała dziesięć rogów. Gdy przypatrywałem się rogom, oto inny mały róg wyrósł między nimi i trzy spośród pierwszych rogów zostały przed nim wyrwane. Miał on oczy podobne do ludzkich oczu i usta, które mówiły wielkie rzeczy”   (Ks. Daniela 7:7-8, BT).

Jego moc będzie potężna, ale nie dzięki własnej sile:   Proroctwo mówi, że Mały Róg nie dysponuje własną militarną siłą, lecz on swoimi knowaniami podporządkuje sobie królów ziemi, udzielając im swojego pełnomocnictwa, aby prześladowali tych, co nie są posłuszni jego religijnym dogmatom: „Jego moc będzie potężna, ale nie dzięki własnej sile. Będzie zamierzał rzeczy dziwne i dozna powodzenia w swych poczynaniach; obróci wniwecz potężnych i naród świętych”. (Ks. Daniela 8:24, BT)

Pomimo, że Mały Róg nie dysponuje zbrojną armią, to jego siła jest potężna, ponieważ jest wspierany przez samego Szatana (2 Tess  2:9) oraz królów ziemi, którzy z nim są sprzymierzeni i w jego imieniu niszczyli możnych i lud świętych. „obróci wniwecz potężnych i naród świętych” Mały Róg w osiągnięciu swoich celów posługuje się podstępem i jego oszustwa mają powodzenie. On przez oszustwo i podstęp przywłaszczył sobie władzę nad Kościołem Bożym i sprowadził go na drogę odstępstwa: „Działając podstępnie dzięki mądrości, będzie miał powodzenie; będzie pyszny w sercu i wielu zniszczy niespodzianie. Lecz gdy powstanie przeciwko księciu książąt, zostanie zmiażdżony bez udziału ludzkiej ręki”.     (Ks. Daniela 8:25, BW)

W osiągnięciu swoich celów Mały Róg posługuje się zdradą i morderstwem. Ten morderca przyoblekł się w szaty Chrystusa, i w zdradziecki sposób, pod pozorem walki z heretykami powołał świętą Inkwizycję. On inicjował krucjaty do ziemi świętej i prześladował narody, wyznające naukę Chrystusa. On mordował Waldensów, Albigensów oraz Hugonotów. Z jego polecania spaleni zostali na stosie: Jan Hus, Giordano Bruno i wielka rzesza  wiernych świadków Chrystusa.

I będzie miotał zuchwałe słowa przeciwko Najwyższemu: Mały Róg w swojej pysze ogłosił się niemylnym. On twierdzi, że  Chrystus udzielił mu nieograniczonej władzy sądowniczej oraz nieograniczonej władzy odpuszczania ludziom grzechów. Mały Róg bluźni przeciwko miłosiernemu Bogu, odpuszczając ludziom grzechy za pieniądze oraz opuszcza ludziom grzechy, których jeszcze nie popełnili. Mały Róg okłamał świat, że on posiada władzę kanonizować zmarłych  i ogłaszać ich  za zbawionych. On rości sobie nie tylko prawo sądzić lud Boży, lecz jego wyniosłość skłoniła go do fałszerstwa Dekalogu Bożego: „Będzie wypowiadał słowa przeciw Najwyższemu i wytracał świętych Najwyższego, będzie zamierzał zmienić czasy i Prawo, a święci będą wydani w jego ręce aż do czasu, czasów i połowy czasu”.  (Ks. Daniela 8;25, BW).

Mały Róg, który mówi zuchwałe słowa i bluźni Bogu, jest tym rogiem, o którego przyjściu mówili, Chrystus Pan oraz apostołowie. Jan i Paweł przepowiedzieli pojawienie się tej mocy w Kościele Bożym: (Mt 24:15: 1 List Jana 4:3; 2 Tess 2:3-4). Prorok Daniel widział, że działalność Małego Roga będzie miała dominujący wpływ na historię świata, i że  jego działalność będzie trwać, aż do nastania sądu ostatecznego: „Potem odbędzie się sąd i pozbawią go władzy, aby ją ostatecznie zniszczyć i obalić”  (Ks. Daniela 7:26, BW)

Przepowiednie prorocze Daniela wypełniły się, co do joty, obecnie żyjemy w końcowym etapie proroctwa Daniela, w którym mały Róg pełni w świecie aktywną i główną rolę. Dzisiaj już wiemy, że te przepowiednie wypełniły się, i że ten zuchwały i podstępny król, w czasie swojej  działalności zniszczył już wiele dzieci Bożych oraz wielu możnych tego świata (Ks. Daniela 7:25).

„Przy jego przebiegłości i knowanie będzie skuteczne w jego ręku. Stanie się on wyniosłym w sercu i niespodzianie zgotuje zagładę wielu. Powstanie przeciw Najwyższemu Księciu, lecz bez udziału ręki ludzkiej zostanie skruszony”  (Ks. Daniela 8:25)

Działalność Małego Roga jest przede wszystkim skierowana przeciwko zbawczemu dziełu Chrystusa, czyli przeciwko świętej Ewangelii, którą Mały Róg sfałszował,  przez dokooptowanie do Jezusa Chrystusa, jedynego zbawcy i pośrednika Maryję, czyli Artemidę Efeską (Dzieje Ap. 19:17-28), którą zwie Maryją, a którą obwołał, wszechpośredniczką wszelkich łask Bożych oraz współodkupicielką świata. Mały Róg swoje bluźniercze mowy ogłasza całemu światu: Urbi et Orbi  (miastu i światu).

Mały Róg jest zdolny rozumieć rzeczy tajemne:   Proroctwo opisuje Małego Roga, jako króla przebiegłego, wyróżniającego się wielką inteligencją, który jest zdolnym odczytywać myśli ludzkie. On zna doskonale psychologię mas ludzkich i posługuje się okultyzmem, jako narzędziem pozwalającym mu zdobyć autorytet i posłuch narodów: „… przy końcu ich panowania, gdy występni dopełnią swej miary, powstanie król o okrutnym obliczu, zdolny rozumieć rzeczy tajemne”  (Ks. Daniela 8,23, BT)

Okultyzm jest skutecznym narzędziem Małego Roga, którym on się posługuje, w celu osiągnięcia duchowej władzy nad umysłami mieszkańców ziemi. Okultyzm Antychrysta przybiera wielorakie formy, a dominującą formą okultyzmu, jest składanie Bogu ofiar w intencji ludzi zmarłych, jak też zasyłaniem modlitw do zmarłych i proszenie ich o wstawiennictwo u Boga. Mały Róg wykorzystuje zabobon mas ludzkich i poprzez głoszenie demonicznych nauk, działa na wyobraźnię mieszkańców ziemi. Mały Róg jest spirytystą, głoszącym, że zmarli posiadają nieśmiertelne dusze i żyją po śmierci nadal, egzystując, czy to w niebie, czy też w piekle, gdzie cierpią wieczne męki, natomiast dusze znajdujące się w czyśćcu, oczekują na pomoc od swoich żyjących bliskich, w postaci odprawienia w ich intencji odpłatnych mszy świętych.

Mały Róg permanentnie sugeruje światu, że on jest w mocy osoby zmarłe, przez kanonizację wyprowadzić z grobu i wprowadzić je do domu Ojca, ogłaszając je za święte i zbawione. Bardzo rozwiniętą formą okultyzmu Antychrysta jest kult obrazów. Antychryst jest wielkim bałwochwalcą i skłania narody do czczenia obrazów, posągów oraz relikwii, które błogosławi i czci, przypisując im magiczną i zbawiającą moc. On przez wiele wieków prześladował i wyklinał lud Boży, który nie był jego okultystycznym praktykom posłuszny, piętnując go, jako bezbożnych heretyków, zasługujących na śmierć w ogniu piekła. Księga Apokalipsy mówi, że stolica Antychrysta jest siedliskiem okultyzmu i kryjówką nieczystych odrażających duchów: „I wołał głosem potężnym: Upadł, upadł Babilon –stolica. Stała się siedzibą demonów, schronieniem dla wszystkich duchów nieczystych, kryjówką dla wszystkiego ptactwa nieczystego i budzącego odrazę”   (Ks. Apokalipsy 18:2, BT)

Mały Róg zwodzi narody ziemi fałszywymi cudami:   Apostoł Paweł przepowiedział, że Antychryst pojawi się w Kościele chrześcijańskim z pomocą samego Szatana. On na potwierdzenie prawdziwości swojej misji, powołuje się na kłamliwe cuda, mające dowodzić, że wspiera go sam Wszechmogący Bóg: „Pojawieniu się jego towarzyszyć będzie działanie szatana, z całą mocą, wśród znaków i fałszywych cudów”    (Tes 2:9, BT).

Chrystus Pan ostrzegł lud Boży, przed fałszywymi cudami Antychrysta, którymi on zwiedzie wielkie masy ludzkie i nawet ludzi przez Boga wybranych (Mt 24:24; 2 Tes 2:9). Mały Róg jest oszustem, który ciągle powołuje się na jakieś domniemanie cuda, lecz tych cudów nikt nigdy nie widział i nie istnieją żadne jednoznaczne dowody tych cudów. Ten kłamca powołuje się tylko na cuda, które rzekomo miały miejsce w przeszłości, lecz nie jest w stanie zapowiedzieć ani jednego cudu, który stanie się w przyszłości. Dowodzi tego mistyfikacja z trzema objawieniami z Fatimy, mające być rzekomo maryjnymi przepowiedniami, które stolica apostolska utrzymywała przed światem wiele lat w tajemnicy. Nie może być tajemnica tajemnicą, jeżeli siostra Łucja zaznaczyła, że trzecia tajemnica fatimska jest przeznaczona tylko do samych papieży”.  To jest typowo katolicki sofizmat, że nikt nie zna „tajemnicy”, którą jednak papieże znają. Czy to nie jest ogłupianie narodów? Pytanie jest zatem skierowane do tych, których Bóg obdarzył zdrowym rozsądkiem: Jak może być trzecia tajemnica fatimska tajemnicą? jeżeli już wcześniej znana była papieżowi i przez wiele lat utrzymywana była w ścisłej tajemnicy, a ujawniona została dopiero po wielu latach, gdy sytuacja polityczna na świecie nadawała się do jej ujawnienia. Trzecia tajemnica fatimska, zawierająca rzekomo prorocze przepowiednie Maryi, to nic innego, jak „przepowiednia” przekazana papieżowi in blanco, którą Stolica Apostolska” ujawniła dopiero w dogodnym dla siebie czasie, aby móc przesądnych wyznawców Maryi znów oszukać i wmówić im, że oto teraz maryjna przepowiednia się spełniła! Mistyfikacje Antychrysta pozwalają mu manipulować oraz omamiać masy ludzkie i prowadzić je do demonów ukrywających się w jaskiniach. Daniel przepowiedział, że mały Róg jest przebiegłym religijnym oszustem, któremu udało się zwieść wiele narodów do wiary w fałszywe cuda: „Przez swoją przebiegłość sprawi, że oszustwo będzie mu przynosić owoce.”  (Ks. Daniela 8:25, Biblia Poznańska)

Antychryst, tych którzy w przeszłości nie dawali posłuchu jego mistyfikacjom i dogmatom, niszczył i skazywał na wieczne potępienie. On przez wiele wieków tyranizował narody grożąc wielkim oraz maluczkim ogniem w piekle. Jego pyszny i wyniosły duch sprzeciwia się miłosierdziu Boga Ojca, dlatego będzie unicestwiony bez udziału ręki ludzkiej: „Albowiem się już sprawuje tajemnica nieprawości, tylko że ten, który teraz przeszkadza, przeszkadzać będzie, ażby był z pośrodku odjęty. A tedy objawiony będzie on niezbożnik, którego Pan zabije duchem ust swoich i zniesie objawieniem przyjścia swego. Którego niezbożnika przyjście jest podług skutku szatańskiego, ze wszelką mocą i znakami, i cudami kłamliwymi,”    (2 Tess 2:7-9, BG)

Mały Róg czci Trójcę kapitolińską:   Antioch IV Epifanes, który nękał naród Izraela, jest prototypem Antychrysta, o którym proroctwo mówi, że on nie będzie uznawał, ani Boga Biblii, ani innych bogów, natomiast sam będzie się wywyższał i czynił wielkim:

„Nie będzie czcił bogów swoich przodków; ani ulubieńca kobiet, ani żadnego innego boga nie będzie poważał. Wobec wszystkich będzie okazywał się wielki. Zamiast tego będzie czcił boga twierdz; boga, którego nie znali jego przodkowie, będzie czcił złotem i srebrem, drogimi kamieniami i kosztownościami.”   (Ks. Daniela  11:37-38, Biblia Tysiąclecia)

Mały Róg nie będzie czcił Boga, którego znali jego przodkowie, lecz będzie czcił boga twierdz i warowni, (Dan 11:39). „Bóg warowni” jest trójcą bogów złożoną z Jowisza, Junony oraz Minerwy, który był czczony w obronnych warowniach przez Etrusków oraz starożytnych Rzymian już w VI wieku p.n.e. Trójca tych bogów czczonych przez Rzymian, zwaną jest kapitolińską, ponieważ Rzymianie wznieśli na Kapitolu dla tej Trójcy świątynię, która była największą i najwspanialszą świątynią Rzymu: „Nie będzie czcił bogów swoich przodków; ani ulubieńca kobiet, ani żadnego innego boga nie będzie poważał. Wobec wszystkich będzie okazywał się wielki. Zamiast tego będzie czcił boga twierdz; boga, którego nie znali jego przodkowie, będzie czcił złotem i srebrem, drogimi kamieniami i kosztownościami”.   (Ks. Daniela 11:37- 38, BT)

Oznaką czci Małego Roga dla kapitolińskiej Trójcy, jest każde jego wystąpienie, gdy czyni w stronę audytorium trzy znaki krzyża i wymawia imię kapitolińskie Trójcy: In nómine Patris, et Fílii, et Spíritus Sancti. Amen.

Przeciw Bogu bogów będzie mówił rzeczy obelżywe:   Apostoł Paweł przepowiedział, że mały Róg będzie się wynosił i żądał oddawania mu boskiej czci: „Król zaś będzie robił, co mu się podoba. Stanie się dumny, wywyższając się ponad wszystkich bogów. Przeciw Bogu bogów będzie mówił rzeczy obelżywe. Będzie mu się powodziło, aż dopełni się miara bluźnierstwa, bo stanie się to, co zapowiedziano” (Ks. Daniela 11:36).

„Papież siedzi sam w katedrze Świętego Piotra, a nie jako zwykły człowiek, lecz jako człowiek i Bóg”  (Papież Jan XXII. 1316 – 1334)

Proroctwo Daniela przepowiada, że mały Róg będzie mówił wielkie rzeczy” i dowodził wszystkim narodom, że on dysponuje na ziemi władzą równą Bogu: „Gdy przypatrywałem się rogom, oto inny mały róg wyrósł między nimi i trzy spośród pierwszych rogów zostały przed nim wyrwane. Miał on oczy podobne do ludzkich oczu i usta, które mówiły wielkie rzeczy”    (Ks. Daniela 7:8, BT)

Prorocze słowa Daniela, że mały Róg wywyższy się ponad Najwyższego Boga wypełniały się w pontyfikacie każdego papieża, którzy uzurpowali sobie, że są bogami na ziemi. Mały Róg religijną władzę nad narodami zdobył przez podstęp i oszustwo. On oszukał chrześcijańskie narody, że Chrystus mianował go głową apostołów i opoką Kościoła Bożego. Wyniosłość małego Roga osiągnęła szczyt, gdy papież Grzegorz VII (1073-1085) sformułował tak zwany. „Dictatus papae„, ujęty w 27 punktach, żądając od wszystkich królów i narodów uznania siebie, za najwyższego i absolutnego władcę świata:

(8) On sam tylko może używać insygniów cesarskich. (9) Tylko papieża stopy całować mają wszyscy książęta. (10) Jego jednego imię ma być wspomniane w modlitwach kościelnych. (12) Jemu wolno władcami rozporządzać, a więc i cesarzy z tronu składać. (17) Żaden przepis prawny i żadna księga kanonów, to jest praw kościelnych, nie ma  ważności bez jego woli. (19) Przez nikogo nie może być on [papież] sądzony. (20) Nikomu nie wolno (sądownie) skazywać apelującego do Stolicy Apostolskiej. (22) Kościół rzymski nigdy nie pobłądził i po wszystkie czasy – wedle świadectwa Pisma św. – w żaden błąd nie popadnie.   (Wikipedia, Dictatus papae)

Okres średniowiecza był finałem wypełnienia się proroczych słów Pisma, o niesłychanym wywyższeniu się papieży, którzy od wszystkich królów i książąt żądali, aby całowano im stopy i byli posłuszni ich boskiej władzy:  „Z powodu gwaru wielkich słów, jakie wypowiadał róg, patrzałem, aż zabito bestię; ciało jej uległo zniszczeniu i wydano je na spalenie”  (Ks. Daniela 7:11, BT).

Strącenie Władcy wojska i podeptanie jego wojska:   „Wzniósł się on aż do wojska niebieskiego i strącił na ziemię część wojska oraz gwiazd i podeptał je”  (Ks. Daniela 8:10, BT).

Powyższy tekst jest przenośnią, ukazującą butę i arogancję Małego Roga, który w swojej wyniosłości wywyższył się aż do samego nieba i strącił Chrystusa na ziemię. Strącenie Chrystusa z niebieskiej świątyni na ziemię, polega na ponownym i nieustannym ofiarowaniu Chrystusa, co odbywa się na eucharystycznych ołtarzach, na których Chrystus rzekomo realnie ofiaruje się Ojcu na polecenie kapłana. Mały Róg strącając Chrystusa na ziemię, spustoszył przybytek niebieski i ogołocił go z ofiary, którą Chrystus Pan, jako prawdziwy Baranek Boży złożył  już raz na Golgocie, aby zgładzić grzechy ludzkie. Strącenie Chrystusa na ziemię jest przeniesieniem zbawczego centrum świata z niebieskiej świątyni na eucharystyczne ołtarze, na których mały Róg ofiaruje Chrystusa ponownie w czarodziejskim misterium Mszy św, w której czyni z Chrystusa opłatkowego bożka, którego następnie składa Bogu Ojcu w ofierze, jako bezkrwawą  ofiarę: „Na codziennej ofierze dopuszczono się przestępstwa; prawda została powalona na ziemię, a cokolwiek czynił, to mu się udawało”   (Ks. Daniela 8:12, BW).

Mały Róg nie tylko strącił „niektórych z gwiazd” , czyli Chrystusa  (Ks. Ap. 22:16), lecz podeptał także wojsko Księcia, czyli lud Boży.

Ohyda spustoszenia niebieskiego przybytku: Chrystus Pan nawiązując do profanacji przybytku ziemskiego w Jerozolimie, przez króla Antiocha IV Epifanesa w roku 167 p.n.e. przepowiedział, że podobnej profanacji i spustoszenia świątyni niebieskiej w przyszłości dokona mały Róg: “Gdy więc ujrzycie na miejscu świętym ohydę spustoszenia, którą przepowiedział prorok Daniel – kto czyta, niech uważa“   (Mat 24:15, BW).

Antioch Epifanes, wracając z wyprawy wojennej z Egiptu (1 Mach 1:20-24) najechał na Izrael i wyrżnął kilka tysięcy mieszkańców Jerozolimy, a następnie wtargnął do przybytku Pańskiego i zagrabił wszystkie złote przedmioty świątyni, a do miejsca najświętszego wstawił posąg greckiego boga Zeusa, zaś na dziedzińcu świątynnym, na miejscu ołtarza całopalenia ustawił ołtarz grecki, na którym rozkazał składać ofiary ze świń. (1 Mach 1:20-24; Dan 11:30-31, BP). Proroctwo Daniela przepowiada, że mały Róg w przyszłości podobnie zbezcześci świątynię niebieską, tak jak to uczynił król Antioch Epifanes, który zabronił składania całopalnej ofiary wieczornej i porannej, jak również obchodzenia święta Jom Kippur uniemożliwiając ludowi Izraela wyznawanie swoich grzechów i pojednania się z Bogiem. Strącenie Chrystusa z niebieskiego przybytku na ziemskie ołtarze i ponowne ofiarowanie Chrystusa Bogu Ojcu w postaci opłatkowego bożka, jest takim samym spustoszeniem, jakiego dopuścił się król Antioch Epifanes. Mały Róg przez sprowadzenie osoby Chrystusa na ziemię, spustoszył przybytek niebieski i uczynił go pustym, pozbawiając chrześcijańskie narody orędownictwa Chrystusa przed majestatem Boga: „Wojsko jego wystąpi, by zbezcześcić świątynię-twierdzę, wstrzymają stałą ofiarę i uczynią tam ohydę ziejącą pustką”  (Ks. Daniela 11:31, Biblia Tysiąclecia)

Mały Róg odjął Chrystusowi jego ofiarę:  „Wielkością dosięgał on niemal Władcy wojska, odjął Mu wieczną ofiarę, obalił miejsce Jego przybytku”   (Ks. Daniela 8:11, BT)

Tak jak król Antioch Epifanes IV składał Zeusowi w ofierze świnie na ołtarzu, stojącym przed wejściem do przybytku Pańskiego, tak samo mały Róg, w misterium Mszy św. profanuje ofiarę Golgoty i każe Chrystusowi na ołtarzu eucharystycznym ponownie umierać. Konstrukcja słów konsekracji, jest niesłychanym przekrętem słów Pana Jezusa, który powiedział w Wieczerniku do uczniów: „To jest Ciało moje, które za was będzie wydane: to czyńcie na moją pamiątkę!” (Ew. Łukasza 22:19, BT). Natomiast Mały Róg wyrwał ze zdania Pana Jezusa słowa: „To jest Ciało moje, [ Hoc est corpus meum …” ]   i pominął orzeczenie tego zdania: „które za was będzie wydane: to czyńcie na moją pamiątkę!”

Sprawowanie Paschy na pamiątkę, jak polecił to czynić Chrystus Pan, nie jest sprawowaniem dosłownej ofiary krzyżowej, Słowa zaklęcia: „Hoc est corpus meum”, wypowiedziane przez księdza w Mszy św. mają rzekomo moc przeistoczyć opłatek w realne ciało Chrystusa. Tego opłatkowego bożka, jak nazywa go proroctwo Daniela (Dan 8:12, BT/II) Mały Róg ofiaruje Bogu Ojcu, jako równorzędną ofiarę Golgoty:  „Wielkością dosięgał on niemal Władcy wojska, odjął Mu wieczną ofiarę, obalił miejsce Jego przybytku i Jego wojsko. Jako codzienną ofiarę składał występek i prawdę rzucił na ziemię; działał zaś skutecznie”  (Dan 8:12, BT/II).

Mały Róg nawołuje uczestników Mszy świętej, aby modlili się do Boga, o przyjęcie tej bezkrwawej ofiary, z której uczynił opłatkowego bożka: „Módlcie się, aby moją i waszą ofiarę przyjął Bóg Ojciec wszechmogący”. Mały Róg nie tylko sprofanował niebieską świątynię, odejmując Chrystusowi jego ofiarę, którą ponawia na eucharystycznym ołtarzu, lecz przekręcił motyw obchodzenia Wieczerzy Pańskiej, którym nie jest  powtarzanie ofiary krzyżowej, lecz winna być obchodzona na pamiątkę dokonanego odkupienia. (1 Kor 11:23-25, BW)

„A jak postanowione ludziom raz umrzeć, a potem sąd, tak Chrystus raz jeden był ofiarowany dla zgładzenia grzechów wielu, drugi raz ukaże się nie w związku z grzechem, lecz dla zbawienia tych, którzy Go oczekują”    (Hebr. 9:27-28, BT).

Obalenie przybytku Nowego Przymierza:  Mały Róg obalił przybytek niebieski Nowego Przymierza, w którym Chrystus Pan, na mocy swojej przelanej krwi na golgocie, oręduje przed majestatem Bożym za swoim ludem: Wielkością dosięgał on niemal Władcy wojska, odjął Mu wieczną ofiarę, obalił miejsce Jego przybytku”    (Ks. Daniela 8:11, BT).

Antychryst uznał orędownictwo Chrystusa w przybytku niebieskim za zbędne, zastępując je własnym systemem odpuszczenia grzechów, przez tak zwany „sakrament pokuty” ,w którym ksiądz wysłuchuje spowiedzi w konfesjonale ziemskim i odpuszcza ludziom grzechy. Mały Róg podeptał Nowe Przymierze ustanowione przez Chrystusa w Wieczerniku, według którego każdy chrześcijanin może przyjść w modlitwie do Chrystusa, orędującego w niebieskiej świątyni i bez złożenia krwawej ofiary dostąpić odpuszczenia grzechów (1 Tym 2:5). W Nowym Przymierzu ofiary za grzechy ludzkie definitywnie się skończyły, od czasu, gdy ofiarowany na Golgocie został prawdziwy Baranek Boży, który zgładził grzechy świata. Lecz mały Róg obalił świątynię niebieską, ściągając Chrystusa Orędownika na eucharystyczne ołtarze: „Sedno zaś wywodów stanowi prawda: takiego mamy arcykapłana, który zasiadł po prawicy tronu Majestatu w niebiosach, jako sługa świątyni i prawdziwego przybytku zbudowanego przez Pana, a nie przez człowieka”  (Hbr 8:1-2, BT).

Strącenie Chrystusa na ołtarz mszalny:   Antychryst sugeruje wszystkim narodom ziemi, że on jest jedynym dysponentem chrystusowego zbawienia, które rzekomo dokonuje się na ołtarzu mszalnym. Dogmat, że zmartwychwstały Chrystus, z ciałem i krwią jest dosłownie obecny w Najświętszym Sakramencie, i że na polecenie kapłana, wypowiadającego słowa konsekracji: Hoc est corpus meum” Chrystus rzekomo ponownie ofiaruje się Bogu Ojcu, jest niesłychanym bluźnierstwem. To misterium kapłan celebrant ogłasza wszystkim uczestnikom Mszy świętej, wołając:  oto wielka tajemnica wiary” a podnosząc hostię wysoko ponad siebie, obwieszcza uroczyście: „Oto baranek Boży, który gładzi grzechy świata”.

Ten misteryjny i czarodziejski akt Mszy Świętej, zwany przeistoczeniem (Transsubstancjacja), sprawowany jest w świątyniach Małego Roga, który przywłaszczył sobie dobrodziejstwa Chrystusowej ofiary, złożonej na Golgocie i dysponuje nią w sposób partykularny, ponawiając ją dla dusz w piekle, dla dusz przebywających, w tak zwanym czyśćcu . Tego Baranka, który gładzi grzechy świata, ukrywającego się rzekomo w hostii, można też zamówić odpłatnie. Mały Róg skomercjalizował niepowtarzalną i jednorazową ofiarę Golgoty i ponawia tę ofiarę na odpłatne zamówienie: za dusze zmarłych, za dusze w piekle, i za dusze w czyśćcu, i ponawia tę ofiarę przy każdej nadarzającej się okazji: „A jak postanowione ludziom raz umrzeć, a potem sąd, tak Chrystus raz jeden był ofiarowany dla zgładzenia grzechów wielu, drugi raz ukaże się nie w związku z grzechem, lecz dla zbawienia tych, którzy Go oczekują”   (Hebr 9:27-28, BT).

Dogmat eucharystyczny o „Nieustającej eucharystycznej ofierze” zmusza wszystkich katolików do wiary, że ofiara Mszy św. jest taką samą ofiarą, jak ofiara Golgoty, bez wiary w którą, żaden katolik, ani też niekatolik, nie może być zbawiony. Sobór Trydencki wyklina każdego, kto ośmieliłby się podważać transsubstancjację i twierdzić, że Chrystus w symbolach Wieczerzy Pańskiej, jest obecny tylko symbolicznie:

„Jeżeli ktokolwiek zaprzeczy, że ciało i krew razem z duszą i Bóstwem naszego Pana Jezusa Chrystusa, a więc cały Chrystus są prawdziwe, rzeczywiste i cieleśnie obecne w sakramencie Przenajświętszej Eucharystii i jeżeli twierdzi, że jest On tam tylko w sposób symboliczny — to niech będzie przeklęty!”   (Kanon I soboru trydenckiego, 1545-63)

Święty katolicki Vianncy głosi:   Tam, gdzie nie ma księdza, tam nie ma ofiary, a tam gdzie nie ma ofiary, tam nie ma religii… bez księdza śmierć i cierpienie naszego Pana nie przyniosłoby nam żadnych korzyści… widzicie więc, jaką moc ma ksiądz! Przez jedno słowo wypowiedziane przez siebie, przemienia on kawałek chleba w Boga! Jest to większe dokonanie niż stworzenie świata”    (św. J.B.N. Vianncy).

Prawda została powalona na ziemię: „Na codziennej ofierze dopuszczono się przestępstwa; prawda została powalona na ziemię, a cokolwiek czynił, to mu się udawało”.  (Ks. Daniela 8:12, BW)

„In frevelhafter Weise setzte es einen anderen Opferdienst an die Stelle des täglichen Opfers und warf so die Wahrheit zu Boden. Alles, was es unternahm, gelang ihm”.  (Ks. Daniela 8:12, Gute Nachricht Bibel)

Apostoł Paweł przepowiedział, że powtórne przyjście Chrystusa nie nastąpi, dopóki Antychryst nie pojawi się na świecie,  i nie nastąpi odstępstwo od prawdziwej Ewangelii: ”Niech was w żaden sposób nikt nie zwodzi, bo [dzień ten nie nadejdzie], dopóki nie przyjdzie najpierw odstępstwo i nie objawi się człowiek grzechu, syn zatracenia”   (2 Tess 2:3, BT).

Mały Róg całkowicie spustoszył fundamentalną prawdę Ewangelii o pośrednictwie Chrystusa w niebieskiej świątyni, uzależniając dostęp do naszego jedynego Orędownika w świątyni niebieskiej, od maryjnego przyzwolenia: „Albowiem nie mamy najwyższego kapłana, który by nie mógł z nami cierpieć krewkości naszych, lecz skuszonego we wszystkim na podobieństwo nas, oprócz grzechu. Przystąpmyż tedy z ufnością do tronu łaski, abyśmy dostąpili miłosierdzia i łaskę znaleźli ku pomocy czasu przygodnego”   (Hebr. 4:15-16, BT).

Słowa maryjnej modlitwy: „ze Synem swoim nas pojednaj”, sugerującej, że wszystko zależy od Maryi, są straszną herezją i zagrodzeniem narodom świata dostępu do Chrystusa, Najwyższego Kapłana w przybytku niebieskim: „Wszystko zaś to pochodzi od Boga, który pojednał nas z sobą przez Chrystusa i zlecił na posługę jednania. Albowiem w Chrystusie Bóg jednał z sobą świat, nie poczytując ludziom ich grzechów, nam zaś przekazując słowo jednania” (2 Kor 5:18-19, BT).

Patrzałem i róg ten rozpoczął wojnę ze świętymi: „Patrzałem i róg ten rozpoczął wojnę ze świętymi, i zwyciężał ich, aż przybył Przedwieczny i sąd zasiadł, a władzę dano świętym Najwyższego, i aż nadszedł czas, by święci otrzymali królestwo”   (Dan 7:21-22).

Mały Róg wyrósł z imperium Rzymu, które było najstraszniejsze i najbardziej bestialskie ze wszystkich poprzednich mocarstw. (Dan 7:7), jest zatem Mały Róg, który wyrósł na głowie czwartej bestii,  kontynuatorem nienawiści, jaką do wyznawców Chrystusa żywił Rzym cesarski: Będzie wypowiadał słowa przeciw Najwyższemu i wytracał świętych Najwyższego, będzie zamierzał zmienić czasy i Prawo, a [święci] będą wydani w jego ręce aż do czasu, czasów i połowy czasu“  (Ks. Daniela 7:25).

Nie sposób wymienić wszystkich zbrodni Antychrysta wobec ludu Bożego, ponieważ jest ich bardzo wiele, jednak niektóre nie da się pominąć, ponieważ są zbrodniami wobec ludzkości. Do nich należy powołanie Inkwizycji przez papieża Grzegorza IX. (1227), której celem było tępienie i prześladowanie heretyków, do których był zaliczony każdy, kto nie wyznawał katolickiej religii oraz papieskich dogmatów. Świat całkiem zapomniał jakich zbrodni dopuściło się papiestwo, które do tępienia innowierców powołało zakon Dominikanów, których dzisiaj wychwala się, za jakieś rzekome zasługi dla europejskiej kultury. Jakim to prawem Bożym da się usprawiedliwić zakon Dominikanów, torturujących niewinne kobiety oskarżone przez katolickich inkwizytorów o rzekome czary? Czy powołanie świętej Inkwizycji przez Kościół katolicki, jest europejską kulturą, którą należy się szczycić? Czy wyprawy krzyżowe, inicjowane przez papieża, były europejską kulturą?  Świat chrześcijański zapomniał, że „Stolica Piotra” zabroniła ludziom, pod groźbą wyklęcia czytania Pisma Świętego, natomiast błogosławiła najbardziej haniebną księgę, jaka została w dziejach ludzkości napisana, czyli: „Młot na czarownice” (Melleus maleficarum). Tę księgę, której autorem jest dominikanin Heinrich Kramer, papież Inocenty VIII. w specjalnej przez siebie wydanej bulli (1487) nakazał wszystkim inkwizytorom, aby metody i rady do przesłuchiwania heretyków oraz czarownic, podane w tej księdze, były ściśle przestrzegane. Dręczenie i spalanie kobiet oskarżonych o czary trwało od połowy 12, aż do końca 18 wieku. Ogrom cierpień zadanych ludziom przez Małego Roga i podległy mu zakon Dominikanów, nie jest w stanie wyrazić żaden język ludzki. Historia zanotowała ogrom zbrodni Małego Roga, czyli Stolicy Piotra, lecz chrześcijańskie narody zostały dotknięte duchową ślepotą i tego nie widzą. Pomimo oczywistych anty chrystusowych cech, prawie cały świat będzie darzył Małego Roga, nazwanego człowiekiem grzechu” wielkim autorytetem, i będzie oddawać mu boską cześć, jako zastępcy Boga na ziemi, (2 Tess 2:3-4). Papież Leon XIII obwieścił całemu światu, że papieże, są na ziemi zastępcami Boga Wszechmogącego: „Na tej ziemi zajmujemy miejsce Boga Wszechmogącego”. (Papież Leon XIII. Encyklika z dnia 20.06.1894).

Proroctwo Apokalipsy mówi, że imiona tych ludzi, co czczą i kłaniają się tej mocy, sprzeciwiającej się świętej Ewangelii, nie są wpisane do księgi żywota: „Będą mu oddawać pokłon wszyscy mieszkańcy ziemi, ci, których imiona od założenia świata nie są zapisane w księdze Baranka, zabitego na ofiarę”  (Ks. Apokalipsy 13:8, BWP).

Antioch Epifanes IV.  prototypem Antychrysta:  Prototypem małego Roga, w księdze Daniela jest król Antioch IV Epifanes (175-164 p.n.e.), który spustoszył przybytek w Jerozolimie i przez cały czas swego panowania gnębił lud Izraela i był bardzo przeciwny przymierzu Izraela z Bogiem (Dan 11:28). Antioch IV Epifanes pojawia się w historii w czasie panowania imperium greckiego, natomiast mały Róg wyrasta na głowie bestii czwartej, czyli z imperium Rzymu, dlatego kojarzenie Antiocha IV Epifanesa z Małym Rogiem jest niedorzecznością. Wroga działalność Antiocha IV Epifanesa przeciw ludowi Izraela oraz przeciw przybytkowi Starego Przymierza, jest odzwierciedleniem wrogiej działalności Małego Roga, który pojawił się w Nowym Przymierzu. Historyczne fakty dowodzą bezspornie, że król Antioch IV Epifanes nie jest przez Daniela przepowiedzianym małym Rogiem, lecz jest prototypem małego Roga, który wyrośnie na głowie czwartej bestii, czyli z cesarstwa Rzymu. Jednak wbrew tym faktom katoliccy egzegeci twierdzą, że proroctwo Daniela o Małym Rogu wypełniło się w osobie króla Antiocha IV Epifanesa. Opaczna interpretacja katolickich egzegetów, ma na celu odwrócenie uwagi od rzeczywistego Małego Roga, siedzącego na stolicy świętego Piotra w Rzymie. Historia mówi, że Antioch Epifanes, gdy dowiedział się, że jego wojsko zostało przez Żydów w Judzie rozgromione i jego usiłowania zdławienia w narodzie Izraela czci dla Boga Izraela Jahwe, spełzły na niczym, król Antioch Epifanes załamał się nerwowo i niedługo po tym zakończył swoje życie w niesławie i w sposób tragiczny: „Rozbije namioty swojej kwatery między morzem i górą świętej wspaniałości. Dojdzie do swego końca, ale nikt mu nie przyjdzie z pomocą”.   (Ks. Daniela 11:46, BT) (czytaj: 1 Mach. 6:5-16).

Natomiast proroctwo Daniela przepowiada, że Mały Róg, zjawił się na arenie dziejów  po upadku cesarstwa rzymskiego, będzie swoją wrogą działalność wobec ludu Bożego, prowadził aż do dnia sądu ostatecznego. Mały Róg przez wiele wieków tyranizował narody grożąc wielkim oraz maluczkim wiecznym potępieniem w  ogniu piekła. Pyszny i okrutny duch Małego Roga przez wiele wieków unosił się nad Europą i sprzeciwiał się miłosierdziu Boga Ojca, objawionemu w świętej Ewangelii, którą Syn Człowieczy przyszedł zwiastować wszystkim narodom: „Będzie też bluźnił Najwyższemu i uciskał świętych Najwyższego. Będzie również usiłował zmienić czasy i Prawo, a święci zostaną wydani w jego ręce na czas, wiele czasów i pół czasu. A potem przyjdzie na niego sąd i zostanie pozbawiony władzy, będzie pokonany i starty z ziemi”    (Ks. Daniela 7:25-26, BWP).

Prorocze słowa Daniela, że mały Róg wywyższy się ponad Najwyższego Boga, wypełniały się w pontyfikacie każdego kolejnego papieża. Okres średniowiecza był finałem wypełnienia się proroczych słów Pisma, o niesłychanym wywyższeniu się papiestwa, które swoje królestwo zbudowało w mieście chełpiącym się, że jest „miastem wiecznym”  i stolicą Boga na ziemi: „Papież siedzi sam w katedrze Świętego Piotra, a nie jako zwykły człowiek, lecz jako człowiek i Bóg”   (Papież Jan XXII. 1316 – 1334).

Konflikt Małego Roga z narodami wyznającymi arianizm: Prorok Daniel przepowiedział nie tylko czas wyłonienia się Małego Roga, jako religijnego królestwa, lecz także upadek Imperium Romanum, czego przyczyną były długo trwające wojny pomiędzy trynitarianami a wyznawcami arianizmu, które przyczyniły się do rozkładu zachodniej części imperium rzymskiego. Historia wędrówki ludów jest bardzo złożona i nie wszystkie podane przez historyków fakty są zgodne z prawdą historyczną. Historycy chrześcijaństwa przemilczają i ukrywają jednak bardzo ważny aspekt okresu wędrówki ludów, którym był religijny konflikt pomiędzy arianizmem a trynitaryzmem, będący głównym motywem inspirującym germańskie plemiona do walki z Małym Rogiem o religijną wolność, co było przez kilka wieków zarzewiem wielu wojen. Proroctwo mówi: „Dziesięć zaś rogów – z tego królestwa powstanie dziesięciu królów, po nich zaś inny powstanie, odmienny od poprzednich, i obali trzech królów”   (Ks. Daniela 7:24, BW).

Prorok Daniel przepowiedział, że Mały Róg, który wyrośnie na głowie czwartej bestii i obali trzy królestwa. Obalonymi królestwami przez Małego Roga, czyli Antychrysta były plemiona Herulów, Ostrogotów oraz Wandalów, które wyznawały arianizm. Plemiona ariańskie stały na drodze Małego Roga do zdobycia przez niego absolutnej politycznej oraz religijnej władzy nad narodami. Gdy Imperium Romanum zaczęło chylić się ku upadkowi, Odoaker w roku 476 opanował Rzym i zdetronizował ostatniego cesarza Romulusa Augustulusa i sam ogłosił się królem Rzymu, pomimo, że cesarz wschodniego cesarstwa Zeno (474-491), uznał panowanie Odoakera nad Italią.  Jednak w roku 488, z namowy biskupa Rzymu cesarz Zeno posłał tam króla Ostrogotów, Teodoryka Wielkiego w celu usunięcia Odoakera. Po trzykrotnej klęsce Odoaker poddał się Teodorykowi, który zaprosił pokonanego wodza Herulów na bankiet z okazji odniesionego zwycięstwa, którego następnie na bankiecie w zdradziecki sposób zamordował. W ten sposób w roku 493 został wyłamany pierwszy z trzech rogów. Głównym oponentem w sporze Małego Roga z arianizmem, jak również przyczyną upadku zachodniego cesarstwa Rzymu, było królestwo Wandalów, założone w północnej Afryce przez Genzeryka, które stało się dobrze prosperującym królestwem (429-534). Wandalowie dysponowali sprawną flotą morską, która zapewniała im bezpieczeństwo oraz materialną egzystencję. Ich doświadczenie w żegludze morskiej pozwalały Wandalom kontrolować drogi morskie basenu Morza Śródziemnego i zadawać ich religijnemu prześladowcy, czyli Imperium Rzymu dotkliwe ciosy, w postaci paraliżowania handlu morskiego i odcięcia dostaw zboża do cesarstwa. Wandalowie w roku 455 pod wodzą Genzeryka złupili Rzym i wielkie skarby wywieźli do swego królestwa. Dominacja Wandalów na Morzu Śródziemnym była główną przyczyną upadku cesarstwa zachodnio rzymskiego, dlatego życiowym celem cesarza Justyniana I Wielkiego (482,  †565, sprawującego urząd papieża (patrz Wikipedia, Państwo Kościelne), było zniszczenie królestwa Wandalów, będącego bastionem arianizmu. Ten cel udało się zrealizować Justynianowi I, przez wygranie dwóch wojen w roku 534 i rozgromić Wandalów pod dowództwem generała Belizariusza. Rozgromienie armii Wandalów było równoznaczne z końcem ich królestwa, którego lud rozproszył się w krajach śródziemnomorskich. Po rozgromieniu Wandalów jedynym królestwem ariańskim pozostali już tylko Ostrogoci. Kampania wojenna przeciwko Ostrogotom pod dowództwem Belizariusza trwała kilkanaście lat, ale już w roku 538 władza Ostrogotów, pod naporem papieskich sojuszników uległa rozkładowi. Obalenie królestwa Ostrogotów było wypełnieniem się proroctwa Daniela, przepowiadające, że Mały Róg na drodze do zdobycia absolutnej religijnej hegemonii nad narodami, obali trzy germańskie królestwa wyznające arianizm: ” a po nich powstanie inny; ten będzie inny niż poprzedni i obali trzech królów”   (Dan 7: 24). Historia wielkiej wędrówki ludów germańskich, jest brzemienna od nieprawdziwych mitów, jak na przykład określenie – „barbarzyńskie plemiona”, co nie tylko deformuje prawdziwy motyw wędrówki ludów, lecz ukrywa przyczynę zmuszającą germańskie plemiona do walki o swoją suwerenność oraz religijną wolność. Rzym cesarski uciemiężał graniczące cesarstwem plemiona i zmuszał je do płacenia haraczy, jak również do wyznawania dogmatów trynitaryzmu. Gdy ucisk przebrał miarę, uciemiężone ludy cesarstwa ruszyły ze swych posad, szukać wolności w Imperium Romanum, nie będąc tego świadome, że tym doprowadzą dumne cesarstwo do upadku. Zrządzeniem Bożym było, że zarozumiały panujący nad światem Rzym, chciał zmusić ortodoksyjnych chrześcijan do wiary w trójgłowego Boga, lecz plemiona wyznające jedynego Boga, Stwórcę nieba i ziemi, wędrując w głąb imperium Rzymu za poszukiwaniem wolności, doprowadziły dumny Rzym cesarzy do upadku.

Historia wędrówki ludów jest sfałszowana i jest pisana po myśli państwa kościelnego, w oczach którego arianizm był szkaradną herezją, którą należało zbrojnie zwalczać. Dogmat Trójcy ustanowiony pod dyktando cesarzy Rzymu na soborach w Nicei (325), na soborze konstantynopolitańskim I (381) oraz na soborze chalcedońskim (451), jest zbryzgany krwią milionów chrześcijan zamordowanych z powodu nie wyznawania trynitaryzmu, będącego sztandarowym dogmatem Imperium Romanum. Trynitarny konflikt pomiędzy arianizmem a trynitaryzmem był przyczyną wielu długo trwających wojen i przyczyną rozkładu zachodniego cesarstwa Rzymu i jego upadku. Trynitarny konflikt jest przez historyków chrześcijaństwa przedstawiany w zupełnie fałszywym świetle, jakoby to były wojny przeciw jakimś zwariowanym heretykom, rzekomo szkalujących świętą religię cesarstwa rzymskiego i wzbraniających się czcić cesarza jako Boga. Deformacja i paszkwile, to były narzędzia państwowej władzy w walce z ariańskimi narodami, wyznającymi biblijny monoteizm. Proroctwo Daniela przepowiada, że mały Róg, który wyrośnie na głowie czwartej Bestii, czyli na głowie Rzymu, będzie kontynuatorem prześladowania ortodoksyjnych chrześcijan, którzy wzbraniali się czcić bogów pogańskiej religii Rzymu: „Patrzałem i róg ten rozpoczął wojnę ze świętymi, i zwyciężał ich, aż przybył Przedwieczny i sąd zasiadł, a władzę dano świętym Najwyższego, i aż nadszedł czas, by święci otrzymali królestwo”   (Ks. Daniela 7:21-22). Proroctwo Apokalipsy mówi: “… I przekazał mu smok siłę swoją i tron swój, i wielką moc“  (Ks. Apokalipsy 13:2).

Wyniosły i żądny władzy duch Małego Roga, nie zadowolił się tym, że  stał się spadkobiercą wielkiej władzy, i jako biskup stolicy Imperium Romanum odziedziczył, aniżeli biskupi innych  prowincji cesarstwa rzymskiego. Lecz, przez sfabrykowanie fałszywego testamentu, zwanego „Donacją Konstantyna”. Antychryst nie tylko przywłaszczył sobie majątek zachodniego cesarstwa, łącznie z miastem Rzym, oraz laterańskim pałacem cesarza Konstantyna, lecz jest także spadkobiercą religii Imperium Romanum, oraz dziedzicem tytułu Pontifex Maximus, będącym tytułem boskim, który przysługiwał tylko cesarzowi, czczonego jako boga. Odziedziczenie ogromnego majątku cesarstwa, i jego religijnej schedy, jak też przywłaszczenie sobie religijnej władzy nad narodami przez Małego Roga, zostało przez proroctwo Apokalipsy przepowiedziane. Lecz ta duchowa władza nad narodami, którą mały Róg zdobył przez podstęp i oszustwo zostanie mu odebrana:  „Przy jego przebiegłości i knowanie będzie skuteczne w jego ręku. Stanie się on wyniosłym w sercu i niespodzianie zgotuje zagładę wielu. Powstanie przeciw Najwyższemu Księciu, lecz bez udziału ręki ludzkiej zostanie skruszony. Wtedy odbędzie się sąd i odbiorą mu władzę, by go zniszczyć i zniweczyć doszczętnie”.   (Dan 7:25-26, BT).

Apostoł Paweł pisał, że pojawienie się Małego Roga na świecie, będzie wspierane przez samego Szatana: Pojawieniu się jego towarzyszyć będzie działanie szatana, z całą mocą, wśród znaków i fałszywych cudów”,    (2 Tess 2:9)

Wiem, gdzie mieszkasz: tam, gdzie jest tron szatana: Mały Róg, czyli biskup miasta Rzymu, jest religijnym bastardem, wychowanym na dworze cesarzy rzymskich, który stał się spadkobiercą wielkiej władzy, gdy cesarstwo zachodnie zaczęło chylić się ku upadkowi, a cesarz Konstantyn  w roku 330 przeniósł stolicę Imperium Romanum, do Bizancjum, a miasto Rzym, stolicę pełną demonicznych bożków,  pozostawił do dyspozycji ówczesnemu papieżowi Sylwestrowi I. Chrystus Pan, udzielając pochwały swojemu kościołowi w Rzymie, czyli w Pergamie, mówi: „Aniołowi Kościoła w Pergamie napisz: To mówi Ten, który ma miecz obosieczny, ostry. Wiem, gdzie mieszkasz: tam, gdzie jest tron szatana, a trzymasz się mego imienia i wiary mojej się nie zaparłeś, nawet we dni Antypasa, wiernego świadka mojego, który został zabity u was, tam gdzie mieszka szatan”.    (Ks. Apokalipsy 2:12-13, BT)

W mieście Pregamon znajdował się największy bałwochwalczy ołtarz cesarstwa rzymskiego. Proroctwo wskazuje na miasto Pergamon, jako symbol i metaforę odnoszącą się do stolicy kościoła rzymskokatolickiego, mieniącego się kościołem Chrystusowym, w którym czczenie pogańskich bożków i demonów osiągnęło taki szczyt, jak w mieście Pergamon. Jezus Chrystus udzielił pochwały zborowi w Rzymie, za wytrwałość i wierność oraz za odważne świadectwo wiary przed bałwochwalcami. Chrystus Pan posłał swojego wiernego świadka Antypasa, czyli  apostoła Pawła głosić Ewangelię do Rzymu: „Obronię cię przed ludem i przed poganami, do których cię posyłam, abyś otworzył im oczy i odwrócił od ciemności do światła, od władzy szatana do Boga. Aby przez wiarę we Mnie otrzymali odpuszczenie grzechów i dziedzictwo ze świętymi”   (Dzieje Ap. 26.17-18)

Paweł, który przed kilkunastoma laty głosił Ewangelię w Rzymie (Rz 1:15), został do Rzymu sprowadzony ponownie, aby stanąć przez cesarskim sądem, który skazał Pawła na śmierć przez ścięcie mieczem. Pismo Święte identyfikuje to miasto, w którym śmierć męczeńską poniósł Paweł, jako miasto, w którym mieszka Szatan:  „… gdy Antypas, mój wierny świadek, został zabity u was, tam, gdzie mieszka szatan”  (Ks. Apokalipsy 2:13, BT). O tym mieście, w którym mieszka Szatan, a które świat czci, jako miasto namiestnika chrystusowego  – anioł Pański mówi, że jest Babilonem i stolicą okultyzmu: „I głosem potężnym tak zawołał: «Upadł, upadł Babilon – stolica. I stała się siedliskiem demonów i kryjówką wszelkiego ducha nieczystego, i kryjówką wszelkiego ptaka nieczystego i budzącego wstręt”   (Ks. Apokalipsy 18:2, BT)

Omamione przez Małego Roga chrześcijańskie narody, uznają to miasto za stolicę apostolską, oraz za stolicę chrześcijańskiej wiary, lecz o tym mieście Chrystus Pan mówi, że jest miastem najciemniejszego bałwochwalstwa oraz miastem krwawym, w którym wylewano krew wiernych świadków Chrystusa jak wodę, i w którym zmuszano naśladowców Chrystusa do czczenia i składania krwawych ofiar demonicznym bożkom oraz cesarzom. To miasto, o dziwo, jest uznawane przez chrześcijańskie narody, oślepione blaskiem bałwanów, za „stolicę apostolską”. O swoich wiernych naśladowcach w Rzymie, stolicy Szatana – Chrystus Pan mówi: „Znam twoje czyny, miłość, wiarę, posługę i twoją wytrwałość, i czyny twoje ostatnie liczniejsze od pierwszych, ale mam przeciw tobie to, że pozwalasz działać niewieście Jezabel, która nazywa siebie prorokinią, a naucza i zwodzi moje sługi, by uprawiali rozpustę i spożywali ofiary składane bożkom.”   (Ks. Apokalipsy  2:19-20, BT) [rozpusta = religijne cudzołóstwo , czczenie bałwanów, Ap 17:2 / gr. Πορνεῦσαι , G4203]

„Lecz mam ci nieco za złe, mianowicie, że są tam tacy, którzy trzymają się nauki Balaama, który nauczał Balaka, jak uwodzić synów izraelskich, by spożywali rzeczy bałwanom ofiarowane i uprawiali nierząd.” [nierząd = czczenie bożków, bałwochwalstwo ] (Ks. Apokalipsy  2:14-15, BW)

Miasto, mające władzę królewską nad królami ziemi:   „A Niewiasta, którą widziałeś, jest to Wielkie Miasto, mające władzę królewską nad królami ziemi.”   (Ks. Apokalipsy 17:18, BT). Proroctwo mówi, że religijnej stolicy Małego Roga będą hołdować królowie ziemi, i oni zdadzą sprawę przed sądem Bożym, za współudział i zwiedzenie narodów do czczenia demonów. I to wielkie miasto, ociekające krwią wiernych świadków Jezusa, posiada królewską władzę nad królami i narodami ziemi: „A kiedy zobaczą dymy jej pożaru, płakać będą i biadać królowie ziemscy, którzy uprawiali z nią nierząd i żyli w przepychu”.   (Ks. Apokalipsy 18:9, BWP)

Istnieje tajemnicze przymierze pomiędzy królestwem Małego Roga, a władcami i królami tej ziemi, którzy okazują papieżowi jakąś nie uzasadnioną bałwochwalczą uniżoność, co zapoczątkował już cesarz Konstantyn Wielki, który opuścił w roku 330 Rzym stolicę Imperium Romanum i przeniósł swoją rezydencję do Bizancjum, a Rzym, stolicę pełną demonicznych bożków  pozostawił do dyspozycji ówczesnemu papieżowi Sylwestrowi I. Znamienne jest także to, że miasto, które było poddane kultowi Szatana, gdzie odprawiano tajemnicze misteria ku czci boga słońca, i że miasto  które wynosiło się ponad wszystkie królestwa ziemi, żądające od całej reszty świata poddaństwa i czci dla swoich bożków, Szatan zarezerwował Małemu Rogowi, który bluźni Bogu, uznając się za Boga na ziemi.  Żadne inne miasto na świecie nie było lepszym zwierciadłem Szatana, niż stolica cesarskiego Rzymu, w którym swój tron wystawi sobie Mały Róg. „Namiestnik” Chrystusa nie ukoronował siebie koroną cierniową, lecz ukoronował siebie złotą tiarą i usiadł na tronie, który ofiarował mu Smok: „Bestia, którą widziałem, podobna była do pantery, łapy jej – jakby niedźwiedzia, paszcza jej – jakby paszcza lwa. A Smok dał jej swą moc, swój tron i wielką władzę”.  (Ks. Apokalipsy 13:2, Biblia Tysiąclecia)

Wyrocznia zagłady stolicy Antychrysta:  Prorok Ezechiel przepowiedział, że, stolicą Antychrysta jest miastem, które leży w sercu mórz. Bezbłędnym identyfikatorem tego miasta jest fakt, że rzekomy namiestnik Chrystusa w tym mieście wystawił sobie tron i zgłosił roszczenie, że jest Bogiem na ziemi:

„Synu człowieczy, powiedz księciu Tyru: Tak mówi Pan, Jahwe: Ponieważ pyszniłeś się w swym sercu, mówiłeś: Bogiem jestem, mieszkanie Boga zajmuję w sercu mórz. Przecież ty człowiekiem jesteś, nie Bogiem. Swoje serce postawiłeś na równi z sercem Boga”.  (Ks. Ezechiela 28:2, Biblia Poznańska)

Ezechiel prorokował, że księże Tyru (symbol Antychrysta), uznającego się za Boga, jest handlarzem religijnych towarów i przez ten handel bardzo się wzbogacił:

„Dzięki swej przezorności i sprytowi zdobyłeś sobie majątek, a nagromadziłeś złota i srebra w swoich skarbcach. Dzięki swojej wielkiej przezorności, dzięki swoim zdolnościom kupieckim, pomnożyłeś swoje majętności i serce twoje stało się wyniosłe z powodu twego majątku”.    (Ks. Ezechiela 28:4, BT).

Wyrocznia Boża obwieszcza zagładę stolicy, w której Szatan wystawił sobie swój tron. Do której omamione splendorem i bogactwem chrześcijańskie narody pielgrzymują, pragnąc zbawienia i odpuszczenia swoich grzechów, lecz próżno się łudzą, ponieważ w tej stolicy światło Ewangelii już się nie rozbłyśnie, i głosu Chrystusa i oblubienicy w tej stolicy, już się nigdy nie usłyszy, bo szafarze Ewangelii zamiast ją głosić handlowali nią i sprzedawali, aby się zbogacić, a czarami swoimi omamione zostały wszystkie narody: „I światło lampy już w tobie nie rozbłyśnie. I głosu oblubieńca i oblubienicy już w tobie się nie usłyszy bo kupcy twoi byli możnowładcami na ziemi, bo twymi czarami omamione zostały wszystkie narody”    (Ks Apokalipsy 18:23, BT)

„Biada, biada, wielka stolico, odziana w bisior, purpurę i szkarłat, cała zdobna w złoto, drogi kamień i perłę, bo w jednej godzinie przepadło tak wielkie bogactwo! ” A każdy sternik i każdy żeglarz przybrzeżny, i marynarze, i wszyscy, co pracują na morzu, stanęli z daleka i patrząc na dym jej pożaru, tak wołali: ” Jakież jest miasto podobne do stolicy? ” I rzucali proch sobie na głowy, i wołali płacząc i żaląc się w słowach: „Biada, biada, bo wielka stolica, w której się wzbogacili wszyscy, co mają okręty na morzu, dzięki jej dostatkowi, przepadła w jednej godzinie”. Wesel się nad nią, niebo, i święci, apostołowie, prorocy, bo Bóg przeciw niej rozsądził waszą sprawę”.    (Ks. Apokalipsy 18:16-20, BT).

Matka i bracia Jezusa

Wesele w Kanie Galilejskiej było dla Jezusa pierwszym oficjalnym wystąpieniem, jako Mesjasza, co Jezus chciał zakomunikować zebranym gościom weselnym, lecz w tym zamiarze przeszkodziła Jezusowi jego matka Maria:  „I rzekł do niej Jezus: Czego chcesz ode mnie, niewiasto? Jeszcze nie nadeszła godzina moja” (Ew. Jana 2:4 BW). Chrystus Pan miał na tym weselu, jako starosta wesela, który jeden dzień wcześniej był przez Jana Chrzciciela ogłoszony Mesjaszem przekazać gościom weselnym poselstwo Ewangelii, lecz ostatecznie wykonał polecenie swojej matki.  Matka Jego powiedziała do sług: „Zróbcie, cokolwiek wam powie”. (J. 2:5)

Bracia i siostry Jezusa: Rodzeństwo Jezusa było przekonane do powszechnie przyjętej nauki uczonych w Piśmie, dlatego bracia Jezusa bardzo się gorszyli, gdy Jezus publicznie potępiał naukę „uczonych w Piśmie” i nie szanował oficjalnie uznanych autorytetów teologicznych (Ew. Mateusza 15,3-7; Ew. Marka 11,15-18), nazywając ich „obłudnikami” , „grobami pobielanymi” oraz „Plemieniem żmijowym” (Ew. Mateusza 23, 15.27.33). Żydzi nazwali Chrystusa „zwodzicielem” i „odszczepieńcem”, bo rzekomo zapierał się ojczystej religii i wiary ojców, a szczytem Jego religijnego awanturnictwa, była profanacja żydowskiej świątyni (Ew. Jana 2,15), oraz nazwanie czcigodnej eminencji ówczesnego kościoła, synami diabła: „Wy macie diabła za ojca i chcecie spełniać pożądania waszego ojca. Od początku był on zabójcą i w prawdzie nie wytrwał, bo prawdy w nim nie ma”  (Ew. Jana 8, 44).

Po takich publicznych wystąpieniach Jezusa, jego matka oraz jego bracia zdystansowali się od Jezusa, i więcej z nim nie chodzili, bo się gorszyli jego zachowaniem, oraz jego sekciarstwem:  „I gorszyli się z niego. A Jezus rzekł im: Nie jest prorok bez czci, chyby tylko w ojczyźnie swojej i w domu swoim” (Ew. Mateusza 13,57 BW).

Jakaż to jest hańba i wstyd! – mówili jego bracia, gdy w rodzinie znajdzie się wyrodek, który zapiera się świętej wiary ojców, więc Maria i jego bracia, postanowili go pochwycić i uwięzić, bo się obawiali, że Żydzi obarczą ich odpowiedzialnością za ekscesy religijne Jezusa, i będą musieli się tłumaczyć przed Wysoką Radą. Gdy więc jego bracia dowiedzieli się, że Jezus znowu naucza w Kafarnaum, udali się tam z zamiarem uwięzienia go: „I przyszli do domu, i zbiegała się znów rzesza, tak że nie mogli ani chleba spożywać. A gdy to posłyszeli bliscy jego , wyszli ażeby go pojmać, bo mówili, że oszalał” (Ew. Marka 3:20-21 BW).

Nie przyszła więc Maria i jej synowie, do domu w Kafarnaum, aby słuchać nauki Jezusa, lecz przyszli z zamiarem powstrzymania go przed jego dalszymi religijnymi ekscesami. Pod pretekstem powiadomienia go o jakiejś ważnej sprawie, posłali kogoś i kazali go przywołać, ponieważ mieli zamiar go pochwycić i uwięzić:  „A rzesza siedziała około Niego, i powiedziano mu: Oto matka twoja i bracia twoi są przed domem , szukają cię. I odpowiadając, rzekł: Kto jest matka moja i bracia moi ? A spoglądając na tych , którzy około niego siedzieli, rzekł: Oto matka moja i bracia moi. Albowiem kto by czynił wolę Bożą. Ten jest bratem moim i siostrą moją i matką” (Ew. Marka 3:32-35 BW).

To retoryczne pytanie Pana Jezusa: „Kto jest matką moją i kto to bracia moi”? w całej pełni ukazuje różnicę pomiędzy tymi, którzy siedzą wokół Jezusa i słuchają jego nauki, a tymi którzy są na zewnątrz. Ci z zewnątrz przyszli z zamiarem przeszkodzić mu w Jego nauczaniu, bo się za niego wstydzili i lekceważyli go:  „A Jezus mówił im: Tylko w swojej ojczyźnie, wśród swoich krewnych i w swoim domu może być prorok tak lekceważony”. (Ew. Marka 6,4)

Ponieważ bracia jego nie zdołali odwieść Jezusa od Jego misyjnej działalności w rodzinnej okolicy, zaczęli na niego naciskać, aby się wyniósł z Galilei i poszedł do Judei, bo liczyli na to, że w Jerozolimie kapłani i nauczeni w Piśmie szybko się z nim rozprawią, i to jego „sekciarstwo” nareszcie się skończy:  „Rzekli więc do niego bracia jego: Odejdź stąd a idź do Judei, żeby uczniowie twoi widzieli dzieła twoje, które czynisz” (Ew. Jana 7:3).

Pomimo, że bracia Jego byli świadkami wielkich cudów i czynów jakich Jezus dokonywał, nie przystali oni do grona jego uczniów, bo nie wierzyli, że Jezus jest Mesjaszem i nie znali prawdy, o jego dziewiczym urodzeniu:  „I bracia bowiem jego weń nie wierzyli” (Ew. Jana 7:5 BW).

Rodzina Jezusa była głęboko przekonana, że Faryzeusze i uczeni w Piśmie mają rację, i że ich nauka jest prawdą przekazaną im przez praojców, więc nie mieli zamiaru wyrzekać się tradycyjnej wiary powszechnie przez wszystkich wyznawanej, i przysparzać sobie wrogów (Ew. Jana 7:7.10-13). Tak więc „miecz prawdy”, jaki Chrystus Pan przyniósł (Ew. Mateusza 10, 34), w pierwszej kolejności poróżnił rodzinę Jezusa, o czym przed wieloma już wiekami przepowiedziało mesjańskie proroctwo:  „Dla braci moich stałem się obcym i cudzoziemcem dla synów mej matki” (Ks. Psalmów 69,9 BT).

Chrystus Pan stawia każdego człowieka przed dylematem wyboru – jego nauka, albo tradycja ojców – Słowo Boże, albo nauka ludzka. Przyszedł bowiem Chrystus oddzielić syna od ojca, i córkę od matki (Ew. Mateusza 10,35), a tym, którzy by opuścili dla Niego ojca lub matkę, obiecał stokrotną zapłatę (Ew. Mateusza 19,29). Aby być godnym Chrystusa, należy Jego naukę i Jego słowo więcej cenić, niż własną rodzinę: „Kto miłuje ojca lub matkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. I kto miłuje syna lub córkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien ”  (Ew. Mt 10, 37).

Według Chrystusa tylko ten, kto czyni wolę Ojca, i trwa w jego nauce, należy do Jego rodziny: „A gdy jeszcze przemawiał do tłumów, oto Jego Matka i bracia stanęli na dworze i chcieli z Nim mówić. Ktoś rzekł do Niego: ”Oto Twoja Matka i Twoi bracia stoją na dworze i chcą mówić z Tobą”. Lecz On odpowiedział temu, który Mu to oznajmił: „Któż jest moją matką i którzy są moimi braćmi ?” I wyciągnąwszy rękę ku swoim uczniom rzekł: „Oto moja matka i moi bracia. Bo kto pełni wolę Ojca mojego, który jest w niebie, ten Mi jest bratem, siostrą i matką” (Ew. Mateusza 12,46-50, BT). Powyższe słowa Jezusa w całe pełni odzwierciedlają jego własną sytuację rodzinną, w której pierwsze miejsce zajmowała tradycja ojców, a nie słowo Boże i umiłowanie prawdy.

Pożegnanie Jezusa z swoją matką: Jak sprawozdają ewangeliści Maria nie należała do tych, którzy wierzyli w Jezusa jako Mesjasza, ani do entuzjastek jego nauki. Ewangeliści nie zanotowali ani jednej sceny w której Maria byłaby obecna, jako słuchaczka jego słowa. Jezus nie miał w zasadzie stosownej okazji pożegnania się ze swoją matką przed swoim ukrzyżowaniem. Nie pożegnał się z nią, gdy przebywał w domu Szymona Trędowatego, bo jego matki tam nie było (Ew. Marka 14:3-9). Chwila pożegnania nastąpiła dopiero podczas ukrzyżowania, gdy Jezus kolejny raz z rzędu oświadczył, że on jest Mesjaszem Synem Boga żywego (Ew. Łukasza 22:70-71), co wywołało wielkie zgorszenie i zakończyło się skazaniem Jezusa na śmierć za popełnienie rzekomego bluźnierstwa, że prawdziwego Boga nazwał swoim Ojcem. W sporze czy Jezus był prawdziwym Mesjaszem i Synem Bożym, brakuje nam bardzo ważnego świadka jakim byłaby Maria, która poczęła Jezusa z Ducha Świętego, lecz Maria takiego świadectwa nie wydała. Ewangeliści skrupulatnie zanotowali wszystkie fakty z życia i działalności Jezusa Chrystusa, lecz ani razu nie zanotowali, jakiegoś świadectwa Marii, że Jezus jest Mesjaszem. Maria nigdy nie wyznała, że jej syn Jezus jest Synem Boga żywego poczętego z Ducha świętego. Wobec faktu że Maria odcinała się od swego syna i nie należała do grona jego uczniów, jest to wymowny zbieg okoliczności, że Jezus pożegnał się ze swoją matką dopiero wtedy, gdy zwisnął na krzyżu: „Kiedy więc Jezus ujrzał Matkę i stojącego obok niej ucznia, którego miłował, rzekł do Matki: „Niewiasto, oto syn twój”. Następnie rzekł do ucznia: „Oto Matka twoja”. I od tej godziny uczeń wziął Ją do siebie” (Ew. Jana 19:26-27).

Nie nazwał Jezus Marii matką, lecz „niewiastą”, ponieważ to odpowiadało  zachowaniu Marii w stosunku do Jezusa. Słowa Jezusa wypowiedziane z krzyża do Marii:  „Niewiasto oto syn twój” mają głębokie znaczenie. Tymi słowami Jezus pożegnał się z Marią, i uwolnił ją z dalszego obowiązku bycia matką Mesjasza Syna Bożego, jak też z odpowiedzialności za to, co przez niego w Izraelu się wydarzyło.

Jezeus powierzając Marię umiłowanemu uczniowi, nie tylko zapewnił jej godną egzystencję, ale przede wszystkim duchową opiekę, która po tych wszystkich burzliwych wydarzeniach bardzo była jej potrzebna. Maria nie uczestniczyła w misyjnej działalności Pana Jezusa, i nie była obecna w pośród zatrwożonych uczniów (Ew. Łukasza 24:36), a także nie uczestniczyła w pogrzebie Jezusa, jak to uczyniły niewiasty, które za nim przyszły z Galilei; (Ew. Łukasza 23:55; 24:1) to wszystko dowodzi, że Maria nie identyfikowała się z Jezusem. Apostoł Jan był najbardziej predysponowany, aby Marii przypomnieć i wyjaśnić, że jej syn Jezus jest prawdziwym Mesjaszem i odkupicielem świata, przepowiedzianym przez Pisma. Jan prowadzony Duchem Bożym pomógł Marii zrozumieć głębokie tajemnice Ewangelii, i rozwiać jej wszystkie wątpliwości, jakie nurtowały jej umysł. Katolicki teolog Gean Guitton pyta się i zastanawia, dlaczego Jezus po zmartwychwstaniu spotkał się Marią Magdaleną, i uczniami idącymi do Emaus, a także z Piotrem, a potem z wszystkimi uczniami, lecz ani razu nie spotkał się ze swoją matką ?

„A jednak żadna ewangelia, nawet ta, która jest największą przyjaciółką symboliki nie wspomina o żadnym spotkaniu pomiędzy Matką a Synem Uwielbionym. Czemuż to Matka Jezusa, którą Jan ukazuje nam u stóp krzyża , nie była dwa dni później obecna w tym samym gronie? Czemuż to obecna wśród niewiast cierpiących, jest nieobecna wśród tychże niewiast ożywionych nadzieją i radością?” Gean Guitton, Maryja str. 68.

Nawrócenie Marii oraz braci Jezusa: Dopiero od czasu powierzenia Marii pod opiekę Jana, Maria uczestniczy we wszystkich zgromadzeniach uczniów. Dopiero po wniebowstąpieniu Jezusa Pismo Święte ukazuje po raz pierwszy Marię, oraz braci Jezusa w gronie wierzących w Jezusa, jako Zbawiciela świata: „Wtedy wrócili do Jerozolimy z góry , zwaną Oliwną , która leży blisko Jerozolimy, w odległości drogi szabatowej. Przybywszy tam weszli do sali na górze i przebywali w niej: Piotr i Jan, Jakób i Andrzej, Filip i Tomasz, Bartłomiej i Mateusz, Jakób, syn Alfeusza, i Szymon Gorliwy, i Juda brat Jakuba. Wszyscy ono trwali jednomyślnie na modlitwie razem z niewiastami, Maryją, Matką Jezusa, i braćmi Jego” (Dzieje Ap. 1:12-14).

Możemy z pewnością powiedzieć, że apostoł Jan pomógł Marii zrozumieć sens prawdziwej wiary, której kwintesencją jest Ewangelia o zbawieniu człowieka i przyszłym królestwie Bożym, i że Jezus został jako jedyny pośrednik pomiędzy Bogiem a ludźmi wywyższony na prawicę Bożą. Maria oraz bracia Jezusa, jak sprawozdaje Łukasz znajdowali się wśród tych osób, które były świadkami wniebowstąpienia Jezusa (Dzieje Ap. 1:9-14), jak również wpośród tych, na których w dzień Zielonych Świąt wylany został Duch Święty (Dzieje Ap. 2:1). Po dniu Zielonych Świąt Pismo nie wspomina już o Marii ani jednym słowem.

Modlitwa w biblijnym aspekcie

Na wypełnienie obietnic Bożych i na przyjście Królestwa Bożego, naśladowcy Chrystusa muszą jeszcze czekać, aż zamierzony przez Boga Ojca czas się wypełni i nastanie Królestwo Boże (Mat. 24:36). Lud Boży może jednak w modlitwie już teraz Bogu Ojcu dziękować, za wspaniałe obietnice Ewangelii (1 list do Koryntian 2:9), które Bóg przez proroków i przez Pana naszego Jezusa objawił (Apokalipsa 21:3-5). Bóg Ojciec jest niewidzialnym Duchem i tylko przez dziękczynną modlitwę do Boga Ojca chrześcijanie mogą Boga czcić i oddać mu chwałę (Ew. Jana 4:24; (List do Rzymian 1:21), jak również swoje troski Bogu przedłożyć i przez to osiągnąć pokój z Bogiem (1 List Jana 3:20-22).

„O nic się już zbytnio nie troskajcie, ale w każdej sprawie wasze prośby przedstawiajcie Bogu w modlitwie i błaganiu z dziękczynieniem! A pokój Boży, który przewyższa wszelki umysł, będzie strzegł waszych serc i myśli w Chrystusie Jezusie”. (List do Filipian 4:6-7, Biblia Tysiąclecia)

Bóg wysłuchuje modlitwy sprawiedliwych i czuwa nad ich losem: Duch Boży zna serce każdego człowieka i opatrzość Boża czuwa nad losem wybranych. Nikt inny nie może ludzkich myśli czytać, jak tylko ten co stworzył ludzki umysł, (Ks. Psalmów 94:9-11). Król Dawid był pewny, że Stwórca wysłuchuje jego modlitwy i przebacza mu jego grzechy:

„Tobie należy się chwała, Boże na Syjonie, I tobie należy spełnić śluby. Ty wysłuchujesz modlitwy, Do ciebie przychodzi wszelki człowiek z wyznaniem grzechów. Gdy zbytnio ciążą nam Występki nasze, Ty je przebaczasz”. (Ks. Psalmów 65:2-4, Biblia Warszawska)

Modlitwy Jezusa do Boga Ojca:  W arcykapłańskiej modlitwie Jezus prosił Boga Ojca, aby sprawił, by świat poznał prawdziwego Boga Jahwe i aby poznali także tego , który został na świat zrodzony, aby zbawić ludzkość. Jezus modlił się i prosił Ojca, aby świat poznał, że on jest obiecanym Mesjaszem i Zbawicielem świata:

„To powiedział Jezus, a podniósłszy oczy ku niebu, rzekł: Ojcze, nadeszła godzina! Otocz swego Syna chwałą, aby Syn Ciebie nią otoczył i aby mocą władzy udzielonej Mu przez Ciebie nad każdym człowiekiem dał życie wieczne wszystkim tym, których Mu dałeś. A to jest życie wieczne: aby znali Ciebie, jedynego prawdziwego Boga, oraz Tego, którego posłałeś, Jezusa Chrystusa” (Ew. Jana 17:1-3, Biblia Tysiąclecia).

Modlitwy Jezusa do Boga Ojca są przykładem dla jego naśladowcw, że jedynym adresatem ich modlitw powinien być Bóg Ojciec:

„On to za swego życia na ziemi z głośnym wołaniem i łzami zanosił modły i błagania do Tego, który mógł Go ocalić od śmierci. I został wysłuchany, bo okazał uległość” (List do Hebrajczyków 5:7, Biblia Poznańska).

Chrystus Pan prosił Boga Ojca za Piotrem, aby on nie zwątpił, że Jezus jest tym Mesjaszem i Zbawcą świata, przepowiedzianym przez proroków:

„Szymonie, Szymonie, oto szatan wyprosił sobie, aby was przesiać jak pszenicę. Ja zaś prosiłem za tobą, aby nie ustała wiara twoja, a ty, gdy się kiedyś nawrócisz, utwierdzaj braci swoich” (Ew. Łukasza 22:31-32 BW).

Modlitwa Jezusa do Boga Ojca demaskuje trynitarny dogmat o równości trzech osób Trójcy, (ὁμοῦσιος), jako, ludzki sofizmat, ponieważ trynitaryzm jawnie twierdzi, że Jezus jest Bogiem Jahwe, co znaczyłoby, że Jezus Chrystus modliłby się do samego siebie, i również w swoim imieniu polecałby modlić się jego naśladowcm do samego siebie. Chrystus Pan nie modlił się do samego siebie, lecz wznosił modlitwy do Boga Ojca i prosił, aby świat poznał prawdę, że on jest przez Boga Ojca obiecanym Zbawicielem rodzaju ludzkiego:

„Jak mnie posłałeś na świat, tak i ja posłałem ich na świat; i za nich poświęcam siebie samego, aby i oni byli poświęceni w prawdzie. A nie tylko za nimi proszę, ale i za tymi, którzy przez ich słowo uwierzą we mnie” (Ew. Jana 17:19-20, BW).

Chrystus Pan prosił Boga Ojca o wskrzeszenie Łazarza do życia:  Jezus wzniósł oczy do góry i rzekł: Ojcze, dziękuję Ci, żeś mnie wysłuchał. Ja wiedziałem, że mnie zawsze wysłuchujesz. Ale ze względu na otaczający Mnie lud to powiedziałem, aby uwierzyli, żeś Ty Mnie posłał  (Ew. Jana 11:41-42, Biblia Tysiąclecia).

Nauka Jezusa o modlitwie:  Pan Jezus uczył, aby jego naśladowcy swoje modlitwy zanosili przed oblicze Boga Ojca, który jest w niebie:

”… Wy zatem tak się módlcie: Ojcze nasz, który jesteś w niebie, niech się święci imię Twoje! Niech przyjdzie królestwo Twoje; niech Twoja wola spełnia się na ziemi, tak jak i w niebie”  (Ew. Mateusza 6: 9-10).

Modlenie się do Boga Ojca i Stworzyciela nieba i ziemi, jest pryncypialną zasadą chrześcijańskiej wiary, która ukazuje się w osobistej modlitwie do Boga Ojca. Jezsus Chrystus jest dla swoich naśladowców najwyższym autorytetem w sprawach religii, dlatego nauka Jezusa o modlitwie, powinna być dla jego wyznawców niepodważalną regułą:

„Ale ty, gdy się modlisz, wnijdź do komory swojej, a zawarłszy drzwi swoje, módl się Ojcu twemu, który jest w skrytości; a Ojciec twój, który widzi w skrytości, odda ci jawnie”  (Ew. Mateusza 6:6, Biblia Gdańska).

Jeżeli wierzymy Bogu i żyjemy na tym świecie zgodnie z jego wolą, to Chrystua Pan zapewnia nas, że Bóg Ojciec spełni nasze prośby:

„Dlatego powiadam wam: Wszystko, o cokolwiek byście się modlili i prosili, tylko wierzcie, że otrzymacie, a spełni się wam”  (Ew. Marka 11:24, Biblia Warszawska).

Prawdziwa wiara oraz szczere dążenia do pełnienia woli Bożej i zachowania przykazań Bożych, są warunkami wysłuchania modlitw przez Boga Ojca:

„Wówczas o cokolwiek będziemy Go prosić, otrzymamy od Niego, dlatego że zachowujemy Jego przykazania i czynimy to, co się Jemu podoba”.  (1 List Jana 3:22, Biblia Warszawsko-Praska)

Ponadto Bóg zna zamiary naszych serc, dlatego nie można się modlić, i prosić Boga o coś, z fałszywych pobudek:

„A jeśli się modlicie o coś i mimo to nie otrzymujecie, to dlatego, że się źle modlicie, myśląc ciągle o zaspokojeniu tylko własnych pragnień” (List Jakuba 4:3, Biblia Warszawsko-Praska).

Modlenie się do jedynego Boga Ojca i Stworzyciela nieba i ziemi, jest fudamentalną zasadą podaną przez Jezusa swoim naśladowcom. Odwrócenie się od jedynego Stwórcy nieba i ziemi i zanoszenie modlitw do ludzkich idoli, jest obrazą Wszechmogącego Boga Ojca, i jest bałwochwalstwem.  Bałwochwalstwem jest także modlitwa różańcowa do Maryji, która jest typową modlitwą pogańską. Wielomówstwo oraz automatyczne powtarzanie tych samych zwrotów i liczenie modlitw z pomocą paciorków, to nie jest modlitwa ludzi, wierzących w istnienie żywego Boga, Stwórzy nieba i ziemi. Chrystus Pan powiedział, że kto w ten sposób się modli, ten jest podobny do pogan:

„Na modlitwie nie bądźcie gadatliwi jak poganie. Oni myślą, że przez wzgląd na swe wielomówstwo będą wysłuchani. Nie bądźcie podobni do nich! Albowiem wie Ojciec wasz, czego wam potrzeba, wpierw zanim Go poprosicie”. (Ew. Mateusza  6:7-8)

Maryja Wszechpośredniczka?   Kościół rzymskokatolicki wywraca pryncypialną zasadę Ewangelii o pojednaniu dokonanym przez Chrystusa, i stawia na drodze do Boga jakiś nowy trybunał łaski; „Maryję Niepokalaną” i żąda od narodów czci dla Maryji, obwołując ją „Wszechpośredniczką”, do której należy wznosić modlitwy. Według nauki Pana Jezusa i apostołów,  człowiek może przyjść do Boga, tylko przez pośrednictwo Jezusa:

„Dlatego też może zbawić na zawsze tych, którzy przez niego przystępują do Boga, bo żyje zawsze, aby się wstawiać za nimi”. (List do Hebrajczyków 7:25).

Kościół rzymskokstolicki ustanowił nową regułę ewangelii, według której chrześcijanie mają się modlić do Maryji i prosić ją, aby ich pojednała z Synem Człowieczym,  będącym pośrednikiem pomiędzy Bogiem a ludźmi. „ze Synem swoim nas pojednaj” – tak modli sie Kościół rzymskokatolicki, lecz Słowo Boże mówi, że nie z Synem świat ma się pojednać, lecz z Bogiem Ojcem przez Syna:

„Jeżeli bowiem, będąc nieprzyjaciółmi, zostaliśmy pojednani z Bogiem przez śmierć Jego Syna, to tym bardziej, będąc już pojednani, dostępujemy zbawienia przez Jego życie. I nie tylko to – ale chlubić się możemy w Bogu przez Pana naszego Jezusa Chrystusa, przez którego teraz uzyskaliśmy pojednanie”. (Rz. 5, 10-11)

„Wszystko zaś to pochodzi od Boga, który pojednał nas z sobą przez Chrystusa i zlecił na posługę jednania. Albowiem w Chrystusie Bóg jednał z sobą świat, nie poczytując ludziom ich grzechów, nam zaś przekazując słowo jednania”  (2 list do Koryntian 5:18-19, BT),

Nauka Kościoła rzymskokatolickiego o pojednamiu się dzieci Bożych z Chrystusam, przez Maryję rzekomą „Matkę Bożą”, nie jest nauką Chrystusa i apostołów. Kościół rzymskokatolicki wcisnął się z „Maryją – Wszechpośredniczką” pomiędzy lud Boży a Chrystusa i zablokował dzieciom Bożym bezpośrednią droge do Chrystusa, jedynego Pośrednika pomiędzy Bogiem a człowiekiem:

„Wszystko, co Mi daje Ojciec, do Mnie przyjdzie, a tego, który do Mnie przychodzi, precz nie odrzucę,  (Ew. Jana 6:37,BT)

„Ja jestem bramą. Jeżeli ktoś wejdzie przeze Mnie, będzie zbawiony – wejdzie i wyjdzie, i znajdzie paszę”  (Ew. Jana 10:9).

Modlitwa do Maryi  „Pod Twoją Obronę”,  nie jest modlitwą chrześcijańską, ponieważ  narusza fundamentalne prawdy Ewangelii Bożej:

„Pod Twoją obronę uciekamy się, święta Boża Rodzicielko, naszymi prośbami racz nie gardzić w potrzebach naszych, ale od wszelakich złych przygód racz nas zawsze wybawiać, Panno chwalebna i błogosławiona. O Pani nasza, Orędowniczko nasza, Pośredniczko nasza, Pocieszycielko nasza. Z Synem swoim nas pojednaj, Synowi swojemu nas polecaj, swojemu Synowi nas oddawaj. Amen”  (Adonai.pl portal katolicki). Pod Twoją obronę uciekamy się, święta Boża Rodzicielko”, od wszelakich złych przygód racz nas zawsze wybawiać”. Uciekanie się pod obronę Maryji rzekomej matki Boga, jest pogardzeniem łaską zbawienia, ofiarowan światu przez Boga Ojca, który wybawił nas od śmierci przez swego  Jednorodzonego Syna:

On to (Jahwe Pan) wybawił nas od tak wielkiego niebezpieczeństwa śmierci i będzie wybawiał. Tak, mamy nadzieję w Nim, że nadal będzie nas wybawiał  (2 list do Koryntian 1:10, Biblia Tysiąclecia)

Modlitwy trynitarne:  Apostołowie Paweł i Jan ostrzegają przed czczeniem i modleniem się do fałszywych bogów: Dzieci strzeżcie się fałszywych bogów.” (1 List Jana 5:21, BP)

Litania do Trójcy Przenajświętszej  (fragmenty)   Kyrie eleison, Chryste eleison, Kyrie eleison. Chryste usłysz nas. Chryste wysłuchaj nas. Ojcze Wszechmogący, Stworzycielu świata Boże, zmiłuj się nad nami Synu Przedwieczny, Odkupicielu świata Boże, zmiłuj się nad nami Duchu Najświętszy, Uświęcicielu świata Boże, zmiłuj się nad nami. Święta Trójco, jedyny Boże, w trzech Osobach niepojęty i niewysłowiony, – zmiłuj się nad nami. Święta Trójco, jedyny Boże, przez którego i w którym jest wszystko Święta Trójco, jedyny Boże, którego niebo i ziemia ogarnąć nie mogąŚwięta Trójco, jedyny Boże, który jako Ojciec opatrznością wszystko rządzisz (…) Przez przyczynę Najświętszej Panny Maryi i wszystkich Świętych Twoich…”   (ADOREMUS portal dla adorujących).

Modlitwa do każdego z trzech bogów Trójcy, oraz modlenie się do Trójcy, jako zespołu bogów, jest typową modlitwą politeistyczną. Jeżeli Bóg jest jeden, to dlaczego trynitarni chrześcijanie ślą prośby do każdego boga Trójcy z osobna?

  • Oddzielnie do Boga Ojca,
  • Oddzielnie do Boga –  Syna
  • Oddzielnie do Boga – Ducha świętego?

Zaś szczytem ich zbłądzenia jest modlitwa do Trójcy Świętej, co wygląda to tak, jakbyśmy modląc się prosili oddzielnie o coś apostoła Piotra, oddzielnie apostoła Jana i oddzielnie apostoła Pawła, a następnie błagali o pomoc trójcę apostołów, jako jednego zespołu. Modlitwa: “Ojcze nasz“ , której nauczył nas Pan Jezus, obnaża nieprawdziwość dogmatu o trójjedynym Bogu Trójcy. Modlenie się do trzech oddzielnych bogów Trójcy jest odstępstwem od monoteizmu, który jest elementarną nauką Pisma Świętego. Modlitwy zasyłane odzielnie do trzech bogów Trójcy  w pełni ukazują  pogański charkter  takich bałwochwalchych modlitw  (Ew. Mateusza 6:9).

Litania do Matki Boskiej Nieustającej Pomocy (fragmenty)  Święta i Niepokalana Dziewico Maryjo, udziel nam Twojej nieustającej pomocy Matko Boska „Matko Miłosierdzia Tronie Łaski Bożej Pośredniczko naszego zbawienia (…) Podporo wdów Matko sierot Zbawienie umierających Pani naszych losów Bramo do przybytków niebieskich Królowo nieba i ziemi” (Adonai. PL, portal katolicki).

Modlitwa do Maryji, rzekomej matki Boga, którą Watykan obwołał ”Królową nieba i ziemi”, oraz ”Tronem Łaski Bożej” jest jawnym naruszeniem Ewangelii Bożej, której jedynem Zbawicielem wybranym przez Boga Ojca jest Jezus. Natomiast nazwanie i obwołanie Maryji przez Kościół rzymskokatolicki: ”bramą” do przybytków niebieskich, jest zupełnym zaparciem się Jezusa Chrystusa, będącego jedyną drogą i bramą do przybytów niebieskich.

„Ja jestem bramą. Jeżeli ktoś wejdzie przeze Mnie, będzie zbawiony – wejdzie i wyjdzie, i znajdzie paszę”  (Ew. Jana 10:9 BT).

„Odpowiedział mu Jezus: Ja jestem drogą i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie” (Ew. Jana 14:6 BT).

Modlenie się do Maryji i proszenie ją o łaskę i miłosierdzie, jak też nazwanie jej zbawieniem umierających”,  jest zaparciem się Chrystusa Odkupiciela świata. Chrystus Pan ostrzegł wszystkich fałszywych nauczycieli, którzy głosić będą odstępcze nauki, że jeżeli się nie nawrócą nie będą trwać w jego słowie, to zostaną w ogień wrzuceni i spłoną, jak płonie sucha latorośl:

„Ja jestem krzewem winnym, wy – latoroślami. Kto trwa we Mnie, a Ja w nim, ten przynosi owoc obfity, ponieważ beze Mnie nic nie możecie uczynić. Ten, kto we Mnie nie trwa, zostanie wyrzucony jak winna latorośl i uschnie. I zbiera się ją, i wrzuca do ognia, i płonie. Jeżeli we Mnie trwać będziecie, a słowa moje w was, poproście, o cokolwiek chcecie, a to wam się spełni”  (Ew. Jana 15: 5-7, BT).

Litania do Maryji odmawiana przez Kościół katolicki, jest dowodem odpadnięcia od Jezusa i utraty duchowej łączności z Jezusem, który jest krzewem winnym, ludu Bożego, bez którego żaden chrześcijanin, ani żadna religia nie może się ostać, jeżeli nie będzie trwać a nauce Pana Jezusa:

„Wy jesteście już czyści dla słowa, które wam głosiłem; trwajcie we mnie, a Ja w was. Jak latorośl sama z siebie nie może wydawać owocu, jeśli nie trwa w krzewie winnym, tak i wy, jeśli we mnie trwać nie będziecie”  (Ew. Jana 15:3-4, BW).

Sofistyka trynitarna spowodowała ogromne zamieszanie i zaciemniła Ewangelię Bożą, wskutek czego wielu chrześcijan zostało zwiedzionych do modlenia się do niezliczonych bożków i fałszywych pośredników. Przez zarzucenie nauki Pana Jezusa o modlitwie, trynitarne chrześcijaństwo pogrążyło się w duchowej ciemności. Wierzyć w zmarłych czyli w świętych katolickich  i powierzać się ich orędownictwu przed Bogiem, jest znakiem autentycznego  pogaństwa.

Litania do św. Jana Pawła II    (fragmenty)    Święta Trójco, Jedyny Boże – zmiłuj się nad nami. Święta Maryjo – módl się za nami. Święty Janie Pawle, módl się za nami”     (ADOREMUS portal dla adorujących).

„To mówi Jahwe: Przeklęty mąż, który pokłada nadzieję w człowieku i który w ciele upatruje swą siłę, a od Jahwe odwraca swe serce. (…) Błogosławiony mąż, który pokłada ufność w Jahwe, i  Jahwe jest jego nadzieją”  (Ks. Jeremiasza 17:5.7, BT II).

„Ja przyszedłem na świat jako światłość, aby każdy, kto we Mnie wierzy, nie pozostawał w ciemności. Jeżeli zaś posłyszy o mojej nauce, lecz nie będzie jej zachowywał, Ja nie będę go sądził. Nie przyszedłem bowiem po to, aby świat sądzić, lecz aby go zbawić”  (Ew. Jana 12:46-47, Biblia Warszawsko-Praska).

Modlitwa do Boga Ojca w imieniu Jezusa Chrystusa:  Lud Boży został powołany, aby obwieścić, nie tylko mieszkańcom ziemi, lecz także istotom niebieskim, prawdę  że tylko przez wiarę w Jezusa Chrystusa ludzie mają dostęp do Boga Ojca:

… aby teraz nadziemskie władze i zwierzchności w okręgach niebieskich poznały przez Kościół różnorodną mądrość Bożą, według odwiecznego postanowienia, które wykonał w Chrystusie Jezusie, Panu naszym, w którym mamy swobodę i dostęp do Boga z ufnością przez wiarę w niego” (List do Efezjan 3:10-12, Biblia Warszawska).

Wolą Boga Ojca jest zbawić wszystkich ludzi, lecz to zbawienie jest osiągalne tylko przez wiarę w Pana Jezusa i jego pośrednictwo przed tronem Bożym:

„Jest to rzecz dobra i miła przed Bogiem, Zbawicielem naszym, który chce, aby wszyscy ludzie byli zbawieni i doszli do poznania prawdy. Albowiem jeden jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek Chrystus Jezus” (1 List do Tymoteusza 2:3-5).

Apostoł Paweł napisał, że Bóg Ojciec chce, aby świat doszedł po poznania prawdy: „że jest tylko jeden Bóg i jeden pośrednik człowiek Jezus Chrystus”. Nie ma w Piśmie Świętym ani jednego polecenia i ani też jednego przykładu modlenia się do Jezusa. Wielu chrześcijan modli się jednak do Jezusa, co jest wynikiem niewiedzy i błędnego nauczania, przez trynitarne kościoły, które zwiodły ludzi modlić się do trójcy bogów oraz do boga Logosa. Pan Jezus uczył, że Lud Boży powinien ze swoimi prośbami zwracać się tylko do Boga Ojca – w imieniu Jezusa:

… Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: O cokolwiek byście prosili Ojca, da wam w imię moje  (Ew. Jana 16:23),

Apostoł Jan pouczał i pocieszał dzieci Boże, aby w razie jakiegoś upadku i popełnienia grzechu, prosili Boga Ojca o przebaczenie – w imieniu Pana Jezusa:

„Dziatki moje! to wam piszę, abyście nie grzeszyli; i jeźliby kto zgrzeszył, mamy orędownika u Ojca, Jezusa Chrystusa sprawiedliwego”  (1 List Jana 2:1).

Tego jedynego Pośrednika, powołanego na ten urząd przez Boga Ojca, (List do Hebrajczyków 7:21,BWP), Kościół rzymskokatolicki zlekceważył i ustanowił własnych pośredników, poprzez których żadna modlitwa nie może przyjść przed oblicze Boga Ojca:

„Otóż wy jesteście moimi przyjaciółmi, jeżeli tylko czynicie to, co wam nakazałem. Już nie nazywam was sługami, bo sługa nie wie, co czyni jego pan, lecz nazwałem was przyjaciółmi, albowiem przekazałem wam, wszystko, co usłyszałem od mego Ojca. To nie wyście Mnie wybrali to Ja was wybrałem i kazałem wam iśc i przynieść owoc, i to owoc trwały. Wtedy też wszystko da wam Ojciec, o cokolwiek prosić Go będziecie w imię moje”  (Ew. Jana 15:14-16).

Pan Jezus upoważnił swoich naśladowców, aby prosili Boga Ojca w jego imieniu, ponieważ on jest umiłowanym i uwielbionym Synem Bożym, będącym bez grzechu:

”… Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: O cokolwiek byście prosili Ojca w imieniu moim, da wam”  (Ew. Jana 16:23, Biblia Warszawska).

Polecenie Pana Jezusa, aby modlić się do Boga Ojca w jego imieniu, nie jest przez trynitarnych nauczycieli respektowane, którzy przekręcają słowa Pana Jezusa i nakazują modlić się do bezpośrednio do Pana Jezusa, który jest Pośrednikiem, a nie adresatem modlitw ludu Bożego:

„A o cokolwiek prosić będziecie w imię moje, to uczynię, aby Ojciec był otoczony chwałą w Synu. O cokolwiek prosić mnie będziecie w imię moje, Ja to spełnię”  (spełni się wam) (Ew. Jana 14:13-14, BT).

Nielogiczność oraz niespójność powyższego tekstu okazuje się w tym, że nie można modlić się do Jezusa i prosić go w jego własnym imieniu. W tym tekscie brakuje podmiotu trzeciej osoby, którą można by prosić w imieniu Jezusa, o spełnienie prośb.

Modlitwa Apostolskiego Kościoła do Boga Ojca:  Zbór Apostolski wierny nauce swojego Nauczyciela Jezusa, w obliczu grożącego prześladowania, ze strony Żydów i Rzymian, modlił się o pomoc do Boga Ojca Stworzyciela nieba i ziemi: „Wysłuchawszy tego podnieśli jednomyślnie głos do Boga i mówili: Wszechwładny Stwórco nieba i ziemi, i morza, i wszystkiego, co w nich istnieje, Tyś przez Ducha Świętego powiedział ustami sługi Twego Dawida: Dlaczego burzą się narody i ludy knują rzeczy próżne? Powstali królowie ziemi i książęta zeszli się razem przeciw Panu i przeciw Jego Pomazańcowi. Zeszli się bowiem rzeczywiście w tym mieście przeciw świętemu Słudze Twemu, Jezusowi, którego namaściłeś, Herod i Poncjusz Piłat z poganami i pokoleniami Izraela, aby uczynić to, co ręka Twoja i myśl zamierzyły”  (Dzieje Ap. 4:24-28).

Zbór Apostolski nie modlił się do Jezusa z prośbą o uwolnieie Piotra, lecz modlił się i prosił Boga Izraela Jahwe (Dzieje Ap. 12:5), o uwolnienie apostoła Piotra, ponieważ tylko ten jeden i jedyny Bóg, jest w stanie i w mocy wpłynąć na dzieje i losy ludzi, którzy do niego zwracają się o pomoc:

„Oczy Jahwe [zwrócone są] ku sprawiedliwym, a Jego uszy na ich wołanie. Wołali, a Jahwe ich wysłuchał i uwolnił od wszystkich przeciwności. Oblicze Jahwe [zwraca się] przeciw źle czyniącym, by pamięć o nich wygładzić z ziemi”  (Ks. Psalmów 34:16-18, BT II).

Apostoł Piotr, cytując Psalm 34. pisał do braci chrześcijan, że uszy naszego Boga Jahwe są zawsze gotowe do wysłuchania naszych próśb, lecz oblicze Boga Ojca jest przeciwko tym, co czynią zło:

„Oczy Pańskie bowiem zwrócone są ku sprawiedliwym, a Jego uszy gotowe zawsze do wysłuchania ich próśb. Na złoczyńców zaś spogląda Pan z gniewem”  (1 List Piotra 3:12, Biblia Warszawsko-Praska).

Chrystus Pan zapwenił swoich naśladowców, że jeżeli będą Boga Ojca prosić w jego imieniu, to Ojciec spełni ich prośby:

„To nie wyście Mnie wybrali to Ja was wybrałem i kazałem wam iśc i przynieść owoc, i to owoc trwały. Wtedy też wszystko da wam Ojciec, o cokolwiek prosić Go będziecie w imię moje”  (Ew. Jana 15:16, Biblia Warszawsko-Praska).

Słowa Pana Jezusa powtarza w swoim pierwszym liście apostoł Jan, który pisze, że jeżeli będziemy postępować zgodnie z wolą Ojca, to otrzymamy od niego to, o co prosimy:

„Najmilsi, jeśli sumienie nic nam nie wyrzuca, to możemy mieć pełną ufność w Bogu. Wówczas o cokolwiek będziemy Go prosić, otrzymamy od Niego, dlatego że zachowujemy Jego przykazania i czynimy to, co się Jemu podoba”  (1List Jana 3:21-22).

„Jahwe jest blisko wszystkich, którzy Go wzywają, wszystkich wzywających Go szczerze. Spełnia wolę tych, którzy się Go boją, usłyszy ich wołanie i przyjdzie im z pomocą. Jahwe strzeże wszystkich, którzy Go miłują, a wytępi wszystkich występnych”

Wielki Bóg Zbawicielem Mesjasza

Wielki Bóg i objawienie się Jego chwały
„… oczekując błogosławionej nadziei i objawienia się chwały wielkiego Boga i Zbawiciela naszego, Jezusa Chrystusa,”   (List do Tytusa 2:13, Biblia Tysiąclecia)

Trynitarna teologia powołuje się na powyższy tekst apostoła Pawła , jako na dowód boskości Jezusa. Teolodzy dowodzą, że słowa Pawła: „Wielkiego Boga” odnoszą się do Jezusa, lecz tak jak w wielu innych tekstach i tym razem słowa apostoła Pawła są błędnie interpretowane. Apostoł Paweł nigdzie w swoich listach nie nazywa Jezusa „Wielkim Bogiem”, lecz zawsze nazywa go Synem Wielkiego Boga:

„Niech będzie błogosławiony Bóg i Ojciec Pana naszego Jezusa Chrystusa; który napełnił nas wszelkim błogosławieństwem duchowym na wyżynach niebieskich – w Chrystusie”. (Ef 1:3, BT)

Tego Wielkiego Boga, który tak ubłogosławił rodzinę ludzką w Chrystusie, należy według Pawła w jedności ducha wielbić: „… i zgodnie jednymi ustami wielbili Boga i Ojca Pana naszego Jezusa Chrystusa.”  (List do Rzymian 15:6, Biblia Tysiąclecia)

Kto jest Zbawicielem? – W Piśmie Świętym określenie „zbawiciel“ odnosi się przede wszystkim do Boga Ojca, a następnie do Jezusa Chrystusa, który jest Pomazańcem Bożym i wykonawcą woli Boga Ojca, w dziele zbawienia rodzaju ludzkiego: „Właśnie o to trudzimy się i walczymy, ponieważ złożyliśmy nadzieję w Bogu żywym, który jest Zbawcą wszystkich ludzi, zwłaszcza wierzących.” (1 Tm 1:10, BT)

Wielu chrześcijan jest przekonanych, że określenie „zbawiciel” odnosi się tylko do Jezusa Chrystusa, co nie jest przekonaniem całkiem poprawnym. W Piśmie Świętym „zbawicielem” przede wszystkim jest Bóg Ojciec, ponieważ inicjatywa zbawienia rodzaju ludzkiego wyszła od Boga Ojca. (Ew. Jana 3:16). Wybawienie od wiecznej śmierci i życiu wiecznym, bez odwołania się do Boga Ojca, który jest Stwórcą człowieka i Dawcą życia, nie byłoby możliwe:

„Przedstawcie i przytoczcie dowody owszem, naradźcie się wspólnie: Kto zapowiedział to już od dawna i od owej chwili objawił? Czyż nie Ja jestem Jahwe, a nie ma innego Boga prócz Mnie? Bóg sprawiedliwy i zbawiający nie istnieje poza Mną”. (Iz 45:21, BT II, 1971)

Wybawienie Syna Bożego ze śmierci
W uszach chrześcijan nie obeznanych Pismem Świętym, mówienie, że Bóg Ojciec jest wybawicielem Jezusa, ze śmierci, z pewnością brzmi jak herezja, lecz to jest prawda, którą przepowiadali prorocy, że Syn Człowieczy czyli  Mesjasz zostanie wyrwany ze szponów śmierci przez wskrzesznie go z martwych, przez Boga Ojca:

„Bo sfora psów mnie opada, osacza mnie zgraja złoczyńców. Przebodli ręce i nogi moje, policzyć mogę wszystkie moje kości. A oni się wpatrują, sycą mym widokiem; moje szaty dzielą między siebie i los rzucają o moją suknię. Ty zaś, o Jahwe, nie stój z daleka; Pomocy moja, spiesz mi na ratunek! Ocal od miecza moje życie, z psich pazurów wyrwij moje jedyne dobro”. (Ps 22:17-21, BT II, 1971).

Psalm 22. nie mówi o jakimś bogu, który rzekomo zstąpił z nieba, lecz o człowieku, którego Bóg powołał do istnienia na ziemi w łonie pobożnej kobiety. (Ps 22:9-11, BT; Iz 49:1, BT). Myśl, którą apostoł Paweł wyraził w liście do Tytusa 2:13, odnajdujemy także w mesjańskim Psalmie 89, w którym Mesjasz Syn Boży, wołać będzie do swojego Boga Ojca o ratunek, i zostanie wybawiony:  „On będzie wołał do Mnie: Ty jesteś moim Ojcem, Bogiem moim i Skałą mojego ocalenia”. (Ps 89:27, BT).

Aby prawidłowo interpretować frazę z listu Pawła do Tytusa Tyt 2:13, należy ją interpretować w kontekście nauki Pawła, który w swoich listach wielokrotnie nazywa Boga Ojca Zbawcą naszego Pana Jezusa. Tak samo przekonany był autor listu do Hebrajczyków, że zbawcą Jezusa Chrystusa jest Wielki Bóg, do którego Jezus wołał, by wybawił go ze szponów śmierci:  „On to za swego życia na ziemi z głośnym wołaniem i łzami zanosił modły i błagania do Tego, który mógł Go ocalić od śmierci. I został wysłuchany, bo okazał uległość”. (Hbr 5:7, BP).,

Zbawicielem ukrzyżowanego Masjasza, jest Bóg Izraela Jahwe, jest to Bóg Abrahama, i jest to Bóg Izaaka oraz Bóg Jakuba. Prawda, że zbawcą Mesjasza Syna Bożego jest Bóg Ojciec, przewija się na kartach całej Biblii: „Bo sfora psów mnie opada, osacza mnie zgraja złoczyńców. Przebodli ręce i nogi moje,  policzyć mogę wszystkie moje kości. A oni się wpatrują, sycą mym widokiem;  moje szaty dzielą między siebie i los rzucają o moją suknię. (20) Ty zaś, o Panie, nie stój z daleka; Pomocy moja, spiesz mi na ratunek!  Ocal od miecza moje życie, z psich pazurów wyrwij moje jedyne dobro” (Ps 22:17-21, BT).

Objawienie się chwały Wielkiego Boga
Lud Boży oczekuje na objawienie się chwały wiekuistego Boga, którego Pan Jezus nam objawił. (Ew. Jana 17:6-7, BT). Ten Wielki Bóg jest Ojcem chwały i jedynym Bogiem we wszechświecie. W chwale i mocy tego Wielkiego Boga, Syn Człowieczy powróci na ziemię, aby wskrzesić do życia zmarłych: „Albowiem Syn Człowieczy przyjdzie w chwale Ojca swego razem z aniołami swoimi, i wtedy odda każdemu według jego postępowania”  (Mt 16:27, BT)

Tym Wielkim Bogiem, który mieszka w światłości nieprzystępnej i jest nieśmiertelny i który jest Panem Panów i Królem Królów, i którego żaden z ludzi nie widział  (1 Tym. 6:13-16, BT), ten jest Bogiem i zbawicielem Jezusa Chrystusa, oraz zbawicielem wszystkich ludzi, na którego objawienie się chwały, wszystkie narody oczekują  (Tyt 2:13, BWP).

Tym Wielkim Bógiem, który wywyższył Syna Człowieczego i pozwolił mu usiąść po swojej prawicy, i w jego ręce powierzył los wszystkich ludzi, jest Jahwe Zastępów, natomiast Chrystus Pan przez wypełnienie woli wszechmogącego Boga Ojca, usprawiedliwił nas z grzechu i stał się naszym zbawicielem: „Objawiłem imię Twoje ludziom, których Mi dałeś ze świata. Twoimi byli i Ty Mi ich dałeś, a oni zachowali słowo Twoje. Teraz poznali, że wszystko, cokolwiek Mi dałeś, pochodzi od Ciebie” (Ew. Jana 17: 6-7, BT).

„Przed założeniem świata”

„Słowo”, które było na początku u Boga (Ew. Jana J 1,1) nie było Bogiem, jak dowodzi to trynitarna doktryna. Samoistny Bóg nie może być u innego Boga i być w jego dyspozycji, ponieważ to co jest u Boga, jest Bożą własnością i jest w jego mocy. Słowo które było u Boga, było obietnicą zbawienia, i to słowo stało się ciałem, gdy obietnica została spełniona i obiecany Mesjasz narodził się w Betlejem (Ew. Łukasza 1:35; Jan 1:14). Zanim Mesjasz Syn Boży został zrodzony w Betlejem i powołany do istnienia, był on w łonie Ojca (Ew. Jana 1:18). Być w łonie Boga Ojca, znaczy być w zamyśle Boga, ponieważ „łono” jest synonimem rodzenia się życia. Słowo o którym mówi Jan w prologu jest Bożą ideą zbawienia rodzaju ludzkiego, która była u Boga już od samego początku (Rdz 3:15), i ona była przez długie wieki przemilczana i była ukryta w Bożej miłości:

Wskutek tego głoszenia mieli też zrozumieć poganie, czym winno być urzeczywistnienie tajemnicy planów Bożych, zakrytych przed wiekami w Bogu, Stwórcy wszechrzeczy. (List do Efezjan 3:9, Biblia Warszawsko-Praska)

Mesjańskie przepowiednie mówiły że oczekiwany Mesjasz będzie potomkiem Abrahama i Dawida, i że będzie on ludzkim synem Boga Ojca, i drugim Adamem, którego Bóg wprowadzi na okręg świata (List do Hebrajczyków 1:6) . Apostoł Piotr napisał, że Masjasz był przewidziany przez Boga „przed założeniem świata”:

On był wprawdzie przewidziany przed stworzeniem świata, dopiero jednak w ostatnich czasach się objawił ze względu na was. (1 List Piotra 1:20 Biblia Tysiąclecia)

Jezus Chrystus czyli Syn Boży nie preegzystował realnie prze stworzeniem świata, lecz Bóg znał i przewidział jaką chwalebną rolę odegra on w Bożym planie ratowania ludzkości przed wieczną zagładą. Chwała Syna Bożego, mającego być nasieniem Abrahama, czyli jego umiłowanie bliźniego, umiłowanie sprawiedliwości i prawdy oraz wierność Bożym ideałom były już znane Wiekuistemu Bogu przed założeniem świata:

„.. a teraz Ty mnie uwielbij, Ojcze, u siebie samego tą chwałą, którą miałem u ciebie, zanim świat powstał. (Ew. Jana 17:5, Biblia Warszawska).

Przedwieczny Bóg Ojciec znał czyny Syna Bożego, one były zapisane w dniach przyszłych, gdy jeszcze żadnego z nich nie było. Chrystus Pan nie istniał w żadnym dniu przeszłości, on zaistniał dopiero w dniach przyszłych:

Oczy twoje widziały czyny moje, w księdze twej zapisane były wszystkie dni przyszłe, Gdy jeszcze żadnego z nich nie było. (Ks. Psalmów 139:16 Biblia Warszawska)

Apostołowie byli świadkami chwały Chrystusa i oni się tej chwały dotykali (1 List Jana 1:2), Apostołowie są wiarygodnymi świadkami Chrystusa, ponieważ oni ujrzeli jego chwalebny charakter i zobaczyli tę chwałę którą Chrystus Pan miał u Ojca zanim narodził się w Betlejem:

A Słowo ciałem się stało i zamieszkało wśród nas, i ujrzeliśmy chwałę jego, chwałę, jaką ma jedyny Syn od Ojca, pełne łaski i prawdy.  (Ew. Jana 1:14, Biblia Warszawska)

Nie Bóg stał się człowiekiem, jak dowodzą to trynitarne dogmaty, lecz Boża obietnica stała się rzeczywistością w postaci nadzwyczajnego poczęcia dziewicy, i narodzenia się człowieka Jezusa. Bóg jest i był zawsze dobry (Ew. Marka 10:18), i to dobro zamanifestowało się na świecie w postaci człowieka, przez którego Bóg Ojciec wybawił rodzaj ludzki ze śmierci:

Co było od początku, co słyszeliśmy, co oczami naszymi widzieliśmy, na co patrzyliśmy i czego ręce nasze dotykały, o Słowie żywota – a żywot objawiony został, i widzieliśmy, i świadczymy, i zwiastujemy wam ów żywot wieczny, który był u Ojca, a nam objawiony został. (1 List Jana 1:1-2 Biblia Warszawska).

Bóg nigdy nie zaakceptował i nie zaakceptuje istnienia grzechu, gdyż Bożą naturą jest miłość, i ona nigdy nie zaakceptuje śmierci swoich stworzeń, dlatego Bóg w swojej mądrości przewidział ratunek dla człowieka, już przed założeniem świata. Słowa „Przed złożeniem świata“ oznaczają miłość, która jest w Bogu od wieczności (Ks. Przysłów 8:22-23). Jakkolwiek człowiek by nie postąpił, Bóg znajdzie zawsze wyjście i radę, ponieważ Bóg jest miłością, (1 List Jana 4:8-9), i posiada wyjście i radę na każdy zaistniały problem. Chrystus jest odpowiedzią Boga na zaistnienie grzechu, i on jest prawdziwą niedoścignioną mądrością Bożą (1Kor 1:30). Bóg stworzył człowieka z miłości, i w miłości znalazł też rozwiązanie na jego ratunek przed wieczną zagładą:

Lecz głosimy tajemnicę mądrości Bożej, mądrość ukrytą, tę, którą Bóg przed wiekami przeznaczył ku chwale naszej. (1 List do Koryntów 2:7 BT)

Bóg zna każdego człowieka zanim on pojawi się na świecie gr. προγινώσκω (proginosko G4267), dlatego na podstawie posiadanej przed wiedzy Bóg wybiera i przeznacza każdemu człowiekowi doczesną drogę życia, gr. προορίζω (proorizo G4309). Celem Bożego „poznania“ (proginosko), jak też „przeznaczenia“ (proorizo), jest ratunek każdego człowieka przed wieczną śmiercią, (1Tes 5:9). Boże przeznaczenie (predestynycja) nigdy nie odnosi się do potępienia, lecz zawsze do ratunku i zbawienia, do którego Bóg przeznaczył wszystkich ludzi, już przed założeniem świata, czyli przed powołaniem człowieka do bytu:

W Nim bowiem wybrał nas przez założeniem świata, abyśmy byli święci i nieskalani przed Jego obliczem. (List do Efezów 1:4 Biblia Tysiącleecia)

Cel predestynacji człowieka jest w Piśmie jasno i wyrażnie objawiony. Wszyscy ludzie są przeznaczeni, aby byli podobni do Chrystusa, i mieli udział w jego chwale:

Wiemy też, że Bóg z tymi, którzy Go miłują, współdziała we wszystkim dla ich dobra, z tymi, którzy są powołani według [Jego] zamiaru. Albowiem tych, których od wieków poznał, tych też przeznaczył na to, by się stali na wzór obrazu Jego Syna, aby On był pierworodnym między wielu braćmi. Tych zaś, których przeznaczył, tych też powołał, a których powołał – tych też usprawiedliwił, a których usprawiedliwił – tych też obdarzył chwałą. (List do Rzymian 8:28-30 Biblia Tysiąclecia)

Wszyscy ludzie są powołani i przeznaczeni przez Boga Ojca do życia wiecznego, i nikt nie został przeznaczony do zagłady. Chrystus został darowany światu przez Boga Ojca jako ratunek, który ukryty był w Bożej miłości „przed założeniem świata”, czyli od smego początku:

” … Z miłości przeznaczył nas dla siebie jako przybranych synów przez Jezusa Chrystusa, według postanowienia swej woli, ku chwale majestatu swej łaski, którą obdarzył nas w Umiłowanym.  (List do Efezów 1:4-5 Biblia Tysiąclecia)

Tak jak Bóg Ojciec wybrał każdego człowieka przed założeniem świata do niezniszczalnego życia, tak też Bóg znał chwałę Chrystusa przed założeniem świata (Ew. Jana 17:5). Prorok Jeremiasz preegzystował w Bożym zamyśle, który był już Bogu znany zanim się urodził:

Zanim ukształtowałem cię w łonie matki, znałem cię, nim przyszedłeś na świat, poświęciłem cię, prorokiem dla narodów ustanowiłem cię. (Ks. Jeremia 1:5 Biblia Tysiąclecia)

Tak jak Bóg znał Charakter proroka  Jeremiasza, tak też Bog Ojciec znał też charakter i chwałę przyszłego Mesjasza, czyli drugiego Adama – Syna Bożego. który miał dopiero zaistnieć przez moc Bożą i nadzwyczajne poczęcie z dziewicy (List do Galatów 4:4). Tę chwałę Syna Bożego, który miał się w przyszłości narodzić z dziewicy, Wiekuisty Bóg  objawił prorokom:

„Oto sługa mój, którego popieram, mój wybrany, którego ukochała moja dusza. Natchnąłem go moim duchem, aby nadał narodom prawo. Nie będzie krzyczał ani wołał, ani nie wyda na zewnątrz swojego głosu. Trzciny nadłamanej nie dołamie ani knota gasnącego nie dogasi, ludom ogłosi prawo. Nie upadnie na duchu ani się nie złamie, dopóki nie utrwali prawa na ziemi; a jego nauki wyczekują wyspy. Tak powiedział Bóg, Pan, który stworzył niebo i je rozpostarł, rozciągnął ziemię wraz z jej płodami, daje na niej ludziom tchnienie, a dech życiowy tym, którzy po niej chodzą. Ja, Pan, powołałem cię w sprawiedliwości i ująłem cię za rękę, strzegę cię i uczynię cię pośrednikiem przymierza z ludem, światłością dla narodów, abyś otworzył ślepym oczy, wyprowadził więźniów z zamknięcia, z więzienia tych, którzy siedzą w ciemności.” (Ks. Izajasza 42:1-7 Biblia Warszawska)

Chwałę Chrystusa, czyli jego miłość i jego sprawiedliwość, a także jego nienawiść do zła, Bóg umiłował już przed założeniem świata, pomimo, że to wszystko miało być przez niego dokonane dopiero w ostatnich czasach:

Ja Ciebie otoczyłem chwałą na ziemi przez to, że wypełniłem dzieło, które Mi dałeś do wykonania. A teraz Ty, Ojcze, otocz Mnie u siebie tą chwałą, którą miałem u Ciebie pierwej, zanim świat powstał (Ew. Jana 17:4-5, Biblia Tysiąclecia)

Chrystus Pan, jako drugi Adam ukazał światu chwałę Boga Ojca  (Ew. Jana 17:1), gdy wypełnił dzieło odkupienia rodzaju ludzkiego. Typowym przykładem mówienia o rzeczach, które są przewidzane, lecz realnie jeszcze nie istnieją, są słowa Jezusa o przyszłym Królestwie Bożym, o którym Jezus mówi, jakoby ono istniało w niebie, już od założenia świata. Królestwo Boże nie istnieje realnie, ono zostało przez Boga przewidziane i zaplanowane, lecz nastanie dopiero po sądzie ostatecznym:

Wtedy odezwie się Król do tych po prawej stronie: Pójdźcie, błogosławieni Ojca mojego, weźcie w posiadanie królestwo, przygotowane wam od założenia świata (Ew. Mateusza 25:34 Biblia Tysiąclecia)

Królestwo Boże nie zostało założone przed stworzeniem świata, ani Chrystus nie istniał przed stworzeniem świata, lecz Królestwo Boże oraz Chrystus był przez Boga Ojca znany i przewidziany przed założeniem świata. Bożym celem i zamiarem jest doprowadzenie rodzaju ludzkiego do jedności i harmonii z Bogiem, gdyż Bóg jest życiem. W Biblii znajduje się wiele przykładów użycia czasu przeszłego odnoszącego się w rzeczywistości do przyszłych wydarzeń i to jest hebrajski sposób mówienia o rzeczach przyszłych, jakby już one istniały, ponieważ to, co Bóg w swoim zamyśle postanowił, jest tak pewne jakby już istniało:

(Jako napisano: Ojcem wielu narodów wystawiłem cię) przed Bogiem, któremu uwierzył, który ożywia umarłe i który przywołuje te rzeczy, których nie masz, i jakoby były. (List do Rzymian 4:17 Biblia Gdańska)

Ani Jeremiasz, ani Jezus Syn Boży nie preegzytowali rzeczywiście przed swoim narodzeniem. Tak jak prorok Jeremiasz nie preegzystował realnie zanim się urodził, tak samo Chrystus nie preegzystował realnie zanim się narodził. Chwała Syna Bożego, który w przyszłości miał się narodzić w nadnaturalny sposób z dziewicy Marii, była już Bogu znana przed założeniem świata. Tę chwałę przyszłego Zbawiciela świata, który miał w przyszłości odnieść zwycięstwo nad grzechem, Bóg objawił Abrahamowi:

Abraham, ojciec wasz, rozradował się z tego, że ujrzał mój dzień – ujrzał /go/ i ucieszył się. (Ew. Jana 8:56 Biblia Tysiąclecia)

Bóg ukazał Abrahamowi w widzeniu Chrystusa i jego przyszłą chwałę, i z tego Abraham bardzo się uradował. Jego radość była tym większa, że przyszły triumfator nad grzechem i śmiercią był jego dalekim potomkiem. Przyszły potomek Abrahama nie istniał już przed Abrahamem i nie preegzystował w niebie, lecz miał dopiero w przyszłości być wzbudzony z jego nasienia:

Lecz Abrahamowi uczynione są obietnice i nasieniu jego; nie mówi: I nasieniom jego, jako o wielu, ale jako o jednem: I nasieniu twemu, które jest Chrystus. (List do Galatów 3:16, Biblia Gdańska)

Chrystus, Syn Boży nie istniał przed założeniem świata, jak wierzy chrześcijaństwo nurtu rzymskiego, lecz Chrystus drugi Adam, był przed założeniem świata przez Boga przewidziany, jako ratunek przed grożącej człowiekowi wiecznej zagładzie. Przyczyną opacznego zrozumienia, że Chrystus istniał jako Bóg przed założeniem świata, jest niezrozumienie hebrajskiej metafory przez filozofów rzymskich, zwanych „Ojcami Kościoła”, będących pod wpływem pogańskiej filozofi Greków i Rzymian. Chrystus nie istniał faktycznie przed Abrahamem , ani też jego śmierć nie nastąpiła przed założeniem świata, lecz Bóg, który jest jedynie mądry przewidział wyjście z katastrofy, którą spowodowało nieposłuszeństwo człowieka. Żaden chrześcijanin oszukany przez trynitarną filozofię gnozy nie będzie mógł powiedzeć, że Chrystus został zabity przed założeniem świata;

I będą się jej kłaniać wszyscy mieszkający na ziemi, których imiona nie są napisane w księgach żywota Baranka zabitego od założenia świata (Ks. Apokalipsy 13:8, Biblia Gdańska)

Tak jak Chrystus nie był zabity przed założeniem świata, tak samo jego chwała nie istniała realnie przed założeniem świata. Słowa: „… Baranka zabitego od założenia świata”, są niepodważalnym dowodem, przeciw preegzystencji Syna Bożego, zrodzonego dopiero w Betlejem. Syn Boży zaistniał i został zrodzony dopiero zgodnie z Bożym przewidzeniem w ostatnim czasie na ziemi (Ps 2:7). Plan ratunku świata był ukryty w Bożej miłości, i tego planu nie znał sam Szatan. Szatan nie był w stanie zrozumieć potęgi Bożej miłości, ponieważ był zaślepiony egoizmem i żądzą panowania. Ratunek człowieka przed wieczną zagładą egzystował w Bożej miłości, już przed założeniem świata, co było tejemnicą

Przejrzanego przed założeniem świata, a objawionego czasów ostatecznych dla was, Którzy przez niego wierzycie w Boga, który go wzbudził od umarłych i dał mu chwałę, aby wiara i nadzieja wasza była w Bogu. (1 List Piotra 1:20-21, Biblia Gdańska)

Wskutek tego głoszenia mieli też zrozumieć poganie, czym winno być urzeczywistnienie tajemnicy planów Bożych, zakrytych przed wiekami w Bogu, Stwórcy wszechrzeczy. (List do Efezjan 3:9, Biblia Warszawsko-Praska)

Czy Jezus jest Bogiem Jahwe?

Na skutek wielowiekowej trynitarnej indoktrynacji wiele chrześcijan uwierzyło, że Chrystus Pan używając słów: „ja jestem“ z Ewangelii Jana 8:58, rzekomo sugerował, że jest on “wcielonym Bogiem Jahwe“. Trynitarna teologia twierdzi, że zwrot „ἐγώ εἰμι“ (ja jestem), jest rzekomo objawieniem Bożym, i że Jezus jest Bogiem Izraela Jahwe, który 0bjawił się Mojżeszowi (Ks. Wyjścia 3:14). To twierdzenie jest jednak zwykłą spekulacją i dopatrywanie się w słowach „ja jestem“ wyimaginowanego sensu, którego w tym zwrocie nie ma. Hebrajska formuła: „hayah-aher-hayah” (Ks. Wyjścia 3:14), pochodzi od słowa „hayah”, które znaczy „być“ i jest synonimem Bożej transcendencji. W Septuagincie hebrajska formuła „hayah-aher-Hayah” została przetłumaczona: ἐγώ εἰμι ὁ ὤν, co nie jest identyczne ze zwrotem: ἐγὼ εἰμί, z Ewangelii Jana, na który trynitarna teologia się powołuje, jako dowód, że tym potocznym zwrotem Chrystus Pan dawał rzekomo do zrozumienia, że on jest Bogiem Izraela Jahwe, który objawił się Mojżeszowi. (Ks. Wyjścia 3: 14-15; Ks. Pwt. 4:35).  Słowa: ἐγώ εἰμι ὁ ὤν, pochodzą z Septuaginty i, posiadają całkiem inną formę gramatyczną, w której w odróżnieniu od: ego eimi  (ἐγὼ εἰμί), występują dwa zaimki osobowe: ego (ἐγώ),  hon  (ὤν). Chrystus Pan używał tych słów: „ja jestem” wiele razy w potocznej mowie i absolutnie nie sugerował, że on jest Bogiem Abrahama, Bogiem Izaaka i Bogiem Jakuba, który objawił się Mojżeszowi w imieniu „Jestem który Jestem”. W trynitarnych przekładach Pisma Świętego dopuszczono się w Ewangelii Jana 8:58 manipulacji przez drukowanie zwrotu; „Ja jestem“ dużą początkową literą, aby sugerować czytelnikom Pisma, że Jezus jest Bogiem Jahwe.
Zwrot; „ἐγὼ εἰμί” używany często przez Pana Jezusa nie może być interpretowany, jakoby Pan Jezus sugerował, że on jest Bogiem Abrahama, Bogiem Izaaka i Bogiem Jakuba, ponieważ Pan Jezus wiele razy  tego czasownika używał w potocznej mowie:

Czy nie wolno mi czynić z tym, co moje, jak chcę? Albo czy oko twoje jest zawistne dlatego, iż  ja jestem dobry?  ( Mt 20:15) .

Żydzi nie wierzyli Jezusowi, że on jest Mesjaszem, dlatego powiedział do nich: jeżeli nie uwierzycie że,  ja jestem (ἐγώ εἰμι), (tym przepowiedzianym Mesjaszem) , to pomrzecie w swoich grzechach, (Ew. Jana 8, 24).  Nie dlatego powiedział Pan Jezus  Żydom, że pomrą w swoich grzechach za to, że nie uwierzyli, że on jest  Bogiem-Jahwe, lecz dlatego pomrą w swoich grzechach, ponieważ nie uwierzyli, że Jezus jest przepowiedzianym Mesjaszem i Zbawicielem świata, który jest jedynym ratunkiem przed wieczną zagładą. Nigdzie w Pismie Świętym nie ma konkretnego potwierdzenia, że ten zwrot: „Ja jestem”, odnosi się do prawdziwego Boga, dlatego dopatrywanie się przez teologów trynitaryzmu w tym zwrocie osoby Wiekuistego Boga Jahwe, jest besensowną imaginacją. Teolodzy, aby dowieść swojej racji, powołują się na scennę pojmania Jezusa z Ewangelii Jana rozdział pierwszy, jakoby to zdarzenie aresztowania Pana Jezusa, dowodziło, że Jezus jest Bogiem Jahwe.

Gdy kapłani zapytali czy on jest Jezusem z Nazaretu? Jezus odpowiadając na pytanie kapłanów potakująco: „Ja jestem”, potwierdzając swoją tożsamość i że w momencie wypowiedzenia tych słów, „Ja jestem” zgraja została rzekomo tymi słowami Jezusa  powalona z nóg. Ta interpretacja jest zupełnie fałszywa, i nie odpowiada temu co właściwie nastąpiło przy pojmaniu Chrystusa. Gdy Judasz przyszedł z sługami kapłańskimi i oddziałem żołnierzy wskazać miejsce pobytu Jezusa, Jezus wyszedł im na przeciw i zapytał, kogo szukacie? odpowiedzieli mu: „Jezusa z Nazaretu“, lecz Judasz spodziewał się, że Jezus i tym razem nie będzie szukał otwartej konfrontacji i ujdzie, tak jak to wcześniej czynił w krytycznych sytuacjach. Lecz tym razem Jezus wyszedł na przeciw całej zgrai a podchodząc do nich całkiem blisko zapytał ich: „Kogo szukacie”?

Odpowiedzieli: Jezusa z Nazaretu. Rzekł do nich Jezus: To Ja jestem. Wśród nich znajdował się również Judasz, który Go zdradził. Gdy Jezus powiedział do nich: To Ja jestem cofnęli się wszyscy i upadli na ziemię. (Ew. Jana 18:5-6, Biblia Warszawsko-Praska)

Zachowanie Jezusa uczyniło na Żydach wielkie wrażenie, ponieważ Jezus wielokrotnie oświaczył publicznie , że on jest Pomazańcem Bożym. To nieoczekiwane zachowanie Chrystusa przeraziło ich, ponieważ ściągnięcie ręki na Pomazańca Bożego było w Izraelu karane śmiercią. Chrystus nie posłużył się mocą Bożą, aby powalić zgraję na ziemię, lecz ich zachowanie było wynikiem konsternacji, jaka w pierwszym momencie wśród nich zapanowała. W wyniku nieoczekiwanego zachowania się Chrystusa, cofnęli się wszyscy do tyłu i uniżyli się ku ziemi, oddając tym Chrystusowi mimowolny pokłon i tak też należy to zdarzenie rozumieć inWystępujący w wierszu  J. 18:6 czasownik „eposan” (ἔπεσαν) Strong 4098, takie właśnie posiada znaczenie i powinien być przetłumaczony „pokłonić się” : Mt 2:11; Łk 8:41; 17:16; J 11:32; Ap 5:14; 7:11; 11:16; 19:4. Czasownik „epesan” znaczy również:  upaść, i uniżyć się przed królem. Skryba manuskryptu, dopatrzył się w mimowolnym pokłonie jaki zgraja oddała Jezusowi cudownego zdarzenia, co w dalszym rozwoju tej manipulacji zaowocowało przypisaniem słowom: „Ja jestem“ jakiejś cudownej mocy. Interpretowanie tego zdarzenia, jako objawienie się mocy Bożej, jest nadinterpretacją, mającą wesprzeć trynitarną tezę, że Chrystus Pan jest prawdziwym Bogiem. Rzekomy cud którego w tym zdarzeniu dopatrują się teolodzy tranitaryzmu, był tak słaby i nieskuteczny, że nie odstraszył tej zgrai, lecz aresztowali Jezusa.  Ewangelista Mateusz opisjąc to samo zdarzenie nie dopatrzył się żadnego cudu, że Jezus posłużył się mocą Bożą, gdy Judasz i wielka zgraja przyszli aresztować Jezusa:

Lecz Jezus powiedział: Przyjacielu, po coś przyszedł? Wówczas rzucili się na Jezusa i pochwycili Go. (Mt 26:50, BWP)

A oto jeden z towarzyszących Jezusowi wyciągnął rękę, chwycił miecz, uderzył sługę najwyższego kapłana i odciął mu ucho. (Mt 26:51, BWP)

Apostoł Piotr nie dopatrzył się żadnego cudu zwalenia z nóg zgrai, która przyszła pojmać Jezusa, lecz poczuł się w obowiązku bronić swojego Pana i Nauczyciela. (Ew. Jana 18:10-11) Słowa Jezusa powiedziane do Piotra, są dwodem, że Chrystus Pan nie posłużył sie mocą Bożą, aby odstraszyć zgraję, która przyszła go aresztować:

Czy myślisz, że nie mógłbym prosić Ojca, a On przysłałby Mi zaraz na pomoc więcej niż dwanaście legionów aniołów? (Mt 26:53, BWP)

Twierdzenie uczonych, że zwrot: „Ja jestem” dowodzi, że Jezus jest  Bogiem Izraela Jahwe, jest tylko spekulacją mającą poprzeć trynitarny dogmat. Interpretacja, że Jezus użył boskiej mocy, aby powalić zgraję na ziemię, jest  typowym  przesądem pochodzącym z opowiadań  o „żywotach świętych”.

Wielka Nierządnica

Identyfikacja Wielkiej Nierządnicy: Potem przyszedł jeden z siedmiu aniołów, mających siedem czasz, i tak odezwał się do mnie: Chodź, ukażę ci sąd na Wielką Nierządnicę, która siedzi nad wielu wodami, (Ks. Apokalipsy 17:1, BT).

Proroctwo Apokalipsy identyfikuje Wielką Nierządnicę, jako tę, która siedzi nad „wielkimi wodami”, czyli nad narodami, nad którymi sprawuje religijną, czyli duchową władzę. W proroctwie Daniela wielkie mocarstwa światowe zostały ukazane w symbolach drapieżnych zwierzęcych bestii:   Daniel więc powiedział: Ujrzałem swoją wizję w nocy. Oto cztery wichry nieba wzburzyły wielkie morze. Cztery ogromne bestie wyszły z morza, a jedna różniła się od drugiej.  (Ks. Daniela 7:2-3). Wiersz pierwszy siedemnastego rozdziału Apokalipsy mówi, że niewiasta, którą proroctwo nazywa Wielką Nierządnicą, jest symbolem Kościoła-Niewisty, która nie dochowała wierności swojemu małżonkowi Chrystusowi. Odpadła od Chrystusa Wielka Nierządnica, siedzi dad wielu narodami, czyli sprawuje duchową kontrolę nad narodami, „siedzi nad wielu wodami”.  Wiersz piętnasty tej proroczej wizji mówi, że tymi wodami są narody ziemi: I rzecze do mnie: Wody, które widziałeś, gdzie Nierządnica ma siedzibę, to są ludy i tłumy, narody i języki. (Ap 17:15, BT). Kolejną informacją, identyfikującą Wielką Nierządnicę, jest wskazówka, że ona jest wielkim i wyjątkowym miastem, do którego żadne inne miasto na ziemi, nie może być z tym miastem porównane: „Któreż miasto mogło równać się z tą stolicą? „ (Ap 18:18, BP). Proroctwo identyfikuje również geograficzne miejsce, na którym Wielka Nierządnica się rozsiadła: Tu trzeba umysłu obdarzonego mądrością. Siedem głów, to siedem pagórków, na których rozsiadła się kobieta, i siedmiu jest królów;  (Ap 17:9, BW). Anioł powiedział Janowi, że do identyfikacji tego miasta potrzebny jest umysł obdarzony mądrością, czyli jest potrzebna znajomość biblijnych symboli, co pozwala rozpoznać, że wszystkie drogi prowadzą do Rzymu: „A Niewiasta, którą widziałeś, jest to Wielkie Miasto, mające władzę królewską nad królami ziemi”  ( Ap 17:18, BT).

Nierządnica – symbol upadłego kościoła  Potem przyszedł jeden z siedmiu aniołów, mających siedem czasz, i tak odezwał się do mnie: Chodź, ukażę ci sąd nad Wielką Nierządnicą, która siedzi nad wielu wodami, z którą nierządu się dopuścili królowie ziemi, a mieszkańcy ziemi się upili winem jej nierządu”.   (Ks. Apokalipsy 17:1-2, Biblia Tysiąclecia)

Niewiasta ukazana w 12 rozdziale Apokalipsy jest symbolem Kościoła Bożego Starego i Nowego Przymierza, który jest przyobleczony światłem prawdy; Kś. Izajasza 60,1-3. Niewiasta obleczona w słońce przedstawia wierny Chrystusowi Kościół: (2 List Koryntów. 11:2; Ap.19:7-8, którego przeciwieństwem jest Wielka Nierządnica odpadła od Chrystusa,  i która przyodziana jest w purpurę i szkarłat; Ap. 17:4. Chrystus Pan objawił swoim naśladowcom, że Wielka Nierządnica, będzie przez wiele wieków krwawo prześladować dzieci Boże:  I ujrzałem Niewiastę pijaną krwią świętych i krwią świadków Jezusa, a widząc ją zdumiałem się wielce. (Ap 17:6, BT). Wielka Nierządnica zdradziła swojego małżonka Chrystusa i dopuściła się nierządu z rzymskimi bożkami: „bo winem zapalczywości swojego nierządu napoiła wszystkie narody, i królowie ziemi dopuścili się z nią nierządu, a kupcy ziemi doszli do bogactwa przez ogrom jej przepychu” (Ap 18:3)

Niewiasta uprawia nierząd z królami ziemi:  Wielka Nierządnica jest oskarżona o zdradę Chrystusa i kumpelstwo z królami ziemi, z pomocą których zwiodła narody do czczenia fałszywego boga trójcy. Potęga Kościoła rzymskokatolickiego zaczęła się w czasie panowania cesarza Konstantyna, który użył państwowej władzy do wymuszenia posłuszeństwa katolickiej religii. Rzymskie chrześcijaństwo zostało narodom narzucone przez królów i możnowładców, którzy ustawami świeckiego państwa wymuszali posłuszeństwo dogmatom ogłoszonym przez sobory. Papiestwo było przez całe średniowiecze najwyższą władzą duchową i cywilną, której hołdowali królowie i cesarze, wzajemnie się wspierając. Ta symbioza kościoła z państwem i zjednoczenie się ołtarza z koroną, zapewniła Kościołowi rzymskokatolickiemu religijne panowanie nad narodami.

Papież Leon III dnia 25 grudnia 800 roku, koronuje Karola Wielkiego na cesarza, a Papież Jan XII 2 lutego 962 roku, koronuje w Rzymie Ottona na cesarza Rzymu. Istnieje tylko jeden państwowy kościół na świecie, który w głoszeniu swojej doktryny uciekał się do militarnej siły, i z pomocą cesarzy i królów przymuszał narody do wyznawania jego religii: „Iż z win zapalczywości wszeteczeństwa jego piły wszystkie narody, a królowie ziemi wszeteczeństwo z nim płodzili, i kupcy ziemscy z zbytecznej rozkoszy jego zbogacieli.”(Ks. Apokalipsy 18:3 Biblia Gdańska)

Nierządnica – kościół  jest ulubienicą cesarzy i królów: I będą płakać i lamentować nad nią królowie ziemi, którzy nierządu z nią się dopuścili i żyli w przepychu, kiedy zobaczą dym jej pożaru”.(Apokalipsa 18:9, Biblia Tysiąclecia)

Słowo „nierząd” odnosi się do nierządu duchowego, którego dopuściła  babilońska Nierządnica, która skumała się z królami ziemi i przestała być wierna swojemu małżonkowi – Chrystusowi. (Jer 3: 8-9; Ez 16:17). Wizja niewiasty siedzącej na Bestii jest przenośnią ukazującą symbiozę kościoła z państwem. Szkarłatna Bestia jest cesarską władzą Rzymu, na której rozsiadła się Wielka Nierządnica. Jeżeli do IV. wieku noszenie purpurowej szaty, zwaną toga purpurea, była zastrzeżona tylko cesarzowi, to już w piątym wieku, na skutek chylenia się cesarstwa ku upadkowi, insygnia cesarza stopniowo przechodziły na biskupa Rzymu, który przyodział się w czerwony płaszcz schlamys purpurea, i zaczął nosić także czerwone buty, jako najważniejsze insygnia cesarskiej władzy. Wielka Nierządnica siedzi na cesarskiej władzy papiestwa, które jest na ziemi duchowym reprezentantem wszystkich pogańskich potęg religijno-politycznych; (Ks. Apokalipsy 13:2). Czerwony jak szkarłat kolor jest symbolem najwyższej cesarskiej władzy i dostojeństwa, którą biskup Rzymu odziedziczył po upadku Imperium Romanum.

Niewiasta siedzi na łonie Bestii  I zaniósł mnie w stanie zachwycenia na pustynię. I ujrzałem Niewiastę siedzącą na Bestii szkarłatnej, pełen imion bluźnierczych …” (Ks. Apokalipsy 17:3, BT)

Obraz przedstawiający niewiastę ujeżdżającą dziką Bestię, jest skojarzeniem fałszywym. Słowo „Bestia” (θηρίον), odnosi się do władzy państwowej z pomocą której Wielka Nierządnica panuje nad narodami (Ap 18:9). Niewiasta utraciła swoją czystość i niewinność, gdy usiadła na łonie Bestii, która przekazała jej swoją siłę, swój tron, oraz wielką moc (Ap 13:2). Nierządnica wzgardziła opieką Jahwe Zastępów (Iz 54:5), i wybrała opiekę mocarnego państwa (Bestia), która zapewnia jej doczesną chwałę i ziemskie królowanie. Kościół rządzony przez cesarza Konstantyna wywyższył biskupów chrześcijańskich i podniósł ich do rangi dostojników cesarskich, umudurowanych hierarchicznie w sutanny i togi, w celu rozpoznania ich cesarskiej rangi. Kardynałowie , prałaci, oraz biskupi, oznaczeni purpurą i szkarłatem sygnalizowali, że występują w imieniu cesarza, i że ich nakazom nikt bezkarnie nie może się sprzeciwić. Proroctwo informuje, że: Wielka Nierządnica jest przyodziana w purpurę, (17:4), co symbolizuje królewską władzę, natomiast zwierzętom kolor purpury sygnalizuje truciznę i śmierć.

Bluźniercze imiona Bestii na której siedzi Wielka Nierządnica:  I ujrzałem Niewiastę siedzącą na Bestii szkarłatnej, pełen imion bluźnierczych”  (Ap 17:3).

Bestia, na której niewiasta siedzi ma oczy i usta” (Dan 7:20), co  ukazuje ludzki charakter Bestii, która przywłaszcza sobie boskie tytuły, przynależące tylko Wszechmogącemu Bogu. Daniel prorokował, że „Mały Róg”, czyli Bestia z księgi Objawienia, będzie wypowiadać wielkie słowa; (Dan 7:8.20) i będzie miotała bluźnierstwami przeciw Bogu:Będzie wypowiadał słowa przeciw Najwyższemu …” (Ks. Daniela 7:25), i wywyższy się ponad wszystkich bogów (Ks. Daniela 11:36). Żadna władza na świecie nie ogłaszała takich pretensji do boskich tytułów, jak papiestwo (2Tes. 2:3-4), i to zostało przepowiedziane zanim biskupi Rzymu pojawili się na arenie dziejów: „Zatem otworzyła swe usta dla bluźnierstw przeciwko Bogu, by bluźnić Jego imieniu i Jego przybytkowi, i mieszkańcom nieba”. (Ap 13:6, BE).

Proroctwo mówi, że Mały Róg, czyli człowiek grzechu , będzie się wywyższał i uwielbi w sercu sam siebie; Dan 7:11.25; 2Tes 2:4. Tak jak wszyscy cesarze antycznego Rzymu uznawali się za bogów, tak samo papieże twierdzą, że nie tylko są widzialnymi zastępcami Chrystusa na ziemi, Vicarius Filii Dei,  lecz także bogami: „Papież siedzi sam w katedrze Świętego Piotra, a nie jako zwykły człowiek, lecz jako człowiek i Bóg.”  (Papież Jan XXII. 1316 – 1334)

  • „Dominum Deum nostrum Papam”Pan Bóg nasz Papież” (Declaramus, Papież Jan XXII. ,”Extravagentes” 1584).
  • „Na tej ziemi zajmujemy miejsce Boga Wszechmogącego” (Paież Leon XIII. Encyklika z dnia 20.06.1894).

Niewiasta ozdobiona złotem i perłami  A Niewiasta była odziana w purpurę i szkarłat, cała zdobna w złoto, drogi kamień i perły, miała w swej ręce złoty puchar pełen obrzydliwości i brudów swego nierządu”. (Ap 17:4, BT).

Purpura, szkarłat, złoto, oraz perły mogą być symbolami piękności, lecz w tym miejscu proroctwo ukazuje je, jako symbole fałszywej religii. Bogactwo Wielkiej Nierządnicy zostało nabyte bezprawnie: przez handel odpustami, rozbój, ludobójstwo, fałszowanie testamentów, oraz wiele innych wstrętnych grzechów, których dopuściła się Nierządnica, czyli Kościół rzymskokatolicki w swojej niechlubnej historii.

Bogaty przez Inkwizycję – Niewyczerpanym źródłem dochodów dla Kościoła katolickiego była Inkwizycja. Podstawą prawną do torturowania i mordowania heretyków i czarownic w Europie była aprobata papieża Inocentego VIII. dla księgi „Młot na czarownice“ wydanej w roku 1487. Perfidne oblicze Inkwizycji ukazuje zarządzenie papieża Inocentego III. który rozkazał, że własność heretyków podlega konfiskacie na rzecz stolicy piotrowej. Jak tylko jakiś podejrzany o herezję był aresztowany jego majątek został natychmiast skonfiskowany, jeszcze zanim rozpoczął się jego proces i przesłuchanie. Ażeby do kasy papieskiej bez przerwy wpływały pieniądze, i ażeby wcześniej skonfiskowany majątek oskarżonego o herezję nie trzeba było zwrócić, oskarżeni byli brutalnie torturowani, aby wymusić obciążające ich zeznania. Jak perwersyjne były metody Inkwizycji ukazuje prawo, które zezwalało oskarżyć o herezję nie żyjących już przodków, była to perfidna metoda pozwalająca majątek zmarłego odebrać jego spadkobiercom, i to był bardzo skuteczny sposób walki przeciw świadkom prawdy, których kościół katolicki tak nienawidził, że prześladował ich nawet po ich śmierci, wydobywając prochy heretyków z grobów, aby je publicznie hańbić, natomiast majątkiem heretyków się nie brzydził, lecz odebrany heretykom i kacerzom majątek stawał się własnością Pontifex Maximus oraz inkwizytorów. Fakt, że za majątki odebrane heretykom zbudowano wiele katolickich katedr, ukazuje jak zakłamany i przeciwny duchowi Chrystusa jest to religijny system..

Bogaty przez zrabowane złoto Indian – Setki tysięcy Indian zostało zamordowanych w czasie zdobywania Ameryki z powodu złota, które Kościół rzymskokatolicki zrabował narodom Indian. Pierwszym złotem zrabowanym z Południowej Ameryki papież Aleksander VI polecił ozdobić sufit kościoła Santa Maria Maggiore w Rzymie. 1) strona 115 Wymownym symbolem rabunku na indiańskim narodzie jest prawie trzy metry wysoka monstrancja, którą kardynał Cisneros kazał sporządzić dla katedry w Toledo ze złota, które Kolumb przywiózł z Ameryki. 1) Strona 114

Kardynał Cisneros był inkwizytorem i oprócz polecenia sporządzenia wspaniałej monstrancji, osądził również 2500 hiszpańskich Maurów na śmierć przez spalenie na stosie. Hiszpańscy Konkwistadorzy nawracający Indian w imieniu papieża na katolicyzm okazali się niesłychanie chciwi złota, dla którego pozbawili życia tysiące Indian. W oczach zdobywców Ameryki życie nie nawróconego Indianina nie przedstawiało żadnej wartości. Moralnie wspierani bullą „inter caetera” ogłoszoną przez papieża Aleksandra VI. w 1493 roku, która nakazywała barbarzyńskie narody siłą ujarzmiać i przymuszać do katolickiej wiary.

Fałszerstwo testamentów – Ażeby kościołowi bogactwa przymnożyć katolickie zakony fałszowały testamenty. Jeżeli biskup czy opat chciał swoją posiadłość powiększyć polecił sporządzić fałszywy zapis dla klasztoru, który następnie zbiegiem dziwnych okoliczności był odnaleziony w biskupim archiwum, z którego rzekomo wynikało, że jakiś księże większą część swojego majątku rzekomo przepisał biskupstwu lub klasztorowi. Wobec tych perfidnych praktyk prawowici właściciele ziemi byli bezsilni. Niektóre klasztory były wyspecjalizowane do fałszowania dokumentów i w tym kierunku kształcili zakonników, którzy wędrowali od klasztoru do klasztoru, aby przez fałszowanie testamentów wspierać zakony i biskupstwa. Zakonnik Gueron wyznał na łożu śmierci, że przeszedł całą Francję, aby dla klasztorów i kościołów sporządzać fałszywe testamenty. 2) strona 83

Bogaty przez wyłudzanie spadków  Ażeby nie być posądzonym o kacerstwo, każdy posiadacz gruntów w chwili śmierci przepisywał część swojej posiadłości Kościołowi, ponieważ także zmarły mógł być oskarżony o kacerstwo, aby można jego potomstwu zrabować odziedziczony majątek. Zmarły członek rodziny podejrzany o kacerstwo nie mógł być pogrzebany na poświęconym przez biskupa cmentarzu, i pod wpływem tego moralnego nacisku rosły majątki ziemskie katolickiego Kościoła. Papież Aleksander III. nakazał w roku 1170, że żaden testament nie jest ważny, przy spisywaniu którego nie był obecny katolicki kapłan. Świecki notariusz, który odważyłby się sporządzić testament bez obecności księdza, albo zakonnika, był ukarany klątwą kościelną, a kościół katolicki zastrzegał sobie prawo, że każdy świecki testament jest tylko wtedy prawomocny, jeżeli został przez kancelarię biskupią potwierdzony. Majątek przepisany kościołowi, według katolickiej nauki uważany był za niezawodny środek, aby cierpienia w czyśćcu skrócić. Przez wiele wieków kościół katolicki teologią piekła terroryzował ludzi, strasząc ich niekończącymi się cierpieniami, i to był bardzo skuteczny sposób bogacenia się kościoła. Nauka o wiecznych mękach piekielnych, była w średniowieczu przyczyną wielu psychicznych chorób dręczących ludzi. „Ojciec Kościoła Salvian głosił otwarcie w piątym wieku, że kto swój majątek przepisuje swoim dzieciom, ten postępuje niezgodnie z wolą Boga” 3) Strona 504

Bogaty przez  handlowanie odpustpustami  Kupowanie odpustów jest niesłychaną drwiną z Bożej łaski (Efez 1:6), lecz Papież Sykstus IV. ogłosił w 1467, że katolickie odpusty skutecznie przyczyniają się do skrócenia kary dusz znajdujących się w czyśćcu i osiągnięcia zbawienia.

1) Von Othegraven Friedhelm, Litanei des Weißen Mannes, Struckum 1986.

2) Schmitz Emil-Heinz, Die Kirche und das liebe Geld, Münster 1998.

3) Deschner Karlheinz, Kriminalgeschichte des Christentums, Bd. 3, Rowohlt 1990.

Tajemnicze imię wypisane na czole Wielkiej Nierządnicy:  A na czole jej wypisane było imię o tajemniczym znaczeniu: Wielki Babilon, matka wszetecznic i obrzydliwości ziemi”.  (Ks. Apokalipsy 17:5, Biblia Warszawska).

Imię wypisane na czole niewiasty jest imieniem tajemniczego boga, który się maskuje i ukrywa swoją tożsamość. Występujące w oryginalnym tekście słowo: „musterion”, wskazuje, że nie jest to imię Boga objawionego w Biblii, lecz jest to moc tajemnicza, którą niewiasta reprezentuje i czci. Cześć oddawana tajemniczemu bogu nazwana jest: „bdelugma”, (βδέλυγμα) co znaczy: „obrzydliwy kult”, albo „przeklęty kult”, # H946. Wiersz drugi siedemnastego rozdziału mówi: że niewiasta dopuściła się nierządu, co w biblijnej przenośni odnosi się do oddawania czci fałszywym bogom; Sędź 8:33-34; 1Kron 5:25; Jer 3:7-9. Słowo „nierząd”, zostało przetłumaczone z greckiego słowa porneias (πορνείας), i w księdze Apokalipsy porneias odnosi się tylko do czczenia obcych bogów, tak jak to zostało zakazane w pierwszym i drugim przykazaniu dekalogu. Niektóre przekłady Pisma Świętego tłumaczą słowo „porneias” na „wszeteczeństwo”, i to jest mylącym uogólnieniem, co jest  błędnie rozumiane, że to słowo odnosi się  do  cudzołóstwa, i nierządu  zabronionego przez siódme przykazanie. W księdze Apokalipsy słowo „porneias” odnosi się wyłącznie czczenia fałszywych bożków, czyli do bałwochwalstwa. Tak jak królowa Jezabel skłoniła króla Achaba do czczenia Baala; 1Krl 16:30-31, tak też Kościół rzymskokatolicki, którego symbolem jest królowa Jezabel, zwiódł świat do czczenia fałszywego boga:

„… ale mam przeciw tobie to, że pozwalasz działać niewieście Jezabel, która nazywa siebie prorokinią, a naucza i zwodzi moje sługi, by uprawiali rozpustę i spożywali ofiary składane bożkom.” (Ks. Apokalipsy 2:20, Biblia Tysiąclecia)

Nagana jaką Chrystus udzielił kościołowi w Tiatyrze odnosi się do czczenia fałszywego boga. Bóg Pana Jezusa i apostołów nie jest Bogiem, trójgłowym; Ew. Jana 17:3; Ks. Apokalipsy 3:12; 2List do Koryntów 6:16; List do Efezów 4:5. W przeciwieństwie do Wielkiej Wszetecznicy, która ma na czole wypisane imię tajemniczego boga, „bdelugma” czciciele żywego Boga mają na czole wypisane imię Boga Izraela – Jahwe:

Potymem patrzył, a oto Baranek stojąc na górze Syon, a z nim sto czterdzieści i cztery tysiące, mając imię Ojca jego napisane na czelech swych. (Ks. Apokalipsy 14:1, Biblia Brzeska).

Wielka Nierządnica matką nierządnic   A na jej czole wypisane imię – tajemnica: „Wielki Babilon. Macierz nierządnic i obrzydliwości ziemi”.(Ks. Apokalipsy 17:5, Biblia Tysiąclecia).

Wielka Nierządnica, która nierządem skaziła całą ziemię i jest matką innych nierządnic-kościołów, które również zapierają się żywago Boga Stwórcy. Wszetecznice naśladujące swoją wielką matkę, to są córki Wielkiej Nierządnicy, które otrzymały w posagu naukę o Trójcy  i głoszą narodom fałszywą ewangelię piekła i nieśmiertelnej duszy. Wielka Nierządnica nie reprezentuje jakiegoś „zbiorowego Babilonu”, jak niektórzy to interpretują, lecz Wielka Nierządnica jest matką kościołów, które wyszły z matczynego domu i poszły własną drogą. Proroctwo mówi, że Wielka Nierządnica jest realnym kościołem, mającym siedzibę w Wielkim Mieście: A Niewiasta, którą widziałeś, jest to Wielkie Miasto, mające władzę królewską nad królami ziemi”  (Ap 17:18,  BT).

Apokalipsa zwiastuje rychły sąd nad Wielką Nierządnicą za to, że kazi ziemię bałwochwalstwem, oraz za jej niezmierzone zbrodnie na wiernych sługach Bożych: (Ks. Apokalipsy 19:2).

Bóg oskarża Wielką Nierządnicę o uprawianie magii i czarów:  ”bo kupcy twoi byli możnowładcami na ziemi, bo twymi czarami omamione zostały wszystkie narody (Ks. Apokalipsy 18:23.

Wszystkie nauki Wielkiej Nierządnicy posiadają charakter magii i czarów, przez które zwodzi mieszkańców ziemi. Wielka Nierządnica zamiast czcić Boga jedynego czci Boga trójgłowego. Ona czci ludzi zmarłych, których kanonizuje i ogłasza za żywych, rzekomo orędujących za ludźmi żywymi. Wielka Nierządnica jest mistrzynią w inscenizacji ceremonii, zwanych mszami świętymi. Ten akt czarodziejstwa odprawiany w Kościele rzymskokatolickim zwany jest wielkim aktem magii, w który lud katolicki, uczestniczący w tym akcie, jest zobowiązany bezwzględnie wierzyć, że ciało Chrystusa jest dosłownie w hostii. Przeistoczenie, zwane przez katolickich teologów: „transsubstancjacją”, która rzekomo następuje podczas mszy świętej, przez wypowiedzenie przez kapłana słów: „Hoc est enim Corpus Meum”, opłatek przemienia się w rzeczywiste ciało Jezusa, a wino w rzeczywistą krew Pana Jezusa. Przeistoczenie zwane przez teologów:  „transsubstancjacją”, jest ceremonią pochodzącą z pogańskiego Rzymu, która została przez Kościół katolicki ogłoszona światu, jako dogmat, w który bezwzględnie wszystkie narody powinne wierzyć, jako warunek zbawienia. Lud katolicki nie jest tego świadomy, że jest przez kapłanów – celebrantów omamiany magicznymi ceremoniami mszy świętej, którzy sugerują ludziom, że są w posiadaniu boskiej mocy, którą mogą manipulować w dowolny sposób, (Hbr 9:27-28).

Siedlisko demonów i nieczystych duchów  Potem ujrzałem innego anioła – zstępującego z nieba i mającego wielką władzę, a ziemia od chwały jego rozbłysła.  I głosem potężnym tak zawołał: Upadł, upadł Babilon – stolica. I stała się siedliskiem demonów i kryjówką wszelkiego ducha nieczystego, i kryjówką wszelkiego ptaka nieczystego i budzącego wstręt”  (Ks. Apokalipsy 18:1-2, Biblia Tysiąclecia)

Kościół rzymskokatolicki jest sukcesorem wszystkich praktyk i wierzeń religijnych pogańskiego Rzymu, do których należy szczególnie kult zmarłych, potępiony przez Słowo Boże, które zabrania czcić osoby zmarłe i wznosić do nich modlitwy. (Iz. 8:19). Wiara w świętych obcowanie jest nauką demoniczną, która posiada w Kościele rzymskokatolickim wiele przybudówek, jak: nauka o nieśmiertelnej duszy, nauka o piekle i czyśćcu, oraz kult świętych, a także czczenie szczątków zmarłych, jako relikwii. Nie ma bardziej zakłamanej i demonicznej nauki, jak wiara, że umarli żyją i wstawiają się przed tronem Bożym za żywych. Chrystus Pan udzielił Jezabel, która jest symbolem Wielkiej Nierządnicy surową naganę za składanie bałwanom ofiar i modlenie się do bożków o pomoc i wstawiennictwo przed Bogiem: „ale mam przeciw tobie to, że pozwalasz działać niewieście Jezabel, która nazywa siebie prorokinią, a naucza i zwodzi moje sługi, by uprawiali rozpustę i spożywali ofiary składane bożkom. Dałem jej czas, by się mogła nawrócić, a ona nie chce się odwrócić od swojej rozpusty. Oto rzucam ją na łoże boleści, a tych, co z nią cudzołożą – w wielkie utrapienie, jeśli od czynów jej się nie odwrócą; i dzieci jej porażę śmiercią. A wszystkie Kościoły poznają, że Ja jestem Ten, co przenika nerki i serca; i dam każdemu z was według waszych czynów. (Ap 2:20-23, BT).

Niewiasta pijana krwią świadków Jezusa   I widziałem tę kobietę pijaną krwią świętych i krwią męczenników Jezusowych. A ujrzawszy ją, zdumiałem się bardzo”. (Ks. Apokalipsy. 17:6 BT).

Chrystus Pan ukazał w proroczej wizji, że chrześcijański kościół, gdy stanie się wielki, przerodzi się w zbrodniczy system religijno-polityczny, który będzie bezlitośnie niszczył tych, co trwać będą wiernie w nauce Pana Jezusa. (Ew. Jana 16:1-3; Dzieje Ap 20:29-30). Rzym cesarski nie znosił opornych i tę cechę odziedziczyła po cesarskim Rzymie Wielka Nierządnica, która z pomocą ognia i żelaza nawracała narody do katolickiej wiary. Moralne prawo do stosowania siły i gwałtu w nawracaniu narodów na religię katolicką, dostarczyli kościołowi święty Augustyn, oraz święty Tomasz z Akwinu, którzy propagowali i twierdzili, że nawracanie narodów do katolicyzmu siłą, jest wolą Bożą. Skutki teologicznego usprawiedliwienia świętych wojen, przez Ojców Kościoła są tragiczne i przyczyniły się do ludobójstwa, którego dopuścił się Kościół katolicki. Z błogosławieństwem papieża oraz w imieniu Przenajświętszej Trójcy, chrześcijańscy rycerze wyruszali do wojny nawracać innowierców i niszczyć heretyków, a także konfiskować ich majątki na rzecz świętej matki kościoła, dopuszczając się niesłychanych okrucieństw, za które otrzymywali papieskie odpuszczenie grzechów. „Ecclesia Militans“, to kościół Antychrysta, który, siłą nawracał narody okrył hańbą imię Boga Ojca i jego Syna Jezusa. (Ew. Jana 16:2-3 BT). Ogrom zbrodni Wielkiej Nierządnicy jest przerażający, o czym świadczą fakty historyczne, oraz dokumenty Inkwizycji. Trudno jest uwierzyć, że to ludobójstwo dokonane zostało na rozkaz tych, którzy twierdzą, że zastępują na ziemi Chrystusa. Tak jak apostoł Jan został wprawiony w zdumienie, gdy Chrystus ukazał mu w proroczej wizji zbrodnie Wielkiej Nierządnicy, tak też narody świata zostaną wprawione w zdumienie, gdy ujrzą plagi spadające na religijną stolicę świata (Ks. Apokalipsy. 18:6-8), która upiła się krwią wiernych świadków Jezusa i oskarżona jest o splugawienie ziemi bałwochwalstwem: Potem usłyszałem jakby donośny głos licznego tłumu w niebie, który mówił: Alleluja! Zbawienie i chwała, i moc Bogu naszemu, gdyż prawdziwe i sprawiedliwe są sądy jego; osądził bowiem wielką wszetecznicę, która skaziła ziemię wszeteczeństwem swoim, i pomścił na niej krew sług swoich. (Ks. Apokalipsy. 19:1-2, Biblia Tysiąclecia)

Zagłada Wielkiej Nierządnicy  Gdy czas się wypełni i sądy Boże spadną na Wielką Nierządnicę i jej stolicę narody świata uwielbiające Wielką Nierządnicą nie będą rozumiały tych wyroków i będą lamentować nad świętym miastem, które przez nich uważane było za stolicę Chrystusa i za ostoję prawdy:

„I będą płakać i lamentować nad nią królowie ziemi, którzy nierządu z nią się dopuścili i żyli w przepychu, kiedy zobaczą dym jej pożaru. Stanąwszy z daleka ze strachu przed jej katuszami, powiedzą: ” Biada, biada, wielka stolico, Babilonie, stolico potężna! Bo w jednej godzinie sąd na ciebie przyszedł!”  (Ap 18:9-10, BT). Siedemnasty rozdział Apokalipsy kończy się zaskakującą przepowiednią, że Wielka Nierządnica zostanie przez dziesięć rogów (królestw) oraz Bestię  spustoszona: „A dziesięć rogów, które widziałeś, i Bestia – ci nienawidzić będą Nierządnicy i sprawią, że będzie spustoszona i naga, i będą jedli jej ciało, i spalą ją ogniem”,   (Ap 17:16, BT).

Dziesięć rogów i Bestia to są ci królowie, pojawiający się na arenie dziejów po upadku Imperium Romanum, czyli po czwartej Bestii , którzy dokonają spustoszenia Wielkiej Nierządnicy. Chociaż  obecnie nie rozumiemy szczegółów tego dramatycznego scenariusza, zapowiadającego zagładę Wielkiej Nierządnicy, to możemy być pewni, że prorocze przepowiednie Apokalipsy na pewno się spełnią. Proroctwo mówi, że dziesięć królestw powstałych po upadku Rzymu oraz Bestia zjednoczy się i będą działać jednomyślnie według woli Boga. Bóg natchnie ich serca, aby znienawidzili Wielką Nierządnicę i wykonali Boży zamysł: „bo Bóg natchnął ich serca, aby wykonali Jego zamysł i to jeden zamysł wykonali – i dali Bestii królewską swą władzę, aż Boże słowa się spełnią”. (Ks. Apokalipsy 17:17, BT).

Tak jak Jahwe przepowiedział przez Eliasza tragiczną śmierć Izabeli i pożarcie jej ciała przez psy; (1 Ks. Królewska 9:36), tak samo Wielka Nierządnica zostanie spustoszona i spalona przez Bestię i dziesięć królestw. Bóg obwieścił przez proroków, że Babilon – religijne centrum świata, za swoje zbrodnie i bałwochwalstwo, zostanie starte z powierzchni ziemi, i nie uratują ją żadne magiczne zaklęcia, ani żadne ceremonie. Czciciele Wielkiej Nierządnicy, będą wołać do przenajświętszej Trójcy o ratunek dla świętego miasta, i będą także wołać o ratunek do niepokalanego serca Maryji, lecz nikt nie przyjdzie na pomoc świętemu miastu. Nie uchroni tego bałwochwalczego miasta żaden cudowny obraz, ani żadna święta relikwia, i nie pomoże żaden kanonizowany święty, i nie pomoże Maryja z Fatimy, ani Maryja z Guadalupe, ani też Maryja z Medziugorie. Nie pomoże obelisk Baala stojący na placu świętego Piotra. Ponieważ wielkie miasto, uchodzące w oczach świata zamiasto święte, odwróciło się od Wszechmogącego Boga Jahwe Zastępów i cudzołoży z licznymi bożkami, dlatego jest skazane na wieczną hańbę i klęskę: I będą płakać i lamentować nad nią królowie ziemi, którzy nierządu z nią się dopuścili i żyli w przepychu, kiedy zobaczą dym jej pożaru. Stanąwszy z daleka ze strachu przed jej katuszami, powiedzą: ” Biada, biada, wielka stolico, Babilonie, stolico potężna! Bo w jednej godzinie sąd na ciebie przyszedł! (Ks. Apokalipsy. 18:9-10, Biblia Tysiąclecia),

Ludu mój wyjdź Babilonu !!!   Zanim wyroki Boże dotkną Wielką Nierządnicę, zwiedzione i oszukane narody muszą być ostrzeżone. Chrześcijańskie narody nie są świadome zagrażającego im niebezpieczeństwa, ponieważ zostały odurzone magią i czarami Wielkiej Nierządnicy: I światło lampy już w tobie nie rozbłyśnie. I głosu oblubieńca i oblubienicy już w tobie się nie usłyszy: bo kupcy twoi byli możnowładcami na ziemi, bo twymi czarami omamione zostały wszystkie narody – (24) i w niej znalazła się krew proroków i świętych, i wszystkich zabitych na ziemi”  (Ap 18:23-24)

Chrystus Pan woła do swego ludu znajdującego się duchowo w Babilonie, aby niezwłocznie porzucił religijne praktyki Wielkiej Nierządnicy, oddał chwałę prawdziwemu Bogu: „I usłyszałem inny głos z nieba mówiący: Ludu mój, wyjdźcie z niej, byście nie mieli udziału w jej grzechach i żadnej z jej plag nie ponieśli: bo grzechy jej narosły – aż do nieba, i wspomniał Bóg na jej zbrodnie.”(Ks. Apokalipsy 18:4-5, Biblia Tysiąclecia)

Czym jest Duch Święty?

Pismo Święte przestrzega chrześcijan przed naukami ludzkimi i przed mądrością ludzką, która w oczach Bożych jest głupstwem (1 List do Koryntów 1:19; 2:5-7). Mądrość ludzka twierdzi, że Duch Boży czyli Duch Święty jest osobą równą i oddzielną od Boga Ojca. To jest jedno z największych kłamstw chrześcijaństwa, które zaakceptowało dogmaty soborowe o istnieniu “Ducha Świętego“, jako trzeciej osoby Trójcy, co jest sprzeczne z nauką Pisma Świętego. Odstępstwo chrześcijaństwa od żydowskiego monoteizmu do rzymskiego trynitaryzmu, zaowocowało wypracowaniem absurdalnej teologii dogmatycznej, która jest powodem zamieszania i zaciemnia naukę Biblii o istocie Boga. Obciążony balastem trynitarnym współczesny czytelnik Pisma Świętego nie jest w stanie należycie zrozumieć biblijnego objawienia o Bogu, i jest animowany do wyciągania zupełnie fałszywych wniosków o istocie Boga. Nauka o trzeciej wyodrębnionej osobie Trójcy została narzucona chrześcijaństwu jako dogmat wiary na soborze w Konstantynopolu w roku 381. Prekursorami tej nauki byli cesarze rzymscy Teodozjusz oraz Valentynian II. którzy przez dekret zmusili chrześcijan do zaakceptowania tego dogmatu i równocześnie przez edykt „cunctus popolus” podnieśli ówczesny Kościół katolicki do rangi kościoła państwowego. Do przekonania o realnym istnieniu trzeciej osoby Trójcy przyczyniają się także nowoczesne przekłady Pisma Świętego, które zostały przetłumaczone w trynitarnym duchu i sugerują czytelnikom we wielu frazach istnienie trzeciej osoby Trójcy. Przykładem świadomego wprowadzania czytelników Pisma Świętego w błąd, jest pisanie nazwy “Ducha świętego” w przekładach Biblii dużymi literami, co nie występuje w oryginalnych manuskryptach, w których używane są litery tylko małe, albo tylko duże. Teologia trynitarna powołuje się na opisy istoty Ducha Bożego przez pisarzy biblijnych, którzy w opisując manifestacje Ducha Bożego posługują się personifikującą przenośnią, przedstawiającą Ducha Bożego w antropomorficznej postaci, na co mają rzekomo wskazywać zaimki osobowe występujące w niektórych opisach Ducha Bożego. Występowanie tych zaimków teologowie interpretują, jako dowód osobowości Ducha Świętego, czyli wyodrębnionej trzeciej osoby Trójcy, lecz ten argument jest w świetle rzetelnej egzegezy Pisma Świętego nie do utrzymania:

Ja jestem Jahwe, i nie ma innego. Poza Mną nie ma Boga. Przypaszę ci broń, chociaż Mnie nie znałeś, aby wiedziano od wschodu słońca aż do zachodu, że beze Mnie nie ma niczego. Ja jestem Jahwe, i nie ma innego. (Ks Izajasza 45:5-6. BT II 1972)

Wszystkie manifestacje Ducha Bożego w Piśmie Świętym odnoszą się tylko do jedynego Boga, który przemawia do ludzi w pierwszej osobie, lub używa pośredników anielskich oraz ludzkich, w których Bóg tchnie swego Ducha i posyła ich jako swoich reprezentantów, którzy przemawiają w imieniu Bożym. Nazwa “Duch Święty” w Nowym Testamencie, tak samo jak w Starym Testamencie odnosi się do najwyższej istoty Boga Ojca, natomiast teologia trynitarna przypisuje manifestacje Ducha Świętego w Nowym Testamencie wyodrębnionej trzeciej osobie Trójcy.

Argumenty rzekomo potwierdzające boskość trzeciej osoby Trójcy
Pismo Święte nigdzie nie nazywa Ducha Świętego Bogiem i mówi o nim, że jest on duchem Boga. Natchnieni autorzy Biblii Starego Testamentu nie modlili się do Ducha Świętego, lecz ich modlitwy płyną bezpośrednio do niebieskiego Ojca. Pan Jezus ilekroć się modlił, zwracał się tylko Ojca i tak też polecił się modlić swoim apostołom, aby zwracali się ze swoimi prośbami do Ojca, lecz w imię Syna. Nigdzie Pismo Święte nie nadaje Duchowi Świętemu imienia Boga, i zwie go Pismo nie Bogiem, lecz tylko duchem Boga. Koronnym argumentem którym zwykło się potwierdzać boskość Ducha Świętego są słowa Piotra wypowiedziane do Ananiasza:

„Ale Piotr rzekł do niego: Czemu dopuściłeś, żeby szatan zawładnął twoim sercem i nakłonił cię, żebyś skłamał Duchowi Świętemu, zachowując dla siebie część pieniędzy otrzymanych ze sprzedaży ziemi? Przecież była twoją własnością, a gdy ją już sprzedałeś, czyż nie mogłeś dowolnie rozporządzać tym, co za nią otrzymałeś? Jak mogłeś zdecydować się na tak niecny czyn? Przecież nie ludzi okłamałeś, tylko Boga!”  (Dzieje Ap. 5:3-4, Biblia Warszawsko Praska)

Twierdzą teolgowie trynitaryzmu: nie ludziom skłamałeś, lecz Bogu, jako że kto kłamie Duchowi Świętemu, kłamie Bogu. Zanim udzielę odpowiedzi, należy w tym miejscu przypomnieć bardzo ważny fakt, a mianowicie to, że w pierwotnym apostolskiej gminie nie egzystowała jeszcze nauka o Trójcy i członkowie pierwszej chrześcijańskiej wspólnoty, wywodzący się z Żydów, znali naukę Pisma i wierzyli, że Bóg jest Duchem, a nie Trójcą osób. (Ks. Ezechiela 36:26-27, Biblia Tysiąclecia)

Powracając do słów Piotra, że kłamać przeciw Duchowi świętemu, było rzekomo uznawane jako grzech przeciwko  trzeciej osobie Trójcy. Bóg jest Duchem i nie istnieje dwóch boskich duchów, lecz tylko jeden Duch Ojca, który manifestuje swoją obecność przez swego świętego Ducha.  Kto więc znieważa Ducha świętego znieważa Boga:

„Kto was słucha, Mnie słucha, a kto wami gardzi, Mną gardzi. Kto zaś Mną gardzi, gardzi również Tym, który Mnie posłał”. (Ew. Łukasza 10:16, Biblia Warszawsko-Praska)

Powyższe przykłady ukazują, że wzgardzeniem apostołami nie dowodzi, że apostołowie są Chrystusem, podobnie jest ze pierwotną wspólnotą Bożą, którą Bóg Ojciec zarządzał przez swojego  świętego Ducha. Jeżeli zatem Ananiasz okłamał Ducha Świętego, to okłamał Boga Ojca, ponieważ Bóg jest Duchem. Duch Święty jest Duchem Boga Ojca i nie jest oddzielnym Bogiem, czyli trzecią osobą Trójcy.

Bóg wspomaga mocą swojego ducha dzieci Boże
Cechy Ducha Bożego tak szeroko i wszechstronnie opisane przez Pismo Święte dowodzą, że ten emanujący od Boga duch nie jest samodzielną i odrębną istotą boska, lecz jest potężną mocą twórczą, dającą wszystkiemu życie, i jest promieniejącą energią pochodzącą od Wszechmogącego Boga: „Gdy skryjesz swe oblicze, wpadają w niepokój; gdy im oddech odbierasz, marnieją i powracają do swojego prochu. Stwarzasz je, gdy ślesz swego Ducha i odnawiasz oblicze ziemi.”  (Ks. Psalmów 104:29-30, Biblia Tysiąclecia).

Bóg Ojciec wspiera swoje dzieci, udzielając im swego świętego Ducha, którego wylewa na nich jak deszcz, i którym namaszcza ich jak oliwą, aby odnowić ich serca: „I rzekł do nich Piotr: Nawróćcie się i niech każdy z was przyjmie chrzest w imię Jezusa Chrystusa na odpuszczenie grzechów waszych. Wtedy też otrzymacie w darze Ducha Świętego”. (Dzieje Ap .2:38, Biblia Warszawsko Praska)

Pismo mówi, że chrześcijanie powinni prosić Boga Ojca o ten drogocenny dar Ducha Świętego, ponieważ tylko Bóg Ojciec może tego swojego ducha w serca ludzkie tchnąć: „Jeśli więc wy, którzy jesteście źli, umiecie dobre dary dawać dzieciom swoim, o ileż bardziej Ojciec niebieski da Ducha Świętego tym, którzy go proszą”. (Ew. Łukasza 11:13. Biblia Warszawska)

Liczne świadectwa w Piśmie Świętym, dowodzą, że Duch Święty jest duchem Boga Ojca, czyli jest jego osobowością, i tego emanującego od Boga ducha, udziela on jako daru swoim dzieciom: „Po tym poznajemy, że w nim mieszkamy, a On w nas, że z Ducha swojego nam udzielił”. (1List Jana 4:13, Biblia Warszawska).

Duch Święty nie jest niezależną trzecią osobą trójjedynego bóstwa i Bogiem równym Ojcu, którym można ludzi obdarowywać. Duch Święty jest mocą Boga Ojca, którą on udziela swoim dzieciom jako zadatek, aby mogły się duchowo odnowić i prowadzić sprawiedliwe życie: „Tym zaś, który umacnia nas wespół z wami w Chrystusie, i który nas namaścił, jest Bóg. On też wycisnął na nas pieczęć i zostawił zadatek Ducha w sercach naszych”. (1List do Koryntów 1:21-22 Biblia Warszawska).

Jeżeli trzecia osoba Trójcy jest rzekomo odrębnym i prawdziwym Bogiem , to według tej trynitarnej tezy nie można tym „bogiem” równym rzekomo Bogu Ojcu i „Bogu-Synowi” obdarowywać ludzi. Trzeciej osoby Trójcy nie można komuś darować w całej: pełni, w podwójnej mierze, lub jako zadatku: „A Bóg, który nas do tego przeznaczył, dał nam Ducha jako zadatek”. (2 List do Koryntian 5:5, Biblia Tysiąclecia).

Król Dawid uwikłany w grzech cudzołóstwa, prosił w pokutnej modlitwie, aby Bóg Izraela Jahwe nie odebrał mu swego świętego Ducha: „Nie odrzucaj mnie od oblicza swego I nie odbieraj mi swego Ducha świętego! Przywróć mi radość z wybawienia twego I wesprzyj mnie duchem ochoczym!” (Psalm 51:13-15 Biblia Warszawska).

Dawid prosił Boga Ojca, aby nie odbierał mu swego Świętego Ducha, ponieważ człowiek bez pomocy Ducha Świętego jest niezdolny rozpoznać zła, ani się jemu sprzeciwić. Trynitarny dogmat o trzeciej osobie Trójcy wprowadza do Biblii zamieszanie i jest nauką uniemożliwiającą zrozumieć naukę Pisma Świętego o Bogu. „Ducha Świętego” jako odrębną istotę boską nie można do nikogo posłać, ani go z powrotem przywołać, ponieważ prawdziwy jest Bóg Duchem (J. 4:23-24), i ten Bóg, który jest duchem jest istotą najwyższą, wszechmocną i niezależną.

Dlatego Bóg Ojciec wspiera osobiście swoim duchem dzieci Boże, i Jezus zapewnił swoich naśladowców, że Duch Święty, czyli Bóg Ojciec przyjdzie swoim dzieciom w trudnych chwilach doświadczeń z pomocą, i natchnie ich swoim Duchem:  „Kiedy was wydadzą, nie martwcie się o to, jak ani co macie mówić. W owej bowiem godzinie będzie wam poddane, co macie mówić, gdyż nie wy będziecie mówili, lecz Duch Ojca waszego będzie mówił przez was”. (Ew. Mateusza 10:19-20 Biblia Tysiąclecia).

„Duch Ojca” i „Duch Święty” to jest jeden i ten sam Duch Boży, i tak nauczają ewangeliści: Mateusz i Łukasz, którzy tych wyrażeń używają wymiennie: „Kiedy was ciągać będą do synagog, urzędów i władz, nie martwcie się, w jaki sposób albo czym macie się bronić lub co mówić, bo Duch Święty nauczy was w tej właśnie godzinie, co należy powiedzieć”. (Ew. Łukasza 12:11-12 Biblia Tysiąclecia)

Duch Boży jest wszechmogącą mocą Jahwe Zastępów:  Bóg jest potęgą duchową i która manifestuje się potężnymi dziełami na niebie i na ziemi: „Przez słowo Jahwe powstały niebiosa i wszystkie ich zastępy przez tchnienie ust Jego. On gromadzi wody morskie jak w worze: oceany umieszcza w zbiornikach. Niech cała ziemia boi się Jahwe i niech się Go lękają wszyscy mieszkańcy świata! Bo On przemówił, a wszystko powstało; On rozkazał, a zaczęło istnieć”. (Ks. Psalmów 33:6-9, Biblia Tysiąclecia wydanie drugie 1972)

Bóg udzielał swego świętego Ducha swoim sługom, już od zarania dziejów ludzkich: „I wspominali dawne dni, Mojżesza i jego lud: Gdzież jest Ten, który go wyprowadził z morza, gdzie pasterz jego trzody? Gdzież jest Ten, który włożył Ducha swego Świętego do ich serc?”  (Izajasz 63:11 Biblia Warszawska).

Daru Ducha Świętego pochodzącego Ojca może udzielić tylko osobiście sam Bóg Ojciec, w postaci zadatku (2 List do Kor. 5:5), lub też w pełnym wymiarze (Ew. Łukasza 1:15). Dowodem, że dar Ducha Świętego nie jest oddzielną od Boga istotą, jest fakt, że ta moc jest tylko w dyspozycji Boga Ojca i jest według jego woli udzielana: „Bóg zaś uwierzytelnił je cudami, znakami przedziwnymi, różnorakimi mocami i udzielaniem Ducha Świętego według swej woli”. (List do Hebrajczyków 2:4, Biblia Tysiąclecia).

Duch Boży autorem Pisma Świętego.
Duch Jahwe Pana wspomaga jego posłańców i tych, którzy natchnieni Duchem Jahwe pisali księgi biblijne:„Dowiedzcie się z księgi Jahwe czytajcie ! – Ani jedno z nich nie zabraknie ! – Bo usta Jego, one rozkazały i Duch Jego, On je zgromadził”  (Ks. Izajasza 34:16, BT II, 1972).

Apostoł Piotr pisał, że Pismo Święte oraz zawarte  nim przepowiednie są słowem Boga Ojca: „Albowiem proroctwo nie przychodziło nigdy z woli ludzkiej, lecz wypowiadali je ludzie Boży, natchnieni Duchem Świętym”. (2 List Piotra 1:21, Biblia Warszawska)

Bóg Izraela zapewnił Samuela, że jego Duch będzie go wspomagał wypełniać trudną misją proroka: „Ciebie też opanuje duch Jahwe i będziesz prorokował wraz z nimi, i staniesz się innym człowiekiem. Gdy ci się spełnią te znaki, uczyń, co zdoła twa ręka, gdyż Bóg będzie z tobą”. (1 Ks. Samuela 10:7-8, BT II, 1972)

Król Izraela Dawid był narzędziem Bożym inspirowanym przez Ducha Bożego w napisaniu Psalmów: „Duch Jahwe mówi przez mnie i Jego słowo jest na moim języku. Bóg Jakuba przemówił, mówił do mnie On – Skała Izraela. Kto sprawiedliwie rządzi człowiekiem, kto rządzi w Bożej bojaźni”, (2 Ks. Samuela 23:2-3, BT II, 1972)

Daru Ducha Świętego nie udziela trzecia osoba Trójcy, lecz ta moc Ducha jest darem Boga Ojca. Gdyby filozofia trynitarna była prawdą, to ta rzekoma trzecia osoba Trójcy, musiałaby dzielić się sama sobą: A więc kto [to] odrzuca, nie człowieka odrzuca, lecz Boga, który przecież daje wam swego Ducha Świętego” (1 List do Tesaloniczan 4:8). Wszystko sprawuje tylko jeden i ten sam Duch Boga Ojca, i nie istnieje jakiś nowy duch w postaci trzeciej osoby Trójcy. Ten dar Ducha Świętego był obiecany wszystkim tym, którzy w przyszłości mieli uwierzyć w Syna Bożego Mesjasza, i ta przepowiednia wypełniła się w dniu Święta Tygodni: „W ostatnich dniach – mówi Bóg – wyleję Ducha mojego na wszelkie ciało, i będą prorokowali synowie wasi i córki wasze, młodzieńcy wasi widzenia mieć będą, a starcy – sny. Nawet na niewolników i niewolnice moje wyleję w owych dniach Ducha mego, i będą prorokowali”. (Dzieje Ap. 2:17-18 Biblia Tysiąclecia)

Ta rzekoma trzecia osoba Trójcy nie przyszła osobiście do Jezusa i nie wylała się sama na Jezusa, ani nie posłała się sama, lecz tego daru Bożego, Bóg Ojciec udzielił Jazusowi w bez miary:

„Albowiem Ten, którego posłał Bóg, głosi Słowa Boże; gdyż Bóg udziela Ducha bez miary”. (Ew. Jana 3:34, Biblia Warszawska)

Liczne teksty Pisma dowodzą, że Duch Święty nie jest osobą boską, lecz jest Duchem Boga Ojca, wspomagającym dzieci Boże, aby mogły żyć w świętości:

„Nie powołał nas Bóg do nieczystości, ale do świętości. A więc kto [to] odrzuca, nie człowieka odrzuca, lecz Boga, który przecież daje wam swego Ducha Świętego”. (1List do Tesaloniczan 4:7, Biblia Tysiąclecia).

Ojciec Mesjasza Syna Bożego
Dowodem, że Duch Święty nie jest oddzielną od Boga osobą, jest fakt, że ojcem Jezusa jest Bóg Izraela Jahwe, który wzbudził Jezusa do bytu z rodu Dawida:

„Wtedy ojciec jego, Zachariasz, został napełniony Duchem Świętym i prorokował, mówiąc: Niech będzie uwielbiony Pan, Bóg Izraela, że nawiedził lud swój i wyzwolił go, i moc zbawczą nam wzbudził w domu sługi swego, Dawida”. (Ew. Łukasza 1:67-70, Biblia Tysiąclecia)

Wzbudzenie do bytu Jezusa z rodu Dawida nastąpiło przez moc ducha Boga Ojca, co przepowiadały, masjańskie proroctwa, że ojcem przyszłego Masjasza będzie Bóg Najwyższy Jahwe:

„Wyspy słuchajcie Mnie! Ludy najdalsze uważajcie! Powołał mnie Jahwe już z łona matki, od jej wnętrzności wspomniał moje imię”. (Izajasz 49,1, BT II, 1972)

Duch Wszechmogącego Boga Ojca, jest tym Duchem, który zrodził Jezusa. Chrystus Pan potwierdza, że swoje życie otrzymał od Boga Ojca; (Ew. Jana 6:57; 17:7), i nigdy nie mówi Pan Jezus o rzekomej trzeciej osobie Trójcy, jakoby ona była jego ojcem. Chrystus Pan wielokrotnie wyznał, że Bóg Ojciec jest jego rodzicem. (Ew. Jana 5:18; Ew. Jana 17:3), BW). Przekonującego dowodu przeciw istnieniu trzeciej osoby Trójcy dostarcza nam sam Pan Jezus, który powiedział, że tylko Duch Boga Ojca oraz On sam – zamieszkują w dzieciach Bożych:

„Odpowiedział mu Jezus: Jeśli ktoś Mnie miłuje, zachowuje moją naukę. Dlatego Ojciec mój również go umiłuje; przyjdziemy do niego i będziemy w nim przebywać”. (Ew. Jana 14:23, Biblia Warszawska)

Jeżeli tylko Bóg Ojciec oraz Jezus przyjdą i zamieszkują w dzieciecku Bożym, to należy się zapytać dlaczego przyjdą tylko dwie osoby?  Gdzie przeto podziała się rzekoma trzecia osoba Trójcy? Duch Boży, który zrodził Jezusa, i który w całej pełni zamieszkał w Jezusie, jest Bogiem Ojcem, który nie tylko Jezusa zrodził (Psalm 2:7; Łukasz 1:35), lecz także Jezusa wskrzesił z martwych:

„A jeśli Duch tego, który Jezusa wzbudził z martwych, mieszka w was, tedy Ten, który Jezusa Chrystusa z martwych wzbudził, ożywi i wasze śmiertelne ciała przez Ducha swego, który mieszka w was”. (List do Rzymian 8:11 BW)

Oba wyrażenia: „Duch Boży” i „Duch święty” są synonimami Boga Izraela Jahwe, który wskrzesił Jezusa z martwych. (List do Galatów 1:1)

Czyj Duch spoczął na Jezusie Mesjaszu?
Prorocy przepowiadali, że Mesjasz będzie wyjątkowym człowiekiem i sługą Bożym, który zostanie obdarzony pełnią Ducha Świętego, czyli Duchem Boga Ojca:

„Oto mój Sługa, którego podtrzymuję. Wybrany mój, w którym mam upodobanie. Sprawiłem, że Duch mój na Nim spoczął”.  (Ks. Izajasza 42:1 Biblia Tysiąclecia)

Słynne proroctwo Izajasza przepowiadało, że Jahwe Pan namaści swojego sługę Mesjasza swoim Duchem, i nic nie było Żydom wiadomo, że ten Duch Jahwe jest oddzielnym Bogiem:

„Duch Jahwe Pana nade mną, bo Jahwe mnie namaścił. Posłał mnie, by głosić dobrą nowinę ubogim, by opatrywać rany serc złamanych, by zapowiadać wyzwolenie jeńcom i więźniom swobodę”. (Ks.Izajasaz 61:1, Biblia Tysióclecia).

Jezus nie został napełniony trzecią osobą Trójcy, lecz w Jezusie zamieszkał osobiście Bóg Ojciec przez swego Ducha:

„… o Jezusie z Nazaretu, jak Bóg namaścił go Duchem Świętym i mocą, jak chodził, czyniąc dobrze i uzdrawiając wszystkich opętanych przez diabła, bo Bóg był z nim”. (Dzieje Ap. 10:38)

Absurdem jest trynitarne twierdzenie, że Bóg Ojciec posłał trzecią osobę „Boga Ducha”, aby ten namaścił własną osobą drugą osobę Trójcy „Boga-Syna”. Chrystus Pan jako dowód swego prawdziwego posłannictwa, powołał się na własny chrzest, podczas którego został namaszczony Duchem Bożym, jako pieczęcią Boga Ojca; (List do Efezów 1:13.30). Pieczęcią Boga Ojca jest jego święty i wszechmocny Duch, którym Jezus był naznaczony:

”… Jego to bowiem pieczęcią swą naznaczył Bóg Ojciec” (Ew. Jana 6:27)
„A gdy Jezus został ochrzczony, wnet wystąpił z wody, i oto otworzyły się niebiosa, i ujrzał Ducha Bożego, który zstąpił w postaci gołębicy i spoczął na nim. I oto rozległ się głos z nieba: Ten jest Syn mój umiłowany, którego sobie upodobałem”. (Ew. Mateusza 3:16-17, BW)

Powyższy tekst jest dowodem, że Duch Boży, a Duch Święty, to jedna i ta sama osoba Boga Ojca, którmu upodobało się zamieszkać w Jezusie.

„A kiedy już będę sądził, sąd mój będzie prawdziwy, bo nie jestem sam, ale, Ja i Ojciec, który Mnie posłał”. (Ew. Jana 8:16, Biblia Poznańska)

Wyrażenia “Duch Boży” i “Duch Święty” są w Biblii używane wymiennnie i odnoszą się do jedynego Boga, ponieważ Bóg jest Duchem. Jeżeli Bogu Ojcu upodobało się zamieszkać w jego synu Jezusie, to nie mogła to być trzecia osoba Trójcy, ponieważ nie dwom duchom upodobało się w Jezusie, lecz tylko Bogu Ojcu, ponieważ Bóg jest Duchem. Prorok Izajasz prorokował, że na Mesjaszu spocznie Duch Jahwe, i ten Święty Duch Jahwe spoczął na Jezusie, i był jego mocą i mądrością:

„I wyrośnie różdżka z pnia Isajego, a pęd z jego korzeni wyda owoc. I spocznie na nim Duch Jahwe; Duch mądrości i rozumu, Duch rady i mocy, Duch poznania i bojaźni Jahwe”. (Ks. Izajasza 11:1-2 BT II, 1972).

Pan Jezus nie został namaszczony duchem trzeciej osoby Trójcy, lecz Jezus został namaszczony Duchem Jahwe:

„Duch Jahwe Pana nade mną, bo Jahwe mnie namaścił. Posłał mnie, by głosić dobrą nowinę ubogim, by opatrywać rany serc złamanych, by zapowiadać wyzwolenie jeńcom i więźniom swobodę; aby obwieszczać rok łaski u Jahwe, i dzień pomsty naszego Boga; aby pocieszać wszystkich zasmuconych”, (Ks. Izajasza 61:1-2, BT II, 1972)

Słowa „Duch Pański” odnoszą się do Boga Jahwe, który posłał swojego Syna Mesjasza, aby wykonał misję zbawienia rodzaju ludzkiego. Posłanie Jezusa nie odnosi się do zstąpienia z nieba, lecz jest wzbudzeniem Jezusa do bytu przez moc Ducha Bożego z nasienia Abrahama i Dawida. Bóg Najwyższy Jahwe, mocą swojego Ducha spowodował poczęcie dziewicy, i to jest posłanie Zbawiciela na świat. (Mt 1:18; Łk 1:35; Jan 8:42). Dogmat o istnieniu trzeciej osobie Trójcy został wymyślony dopiero na soborze w Konstantynopolu (381), nie występuje w Piśmie Świętym, a pominięcie tej rzekomej osoby boskiej przez Jezusa dowodzi, że trzecia osoba Trójcy „bóg duch święty” wcale nie istnieje. Pan Jezus nigdy nie wzniósł żadnej modlitwy do trzeciej osoby Trójcy, lecz czcił tylko Boga Ojca, którego uznawał za jedynego Boga i swojego Boga.

„Rzekł do niej Jezus: Nie zatrzymuj Mnie, jeszcze bowiem nie wstąpiłem do Ojca. Natomiast udaj się do moich bracii powiedz im: Wstępuję do Ojca mego i Ojca waszego oraz do Boga mego i Boga waszego.”  (Ew. Jana 20:17, Biblia Tysiąclecia)

Pominięcie trzeciej osoby Trójcy w doksologii
Apostołowie zupełnie pomijają w swoich listach trzecią osobę Trójcy, i nie przekazali ani jednego pozdrowienia dla Zboru Bożego od tej domniemanej osoby. Dlaczego apostołowie nie oddawają czci duchowi świętemu, jeżeli rzekomo jest Bogiem Trójcy?

„… wszystkim, którzy jesteście w Rzymie, umiłowanym Boga, powołanym świętym: Łaska wam i pokój od Boga, Ojca naszego, i Pana Jezusa Chrystusa” (List do Rzymian 1:7 BW).

„Łaska wam i pokój od Boga, Ojca naszego, i Pana Jezusa Chrystusa.” (1 List do Koryntian 1:3 BW).

„Łaska wam i pokój od Boga Ojca naszego i od Pana Jezus Chrystusa!” (List do Efezów 1:2 BT).

Łaska i pokój niech się wam rozmnożą przez poznanie Boga i Pana naszego, Jezusa Chrystusa. (1 List Piotra 1:2 BW)

„Łaska, miłosierdzie, pokój od Boga Ojca i od Jezusa Chrystusa, Syna Ojca, niechaj będzie z nami w prawdzie i w miłości.” (2 List Jana 1:3 BT).

Duch święty jest mocą Bożą
Pismo Święte opisuje Ducha Świętego, jako moc Bożą (2Tym 1:7), i ten Duch Boży, dający wszystkiemu życie, odradza i odnawia dzieci Boże i czyni je podobnymi do Boga Ojca (Rz 8:15-16 BW). Duch Święty jest przejawem Bożej obecności, która manifestuje sie w sługach Bożych dokonywaniem mocarnych czynów, które dokonywali prorocy, a które czynił także Jezus. Dowodem, że Bóg Ojciec był w Chrystusie były dzieła, które Jezus czynił mocą Ducha Bożego i w Chrystusie nie było dwóch duchów, lecz był tylko Duch Boga Ojca. Twierdzą teologowie, że Duch święty zstąpił na Jezusa podczas chrztu w kształcie gołębicy, lecz to był znak mesjański dla Jana Chrzciciela, po którym miał poznać, że Jezus jest tym obiecanym Mesjaszem. (Ew. Jana 1:32-33).  Chrystus Pan powiedział, że tylko  duch Bóga Ojca  jest w nim, i Pan Jezus nic nie wie o tym, aby w nim była jeszcze  jakaś trzecia osoba, Boska, lecz przekonuje niedowiarków, że dzieła które on czyni, czyni Duch Ojca, który mieszkał Jezusie: „Jeżeli nie dokonuję dzieł mojego Ojca, to Mi nie wierzcie. Jeżeli jednak dokonuję, to choćbyście Mnie nie wierzyli, wierzcie moim dziełom, abyście poznali i wiedzieli, że Ojciec jest we Mnie, a Ja w Ojcu”. (Ew. Jana 10:37-38, Biblia Tysiąclecia).

Chrystus Pan uczynił swoim uczniom obietnicę, że po jego odejściu otrzymają również moc z wysokości, czyli dar ducha ówiętego: „A oto Ja zsyłam na was obietnicę mojego Ojca. Wy zaś pozostańcie w mieście, aż zostaniecie przyobleczeni mocą z wysokości”. (Ew. Łukasza 24:49 BW).

Wyrażenie: “Moc z wysokości” nie oznacza i nie odnosi się do jakiejś ślepej i brutalnej siły, lecz do Ducha Bożego, który jest nieograniczoną potęgą intelektu, oraz siły twórczej i fizycznej (Ks. Ijoba 34:14-15). Mocarny Duch Boży unosi cały świat (Ks. Izajasza 40:13-14) i ten Duch Jahwe daje wszystkiemu życie (Dzieje Ap. 17:28) i ten Duch jest duchem prawdziwego Boga – naszego Ojca.

Świątynia Ducha Bożego
Bóg jest Duchem miłości, (1Jana 4:8), i w człowieku, w którego sercu jest miłość bliźniego – mieszka Duch Boży. (1List Jana 4:16).

„Czyż nie wiecie, żeście świątynią Boga i że Duch Boży mieszka w was? Jeżeli ktoś zniszczy świątynię Boga, tego zniszczy Bóg. Świątynia Boga jest świętą, a wy nią jesteście.” (1 List do Koryntian 3:16-17, Biblia Tysiąclecia)

To nie trzech bogów Trójcy mieszka w sercach dzieci Bożych, lecz jest to Bóg Ojciec, który mieszka w sercach dzieci Bożych: „Co wreszcie łączy świątynię Boga z bożkami? Bo my jesteśmy świątynią Boga żywego – według tego, co mówi Bóg: Zamieszkam z nimi i będę chodził wśród nich, i będę ich Bogiem, a oni będą moim ludem”. (2 List do Koryntów 6:16).

Bóg Ojciec przez Ducha Świętego mieszkał w Jezusie
Niepodważalnym dowodem, że Duch święty jest Bogiem Ojcem są słowa Jezusa. Bóg jest niewidzialnym Duchem, i Bóg Ojciec jest tym Duchem Świętym, który był w Jezusie:  „A Ten, który Mnie posłał, jest ze Mną: nie pozostawił Mnie samego, bo Ja zawsze czynię to, co się Jemu podoba”. (Ew. Jana 8:29).

Kogo zasmucili Hebrajczycy na pustyni ?
Trynitarni teolodzy argumentują, że cechą osobową Ducha Świętego jest fakt, że można go zasmucić, lecz zasmucić Ducha Świętego znaczyło zasmucić Boga Ojca. Izraelici nie zasmucili na pustyni trzeciej osoby Trójcy, gdyż o czymś takim Biblia nigdzie nie mówi. Bóg jest jeden i Izraelici zasmucili prawdziwego Boga, który jest Bogiem niewidzialnym, a objawiał im się w obłoku. (Ks. Liczb 14:14). Obłok był niewidzialnym obliczem Boga Jahwe, który prowadził Izraelitów przez pustynię i tego niewidzialnego Świętego Ducha zasmucili Izraelici: „Sławić będę dobrodziejstwa Jahwe, chwalebne czyny Jahwe, wszystko, co nam Jahwe wyświadczył, i wielką dobroć dla domu Izraela, jaką nam okazał w swoim miłosierdziu i według mnóstwa swoich łask. (…) Lecz oni się zbuntowali i zasmucili Jego Świętego Ducha. Więc zmienił się dla nich w nieprzyjaciela; On zaczął z nimi walczyć.” (Ks. Izajasza 63:7,BT II,  1972)

Pomimo, że Izraelici byli świadkami potężnych cudów, które czynił niewidzialny Duch Boży, naigrywali się z Ducha Świętego, gdy szydzili: czy Jahwe Pan jest obecny wśród nas: „I nazwał to miejsce to Massa i Meriba, ponieważ tutaj kłócili się synowie izraelscy i wystawiali Jahwe na próbę, mówiąc: Czy też Jahwe jest rzeczywiście wśród nas, czy nie?” (Ks. Wyjścia 17:7, BT II, 1972).

Dlatego Szczepan, przemawiając do Żydów powiedział, że Żydzi na pustyni zasmucili  Świętego Ducha Jahwe zastępów: „Ludzie twardego karku i opornych serc i uszu, wy zawsze sprzeciwiacie się Duchowi Świętemu, jak ojcowie wasi, tak i wy!”  (Dzieje Ap. 7:51, Biblia Warszawska).

Psalmista komentując to zdarzenie z Massa i Meriba napisał, że Hebrajczycy kusili tam Boga Izraela Jahwe: „Ileż razy drażnili Go na pustyni i zasmucali Go na pustkowiu! I ponownie Boga wystawiali na próbę, gniewali Świętego Izraela”. (Psalm 78:40-41, Biblia Tysiąclecia).

Trynitarna dogmatyka wyłamuje otwarte drzwi i czyni zamieszanie, przypisując atrybuty Boga Jahwe, nie istniejącej trzeciej osobie trójcy. Bóg Ojciec którego zasmucili Hebrajczycy w Massa i Meriba nie był innym Duchem, niż ten, którego nie wolno zasmucać w Nowym Testamencie: „I nie zasmucajcie Bożego Ducha Świętego, którym zostaliście opieczętowani na dzień odkupienia.” (List do Efezjan 4:30, Biblia Tysiąclecia)

Jeden i ten sam Duch Boga Ojca
Żelazną regułą Biblii jest zasada, że Bóg jest jedną osobą (Neh 9:6 BT; Iz 45:5-6 Bw; Mk 12:29 Bw), dlatego przy rozważaniu tekstów Biblii od tej reguły nie wolno odstąpić. Kto przystępuje do studiowania Biblii z przekonaniem, że Bóg Ojciec jest inny, że „Bóg-Syn” jest inny, i że „Duch Święty” jest inny, ten człowiek nigdy nie dojdzie do pełnej prawdy, ponieważ sofistyka Trójcy jest zasłoną na umyśle, i czyni Słowo Boże niezrozumiałym. Bóg jest Duchem, który wszystko powołał do istnienia i Duch Boga przemawiał do człowieka od samego początku dziejów ludzkich: „Wtedy to Jahwe powiedział: Duch mój nie może pozostać w człowieku na zawsze, bo człowiek jest istotą cielesną. Będzie żył najwyżej sto dwadzieścia lat” (Rdz 6:2, BWP). 

Wyrażenie: „Duch Święty” jest w Biblii utożsamiane z Bogiem Jahwe Zastępów, i tak samo wierzyli i nauczali natchnieni autorzy Nowego Testamentu. Jezus nie został pomazany trzecią osobą Trójcy, lecz Jezus został pomazany świętym Duchem Boga Ojca: „Tak wypełniły się słowa proroka Izajasza: „Oto mój sługa, którego wybrałem, ukochany mój, którego sobie upodobałem, dam Mu Ducha mojego, i ogłosi sąd narodom pogańskim.”  (Ew. Mateusza 12: 17-18, Biblia Poznańska).

Trynitarna teologia wyłamuje otwarte drzwi i wszystkie cechy Wszechmogącego Boga przypisuje trzeciej osobie Trójcy, aby udowodnić istnienie takiej oddzielnej od Boga osoby. Pismo mówi, że ten Duch Boży, który unaszał się na wodami (Ks. Rodzaju 1:2), jest tym samym duchem Boga Ojca, który posłał Mojżesza do Egiptu. Ten sam Duch przemawiał także przez proroka Ezechiela (Ks. Ezechiela 11:5), i ten sam Duch posłał proroka Izajasza: ” [Tak] więc teraz Pan Jahwe posłał mnie ze swoim Duchem” (Ks. Izajasza 48:16, BT II, 1972)

„Wtedy przypomnieli sobie swoje dni minione oraz Mojżesza, sługę Jego. Gdzie jest Ten, co wyprowadził z morza pasterza swej trzody? Gdzie jest Ten, co tchnął w Mojżesza swego Świętego Ducha?” (Ks. Izajasza 63:11 BT).

Ten sam Duch Święty panującego Pana zrodził Mesjasza Syna Bożego (Ew. Łukasza 1.35), i ten sam Duch panującego Pana był z Jezusem (Ew. Łukasza 4:18), i ten Duch zstąpił w Święto Tygodni na wielką rzeszę wierzących (Dzieje Ap. 2:4). Ten sam Duch prowadził i pocieszał Zbór Boży po wniebowstąpieniu Chrystusa Pana (Ew. Jana 14:16-17), i ten sam Duch Boży posłał Saula oraz Barnabę w podróż misyjną do Seleucji (Dzieje Ap. 13:4), i ten Duch został obiecany dzieciom Bożym, oczekującym na powtórne przyjście Pana Jezusa: „W ostatnich dniach – mówi Bóg – wyleję Ducha mojego na wszelkie ciało, i będą prorokowali synowie wasi i córki wasze, młodzieńcy wasi widzenia mieć będą, a starcy – sny. Nawet na niewolników i niewolnice moje wyleję w owych dniach Ducha mego, i będą prorokowali. I sprawię dziwy na górze – na niebie, i znaki na dole – na ziemi. Krew i ogień, i kłęby dymu, słońce zamieni się w ciemności, a księżyc w krew, zanim nadejdzie dzień Pański, wielki i wspaniały”.  (Dzieje Ap. 2:17-20).

Nadzieja wszystkich dzieci Bożych, które zasnęły i spoczywają w prochu ziemi, jest zbudowana na obietnicy Wszechmogącego Boga Ojca, który obiecał, że on przywróci dech życia swoim dzieciom: „Tak mówi Jahwe Pan: Oto ja wam daję ducha po to, abyście się stały żywe. Chcę was otoczyć ścięgnami i sprawić, byście obrosły ciałem, i przybrać was w skórę, i dać wam ducha po to, abyście ożyły i poznały, że ja jestem Jahwe”. (Ezechiela 37: 5-6, BT II, 1972).

Fałszywa Ewangelia

Chrystus Pan oraz apostołowie przepowiedzieli, że w późniejszym czasie w kościele Bożym nastąpi odstępstwo od nauki Pisma Świętego i sprzeniewierzenie Ewangelii Bożej. Apostoł Piotr ostrzegał braci chrześcijan przed fałszywymi nauczycielami, którzy pojawią w Kościele Bożym i szerzyć będą zgubne nauki:

Lecz jak kiedyś znaleźli się wśród ludu fałszywi prorocy, tak i teraz pojawią się między wami fałszywi nauczyciele, którzy poczną szerzyć zgubne błędy. (2 List Piotra 2:1a, Biblia Warszawsko-Praska)

Apostoł Piotr wskazał, że błędy fałszywych nauczycieli dotyczyć będą osoby Mesjasza, co nastąpiło wkrótce po odejściu apostołów.

Rzymscy filozofowie zaparli się żydowskiego zbawiciela odpuszczającego grzechy i umierającego na krzyżu (Dzieje Ap. 5:31), będącego tylko pośrednikiem pomiędzy Bogiem a ludźmi (1 List do Tymetousza 2:5), a zwrócili się do Boga, istniejącego przed wszystkimi czasami, który wszystko stworzył. Panujący w Rzymie i filozofowie cesarstwa nie darzyli Żyda imieniem Jezus poważaniem, mówiącego o jakimś przyszłym królestwie ducha, dlatego wybrali sobie „Chrystusa-Logosa”, który stworzył świat i jest równy najwyższemu Bogu. Cesarze Rzymu, a także cesarz Konstantyn Wieki nie darzyli czcią Boga Izraela Jahwe, lecz czcili bogów Imperium Romanum, z pośród których największą czcią cieszyli się Sol Invictus oraz Jowisz.
Cesarz Konstantyn nie dziękował za swoje militarne zwycięstwa Chrystusowi, lecz bogu słońca Sol Inviktus. Chrystus był dla cesarza bogiem mizernym, pozwalającym bić się po twarzy.

Dlatego w krótce po swoim zwycięstwie nad Lycyniuszem w roku 324 cesarz Konstantyn  zwołał sobór w Nicei (325), gdzie z pokornego i sponiewieranego sługę Bożego Jezusa uczynił Boga równemu najwyższemu Bogu, obwołując go Bogiem współistotnym Bogu Ojcu i stwórcą świata. Sobór w Nicei w uzasadnieniu tego dogmatu posłużył się niebiblijnymi i filozoficznymi terminami: “homoousia“ oraz “hipostaza“. Proces definiowania nowej doktryny rzymskokatolickiego Boga Trójcy, był kontynuowany przez kolejne sobory, którym przewodniczyli cesarze Rzymu. Chrystus i apostołowie przepowiadali to odstępstwo:

„Nie dajcie się zwieść nikomu w żaden sposób. Wiadomo bowiem, że dzień Pański nie nadejdzie, dopóki nie stwierdzi się wielkiego odstępstwa [od wiary] i nie przyjdzie człowiek grzechu, syn zatracenia. Będzie się on sprzeciwiał i wynosił ponad wszystko, co człowiek nazywa Bogiem i co adoruje jako Boga. W końcu zasiądzie nawet w świątyni Bożej i będzie się podawał za samego Boga (2 Tes 2:3-4, BWP)

Prorocza księga Apokalipsy to odstępstwo również przepowiada, które zainicjowane zostanie przez pojawienie się w kościele mocy, która będzie sprzeciwiać się prawdzie Bożej i ogłaszać bluźnierstrwa (Ks. Apokalipsy 13:6). Apostołowie: Jan i Paweł dokładnie przepowiedzeli, że odstępstwo od Ewangelii Bożej będzie dotyczyło osoby Mesjasza i że istotą sprawy będzie, kwestia, czy Mesjasz jest człowiekiem, czy jest Bogiem?

Wielu bowiem pojawiło się na świecie zwodzicieli, którzy nie uznają, że Jezus Chrystus przyszedł w ciele ludzkim. Taki jest zwodzicielem i Antychrystem. (2 List Jana 7, Biblia Tysiąclecia)

O pojawieniu się religijnej mocy, wypowiadającej bluźnierstwa odnośnie istoty Boga oraz Mesjasza Pańskiego pisze również apostoł Jan w swoim pierwszym liście, i nazwał tę moc Antychrystem:

„Dzieci, jest już ostatnia godzina, i tak, jak słyszeliście, Antychryst nadchodzi, bo oto teraz właśnie pojawiło się wielu Antychrystów; stąd poznajemy, że już jest ostatnia godzina. Wyszli oni z nas, lecz nie byli z nas; bo gdyby byli naszego ducha, pozostaliby z nami; a to stało się po to, aby wyszło na jaw, że nie wszyscy są naszego ducha (1 List Jana 2:18-19, BT)

Nie wszyscy byli apostolskiego ducha, co przyszli do Kościoła Bożego, lecz ci co przyszli po apostołach w krótce zaczęli głosić nauki przeciwne Pismu. Podobnie jak apostoł Jan pisze Paweł, który przepowiadał że w kościele pojawi się człowiek, który będzie rościł pretensje, że on jest jedynym zastępcą Chrystusa na ziemi, i że Kościół Boży został poddany jego wyłącznej jurysdykcji:  „… tak że zasiądzie w świątyni Boga dowodząc, że sam jest Bogiem  (2 Tes 2:4b, BT)

Księga Apokalipsy, objawia, że: “Człowiek grzechu“ otrzyma władzę nad ludem Bożym za pomocą Szatana, (Apokalipsa 13:2. BT), co zostało w pełni potwierdzone przez historię. Nie wdawając się w szczegóły historyczne można skonkludować, że Imperium Romanum, czyli bestia czwarta,  Ks. Daniela 7:23-25; 8:23-25), nadal żyje i jest na świecie reprezentowane przez papieża i jego tron. Apostoł Paweł napisał, że “człowiek grzechu“ będzie się sprzeciwiał wszystkiemu, co objawione zostało przez Pismo Święte odnośnie Boga. wynosi ponad wszystko, co nazywa się Bogiem”. Paweł przepowiedział także, że „człowiek grzechu“ władzę nad kościołem Bożym zdobędzie przez oszustwo, a jako dowód swojej autentyczności, ten uzurpator będzie powoływał się na pozorne i kłamliwe cuda, mające rzekomo dziać się wpośród mnóstwa jego bożków, obrazów i relikwii:

A ów niegodziwiec przyjdzie za sprawą szatana z wszelką mocą, wśród znaków i rzekomych cudów, i wśród wszelkich podstępnych oszustw wobec tych, którzy mają zginąć, ponieważ nie przyjęli miłości prawdy, która mogła ich zbawić.  (2 Tes 2:9-10)

Przepowiedziane odstępstwo od Chrystusowej nauki rozpoczęło się na soborze w Nicei (325), który był przełomowym momentem w historii chrześcijaństwa. Sobór nicejski orzekł, że wcielony Chrystus jest wiecznym Bogiem równym Ojcu, który przybył na ziemię z nieba, jako współistotny Bogu Ojcu „Logos-Syn”, i wcielił się w Jezusa, stając się indywiduum o dwóch pomieszanych naturach (homousios). Prawowierni chrześcijanie (Arienie), którzy w te niebiblijne sofizmaty nie uwierzyli i trwali w nauce apostołów, byli wyzywani heretykami i prześladowani:

A wielu pójdzie za ich rozpustą, przez nich zaś droga prawdy będzie obrzucona bluźnierstwami; (2 List Piotra 2:2, Biblia Tysiąclecia)

Wyznanie wiary ogłoszone przez sobór w Chalcedonie, że Jezus z Nazaretu przed zrodzeniem na ziemi najpierw był „Bogiem-Logosem” a następnie stał się człowiekiem, jest fałszerstwem i przekrętem prawdziwej Ewangelii, o której Paweł tak pisał:

A przypominam wam, bracia, ewangelię, którą wam zwiastowałem, którą też przyjęliście i w której trwacie, i przez którą zbawieni jesteście, jeśli ją tylko zachowujecie tak, jak wam ją zwiastowałem, chyba że nadaremnie uwierzyliście. Najpierw bowiem podałem wam to, co i ja przejąłem, że Chrystus umarł za grzechy nasze według Pism i że został pogrzebany, i że dnia trzeciego został z martwych wzbudzony według Pism. (1 list do Koryntian 15:1-4)

Ani jednym słowem Paweł nie mówi, że Jezus istniał przed zrodzeniem w Betlejem, lecz wyprowadza pochodzenie Jezusa z rodu Dawida, który umarł i został z martwych wskrzeszony, i taki jest początek apostolskiej Ewangelii:

Rozważ, co mówię, a Pan da ci właściwe zrozumienie wszystkiego. Miej w pamięci Jezusa Chrystusa, który został wskrzeszony z martwych, jest z rodu Dawidowego, według mojej ewangelii. (2 List do Tymoteusza 2:7-8, Biblia Warszawska)

Katolicka religia cesarskiego Rzymu, zwana dzisiaj chrześcijańską i ortodoksyjną, nie jest religią apostolską, pochodzącą z Żydów, (Ew. Jana 4:22, BW), lecz jest to religia władców Imperium Romanum, którzy byli wyznawcami gnostycyzmu. Chrześcijanie w cesarstwie rzymskim do wiary w Boga-Logosa, rzekomo “zrodzonego przed wszystkimi wiekami“ i równego Bogu Ojcu przymuszeni zostali państwowymi dekretami cesarzy, którzy przewodzili katolickim soborom. Zwycięstwo trynitaryzmu nad Ewangelią Chrystusową, było wynikiem polityki cesarzy, preferujących „Boga-Logosa”, którzy do Ewangelii żydowskiego Chrystusa nie byli przekonani. “Ewangelia“ cesarska a później papieska, rodem z Rzymu nie jest ewangelią apostolską, ani zbawiciel świata zrodzony “przed wszystkimi wiekami“ nie jest zbawicielem pochodzącym z Żydów. (Ew. Jana 4:22). Narody Europy do wyznawania rzymskiej ewangelii, przymuszone zostały przez możnowładców i królów (Ks. Apokalipsy 18:3). Chrześcijańskie narody Europy nie przyjęły ewangelii dobrowolnie, poprzedzone nauczaniem posłańców Bożych, lecz do tej ewangelii przymuszono ich dekretami królewskimi. Trynitarne dogmaty ogłoszone przez katolickie sobory, są po dzień dzisiejszy wyznawane jako nieomylne kredo przez wszystkie instytucjonalne kościoły, uznające siebie za Chrystusowe. Wyznawanie Chrystusa metafizycznego, będącego rzekomo Bogiem i stwórcą świata, jest kłamstwem i zaparciem się Jezusa ukrzyżowanego, i to jest wypełnieniem się przepowiedzianego przez apostołów odstępstwa:

Znaleźli się jednak fałszywi prorocy wśród ludu tak samo, jak wśród was będą fałszywi nauczyciele, którzy wprowadzą wśród was zgubne herezje. Wyprą się oni Władcy, który ich nabył, [ krwią swoją] a sprowadzą na siebie rychłą zgubę, (2 List Piotra 2:1)

W chrześcijańskich kościołach ludzie są przymuszeni do wyznawania ślepego dogmatyzmu, którego fundamentem jest teologia trzech bogów, równających się rzekomo jednemu bogu: (1+1+1=1). To twierdzenie powoduje dezorientację i jest bez sensu i sprzeciwia się ludzkiemu rozumowi. Jednak w chrześcijańskich kościołach można w imię “religii“, albo w imię “tajemnicy“ bezkarnie ludzi okłamywać. Teologia trynitarna posługuje się przewrotną i kłamliwą sofistyką typu: zrodzony a nie stworzony“,  zrodzony przed wszystkimi wiekami“,  przez niego wszystko się stało“, ma być uznany w dwóch naturach bez pomieszania, bez zamiany, bez podziału , te absurdy same w sobie sprzeczne, wymyślone przez filozofów rzymskich zostały ogłoszone jako nieomylne dogmaty chrześcijańskiej wiary. Jak wytłumaczą się przed Chrystusem profesorowie teologii ze słów: “Zrodzony a nie stworzony“ ?  Czym różni się ten sofizmat od powiedzenia: “że to jest rękodzieło, ale nie ręką zrobione“ ? (aus: Trinity and Incarnation: In Search of Contemporary Orthodoxy,” Ex Auditu, 1991, p. 83.)

A Duch wyraźnie mówi, że w późniejszych czasach odstąpią niektórzy od wiary i przystaną do duchów zwodniczych i będą słuchać nauk szatańskich. (1 List do Tymoteusza 4:1-2)

Fundamentalną prawdą mesjańskich przepowiedni jest nauka, że Mesjasz jest człowiekiem, czyli odroślą i potomkiem Dawida (Apokalipsa 22:16), lecz trynitarne chrześcijaństwo wyznaje Mesjasza metafizycznego, będącego rzekomo wiecznym Bogiem i stwórcą świata:

Albowiem przyjdzie czas, że zdrowej nauki nie ścierpią, ale według swoich upodobań nazbierają sobie nauczycieli, żądni tego, co ucho łechce, i odwrócą ucho od prawdy, a zwrócą się ku baśniom. (2 List do Tymoteusza 4:3-4, BW)

Rodowód oraz tożsamość Mesjasza zostały w Biblii na wiele wieków przed jego zrodzeniem objawione. Pomimo, że Pismo Święte jasno i zrozumiale objawia początek i pochodzenie Mesjasza, to chrześcijaństwo tego objawienia Biblii nie wyznaje, lecz wyznaje, że Jezus posiada „przedludzkie“ pochodzenie:

Bo gdy przychodzi ktoś i zwiastuje innego Jezusa, którego myśmy nie zwiastowali, lub gdy przyjmujecie innego ducha, którego nie otrzymaliście, lub inną ewangelię, której nie przyjęliście, znosicie to z łatwością. (2 list do Koryntian 11:4, Biblia Warszawska).

Pochodzenie Jezusa, będącego Żydem i zrodzonego z niewiasty i ukrzyżowanego, było dla Greków i Rzymian obrazą oraz głupstwem (1 Kor 1:22-24), dlatego, gdy chrystianizm stał się w imperium rzymskim religią państwową, rządzący w Rzymie postarali się pochodzenie i tożsamość żydowskiego Mesjasza skorygować, co zostało postanowione na soborach w Nicei (325), Konstanynopolu (381) oraz w Chalcedonie (451). Sobór w Nicei orzekł, że Jezus jest z natury Bogiem równym Ojcu, co zostało wyrażone w formule: homousios, według której Jezus posiada tę samą substancję, co Bóg Ojciec. Dogmat, że Jezus Mesjasz posiada tę samą substancję co nieśmiertelny Bóg Ojciec, jest ewangelią Szatana.

Fałszywa Ewangelia: Biblijny początek Jezusa genesis (Mat 1:1), nie jest przez trynitarne kościoły zrzeszone w wspólnocie ekumenicznej wyznawany. Kościoły chrześcijańskie nurtu rzymskokatolickiego wyznawają Nicejsko-Konstantynopolitańskie Credo, które zaprzecza początkowi Mesjasza objawionego przez Pismo Święte. Trynitaryzm dla uzasadnienia tezy o przedwiecznym zrodzeniu Jezusa-Logosa posługuje się sofistyczną argumentacją w dowodzeniu, że Jezus Mesjasz jest Bogiem:

Wierzę w jednego Boga, Ojca Wszechmogącego, Stworzyciela nieba i ziemi, wszystkich rzeczy widzialnych i niewidzialnych. I w Jednego Pana Jezusa Chrystusa, Syna Bożego Jednorodzonego, który z Ojca jest zrodzony przed wszystkimi wiekami. Bóg z Boga, Światłość ze Światłości, Bóg prawdziwy z Boga prawdziwego. Zrodzony a nie stworzony, współistotny Ojcu, a przez Niego wszystko się stało. (Credo Nicejsko-Konstantynopolitańskie 381)

Na ten przekręt i kłamstwo, że jednorodzony Syn Boży Jezus został zrodzony przed wszystkimi wiekami, nie ma świadectwa Pisma Świętego. Biblijny rodowód i pochodzenie Mesjasza został przez trynitaryzm zastąpione rodowodem metafizycznym. Chrystus Biblii i proroków jest synem Abrahama i synem Dawida (Mat 1:1), który wyszedł z pokolenia Judy (Ks. Rodzaju 49:10; Ks. Apokalipsy 5:5). Proroctwa przepowiadały, że Mesjasz będzie Judejczykiem, i wskazuje także ród i miejsce z którego Mesjasz wyjdzie: lecz wybrał pokolenie Judy, górę Syjon, którą umiłował. (Ks. Psalmów 78:68). Z Jakuba wywiodę potomstwo, z Judy – dziedzica mych gór …“ (Ks. Izajasza 65:9). Prorok Daniel przepowiadział czas zrodzenia Mesjasza (Ks. Daniela 9:25-26, BWP) i ta przepowiednia Daniela nie odnosi się do zrodzenia przed wszystkimi wiekami. O zrodzeniu Mesjasza Syna Bożego przed wszystkimi wiekami Pismo Święte milczy. Uczeni żydowscy zgromadzeni przez króla Heroda nic nie wiedzieli, że Mesjasz król żydowski urodził się rzekomo przed wszystkimi wiekami, lecz na pytanie Heroda, gdzie ma się narodzić król żydowski? Odpowiedzieli Herodowi, że w ziemi judzkiej, bo tak napisał prorok, (Ew. Mateusza 2:6).

A ty, Betlejem Efrata, tak małe wśród judzkich pokoleń! Lecz właśnie z ciebie wyjdzie Ten, który będzie panował nad całym Izraelem. Swymi początkami sięga bardzo zamierzchłych czasów, do dni już dawno minionych. (Ks. Micheasza 5:1, Biblia Warszawsko-Praska)

Orzeczenie: “Swymi początkami sięga bardzo zamierzchłych czasów“ odnosi się do obietnicy wybawienia rodzaju ludzkiego z grzechu, którą Bóg od zamierzchłych czasów obiecywał mieszkańcom ziemi, (Ks. Rodzaju 3:15; (Ks. Rodzaju 22:18). Pismo Święte jasno wskazuje datę i miejsce urodzenia Mesjasza Syna Bożego, lecz teologowie trynitaryzmu sfałszowali metrykę urodzenia objawioną przez Boga i twierdzą, że Jezus-Logos został zrodzony w nieznanym przedwiecznym czasie. Pochodzić z Betlejem, to naprawdę liche pochodzenie, i nie ma się czym szczycić. Wyniosły duch Antychrysta zaprzecza że Syn Boży jest człowiekiem, zrodzonym w Betlejem i twierdzi, że Jezus jest istniejącym już przed wszystkimi wiekami Bogiem, przez którego rzekomo wszystko się stało. Przed fałszywymi naukami, mającymi pojawić się w kościele chrześcijańskim przestrzegał braci chrześcijan apostoł Jan, który przepowiedział, że główną herezją będzie nauka, że Jezus jest wiecznym Bogiem Logosem, posiadającym tę samą substancję, co nieśmiertelny Duch Wiekuistego Boga:

Wielu bowiem pojawiło się na świecie zwodzicieli, którzy nie uznają, że Jezus Chrystus przyszedł w ciele ludzkim. Taki jest zwodzicielem i Antychrystem. Umiłowani, nie każdemu duchowi wierzcie, lecz badajcie duchy, czy są z Boga, gdyż wielu fałszywych proroków wyszło na ten świat. Po tym poznawajcie Ducha Bożego: Wszelki duch, który wyznaje, że Jezus Chrystus przyszedł w ciele, z Boga jest. (1 List Jana 4:1-2, Biblia Warszawska)

W zrozumieniu apostołów zdanie: “przyjść w ciele“, znaczy narodzić na świat jako człowiek. co odnosi się do greckiego słowa “sarx“, i to słowo jest synonimem odnoszącym w Piśmie Świętym się do ludzkiego ciała, czyli do człowieka:

W ostatnich dniach – mówi Bóg – wyleję Ducha mojego na wszelkie ciało (sarx) (Dzieje Apost. 2:17, B T). I ogląda wszelkie ciało (sarx) zbawienie Boże. (Ew. Łukasza 3:6, BG).

Jezus nigdy nie uczynił żadnej sugestii, że on jest Bogiem, a jego boskie czyny, były dziełem Ducha Bożego, który był z Jezusem (Ew. Jana 3:2; 14:10-11). Jezus mówił, że jedynym Bogiem jest tylko Ojciec: (Ew. Jana 17:3; 20:17-18, BT). Świadectwa Pisma Świętego przeciwko bóstwu Pana Jezusa są jasne i nie budzą żadnych wątpliwości. Sam Pan Jezus wielokrotnie oświadczył, że jedynym Bogiem jest jego Ojciec:

Zwycięzcę uczynię filarem w świątyni Boga mojego i już z niej nie wyjdzie, i wypiszę na nim imię Boga mojego, i nazwę miasta Boga mojego, nowego Jeruzalem, które zstępuje z nieba od Boga mojego, i moje nowe imię. Kto ma uszy, niechaj słucha, co Duch mówi do zborów. (Apokalipsa 3:12-13, BW)

Przez to poznawajcie Ducha Bożego: „Wszelki duch, który wyznaje, iż Jezus Chrystus w ciele przyszedł, z Boga jest” (1 List Jana 4:2).

Bóg w proroczym słowie objawił na czym będzie polegało zwiedzenie wszystkich chrześcijan przez Antychrysta, lecz to objawienie nie uchroniło chrześcijaństwa przed zwiedzeniem, ponieważ wielu czyta Pismo Święte, lecz nie poddają się jego nauce, dlatego nigdy nie zrozumią i nie poznają prawdy. Zrozumcie wszyscy chrześcijanie! – czy jest Jezus Bogiem, zrodzonym przed wszystkimi wiekami, czyli duchem, który rzekomo stworzył świat? Czy jest Jezus Synem Człowieczym zrodzonym z Marii, który umarł i swoją krwią obmył nas z grzechów naszych i wskrzeszony jest z martwych dla usprawiedliwienia naszego: „Po tym poznawajcie Ducha Bożego: Wszelki duch, który wyznaje, że Jezus Chrystus przyszedł w ciele, z Boga jest. Wszelki zaś duch, który nie wyznaje, że Jezus Chrystus przyszedł w ciele, nie jest z Boga. Jest to duch antychrysta, o którym słyszeliście, że ma przyjść, i teraz już jest na świecie”    (1 List Jana 4:2-3, BW).r

Pismo Święte świadczy, że Jezus nie jest Bogiem, lecz te liczne świadectwa Pisma są przez trynitarne chrześcijaństwo przewrotnie interpretowane. Chrystus Pan wiedział jakie perturbacje jego naśladowcy będą w przyszłości przeżywali, co do jego osoby, dlatego po wskrzeszeniu go z martwych przez Boga Ojca, aby wykluczyć wszelkie wątpliwości, co do jego osoby, wielokrotnie przekonywał apostołów, że on nie jest Bogiem: „I rzekł im: Czemuście się zatrwożyli, i czemu myśli wstępują do serc waszych? Oglądajcie ręce moje i nogi moje, żemci ja jest on; dotykajcie się mnie, a obaczcie; bo duch nie ma ciała ani kości, jako widzicie, że ja mam” (Łk 24: 40, BG)

Czy po tym zdumiewającym zmartwychwstaniu Jezusa, nie było wskazane i nie zachodziła potrzeba, aby Jezus uczniom przedstawił się, że on jest Bogiem Abrahama, Jakuba oraz Izaaka – Jahwe? Natomiast Jezus tego nie uczynił, lecz przekonywał uczniów, że on jest człowiekiem. Jezus aby przekonać niedowierzających uczniów, że on jest osobą ludzką, poddaną wszystkim fizjologicznym, czyli naturalnym czynnością organizmu, powiedział do nich:

„Czy macie tu coś do jedzenia? Podali Mu tedy kawałek pieczonej ryby, a On, wziąwszy jadł na ich oczach”  (Ew. Łukasza 24:38-42, BT)

Mesjasz, który spożywa pokarmy podlega również naturalnym fizjologicznym procesom, którym Bóg, będący duchem nie podlega. (Dzieje Apost. 17:24-25, BT). Bóg, będący Duchem nie spożywa pokarów, a kto spożywa pokarmy, ten jest także zmuszony załatwiać fizjologiczne potrzeby.  Kto więc wbrew nauce Pisma twierdzi, że Jezus jest prawdziwym Bogiem, ten nie jest z Boga. Święty Augustyn, aby uniknąć absurdu, że wcielony Bóg-Logos, przez którego rzekomo wszystko się stało, leżał trzy dni martwy w grobie, dowodził, że Jezus Chrystus wskrzesił się z martwych sam, przez własną boską moc, lecz to jego twierdzenie jest w świetle Pisma absurdem: Dzieje Ap: 4:10; List do Rzymian 8:11; List do Efezian 1:20; 1 List Piotra 1:20. Apostołowie świadczą, że Chrystus Pan był człowiekiem, który umarł i jako człowiek został przez Boga Ojca wskrzeszony z martwych (Dzieje Ap 2:32). Wyznanie wiary katolickigo Kościoła,  że Jezus jest Bogiem, czyli duchem o dwóch bosko ludzkich naturach: “homousios“, nierozdzielnie ze sobą zjednoczonych, jest nauką demoniczną, czyli jak mówi apostoł Jan, jest nauką Antychrysta. Nieomylnym kryterium Pisma Świętego o ludzkiej naturze Jezusa Mesjasza, jest prawda, że Jezus jest synem Dawida, (Łk 1:68-69; 2 List do Tym 2:7-8). Sobór Chalcedoński (451) sprzeciwił się nauce Pisma, że Jezus jest synem Dawida orzekając, że Jezus jest, prawdziwym Bogiem i prawdziwym człowiekiem w jednej osobie przed wiekami z Ojca zrodzonym:

„Idąc za świętymi Ojcami, uczymy jednogłośnie wyznawać, że jest jeden i ten sam Syn, nasz Pan Jezus Chrystus, doskonały w Bóstwie i doskonały w człowieczeństwie, prawdziwy Bóg i prawdziwy człowiek, złożony z duszy rozumnej i z ciała, współistotny Ojcu co do Bóstwa, współistotny nam co do człowieczeństwa, „we wszystkim… z wyjątkiem grzechu” (Hbr 4, 15). Przed wiekami zrodzony z Ojca jako Bóg, w ostatnich czasach narodził się dla nas i dla naszego zbawienia jako człowiek z Maryi Dziewicy, Bożej Rodzicielki” (Katechizm Kościoła Katolickiego 467).

Ten anty biblijny dogmat wyznawania Chrystusa metafizycznego, który został rzekomo “Przed wiekami zrodzony z Ojca jako Bóg“, a który ponownie narodził się dla nas z Maryi Bożej Rodzicielki, nie jest ewangelią apostolską, lecz jest ewangelią Antychrysta:

Jeśli bowiem przychodzi ktoś i głosi wam innego Jezusa, jakiegośmy wam nie głosili, lub bierzecie innego ducha, któregoście nie otrzymali, albo inną Ewangelię, nie tę, którąście przyjęli – znosicie to spokojnie. (2 Kor 11:4 BT).

Sofistyczne twierdzenia katolickich soborów są ewangelią fałszywą, sprzeciwiającej się prawdzie, że wykupienie rodzaju ludzkiego zostało osiągnięte przez śmierć Jezusa. (Kol 1:20; Hbr 2:14, BWP). Sobór w Chalcedonie orzekł, że natura Jezusa jest taką samą, jak natura Boga Ojca, co oznacza, że na golgocie nie nastąpiła śmierć Jezusa, ponieważ jest logicznym, że kto jest nieśmiertelnym Bogiem, ten nie może umrzeć:

„Jeden i ten sam Chrystus Pan, Syn Jednorodzony, ma być uznany w dwóch naturach bez pomieszania, bez zamiany, bez podziału i bez rozłączenia. Nigdy nie została usunięta różnica natur przez ich zjednoczenie, lecz właściwości każdej z nich są zachowane i zjednoczone w jednej osobie i w jednej hipostazie”  (Sobór Chalcedoński: DS, 301-302).

Jeżeli chalcedoński Jezus jest współistotny Bogu Ojcu, to jest on takim samym Bogiem jak Ojciec, to znaczy, że on wcale nie poniósł śmierci, i nie przelał swojej krwi na oczyszczenie naszych grzechów, ponieważ prawdziwy Bóg jest nieśmiertelnym Duchem, (1Tym 6:16; 1 List Jana 1:7, BT). Według trynitarnej sofistyki „Jezus-Logos”, będąc rzekomo wiecznym i nieśmiertelnym Bogiem, nie mógł ani umrzeć, ani też przelać swojej krwi na oczyszczenie naszych grzechów, lecz sednem Bożej Ewangelii jest prawda, że odkupienie rodzaju ludzkiego zostało osiągnięte przez śmierć i przez przelanie krwi Baranka Bożego:

„I mówi do mnie jeden ze Starców: Przestań płakać: Oto zwyciężył Lew z pokolenia Judy, Odrośl Dawida, tak że otworzy księgę i siedem jej pieczęci. (…) I zaśpiewali nową pieśń tej treści: Godzien jesteś wziąć księgę i zdjąć jej pieczęcie, ponieważ zostałeś zabity i odkupiłeś dla Boga krwią swoją ludzi z każdego plemienia i języka, i ludu, i narodu”  (Ks Apokalipsy 5:5.9).

Mesjasz przepowiedziany przez proroków i oczekiwany przez Izraela, jest człowiekiem z nieba, ponieważ został powołany do egzystencji przez samego Boga: (Ks. Psalmów 22:10-11; Iz 42:1; Ew. Łuk 1:31-32, BT), którego Bóg Ojciec osobiście namaścił i napełnił mocą swego Ducha (Hbr 1:9, BWP).  Mesjasz nie jest stwórcą świata, lecz jest człowiekiem zrodzonym na świat z dziewicy Marii, (Łk 1:35).

Każdy, kto wierzy, iż Jezus jest Chrystusem, z Boga się narodził, a każdy, kto miłuje tego, który go zrodził, miłuje też tego, który się z niego narodził. (1 List Jana 5:1, BW).

Nic więcej nie mówi Pismo o Mesjaszu, jak tylko to, że on jest człowiekiem, zrodzonym na świat przez Boga Ojca w oznaczonym czasie: „Lecz kiedy nadeszła [z dawna określona] pełnia czasu, posłał Bóg Syna swego ľ który narodził się z niewiasty i był poddany przepisom Prawa [żydowskiego]  (Gal 4:4, BWP)

Duch, który implikuje Mesjaszowi, że jest Bogiem równym Bogu Ojcu i stwórcą świata – nie jest z Boga: “ma być uznany w dwóch naturach bez pomieszania, bez zamiany, bez podziału i bez rozłączenia“ (Sobór Chalceddoński 451),

Zapierać się Mesjasza, to znaczy twierdzić, że Mesjasz jest Bogiem, to jest ta przyczyna zamieszania, która przez wiele wieków była przyczyną wojen i przelewu krwi:  „Wielu bowiem pojawiło się na świecie zwodzicieli, którzy nie uznają, że Jezus Chrystus przyszedł w ciele ludzkim” (2 List Jana 1:7, BT).

Apostołowie nie nauczali, że Masjasz jest Bogiem Jahwe, ani też w Piśmie Świętym nie wystąpuje słowo „Trójca”, ani też w Pismo nie mówi, że Bóg Jahwe, jest jakąś unią trzech Bogów, jak czynią to uczeni trynitaryzmu, zwierdząc, że Wiekuisty Bóg Jahwe jest “unią hipostatyczną“. Fundamentalną prawdą Bożej Ewangelii jest prawda, że Mesjasz jest Synem Człowieczym, który życie otrzymał od Boga, i kto tę naukę wyznaje, ten posiada ducha Bożego:

„Wyszli oni z nas, lecz nie byli z nas; bo gdyby byli naszego ducha, pozostaliby z nami; a to stało się po to, aby wyszło na jaw, że nie wszyscy są naszego ducha. Wy natomiast macie namaszczenie od Świętego i wszyscy jesteście napełnieni wiedzą”  (1 List Jana 2:19-20, BT).

Bóg Ojciec nie zrodził drugiego Boga, ponieważ jest rzeczą niemożliwą, aby jeden i ten sam rodził siebie samego, dlatego rodzący Ojciec wraz z zrodzonym Synem nie są jednym Bogiem: „Każdy, kto wierzy, że Jezus jest Mesjaszem, z Boga się narodził, i każdy miłujący Tego, który dał życie, miłuje również tego, który życie od Niego otrzymał”  (1 List Jana 5:1, BT).

Duch Szatana nie uznaje różnicy pomiędzy Stwórcą a stworzeniem i twierdzi, że syn jest równy ojcu, a Ojciec synowi. Antychryst sługa Szatana nie został w prawdzie, lecz czyni zamieszanie, którego celem jest zniwelować różnicę pomiędzy Bogiem Ojcem a Mesjaszem zrodzonym, przez Boga Ojca. Bóg Ojciec nie otrzymał życia od syna, lecz syn otrzymał życie od Ojca. (Ew. Jana 5:26; 6:57). Mesjasz proroków apostołów, nie jest Bogiem katolickich soborów, które z Syna czynią Ojca, a z Ojca czynią Syna. Nie jest prawdą to, co przyszło po apostołach, podyktowane przez cesarzy i papieży, lecz prawdą jest to, co było od początku. Apostoł Jan podał nam nieomylną regułę rozpoznania fałszywej nauki, że kto nie wierzy temu, co mówią Mojżesz i prorocy, ten nie jest z Boga: „My jesteśmy z Boga. Ten, który zna Boga, słucha nas. Kto nie jest z Boga, nas nie słucha. W ten sposób poznajemy ducha prawdy i ducha fałszu” (1 List Jana 4:6, BT).

Natchniony duchem Bożym apostoł Jan napisał, że osoba Mesjasza stanie się w przyszłości przedmiotem matactw i takimi są właśnie sofizmaty wyznawane przez Kościół katolicki ogłoszone przez sobór w Chalcedonie: “że z prawdziwego Boga drugi prawdziwy Bóg wyszedł“ oraz, że Mesjasz posiada “dwie nierozdzielne natury“. Czy Mojżesz, prorocy oraz apostołowie nie znali prawdziwego Boga? Czy dopiero sobory zwołane z inicjatywy rzymskich cesarzy, i pod ich przewodnictwem musiały pouczyć pierwotnych chrześcijan, w jakiego Mesjasza mają wierzyć? Czy nauka naszego Pana Jezusa i apostołów nie była dostatecznie jasna i wystarczająca, ażeby rzymscy cesarze oraz papieże musieli dopiero w IV-VI wieku, na nowo zdefiniować wyznawcom Chrystusa istotę prawdziwego Boga oraz istotę Mesjasza? O przyjściu tego fałszywego ducha na świat, który twierdzi, że Jezus jest wiecznym Bogiem przepowiadali apostołowie i ten fałszywy duch całkowicie opanował nominalne chrześcijaństwo, które wyznaje fałszywą ewangelię:

Dlatego Bóg dopuszcza działanie na nich oszustwa, tak iż uwierzą kłamstwu, aby byli osądzeni wszyscy, którzy nie uwierzyli prawdzie, ale upodobali sobie nieprawość. Lecz my zawsze winniśmy dziękować Bogu za was, bracia umiłowani przez Pana, że wybrał was Bóg do zbawienia jako pierwociny przez uświęcenie Ducha i wiarę w prawdę. (2 Tes 2:11-13, BT)

Trynitarne manipulacje w liście do Hebrajczyków

Manipulacja frazy Heb, 1:8-9  Nominalne chrześcijaństwo wyznające dogmat trójcy, powołuje się na frazę z listu do Hebrajczyków 1:8-9, jako dowodu boskości Jezusa. Fraza z listu do Hebrajczyków, jest cytatem z Psalmu 45 i ten cytat został w liście do Hebrajczyków zmanipulowany, i jego treść całkowicie przekręcona:

Do Syna zaś: Tron Twój, Boże [ o, elohim ] na wieki wieków, berło sprawiedliwości berłem królestwa Twego. Umiłowałeś sprawiedliwość, a znienawidziłeś nieprawość, dlatego namaścił Cię, Boże, Bóg [ Bóg = JHWH ] Twój olejkiem radości bardziej niż Twych towarzyszy. (Heb 1:8-9, BT)

Psalm 45 nie jest traktatem teologicznym, o rzekomo boskiej istocie przepowiedzianego Mesjasza, lecz jest hymnem pochwalnym na cześć Mesjasza, o którym proroctwa przepowiadały, że będzie on biologicznym potomkiem Dawida (2 Ks. Samuela 7:16; Ew. Łukasza 1; 69-70), a jego królestwo będzie królestwem miłości i sprawiedliwości:

Ty kochasz prawdę, a nieprawości nienawidzisz, dlatego Bóg, [ JHWH ] Twój Bóg, pomazał Cię olejkiem wesela i postawił ponad wszystkimi braćmi Twymi. (Psalm 45:8, BWP)

Charakter przyszłego Mesjasza:    Autor Psalmu 45 pisze, że ten mesjański hymn na cześć królewskiego księcia, czyli Mesjasza otrzymał z natchnienia Ducha Bożego. Jego serce było na skutek tych pięknych słów, które słyszał od Boga  (Jahwe) uniesione w ekstazie, i wtedy nie mógł się powstrzymać od chwalenia przepowiedzianego Mesjasza: “Tyś najpiękniejszy z spośród wszystkich synów ludzkich, zawołał w uniesieniu“, “Tyś najwspanialszym królem spośród wszystkich królów świata”. “Ty umiłowałeś sprawiedliwość a znienawidziłeś nieprawości, dlatego twój Bóg błogosławić ci będzie wiecznie”. (Psalm 45:3)

Przyszłym rządom Mesjasza, czyli Syna Człowieczego, będzie towarzyszyło błogosławieństwo Boga Stwórcy: Trzeba bowiem, ażeby królował, aż położy wszystkich nieprzyjaciół u nóg swoich. Jako ostatni wróg zostanie pokonana śmierć. Wszystko bowiem jest rzucone pod stopy Jego. Kiedy się mówi, że wszystko jest poddane, znaczy to, że z wyjątkiem Tego, który Mu wszystko poddał.     (1 list do Koryntian 15: 25-27, BWP).

Władza nad całym światem będzie przekazana w ręce Jezusa (Ew. Jana 3:35). Przyszły władca świata będzie w swoim królestwie panował sprawiedliwie, dlatego Psalmista w uniesieniu ducha Bożego zawołał: Z mego serca tryska piękne słowo: utwór mój głoszę dla króla; mój język jest jak rylec biegłego pisarza. Tyś najpiękniejszy z synów ludzkich, wdzięk rozlał się na twoich wargach: przeto pobłogosławił tobie Bóg na wieki. (Ks. Psalmów 45:2-3, BT).

Od niepamiętnych czasów prorocy przepowiadali, (Dzieje Ap. 3:24-26, BT), że narodzi się człowiek, którego Bóg wzbudzi do bytu z nasienia Abrahama (Ks. Rodz. 18:18), i któremu Bóg udzieli pełni swojego ducha. Prorok Izajasz przepowiedział, że Mesjasz będzie człowiekiem wywodzącym się z rodu Dawida,  i na nim spocznie Duch Jahwe: (Ks. Izajasza 11:2, BT). Oto mój Sługa, którego wybrałem; Umiłowany mój, w którym moje serce ma upodobanie. Położę ducha mojego na Nim, a On zapowie prawo narodom. (Ew. Mateusza 12:18 BT).

Tego swojego Syna Bóg Ojciec wywyższył ponad wszystkie stworzenia i nazwał go swoim Synem (List do Filipian 2:9), ponieważ był Bogu posłuszny aż do śmierci na golgocie:  Uniżył samego siebie, stał się posłuszny aż do śmierci i to śmierci krzyżowej. Dlatego też Bóg wywyższył Go ponad wszystko i darował Mu imię, które jest ponad wszelkie imię. (List do Filipian 2:8-9, BP)

Tego umiłowanego człowieka, Bóg nazwał swoim Synem i wskrzesił go z umarłych, obdarzając go mocą życia, aby tym życiem otrzymanym od Ojca mógł innych obdarowywać, i wszystkie sprawy przyszłego królestwa Bożego, Bóg powierzył w ręce Syna Człowieczego: Podobnie jak Ojciec ma życie w sobie, tak również dał Synowi: mieć życie w sobie samym. Przekazał Mu władzę wykonywania sądu, ponieważ jest Synem Człowieczym. (Ew. Jana 5:26-27, BT).

Bóg Ojciec intronizował Jezusa z Nazaretu na króla Izraela, lecz opacznie uczynili to także żołnierze rzymscy, poprzez ukoronowanie go cierniową koroną: „A żołnierze uplótłszy koronę z cierni, włożyli Mu ją na głowę i okryli Go płaszczem purpurowym. Potem podchodzili do Niego i mówili: Witaj, królu żydowski! I policzkowali Go”. (Ew. Jana 19:2-3, BT).

Towarzyszami Jezusa, jako króla żydowskiego, są królowie Izraela, którzy jednak nie panowali sprawiedliwie, dlatego Bóg Ojciec z wielką radością namaścił Jezusa swoim duchem na króla Izraela, ponieważ Jezus będzie królował sprawiedliwie: ”Miłujesz sprawiedliwość, a nienawidzisz bezprawia; Dlatego pomazał cię Bóg… twój Bóg Olejkiem wesela jak żadnego towarzysza twego”   (Ks. Psalmów 45:8, Biblia Warszawska).

Fraza z listu do Hebrajczyków 1:8 jest cytatem z Psalmu 45, w którym imię Boże Jahwe (JHWH) zostało w odpisach Septuaginty przez chrześcijańskich kopistów zastąpione greckim tytułem „pan”  gr. kyrios. (patrz przypis do Hebr 1:8 w BT). W najstarszych rękopisach Septuaginty, pochodzących z przed chrześcijańskiej ery, używanych przez Żydów mieszkających poza granicami Palestyny, imię Jahwe nie było tłumaczone, lecz było tylko przepisywane pismem hebrajskim w formie tetrogramu YHWH, co zostało potwierdzone przez zwoje odkryte w Qumran, w których fragmenty Septuaginty z II wieku p.n.e zawierają tetrogram imienia Bożego. Natomiast odpisy Septuaginty sporządzone w pierwszych wiekach chrześcijańskiej ery, przez kopistów chrześcijańskich, będących już pod wpływem trynitarnej teologii, tetrogram został całkowicie z Septuaginty wyeliminowany i zastąpiony tytułem kύριος.

Błędne twierdzenia chrześcijańskich egzegetów:   Zastąpienie w Septuagincie imienia Bożego Jahwe (YHWH), tytułem kyrios uczeni usprawiedliwiają, tym, że oparli się na Septuagincie, która w ich przekonaniu jest starszym tekstem, aniżeli tekst masorecki, co nie jest rzetelnym argumentem, ponieważ imię Boże JHWH zostało zastąpione tytułem “pan” gr. kyrios, dopiero w nowych wersjach Septuaginty, pochodzących z IV-VI wieku n.e. Twierdzenie chrześcijańskich egzegetów, że tekst Septuaginty jest starszy, aniżeli tekst masorecki, jest twierdzeniem zgoła błędnym, mającym usprawiedliwić wyrugowanie z Biblii imienia Bożego Jahwe, czego dowodzą niepodważalne fakty o pochodzeniu proto hebrajskich ksiąg Biblii, sprzed czasu drugiej świątyni. (Ks. Ezdrasza 7:6; Ks. Nehemiasza 8:3; 8;8, BT)

Kolejnym błędem chrześcijańskich egzegetów jest twierdzenie, że Masoreci oraz opracowane przez nich teksty pochodzą z VI-X wieku n.e. co rzekomo ma dowodzić, że teksty Septuaginty są starsze, i na nich opierano się w przekładaniu Biblii. Ten argument, że masoreckie teksty pochodzą z VI wieku n.e. jest dyletancki, ponieważ pomija i przemilcza fakt, że Mesoreci nie są autorami hebrajskich tekstów, które przez Masoretów zostały w celu uniknięcia błędnych interpretacji uzupełnione smogłoskami oraz znakami interpunkcyjnymi. Masoreci ten pierwotny hebrajski spółgłoskowy tekst nie zmienili, lecz tylko na obrzeżach tego tekstu poczynili precyzyjne i systemowe notatki, wskazujące w jaki sposób spółgłoskowy tekst powinien być czytany. Hebrajskie teksty Biblii egzystowały już długo przed Masoretami, którzy aby zapobiec błędniej trynitarnej interpretacji, proto hebrajskich tekstów uzupełnili spółgłoskowy pierwotny tekst przypisami. W tym miejscu należy wspomnieć, że w IV-VI wiekach rozgorzał teologiczny spór pomiędzy żydowskim monoteizmem a chrześcijańskim trynitaryzmem, i że wiele hebrajskich manuskryptów zostało zniszczonych. Fakt, że zachowały się tylko kompletne manuskrypty Septuaginty (LXX), czyli Codex Vaticanus oraz Kodeks Aleksandryjski, datowane na IV-V wiek n.e. dowodzi, że są to manuskrypty nowe o charakterze trynitarnym. Z faktu, że nie zachowały się proto – hebrajskie teksty, nie można wyciągać wniosków, że teksty Septuaginty są starsze niź teksty masoreckie, ponieważ Masoreci nie są autorami tekstów nazwanych ich imieniem, lecz są tylko wiernymi kopistami proto-hebrajskich tekstów. W przekazywaniu proto hebrajskiego tekstu Masoreci byli niesłychanie dokładni i precyzyjni, co potwierdziło porównanie tych tekstów z odkrytymi zwojami znad Morza Martwego. Skrupulatność Masoretów w przekazywaniu tekstów biblijnych ksiąg jest zdumiewająca, gdyż na końcu każdej księgi podawali sumę słów zawartej w księdze, oraz sumę liter występujących księgach proto-hebrajskich, o czym wspomniał też Chrystus Pan (Mat 5:18).

Trynitarny motyw manipulacji w liście do Hebrajczyków:   Zastąpienie imienia Bożego Jahwe ( YHWH ), w greckiej Biblii (VXX) tytułem kyrios, występującego w hebrajskiej Biblii około 6800 razy, jest wielkim fałszerstwem, co jest powodem zamieszania, gdyż przez to, imię Jahwe zostało zrównane z słowem kyrios, odnoszącym się do ludzi, jak też do pogańskich bożków. Ponieważ słowo kyrios, odnosi się w NT do Mesjasza, przez to utworzona została przesłanka, że jeżeli w Septuagincie Jahwe Zastępów jest kyrios i Mesjasz jest kyrios, to znaczy, że oboje są na równi Bogami. Nadmienić należy także, że uczeni w redagowaniu Pisma Świętego, nie oparli się na oryginalnej wersji Septuaginty, będącej w użyciu przez żydowską diasporę przed n.e, lecz oparli się na błędnych wersjach zmanipulowanych w IV-VI wieku n.e. przez chrześcijańskich kopistów, którzy imię Jahwe zastąpili słowem kyrios.

Judochrześcijanie aleksandryjscy, posługujący się rękopisami Septuaginty z przed naszej ery, nie mieli żadnych trudności w rozpoznaniu, jaki tytuł odnosi się do panów ziemskich, a jaki do Boga Izraela Jahwe. Prorocy i nauczyciele starego Izraela byli monoteistami i nigdy nie pomylili panów ludzkich z jedynym Bogiem Jahwe Zastępów. Autor listu do Hebrajczyków jest Żydem i pisze do Żydów, jest zatem absurdem twierdzić, że Żyd pisał list do Hebrajczyków i przekonywał ich, że jest dwóch prawdziwych panów Bogów, zwanych „kyrios“, jak to sugerowane jest w zmanipulowanym tekście listu do Hebrajczyków 1:8-12.  Dlatego prawdziwym motywem ignorowania masoreckich tekstów przez egzegetów chrześcijańskich i faforyzowanie zmanipulowanych odpisów Septuaginty, jest motywem trynitarnym, pozwalający teologom trynitaryzmu twierdzić, że grecki tytuł kyrios jest boskim tytułem Boga Ojca. To potwierdza nie będący przypadkiem fakt, że imię Boże Jahwe ( YHWH ), występujące w proto hebrajskich tekstach 6800 razy, zostało z nowoczesnych przekładów Pisma Świętego wyrugowane i zastąpione słowami: „Pan“ gr. kyrios, oraz słowem „Bóg“  gr.  theos.

Zdemaskowanie trynitarnych interpolacji:   Apostoł Piotr w dniu zesłania Ducha Świętego, oświadczył przed wielotysięczną rzeszą, że Bóg Ojciec uczynił ukrzyżowanego Jezusa kyrios, czyli  Panem  przyszłego Królestwa Bożego:  Niech więc cały dom Izraela wie z niewzruszoną pewnością, że tego Jezusa, którego wyście ukrzyżowali, uczynił Bóg [ Jahwe ] i Panem, [ kyrios ] i Mesjaszem. (Dzieje Ap. 2:36).

Wywyższenie Jezusa i uczynienie go Panem, w prawdziwym tego słowa znaczeniu, jest wypełnieniem obietnicy danej Dawidowi przez Boga Izraela Jahwe: „Raz przysiągłem na moją świętość: na pewno nie skłamię Dawidowi. Potomstwo jego trwać będzie wiecznie i tron jego będzie przede Mną jak słońce”,  (Ks. Psalmów 89:36-37).

Jezus syn Dawida na urząd królewski został pomazany przez samego Wszechmogącego Boga: Dlatego pomazał cię Bóg … twój Bóg,” słowa te odnoszą się do syna dawidowego, który nie jest bogiem, lecz człowiekiem, i w nim Bóg Ojciec znalazł upodobanie. (Ew. Mateusza 3:16-17; 2 List Piotra 1:17). Nigdy żaden ziemski król nie został namaszczony olejem wesela” przez samego Boga, lecz Jezus został przez swojego Boga Ojca namaszczony. Ta natchniona wypowiedź nie pozostawia najmniejszej wątpliwości, że syn Dawida Jezus nie jest Bogiem, lecz jest Pomazańcem Bożym i królem Izraela, desygnowany na ten urząd przez Jahwe Zastępów. Wyrażenie: jak żadnego towarzysza twego“ ukazuje, że Jezus jest człowiekiem, tak jak jego współtowarzysze królowie Izraela, którzy jednak nie rządzili sprawiedliwie i czynili bezprawie.

Trynitarne manipulacje redaktorów Listu do Hebrajczyków, którzy Synowi Człowieczemu przypisują boskość oraz stworzenie świata, jest zupełnym przekrętem biblijnej nauki, według której Mesjasz został wywiedziony z nasienia: Abrahama, Izaaka i Jakuba (Ks. Izajasza 65:9), i Mesjasz jest istotą ludzką (Izaj 49:1, BT/II), oraz potomkiem Dawida (1 Ks.Kronik 17:11-12), w którym Bóg Ojciec znalazł upodobanie, poprzez obdarowanie go pełnią swojego ducha:  Oto mój Sługa, którego wybrałem; Umiłowany mój, w którym moje serce ma upodobanie. Położę ducha mojego na Nim, a On zapowie prawo narodom. (Ew. Mateusza 12:18),

Jezus jest jedynym człowiekiem, który zwyciężył grzech, i jego królestwo będzie zbudowane na prawie i miłości, dlatego o Mesjaszu psalmista w uniesieniu ducha zawołał: że Mesjasz jest możnym elohim, i niepokonanym bohaterem w walce z grzechem oraz niesprawiedliwością, dlatego Królestwo Boże, które Ojciec przekaże Synowi, będzie zbudowane na sprawiedliwości miłości.  Jest zatem tekst Hbr 1:2, w liście do Hebrajczyków nie tylko zmanipulowany, lecz jest bezczelną interpolacją.

  •  Nie nazywa  Jahwe Zastępów  Syna „Bogiem”, lecz mówi do Syna  oh!  o, elohim, H430.
  • Nie mówi Pismo, że Syn jest Stwórcą świata: „… przez  Niego też stworzył wszechświat” (Hebr 1:2), lecz Pismo mówi: „Ty (Jahwe Zastępów) niegdyś  założyłeś ziemię  i niebo jest dziełem rąk Twoich” (Ks. Psalmów 102:26).
  • Nie namaszcza Jahwe Zastępów Chrystusa jako Boga, ponieważ Bóg jest  najwyższą istotą i jest doskonałym duchem, i Boga, który niegdyś założył ziemię, nie można namaszczać: „…  dlatego Bóg, twój Bóg, twój Bóg namaścił ciebie olejem radości hojniej niż równych ci losem” (Ks. Psalmów 45:8)

Wielu chrześcijan opierających się na pierwszym rozdziale listu do Hebrajczyków, jako rzekomo niezbitym dowodzie boskości Jezusa, zostało oszukanych i nie przypuszczają, że ta fraza jest manipulacją, wspierającą trynitarny dogmat. Królestwem Bożym nie będzie władała druga osoba trójcy „Bóg-Syn”, lecz królestwem Bożym będzie władał Syn Człowieczy, (Mat. 16:27; Mt 25:31), który jest najpiękniejszym spośród wszystkich synów ludzkich (Psalm 89:27-28, BT; Psalm 45:3), dlatego Bóg Ojciec w jego ręce przekazał królestwo: To wy wytrwaliście przy Mnie podczas wszystkich przeciwności moich. Dlatego Ja przekazuję królestwo wam, tak jak Mnie przekazał je mój Ojciec. Żebyście mogli jeść i pić przy moim stole w moim królestwie i zasiadać na tronach, sądząc dwanaście pokoleń Izraela. (Ew. Łukasza 22:28-30, BWP)

Bogowie i panowie fałszywej religii (1 Kor 8:5-6, BG) Natchnieni autorzy NT uczynili w swoich pismach zasadnicze rozróżnienie, pomiędzy prawdziwym Bogiem a panami ludzkimi, i panem (kyrios) nazywali Pana Jezusa i nigdy Boga Ojca: Rzym. 1:7; 1Kor 1:3; 2Kor 1:2; Gal. 1:3; Efez. 1:2; Efez 6:23; Flp. 1:2; 2Tes. 1:2; 1Tym. 1:2; 2Tym 1:2; Flm. 1:3; 2 Pt. 1:2. Paweł – apostoł narodów dokładnie zdefiniował, na czym polega różnica pomiędzy poganami a ludem Bożym: Ale my mamy jednego Boga Ojca, … i jednego Pana Jezusa: Bo choć są, którzy bogami nazywani bywają i na niebie, i na ziemi: jakoż jest wiele bogów i wiele panów. Ale my mamy jednego Boga Ojca, = Jahwe / YHWH, z którego wszystko, a my w nim; i jednego Pana Jezusa Chrystusa, = κύριος, przez którego wszystko, = odpuszczenie grzechów i zbawienie: Dzieje Ap. 13: 38-39, a my przezeń. “… iż Syna swego jednorodzonego posłał Bóg na świat, abyśmy przezeń żyli. (1Jana 4:8, BW)

Czy Jezus z Nazaretu , to ten, który na początku stworzył świat ?  W wyniku manipulacji wcześniej wspomnianych, redaktorzy listu do Hebrajczyków, występujący w tym liście cytat z psalmu 102 przekręcili i stworzenie świata, które w Psalmie 102 odnosi się do Boga Izraela Jahwe (Psalm 102:20-23. 26-27, BT/II), w liście do Hebrajczyków przypisali Mesjaszowi, to znaczy Jezusowi z Nazaretu:

Oraz: [ Psalmista mówi do Jahwe ] Tyś, Panie, na początku osadził ziemię, dziełem też rąk Twoich są niebiosa. One przeminą, ale Ty zostaniesz i wszystko jak szata się zestarzeje, i jak płaszcz je zwiniesz, jak odzienie, i odmienią się. Ty zaś jesteś Ten sam, a Twoje lata się nie skończą. (Hbr 1:10-12, BT)

Manipulanci nie przypuszczali, że nadejdą kiedyś czasy, w których ich fałszerstwo zostanie zdemaskowane. Pomijając egzegezę filologiczną, każdy prostolinijny czytelnik Pisma Świętego z łatwością może się przekonać o tej manipulacji, poprzez porównanie frazy Hebr 1:10-12, z kontekstem Psalmu 102 oraz Psalmu 103. Natchniony autor Psalmu 102, jest hebrajczykiem i dla niego tym, który na początku stworzył ziemię, jest jedynie Bóg Izraela Jahwe.

Jahwe, Boże Zastępów, któż równy jest Tobie? Potężny jesteś, Jahwe, a wierność Twoja w krąg Ciebie otacza. Ty ujarzmiasz pyszne morze, Ty poskramiasz jego wzdęte bałwany. Ty podeptałeś Rahaba jak padlinę, rozproszyłeś Twych wrogów możnym Twym ramieniem. Twoje jest niebo i Twoja jest ziemia; Ty założyłeś świat wraz z tym, co go napełnia; Ty stworzyłeś północ i południe; Tabor i Hermon wykrzykują radośnie na cześć Twego imienia. (Ks. Psalmów 89:9-13, BT/II)

Dlatego fałszerze listu do Hebrajczyków, głoszących że Mesjasz zrodzony w Betlejem, którego Bóg Jahwe uczynił: i Panem, i Mesjaszem (Dzieje. Ap.. 2:36), jest Wszechmogącym Bogiem, który stworzył świat, jest  grzechem przeciw  prawdzie.  Że list do Hebrajczyków uległ wielu trynitarnym manipulacjom potwierdza fakt, że redaktorzy tego listu przez długi okres czasu nie mogli nikomu z natchnionych autorów NT przypisać jego autorstwa, ponieważ nie pozwalała na to trynitarna doktryna katolicka, która sprzeciwiała się żydowskiemu monoteizmowi. Autor listu do Hebrajczyków jest znakomitym znawcą Pisma Świętego, co wykazał przez cytowanie wielu mesjańskich tekstów, ukazujących, że Mesjasz jest człowiekiem, którego matką była Żydówka Maria, a ojcem Żyd Józef, a Synem Bożym został nazwany za to, że był człowiekiem prawdziwie posłusznym Bogu i bez grzechu (Filip 2:8-9) Lecz takie synostwo Boże Jezusa nie odpowiadało trynitarnym prekursorom, którzy kanoniczność tego listu zaakceptowali dopiero po dokonaniu trynitarnych manipulacji, co nastąpiło po upływie kilku wieków na Soborze Trydenckim (1545–1563), gdy świat skłonił się już do wyznawania trynitarnej doktryny.

Niewiasta Syjon

Niewiasta i jej potomstwo
Najstarsza przepowiednia mesjańska Biblii, zwana protoewangelią, jest wyrokiem ogłoszonym Wężowi przez Jahwe Pana, że jeden z potomstwa “niewiasty“ zmiażdży głowę węża, co jest przenośnią odnoszącą się do wybawienia rodu ludzkiego z mocy Węża:

Wtedy Jahwe Bóg rzekł do węża: Ponieważ to uczyniłeś, bądź przeklęty wśród wszystkich zwierząt domowych i polnych; na brzuchu będziesz się czołgał i proch będziesz jadł po wszystkie dni twego istnienia. Wprowadzam nieprzyjaźń między ciebie a niewiastę, pomiędzy potomstwo twoje a potomstwo jej: ono zmiażdży ci głowę, a ty zmiażdżysz mu piętę. (Ks. Rodzaju 3.15, BT/II),

Symbolika „Niewiasty“ oraz jej „Potomstwa“ przewija się przez wszystkie karty Biblii, w której symbole „niewiasty“ i jej „potomstwa“ utożsamiane są z żywym kościołem Bożym, czyli z ludem Izraela Starego oraz Nowego Przymierza: „Wyśpiewuj, Córo Syjońska! Podnieś radosny okrzyk, Izraelu! Ciesz się i wesel z całego serca, Córo Jeruzalem!  (Ks. Sofoniasza 3:14, BT)

„Niewiasta“ symbolizuje naród wybrany Izraela, z którym Jahwe Pan uczynił przymierze, polegające na obopólnej wierności zasadom sprawiedliwości oraz miłości (Ks. Ezechiela 16:6-8; 59-61). Protoewangelia ukazuje, że pomiędzy „Wężem“ a „Niewiastą“ oraz pomiędzy potomstwem “Węża“ a potomstwem “Niewiasty“ będzie panować wieczna nieprzyjaźń, i że jeden z potomków Niewiasty zmiażdży głowę Węża (1 Kor 15:22-24). Do potomstwa „Niewiasty“, czyli kościoła Bożego należy Abraham, (Hebr. 11:12), któremu. Bóg Najwyższy uczynił obietnicę, że w jego potomstwie, błogosławione będą wszystkie narody ziemi: Otóż to właśnie Abrahamowi i jego potomstwu dano obietnice. I nie mówi /Pismo/: i potomkom, co wskazywałoby na wielu, ale /wskazano/ na jednego: i potomkowi twojemu, którym jest Chrystus. (List do Galatów 3:16, BT).

Prorocy przepowiadali, że potomek Niewiasty będzie się wywodził z Izraela, i tę obietnicę Bóg ponowił ludowi Izraela pod górą Synai ustami Mojżesza: „Jahwe, twój Bóg, wzbudzi wam spośród waszych braci proroka takiego jak ja. Będziecie go słuchać.” (5 Moj 18:15, BWP).

Przepowiednie mesjańskie mówią, że Mesjasz potomek „niewiasty“, będzie Judejczykiem: “Z Jakuba wywiodę potomstwo, z Judy – dziedzica mych gór …“ (Ks. Izajasza 65:9), oraz to, że Mesjasz przyszły władca królestwa Bożego, będzie zrodzony w Betlejem Judzkim: „A ty, Betlejem, ziemio Judy, nie jesteś zgoła najlichsze spośród głównych miast Judy, albowiem z ciebie wyjdzie władca, który będzie pasterzem ludu mego, Izraela.” (Ew. Mateusza 2:6, BT).

Znakiem Bożej łaski dla rodu ludzkiego, jest dziewicze zrodzenie Jezusa w Betlejem, co prorok Izajasz natchniony Duchem Bożym opiewał, wołając:  „Albowiem Dziecię nam się narodziło, Syn został nam dany, na Jego barkach spoczęła władza. Nazwano Go imieniem: Przedziwny Doradca, Bóg Mocny, Odwieczny Ojciec, Książę Pokoju. Wielkie będzie Jego panowanie w pokoju bez granic na tronie Dawida i nad Jego królestwem, które On utwierdzi i umocni prawem i sprawiedliwością, odtąd i na wieki. Zazdrosna miłość Jahwe Zastępów tego dokona. (Ks. Izajasza 9:5-6, BT,II/1973).

Niewiasta rodząca w bólach: Syjońska Niewiasta zanim „poczęła“ swego potomka, wiła się z boleści, co odnosi się do tragicznych dziejów narodu izraelskiego i jego eksterminacji przez ościenne potęgi religijno-polityczne, Babilonu, Persji, Grecji oraz Rzymu: „A ty, Wieżo Trzody, Ostojo Córy Syjonu, do ciebie dawna władza powróci, władza królewska – do Córy Jeruzalem. Czemu teraz tak szlochasz? Czy nie ma króla u ciebie albo zginęli twoi doradcy, że chwycił cię ból jak rodzącą? Wij się z bólu i jęcz jak rodząca, Córo Syjonu, bo teraz musisz wyjść z miasta i w polu zamieszkać. Pójdziesz aż do Babilonu, tam będziesz ocalona, tam cię odkupi Pan z ręki twych nieprzyjaciół. Zebrało się teraz przeciw tobie wiele narodów, które mówią: Niech będzie zbezczeszczona, niech się nasycą oczy nasze [ruiną] Syjonu! (Ks. Mich 4:8-11, BT).

Córa Syjonu, będąca symbolem żywego Kościoła Bożego, jest także nazwana „matką“, ponieważ jest matką niezliczonej ilości dzieci, (List do Hebr. 11:12). Pomimo, że Córa Syjonu dosłownie nigdy nie rodziła, to jest ona matką niezliczonego potomstwa: Raduj się; niewiasto niepłodna, któraś nigdy nie miała potomstwa; wołaj ze szczęścia ty, któraś nigdy nie zaznała bólów rodzenia. Bo niezamężna więcej będzie mieć dzieci niż ta, która posiada małżonka. (Gal 4:27, BWP).

Niezamężna niewiasta przebywa na skalanej grzechem ziemi, odłączona od swojego oblubieńca Chrystusa (Ap 19:7-8).  Syjońska niewiasta zanim „poczęła“ swego potomka Chrystusa, wiła się z wielkich boleści, które symbolizują tragiczne dzieje narodu Izraela, uciśnionego przez starożytny Babilon oraz imperium Seleucydów, jak też przez cesarstwo rzymskie: „Potem wielki znak się ukazał na niebie: Niewiasta obleczona w słońce i księżyc pod jej stopami, a na jej głowie wieniec z gwiazd dwunastu. A jest brzemienna. I woła cierpiąc bóle i męki rodzenia. (Apokalipsa 12:1-2, BT)

Nienawiść ościennych potęg religijnych do narodu Izraela, bardzo się wzmogła, gdy czas narodzenia się przepowiedzianego Mesjasza się zbliżył, i pogańskie moce inspirowane przez Węża, księcia ciemności, czaiły się już w pogotowiu, aby zniszczyć Mesjasza potomka niewiasty:  „Ukazał się również inny znak na niebie: Smok wielki barwy ognistej. Miał siedem głów i dziesięć rogów, a na głowach siedem diademów. Ogonem zmiótł trzecią część gwiazd niebieskich i strącił je na ziemię. I stanął Smok przed Niewiastą, która miała rodzić, żeby, gdy porodzi, pożreć jej dziecię. (Ks. Apokalipsy 12:3-4, BWP),

Palestyna w czasie narodzenia Mesjasza była pod okupacją Rzymu, w której królował Herod Wielki, z łaski rzymian król Palestyny i sługus rzymian. Król Herod, był okrutnym tyranem, który nie wzdrygał się zabić swojego pierworodnego syna Antipatros z pierwszej żony Doris, a także swoich dwóch synów, Alexandrosa oraz Aristobulosa, z drugiego małżeństwa z Mariamne. Ponieważ król Herod miał, co najmniej osiem żon, wielu najbliższych krewnych zostało przez tego tyrana zamordowanych. Tym wyzutym z wszelkich ludzkich uczuć potworem, Smok posłużył się, aby zniszczyć przepowiedzianego przez proroków Mesjasza. Herod Wielki był królem w Palestynie z łaski Rzymu, czyli był reprezentantem pogańskiego imperium religijno-politycznej (Ks. Daniel 7:7-8/23-25), był zatem Herod narzędziem Smoka, i wykonawcą woli Szatana, aby zniszczyć Mesjasza, co przepowiadała księga Daniela:

“… I stanął Smok przed mającą rodzić Niewiastą, ażeby skoro porodzi, pożreć jej dziecię. (Ap 12:4b)

Ponieważ opatrzność Boża czuwała nad Jezusem, dlatego zamiar Heroda zabicia Jezusa nie powiudł się, lecz to niepowodzenie unicestwienia Jezusa spotęgowało jego złość, którą wyładował na niewinne dzieci:

Wtedy Herod widząc, że go Mędrcy zawiedli, wpadł w straszny gniew. Posłał /oprawców/ do Betlejem i całej okolicy i kazał pozabijać wszystkich chłopców w wieku do lat dwóch, stosownie do czasu, o którym się dowiedział od Mędrców. Wtedy spełniły się słowa proroka Jeremiasza: Krzyk usłyszano w Rama, płacz i jęk wielki. Rachel opłakuje swe dzieci i nie chce utulić się w żalu, bo ich już nie ma. (Ew. Mateusza 2:16).

Proroctwo mówi, że zrodzony przez Niewiastę-Syjon mężczyzna, będzie przyszłym władcą królestwa Bożego (Ks. Psalmów 2:6-9; Psalm 89:27-30), i on panować będzie nad wszystkimi narodami:

I porodziła syna – mężczyznę, który wszystkie narody będzie pasł rózgą żelazną. I zostało porwane jej Dziecię do Boga i do Jego tronu. (Apokalipsa 12:5).

Nienawiść Smoka do Niewiasty-Syjon, po zrodzeniu mężczyzny, czyli do Mesjasza jeszcze bardziej się wzmogła (Ew. Jana 16:1-3; Mk 13:9-10), wtedy Somk całą swoją wściekłość skierował przeciw reszcie potomstwa niewiasty:

I rozgniewał się Smok na Niewiastę, i odszedł rozpocząć walkę z resztą jej potomstwa, z tymi, co strzegą przykazań Boga i mają świadectwo Jezusa. (Apokalipsa 12:17, BT)

Od czasu zburzenia Jerozolimy w 70 roku, rozpoczyna się dla narodu Izraelskiego prawdziwa gehenna, czyli wielowiekowa droga przez mękę. Zbrodnicze ramię czwartego mocarstwa czyli Imperium Romanum, skierowane zostało przeciwko Żydom wyznającym mozaizm oraz żydom, mającym świadectwo Jezusa. Zarówno wyznawcy judaizmu, jak też judochrześcijanie byli wyznawcymi monoteizmu , za co byli przez Rzymian znienawidzonymi heretykami. Wrogość przeciw żydom posiada długą historię i sięga aż do starożytnej Syrii. Od czasu wczesnego chrześcijaństwa ukrztałtował się negatywny stosunek do żydów oparty tylko na mitach oraz sterotypach, które przetrwały w krajach rzymskiego chrześcijaństwa, aż do nowożytnych czasów. Decydującym motywem wrogości wobec żydów wyznających mozaizm, jak też judochrześcijan było wyznawanie przez nich monoteizmu i nie akceptowanie rzymskich, czyli katolickich zwyczajów i praktyk, przez co byli uznawani za heretyków i szkalujących rzekomo „święty kościół rzymsko-katolicki”.

Czas ucisku ludu Bożego
Czas wielkiego ucisku i prześladowania wyznawców Chrystusa (Ew. Marka 13;19), pokrywa się okresem zwanym przez historyków „Ciemnym Średniowieczem“ (Apokalipsa 11:2). Według proroczych przepowiedni Daniela oraz Apokalipsy, prześladowanie kościoła Bożego, czyli niewiasty Syjon trwać będzie 1260 lat. (Ks. Daniela 7:25; Apokalipsa 12:6).

(Jeden biblijny czas = 1rok = 12 miesięcy.  Dwa biblijne czasy = dwa lata = 2×12 = 24 miesiące. Połowa czasu 1/2 roku = 6 miesięcy, co w sumie równa się: 12+24+6=42 biblijnych czyli księżycowych miesięcy:  42 x 30 = 1260 dni.  Biblijny miesiąc = 30 dni, co w proroczej rachubie oznacza 1260 lat.

Judochrześcijanie, wierni ewngelicznej prawdzie, czyli mający świadectwo Jezusa Chrystusa, zostali przez wroga prawdy prześladowani i nie mogli swobodnie wyznawać swojej wiary w Jezusa, bez niebezpieczeństwa utraty życia, zatem Kościół – Niewiasta była zmuszona ukywać się w miejscach bezludnych, aby mogła wyznawać Chrystusową prawdę i pozostać przy życiu:

A kiedy ujrzał Smok, że został strącony na ziemię, począł ścigać Niewiastę, która porodziła Mężczyznę. I dano niewieście dwa skrzydła orła wielkiego, aby leciała od obliczności wężowej na pustynię, na miejsce swoje, gdzie by ją żywiono przez czas i czasy, i połowę czasu. (Apokalipsa 12:13-14, BT)

Narzędziami Szatana w prześladowaniu Niewiasty czyli kościoła Chrystusowego, jest Bestia z morza oraz dziesięć rogów, czyli dziesięć królestw, które po upadku cesarstwa rzymskiego zjednoczyło się z Bestią, do walki przeciw Barankowi i jego prawdzie:

A dziesięć rogów, które widziałeś, to dziesięciu jest królów, którzy władzy królewskiej jeszcze nie objęli, lecz wezmą władzę jakby królowie na jedną godzinę wraz z Bestią. Ci mają jeden zamysł, a potęgę i władzę swą dają oni Bestii. Ci będą walczyć z Barankiem, a Baranek ich zwycięży, bo Panem jest panów i Królem królów – a także ci, co z Nim są: powołani, wybrani i wierni. (Apokalipsa 17:12-14, Biblia Tysiąclecia)

Bestia, zwana w księdze Daniela „małym rogiem“ (Ks. Dan. 7:8/24-25), jest tym rogiem, który wyrósł wpośród dziesięciu rogów na głowie Bestii czwartej. Dziesięć rogów wyrosłych na głowie czwartej Bestii, to są królestwa, wyrosłe na zgliszczach cesarstwa rzymskiego. Proroctwo mówi, że dziesięć królestw które ukonstytuowały się po upadku cesarstwa odda swą władzę do dyspozycji „małego Rogu“ czyli Bestii, aby wspólnie walczyć przeciw Chrystusowi i Jego oblubienicy Niewieście. Ostanimi mocami i potęgami ziemskimi, będącymi na usługach Smoka, prześladującymi syjońską niewiastę, jest „mały róg“, i jego dziesięć sprzymierzeńców, (Ks. Daniela 7: 8; Ks. Dan 7.24-25). Nienawiść Szatana do syjońskiej-niewiasty, trwać będzie aż do dnia sądnego. (Ks. Dan 7:21-22),

Potomek niewiasty zwycięża Smoka
Koronną obietnicą Ewangelii Bożej uczynioną Izraelowi Starego oraz Nowego Testamentu, jest obietnica ratunku z przekleństwa grzechu i tragizmu śmierci (Ks. Izajasza 25:8-9), obejmującą wszystkich wierzących w Chrystusa, który przez zwycięstwo nad grzechem i śmiercią zadał Szatanowi druzgocący cios, co jest wypełnieniem się proroctwa, o zmiażdżeniu głowy Węża przez potomka Niewiasty:

Wprowadzam nieprzyjaźń między ciebie a niewiastę, pomiędzy potomstwo twoje a potomstwo jej: ono zmiażdży ci głowę, a ty zmiażdżysz mu piętę. (Ks. Rodzaju 3.15),

Zwycięstwo Chrystusa nad śmiercią (Jana 16:33; 19:30), zostanie ostatecznie sfinalizowane, gdy Chrystus Pan powróci na sąd (Ew. Mateusza 25:31-32). Na skutek zwycięstwa mężczyzny na Golgocie, władca tego świata Szatan został już osądzony (Ew. Jana 16:11), i zostanie z tej ziemi usunięty (Ew. Jana 12:31). Potomek Niewiasty Chrystus po odniesieniu zwycięstwa i dokonaniu odkupienia rodzaju ludzkiego, został wzniesiony do tronu Bożego, (List do Efezów. 1:20-21), wtedy Smok skierował całą swoją nienawiść przeciw reszcie potomstwa Niewiasty:

I rozgniewał się Smok na Niewiastę, i odszedł rozpocząć walkę z resztą jej potomstwa, z tymi, co strzegą przykazań Boga i mają świadectwo Jezusa. (Apokalipsa 12:17, BT)

Smok pała wielką nienawiścią przeciw reszcie potomstwa niewiasty, którzy mają świadectwo Jezusa i są wierni chrystusowej nauce. Golgota jest synonimem wybawienia człowieka z wiecznej śmierci (Ew. Jana 19:30), gdzie „mężczyzna”, potomek Niewiasty, usprawiedliwił ród ludzki z grzechu i wyzwolił narody z okowów śmierci. „Reszta“ potomstwa niewiasty, to wierny Chrystusowi lud, który nie wstydzi się swojej wiary w Jezusa Chrystusa, i żyje nadzieją dostąpienia przyszłego zmartwychwstania:

Nie wstydź się więc świadectwa o Panu naszym, ani mnie, więźnia jego, ale cierp wespół ze mną dla ewangelii, wsparty mocą Boga, który nas wybawił i powołał powołaniem świętym, nie na podstawie uczynków naszych, lecz według postanowienia swojego i łaski, danej nam w Chrystusie Jezusie przed dawnymi wiekami, a teraz objawionej przez przyjście Zbawiciela naszego, Chrystusa Jezusa, który śmierć zniszczył, a żywot i nieśmiertelność na jaśnię wywiódł przez ewangelię, (2 List do Tymoteusza 1:8-10, BW)

Niewiasta obleczona w słońce
Potem wielki znak się ukazał na niebie: Niewiasta obleczona w słońce i księżyc pod jej stopami, a na jej głowie wieniec z gwiazd dwunastu. (Apokalipsa 12:1, Biblia Tysiąclecia)

Syjońska niewiasta mająca na głowie wieniec z dwunwstu gwiazd, została przez Chrystusa obmyta z grzechu i obleczona w słoneczne szaty sprawiedliwości. Chrystusowa Oblubienica, czyli kościół Boży z utęsknieniem oczekuje na swego oblubieńca Chrystusa, aby wprowadził ją do niebieskich komnat:

I zaraz usłyszałem jakby wołanie wielkiej rzeszy, jakby szum wielkich wód i echo grzmotów wielkich, które wołały: Alleluja! Zakrólował bowiem Pan, Bóg nasz, Wszechmogący. Weselmy się tedy i radujmy się, i cześć Mu oddawajmy. Nadszedł już bowiem czas godów Baranka, a Jego Oblubienica już się przystroiła. (Apokalipsa 19:6-7, BWP

Niewiasta-Kościół, już bardzo długo przebywa na skalanej grzechem ziemi, dlatego z tęsknotą oczekuje na powrót swego oblubieńca i na upragniony dzień godów Baranka:

I Miasto Święte – Jeruzalem Nowe ujrzałem zstępujące z nieba od Boga, przystrojone jak oblubienica zdobna w klejnoty dla swego męża. I usłyszałem donośny głos mówiący od tronu: Oto przybytek Boga z ludźmi: i zamieszka wraz z nimi, i będą oni jego ludem, a On będzie Bogiem z nimi. (Apokalipsa 21:2-3, BT)

Kimże jest ta, która świeci z wysoka jak zorza, piękna jak księżyc, jaśniejąca jak słońce, groźna jak zbrojne zastępy? (Pieśń nad pieśniami 6:10, BT).

Kim jest Melchizedek?

Pismo mówi, że Melchizedek był królem miasta Szalem oraz kapłanem Boga Najwyższego, który wyszedł na spotkanie Abrahamowi, gdy ten wracał po zwycięskiej bitwie nad królem Kedorlaomerem i jego sprzymierzeńcami. (Rdz 14:17-19). Melchizedek był królem w mieście Szalem, to znaczy, że był on osobą realną i historyczną. Pismo nie przedstawia Melchizedeka, jako kogoś tajemniczego, lecz jako znaną w całej okolicy Sodomy króla, który sprawował w mieście Szalem urząd kapłana Boga Najwyższego. Gdy Abraham wracał z potyczki z  królem Kedorlaomerem, któremu odebrał zagrabiony majątek mieszkańcom Sodomy, na przeciw Abrahamowi wyszedł mu Melchizedek, aby pobłogosławić Abrahama: „Gdy Abram wracał po zwycięstwie odniesionym nad Kedorlaomerem i królami, którzAbrahama y z nim byli, wyszedł mu na spotkanie do doliny Szawe, czyli Królewskiej, król Sodomy.  Melchizedek zaś, król Szalemu, wyniósł chleb i wino; a [ponieważ] był on kapłanem Boga Najwyższego, błogosławił Abrama, mówiąc: Niech będzie błogosławiony Abram przez Boga Najwyższego, Stwórcę nieba i ziemi!  Niech będzie błogosławiony Bóg Najwyższy, który w twe ręce wydał twoich wrogów! Abram dał mu dziesiątą część ze wszystkiego”  (Rdz 14:17-20). 

Zarówno Abraham, jak też Melchizedek byli w całej okolicy Sodomy i Gomory świadkami Boga Najwyższego,  natomiast  okoliczni mieszkańcy byli poganami, czczącymi Baala i Asztarte. Autor listu do Hebrajczyków nie dopatruje się w Melchizedeku żadnej tajemniczości, ponieważ jego działalność i posługa kapłańska była znana w całym regionie. Król Melchizedek jest osobą wyjątkową, ponieważ wszystkie znaczące postacie biblijne posiadają rodowód i znane jest ich pochodzenie, natomiast pochodzenie Melchizedeka nie jest znane: „Nikt nie zna jego ojca ani matki, ani żadnego spośród jego przodków; nigdzie nie mówi się ani o jego narodzinach, ani śmierci. Jest pod tym względem podobny do Syna Człowieczego” (Hbr 7:3, BWP). Ten fakt, że ojciec i matka Melchizedeka nie są znani, nie dowodzi tego, że Melchizedek się nie narodził i jest bez początku, jak przetłumaczyli to w swoich Bibliach wyznawcy trynitaryzmu. Autor listu do Hebrajczyków napisał, że nigdzie Pismo Święte nie mówi o śmierci Melchizedeka, dlatego pod tym względem jest on podobny do Chrystusa, pełniącego orędowniczą służbę w niebieskiej świątyni: „Jest to jeszcze bardziej oczywiste i wskutek tego, że na podobieństwo Melchizedeka występuje inny kapłan, który stał się takim nie według przepisu prawa cielesnego, ale według siły niezniszczalnego życia.”  (Hbr 7:15:16, BT).

To że genealogia Melchizedeka nie jest znana, wcale nie dowodzi, że on nie miał ojca ani matki? Melchizedek nie spadł z nieba – on miał ojca i miał matkę, lecz fakt, że rodzice kapłana Melchizedeka nie są znani, dlatego przez to zwykło się o nim mówić, „bez ojca i bez matki” lecz nie jest to podstawą, aby twierdzić, że Melchizedek jest przedwiecznie preegzystującym Chrystusem. Podobnie jest również z systemem kapłańskim, na podstawie którego Melichizedek został powołany na urząd kapłana Boga Najwyższego. Ponieważ urząd kapłański Melchizedeka nie został żadnemu następcy przekazany, i nikt nie stał się sukcesorem jego kapłaństwa, nie jest to powód, aby Melchizedeka uważać za przedwiecznego Chrystusa, pełniącego w Starym Testamencie urząd kapłana. Ponieważ Pismo Święte nie mówi nic o śmierci Melchizedeka, ani też o końcu jego kapłaństwa, autorzy,  ksiąg biblijnych posłużyli się tym stanem kapłaństwa Melchizedeka, jako alegorią, przedstawiającą na wieki wieczne trwające kapłaństwo Chrystusa w niebieskiej świątyni. Natomiast jest oczywiste, że kapłaństwo Melchizedeka było kapłaństwem, poddanym wszystkim prawom cielesnym, czyli także śmierci, natomiast Chrystus Pan różni się od Melchizedeka tym, że jest kapłanem nieśmiertelnym: I gdy tamtych wielu było kapłanami, gdyż śmierć nie zezwalała im trwać przy życiu, Ten właśnie, ponieważ trwa na wieki, ma kapłaństwo nieprzemijające.  Przeto i zbawiać na wieki może całkowicie tych, którzy przez Niego zbliżają się do Boga, bo zawsze żyje, aby się wstawiać za nimi” (Hbr 7:23-25, BT).

Melchizedek – kapłan Boga Najwyższego 
Kapłanem Najwyższego Boga może być tylko człowiek i służby kapłańskiej nie może sprawować osoba Boga, ponieważ kapłan jest pośrednikiem pomiędzy najwyższym Bogiem a ludźmi. Osoba Boga nie może być kapłanem przelewającym krew zwierząt ofiarowanych na oczyszczenie z grzechu:  Albowiem każdy arcykapłan, wzięty spośród ludzi, bywa ustanawiany z ramienia ludzi w sprawach odnoszących się do Boga, aby składał dary i ofiary za grzechy. (Hbr. 5:1, BW). Bóg nie może być kapłanem samego siebie, i składać sobie ofiar za grzechy ludzkie, jak czynić to musieli  ziemscy arcykapłani, Melchizedek oraz Aaron.“ wszak musi tak za lud, jak i za siebie składać ofiarę za grzechy“ (Hbr. 5:3, BP).

Kapłan Melchizedek nie pochodził z nieba, ani też nie przybierał postaci aniołów, jak interpretują to teologowie trynitaryzmu. Melchizedek był postacią realną i znaną w okolicy Sodomy i Gomory, sprawującym urząd kapłana Boga Najwyższego, będący zarazem królem miasta Szalem. Abraham, któremu Melchizedek udzielił błogosławieństwa, okazał lojalność wobec kapłana Melchizedeka, oddając mu dziesięcinę ze swojej prewencyjnej wyprawy przeciw agresorom: „Melchizedek zaś, król Szalemu, wyniósł chleb i wino; a [ponieważ] był on kapłanem Boga Najwyższego, błogosławił Abrama, mówiąc: Niech będzie błogosławiony Abram przez Boga Najwyższego, Stwórcę nieba i ziemi! Niech będzie błogosławiony Bóg Najwyższy, który w twe ręce wydał twoich wrogów! Abram dał mu dziesiątą część ze wszystkiego”  (Rdz 14:18-20, BT). Przyjęcie dziesięciny przez kapłana Melchizedeka dowodzi, że był to kapłan uprawniony do przyjmowania dziesięciny, który utrzymywał się z oddawanych mu przez mieszkańców Soaru, czczących Najwyższego Boga.  Abraham oraz Melchizedek byli czcicielami Boga Najwyższego, a zatem twierdzenie że kapłan Melchizedek był przedwiecznym Chrystusem, nie ma potwierdzenia w Biblii.

Boska preegzystencja Melchizedeka?
Relacja autora listu do Hebrajczyków o arcykapłanie Melchizedeku, stała się przedmiotem spekulacji oraz przekrętów, mających wspierać trynitarną doktrynę o preegzystencji drugiej osoby trójcy. Przykładem jest przekład Biblii Tysiąclecia, w której o Melchidezeku napisano, że jest to postać boska nie mająca: ani początku dni, ani też końca życia: „Bez ojca, bez matki, bez rodowodu, nie ma ani początku dni, ani też końca życia, upodobniony zaś do Syna Bożego, pozostaje kapłanem na zawsze” (Hbr. 7:3 , BT, wydanie 5).  Tłumacze Biblii Tysiąclecia zamiast dokonać wiernego przekładu listu do Hebrajczyków,  dokonali w nim interpolacji i sfałszowali kluczowy tekst tego listu, twierdząc, że Melchizedek  „nie ma, ani początku dni, ani końca życia”. To jest przecież kopia Nicejsko-konstantynopolitańskiego creda i zupełny przekręt Pisma Świętego, które nigdzie nie mówi, że Melchizedek, nie ma, ani początku ani końca życia.  Początek oraz koniec życia Melchizedeka jest nieznany, i to jest zupełnie czymś innym, niż twierdzenie, że Melchizedek “nie ma“ początku, ani końca życia. To potwierdza przekład „Biblii Warszawsko Praskiej”, który mówi, że nikt nie zna ojca, ani matki Melchizedeka,  i nikt nie zna dnia jego narodzin, ani też dnia jego śmierci. Cytat: Nikt nie zna jego ojca ani matki, ani żadnego spośród jego przodków; nigdzie nie mówi się ani o jego narodzinach, ani śmierci. Jest pod tym względem podobny do Syna Człowieczego. (Hbr 7:3, BWP).  Nie można z braku informacji o dniu narodzenia Melchidezeka, wyprowadzać wniosku, że jest on osobą przedwieczną. Jeżeli dzień śmierci Melchizedeka jest nieznany, to nie znaczy, że on nigdy nie umarł. Jeżeli życiorys Melchizedeka nie jest znany, to nie można twierdzić, że Melchizedek jest nieśmiertelnym preegzystującym Chrystusem. Biblia jest księgą symboli, alegorii oraz  przenośni, dlatego autorzy ksiąg biblijnych ukazywali niedoskonałość kapłańskiej służby Melchizedeka, porównując ją z doskonałym kapłaństwem Chrystusa w niebieskiej świątyni: „Prawo (kapłańskie) nie dawało niczemu pełnej doskonałości, było jednak wprowadzeniem tylko lepszej nadziei, przez którą zbliżamy się do Boga. Tym więcej, iż stało się to nie bez złożenia przysięgi. Gdy bowiem tamci bez przysięgi stawali się kapłanami,  Ten właśnie przez przysięgę Tego, który do Niego powiedział: Poprzysiągł Pan, a nie będzie żałował: Ty jesteś kapłanem na wieki.  O tyle też Jezus stał się poręczycielem lepszego przymierza.  I gdy tamtych wielu było kapłanami, gdyż śmierć nie zezwalała im trwać przy życiu” (Hbr 7:19-23, BT). Autor listu do Hebrajczyków przyrównuje kapłaństwo Melchizedeka z kapłaństwem Chrystusa, ponieważ, tak jak kapłaństwo Melchizedeka nie uległo żadnej sukcesji, tak też kapłaństwo Chrystusa nie podlega żadnej sukcesji, lecz autor listu do Hebrajczyków uczynił jednak bardzo wielką różnicę pomiędzy Melchizedekiem a Chrystusem, a mianowicie tę, że Melchizedek był kapłanem śmiertelnym, natomiast Chrystus po złożeniu doskonałej ofiary z samego siebie, został wskrzeszony do życia wiecznego i jest kapłanem nieśmiertelnym, dlatego kapłaństwo Chrystusa jest doskonałe i ponadczasowe: Dlatego Jezus jest poręczycielem lepszego przymierza. Tamtych kapłanów było wielu, bo śmierć przeszkadzała im w spełnianiu funkcji. On natomiast, ponieważ trwa na wieki, posiada kapłaństwo nieprzemijające. (Hbr. 7:22-24, BP). Gdyby kapłaństwo Melchizedeka było nieprzemijające i Melchizedek był bogiem, który „trwa na wieki”, jak twierdzą trynitarni teolodzy, to autor listu do Hebrajczyków, nie mógłby powiedzieć, że kapłaństwo Jezusa Chrystusa jest kapłaństwem doskonałym i nieprzemijającym, a kapłaństwo Melchizedeka uważanego rzekomo za Boga, kapłaństwem niedoskonałym i tylko czasowym. Gdyby autor listu do Hebrajczyków był przekonany, że Melchizedek był nieśmiertelnym, to nie napisałby, że arcykapłanom Starego Przymierza, śmierć nie pozwalała trwać przy życiu:  I gdy tamtych wielu było kapłanami, gdyż śmierć nie zezwalała im trwać przy życiu”. Wobec faktu, że Pismo Święte uznaje tylko służbę Chrystusa za doskonałą, odbywającą się nie w przybytku ziemskim, lecz jest sprawowana w niebieskiej świątyni, przed tronem Jahwe Zastępów, jest zatem kapłaństwo Chrystusa jedynie prawdziwe i ponadczasowe, ponieważ z pośród wszystkich kapłanów, o których mówi Pismo święte, tylko Chrystus jest kałanem, któremu śmierć nie przeszkodziła pełnić swojej służby dla swojego ludu. Chrześcijańskie kościoły uważające się za monoteistyczne, aby mieć potwierdzenie dla swego trynitarnego creda, twierdzą, że Melchizedek jest drugą osobą Trójcy. Lecz to twierdzenie obala biblijna zasada, że kapłanem i pośrednikiem pomiędzy Bogiem a ludźmi, może być tylko człowiek (1 Tm 2:5) i takimi kapłanami byli wszyscy kapłani, Starego Przymierza, łącznie z Melchizedekiem.  Gdyby autor listu do Hebrajczyków był przekonany, że Melchizedek jest przedwiecznym Chrystusem, to nie mógłby czynić porównania Melchizedeka z Chrystusem, ponieważ byłoby to porównanie jednej i tej samej osoby.  co byłoby nonsensem.

Co jest większe dziesięcina, czy obietnica?  Bezspornym dowodem, że Melchizedek nie jest Chrystusem, jest biblijna reguła, według której, to co jest mniejsze otrzymuje błogosławieństwo od tego, co jest większe. Tę kwestię co jest większe, wyjaśnił autor listu do Hebrajczyków, opisując spotkanie Abrahama z Melchizedekiem, który udzielił Abrahamowi błogosławieństwa, natomiast Abraham oddał Melchizedekowi dziesięcinę z całego łupu, jaki odebrał grabieżcom, którzy obrabowali  mieszkańców  soaru (Hbr 7:1-2). Aby nie zatracić ważnego wątku, w tym miejscu stawiamy punkt i przypominamy, co Pismo mówi o istocie dziesięciny, pobieranej przez  kapłanów na ziemi:  „Tutaj biorą dziesięciny ludzie śmiertelni” (Hbr 7:8a, BP). To jest oczywiste, że kapłan  Melchizedek, którego trynitaryzm uznaje za Boga, nie może przyjmować dziesięciny, a jeżeli ją od Abrahama przyjął, to jest osobą śmiertelną i nie jest Bogiem. W tej samej frazie autor mówi, o jakiejś bezimiennej osobie, o której wydaje się świadectwo, że ta osoba żyje: „tam zaś ktoś, o kim się świadczy, że żyje” (Hbr 7:8b, BP).  Należy nadmienić, że w greckich tekstach, w tej frazie imię Melchizedeka nie występuje, i jego osoba nie jest podmiotem tej frazy: „καὶ ὧδε μὲν ἀποθνῄσκοντες ἄνθρωποιἐκεῖ δὲ ὅτι ζῇ” (Stephanus Textus Receptus). Autor listu do Hebrajczyków, używając zaimka nieokreślonego (ktoś) w odniesieniu do osoby, o której Ewangelia Boża świadczy, że ta osoba żyje, miał na z pewnością Chrystusa (Hbr 7:28), a nie Melchizedeka:   „Tutaj biorą dziesięciny ludzie śmiertelni, tam zaś ktoś, o kim się świadczy, że żyje”  Hbr 7:8)  „Und hier sind es die Menschen, die sterben, die den Zehnten empfangen, aber da ist es jemand, von dem er bezeugt wird, dass er lebt”  (Hbr. 7:8, The Scriptures ISR 1998).

Powracając do wątku, kto jest większy, czy ta osoba co, błogosławieństwa udziela, czy ta osoba, co błogosławieństwo otrzymuje? Tę Kwestię Pismo Święte bez wątpliwości rozstrzyga, na korzyść Abrahama, który otrzymał błogosławieństwo od kapłana Melchizedeka, co wydawać by się mogło, że Abraham jest mniejszy, lecz tylko pozornie, ponieważ Abraham był posiadaczem Bożej obietnicy o wiecznym życiu, otrzymanej od Boga, która jest nieporównywalnie większym błogosławieństwem, udzielonego przez Melchizedeka Abrahamowi: Tymczasem Melchizedek nie wywodził się z tego rodu, a jednak otrzymał dziesięcinę od Abrahama z wszystkiego, co ten posiadał, i sam udzielił błogosławieństwa temu, który miał obietnice od Boga” (Hbr 7:6, BWP). Abraham był posiadaczem obietnicy, czyli czegoś, co było większym skarbem, niż wszystkie skarby świata. Była więc obietnica, którą posiadał Abraham większym błogosławieństwem niż błogosławieństwo które otrzymał Abraham od  Melchizedeka.  Bóg pod przysięgą dał Abrahamowi obietnicę, że w jego potomstwie błogosławione będą wszystkie narody ziemi:  „Albowiem gdy Bóg Abrahamowi uczynił obietnicę nie mając nikogo większego, na kogo mógłby przysiąc, przysiągł na samego siebie, mówiąc: Zaiste, hojnie cię pobłogosławię i ponad miarę rozmnożę(Hbr 6:13-14, BT).  „Błogosławione będą w potomstwie twoim wszystkie narody ziemi” (Dzieje Ap. 3:25). Wiarygodność i pewność tej Bożej obietnicy, Abraham potwierdził swoją bezgraniczną wiarą, składając w ofierze swojego jedynego syna Izaaka, a przecież w potomstwie Izaaka miała się spełnić obietnica zbawienia wszystkich narodów ziemi, dana Abrahamowi: „Przez wiarę Abraham, gdy był poddawany Bożej próbie, nie zawahał się złożyć w ofierze swego jedynego syna Izaaka, tego, z którym wiązała się obietnica: Przez Izaaka otrzymasz potomstwo”  (Hbr 11:17, BWP). Tę kwestię, kto jest większy, Melchizedek czy Abraham?  Pismo święte bezspornie rozstrzyga na korzyść Abrahama (Hbr 7:6-7), który jest większy niż Melchizedek. Wobec tego bezspornego faktu, że Abraham jest większy od Melchizedeka, nie można dowodzić, że Melchizedek jest Bogiem, czyli przedwiecznym Chrystusem, ponieważ takie porównanie człowieka z Bogiem, byłoby wielce niestosowne.

Melchizedek prototypem kapłaństwa Chrystusa:  Przy rozważaniu kapłaństwa Melchizedeka należy ciągle mieć na uwadze, że Pismo Święte wielokrotnie mówi, że kapłaństwo Melchizedeka było tylko tymczasowym wzorem, które miało być zastąpione doskonałym kapłaństwem Chrystusa w Nowym Przymierzu:

„Wyrocznia Jahwe dla Pana mego: Siądź po mojej prawicy, aż Twych wrogów położę jako podnóżek pod Twoje stopy. (…) Przy Tobie panowanie w dniu Twej potęgi, w świętych szatach [będziesz]. Z łona jutrzenki jak rosę Cię zrodziłem. Jahwe przysiągł i żal Mu nie będzie: Tyś Kapłanem na wieki na wzór Melchizedeka” (Ps 110:1.3-4, BT/ II, 1971).  Śmierć Chrystusa na golgocie, jest równoznaczna z narodzeniem i powołaniem do bytu arcykapłana Nowego Przymierza – Chrystusa, co dokonało się  na golgocie, gdzie Chrystus Pan złożył doskonałą ofiarę z samego siebie, i stał się arcykapłanem Nowego Przymierza:  „Chrystus również nie sam według własnego uznania zdobył sobie sławę przez to, że stał się arcykapłanem. Uczynił to Ten, który powiedział do Niego: Jesteś moim Synem. Ja dziś Ciebie zrodziłem. (Hbr. 5:5, BWP). Zrodzenie Chrystusa, arcykapłana Nowego Testamentu, nie nastąpiło przed stworzeniem świata, lecz to proroctwo wypełniło się dopiero „u kresu czasów”, na Golgocie.  Pismo mówi, że Chrystus pełni urząd arcykapłana, dopiero po złożeniu odkupieńczej ofiary i przelaniu swojej krwi za grzechy świata: „Chrystus wszedł bowiem nie do świątyni zbudowanej rękami ludzkimi, będącej jedynie [słabym] odbiciem świątyni prawdziwej; wszedł do samego nieba, aby teraz wstawiać się za nami u Boga, a nie po to, aby składać ciągle na nowo ofiarę jak arcykapłan ziemski, który co roku wchodzi do świątyni z krwią cudzą. W przeciwnym razie musiałby cierpieć po wielokroć od początku świata. A wiadomo przecież, że pojawił się właśnie teraz u kresu czasów, i to jeden raz tylko, żeby zgładzić grzechy ludzkie przez ofiarę, jaką złożył z samego siebie” (Hbr 9:24-26, BWP).

Stał się więc Chrystus arcykapłanem przez złożenie ofiary z samego siebie, na krzyżu golgoty. Tak jak arcykapłan Starego Przymierza nie mógł wstąpić do miejsca najświętszego w przybytku ziemskim i stanąć przed majestatem Boga, zanim nie złożył ofiary za grzechy swoje i swojego domu, tak też i Chrystus, nie mógłby wstąpić do miejsca najświętszego, w przybytku niebieskim, zanim najpierw nie złożył doskonałej ofiary z samego siebie za grzechy świata:  „Ale Chrystus, zjawiwszy się jako arcykapłan dóbr przyszłych, przez wyższy i doskonalszy, i nie ręką – to jest nie na tym świecie – uczyniony przybytek,  ani nie przez krew kozłów i cielców, lecz przez własną krew wszedł raz na zawsze do Miejsca Świętego, zdobywszy wieczne odkupienie”  (Hbr 9:11-12, BT).

Czy Chrystus jest Bogiem ponad wszystko? (Rz 9:5)

Wielu studentów Biblii jest głęboko przekonanych, że Jezus jest prawdziwym Bogiem. W tym przekonaniu utwierdza ich tekst z listu do Rzymian 9:5, który we wszyskich przekładach Biblii tak został sformułowany, jakoby Paweł uczył o tym, że Chrystus jest Bogiem ponad wszystko:

„Do nich należą praojcowie, z nich również jest Chrystus według ciała, który jest ponad wszystkim, Bóg błogosławiony na wieki. Amen“  (Rz. 9:5 BT).

Wielu czytelników Biblii nie przypuszcza, że ten tekst jest zmanipulowany i że jego wypowiedź jest całkowicie przeciwna nauczaniu apostoła Pawła, który w innych swoich pismach mówi o Jezusie i jego tożsamości. Nigdzie Paweł nie mówi tego, że Chrystus jest: Błogosławionym Bogiem ponad wszystko”.

Przyczyną błędnego przetłumaczenia tej frazy jest to, że greckie rękopisy były pisane jednym ciągiem bez znaków przestankowych, dlatego tłumacze o trynitarnym przekonaniu, tak stawiali znaki przestankowe, jak im to sugerowało ich własne trynitarne zrozumienie.

Aby właściwie zrozumieć, co Paweł powiedział w Rz 9:5, należy zapoznać się z innymi paralelnymi jego wypowiedziami na temat istoty Boga Ojca 0raz Mesjasza syna Ojca.  Apostoł Paweł jako Żyd stosował biblijną nomenklaturę odnośnie Najwyższego Boga, (Ps 41:14 Ps 72:18 BT). We wszystkich swoich wypowiedziach Paweł czyni zawsze wyraźną różnicę pomiedzy Bogiem Ojcem a jego synem Chrystusem. Żydzi wyrażając się o Najwyższym Bogu rzadko używali własnego imienia Bożego, lecz mówiąc o Bogu używali przymiotnika: “Błogosławionego”, lub “Świętego”,  i tak też  mówi o Najwyższym Bogu arcykapłan Kajfasz podczas przesłuchania Jezusa:

Lecz On milczał i nic nie odpowiedział. Najwyższy kapłan zapytał Go ponownie: Czy Ty jesteś Mesjasz, Syn Błogosławionego? (Mk 14:61).

Przymiotnik „błogosławiony“ gr. eulogetou (εὐλογητοῦ) został osiem razy użyty w Nowym Testamencie i tylko w odniesieniu do Boga Ojca:

Błogosławiony (eulogetou) Pan, Bóg Izraela, że nawiedził lud swój i dokonał jego odkupienia, I wzbudził nam mocarnego Zbawiciela w domu Dawida sługi swego“   (Łk 1:68-69).

Wyraz eulogetos w nomenklaturze Pawła jest używany tylko w odniesieniu do Boga Ojca, i nigdy nie został przez Pawła użyty w odniesieniu do Mesjasza Syna Bożego:

„ponieważ zamienili Boga prawdziwego na fałszywego i oddawali cześć, i służyli stworzeniu zamiast Stwórcy, który jest błogosławiony (eulogetos) na wieki. Amen.“   (Rz 1:25).

„Błogosławiony (eulogetos) Bóg i Ojciec Pana naszego Jezusa Chrystusa, Ojciec miłosierdzia i Bóg wszelkiej pociechy“    (2Ko 1:3).

„Bóg i Ojciec Pana naszego Jezusa Chrystusa, Ten, który jest błogosławiony (eulogetos) na wieki, wie, że nie kłamię“ 2Ko 11:31.

„Niech będzie błogosławiony (eulogetos) Bóg i Ojciec Pana naszego Jezusa Chrystusa; który napełnił nas wszelkim błogosławieństwem duchowym na wyżynach niebieskich – w Chrystusie“      (Ef 1:3).

Powyższe teksty dowodzą, że błogosławionym Bogiem dla apostoła Pawła jest jedynie Bóg Ojciec, lecz tłumacze Biblii uczynili z jednorodzonego syna Ojca i Pomazańca Bożego, ponad wszystkim  „błogosławionego Boga“. Apostoł Paweł nie jest w swojej nauce odosobniony, dokładnie tak samo uczy apostoł Piotr, dla którego błogosławionym Bogiem jest tylko Bóg, i Ojciec naszego Pana Jezusa Chrystusa:

„Niech będzie błogosławiony (eulogetos) Bóg i Ojciec Pana naszego Jezusa Chrystusa. On w swoim wielkim miłosierdziu przez powstanie z martwych Jezusa Chrystusa na nowo zrodził nas do żywej nadziei“   (1Pt 1:3).

Dla apostołów Piotra i Pawła błogsławionym Bogiem i ojcem naszego Pana Jezusa jest tylko niebieski Ojciec, lecz apologeci trynitarni wmawiają, maluczkim, że apostoł Paweł w liście do Rzymian 9:5 uczynił wyjątek i nazwał Mesjasza nie tylko błogosławionym Bogiem , lecz także Bogiem ponad wszystko. Chrystus Pawła nie jest Bogiem ponad wszystko i nauka o Trójcy w listach apostoła Pawła nie występuje, a jednym Ojcem i Bogiem wszystkich ludzi, był dla Pawła jedynie Bóg Ojciec:

„ „jeden Bóg i Ojciec wszystkich, który jest ponad wszystkimi, przez wszystkich i we wszystkich“   (Ef 4:6 BW).

Nauka Pawła o jedynym i błogosławionym Bogu:  „Ukaże je, we właściwym czasie, błogosławiony i jedyny Władca, Król królujących i Pan panujących, jedyny, mający nieśmiertelność, który zamieszkuje światłość niedostępną, którego żaden z ludzi nie widział ani nie może zobaczyć: Jemu cześć i moc wiekuista! Amen“   (1Tym 6:15-16 BT).

Rzymian 9:5, według trynitarnego przekładu stoi w rażącej sprzeczności z wiarą i nauką natchnionych autorów Pisma, dla których istniał tylko jeden Bóg: Czyż nie mamy wszyscy jednego Ojca? Czyż nie stworzył nas jeden Bóg? Dlaczego oszukujemy jeden drugiego, znieważając przymierze naszych przodków? (Mal 2:10)

Izraelici jako naród przez Boga wybrany mają szczególne powody chwalenia Boga, ponieważ zostali przez niego obdarzeni wielkimi przywilejami, do których należy: wybranie Abrahama, którego potomkiem jest Chrystus.

Izraelitom Bóg objawił przez proroków prawdę o prawdziwej wierze i służbie Bogu.  Izraelitom  Bóg objawił swoje święte i wieczne prawo miłości. Izraelitom Bóg objawił i zawierzył wszystkie obietnice Ewangelii Bożej.  Z Izraela pochodzi Zbawiciel świata Jezus, i ponad tym wszystkim, stoi jedyny i ,błogosławiony na wieki Bóg:

Z nich są patriarchowie i z nich wywodzi się Chrystus według rodowodu. Bóg, który jest ponad (tym) wszystkim, niech będzie błogosławiony na wieki. Amen.  (Rzym 9:5, przekład własny Szołtysek)

 

Nikogo też na ziemi nie nazywajcie waszym Ojcem

Chrystus Pan nakazał swoim naśladowcom, aby żadnego człowieka nie obdarzać boską czcią i nie uznawać ojcem religii, decydującym w co należy wierzyć, ponieważ jedynym nieomylnym autorytetem w kwestii wiary i zbawienia jest Bóg: „Każde dobro jakie otrzymujemy, i wszelki dar doskonały zstępuje z góry, od Ojca światłości, u którego nie ma przemiany ani cienia zmienności” (Jak 1:17).

Prawdziwą światłością oświecającego każdego człowieka jest Jezus Chrystus: „Ja przyszedłem na świat jako światło, aby każdy, kto we Mnie wierzy, nie pozostawał w ciemności.” (Ew. Jana 12:46)

Naśladowcy Jezusa Chrystusa czynią wolę Ojca, który jest w niebie (Mat 7,21), a przez wiarę w jego Syna stają się synami Boga Ojca (Gal 3:26). Świat nie poznał Boga Ojca (Jan 17,25), dlatego dzieci Boże zmuszeone są odłączyć się od tych co zamiast Boga czczą stworzenie; Przeto wyjdźcie spośród nich i odłączcie się od nich, mówi Pan i nie tykajcie tego, co nieczyste, a Ja was przyjmę i będę wam Ojcem, a wy będziecie moimi synami i córkami – mówi Pan Wszechmogący” (2 Kor 6:17-18 BT)

Boga Ojca nie można czcić według nauk i dogmatów ludzkich (Mar 7,7), lecz jedynie zgodnie z jego wolą objawioną w Piśmie Świętym. (Jan 4, 23-24), Bóg jest miłością, dlatego czcić Boga znaczy miłować ludzi (1Jan 4,7-8), co można okazać tylko przez stosowanie się do przykazań Bożych (Jan 15, 8-10). Kto nie czci Boga Ojca w duchu, to znaczy przez posłuszeństwo jego przykazaniom, zabraniającym czcić obrazy, ten nie czci Boga wcale, gdyż Bóg jest duchem i nie można go czcić przez adorowanie obrazów i figur, ani przez odprawianie ceremonii mszy świętej i składanie Bogu ofiar, lecz jedynie przez posłuszeństwo jego woli objawionej w świętym dekalogu: Miłość zaś polega na tym, abyśmy postępowali według Jego przykazań. Jest to przykazanie, o jakim słyszeliście od początku, że według niego macie postępować. Każdy kto wybiega zbyt naprzód, a nie trwa w nauce Chrystusa, ten nie ma Boga. Kto trwa w nauce (Chrystusa), ten ma i Ojca , i Syna”  (2 Jan 6)

Zadaniem Jezusa Chrystusa na ziemi było objawienie ludziom woli Ojca niebieskiego (Jan 6,40). Jezus zrodzony przez Ducha Bożego przyszedł na świat, aby wszystko naprawić i uchronić rodzinę ludzką z przekleństwa grzechu, którym jest śmierć i wieczny niebyt: „Albowiem Ojciec sam was miłuje, bo wyście Mnie umiłowali i uwierzyli, że wyszedłem od Boga” (Jan 16,27).

Jezus jako nowy Adam przyszedł w imieniu Ojca, przeto ci co w Chrystusa wierzą, chrzczą się w Jego imię i zawierają z Bogiem Ojcem nowe przymierze (Hebr 8,10-11), i stają się uczniami Boga Ojca. (Jan 6,45). Nie mogą uznawać więc dzieci Boże żadnego autorytetu ziemskiego w sprawach wiary, jak tylko Jezusa Chrystusa, którego Ojciec posłał, jako swojego proroka, natchnionego Duchem Ojca. Jedynie ten, który przez Boga Ojca został zrodzony opowiedział nam o Ojcu (Ew. Jana 12:-49-50). Dla chrześcijan istnieje tylko jedno ojcostwo i jedno synostwo, które od Boga pochodzi (Ef 3:14-15). Dlatego dzieci Boże nie zginają kolan przed człowiekiem, który ośmiela się zwać „ojcem świętym” i przywłaszcza sobie chwałę, która jedynie Bogu Ojcu się należy: Niech będzie błogosławiony Bóg i Ojciec Pana naszego Jezusa Chrystusa, który napełnił nas wszelkim błogosławieństwem duchowym na wyżynach niebieskich – w Chrystusie. (Ef 1,3).

Apostoł Piotr poleca wierzącym, aby czcić tylko tego, który w synu swoim okazał światu swoje miłosierdzie: „Niech będzie błogosławiony Bóg i Ojciec Pana naszego Jezusa Chrystusa. On w swoim miłosierdziu przez powstanie z martwych Jezusa Chrystusa na nowo zrodził nas do żywej nadziei” (1Piotr 1,3)

Przywłaszczenie sobie przez biskupa Rzymu tytułu: „Ojciec święty”, jest zaparciem się Chrystusa i pokory panującej wśród apostołów. Kto został przez Boga do służby w Kościele Boga żywego powołany, temu jest wywyższenie i rywalizacja o pierwszeństwo całkowicie obca: „Nie tak ma być między wami; ale ktokolwiek by chciał między wami być wielki, niech będzie sługą waszym. I ktokolwiek by chciał być między wami pierwszy, niech będzie sługą waszym” (Mt 20:26-27 Bw).

Chrystus Pan nie ustanowił w pośród swojej trzody żadnej hierarchicznej władzy na czele z papieżem, o czym pouczył nas apostoł Paweł: „I on ustanowił jednych apostołami, innych prorokami, innych ewangelistami, innych pasterzami i nauczycielami” (Ef 4:11).

Do sprawowania urzędów w Kościele Bożym powoływał sam Bóg, obdarzając powołanych specjalnym darem łaski, gr. χαρισμα (charisma). Daru Ducha Świętego uzdalniającego do pełnienia posługi w Kościele Bożym nie można było kupić za pieniądze (Dzieje Ap 8,20), jak to praktykowano jeszcze do niedawna w Kościele rzymskokatolickim, ponieważ o tym, komu ten charyzmatyczny dar łaski miał być udzielony decydował tylko Bóg: „Różne są dary łaski, lecz ten sam Duch; różne też są rodzaje posługiwania, ale jeden Pan; różne są wreszcie działania, lecz ten sam Bóg, sprawca wszystkiego we wszystkich. Wszystkim zaś objawia się Duch dla (wspólnego) dobra. Wszystko zaś sprawia jeden i ten sam Duch, udzielając każdemu tak jak chce” 1Kor 12:4-7.11 BT.

W apostolskiej wspólnocie sprawowane były różne posługi do budowania „Ciała Chrystusowego”, czyli kościoła Bożego (Ef 4:11-12) i Pismo Święte wyszczególnia wszystkie z tych posług, a nawet te najbardziej proste (1Kor 12:8-10 BW), lecz nigdzie nie wymienia tak ważnej funkcji, rzekomo przez Chrystusa ustanowionej, jaką jest „Prymat Piotra” sprawowany w Kościele rzymskim: „I mianowicie niektórych Bóg postanowił w kościele: najpierw apostołów, po wtóre proroków, po trzecie nauczycieli, następnie dar mocy, potem dary uzdrawiania, wspomagania, rządzenia, różności języków, tłumaczenia mów” (1Kor 12:28 BW).

W księdze Dziejów Apostolskich opisane są dzieje i rozwój Kościoła Bożego na przestrzeni około 30-tu lat po wniebowstąpieniu Jezusa Chrystusa, i nie znajdujemy w tej księdze ani jednej wzmianki o Piotrze, jako „opoce” na której budowany miał być Kościół Boży. Działalność misyjna Piotra, jest w Piśmie Świętym szeroko opisana, lecz o jego rzekomej kierowniczej roli w apostolskim Kościele pisarze Nowego Testamentu nie wspominają ani jednym słowem. Dary Ducha Świętego były udzielane w celu wykonywania posługi duszpasterskiej i nie miały charakteru władzy wykonawczej, ustawodawczej, sądowniczej, ani też politycznej. Dlatego Chrystus Pan, ze szczególnym naciskiem polecił swoim naśladowcom, aby nie pozwalali tytułować się przywódcami: ”Ani nie pozwalajcie się nazywać przewodnikami, gdyż jeden jest przewodnik wasz, Chrystus” (Mat 23,10). Występujący w tym wierszu grecki wyraz: kathegetes gr. καθηγετης, co znaczy „przewodnik”, co trafnie oddaje przekład niemiecki słowami: Führer“ oraz  Hegemonie. Chrystus Pan oświadczył kategorycznie swoim uczniom, że jego Kościół nie będzie rządzony według praw tego świata: „A on rzekł do nich: Królowie narodów panują nad nimi, a ich władcy przyjmują nazwę dobroczyńców (Łuk 22,25), lecz „Nie tak będzie między wami” (Mat 20,26).

„Nie tak będzie między wami” powiedział Chrystus Pan do swoich uczniów. To zarządzenie Chrystusa zostało przez rzekomych następców Piotra odrzucone i podeptane, gdyż od czasów cesarza Konstantyna Kościół rzymskokatolicki jest królestwem rządzonym według praw tego świata. Odstępstwo rozpoczęło się w IV. wieku, gdy sukcesję po cesarzu Konstantynie przejęli biskupi Rzymu, którzy po przeniesieniu stolicy cesarstwa przez cesarza do Konstantynopola, zgłosili pretensję do cesarskiego tytułu Pontifex Maximus i przyjęli go ze wszystkimi przysługującymi mu honorami, jako władcy świeccy, oraz jako najwyżsi kapłani religii Rzymu. Chrystus Pan powiedział do swoich uczniów: nie tak będzie między wami  ,lecz ci rzekomi następcy Chrystusa sięgnęli po władzę nad całą ziemią i włożyli na swoje głowy nie tylko pojedynczą, lecz potrójną koronę, a tym, którzy odważyli się zakwestionować ich roszczenia, wyklinali i grozili ogniem piekielnym (patrz dictatus papae).

Chrystus Pan powiedział do uczniów;  nie zdobywajcie złota ani srebra …” (Mat 10,9), a oni oślepieni rządzą bogactwa wyklinali królów sprzeciwiających się ich nieumiarkowanej żądzy bogactwa. Chrystus nakazał swoim uczniom, aby się strzegli, i nie odważyli się z dobrodziejstw świętej Ewangelii, uczynić procederu handlu i zysku: „Darmo otrzymaliście, darmo dawajcie”  (Mat 10,8), a oni łaskę i miłosierdzie Boga Ojca sprzedają za pieniądze, i handlują odpuszczeniem grzechów.

Papieże przeniknięci rządzą bogactwa i władzy, pod pretekstem obrony wiary katolickiej, zwoływali rycerstwo katolickiej Europy, i organizowali wyprawy krzyżowe. Tym zaś, którzy w tych wyprawach brali udział, gwarantowali i obiecywali sowitą zapłatę, i dożywotne odpuszczenie grzechów. Taką pseudo ewangelię głosili przez wiele wieków. Ci „święci ojcowie”, są odpowiedzialni za śmierć niezliczonej rzeszy istnień ludzkich, i za niesłychany ogrom cierpień, jakie oni w imieniu Boga Ojca oraz Chrystusa zadali ludziom, Oni swoimi haniebnymi czynami zniesławiali imię Boga Ojca, oraz jego Syna Jezusa Chrystusa, i zamiast głosić ewangelię miłości terroryzowali świat i straszyli narody piekielnym ogniem. Wyklinali, skazywali ludzi na wygnanie i śmierć, a ich szczególnym osiągnięciem jest powołanie świętej Inkwizycji, której udzielili swojego ojcowskiego błogosławieństwa. Papieże swoimi grzechami wołającymi o pomstę Bożą do nieba zhańbili imię Boga i jego Ewangelię. Oni nazwali siebie zastępcami Chrystusa na ziemi  „VICARIVS FILII DIE”, i oni zwiedli chrześcijańskie narody do czczenia obrazów i uprawiania bałwochwalstwa. O mającej się w kościele Chrystusa pojawić się odstępczej mocy, nazwanej „człowiekiem grzechu”, oraz „synem zatracenia” przepowiadali prorocy i apostołowie: ”Niech was w żaden sposób nikt nie zwodzi, bo [dzień ten nie nadejdzie], dopóki nie przyjdzie najpierw odstępstwo i nie objawi się człowiek grzechu, syn zatracenia, który się sprzeciwia i wynosi ponad wszystko, co nazywa się Bogiem lub tym, co odbiera cześć, tak że zasiądzie w świątyni Boga dowodząc, że sam jest Bogiem” 2 Tes 2:3-4 BT.

Żadna ziemska władza na świecie tak się nie wywyższyła, jak rzekomi następcy Chrystusa, którzy przywłaszczyli sobie władzę nad Kościołem Bożym, i żądają dla siebie boskiej i ojcowskiej czci. Umiłowany uczeń Pana Jezusa Jan, przestrzegał wiernych, że Antychryst przyjdzie do Kościoła Bożego (1Jan 2,18), lecz jego przestrogi nie uchroniły ludu Bożego przed zwiedzeniem, Dz 2:,28-30;  Ap 2:12-17. Haniebne uczynki papieskich ojców znane są całemu światu, lecz pozorni chrześcijanie zamykają na te fakty oczy i popierają ten religijny system (2Tes 2:11-12), dlatego grozi im potępienie i utrata zbawienia, (2Tes 1,8): „Dlatego Bóg dopuszcza działanie na nich oszustwa, tak iż uwierzą kłamstwu, aby byli osądzeni wszyscy, którzy nie uwierzyli prawdzie, ale upodobali sobie nieprawość. Lecz my zawsze winniśmy dziękować Bogu za was, bracia umiłowani przez Pana, że wybrał was Bóg do zbawienia jako pierwociny przez uświęcenie Ducha i wiarę w prawdę. (2 List do Tesaloniczan 2:11-13, BT).

Objawem religijnej ciemności i kompletnej nieznajomości Pisma Świętego przez katolików, jest oddawanie boskiej czci Ojcu Świętemu Pawłowi II, który zezwalał na to, aby ludzie upadali przed nim na kolana i oddawali mu boską cześć. Czyżby papieżowi nie znane były słowa Chrystusa, że cześć i chwała należy się wyłącznie Bogu Ojcu? Tego papież nie nauczył się od apostoła Piotra, ponieważ on nigdy, by na coś takiego nie zezwolił, (Dzieje Ap 10:26). Tego nie nauczył się też papież od anioła Bożego, który stanowczo wzbraniał się przyjąć pokłon od Jana, Ap 17:10. Czcić papieża jak Boga i padać przed nim na kolana, jak to czyni lud katolicki, jest bałwochwalstwem, i nie ma z prawdziwą chrześcijańską religią nic wspólnego. Kto modli się do zmarłego człowieka o wstawiennictwo przed Bogiem, ten popełnia grzech bałwochwalstwa, przestępując przykazanie Boże, i jawnie znieważa swego Stwórcę: „abyście nie postąpili niegodziwie i nie uczynili sobie rzeźby przedstawiającej podobiznę mężczyzny lub kobiety“ (5 Mojż 4, 16).

Cóż to za chrześcijanie, że nie wiedzą jak Chrystus uczył swoich naśladowców czcić Boga Ojca ? Wy zatem tak się módlcie: Ojcze nasz, który jesteś w niebie, niech się święci imię Twoje!” (Mat 6,9).

Cześć i uwielbienie oddawane zmarłemu papieżowi Janowi Pawłowi jest świadectwem kompletnej ignorancji nauki Chrystusa przez katolików. Tak samo modlili się poganie do swoich bożków, których sami sobie uczynili, przypisując im boskie atrybuty, co oczywiście było złudą i zabobonem. Tak jak dawniej poganie żądali włączenia swoich idoli do rzymskiego panteonu bogów, (świętych) tak samo lud katolicki, domaga się, aby papież Jan-Paweł II został niezwłocznie kanonizowany i wyniesiony na ołtarze. Dlaczego to robią, dlaczego uciekają się do ludzkich idolów, dlaczego nie wierzą w pośrednictwo Chrystusa? Dlaczego modlą się do śmiertelnego człowieka, który spoczywa w grobie i proszą go, aby się za nimi przed obliczem Boga wstawiał ? Czyżby nie słyszeli i nie czytali tych jasnych słów Pisma Świętego: „Albowiem jeden jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek, Chrystus Jezus” (1Tym 2:5 BT).

Tylko przez Chrystusa, który zmartwychwstał i został wywyższony na prawicę Bożą, dzieci Boże mają przystęp do Boga Ojca (Efez 2,18), lecz Kościół katolicki zasłonił ukrył pośrednictwo Chrystusa, stawiając na drodze do niego Maryję. W Kościele rzymskokatolickim jedyny Bóg i Ojciec Pana Jezusa, został ogołocony z przynależnej mu chwały, a jedyne pośrednictwo Chrystusa zostało zastąpione pośrednictwem Maryji, rzekomej matki Bożej: „Nikogo też na ziemi nie nazywajcie waszym Ojcem; jeden bowiem jest Ojciec wasz, Ten w niebie”  (Mat 23:9 BT).

Czym jest „logos” w Janowym prologu?

Wokół Janowego prologu  toczy się już bardzo długo namiętny spór, o to  czym jest „logos” w Janowym prologu. Interpretacja prologu powinna być interpretowana w kontekście biblijnym, ponieważ autorem tego prologu nie jest  jakiś filozof grecki, lecz Izraelita znający doskonale Pisma.  Każdy student Pisma Świętego musi sobie sam wyrobić zdanie – czym, albo kim jest Logos w prologu Jana. Apostoł Jan pisząc ten prolog z całą pewnością nie miał na myśli więcej bogów, niż tylko jednego Boga, dlatego trynitarna interpretacja prologu jest nadużyciem tego, co miał na myśli apostoł Jan. Nie mógł apostoł Jan pisać o jakiejś rzekomej drugiej osobie Trójcy, ponieważ był Żydem wyznającym monoteizm i odwoływanie się trynitarnych teologów do prologu Jana, jako dowodu istnienia Trójcy oraz preegzystencji Chrystusa jest deformacją nauki apostoła Jana.

Prolog Jana 1:1-2, jest interpretowany w oderwaniu od kontekstu Biblii (Ks. Izajasza. 43:11-13). „Słowo” w prologu Jana nie jest drugą osobą Trójcy, lecz jest mocą Wszechmogącego Boga. W greckim tekście Janowego prologu czytamy: „kai theos en ho logos“, co znaczy, że nie jakiś inny Bóg był tym „słowem”, lecz logos, czyli  wypowiedziane słowo Boga Ojca było tym słowem: Wtedy Bóg rzekł: „Niechaj się stanie światłość! I stała się światłość”. (Rodzaju 1:3)

Wyrzeczone słowo Wszechmogącego Boga jest Duchem, przez którego wszystko się stało. Jeżeli we wszystkich Bibliach świata (Ew. Jana 1:1) jest napisane: A Bogiem był Logos (Słowo) i wszystko przez logos powstało, to dlaczego trynitarne chrześcijaństwo w to nie wierzy? Jeżeli pierwsze zdanie Pisma Świętego mówi, że: „Na początku Bóg stworzył niebo i ziemię” , to jest oczywiste, że niebo i ziemię stworzył Pan Bóg, przez swoje wyrzeczone i wszechmocne słowo „logos”. Lecz trynitaryzm dopatruje się, że tym „logos” jest druga osoba Trójcy Bóg-Syn.  Jeżeli pierwsze zdanie Biblii mówi, że „Na początku Bóg stworzył niebo i ziemię” , to skąd nagle filozofowie trynitaryzmu dopatrzyli się w prologu Jana drugiego „Bóga-Syna”, czyli rzekomą osobę „logosa”  stworzyciela”?  Apostoł Jan był czcicielem jedynego Boga Ojca, tak samo jak czcicielem Boga Ojca był Pan Jezus, (Ew. Jana 8:49), który uczynił uczonym w piśmie zarzut, że nie oddają czci jedynemu Bogu:

Jakże możecie wierzyć wy, którzy nawzajem od siebie przyjmujecie chwałę, a nie szukacie chwały pochodzącej od tego, który jedynie jest Bogiem? (Ew. Jana 5:44, BW).

Skąd nagle według interpretacji trynitarian, pojawia się w prologu drugi Bóg trójcy? Ten drugi Bóg, którego dopatrzyli się w prologu tranitarianie, jest równy Bogu Ojcu, i świat rzekomo przez niego został stworzony, o czym Mojżesz i prorocy nic nie wiedzą.  Apostoł Jan w prologu objawił wielką prawdę Ewangelii Bożej, że tak jak wszystko zostało powołane do bytu przez słowo Wszechmogącego Boga Jahwe Zastępów (Ks. Malachiasza 2:10), tak też zbawienie świata stało się przez logos, czyli przez wyrzeczone słowo Jahwe Zastępów, które próżno się nie wraca: „… tak słowo raz wypowiedziane, do mych ust już nie wraca, póki nie spowoduje skutków i tego, co chciałem, i nie wypełni swego posłannictwa  (Ks Izajasza 55:11).

Tak jak wszystko zostało powołane do bytu przez wszechmocne słowo Boże, (Hbr 11:3, BT; 2 List Piotra 3:5, BW), tak samo też zbawienie świata dokonane zostało przez wszechmocne słowo Jahwe Zastępów: „Ja od początku zwiastowałem to, co będzie, i z dawna to, co jeszcze się nie stało. Ja wypowiadam swój zamysł, i spełnia się on, i dokonuję wszystkiego, czego chcę. Przywołuję ze Wschodu ptaka drapieżnego, a z ziemi dalekiej męża, który wykona mój zamysł; jak powiedziałem, tak to wykonuję, jak postanowiłem, tak to czynię” (Ks. Izajasza 46:10-11, BW).

Mesjańskie proroctwa mówią, że Jahwe Zastępów postanowił ród ludzki wybawić przed wieczną zagładą, tę obietnicę Bóg uczynił tysiącom pokoleń ludzkich już w czasie zaprzeszłym, (1 Ks. Kronik 16:15), i ten swój zamiar Jahwe Pan postanowił objawić Abrahamowi: „… a Jahwe mówił sobie: czyż miałbym zataić przed Abrahamem to, co zamierzam uczynić? Przecież ma się on stać ojcem wielkiego i potężnego narodu, i przez niego otrzymają błogosławieństwo wszystkie ludy ziemi” (Ks. Rodzaju 18:17-18, BT II).

Obietnica jaką Bóg uczynił światu w nasieniu Abrahama, była od wieków i rodzajów zakryta (Kol 1:26;  Rz 16:25), lecz gdy wypełnił się czas (Gal 4:4), wtedy słowo obietnicy (logos) tało się rzeczywistością i Chrystus Pan narodził się na świat: „A Słowo stało się człowiekiem i zamieszkało między nami, i widzieliśmy Jego chwałę, chwałę, jaką otrzymał od Ojca Jednorodzony, pełen łaski i prawdy” (Ew. Jana 1:14, Biblia Poznańska).

Czy słowo obietnicy, logos, które było u Boga stało się drugim Bogiem? To nie druga osoba Trójcy „Bóg-Syn” stał się rzekomo ciałem, lecz słowo obietnicy Bożej  stało się „ciałem”, i Jezus zrodzony z dziewicy Marii narodził się na świat, jako obiecany Mesjasz:  Z jego to potomstwa, stosownie do obietnicy, wyprowadził Bóg Izraelowi Zbawiciela Jezusa.”  (Dzieje Ap. 13:23).  Trynitarny wykład, że logos-słowo w prologu Jana jest drugim bogiem trójcy, przez którego świat został stworzony, nie jest nauką Biblii, lecz jest deformacją nauki apostoła Jana. Teolodzy trynitaryzmu wykręcają prolog przypisując Janowi, że uczy o istnieniu dwóch bogów.  Jan w pełni identyfikował się z nauką Pana Jezusa, który, wyjaśnił Magdalenie w sposób nie budzący najmniejszej wątpliwości, że jego Bogiem oraz  Bogiem jego braci, jest Bóg Ojciec: „Rzekł do niej Jezus: Nie zatrzymuj Mnie, jeszcze bowiem nie wstąpiłem do Ojca. Natomiast udaj się do moich braci powiedz im: Wstępuję do Ojca mego i Ojca waszego oraz do Boga mego i Boga waszego”  (Ew. Jana 20:17, BT).

Kościół rzymskokatolicki w wyznaniu Nicejsko-Konstantynopolitańskim (381), zapiera się Chrystusa Nazareńskiego, zrodzonego w Betlejem. Katolickich interpretatorów prologu Jana, całkowicie dyskwalifikuje trynitarny politeizm, potępiony przez Pismo Święte, jako grzech bałwochwalstwa. Mesjańskie proroctwa przepowiadały, że Mesjasz Syn Boży, będzie pochodził spośród braci Izraela (Ks. Pwt 5:18:15), dlatego trynitarna interpretacja prologu, że Jezus Syn Boży jest drugą osobą trójcy, zrodzoną przed wszystkimi wiekami, jest wielkim religijnym oszustwem, w które uwierzyło wiele chrześcijan. Katolicki dogmat że, Bóg i Ojciec Pana naszego Jezusa Chrystusa, jest Bogiem trójjedynym, istniejącym jako trzy egzystencje, zwane hypostazami”, nie jest nauką Pisma Świętego.

Znaczenie słowa Logos w Starym Testamencie:  W Piśmie Świętym „słowo” wychodzące z ust Boga znaczy o wiele więcej, niż tylko zbiór dźwięków o określonym znaczeniu. Słowo wypowiedziane przez Boga posiada moc i działanie wykonawcze: „Wtedy Bóg rzekł: Niechaj się stanie światłość! I stała się światłość” (Rodz 1:3). Przez słowo Pana powstały niebiosa i wszystkie ich zastępy przez tchnienie ust Jego”  (Ps 33:6). Dowodem obalającym trynitarną naukę, że w Chrystusie ukrywała się druga osoba trójcy „Bóg-Syn”,  który stworzył rzekomo świat jest niedorzecznością, którą  Pismo Święte obala w całej pełni: „Wykazał On je, gdy wskrzesił Go z martwych i posadził po swojej prawicy na wyżynach niebieskich, ponad wszelką Zwierzchnością i Władzą, i Mocą, i Panowaniem, i ponad wszelkim innym imieniem wzywanym nie tylko w tym wieku, ale i w przyszłym” (List do Efezjan 1:20-21, BT).

Pierworodny i Jednorodzony Syn Boga Ojca:  Pieczęciami które nie pozwalają sfałszować pochodzenia i początku Jezusa Chrystusa, są biblijne terminy: pierworodny, hebrajskie – bekôr oraz greckie – prōtotokos. Nowotestamentowe słowo: jednorodzony czyli greckie monogenēs jest niezawodnym weryfikatorem ukazującym prawdziwe pochodzenie Jezusa Chrystusa, który został zrodzony tylko jeden raz i nie przed wszystkimi wiekami, lecz w Betlejem Judzkim, o czym napisał apostoł Jan (Ew Jana 7:42), natomiast prorok Zachariasz prorokował, że Izrael śmierć Mesjasza opłakiwać będzie jako utratę jedynaka i jako utratę pierworodnego Syna:  Na dom Dawida i na mieszkańców Jeruzalem wyleję Ducha pobożności. Będą patrzeć na tego, którego przebili, i boleć będą nad nim, jak się boleje nad jedynakiem, i płakać będą nad nim, jak się płacze nad pierworodnym. (Ks. Zachariasza 12:10, BT).

Słowo bekôr pochodzi z wielowiekowej kultury starego Izraela, w którym pierworództwo miało bardzo ważne socjalne znaczenie. Bekôr znaczy “pierwszy syn“, i to słowo nie posiadało w hebrajskim języku ontologicznego znaczenia, jak gmatwają to trynitarni teolodzy, aby zaciemnić  jego biblijne znaczenie. Słowo bekôr wyklucza istnienie dwóch pierworodnych synów, ponieważ tylko pierworodny syn jest dziedzicem i tylko jemu należy się spadek po ojcu, (Ew. Mateusza 21:38). Bóg Ojciec nie posiada dwóch pierworodnych synów, jednego zrodzonego rzekomo przed wszystkimi wiekami, a drugiego zrodzonego w Betlejem.  Tylko ten jeden Syn zrodzony na ziemi, którego widzieli apostołowie jest Jednorodzonym Synem Bożym (Ew. Jana 1.14).

Nicejsko – konstantynopolitańskie wyznanie wiary jest fałszerstwem Ewangelii Bożej, ponieważ biblijny termin: jednorodzony odnosi się wyłącznie do stworzeń, a nie do Boga, ponieważ kto jest zrodzony, ten nie jest i nie może być Bogiem. Kwintesencją Ewangelii Bożej jest prawda, że, Bóg tak umiłował świat, że powołał do bytu Jednorodzonego Syna, aby uratować ludzi przed wieczną zagładą: „Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne” (Ew. Jana 3:16, BT). Egzegeci Pisma Świętego, aby poprzeć trynitarną sofistykę, wzbili się na szczyt absurdu, tłumacząc werset 18 z pierwszego rozdziału Ewangelii Jana, że Bóg dla zbawienia świata zrodził na świat Boga. Sformułowanie: “Ten Jednorodzony Bóg“ (Ew. Jana 1:18, BT), jest absurdem, ponieważ Bóg nie może być zrodzony, gdyż jest bez początku. Mesjańskie przepowiednie demaskują konstantynopolitańskie wyznanie wiary, o zrodzeniu Pana Jezusa Chrystusa przed wszystkimi wiekami, jako nonsens, ponieważ przepowiadać kogoś w mesjańskich proroctwach Biblii, jako kogoś, kto już od wieczności rzekomo egzystuje, jako druga osoba trójcy, jest niedorzecznością. Apostoł Paweł napisał, że gdy nadszedł przez Boga przewidziany czas, wtedy Bóg posłał na świat, czyli zrodził swego Syna, który narodził się z niewiasty: „Lecz kiedy nadeszła [z dawna określona] pełnia czasu, posłał Bóg Syna swego, który narodził się z niewiasty i był poddany przepisom Prawa [żydowskiego]  (List do Galatów 4:4, BWP). Nie nastąpiła ta pełnia czasu przed wszystkimi wiekami. lecz nastąpiła na ziemi w Betlejem, wtedy to  Bóg sam wskazał kto jest jego Jednorodzonym Synem, i nie miały tego objawić dopiero w późniejszych wiekach katolickie sobory, lecz Pismo objawia, że umiłowanym synem Boga Ojca,  jest Jezus z Nazaretu: „Jego sam Bóg Ojciec obdarzył czcią i chwałą, kiedy to dał się słyszeć głos pochodzący od Majestatu Bożego: Oto Syn mój miły, w którym znalazłem upodobanie. To myśmy słyszeli ten głos z nieba, będąc razem z Nim na górze świętej”  (2 List Piotra 1:17-18).

Bóg przez swoich posłańców proroków obwieścił światu, że jego Jednorodzonym Synem, jest Jezus zrodzony w Betlejem Judzkim. Mesjańskie przepowiednie proroków demaskują dogmat o zrodzeniu Syna Bożego przed wszystkimi wiekami, jako kłamstwo, ponieważ wszystkie mesjańskie proroctwa przepowiadają,  że  Mesjasz Syn Boży,  narodzi się dopiero w przyszłości:

Kiedy wypełnią się twoje dni i spoczniesz obok swych przodków, wtedy wzbudzę po tobie potomka twojego, który wyjdzie z twoich wnętrzności, i utwierdzę jego królestwo. On zbuduje dom imieniu memu, a Ja utwierdzę tron jego królestwa na wieki. Ja będę mu ojcem, a on będzie Mi synem, …”  (2 Ks. Samuela 7:12-14, BT)

Bóg Najwyższy mówi przez proroka: Ja będę mu ojcem, a on będzie Mi synem” ta relacja pomiędzy Ojcem a Synem nastąpiła dopiero po nadzwyczajnym poczęciu Marii, gdy Jachwe Zastępów zecienił Marię, która poczęła i stała się brzemienną: I odpowiadając anioł, rzekł jej: Duch Święty zstąpi na ciebie i moc Najwyższego zacieni cię. Dlatego też to, co się narodzi, będzie święte i będzie nazwane Synem Bożym.  (Łk 1:35). Nie było Syna Bożego, przed stworzeniem świata, ponieważ został dopiero zrodzony z Marii. Nazwanie Jezusa przez Boga Ojca umiłowanym Synem Bożym, nastąpiło podczas chrztu, jak też na Górze Przemienienia, czego  świadkami byli uczniowie, Piotr, Jakub i Jan: „Otrzymał bowiem od Boga Ojca cześć i chwałę, gdy taki oto głos Go doszedł od wspaniałego Majestatu: To jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie. I słyszeliśmy, jak ten głos doszedł z nieba, kiedy z Nim razem byliśmy na górze świętej” (2 List Piotra 1:17-18, BT).

Katolicki dogmat, że “Bóg-Logos“ jest drugą osobą Trójcy oraz Pierworodnym Synem Boga Ojca, zrodzonym przed stworzeniem świata, jest oszustwem, w które uwierzyło wiele narodów. Mesjańskie obietnice i narodzenie Mesjasza, przepowiadane przez proroków Bożych, nie mają z trynitarnym bogiem, rzekomo: „zrodzonym a nie stworzonym”, żadnego związku. Mesjasz Pański przepowiedziany przez Pisma, jest prawdziwie synem Boga, ponieważ był człowiekiem, który był Bogu posłuszny aż do śmierci, dlatego Bóg Ojciec Jezusowi cały świat podda jego władzy: „Tak miało się spełnić słowo proroka Izajasza: Oto mój Sługa, którego wybrałem; Umiłowany mój, w którym moje serce ma upodobanie. Położę ducha mojego na Nim, a On zapowie prawo narodom” (Ew. Mateusza 12:17-18, BT).

Bóg Ojciec wywyższył Jezusa, swego umiłowanego Syna na swoją prawicę, dopiero po dokonaniu przez niego odkupienia świata. Przed czasem stworzenia świata, nikt nie nosił imienia zacniejszego niż Jezus z Nazaretu, który po odkupieniu rodzaju ludzkiego otrzymał imię zacniejsze od aniołów:  “… dokonawszy oczyszczenia z grzechów, zasiadł po prawicy majestatu na wysokościach i stał się o tyle możniejszym od aniołów, o ile znamienitsze od nich odziedziczył imię” (Hbr 1:3-4, BW).

Autor listu do Hebrajczyków napisał, że Bóg Ojciec nigdy do żadnego mieszkańca nieba nie powiedział, że jest jego synem: Albowiem któremuż kiedy z Aniołów rzekł: Tyś jest syn mój, jam cię dziś spłodził? I zasię: Ja mu będę ojcem, a on mnie będzie synem?  (Hbr 1:5, BG).

Nikt przed stworzeniem świata nie nosił imienia Syn Boży, lecz Chrystus Pan to imię odziedziczył wskutek osiągnięcia duchowej harmonii z Bogiem Ojcem (Ew. Jana 10:30)  i przelaniu swojej krwi za swoich braci ludzi:  Dlatego też Bóg Go nad wszystko wywyższył i darował Mu imię ponad wszelkie imię, aby na imię Jezusa zgięło się każde kolano istot niebieskich i ziemskich i podziemnych”  (List do Filipian 2: 9-10, BT).

Początek stworzenia [ Kościoła ] Bożego  Aniołowi Kościoła w Laodycei napisz: To mówi Amen, Świadek wierny i prawdomówny, Początek stworzenia Bożego” (Apokalipsa 3:14).

Według trynitarnej wykładni początkiem „Stworzenia Bożego” jest  „Logos-Bóg” , czyli druga osoba Trójcy, przez którą rzekomo świat został stworzony, co jest interpretacją całkowicie chybioną, ponieważ zdanie:Początek stworzenia Bożegoodnosi się do Syna Człowieczego, który jest pierwszym człowiekiem bez grzechu oraz pierwszym człowiekiem, który na skutek swojej bezgrzeszności mógł zostać z martwych wskrzeszony, (Dzieje Ap. 2:24),  dlatego jest Jezus  początkiem (nowego) „Bożego stworzenia”

On też jest głową ciała, to jest kościoła, który jest początkiem i pierworodnym z umarłych, aby on między wszystkimi przodkował” (List do Kolosan 1:18)

Janowy prolog nie odnosi się do stworzenia świata, „a przez nie (słowo) wszystko się stało, co się stało”, jak interpretują to teolodzy, lecz te słowa odnoszą się do zbawienia świata, którego dokonał Jezus Chrystus. Jezus nie przedstawia się kościołowi w Laodycei, jako stwórca, lecz jako ten, który jest pierwszym, z umarłych który zmartwychwstał, czyli jest, „… pierworodnym między wielu braćmi. (List do Rzymian 8:29)

Paweł nazywa Jezusa Chrystusa nowym Adamem, czyli Pierworodnym Synem Bożym nowego rodu ludzkiego, ponieważ w Jezusie, jako pierwszym człowieku bez grzechu (1List Piotra 2:22), rozpoczyna nowy rozdział rodziny ludzkiej. Pan Jezus jest pierwszym z ludzi, który został z martwych wskrzeszony, (Dzieje Ap. 26:23; 1 List do Kor 15:20. 22-23, BW), dlatego jest nazwany: pierworodnym z umarłych. (Apokalipsa 1:5, BW).

Syn Boży oskarżony o bluźnierstwo?

Wyznawcy trynitaryzmu w argumentacji, że Jezus jest Bogiem, oparli się na fałszywym oskarżeniu Żydów, jakoby Pan Jezus uważał się za Boga, ponieważ Boga nazywał swoim Ojcem: „Dlatego więc usiłowali Żydzi tym bardziej Go zabić, bo nie tylko nie zachowywał szabatu, ale nadto Boga nazywał swoim Ojcem, czyniąc się równym Bogu.” (Ew. Jana 5:18, Biblia Tysiąclecia)

Teolodzy trynitaryzmu nie oparli się na świadectwie największego proroka Jana Chrzciciela, (Ew. Mateusza 11:11), który wydał świadectwo, że Jezus jest przepowiedzianym Mesjaszem i Synem Bożym. lecz oparli się na oszczerstwie uczonych w Piśmie, którzy pomówili Pana Jezusa, że czyni się Bogiem. Pan Jezus za nazwanie Boga swoim ojcem, był zmuszony przed Żydami się usprawiedliwiać. Powołując na Psalm 82, Chrystus odparł kapłanom, że nie popełnił żadnego bluźnierstwa, ponieważ Pismo Święte nazywa również sędziów i królów Izraela bogami (elohim) oraz synami Bożymi, a nie może Pismo się mylić: Odpowiedział im Jezus: «Czyż nie napisano w waszym Prawie: Ja rzekłem: Bogami jesteście? Jeżeli [Pismo] nazywa bogami tych, do których skierowano słowo Boże – a Pisma nie można odrzucić – to jakżeż wy o Tym, którego Ojciec poświęcił i posłał na świat, mówicie: „Bluźnisz”, dlatego że powiedziałem: „Jestem Synem Bożym?” (Ew Jana 10, 34-36 BT).

Teolodzy, aby mieć dowód, że Jezus jest Bogiem równym Ojcu, stanęli po stronie oskarżycieli Jezusa, opierając swoje dowodzenie boskości Jezusa na fałszywym oskarżeniu, i tym samym akceptują oni niesłuszne skazanie Jezusa przez żydowskich przywódców na śmierć. (Mt 26:65-66). Teolodzy powinni odpowiedzieć na pytanie: Czy oskarżenie Żydów przeciwko Jezusowi było uzasadnione? Czy Pan Jezus rzeczywiście zgrzeszył i dopuścił się bluźnierstwa, nazywając Boga swoim ojcem? Nie przypuszczam, ażeby ktokolwiek z wierzących w Jezusa dał twierdzącą odpowiedź, że Żydzi słusznie oskarżyli Pana Jezusa o popełnienie grzechu bluźnierstwa, że czynił się Bogiem: Tymczasem arcykapłani i cała Wysoka Rada szukali fałszywego świadectwa przeciw Jezusowi, aby Go zgładzić. (Ew. Mateusza 26:59, BT).

Oskarżenie, jakie Żydzi wnieśli przeciwko Jezusowi do procesu sądowego przed Piłatem, było oszczerstwem, które miało brzemienne skutki, ponieważ na podstawie tego fałszywego oskarżenia, Chrystus Pan został skazany na śmierć przez ukrzyżowanie, a przecież Pismo mówi, że Pan Jezus był bez grzechu.  Lecz pomimo tego katoliccy, a także inni teologowie oparli się na fałszywym pomówieniu Żydów, jako argumencie, mającym dowodzić, że Pan Jezus jest prawdziwym Bogiem. Interesujące w tym kontekście było stanowisko Piłata, który sprawiedliwie osądził Pana Jezusa, nie dopatrując się w Jezusie żadnej winy bluźnierstwa, pomimo, że był wyznawcą pogńskiej religii. Mając na uwadze powyższe fakty, nikt z ludzi uważających siebie za wierzących w Jezusa Chrystusa, nie może przyjąć i zaakceptować, że Zbawiciel świata, dopuścił się grzechu bluźnierstwa, ponieważ rzekomo uważał się za Boga. Jest zatem twierdzenie wszystkich trynitarian, że Jezus Chrystus jest prawdziwym Bogiem, straszliwym błędem, za  który będą musieli się wstydzić na sądzie ostatecznym.  Apostoł Paweł prosił w swoich modlitwach, za braci w Efezie, aby  Bóg Ojciec obdarzył ich mądrością, w właściwym poznaniu jego samego, to znaczy kim jest  Bóg i Ojciec Pana Jezusa, a kim jest sam Jezus Chrystus:  [Proszę w nich], aby Bóg Pana naszego Jezusa Chrystusa, Ojciec chwały, dał wam ducha mądrości i objawienia w głębszym poznaniu Jego samego. [Niech da] wam światłe oczy serca tak, byście wiedzieli, czym jest nadzieja waszego powołania, czym bogactwo chwały Jego dziedzictwa wśród świętych  i czym przemożny ogrom Jego mocy względem nas wierzących – na podstawie działania Jego potęgi i siły. Wykazał On je, gdy wskrzesił Go z martwych i posadził po swojej prawicy na wyżynach niebieskich, ponad wszelką Zwierzchnością i Władzą, i Mocą, i Panowaniem, i ponad wszelkim innym imieniem wzywanym nie tylko w tym wieku, ale i w przyszłym. I wszystko poddał pod Jego stopy, a Jego samego ustanowił nade wszystko Głową dla Kościoła, (List d Efezów 17-22, BT)

Manipulacje w Piśmie Świętym

Chrześcijanie instytucjonalnych kościołów są głęboko przekonani że dogmat o Trójcy posiada grunt biblijny i nie przypuszczają, że ta doktryna została wprowadzona do chrześcijaństwa w czasach po apostolskich, pod wpływem której wiele fragmentów Biblii zostało sfałszowanych. Dowody permanentnego fałszowania rękopisów Biblii są niezaprzeczalne, ten proceder rozpoczął się gdy chrześcijaństwo stało się religią państwową cesarskiego Rzymu. Na podstawie istniejących jeszcze manuskryptów można dowieść, że kluczowe frazy na których opiera się trynitarna doktryna uległy manipulacji. Można z całą odpowiedzialnością powiedzieć, że wiele tekstów Pisma Świętego zostało pod wpływem i naciskiem trynitarnej doktryny skorumpowanych, a niektóre są zwykłą interpolacją. Wielki wkład do przeróbki biblijnych ksiąg włożył święty katolickiego Kościoła Hieronim, który dokonał rewizji istniejącej już wcześniej łacińskiej wersji Nowego Testamentu zwanej “Itala” (vetus latina). Ponieważ stara wersja Latiny nie harmonizowała z duchem Nicei, Papież Damazy I. (366-384) zlecił Hieronimowi dokonać rewizji starych ksiąg i „zharmonizować” je z nicejskim wyznaniem wiary. Zadanie było niesłychanie trudne i skomplikowane, któremu Hieronim poświęcił 24 lata żmudnej pracy, wymagającej nie tylko poświęcenia, lecz także przełamania własnego sumienia, które nie pozwalało mu ingerować w treść biblijnych ksiąg. Nie chcąc okazać nieposłuszeństwa względem najwyższego biskupa totalitarnej religii, Hieronim postanowił napisać list do ówczesnego papieża Damazego I. w którym wyjaśnia, że nie jest on całkowicie wolny w dokonywaniu przeróbek, i że to przedsięwzięcie jest bardzo ryzykowne, ponieważ greckie manuskrypty, a także vetus latina są w łacińskim świecie szeroko rozpowszechnione, przeto własne pióro należy trzymać na wodzy:

”Ty zmuszasz mię nowe dzieło ze starego stworzyć, i równocześnie sprawować sędziego nad księgami Biblii (łacińskiej), które już długo w całym świecie są rozpowszechnione, i które z autentycznym greckim tekstem się zgadzają. To jest zadanie, które wymaga poświęcenia, i jest niebezpieczne a także zuchwałe , aby innych osądzać i przez to samemu poddany być osądowi; za ingerencję w mowę starców, za odmianę ich sędziwego świata, za przeniesienie ich do wczesnej młodości. Znajdzie się tylko jeden, czy to uczony , czy nie uczony, co moją księgę do ręki wejźmie i stwierdzi, że to, co tu czyta nie odpowiada temu smakowi, co on już jednego razu zasmakował, zacznie wrzeszczeć na całe gardło i łajać mię jako fałszerza i bluźniercę, ponieważ ja tą bezczelność miałem, niektóre rzeczy w starych księgach; zmienić, poprawić albo coś dodać”

„Dwa fakty mię uspokajają, które ułatwiają mi tę odrazę i niechęć do mnie wziąść na siebie : po pierwsze, że ty, jesteś najwyższym w randze biskupem, i ty zleciłeś mi to uczynić: po drugie, że moi potwarcy potwierdzić muszą, że w rozbieżnych interpretacjach tekstów trudno jest w prawdę trafić. Jeżeli do łacińskich tekstów powinno się mieć zaufanie, to proszę powiedzieć: Do których? Przecież istnieje wiele form literackich, tak samo jak wiele kopii. Właściwa forma literacka powinna być z porównania wielu kopii ustalona , dlaczego nie zwrócić się zaraz do greckiego oryginału i wszystkie błędy poprawić, powstałe przez niegodnych zaufania tłumaczy, czy przez błędne poprawki odważnych, ale nie kompetentnych krytyków tekstu. (…) Ja mówię o Nowym Testamencie (…) Mateusz, Marek, Łukasz, Jan: one przez nas po porównaniu z greckimi rękopisami – oczywiście ze starymi – zostały na nowo przepracowane. By jednak wielkich odchyleń od treści tekstu łacińskiego, jak to z jego czytania jesteśmy przyzwyczajeni – uniknąć, trzymaliśmy nasze pióro na wodzy, i tylko tam poprawić, gdzie zmiany wydawały się sensowne, wszystko zaś pozostałe zaaprobowaliśmy tak jak było.”     (Łaciński tekst korespondencji Hieronima do papieża Damazego I. cytuje w swoim dziele: J. P. Migne, Patroogiae cursus completus, series Graeca (MPG) 29, Sp. 525 ff.)

Jest udowodnione, że kościół katolicki podniesiony w roku 380 do rangi państwowej religii swoją nieograniczoną władzę od samego początku wykorzystał do wpływania na treść biblijnych ksiąg, i „ujednolicenia” ich z nauką katolicką. Istnieją dowody, że Kościół jako instytucja państwowa z rozkazu cesarza Teodozjusza systematycznie niszczył stare biblijne manuskrypty. Nie jest dziełem przypadku, że krótko po tym jak Hieronim w Rzymie “ujednolicił” kanon biblijnych ksiąg zwanych Wulgatą, spłonęła w Aleksandrii największa biblioteka antycznego świata. Hieronim pisał o istnieniu pra ewangelii Mateusza z całkowicie inną treścią, niż ta, którą znamy z naszych Biblii. Odnośnie Mateuszowej Ewangelii istnieje wiele wątpliwości, a zaginięcie prawie wszystkich aramejskich rękopisów z przed IV wieku, o których pisze Papiasz, wzbudza nieufność do aktualnej greckiej wersji, która została sporządzona w IV wieku po Chr. Papiasz pisał o wielu istniejących odpisach i przekładach Ewangelii Mateusza, spośród których niestety nie przetrwała do dnia dzisiejszego żadna wersja, oprócz tej jedynej w języku greckim znanej nam dzisiaj. Większość uczonych jest zgodnych, że w tekście znanej nam greckiej wersji ewangelii Mateusza dokonano wielu przeróbek.

Faktem skłaniającym do zachowania daleko idącej ostrożności w traktowaniu Wulgaty, jako wiarygodnego przekładu, jest nienawiść Hieronima do żydowskiej religii, co zupełnie dyskwalifikuje go jako obiektywnego tłumacza żydowskich pism. Szczególną plamą hańbiącą tego uczonego jest jego nietolerancja i nienawiść do inaczej wierzących, a szczególnie do Żydów oraz judaizujących chrześcijan, co osobiście wielokrotnie wyrażał w swoich licznych pismach, które również przyczyniły się do utrwalenia skrajnego antysemityzmu w Kościele  rzymskokatolickim. Hieronim twierdził, że zwyczaje żydowskie zawierają dla chrześcijan zgubę i śmierć. Kto je zachowuje, czy to chrześcijanin pochodzenia żydowskiego czy też pogańskiego, ten jest “Draniem uległym diabłu”. Skrajny antysemityzm Hieronima tkwi w jego komentarzu do księgi Izajasza, w którym wyszydza nadzieję i oczekiwanie Żydów na królestwo Boże. Awersja Hieronima do wszystkiego co było żydowskie osiągnęła swój szczyt w jego oświadczeniu, że eschatologia żydowska, czyli ich nadzieja na przyjście Królestwa Bożego, jest kłamstwem. Z elokwencją, lecz w nie okiełzanym tonie deformuje Hieronim inaczej wierzących chrześcijan, nazywając ich: “heretykami” i “świniami” przeznaczonymi do piekła, jako “bydło rzeźne”, które nie należy nazywać chrześcijanami, lecz “diabłami”. Hieronim uczestniczy także w nagonce przeciw Orygenesowi, po tym jak uprzednio osobiście przyczynił się do rozpowszechnienia jego nauki na łacińskim zachodzie. Z zachwytem przetłumaczył wiele jego dzieł, nazywając Orygenesa: “największym po apostołach nauczycielem Kościoła“, oraz “nieśmiertelnym geniuszem”. Naukę Orygenesa wyznawało wielu wpływowych ojców Kościoła, lecz niektóre jego nauki nie odpowiadały nowemu prądowi i nowej religii, znajdującej się pod szczególną opieką cesarzy Rzymu. Gdy ówczesny papież Anastazjusz I potępił naukę Orygenesa, a z nim biskupi: Mediolanu, Aleksandrii oraz Jerozolimy, front zmienił także Hieronim, zapierając się bezwstydnie swojego nauczyciela i przez jedną noc zmienił swoje upierzenie, stając się rozjuszonym anty Orygenesem. W kręgu krytyków tekstu Pisma Świętego Hieronim jest pierwszym podejrzanym o dokonanie manipulacji w tekście ewangelii Mateusza w rozdziale 16, o tzw piotrowym prymacie, co jest jest kompilacją rozdziału 16 oraz 17 Mt.  Pisma patrystyczne dowodzą, że również trynitarna formuła z Mt. 28,19 jest późniejszą interpolacją. W Nowym Testamencie formuła ta nigdzie więcej nie została powtórzona, pomimo że jest to rzekomo ostatnie testamentalne polecenie Chrystusa pozostawione uczniom. Wątpliwości co do autentyczności trynitarnej formuły z Mat 28,19, potwierdza zachowanie się uczniów, którzy temu rzekomemu rozkazowi Chrystusa nie są posłuszni, i zamiast stosować w obrzędach chrztu świętego trynitarną formułę z Mt 28:19, udzielają chrztu tylko w imię Pana Jezusa.

Innym zuchwałym fałszerstwem jest zmiana tekstu zwanego protoewangelią z księgi Rodzaju 3, 15. Hieronim zredagował w swojej Wulgacie własną wersję protoewangelii, według której Maryja zmiażdży głowę Szatanowi. Zdanie: “ono (nasienie niewiasty), zmiażdży ci głowę” Hieronim zamienił na: ipsa conteret = ona zmiażdży, czyli Maryja, zmiażdżył głowę Szatanowi, to znaczy, że nie Chrystus, lecz dokonała tego rzekomo Maryja. Nie Maryja miała  zmiażdżyć głowę Szatanowi, lecz  potomstwo kościoła, czyli potomstwo niewiasty, którym jest Chrystus: Wprowadzam nieprzyjaźń między ciebie a niewiastę, pomiędzy potomstwo twoje a potomstwo jej: ono zmiażdży ci głowę, a ty zmiażdżysz mu piętę. (Rdz  3:15).

To jest oczywiste, że przekłady Biblii wydane przez trynitarne Towarzystwa Biblijne nie są obiektywne, i że tłumacze nie tylko wczytują w oryginalny tekst trynitarne przekonanie, lecz dokonali także licznych interpolacji oraz fałszerstw. Uczciwi ludzie czytający Pismo Święte nie przypuszczają jak perfidnie i bez skrupułów zostali przez uczonych oszukani, i jak ich szczera wiara w Boga, została zmanipulowana do wierzenia w fałszywego Boga zwanego trójcą. Sobór Trydencki w roku 1545 ogłosił “zredagowaną” przez Hieronima Wulgatę za natchnione Słowo Boże i obowiązującą regułę wiary i nauczania w Kościele rzymskokatolickim. Tenże sobór nie wspomniał jednak nic o dodatkach i zmianach dokonanych po śmierci Hieronima, ani też o tym, że Hieronim nie włączył do Wulgaty tak ważnego dla trynitarnej doktryny fragmentu zwanego „Comma Johanneum” (1 List Jana 5;7), ponieważ to fałszerstwo powstało dopiero po czasie Hieronima, natomiast do Wulgaty, którą sobór Trydencki uznał za natchnioną Biblię «Comma Johanneum» dziwnym zbiegiem okoliczności został włączony do tekstu Wulgaty.  Kościół katolicki ośmiela się nazywać natchnionym Słowem Bożym. Nie jest już dzisiaj tajemnicą, że Rzym cesarski, który po soborze nicejskim (325), samowolnie decydował w co powinni wierzyć chrześcijanie, systematycznie niszczył manuskrypty, które zostały sporządzone przed Soborem w Nicei (325), dotyczy to szczególnie ewangelii Mateusza, napisanej pierwotnie w języku hebrajskim, z której nie zachował się ani jeden egzemplarz.

Aneks: Z dużym oporem piszę o tych manipulacjach, ponieważ absolutnie nie chcę podważać zaufania do Biblii, którą uważam za Słowo Boże, lecz bezsporne fakty fałszerstwa dokonane przez tłumaczy, nie wynikają z obiektywnych przyczyn językowych, lecz są dokonane z przyczyn doktrynalnych. Czytelnicy Biblii muszą się dowiedzieć, że trynitarna doktryna, a także kult maryjny nie mają w Piśmie Świętym potwierdzenia. Rzym cesarski, a także Rzym papieski nie wzdrygał się przed ingerencją w teksty Pisma Świętego, aby umocnić swoje duchowe panowanie nad narodami i nad „duszami” maluczkich, grożąc im wiecznym potępieniem w piekielnym ogniu.

Czy Syn Człowieczy zstąpił z nieba?

Według żydowskiej, czyli biblijnej zasady wszystko co pochodzi od Boga pochodzi z nieba (List Jakuba 1;17). Syn Boży Jezus nie egzystował na świecie przed poczęciem swojej matki Marii, lecz jego przyjście na świat zainicjował sam Bóg mocą i potęgą swego Ducha. Dla właściwego zrozumienia w jaki sposób Jezus zstąpił z nieba, Paweł w pierwszym liście do Koryntów, uczynił porównanie pomiędzy pierwszym człowiekiem Adamem oraz drugim Adamem Chrystusem.

„Pierwszy człowiek z ziemi – ziemski, drugi Człowiek – z nieba”. (1 list do Koryntian 15:47).

Nie mówi Paweł, że Chrystus Pan dosłownie zstąpił z nieba. Porównanie Adama z Chrystusem, jest porównaniem alegorycznym. Pierwsze stworzenie, którego początkiem jest Adam jest materialne z ziemi , natomiast drugie stworzenie, którym jest Chrystus, jest duchowe z nieba.

Kto przychodzi z góry, jest ponad wszystkimi, kto z ziemi pochodzi, należy do ziemi i mówi rzeczy ziemskie; kto przychodzi z nieba, jest ponad wszystkimi,

W Adamie jesteśmy stworzeniami z ziemi, i gdyby Chrystus nas nie wykupił, powrócilibyśmy na zawsze do ziemi (Ks. Rodzaju 3:19), natomiast w Chrystusie jesteśmy nowymi stworzeniami, narodzonymi z ducha (2 list do Koryntian 5:17. Duchowe odrodzenie czyni wierzących w Jezusa obywatelami nieba, (List do Filipian 3:19-20). Pierwszy człowiek Adam jest z ziemi, natomiast drugi człowiek Jezus pochodzi z nieba, i nie dlatego, że dosłownie zstąpił z nieba, lecz dlatego, że Duch Boży czyli sam Bóg jest ojcem Jezusa Syna Bożego (Psalm 22:11), który został ukształtowany w łonie Marii:

„I odpowiadając anioł, rzekł jej: Duch Święty zstąpi na ciebie i moc Najwyższego zacieni cię. Dlatego też to, co się narodzi, będzie święte i będzie nazwane Synem Bożym”. (Ew. Łukasza 1:35)

Nie mówi Paweł, że Adam jest człowiekiem a Jezus jest Bogiem, ponieważ w takim przypadku nie mógłby Paweł czynić porównania pomiędzy Adamem a Jezusem, gdyby Jezus był Bogiem.

Trynitarianie twierdzą że Jezus dosłownie preegzystował, ponieważ słowa: „który z nieba zstąpił”  tego dowodzą. To „zstąpienie z nieba” nie odnosi się do osoby Mesjasza, lecz do jego misji, do jakiej został przez zrodzenie z Ducha św. powołany. Dosłowna interpretacja tych słów jest błędem, ponieważ to zstąpienie Mesjasza jest alegorią odnoszącą się do Ewangelii Bożej, która jest dla każdego człowieka „chlebem życia”

„I nikt nie wstąpił do nieba, oprócz Tego, który z nieba zstąpił – Syna Człowieczego”. (Ew. Jana 3:13)

Jezus nazywa siebie chlebem, który zstąpił z nieba, lecz Żydzi gorszyli się z tego, ponieważ rozumowali, że Jezus dosłownie zstąpił z nieba:

Ale Żydzi szemrali przeciwko Niemu, dlatego że powiedział: Jam jest chleb, który z nieba zstąpił. I mówili: Czyż to nie jest Jezus, syn Józefa, którego ojca i matkę my znamy? Jakżeż może On teraz mówić: Z nieba zstąpiłem. (Ew. Jana 6:40-42, Biblia Tysiąclecia)

Żydzi szemrali ponieważ rozumieli dosłownie, pomimo że w ich języku ta alegoria była powszechnie znana,   gorszyli się żydzi, ponieważ nie chcieli przyjąć nauki Jezusa i uznać, że Jezus jest Mesjaszem, który od Boga wyszedł:

” albowiem sam Ojciec miłuje was, dlatego że wyście mnie umiłowali i uwierzyli, że Ja od Boga wyszedłem. (Ew. Jana 16:27)

Jezus nie wyszedł od Boga, jako Bóg, ponieważ Bóg od nikogo nie wychodzi. Prawdziwy Bóg nie może też być u innego Boga, ponieważ nie ma dwóch Bogów. Chrystus Pan wyszedł od Boga, bo został przez Boga Ojca do bytu powołany i od tego jedynego Boga Ojca Jezus życie otrzymał:

Jak Mnie posłał żyjący Ojciec, a Ja żyję przez Ojca, tak i ten, kto Mnie spożywa, będzie żył przeze Mnie. To jest chleb, który z nieba zstąpił (…) Kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki.” (Ew. Jana 6:57-58)

Tak jak Izraelici spożywali Paschę, czyli baranka, co uchroniło ich przed zagładą w Egipcie, tak też wszyscy naśladowcy Jezusa muszą spożywać chleb duchowy, darowany światu przez Ojca niebieskiego. Jezus jest chlebem żywym, kto więc  wierzy w Jezusa i przyjmuje jego naukę, ten nie umrze śmiercią wieczną:

„Jam jest chleb życia. Ojcowie wasi jedli mannę na pustyni i pomarli. To jest chleb, który z nieba zstępuje: kto go spożywa, nie umrze.” (Ew. Jana 6:48-50, BT)

Trynitarna filozofia na te przenośne przykłady się powołuje, dowodząc, że Jezus Mesjasz zstąpił z nieba, gdzie jako Logos i druga osoba Trójcy  “Bóg-Syn“ został rzekomo zrodzony przed wszystkimi wiekami.  „Zstąpienie z nieba” odnosi się do nauki Syna Bożego i zwiastowania Ewangelii, którą Pan Jezus  obwieścił, i nie tylko słowem, lecz całą swoją osobowością, dlatego jest Pan Jezus  dla świata „chlebem życia”, ponieważ on oddał swoje ciało za żywot świata:

 Ja jestem chlebem żywym, który z nieba zstąpił; jeśli kto spożywać będzie ten chleb, żyć będzie na wieki; a chleb, który Ja dam, to ciało moje, które Ja oddam za żywot świata. (Ew. Jana 6:51)

Gdyby  dosłowna trynitarna interpretacja była prawdą, że Jezus dosłownie zstąpił z nieba, to apostołowie również byliby prawdziwymi Bogami, którzy z nieba zstąpili, ponieważ Pan Jezus powiedział, że tak jak on nie jest z tego świata, tak też jego uczniowie nie są z tego świata:

„Ja im przekazałem Twoje słowo, a świat ich znienawidził za to, że nie są ze świata, jak i Ja nie jestem ze świata. (Ew. Jana 17:14). Oni nie są ze świata, jak i Ja nie jestem ze świata”  (Ew. Jana 17:16).

Tak jak niemożliwością jest dosłownie spożywać ciała Jezusa, tak też Jezus nie zstąpił literalnie z nieba. Słowa Jezusa o zstąpieniu“ z nieba mają duchowe i przenośne znaczenie:

Duch daje życie; ciało na nic się nie przyda. Słowa, które Ja wam powiedziałem, są duchem i są życiem. (Ew. Jana 6:63, BT)

Słowa Jezusa: ciało na nic się nie przyda“ nie  odnoszą się do literalnego pojmowania, co jest błędem. Trynitarny dosłowny sposób interpretacji, że Bóg-Logos zstąpił z nieba i wcielił się w Jezusa poczętego w łonie Marii, wprowadził kościoły chrześcijańskie na bezdroża trynitarnej sofistyki i jest przyczyną utraty przez nie prawdziwej Ewangelii. Kolejnym nie do obalenia dowodem, że Bóg-Logos nie zstąpił z nieba jest fakt, że Syn Człowieczy został na Pomazańca Bożego wyświęcony dopiero w czasie chrztu:

„Jan dał takie świadectwo: Ujrzałem Ducha, który jak gołębica zstępował z nieba i spoczął na Nim”. (Ew. Jana 1:32)

Jezus według teologii trynitarnej jest człowiekiem, rzekomo posłanym z nieba, w którego z kolei wcielił się  „Logos-Syn”, posłany z nieba, aby wcielił w Jezusa poczętego w łonie Marii, aby przez inkarnację narodzić się Bogiem i człowiekiem w jednej osobie. To byłby absurd, że przedwieczny „Bóg-Logos” trzecia osoba Trójcy „Bóg Duch Święty” zstąpił na drugą osobę Trójcy „Boga-Syna”. To, że Jezus został posłany przez Boga nie mówi o tym, gdzie był ten wyjściowy punkt wysłania, ponieważ to Boże „Posłanie“ nie odnosi się do przebycia jakiejś odległości i przybycia do celu, lecz to Boże posłanie jest wypełnieniem posłannictwa zleconego przez Boga. Wszyscy prorocy od Mojżesza aż do Jonasza byli posłańcami Bożymi i byli przez Boga posłani, lecz to nie znaczy, że oni przed posłaniem preegzystowali w niebie. Posłańcami Bożymi są ci, którzy są natchnieni Duchem Bożym, (Ks. Izajasza 61:1-2: 2 List Piotra 1:21, BG). Tak było również z Janem Chrzcicielem, który był posłany przez Boga:

„Pojawił się człowiek posłany przez Boga – Jan mu było na imię”. (Ew. Jana 1:6).

Także Jan Chrzciciel nie przyszedł od Boga z nieba, lecz to posłanie jest duchowym powołaniem przez Ducha Bożego, który inspirował Jana Chrzciciela do wypełnienia zleconej mu przez Boga misji:

„Ja Go nie znałem, ale Ten, który mnie posłał chrzcić wodą, rzekł mi: Ten, nad którym ujrzysz Ducha zstępującego i pozostającego na Nim, jest Tym, który chrzci Duchem Świętym”. (Ew. Jana 1:33, Biblia Poznańska)

Genealogia Jezusa sporządzona przez Mateusza mówi, że Jezus jest biologicznym potomkiem Abrahama i Dawida:

„Księga o rodzie Jezusa Chrystusa, syna Dawidowego, syna Abrahamowego. Abraham spłodził (gennao) Izaaka, a Izaak spłodził gennao) Jakóba, a Jakób spłodził (gennao) Judę, i braci jego”. (Ew. Mateusza 1:1-2)

Nowy Testament wielokrotnie nazywa Mesjasza Synem Człowieczym, co w kontekście biblijnego monoteizmu wyklucza jakąkolwiek substancjonalną jedność Jezusa z nieśmiertelnym i Wiekuistym Bogiem. Syn Boży Jezus według mesjańskich zapowiedzi do egzystencji został powołany przez bezpośrednią interwencję Boga Ojca:

„Niech będzie uwielbiony Pan, Bóg Izraela, że nawiedził lud swój i wyzwolił go, i moc zbawczą nam wzbudził w domu sługi swego, Dawida: jak zapowiedział to z dawien dawna przez usta swych świętych proroków”  (Ew. Łukasza 1:68-70, Biblia Tysiąclecia)

Jezus – niebieski człowiek:  Potomkowie Abrahama i Dawida zostali spłodzeni przez swych ojców, natomiast ojcem Jezusa jest sam Bóg, co znaczy, że pochodzenie Jezusa jest niebieskie, dlatego Pismo mówi, że Syn Boży pochodzi z nieba, (Ew Jana 3:13; 6:32-33). Nie mówi Pismo, że Jezus jest Bogiem z nieba, lecz mówi, że Jezus jest człowiekiem z nieba, ponieważ posiada szlachetny charakter i jest bez grzechu:

„Pierwszy człowiek z ziemi – ziemski, drugi Człowiek – z nieba. (…) A jak nosiliśmy obraz ziemskiego [człowieka], tak też nosić będziemy obraz [człowieka] niebieskiego.” (1 list do Koryntian 15:47.49, Biblia Tysiąclecia)

Pochodzenie Jezusa jest niebieskie, nie dlatego, że on jest rzekomo współistotny z Bogiem Ojcem, lecz dlatego jego pochodzenie jest boskie, ponieważ został przez Boga zrodzony. (1 List Jana 5:1, BT) i namaszczony Duchem niebieskiego Ojca (Ew. Łukasza 4:18). Niebieski człowiek, to taki człowiek, który jest bez grzechu i grzeszyć nie może. (1 List Jana 5:18, Biblia Gdańska) Jezus jest człowiekiem, zrodzonym przez Boga, dlatego  nienawidził grzechu, o czym przepowiadało mesjańskie proroctwo:

Miłujesz sprawiedliwość, wstrętna ci nieprawość, dlatego Bóg, twój Bóg, namaścił ciebie olejkiem radości hojniej niż równych ci losem;  (Ks. Psalmów 45:8, BT).

Prorok Izajasz prorokował, że przyszły Mesjasz będzie sługą Bożym, na którym spocznie Duch Pański:

I wyrośnie różdżka z pnia Jessego, wypuści się odrośl z jego korzeni. I spocznie na niej Duch Pański, duch mądrości i rozumu, duch rady i męstwa, duch wiedzy i bojaźni Pańskiej. (Izajasz 11:1-2)

Jezus powiedział, że jego uczniowie nie są z tego świata, tak jak i Jezus nie jest z tego świata, czy to znaczy, że apostołowie zstąpili z nieba? Tak jak apostołowie nie zstąpili z nieba, tak też i Chrystus Pan nie zstąpił z nieba:

Nie proszę, abyś ich zabrał ze świata, ale byś ich ustrzegł od złego. Oni nie są ze świata, jak i Ja nie jestem ze świata. Ew. Jana 17:15-16)

Maryja zawsze dziewica

Pod pozorem czczenia chwalebnego imienia Pana Jezusa Kościół rzymskokatolicki wymyślił pozdrowienie, którego celem jest wpoić wiernym, że Maryja jest „zawsze dziewicą” i niepokalana grzechem, co rzekomo znaczy, że Maryja urodziła się bez grzechu, czyli bez tkw. grzechu pierworodnego i przez to nie jest zależna od odkupienia dokonanego przez Zbawiciela Jezusa Chrystusa. Imię Pana Jezusa wymienia się w Kościele katolickim tylko jako parawan, za którym prawdziwie czczony jest Najświętszy Sakrament, oraz Maryja Bogurodzica„Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus ! i Maryja zawsze dziewica” Odpowiedź wiernych na to pozdrowienie brzmi: Teraz i zawsze !

Ponieważ dogmat o niepokalanym poczęciu Maryji nie posiada biblijnego gruntu, posłużono się chwalebnym imieniem Jezusa Chrystusa, jako parawanem, aby pod pozorem czczenia imienia Jezusa wpoić wiernym, że Maryja jest niepokalana grzechem pierworodnym i zawsze dziewicą. Rzekome ślubowanie Marii dozgonnego dziewictwa, jak twierdzą katoliccy teologowie, jest w świetle Pisma Świętego absurdem, czego dowodem jest zawarcie związku małżeńskiego Marii z Józefem. (Ew. Mt. 1:19-20, BT). Biblijny zwyczaj zawierania związku małżeńskiego był porozumieniem i umową, którą w imieniu młodej pary zawierali rodzice obu stron młodej pary. Kontrakt ślubny był zawierany na krótko przed osiągnięciem dojrzałego wieku przez młodą parę. Gdy kontrakt ślubny był ostatecznie zawarty, osoby umowy ślubnej uznane były za zamężne, i prawnie zarejestrowane jako mąż i żona. Jednak pożycie małżeńskie nie zostało natychmiast podjęte, lecz małżonka, jak również małżonek w dalszym ciągu mieszkali w swoich domach rodzinnych, aż do czasu osiągnięcia przez nich dojrzałego wieku, oraz co najmniej jeden rok czasu przed terminem wesela, uzgodnionego przez obie strony. Ten okres przed terminem ślubu był sprawdzianem, czy panna młoda jest rzeczywiście dziewicą, gdyby w okresie oczekiwania na termin wesela okazało się, że panna młoda jest brzemienną, groziły jej poważne konsekwencje prawne, oraz publiczne napiętnowanie. Gdyby niewiasta związana kontraktem ślubnym dobrowolnie współżyła z innym mężczyzną, groziło ukamienowanie (5 Moj 22, 23-24). Jeśli natomiast rok upłynął i panna młoda zdała egzamin czystości, młody pan udawał się do jej domu, i z wielkim orszakiem weselnych gości przyprowadzał pannę młodą do swojego domu rodzinnego, w którym odbyło się wesele. Wprowadzenie panny młodej do domu młodego pana było początkiem fizycznego współżycia małżeńskiego, i na tym tle zwyczajowym powinna być historia Józefa i Marii rozważana. Gdy Józef i Maria znajdowali się w okresie oczekiwania na wyznaczony termin wesela, anioł Gabriel zwiastował Marii, że Najwyższy wybrał ją (Łk 1:29-35), że będzie matką przepowiedzianego przez proroków Mesjasza: „A narodzenie Jezusa Chrystusa takie było: Albowiem gdy Maryja, matka jego, poślubiona była Józefowi, pierwej niżeli się zeszli, znaleziona jest brzemienną z Ducha Świętego”  (Ew. Mt 1:18 BG).

Gdy się okazało, że małżonka Józefa jest brzemienna, pomimo, że czas oczekiwania jeszcze się nie zakończył, Marii groziły konsekwencje prawne i zniesławienie. Wiadomość, że Maria jest w odmiennym stanie przeraziła Józefa, skonsternowany chciał Marii potajemnie dać list rozwiązujący małżeństwo i zwolnić ją z zawartej umowy małżeńskiej. Chociaż niewiele o Józefie wiemy, to wiemy, że Józef był tą sytuacją wstrząśnięty i postanowił w tajemnicy opuścić Nazaret. Zachowanie Józefa jest dowodem jego szlachetności i miłości do Marii, którą chciał za wszelką cenę uchronić przed grożącymi jej konsekwencjami. Gdyby Józef ujawnił starszym i sędziom miasta Nazaret, że jego małżonka w okresie oczekiwania na termin wesela jest w odmiennym stanie, to groziły poważne konsekwencje i zniesławienie. Józef chcąc uchronić Marię przed zniesławieniem postanowił Marii wręczyć list rozwodny i opuścić Nazaret, lecz anioł Pański powstrzymał go od tego zamiaru: Gdy powziął tę myśl, oto anioł Pański ukazał mu się we śnie i rzekł: Józefie, synu Dawida, nie bój się wziąć do siebie Maryi, twej Małżonki; albowiem z Ducha Świętego jest to, co się w Niej poczęło” (Ew. Mt 1:20). Kościół rzymski, aby nie poddawać w wątpliwość dogmatu o nieustającym dziewictwie Maryji, wymyślił legendę, że Maria złożyła rzekomo ślub dozgonnego dziewictwa, pomimo tego, że zawarła z Józefem związek małżeński. Zachowanie się Józefa całkowicie przeczy temu, że Maria rzekomo uczyniła ślubowanie dozgonnego dziewictwa. Jeżeli Józef miał być tylko opiekunem Marii, jak twierdzą katoliccy mariolodzy, to zamiar wręczenia Marii listu rozwodnego przez Józefa, oraz zamiar opuszczenia Nazaretu dowodzi, że Józef traktował Marię, jako swoją małżonkę, która w okresie wyczekiwania na dzień wesela  współżyła z innym mężczyzną. Zachowanie Józefa w pełni demaskuje kłamstwo katolickich mariologów, że Józef był tylko opiekunem Marii i jej dziecka. Józef, gdy się dowiedział, że jego przyszła małżonka jest w odmiennym stanie, natychmiast postanowił  małżeństwo unieważnić, ponieważ dziewictwo przyszłej małżonki posiadało dla każdego Izraelity wielką wartość moralną. Zamiar opuszczenia Marii przez Józefa i wręczenie jej listu rozwodnego jest dowodem, że przywiązywał, jak każdy Izraelita wielką wagę do utraty dziewictwa przez Marię. Występujący w oryginalnym tekście czasownik: «απολυσαι» (apolusai), który znaczy „zwolnić” z małżeńskiej umowy (Mt 19:7 BT) , jest dowodem, że bajka o starym Józefie jest wymyślona, aby harmonizowała z twierdzeniem KK, że Maria rzekomo ślubowała dozgonne dziewictwo. Zawierać związek małżeński z Józefem i zarazem ślubować dozgonne dziewictwo, to jest zupełny absurd, i tylko ktoś niespełna rozumu mógłby coś takiego uczynić. Pismo sprawozdaje, że Maria jako młoda dziewczyna była poślubiona swojemu rówieśnikowi Józefowi, ponieważ oboje planowali założyć rodzinę w której przychodziłyby na świat dzieci z czystego łoża małżeńskiego. Mając powyższe na uwadze twierdzenie katolickich mariologów, że Maria złożyła ślub dozgonnego dziewictwa, jest bezbożnym wykręcaniem Pisma Świętego. Niepodważalnym dowodem ukazującym absurdalność dogmatu o nieustającym dziewictwie Maryi, jest sprawozdanie Łukasza, że Maria według żydowskiego prawa poddała się połogowemu oczyszczeniu (Kpł 12:4-7). Okres połogowej kwarantanny dla kobiet po urodzeniu dziecka trwał trzydzieści i trzy dni, po tym okresie Maria mogła dopiero przekroczyć progi świątyni, aby razem z swoim małżonkiem Józefem stawić Panu ich pierworodnego syna Jezusa, zgodnie z prawem, obowiązującym w Izraelu, że każdy pierworodny syn, jest własnością Boga: „Gdy się też wypełniły dni oczyszczenia jej według zakonu Mojżeszowego, przynieśli go do Jeruzalemu, aby go stawili Panu”  (Ew. Łk 2,22, BG).

Fakt, że Maria i Józef musieli odczekać, aż się skończy poporodowa kwarantanna Marii, jest dowodem, że Maria porodziła Jezusa jak każda normalna kobieta. Biblia sprawozdaje, że każda rodząca kobieta w Izraelu odbywała kwarantannę, to znaczy, że w tym czasie kobieta nie mogła przekroczyć dziedzińca świątyni przez trzydzieści i trzy dni, aż rany dróg rodnych, których doznała w wyniku porodu się wygoiły. Po okresie połogu, gdy z dróg rodnych kobiety nie wydobywały się już żadne krwawe wydzieliny, kobieta udawała się do kapłana złożyć ofiarę oczyszczenia: „Kiedy zaś skończą się dni jej oczyszczenia po urodzeniu syna lub córki, przyniesie kapłanowi, przed wejście do Namiotu Spotkania, jednorocznego baranka na ofiarę całopalną i młodego gołębia lub synogarlicę na ofiarę przebłagalną. Kapłan złoży to w ofierze przed Panem, aby za nią dokonać przebłagania. W ten sposób będzie ona oczyszczona od upływu krwi. To jest prawo dotyczące tej, która urodziła syna lub córkę”  (Pwt 13:6-7).

Ewangelista Łukasz sprawozdaje, że po okresie kwarantanny Maria stawiła się przed kapłanem, i złożyła ofiarę na oczyszczenie. Następnie oboje Józef i Maria udali się ponownie do świątyni, aby ich pierworodnego syna stawić przed najwyższym kapłanem i wykupić go, ponieważ każdy pierworodny syn był własnością Jahwe i musiał być wykupiony: „Poświęćcie Mi wszystko pierworodne. U synów Izraela do Mnie należeć będą pierwociny łona matczynego – zarówno człowiek, jak i zwierzę” (Wj 13:2 BT).

Jezus jako pierworodny syn Józefa i Marii musiał być wykupiony, przez przyniesienie do świątyni odpowiedniej ofiary, jak wymagało to prawo wykupu pierworodnych w Izraelu: „Każde zaś pierworodne oślę odkupisz barankiem; a jeźlibyś nie odkupił, tedy złamiesz mu szyję; a każde pierworodne człowieka między synami twoimi odkupisz”    (Wj 13:13, BG).

Fakt, że Maria udała się do Najwyższego Kapłana złożyć ofiarę za własne popołogowe oczyszczenie, ukazuje absurdalność dogmatu o nieustającym dziewictwie Maryji. Tłumacze Biblii Tysiąclecia, aby ukryć fakt oczyszczania się Marii z połogowej nieczystości, przetłumaczyli zaimek „ona“ na „oni“, to znaczy, że Józef i Maria się oczyszczali, i to jest pospolita manipulacja tłumaczy, aby ludzie nie zrozumieli o jakie właściwie oczyszczenie chodzi. Żaden mężczyzna w Izraelu nie oczyszczał się z popołogowej nieczystości, gdyż to było wymagane tylko od kobiet po urodzeniu dziecka. (Patrz Biblia Brzeska Łk 2:22, oraz przypis do Łk 2:22, BT). Kościół katolicki, aby nie poddać w wątpliwość dogmatu o nieustającym dziewictwie Maryji fałszuje Pismo Święte, aby zatuszować prawdę, że Maria odbywała połogową kwarantannę, co jest dowodem, że przez poród Jezusa przestała być dziewicą.

Przepowiednie odstępstwa w Kościele Bożym

Chrystus Pan oraz apostołowie przepowiedzieli, że w późniejszym czasie w Kościele Bożym nastąpi odstępstwo od nauki Pisma Świętego i sprzeniewierzenie Ewangelii Bożej. (2Tes. 2:3). Apostoł Piotr ostrzegał braci chrześcijan przed fałszywymi nauczycielami, którzy pojawią w Kościele Bożym i szerzyć będą zgubne nauki:

Lecz jak kiedyś znaleźli się wśród ludu fałszywi prorocy, tak i teraz pojawią się między wami fałszywi nauczyciele, którzy poczną szerzyć zgubne błędy. (2 List Piotra 2:1a, Biblia Warszawsko-Praska)

Apostoł Piotr wskazał, że błędy fałszywych nauczycieli dotyczyć będą osoby Mesjasza, co nastąpiło wkrótce po odejściu apostołów. Rzymscy filozofowie zaparli się żydowskiego zbawiciela odpuszczającego grzechy i umierającego na krzyżu (Ks. Dziejów Ap 5:31), będącego tylko pośrednikiem pomiędzy Bogiem a ludźmi (1 List do Tymoteusza 2:5), a zwrócili się do Boga, istniejącego przed wszystkimi czasami, który wszystko stworzył. Panujący w Rzymie i filozofowie cesarstwa nie darzyli Żyda imieniem Jezus poważaniem, mówiącego o jakimś przyszłym królestwie ducha, dlatego wybrali sobie Mesjasza-Logosa, który stworzył świat i jest równy najwyższemu Bogu. Cesarze Rzymu, a także cesarz Konstantyn Wieki nie darzyli czcią Boga Izraela Jahwe, lecz czcili bogów Imperium Romanum, z pośród których największą czcią cieszyli się Sol Invictus oraz Jowisz. Cesarz Konstantyn nie dziękował za swoje militarne zwycięstwa Chrystusowi, lecz bogu słońca Sol Inviktus. Chrystus był dla cesarza bogiem mizernym, pozwalającym bić się po twarzy.

Dlatego w krótce po swoim zwycięstwie nad Lycyniuszem w 324. zwołał sobór w Nicei (325) gdzie pokornego i sponiewieranego sługę Bożego Jezusa wywyższył na najwyższy piedestał, obwołując go Bogiem wielkim współistotnym Bogu Ojcu i stwórcą świata. Sobór w Nicei w uzasadnieniu tego dogmatu posłużył się niebiblijnymi i filozoficznymi terminami: “homousia“ oraz “hipostaza“. Proces definiowania nowej doktryny rzymskokatolickiego Boga Trójcy, był kontynuowany przez kolejne sobory, którym przewodniczyli cesarze Rzymu. Chrystus i apostołowie przepowiadali to odstępstwo. (Ew. Marka 13:22-23). Prorocza księga Apokalipsy to odstępstwo również przepowiada, które zainicjowane zostanie przez pojawienie się w kościele mocy, która będzie sprzeciwiać prawdzie Bożej i ogłaszać bluźnierstwa. (Ks. Apokalipsy 13:6), Apostoł Paweł napisał, że będzie to człowiek o autorytarnym charakterze: “który się sprzeciwia i wynosi ponad wszystko, co nazywa się Bogiem …“ (2 List do Tesaloniczan 2:4). Apostołowie: Jan i Paweł dokładnie przepowiedzieli, że odstępstwo od Ewangelii Bożej będzie dotyczyło osoby Mesjasza i że istotą sprawy będzie, kwestia, czy Mesjasz jest człowiekiem, czy jest Bogiem?  Wielu bowiem pojawiło się na świecie zwodzicieli, którzy nie uznają, że Jezus Chrystus przyszedł w ciele ludzkim. Taki jest zwodzicielem i Antychrystem. (2 List Jana 7, Biblia Tysiąclecia).

O pojawieniu się religijnej mocy, wypowiadającej bluźnierstwa odnośnie istoty Boga oraz Mesjasza Pańskiego pisze również apostoł Jan w swoim pierwszym liście, i nazwał tę moc Antychrystem:  Dzieci, jest już ostatnia godzina, i tak, jak słyszeliście, Antychryst nadchodzi, bo oto teraz właśnie pojawiło się wielu Antychrystów; stąd poznajemy, że już jest ostatnia godzina. Wyszli oni z nas, lecz nie byli z nas; bo gdyby byli naszego ducha, pozostaliby z nami; a to stało się po to, aby wyszło na jaw, że nie wszyscy są naszego ducha. (1List Jana 2:18-19, BT)

Nie wszyscy byli apostolskiego ducha, co przyszli do Kościoła Bożego, lecz ci co przyszli po apostołach w krótce zaczęli głosić nauki przeciwne Pismu. Podobnie jak apostoł Jan pisze Paweł, który przepowiadał że w kościele pojawi się człowiek, który będzie rościł sobie pretensje, że on jest jedynym zastępcą Chrystusa na ziemi, i że Kościół Boży został poddany jego wyłącznej jurysdykcji:  Niech was w żaden sposób nikt nie zwodzi, bo [dzień ten nie nadejdzie], dopóki nie przyjdzie najpierw odstępstwo i nie objawi się człowiek grzechu, syn zatracenia, który się sprzeciwia i wynosi ponad wszystko, co nazywa się Bogiem lub tym, co odbiera cześć, tak że zasiądzie w świątyni Boga dowodząc, że sam jest Bogiem. (2 List do Tesaloniczan 2:3-4, Biblia Tysiąclecia)

Księga Apokalipsy, objawia, że: “Człowiek grzechu“ otrzyma władzę nad ludem Bożym za pomocą Szatana, (Apokalipsa 13:2. BT), co zostało w pełni potwierdzone przez historię. Nie wnikając się w szczegóły historyczne można skonkludować, że Imperium Romanum, czyli bestia czwarta, Ks. Daniela 7:23-25; 8:23-25), nadal żyje i jest na świecie reprezentowane przez papieża i jego tron. Apostoł Paweł napisał, że “człowiek grzechu“ będzie się sprzeciwiał wszystkiemu, co objawione zostało przez Pismo Święte odnośnie Boga. (wynosi ponad wszystko, co nazywa się Bogiem). Paweł przepowiedział także, że „człowiek grzechu“ władzę nad Kościołem Bożym zdobędzie przez oszustwo, a jako dowód swojej autentyczności, ten uzurpator będzie powoływał się na pozorne i kłamliwe cuda, mające rzekomo dziać się wpośród mnóstwa jego bożków, obrazów i relikwii:  A ów niegodziwiec przyjdzie za sprawą szatana z wszelką mocą, wśród znaków i rzekomych cudów, i wśród wszelkich podstępnych oszustw wobec tych, którzy mają zginąć, ponieważ nie przyjęli miłości prawdy, która mogła ich zbawić. (2 List do Tesaloniczan 2:9-10, Biblia Warszawska)

Przepowiedziane odstępstwo od Chrystusowej nauki rozpoczęło się na soborze w Nicei (325), który był przełomowym momentem w historii chrześcijaństwa. Sobór nicejski orzekł, że Mesjasz jest wiecznym Bogiem równym Ojcu, który przybył na ziemię z nieba, czyli: “z filozofii gnostycyzmu“ , jako współistotny Bogu Ojcu „Logos-Syn”, i wcielił się w Jezusa, stając się indywiduum o dwóch pomieszanych naturach (homousios). Prawowierni chrześcijanie (Arianie), którzy w te niebiblijne sofizmaty nie uwierzyli i trwali w nauce apostołów, byli wyzywani heretykami i prześladowani:  A wielu pójdzie za ich rozpustą, przez nich zaś droga prawdy będzie obrzucona bluźnierstwami; (2 List Piotra 2:2, Biblia Tysiąclecia)

Wyznanie wiary ogłoszone przez sobór w Chalcedonie, że Jezus z Nazaretu przed zrodzeniem na ziemi najpierw był „Bogiem-Logosem” a następnie stał się człowiekiem, jest fałszerstwem i przekrętem prawdziwej Ewangelii, o której Paweł tak pisał:  A przypominam wam, bracia, ewangelię, którą wam zwiastowałem, którą też przyjęliście i w której trwacie, i przez którą zbawieni jesteście, jeśli ją tylko zachowujecie tak, jak wam ją zwiastowałem, chyba że nadaremnie uwierzyliście. Najpierw bowiem podałem wam to, co i ja przejąłem, że Chrystus umarł za grzechy nasze według Pism i że został pogrzebany, i że dnia trzeciego został z martwych wzbudzony według Pism, (1 list do Koryntian 15:1-4)

Ani jednym słowem Paweł nie mówi, że Jezus istniał przed zrodzeniem w Betlejem, lecz wyprowadza pochodzenie Jezusa z rodu Dawida, który umarł i został z martwych wskrzeszony, i taki jest początek apostolskiej Ewangelii:  Rozważ, co mówię, a Pan da ci właściwe zrozumienie wszystkiego. Miej w pamięci Jezusa Chrystusa, który został wskrzeszony z martwych, jest z rodu Dawidowego, według mojej ewangelii, (2 List do Tymoteusza 2:7-8, Biblia Warszawska)

Katolicka religia cesarskiego Rzymu, zwana dzisiaj chrześcijańską i ortodoksyjną, nie jest religią apostolską, pochodzącą z Żydów, (Ew. Jana 4:22, B W), lecz jest to religia władców Imperium Romanum, którzy byli wyznawcami gnostycyzmu. Chrześcijanie w cesarstwie rzymskim do wiary w boga-logosa, rzekomo “zrodzonego przed wszystkimi wiekami“ i równego Bogu Ojcu. przymuszeni zostali państwowymi dekretami cesarzy, którzy przewodzili katolickim soborom. Zwycięstwo trynitaryzmu nad Ewangelią Chrystusową, było wynikiem polityki cesarzy, preferujących „boga-logosa”, którzy do Ewangelii żydowskiego Chrystusa nie byli przychylni. “Ewangelia“ cesarska a później papieska, rodem z Rzymu nie jest ewangelią apostolską, ani Zbawiciel świata zrodzony przed wszystkimi wiekami nie jest zbawicielem pochodzącym z Żydów. (Ew. Jana 4:22). Narody Europy do wyznawania rzymskiej ewangelii, przymuszone zostały przez możnowładców i królów (Ks. Apokalipsy 18:3). Chrześcijańskie narody Europy nie przyjęły ewangelii dobrowolnie, poprzedzone nauczaniem posłańców Bożych, lecz do tej ewangelii przymuszono ich dekretami królewskimi. Trynitarne dogmaty ogłoszone przez katolickie sobory, są po dzień dzisiejszy wyznawane jako nieomylne kredo przez wszystkie instytucjonalne kościoły, uznające siebie za chrześcijańskie. Wyznawanie Mesjasza metafizycznego, będącego rzekomo Bogiem i stwórcą świata, jest kłamstwem i zaparciem się Mesjasza ukrzyżowanego, i to jest wypełnieniem się przepowiedzianego przez apostołów odstępstwa:  Znaleźli się jednak fałszywi prorocy wśród ludu tak samo, jak wśród was będą fałszywi nauczyciele, którzy wprowadzą wśród was zgubne herezje. Wyprą się oni Władcy, który ich nabył, [ krwią swoją] a sprowadzą na siebie rychłą zgubę, (2 List Piotra 2:1)

W chrześcijańskich kościołach ludzie są przymuszeni do wyznawania ślepego dogmatyzmu, którego fundamentem jest teologia trzech bogów, równających się jednemu bogu: “1+1+1=1“. To twierdzenie powoduje dezorientację i jest bez sensu i sprzeciwia się ludzkiemu rozumowi. Jednak w chrześcijańskich kościołach można w imię “religii“, albo w imię “tajemnicy“ bezkarnie ludzi okłamywać. Teologia trynitarna posługuje się przewrotną i kłamliwą sofistyką typu: zrodzony a nie stworzony“, “zrodzony przed wszystkimi wiekami“, “przez niego wszystko się stało“, “ma być uznany w dwóch naturach bez pomieszania, bez zamiany, bez podziału“ , te absurdy same w sobie sprzeczne, wymyślone przez filozofów rzymskich, zostały ogłoszone światu, jako nieomylne dogmaty chrześcijańskiej wiary. Jak wytłumaczą się przed Chrystusem profesorowie teologii ze słów: “Zrodzony a nie stworzony“ ?. Czym różni się ten sofizmat od powiedzenia, na przykład: że to jest rękodzieło, ale nie ręką zrobione ? (aus: Trinity and Incarnation: In Search of Contemporary Orthodoxy,” Ex Auditu, 1991, p. 83.). Duch Boży objawił sługom Bożym, że w kościele chrześcijańskim  pojawią się fałszywi nauczyciele, którzy będą głosić demoniczne nauki o trójgłowym bogu;  A Duch wyraźnie mówi, że w późniejszych czasach odstąpią niektórzy od wiary i przystaną do duchów zwodniczych i będą słuchać nauk szatańskich. (1 List do Tymoteusza 4:1-2)

Fundamentalną prawdą mesjańskich przepowiedni jest nauka, że Mesjasz jest człowiekiem, czyli odroślą i potomkiem Dawida (Apokalipsa 22:16), lecz trynitarne chrześcijaństwo wyznaje Mesjasza metafizycznego będącego rzekomo wiecznym Bogiem i stwórcą świata:  Albowiem przyjdzie czas, że zdrowej nauki nie ścierpią, ale według swoich upodobań nazbierają sobie nauczycieli, żądni tego, co ucho łechce, i odwrócą ucho od prawdy, a zwrócą się ku baśniom. (2 List do Tymoteusza 4:3-4, BW)

Rodowód oraz tożsamość Mesjasza zostały w Biblii na wiele wieków przed jego zrodzeniem objawione. Pomimo, że Pismo Święte jasno i zrozumiale objawia początek i pochodzenie Mesjasza, to chrześcijaństwo tego objawienia Biblii nie wyznaje, lecz wyznaje, że Jezus posiada „przedludzkie“ pochodzenie.  Bo gdy przychodzi ktoś i zwiastuje innego Jezusa, którego myśmy nie zwiastowali, lub gdy przyjmujecie innego ducha, którego nie otrzymaliście, lub inną ewangelię, której nie przyjęliście, znosicie to z łatwością. (2 list do Koryntian 11:4, Biblia Warszawska).

Pochodzenie Jezusa, będącego Żydem i zrodzonego z niewiasty i ukrzyżowanego było dla Greków i Rzymian obrazą oraz głupstwem (1 List do Koryntian 1:22-24), dlatego, gdy chrystianizm stał się w imperium rzymskim religią państwową, rządzący w Rzymie postarali o to aby pochodzenie i tożsamość żydowskiego Mesjasza skorygować, co zostało postanowione na soborach w Nicei (325), Konstantynopolu (381) oraz w Chalcedonie (451). Sobór w Nicei orzekł, że Jezus jest z natury Bogiem równym Ojcu, co zostało wyrażone w formule: homousios, według której Jezus posiada tę samą substancję, co Bóg Ojciec. Dogmat, że Jezus Mesjasz posiada tę samą substancję co nieśmiertelny Bóg Ojciec, jest ewangelią Szatana.

Fałszywa Ewangelia Biblijny początek Jezusa genesis (Mat 1:1), nie jest przez trynitarne kościoły zrzeszone w wspólnocie ekumenicznej wyznawany. Kościoły chrześcijańskie nurtu rzymskokatolickiego wyznawają Nicejsko-Konstantynopolitańskie Credo, które zaprzecza początkowi Mesjasza objawionego przez Pismo Święte. Trynitaryzm dla uzasadnienia tezy o przedwiecznym zrodzeniu Jezusa-logosa posługuje się sofistyczną argumentacją w dowodzeniu, że Jezus Mesjasz jest bogiem:

Wierzę w jednego Boga, Ojca Wszechmogącego, Stworzyciela nieba i ziemi, wszystkich rzeczy widzialnych i niewidzialnych. I w Jednego Pana Jezusa Chrystusa, Syna Bożego Jednorodzonego, który z Ojca jest zrodzony przed wszystkimi wiekami. Bóg z Boga, Światłość ze Światłości, Bóg prawdziwy z Boga prawdziwego. Zrodzony a nie stworzony, współistotny Ojcu, a przez Niego wszystko się stało. (Credo Nicejsko-Konstantynopolitańskie 381)

Na ten przekręt i kłamstwo, że jednorodzony Syn Boży Jezus został zrodzony przed wszystkimi wiekami, nie ma świadectwa Pisma Świętego. Biblijny rodowód i pochodzenie Mesjasza został przez trynitaryzm zastąpiony rodowodem metafizycznym. Chrystus Biblii i proroków jest synem Abrahama i synem Dawida (Mat 1:1), który wyszedł z pokolenia Judy (Ks. Rodzaju 49:10; Ks Apokalipsy 5:5). Proroctwa przepowiadały, że Mesjasz będzie Judejczykiem, i wskazuje także ród i miejsce z którego Mesjasz wyjdzie: lecz wybrał pokolenie Judy, górę Syjon, którą umiłował. (Ks. Psalmów 78:68) 9). Z Jakuba wywiodę potomstwo, z Judy – dziedzica mych gór …“ (Ks. Izajasza 65:9). Prorok Daniel przepowiedział czas zrodzenia Mesjasza (Ks. Daniela 9:25-26 Biblia Warszawsko Praska) i ta przepowiednia Daniela nie odnosi się do zrodzenia przed wszystkimi wiekami. O zrodzeniu Mesjasza Syna Bożego przed wszystkimi wiekami Pismo Święte milczy. Uczeni żydowscy zgromadzeni przez króla Heroda nic nie wiedzieli, że Mesjasz król żydowski urodził się rzekomo przed wszystkimi wiekami, lecz na pytanie Heroda, gdzie ma się narodzić król żydowski?  odpowiedzieli Herodowi, że w ziemi judzkiej, bo tak napisał prorok, (Ew. Mateusza 2:6).

A ty, Betlejem Efrata, tak małe wśród judzkich pokoleń! Lecz właśnie z ciebie wyjdzie Ten, który będzie panował nad całym Izraelem. Swymi początkami sięga bardzo zamierzchłych czasów, do dni już dawno minionych. (Ks. Micheasza 5:1, Biblia Warszawsko-Praska)

Orzeczenie: “Swymi początkami sięga bardzo zamierzchłych czasów“ odnosi się do obietnicy wybawienia rodzaju ludzkiego z grzechu, którą Bóg od zamierzchłych czasów obiecywał mieszkańcom ziemi, (Ks. Rodzaju 3:15; (Ks. Rodzaju 22:18). Pismo Święte jasno wskazuje datę i miejsce urodzenia Mesjasza Syna Bożego, lecz teologowie trynitaryzmu sfałszowali metrykę urodzenia objawioną przez Boga i twierdzą, że Jezus-Logos został zrodzony w nieznanym przedwiecznym czasie. Pochodzić z Betlejem, to naprawdę liche pochodzenie, i nie ma się czym szczycić. Wyniosły duch Antychrysta zaprzecza że Mesjasz  jest człowiekiem, zrodzonym w Betlejem i twierdzi, że Jezus jest istniejącym już przed wszystkimi wiekami Bogiem, przez którego rzekomo wszystko się stało. Przed fałszywymi naukami, mającymi pojawić się w kościele chrześcijańskim przestrzegał braci chrześcijan apostoł Jan, który przepowiedział, że główną herezją będzie nauka, że Jezus jest wiecznym Bogiem Logosem, posiadającym tę samą substancję, co nieśmiertelny Jahwe Zastępów:  Wielu bowiem pojawiło się na świecie zwodzicieli, którzy nie uznają, że Jezus Chrystus przyszedł w ciele ludzkim. Taki jest zwodzicielem i Antychrystem. Umiłowani, nie każdemu duchowi wierzcie, lecz badajcie duchy, czy są z Boga, gdyż wielu fałszywych proroków wyszło na ten świat. Po tym poznawajcie Ducha Bożego: Wszelki duch, który wyznaje, że Jezus Chrystus przyszedł w ciele, z Boga jest. (1List Jana 4:1-2, Biblia Warszawska)

W zrozumieniu apostołów zdanie : “przyjść w ciele“ znaczy przyjść jako człowiek i greckie słowo “sarx“ jest synonimem odnoszącym w Piśmie Świętym się do ludzkiego ciała, czyli do człowieka: W ostatnich dniach – mówi Bóg – wyleję Ducha mojego na wszelkie ciało, (Dzieje Ap. 2:17, B T). I ogląda wszelkie ciało zbawienie Boże. (Ew. Łukasza 3:6, B G).

Jezus nigdy nie uczynił żadnej sugestii, że on jest prawdziwym Bogiem, a jego boskie czyny, były dziełem Ducha Bożego, który był z Jezusem (Jan 3:2; 14:10-11). Jezus mówił, że jedynym Bogiem jest tylko Ojciec: Ew. Jana 17:3; 20:17-18 BT. Świadectwa Pisma Świętego przeciwko bóstwu Pana Jezusa są jasne i nie budzą żadnych wątpliwości. Sam Pan Jezus wielokrotnie oświadczył, że jedynym Bogiem jest jego Ojciec:  Zwycięzcę uczynię filarem w świątyni Boga mojego i już z niej nie wyjdzie, i wypiszę na nim imię Boga mojego, i nazwę miasta Boga mojego, nowego Jeruzalem, które zstępuje z nieba od Boga mojego, i moje nowe imię. Kto ma uszy, niechaj słucha, co Duch mówi do zborów. (Apokalipsa 3:12-13, Biblia Warszawska)

Wszelki duch który wyznaje że Jezus jest logosem – nie jest z Boga:  Bóg w proroczym słowie objawił na czym będzie polegało zwiedzenie wszystkich chrześcijan przez Antychrysta, lecz to objawienie nie uchroniło chrześcijaństwa przed zwiedzeniem, ponieważ wielu czyta Pismo Święte, lecz nie poddają się jego nauce, dlatego nigdy nie zrozumieją i nie poznają prawdy. Zrozumcie wszyscy chrześcijanie!, że Jezus jest Synem Człowieczym zrodzonym z Marii, który umarł i swoją krwią obmył nas z grzechów naszych i wskrzeszony został z martwych dla usprawiedliwienia naszego:  Wszelki duch, który wyznaje, że Jezus Chrystus przyszedł w ciele, z Boga jest. Wszelki zaś duch, który nie wyznaje, że Jezus Chrystus przyszedł w ciele, nie jest z Boga. Jest to duch antychrysta, o którym słyszeliście, że ma przyjść, i teraz już jest na świecie. (1 List Jana 4:3, Biblia Warszawska)

Pismo Święte świadczy, że Jezus nie jest Bogiem, lecz te liczne świadectwa Pisma są przez trynitarne chrześcijaństwo przewrotnie interpretowane. Chrystus Pan wiedział jakie perturbacje jego naśladowcy będą w przyszłości przeżywali, co do jego osoby, dlatego po wskrzeszeniu go z martwych przez Boga Ojca, aby wykluczyć wszelkie wątpliwości, co do jego osoby, wielokrotnie przekonywał apostołów, że on nie jest Bogiem:   I rzekł im: Czemuście się zatrwożyli, i czemu myśli wstępują do serc waszych? Oglądajcie ręce moje i nogi moje, żemci ja jest on; dotykajcie się mnie, a obaczcie; bo duch nie ma ciała ani kości, jako widzicie, że ja mam. (Ew. Łukasza 24: 40 , Biblia Gdańska)

Czy po tym zdumiewającym zmartwychwstaniu Jezusa nie było wskazane, i nie zachodziła potrzeba, aby uczniom objawić, że on jest Bogiem Abrahama, Jakuba oraz Izaaka, natomiast Jezus tego nie uczynił, lecz przekonywał uczniów, że on jest człowiekiem. Jezus aby przekonać niedowierzających uczniów, że on jest osobą ludzką, poddaną wszystkim fizjologicznym, czyli naturalnym czynnością organizmu, powiedział do nich:   Czy macie tu coś do jedzenia? Podali Mu tedy kawałek pieczonej ryby, a On, wziąwszy jadł na ich oczach. (Ew. Łukasza 24:38-42, Biblia Tysiąclecia)

Mesjasz, który spożywa pokarmy podlega również naturalnym fizjologicznym procesom, którym Bóg, będący duchem nie podlega. (Dzieje Ap. 17:24-25, BT). Bóg, będący Duchem nie spożywa pokarmów a kto spożywa pokarmy, ten jest także zmuszony załatwiać fizjologiczne potrzeby i kto mimo tego twierdzi, że Jezus jest prawdziwym Bogiem, i człowiekiem w jednej osobie, ten nie jest z Boga. Święty Augustyn, aby uniknąć absurdu, że wcielony Bóg-Logos, przez którego rzekomo wszystko się stało, leżał trzy dni martwy w grobie, dowodził, że Jezus Chrystus wskrzesił się z martwych sam przez własną moc, lecz to jego twierdzenie jest w świetle Pisma absurdem: Dzieje Ap: 4:10; List do Rzymian 8:11; List do Ef 1:20; 1 List Piotra 1:20. Apostołowie świadczą, że Chrystus Pan był człowiekiem, który umarł i jako człowiek został przez Boga Ojca wskrzeszony z martwych (Dzieje Ap 2:32). Wyznanie wiary, Kościoła katolickiego że Jezus jest Bogiem, czyli duchem o dwóch bosko ludzkich naturach: “homousios“, nierozdzielnie ze sobą zjednoczonych, jest nauką demoniczną, czyli jak mówi apostoł Jan, jest nauką Antychrysta. Nieomylnym kryterium Pisma Świętego o ludzkiej naturze Jezusa Mesjasza, jest prawda, że Jezus jest synem Dawida, (Ew. Łukasza 1:68-69; 2 List do Tymoteusza 2:7-8). Sobór Chalcedoński (451) sprzeciwił się nauce Pisma, że Jezus jest synem Dawida orzekając, że Jezus jest, prawdziwym Bogiem i prawdziwym człowiekiem w jednej osobie przed wiekami z Ojca zrodzonym:

Idąc za świętymi Ojcami, uczymy jednogłośnie wyznawać, że jest jeden i ten sam Syn, nasz Pan Jezus Chrystus, doskonały w Bóstwie i doskonały w człowieczeństwie, prawdziwy Bóg i prawdziwy człowiek, złożony z duszy rozumnej i z ciała, współistotny Ojcu co do Bóstwa, współistotny nam co do człowieczeństwa, „we wszystkim… z wyjątkiem grzechu” (Hbr 4, 15). Przed wiekami zrodzony z Ojca jako Bóg, w ostatnich czasach narodził się dla nas i dla naszego zbawienia jako człowiek z Maryi Dziewicy, Bożej Rodzicielki. Katechizm Kościoła Katolickiego 467

Ten anty biblijny dogmat wyznawania Chrystusa metafizycznego, który został rzekomo “Przed wiekami zrodzony z Ojca jako Bóg“, który ponownie narodził się dla nas z Maryi Bożej Rodzicielki, nie jest ewangelią apostolską, lecz jest ewangelią Antychrysta: Jeśli bowiem przychodzi ktoś i głosi wam innego Jezusa, jakiegośmy wam nie głosili, lub bierzecie innego ducha, któregoście nie otrzymali, albo inną Ewangelię, nie tę, którąście przyjęli – znosicie to spokojnie. (2 List do Koryntian 11:4, Biblia Tysiąclecia).

Sofistyczne twierdzenia katolickich soborów są ewangelią fałszywą, sprzeciwiającą się prawdzie, że wykupienie rodzaju ludzkiego zostało osiągnięte przez śmierć Jezusa. (List do Kolosan 1:20; List do Hebrajczyków 2:14, BWP). Sobór w Chalcedonie orzekł, że natura Jezusa jest taką samą, jak natura Boga Ojca, co oznacza, że na golgocie nie nastąpiła śmierć Jezusa, ponieważ jest logicznym, że kto jest nieśmiertelnym Bogiem, ten nie może umrzeć:  Jeden i ten sam Chrystus Pan, Syn Jednorodzony, ma być uznany w dwóch naturach bez pomieszania, bez zamiany, bez podziału i bez rozłączenia. Nigdy nie została usunięta różnica natur przez ich zjednoczenie, lecz właściwości każdej z nich są zachowane i zjednoczone w jednej osobie i w jednej hipostazie (Sobór Chalcedoński: DS 301-302).

Jeżeli chalcedoński Jezus jest współistotny Bogu Ojcu, to jest on takim samym Bogiem jak Ojciec, to znaczy, że on wcale nie poniósł śmierci, i nie przelał swojej krwi na oczyszczenie naszych grzechów, ponieważ prawdziwy Bóg jest nieśmiertelnym Duchem, (1Tym 6:16; 1 List Jana 1:7,BT). Według trynitarnej sofistyki „Jezus-logos” , będąc rzekomo wiecznym i nieśmiertelnym bogiem nie mógł, ani umrzeć, ani też przelać swojej krwi na oczyszczenie naszych grzechów, lecz sednem Bożej Ewangelii jest prawda, że odkupienie rodzaju ludzkiego zostało osiągnięte przez śmierć i przez przelanie krwi Baranka Bożego:

I mówi do mnie jeden ze Starców: Przestań płakać: Oto zwyciężył Lew z pokolenia Judy, Odrośl Dawida, tak że otworzy księgę i siedem jej pieczęci. (…) I zaśpiewali nową pieśń tej treści: Godzien jesteś wziąć księgę i zdjąć jej pieczęcie, ponieważ zostałeś zabity i odkupiłeś dla Boga krwią swoją ludzi z każdego plemienia i języka, i ludu, i narodu, (Księga Apokalipsy 5:5.9),

Mesjasz przepowiedziany przez proroków i oczekiwany przez Izraela jest człowiekiem z nieba, ponieważ został powołany do egzystencji przez samego Boga: (Ks. Psalmów 22:10-11; Izajasza 42:1; Ew. Łukasza 1:31-32, BT), którego Bóg Ojciec osobiście namaścił i napełnił mocą swego Ducha. (List do Hebrajczyków 1:9, Biblia Warszawsko-Praska) Mesjasz nie jest stwórcą świata, lecz jest człowiekiem zrodzonym na świat przez Boga Ojca z dziewicy Marii (Ew. Łukasza 1:35)

Każdy, kto wierzy, iż Jezus jest Chrystusem, z Boga się narodził, a każdy, kto miłuje tego, który go zrodził, miłuje też tego, który się z niego narodził. (1 List Jana 5:1, Biblia Warszawska)

Nic więcej nie mówi Pismo o Mesjaszu, jak tylko to, że on jest człowiekiem, zrodzonym na świat przez Boga Ojca w oznaczonym czasie. Duch, który implikuje Mesjaszowi, że jest Bogiem równym Bogu Ojcu i stwórcą świata – nie jest z Boga:

“ma być uznany w dwóch naturach bez pomieszania, bez zamiany, bez podziału i bez rozłączenia“ (Sobór Chalcedoński 451),

Wielu bowiem pojawiło się na świecie zwodzicieli, którzy nie uznają, że Jezus Chrystus przyszedł w ciele ludzkim. (2 List Jana 1:7, Biblia Tysiąclecia)

Zapierać się Mesjasza, to znaczy twierdzić, że Mesjasz jest Bogiem, to jest ta przyczyna zamieszania, która przez wiele wieków była przyczyną wojen i przelewu krwi. Fundamentalną prawdą Bożej Ewangelii jest prawda, że Mesjasz jest Synem Człowieczym, który życie otrzymał od Boga, i kto tę naukę wyznaje, ten jest z Boga:  Wyszli oni z nas, lecz nie byli z nas; bo gdyby byli naszego ducha, pozostaliby z nami; a to stało się po to, aby wyszło na jaw, że nie wszyscy są naszego ducha. Wy natomiast macie namaszczenie od Świętego i wszyscy jesteście napełnieni wiedzą. (1 List Jana 2:19-20, Biblia Tysiąclecia)

Bóg Ojciec nie zrodził drugiego Boga, ponieważ jest rzeczą niemożliwą, aby jeden i ten sam rodził siebie samego, dlatego rodzący Ojciec wraz z zrodzonym Synem nie są jednym Bogiem:  Każdy, kto wierzy, że Jezus jest Mesjaszem, z Boga się narodził, i każdy miłujący Tego, który dał życie, miłuje również tego, który życie od Niego otrzymał. (1 List Jana 5:1, Biblia Tysiąclecia)

Duch Szatana nie uznaje różnicy pomiędzy Stwórcą a stworzeniem i twierdzi, że syn jest równy ojcu, a Ojciec synowi. Antychryst sługa Szatana nie został w prawdzie lecz czyni zamieszanie, którego celem jest zniwelować różnicę pomiędzy Bogiem Ojcem a Mesjaszem zrodzonym, przez Boga Ojca. Bóg Ojciec nie otrzymał życia od syna, lecz syn otrzymał życie od Ojca. (Ew. Jana 5:26; 6:57). Mesjasz proroków apostołów nie jest Bogiem katolickich soborów, które z Syna czynią Ojca, a z Ojca czynią Syna. Ta nauka nie jest z Boga i kto tak naucza, ten nie ma Boga:  Po tym poznawajcie Ducha Bożego: Wszelki duch, który wyznaje, że Jezus Chrystus przyszedł w ciele, z Boga jest. Wszelki zaś duch, który nie wyznaje, że Jezus Chrystus przyszedł w ciele, nie jest z Boga. Jest to duch antychrysta, o którym słyszeliście, że ma przyjść, i teraz już jest na świecie. (1 List Jana 4:2-3 Biblia Warszawska).

Nie jest prawdą to, co przyszło po apostołach, podyktowane przez cesarzy i papieży, lecz prawdą jest to, co było od początku. Apostoł Jan podał nam nieomylną regułę rozpoznania fałszywej nauki, że kto nie wierzy temu, co mówią Mojżesz i prorocy, ten nie jest z Boga:  My jesteśmy z Boga. Ten, który zna Boga, słucha nas. Kto nie jest z Boga, nas nie słucha. W ten sposób poznajemy ducha prawdy i ducha fałszu. (1 List Jana 4:6, Biblia Tysiąclecia)

Natchniony duchem Bożym apostoł Jan napisał, że osoba Mesjasza stanie się w przyszłości przedmiotem matactw i takimi są właśnie sofizmaty ogłoszone w Chalcedonie: “że z prawdziwego Boga drugi prawdziwy Bóg wyszedł“ oraz, że Mesjasz posiada “dwie nierozdzielne natury“. Czy Mojżesz, prorocy oraz apostołowie nie znali prawdziwego Boga? Czy dopiero sobory zwołane z inicjatywy rzymskich cesarzy, i pod ich przewodnictwem musiały pouczyć pierwotnych chrześcijan, w jakiego Mesjasza mają wierzyć? Czy nauka naszego Pana Jezusa i apostołów nie była dostatecznie jasna i wystarczająca, ażeby rzymscy cesarze oraz papieże musieli dopiero w IV-VI wieku na nowo zdefiniować wyznawcom Chrystusa istotę prawdziwego Boga oraz istotę Mesjasza? O przyjściu tego fałszywego ducha na świat, który twierdzi, że Jezus jest wiecznym Bogiem przepowiadali apostołowie i ten fałszywy duch całkowicie opanował nominalne chrześcijaństwo, które wyznaje fałszywą ewangelię:

Dlatego Bóg dopuszcza działanie na nich oszustwa, tak iż uwierzą kłamstwu, aby byli osądzeni wszyscy, którzy nie uwierzyli prawdzie, ale upodobali sobie nieprawość. Lecz my zawsze winniśmy dziękować Bogu za was, bracia umiłowani przez Pana, że wybrał was Bóg do zbawienia jako pierwociny przez uświęcenie Ducha i wiarę w prawdę. (2 List do Tesaloniczan 2:11-13, Biblia Tysiąclecia).